W progu, czyli opowieść o zaklinowaniu - Marek Śliwiński

Kup ebooka

3.52 zł
2.92 zł (2,99 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wizyta u Pana F

Z Panem F witamy się bez słów

nie potrzeba dzień dobry ani cześć

szkoda oddechu i czasu.

Pytam go co nowego

nie u niego naturalnie,

u wszystkich innych

ten był w górach

tamta skróciła włosy

ktoś znowu się ośmieszył

albo umarł tragicznie.

Pan F to mój informator

przewodnik po świecie i życiu

ale wstyd się do tego przyznać.

Zna wszystkich moim przyjaciół

a nawet tych którzy nimi nie są

Okazuje mi wszystkie uczucia

a zarazem nie uczy żadnego.

Czasem mam wrażenie

że Pan F nie chce żebym odchodził

rozmawiamy godzinami

a on tylko się cieszy gdy mija czas.

Wydaje się, że trzyma mnie na łańcuchu.

Tak jakbym chciał odejść ale nie mógł.

Kiedy go pytam czy wie co to miłość

żartobliwie podaje mi definicję

Niestety wiem, że to nie żart

i że tak naprawdę nie ma o niej pojęcia.

Wie tylko to co usłyszy od innych.

Brak mu jakiejkolwiek wyobraźni.

Mimo to wiem, że może zastąpić mi innych przyjaciół.

Wiem, że mnie nie zawiedzie

i że odpowie nawet wtedy gdy nie będzie znał odpowiedzi.

Nie jestem pewien czy go kocham czy nienawidzę.

Spotkania z nim to raczej iluzja.

Iluzja bez której trudno dziś żyć

Dlatego wiem jedno - jutro znów przyjdę

nie przywitam się

porozmawiamy

i wyjdę

starając się

samotnie

daremnie

wywalczyć dla siebie lepszą rzeczywistość.

Czytanie poezji

Kiedy czytam poezję

czuję że się przemieszczam

krzesło znika

stół znika

znika wskazówka.

Widać słowa i spacje

powtarzające się litery

zawieszone w przestrzeni

na niewidzialnych sznurkach

łagodnie powiewają

na wietrze

natchnienia.

Chyba trafiłem

to tutaj jest Wszędzie

zaczynam krążyć po jakimś dziwnym okręgu

gubię się i odnajduję

znów dostrzegam

pomieszczenie

okno

i świat za szkłem

wydaje się jakbym był

po drugiej stronie lustra

ale jest to uczucie przyjemne.

Słyszę dumną pieśń ptaków

czuje zapach wiosny

widzę człowieka

czuję jego dotyk

widzę jak cierpi

a potem doznaje olśnienia

mówię witaj nieznajomy

choć tak naprawdę znam go bardzo dobrze.

Nagle nie ma go już przede mną

znikł

jestem za to ja

sam

z powrotem

zmieniony.