Wakacje z Martinem - Katarzyna Rebuś-Gumółka

Reflow text when sidebars are open.
Malwina?
Przy telefonie, z kim mam przyjemność?
To ja Iza, nie poznajesz własnej kumpeli?
Rzeczywiście! Przepraszam cię najmocniej, ale jestem tak rozkojarzona, że myślenie przychodzi mi dziś z trudem- usprawiedliwiała się roześmiana i w pełni już obudzona Malwina.
Nie, to ja przepraszam, bo za wcześnie dzwonię, ale nie mogłam wytrzymać i chwyciłam za telefon nie biorąc pod uwagę faktu, że możesz jeszcze spać- tłumaczyła się podekscytowana Iza.
Ale coś się stało? - zapytała z niepokojem Malwina.
Nic złego- zapewniła ją przyjaciółka- Dostałam super propozycję wyjazdu.
Jakiego wyjazdu?
Pamiętasz, jak zastanawiałyśmy się ostatnio nad tym, co będziemy robić podczas tegorocznych wakacji i nie mogłyśmy niczego wymyślić?
No tak, pamiętam, czyżbyś wpadła na jakiś pomysł?
Babcia zaproponowała, żebym do niej przyjechała na jakiś czas. Wiesz, że ona po śmierci dziadka założyła gospodarstwo agroturystyczne?
Tak, wiem, ale co to ma wspólnego ze mną? - zapytała nieco zniecierpliwiona Malwina, bo właśnie poczuła, że jej jajecznica spaliła się na węgiel, a patelnia za chwilę będzie do niczego.
No jak to co?! Jedziesz ze mną!
Co? Ja? Ale...
Żadne ale! Sama przecież mówiłaś, że musisz odpocząć od zgiełku miasta, spalin i w ogóle od wszystkich i wszystkiego.
Ale ja teraz nie mam czasu na takie wyjazdy, bo muszę pisać pracę naukową- wymigiwała się Malwina.
Oj przestań ciągle z tą nauką, przecież są wakacje! Tobie też się coś należy od życia. Zresztą książki możesz zabrać ze sobą na wieś- przekonywała Iza- Pomyśl, tam będziesz mieć ciszę, spokój, świeże powietrze, kontakt z naturą. Normalnie raj na ziemi. Tam się bardziej skupisz niż tutaj. Poza tym, jeśli ci się nie spodoba, to zawsze możesz wrócić do domu.
Malwina uśmiechnęła się do siebie i przyznała rację przyjaciółce:
Dobra, przekonałaś mnie. Rzeczywiście powinnam odpocząć, odkąd Szymon wyjechał źle sypiam, a trochę wiejskiego powietrza mi na pewno nie zaszkodzi. Praca naukowa może trochę poczekać. W końcu badania mówią o tym, że wydajny pracownik, to wypoczęty pracownik.
No widzisz, same plusy tego wyjazdu- poparła rozważania przyjaciółki Iza.
A kiedy chcesz wyjechać? - zapytała Malwina.
Jutro około ósmej rano wpadnę po ciebie samochodem.
Nie sądziłam, że aż tak szybko będziesz chciała tam pojechać- zdziwiła się wysoka blondynka o szarych oczach.
Nie ma sensu czekać, bo nasze miejsce mogą zająć inni letnicy. Babcia ma naprawdę sporo chętnych na wakacje u niej w domu. Nawet nie wiesz, jak tam jest malowniczo.
Ok., to jesteśmy umówione- odparła już zupełnie przekonana Malwina- Do zobaczenia.