W kleszczach totalitaryzmów. Łukasz Ciepliński (1913-1951) - Zbigniew K. Wójcik

Kup ebooka

40.01 zł
30.01 zł (10,00 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wiek XX przyniósł narodom chrześcijańskiej w swej istocie Europy wiele nowych idei. Przy próbie ich analizy dominuje jednak pojęcie dalekie od chrześ­cijaństwa - totalitaryzm. Bo przecież, obok ukształtowanych jeszcze w XIX w. form państw liberalno-demokratycznych, ubiegłe stulecie to czas rozpanoszenia się totalitarnych ideologii, bezbożnictwa, wojen oraz ludobójstwa. Stąd i bolesne skutki totalitaryzmów u władzy, zarządzających emocjami tłumu dyktatur - komunistycznej i nazistowskiej, których zaistnienie Alain Besançon (1932-2023) nazwał "przekleństwem wieku". Formy zaś rządu wynikające z ich roszczeń do totalnego panowania nad światem "najlepiej charakteryzuje slogan Trockiego o "permanentnej rewolucji""1.

W takich to państwach - nazistowskiej Rzeszy Wielkoniemieckiej (Grossdeutsches Reich) i komunistycznej Rosji (ZSRS2) - znaczna część Europejczyków musiała żyć bądź też utrzymywać z nimi, z konieczności, relacje. Z powodów geopolitycznych Polska doświadczyła totalitaryzmu w obydwu postaciach, wobec czego los kilku pokoleń Polaków był wprost tragiczny. I chociaż było to stulecie niespotykanego w dziejach świata postępu technicznego i rozwoju cywilizacyjnego, to przecież wielu z nich nie było dane przeżyć nawet połowy tego czasu. Zostali zabici, a ciała ich rzucono często w miejsca nieznane do dziś.

Są atoli powody, by twierdzić, że w PRL równie trudne było samo opisywanie losów tych ludzi. Komuniści mieli poczucie władzy nie tylko wobec Polaków żyjących, lecz także wobec ich historii, wyznając zasadę: "kto rządzi przeszłością, w tego rękach jest przyszłość; kto rządzi teraźniejszością, w tego rękach jest przeszłość"3. Polskie dziedzictwo narodowe zaczęto więc dzielić na "postępowe" i "wsteczne", eksponując w historiografii to pierwsze, drugie zaś usuwano namargines lub cenzurowano. Spośród szeregu drastycznych ingerencji polityki w dzieje najnowsze Polski rolę kamienia węgielnego odegrało uznanie stalinowskiej wersji paktu Ribbentrop-Mołotow4 za "prawdę" niepodlegającą krytyce ani dyskusji. Toteż jednym z negatywnych skutków tego stanu rzeczy była - jak zauważył Stanisław Salmonowicz (1931-2022) - "generalnie prymitywna destrukcja dorobku II Rzeczypospolitej"5.

W liście do Stefana Kieniewicza (1907-1992) z 18 listopada 1989 r. Henryk Wereszycki (1898-1990) napisał znamienne słowa: "Historiografia nasza zna­lazła się w sytuacji, w której niewiele zależy od historyków. [...] Z chwilą, kiedy dostaliśmy się we władzę państwa totalitarnego, historycy uzależnili się całkowicie niemal od polityki władz wobec historiografii"6. Mało kto podjął tę kwestię, chociaż okoliczności zdawały się być sprzyjające7. Jeśli jednak Wereszycki miał rację, to rodzi się pytanie o skutki tego uzależnienia, gdyż - jak zideologizowana była tzw. Polska Ludowa, tak ideologią nasycona została historiografia. Przy tym 45 lat dyspozycyjności historyków, kiedy to z "etyki pozostała tylko obłuda", odcisnęło trwały ślad w naukach historycznych. Można postawić tezę, że doszło do przerwania ciągłości polskiej historiografii, a na pewno do jej zakłócenia, tak w zakresie historii właściwej, metodologii, jak i historii historiografii. Tradycyjne polskie szkoły historyczne zostały unicestwione, trudno zaś uznać, by w III Rzeczypospolitej wykrystalizowały się nowe8, toteż współcześnie historycy dzielą się w zasadzie na obrońców historiografii PRL i tych pozostałych.

Łukasz Ciepliński wychował się w II Rzeczypospolitej, kraju wolnym i demokratycznym, chociaż od 1926 r. poniekąd autorytarnym. Owo wyśnione przez poetów romantyzmu państwo opierało się bowiem na autorytecie Józefa Piłsudskiego (1867-1935), postaci uważanej w przestrzeni publicznej za twórcę Polski Odrodzonej i niejako jej uosobienie. Przekonanie to podzielała duża część społeczeństwa, skłonna sądzić - jak zauważył Adolf Bocheński (1909-1944) - że "obok sejmujących stanów [...], które uchwaliły konstytucję, źródłem prawa, najsilniej chyba odczuwanego, jest Józef Piłsudski". Przeto, na równi z Wojskiem Polskim i konstytucją, właśnie marszałek Piłsudski był trzecim filarem rządów pomajowych, zaś "norma pochodząca od niego posiadała większą siłę atrakcyjną od woli większości narodu, przepuszczonej przez filtr konstytucji"9.

Współcześnie zauważalny jest brak solidnej debaty o Polsce i Polakach w XX w., przy czym dość bezrefleksyjnie powiela się krytyczne opinie rywali sanacji czy faryzejskie zarzuty komunistów o faszyzacji kraju, toteż nie dopracowano się spójnej oceny II Rzeczypospolitej w sferze polityczno-gospodarczej i personalnej10. A przecież była ona odzwierciedleniem tamtych czasów, ich cech dodatnich i zjawisk ujemnych. Wiązał się z tym rozpoczęty po 1914 r. "nieprawdopodobny wręcz rozrost państwa, a co za tym idzie jego zdolności niszczycielskich i tendencji do gnębienia ludzi"11. Położona między wrogimi potęgami, z działającymi na ogół odśrodkowo mniejszościami narodowymi, Polska poszukiwała dopiero swego miejsca wśród państw Europy. Polacy budowali od podstaw struktury władzy i walczące o wytyczenie granic siły zbrojne, unifikując system prawny, gospodarkę, tworząc spójny system oświaty i wychowania, w tym kształcenia dla potrzeb wojska. Dlatego też zarówno sukcesy, jak i porażki Polski były i znaczne, i znaczące12. Trzeba je rzetelnie zbadać i sprawiedliwie ocenić - ale według miary tamtej epoki, a nie dzisiejszych o niej, często zideologizowanych, wyobrażeń.

Ujęta w ramy porządku wersalsko-ryskiego Polska znalazła się w fatalnym położeniu geopolitycznym. Dwaj rywale polityczni, a zarazem twórcy odrodzonego państwa - Józef Piłsudski i Roman Dmowski (1864-1939) - dobrze zdawali sobie z tego sprawę13. Pod koniec lat trzydziestych XX w. Polacy stanęli przed zabójczą alternatywą: walczyć na dwóch frontach w obronie niepodległości czy sprzymierzyć się z jednym wrogiem przeciwko drugiemu? Józef Beck (1894-1944) ogłosił wolę obrony Rzeczypospolitej i honoru Polaków, pokładając nadzieję w sojuszach14. Tyle tylko, że rozbrojeni moralnie Francuzi i wtórujący im w obłudzie Brytyjczycy, nie chcąc umierać za Pragę, wybrali w Monachium hańbę, nie peace with honor, jak mniemał Neville Chamberlain (1869-1940). A wojnę - co przewidział Winston Churchill (1874-1965) - dostali i tak.

Polakom druga wojna światowa jawi się jako szereg klęsk i utrata suwerenności na półwiecze. I to pomimo ciągłego udziału wojsk polskich w walkach z Niemcami, toczonych na lądzie, wodzie i w powietrzu. Na marne też poszło męczeństwo żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego, ginących w boju, maltretowanych przez Gestapo i NKWD. W czasie, gdy Brytyjczycy, Francuzi czy Włosi cieszyli się z nas­tania pokoju, generalissimus Stalin (1878-1953) za żelazną kurtyną urządzał Europę na sowiecką modłę. Polacy zaś mogli zaakceptować kolejną hegemonię bądź podjąć budowę antysowieckiej konspiracji w oparciu o egzystujące na wychodźstwie polskie "państwo bez ziemi"15. Stąd odwieczna polska alternatywa - "bić się czy nie bić?"16 stała się znów aktualna.

We wstępie do swej książki pt. W potrzasku dziejowym. WiN na szlaku AK. Rozważania i dokumentacja, będącej wyrazem dość subiektywnego spojrzenia na dzieje Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość", ksiądz Stanisław Kluz (1917-1982)17 zawarł frazę: ""Wolność i Niezawisłość" na szlaku Armii Krajowej"18. Można sądzić, że - w przekonaniu emigracyjnego autora - Zrzeszenie "WiN" było spadkobiercą Armii Krajowej, stanowiąc ostatnie ogniwo w szeregu tajnych organizacji: Służba Zwycięstwu Polski - Związek Walki Zbrojnej - Armia Krajowa - Organizacja "Nie" - Delegatura Sił Zbrojnych na Kraj, wreszcie Ruch Oporu bez Wojny i Dywersji "Wolność i Niezawisłość". Teza o ciągłości tych organizacji nie jest nowa, istniały jednak między nimi różnice. O ile SZP i ZWZ-AK były organizacjami wojskowymi, o tyle "Nie", DSZ, a zwłaszcza WiN, dążąc do odzyskania przez Polskę niepodległości, miały charakter polityczny. Natomiast kontynuacja dotyczyła bardziej sfery personalnej, bo chociaż w Zrzeszeniu "WiN" znalazło się wielu nowych działaczy, to kierownictwo spoczywało głównie w rękach akowskich weteranów, o czym świadczą biografie osób walczących z Niemcami i Rosjanami (Sowietami)19.

*

Biografistyka historyczna (gesta) uchodzi w tradycji europejskiej za jeden z filarów dziejopisarstwa, obok kronikarstwa (historia) i rocznikarstwa (annales). Stąd można powtórzyć za Hugh Seton-Watsonem (1916-1984), że "historia pomijająca osobowość i charaktery czołowych postaci nie ma prawa do nazywania się historią"20. I choć słychać czasem opinie o żywotopisarstwie, że jest mniej twórczym gatunkiem pisarstwa historycznego, to - jak zauważył Władysław Zajewski - "napisanie biografii wybitnej osobowości, męża stanu, jest marzeniem wielu historyków"21. Jednak współczesna biografistyka polska przeżywa czas niepewności i swoistych zahamowań22. Pomimo tego, że po 1989 r. otwarto niedostępne dotąd archiwa, nie nastąpił wzrost zainteresowania badaniami biograficznymi, zwłaszcza dotyczącymi postaci z kręgu przywódców II Rzeczypospolitej. Można nawet odnieść wrażenie obecnej wśród historyków niechęci do pisania biografii sterników Polski czasu wojny i opozycji antykomunistycznej po wojnie. Stąd brak współcześnie biografii premierów, delegatów rządu na kraj, wodzów naczelnych, dowódców ZWZ-AK i czołowych polityków, prócz Stanisława Mikołajczyka (1901-1966), Józefa Becka czy Stefana Korbońskiego (1901-1989)23, które to wyjątki potwierdzają tylko regułę. Podobnie rzecz ma się z prezesami Zarządu Głównego WiN - Janem Rzepeckim (1899-1983), współautorem deklaracji ideowej O wolność Obywatela i Niezawisłość Państwa, Janem Szczurkiem-Cergowskim (1897-1972), Franciszkiem Niepokólczyckim (1900-1974), Wincentym Kwiecińskim (1916-1984) czy Łukaszem Cieplińskim. Nie dziwi więc, że autorem dociekliwej pracy o Michale Tokarzewskim-Karaszewiczu (1893-1964) nie był historyk zawodowy, lecz pasjonat historii, Daniel Bargiełowski (1932-2016)24.

Jeszcze gorzej jest z kierownictwem partyjno-rządowym pierwszej dekady Polski zwanej oficjalnie Ludową25. Mentalność komunistycznych prominentów obrazują poniekąd wywiady Teresy Torańskiej (1944-2013). Brak jednak rzetelnych biografii Bolesława Bieruta (1892-1956), Hilarego Minca (1905-1974), Stanisława Radkiewicza (1903-1987), a nawet Józefa Cyrankiewicza (1911-1989), przy niezbyt udanych próbach opisania życia Jakuba Bermana (1901-1984) czy Jerzego Borejszy (1905-1952)26.

Przyczyną jest impas biografistyki. I mniej tu chodzi o względy metodologiczne i spory zwolenników "historii historyzującej" ze szkołą historii społeczno-gospodarczej, a bardziej o praktykę. Skutkiem doktrynerstwa władz PRL, cenzury i manipulacji faktami oraz braku wolności badań naukowych27 stało się zjawisko biografii niepełnych28. Także prace emigracyjne dotknęła ułomność wynikająca z ograniczeń. Wobec wymogu nienarażania na represje żyjących w kraju weteranów, cechowała je bowiem "znamienna właściwość: były to opisy odpersonalizowane"29. Dlatego wciąż aktualny pozostaje postulat podjęcia badań biograficznych na szerszą skalę, zwłaszcza sylwetek kreatorów polskiej polityki lat 1935-1956, jak i konieczność opracowania od nowa życiorysów wielu postaci z dziejów najnowszych Polski.

Osoba Łukasza Cieplińskiego nie cieszyła się w PRL zainteresowaniem oficjalnej historiografii. Jako prezes IV Zarządu Głównego WiN znajdował się na indeksie cenzury i rzetelny opis jego poczynań był niemożliwy. Przeszkodę stanowił też brak dostępu do zamkniętych w tajnych archiwach źródeł. Dopiero przejęcie po 1989 r. przez archiwa państwowe zasobów PZPR, a po 1999 r. przez Instytut Pamięci Narodowej akt Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego rozwiązało problem. Jednak korzystanie z nich nastręcza trudności związane z ich wiarygodnością30. Pomocne mogą być tu rady klasyków: Władysława Konopczyńskiego (1880-1952), by źródła poddać "analizie krytycznej, konfrontując je z wszelkimi dostępnymi źródłami ubocznymi"31, czy Stanisława Kościałkowskiego (1881-1960), ujmującego krytykę jako "czynność oddzielania rzeczy wartościowych od bezwartościowych, dobrych od złych, wiarygodnych od niewiarygodnych, autentycznych od nieautentycznych, prawdy od nieprawdy"32. Jednocześnie Ciepliński był celem dezinformacji służb specjalnych33. Jeżeli cokolwiek o nim oficjalnie pisano, to fałszywie bądź ukazując go w złym świetle. Niemniej jednak, dla weteranów AK i WiN stanowił uosobienie heroizmu; dlatego w PRL podlegał skrajnie odmiennym ocenom34.

Celem niniejszej monografii jest ukazanie życia Łukasza Cieplińskiego, oficera i dowódcy struktur terenowych ZWZ-AK, którego zalety charakteru i zbieg zdarzeń politycznych uczyniły w tzw. Polsce Ludowej przywódcą największej tajnej organizacji antykomunistycznej. Jest to biografia pretekstowa, w której postać Cieplińskiego odgrywa rolę przewodnika po zdarzeniach o znaczeniu regionalnym i ogólnokrajowym. Ukazuje przy tym wagę czynnika krajowego w heroicznej grze o odzyskanie przez Polskę niepodległości.

Praca ma charakter personalistyczny. Analizując życie i czyny jej bohatera, konieczne jest bowiem odniesienie do konkretnych postaci, owych personae dramatis - nauczycieli, współpracowników, polityków, w tym sprawców wojny. Wszak za każdą instytucją, decyzją bądź zaniechaniem stały konkretne, przeważnie znane z imienia i nazwiska osoby. Tłem historycznym opracowania jest wysiłek Polaków w walce z Niemcami i Rosjanami.

Postaci Cieplińskiego poświęcono dotąd cztery książki - jedna dotycząca całości życia, trzy zaś jego części35. Ogłoszono też kilka dokumentów obrazujących jego działalność, głównie w 1944 r. i w tzw. Polsce Ludowej, oraz szereg artykułów i biogramów36. Uzupełnieniem są nieliczne wspomnienia współpracowników37. Jest to więc bibliografia skromna. W istocie niedostatek jest bardziej znaczący, bo praca Gabriela Brzęka (1908-2002), przestarzała, oparta na wąskiej bazie źródłowej, ma charakter wspomnieniowy. Wiele zatem względów wskazuje na potrzebę zbadania wieloaspektowej służby niepodległościowej Cieplińskiego, przy jednocześnie krytycznej, zgodnie ze stosowanymi w nauce historii kryteriami, ocenie faktów - jego decyzji, wyborów i postaw.

Do klasycznych wydawnictw źródłowych, wśród których dominuje Armia Krajowa w dokumentach, dołączyły po 1989 r. publikacje krajowe dokumentów AK i organizacji niepodległościowych, jak wydane przez weteranów, głównie staraniem Mieczysława Huchli (1920-2010), opracowanie Zrzeszenie "Wolność i Nieza­wisłość" w dokumentach czy wybór akt z archiwum Stefana Rostworowskiego (1907-1981)38. Uzupełniają je źródła oraz prace o strukturach Polskiego Państwa Podziemnego39 i oporze antykomunistycznym w Polsce powojennej40. Dalece niepełnym dodatkiem są wydawnictwa obce, polskie tłumaczenia dokumentów partyjnych oraz organów bezpieczeństwa publicznego ZSRS i tłumaczenia wydawnictw niemieckich41.

Chociaż Zrzeszenie "WiN" nie doczekało się monografii, to opracowano szereg publikacji traktujących o jego strukturach regionalnych42. Z inicjatywy Andrzeja Zagórskiego (1926-2007)43 wydawane są od 1992 r. "Zeszyty Historyczne WiN-u", zawierające artykuły, dokumenty i biogramy z dziejów organizacji niepodległościowych lat 1939-1956. Dużą wartość przedstawiają "Studia Rzeszowskie" i biograficzne serie wydawnicze44. Dane osobowe generałów i oficerów Wojska Polskiego podano na podstawie publikacji źródłowych45. Przydatne są też bibliografie polskich wydawnictw konspiracyjnych autorstwa Władysława Chojnackiego (1920-1991)46.

Osobny problem to ideologicznie motywowane bezprawie, dokonane przez komunistów na Cieplińskim i innych obywatelach tzw. Polski Ludowej uznanych za jej wrogów. Stąd zasadna jest prezentacja zadań i kadr organów bezpieczeństwa publicznego i wojskowego wymiaru sprawiedliwości lat 1944-195547. Nie mniej istotna kwestia to instrumentalne traktowanie przez nie prawa, w tym prawa karnego, i stosowanie zbrodniczych metod śledczych, zarówno zgodnych z komunistycznym prawodawstwem, jak i tych w jego świetle bezprawnych48.

Możliwość poszerzenia wiedzy daje przede wszystkim kwerenda archiwalna, uzupełniona relacjami świadków wydarzeń, dlatego dążeniem autora niniejszej publikacji było dotarcie do dokumentów znajdujących się w archiwach krajowych (państwowych, kościelnych, prywatnych) i zagranicznych. Dokumenty wytworzone w Obwodzie oraz Inspektoracie ZWZ-AK Rzeszów zawiera Spuścizna Edwarda Brydaka i Michała Beresia, przechowywana w Bibliotece KUL w Lublinie. Niestety, Archiwum Andrzeja Zagórskiego nie zostało w pełni opracowane i wciąż jest częściowo niedostępne. Kluczowym źródłem są zasoby Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, zawierające dokumenty dotyczące Cieplińskiego i jego współpracowników. Uzupełniają je akta Wojskowego Biura Historycznego w Rembertowie, Archiwum Akt Nowych w Warszawie, oddziałów terenowych Archiwum Państwowego, Archiwum Archidiecezjalnego w Przemyślu, Studium Polski Podziemnej w Londynie, a także zbiory autora niniejszej publikacji, zgromadzone głównie w ramach badań dziejów diecezji przemyskiej obrządku łacińskiego lat 1939-1945, prowadzonych w latach 1985-1989 pod egidą Zakładu Geografii Historycznej Kościoła w Polsce Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, kierowanego przez prof. Jerzego Kłoczowskiego (1924-2017)49.

Nieustanny proces przechodzenia rzeczywistości w historię jest zjawiskiem, z którego nieczęsto zdajemy sobie sprawę. Dla historyka fakt ten stwarza możliwość pracy nie tylko w archiwach, lecz także wysłuchania relacji świadków historii. Autor niniejszej publikacji miał to szczęście, że dane mu było spędzić wiele dziesiątków godzin na rozmowach z weteranami, a szczególnie z Michałem Beresiem (1911-1996), ks. Mieczysławem Bossowskim (1915-1994), ks. Józefem Czyżem (1908-1985), Józefem Frankiewiczem (1914-1994), Aleksandrem Grubą (1909-1993), Mieczysławem Huchlą, prof. Janem Łopuskim (1917-2019), ks. Michałem Sternalem (1905-1992), Mieczysławem Urbanikiem (1916-2005), Janiną Wierzbicką-Kopeć (1924-2021), a zwłaszcza z Andrzejem Zagórskim, który ponadto udostępniał swe bogate zbiory archiwalnych dokumentów i fotografii, komentując je i na bieżąco objaśniając. Bez tych rozmów, bez niejako unaocznienia realiów i atmosfery okupacyjnych dni - czego nie da badaczowi nawet najbardziej zasobne archiwum - praca ta byłaby znacznie uboższa.

Pomimo szerokiej kwerendy, rekonstrukcja wielu wydarzeń okazała się niemożliwa. Dane, do których udało się dotrzeć, były często niepełne bądź niedokładne, a nawet wzajemnie sprzeczne; można też odnieść wrażenie, że w spisanych po latach relacjach weterani nadrabiali czasem braki pamięci wyobraźnią. Z tych też względów praca niniejsza nie rości sobie pretensji do pełnego wyświetlenia biografii Cieplińskiego.

Ramy czasowe pracy obejmują okres życia bohatera: lata 1913-1951. Niemniej jednak, rozszerzono je znacząco w obie strony - o lata stanowiące antecedencje dla biografii oraz, przy omawianiu form pamięci o nim, doprowadzając aż do czasów współczesnych. Przyjęty układ chronologiczno-rzeczowy umożliwił ukazanie ciągu zdarzeń i zagadnień ogólnonarodowych na każdym z etapów życia bohatera.

Podejmując próbę napisania biografii wplecionej w dzieje II Rzeczypospolitej i pierwszych lat tzw. Polski Ludowej, biograf staje przed zawiłą kwestią powiązania periodyzacji tej części dziejów Polski z życiorysem jednostki, co w konsekwencji rzutować musi na konstrukcję pracy. Składa się ona z dwóch części. Tom 1: Prawość i męstwo, zawiera sześć rozdziałów, obejmujących lata 1913-1945. Tom 2: W kręgu polityki - to dwa rozdziały dotyczące lat 1945-1951 (w przygotowaniu).

W tomie pierwszym - Rozdział I: Wzrastanie przedstawia życie Cieplińskiego od urodzenia, przez edukację, aż do służby w pułku liniowym. Rozdział II: Walka zbrojna to rys drogi Europy ku wojnie oraz wojna obronna 1939 r. widziana z perspektywy dowódcy kompanii, wyprawa na Węgry, aresztowanie i ucieczka z więzienia. Treścią Rozdziału III: Na przedpolu i Rozdziału IV: Droga ku powstaniu jest służba Cieplińskiego w strukturach ZWZ-AK. Z kolei Rozdział V: Zawiedzione nadzieje i Rozdział VI: Na straconej pozycji to dramatyczne szukanie drogi w realiach "Polski Lubelskiej" oraz pytanie: co dalej?

Natomiast dwa rozdziały tomu drugiego noszą tytuły: W służbie wolności i niepodległości - zawierający analizę poczynań Cieplińskiego w Zrzeszeniu "Wolność i Niezawisłość" do chwili aresztowania, oraz W matni - gdzie przedstawiono jego postawę w śledztwie i po ogłoszeniu wyroku; wreszcie śmierć.

Poszczególne rozdziały dotyczą kolejnych faz życia bohatera i każdy z nich stanowi wewnętrznie spójną całość, dlatego na jego końcu zamieszczono Résumé. Zawiera ono wnioski z treści rozdziału, będąc jednocześnie wprowadzeniem do następnego. Monografię zamyka wykaz źródeł oraz indeksy osób i miejscowości.

W publikacji znalazły się liczne cytaty i przypisy odsyłające. Przywołując wypowiedzi i opinie, zdecydowano się na tę formę pomocy metodologicznej w przekonaniu, że tylko cytaty oddają myśl ich autorów - tak w przypadku wspomnień weterana, zeznań oskarżonych, spisanych przez oficera śledczego, jak i opinii historyka. Najdokładniejsza bowiem parafraza nie oddaje rzeczywistej treści tekstu.

*

Kwestię odpowiedzialności karnej za pogwałcenie prawa międzynarodowego w okresie Wielkiej Wojny lat 1914-1918 społeczeństwo II Rzeczypospolitej postrzegało głównie poprzez ustalenia paryskiej Komisji dla Zbadania Odpo­wiedzialności Sprawców Wojny i Biura Prac Kongresowych w Warszawie z lat 1919-192050. Doświadczenia Polaków zamykały się w ramach wojny prowadzonej w sposób, który zasadniczo nie obejmował celowego udręczenia ludności cywilnej. Natomiast drugiej wojnie światowej jej współsprawcy nadali charakter wojny totalnej, toteż od września 1939 do maja 1945 r. i w pierwszej dekadzie "Polski Ludowej" na obywatelach państwa polskiego dokonywano masowych mordów. Część z nich należała do kategorii zbrodni przeciwko ludzkości, to jest zabójstw dokonywanych na jednostkach na skalę masową51, inne zaś kwalifikowały się jako ludobójstwo, będące likwidacją w całości bądź części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych52. Zbrodni tych dopuścili się obywatele komunistycznej Rosji i nazistowskich Niemiec53, a także nacjonaliści ukraińscy, po części obywatele II Rzeczypos­politej54. Eksterminacja obywateli polskich, a także niewolnicza praca w obozach i łagrach, gwałty, rabunek dzieci stanowiły dzień powszedni tamtych lat, stąd kwestia odpowiedzialności inspiratorów i sprawców to ważny element polskiej świadomości historycznej55.

Specyfika dziejów Polski XX w. sprawiła, że w okresie krótkiego życia Ciep­lińskiego nastąpiło odrodzenie Rzeczypospolitej, utrata suwerenności, okupacja oraz zasadnicza zmiana jej granic i ustroju. Dlatego uściślenia wymagają takie pojęcia geograficzno-administracyjne, jak Ziemie Odzyskane czy Rzeszowszczyzna. O ile ukuty po wojnie termin "Ziemie Odzyskane"56 nie budzi wątpliwości interpretacyjnych, o tyle problem występuje w przypadku Rzeszowszczyzny. W Galicji czasu autonomii, obok rozróżnienia na Galicję Wschodnią ze stołecznym Lwowem, Galicję Zachodnią z centrum w Krakowie i enigmatyczną Galicję Środkową, istniał podział na powiaty polityczne, w tym rzeszowski (Rzeszowskie). W II Rzeczypospolitej jego znaczenie, jako krainy w Małopolsce Środkowej, nie uległo zmianie57. Z kolei Rzeszowszczyzna to pojęcie nowsze, zanikające pod koniec PRL. Nazwę tę przypisano w tzw. Polsce Ludowej województwu rzeszowskiemu w kształcie ustalonym dekretem tzw. Krajowej Rady Narodowej z sierpnia 1945 r., istniejącemu do 1975 r. Tym niemniej w powojennej historiografii stosowano ją także do czasu okupacji niemieckiej58, a nawet międzywojnia. Wynikało to z chęci zatarcia w PRL pamięci Kresów Wschodnich, w tym Ziemi Lwowskiej, i wykreowania ex post Rzeszowszczyzny jako regionu sięgającego XIX w. Po 1989 r. próbę zastąpienia Rzeszowszczyzny lat 1939-1944 terminem "Małopolska Środkowa" podjął Bronisław Jaśkiewicz (1932-2009)59. Jest to jednak przypadek odosobniony, bo historycy niejako z przyzwyczajenia stosują nazwę dotychczasową60. To oczywiste, że będąc strukturą II Rzeczypospolitej, Polskie Państwo Podziemne oparło się na jej podziale terytorialnym. Dlatego termin Małopolska Środkowa, bez wyraźnie określonego centrum, zdaje się być dla tego terenu przed 1945 r. bardziej odpowiednim, oddając przy tym jego nieokreśloność kulturową i gospodarczą. Kres drugiej wojny światowej stanowił w dziejach tej ziemi cezurę między Małopolską Środkową a Rzeszowszczyzną. Powstał wszak nowy region ze stolicą w Rzeszowie, oparty przy tym od wschodu i południa o granice państwa. Stąd, w latach 1945-1975 nazwa Rzeszowszczyzny jest dla niego adekwatna.

*

Zależnie od okoliczności, życie Łukasza Cieplińskiego mogłoby przebiegać różnymi torami. Chociaż nigdy się nie dowiemy, jak potoczyłyby się jego losy, gdyby w maju 1940 r. nie uciekł z niemieckiego więzienia w Sanoku; względnie, gdyby jesienią 1944 r. podzielił niedolę wielu swych żołnierzy i został przez Sowietów aresztowany - to niewątpliwie pasjonujący jest proces wydobywania z niebytu faktów i ludzi, skazanych w PRL wraz z Łukaszem Cieplińskim na zapomnienie. Co znamienne, biografii i zdarzeń, które budują świadomość historyczną współczesnych Polaków - a czego przeczucie zawarł Ciepliński w grypsach, pisanych z celi śmierci do żony i syna.

Historia należy do nauk, w których szukanie i znalezienie prawdy jest szczególnie trudne. Warto zatem przytoczyć opinię, którą polski historyk w 1984 r. mógł wyrazić tylko na łamach wydawnictwa bezdebitowego lub za granicą. Niesłusznie dziś nieco zapomniana Krystyna Kersten (1931-2008) napisała: "Polskiemu społeczeństwu, od dziesięcioleci karmionemu zdeformowaną, przykrojoną do aktualnych potrzeb cząstkową wiedzą, odebrano historię najnowszą - podstawę samodzielnego, niezależnego, krytycznego myślenia. Zastąpiono ją znakami i symbolami historycznymi, tymi upaństwowionymi i tymi tkwiącymi w pamięci narodowej, a także ukształtowanymi politycznie schematami teoretycznymi"61.

Urodzonemu i wychowanemu w PRL autorowi niniejszej monografii myśl ta towarzyszyła nieustannie podczas jej pisania, stanowiąc swoiste memento. Owa przestroga wynikała ze świadomości dotykania życia człowieka uwikłanego śmiertelnie w najnowsze dzieje Polski. Efekty wieloletniej pracy zawarte są na kartach książki, biografii Łukasza Cieplińskiego - memoria eius sit in benedictione gloriosa [łac. pamięć jego niech pozostanie w błogosławionej chwale], jednak ocena jej wartości należy do Czytelników.

*

Praca niniejsza nie powstałaby w takim kształcie, gdyby nie pomoc i życzliwość wielu osób. W szczególności autor winien jest wdzięczność recenzentom: profesorom Tomaszowi Balbusowi i Grzegorzowi Ostaszowi, a także profesorom: Janowi Drausowi, Stanisławowi Salmonowiczowi, Ryszardowi Szawłowskiemu (1929-2020) oraz Ryszardowi Terleckiemu, których cenne uwagi i sugestie pozwoliły uniknąć wielu błędów. Wyrazy podziękowania powinny też trafić do: dr. Bogdana Cybulskiego z Wrocławia, Jana G. Mier-Jędrzejowicza z Londynu (1919-2008), dr. med. Jerzego Krzysia z Grudziądza, Witolda Giejdasza i Tadeusza Pawłowskiego z Rawicza, Marcina Lehmanna z Kwilcza, Zbigniewa Królikowskiego z Bieganowa, Bolesława Rassalskiego z Bydgoszczy, ks. prałata dr. Henryka Borcza i Leszka M. Włodka (1930-2022) z Przemyśla, a także do dr. Jerzego Majki i Marka Wójcika oraz Wandy Tarnawskiej z Rzeszowa.

Wreszcie, last but not least, wyrazy szczególnej wdzięczności należą się mojej żonie Małgorzacie, cichej powierniczce mych myśli, zamiarów i goryczy niepowodzeń. Wszak na jej wsparcie i wyrozumiałość zawsze mogę liczyć.

Chmielnik koło Rzeszowa, dnia 16 lipca 2023 r.

Zbigniew K. Wójcik

Rozdział I. Wzrastanie

1 Metryka urodzenia Łukasza Cieplińskiego, sporządzona 1 XII 1913 r. przez urzędnika stanu cywilnego (der Standesbeamte) w Orzeszkowie, Urząd Gminy w Kwilczu [kopia w zbiorach ZKW].

2 Byli to: Franciszka Maria (1898-1982), zamężna Ruge; Stanisław (1900-1983); Franciszek Antoni (1901-1949); Jadwiga (1903-1983); Helena (1905-1978), zamężna Janiszewska; Maria (1908-1966), zamężna Fechner; Łukasz (1913-1951); Irena Emilia (1919-1969), zamężna Futro. Relacja Wiesławy Styperek [w zbiorach ZKW].

3 S. Salmonowicz, Prusy. Dzieje państwa i społeczeństwa, Warszawa 2004, s. 373.

4 W. Suleja, Wielka Wojna z polskiej perspektywy, "Dzieje Najnowsze" 2014, nr 3, s. 5.

5 Nazwy miejscowe Polski. Historia, pochodzenie, zmiany, red. K. Rymut, t. 5: (Ko-Ky), Kraków 2003, s. 531. Zob. M. Kiełczewska, Osadnictwo wiejskie Wielkopolski, "Badania Geograficzne nad Polską Północno-Zachodnią" 1931, z. 6-7, s. 71-124; K.J. Hładyłowicz, Zmiany krajobrazu i rozwój osadnictwa w Wielkopolsce od XIV do XIX wieku, przedm. F. Bujak, Lwów 1932, s. 69-70, 191.

6 Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, red. F. Sulimierski, B. Chlebowski, W. Walewski, t. 5, Warszawa 1884, s. 33.

7 Drugi powszechny spis ludności z dn. 9 XII 1931 r. Województwo poznańskie bez miasta Poznania, Warszawa 1938, s. 3, 38, 43. Ludność niemiecka w powiecie międzychodzkim - zob. D. Matelski, Mniejszość niemiecka w Wielkopolsce w latach 1919-1939, Poznań 1997, s. 30. Struktura narodowościowa rejencji poznańskiej - zob. P. Eberhardt, Między Rosją a Niemcami. Przemiany narodowościowe w Europie Środkowo-Wschodniej w XX w., Warszawa 1996, s. 74-76, 88-89.

8 A. Galos, Kwilecki Arsen [w:] Polski Słownik Biograficzny (dalej PSB...), t. 16, red. E. Ros­tworowski et al., Wrocław-Warszawa-Kraków 1971, s. 380-381; A. Kwilecki, Wielkopolskie rody ziemiańskie, tablice genealogiczne oprac. R. Prinke, Poznań 2010, s. 123-157.

9 Ks. J. Gierliński, Kościół parafialny w Kwilczu (monografia parafii), Poznań 1951, mps, s. 5-6, 9-10. Zob. Elenchus omnium ecclesiarum et universi cleri Archidioecesis Posnaniensis pro Anno Domini 1909, Posnaniae 1909, s. 78.

10 J. Kozłowski, Laudowicz Feliks [w:] Księża społecznicy w Wielkopolsce 1894-1919. Słownik biograficzny, t. 2: (I-O), red. ks. L. Wilczyński, H. Szatkowski, Gniezno 2009, s. 216-217; A. Kwilecki, Z Kwilcza rodem. Wspomnienia i szkice, Poznań 2012, s. 94-101.

11 K. Rymut, Nazwiska Polaków. Słownik historyczno-etymologiczny, t. 1: A-K, Kraków 1999, s. 95; A. Znamierowski, Herbarz rodowy. Kompendium, Warszawa 2004, s. 139, 141, 202. Zob. J. Siwik, Encyklopedia nazwisk i przydomków szlacheckich, Warszawa 2010, s. 106.

12 Lwówek liczył w 1871 r. 247 domów oraz 2456 mieszkańców, w tym 636 ewangelików, 1280 katolików i 540 Żydów. Słownik geograficzny Królestwa Polskiego..., t. 5, s. 554.

13 M. Lehmann, M. Lehmann, Sto lat temu urodził się Łukasz Ciepliński - Żołnierz Wyklęty, cz. 1, "Tydzień Międzychodzko-Sierakowski" 2014, nr 9(185), s. 11.

14 A. Galos, Kwilecki Hektor [w:] PSB..., t. 16, s. 383-384.

15 "Kupiec i Przemysłowiec" 1911, nr 1, s. 1; M. Lehmann, M. Lehmann, Kwilecki Bank Ludowy, "Tydzień Międzychodzko-Sierakowski" 2011, nr 22, s. 9.

16 S. Salmonowicz, Polski wiek XX. Studia i szkice, Włocławek 2000, s. 17.

17 Antoni Ruge (syn Edwarda - administratora majątku Zakrzewskich w Żabnie - i Julii z domu Cichocka) urodził się w Żabnie koło Mosiny. Uczestnik strajku dzieci we Wrześni (1901-1902); absolwent szkoły handlowej i dekoratorskiej w Genewie. W Warszawie pracował w Domu Towarowym Braci Jabłkowskich. Jego brat, inż. Tadeusz Julian Ruge (1886-1939), był prezydentem Poznania (1937-1939); zastrzelony 19 IX 1939 r. w okolicach Lwowa przez żołnierzy RKKA lub Ukraińców.

18 Warto pamiętać, że "[...] w praworządnym wprawdzie państwie prusko-niemieckim stosowano wobec polskiej kultury szeroki zestaw środków ograniczających czy wręcz represyjnych, nieraz nawet dalekich od owej oficjalnej praworządności". S. Salmonowicz, Gawędy o ludziach i książkach. Felietony publikowane w miesięczniku "Pomerania" w latach 2013-2019, Gdańsk 2019, s. 151.

19 Świadectwo szkolne [kserokopia w zbiorach ZKW].

20 Wielka Ilustrowana Encyklopedia Powszechna, "Wydawnictwo Gutenberga" (dalej Encyklopedia Gutenberga...), t. 10, Kraków, b.r.w., s. 210.

21 T. Hołówko, Oficer polski, Warszawa 1996, [1. wyd. 1921], s. 28.

22 S. Lindner, Ale serce boli. Wspomnienia starego kadeta, Warszawa 1983, s. 67.

23 Dobiesław Łukasz Kwilecki, ordynat na Kwilczu, Wróblewie i Kobylnikach. W sierpniu 1939 r. wyjechał do Uherc k. Lwowa; aresztowany przez NKWD, zwolniony z łagru po 30 VII 1941 r., zmarł w Czymkencie w Kazachstanie. A. Kwilecki, Wielkopolskie rody..., s. 144-155.

24 Prowadzonej z Przemysławem Kwileckim (1919-1992) nauki gry w tenisa i strzelania z broni krótkiej (zob. J.R. Maj, Polska zwycięży..., s. 35-36, 41, 48-49) nie potwierdził Andrzej Kwilecki (1928-2019). Rozmowa z prof. Andrzejem Kwileckim z 27 VII 2015 r. [w zbiorach ZKW].

25 Relacja Tomasza Sławińskiego z Poznania [w zbiorach ZKW]. Być i pamiętać... Szkoła Podstawowa w Pniewach w 90. rocznicę wybuchu Powstania Wielkopolskiego 1918-1919, Pniewy 2009, s. 76, 132.

26 Historia Korpusu Kadetów nr 3, "Zew Kadecki" 1935, zeszyt jubileuszowy, nr 22, s. 5. Korpus Kadetów nr 1 powstał w 1918 r. w podkrakowskim Łobzowie; w 1921 r. przeniesiony do Lwowa. Korpus Kadetów nr 2 utworzono w 1919 r. w Modlinie, w latach 1925-1926 przeniesiono do Chełmna, a w 1936 r. do Rawicza i połączono z KK3, od tego czasu Korpus rawicki nosił numer KK2.

27 Dziennik Rozkazów Ministerstwa Spraw Wojskowych (dalej MSWojsk.), nr 25/1925, poz. 268; Wojskowe Biuro Historyczne (dalej WBH), Korpus Kadetów nr 2(3), I.340.39.1-6; Księga pamięci kadetów II Rzeczypospolitej, red. B.A. Kalinka et al., Warszawa 2001, s. 49-53; H. Pawłowski, Korpus Kadetów w Rawiczu. Historia i tradycja, Rawicz 2015, s. 21-50.

28 J. Kaźmierczak, Rawicz gród Przyjemskich. Historyczny rys powstania i rozwoju miasta 1638-1938, Warszawa 1938, s. 55-56; W. Giejdasz, Rawicz - miasto kadeckie, "Zew Kadecki" 2000, numer specjalny, Rawicz 26-27 VIII 2000, s. 5-6.

29 Posłowie i senatorowie Rzeczypospolitej Polskiej 1919-1939. Słownik biograficzny, t. 1: A-D, oprac. M. Smogorzewska, red. nauk. A.K. Kunert, Warszawa 1991, s. 334-335.

30 W 1920 r. "Rawicz miał 12 000 mieszkańców, w tym 8200 Niemców protestantów, 600 Niemców katolików, 400 Żydów i 2800 Polaków" - J. Kaźmierczak, Rawicz gród..., s. 52.

31 Encyklopedia Gutenberga..., t. 14, s. 280.

32 Jednodniówka Korpusu Kadetów nr 3. 1918-1928, [Rawicz 1928], s. 3.

33 W 1927 r. KK3 utracił charakter szkoły wojskowej, pozostając "gimnazjum matematyczno-przyrodniczym o wzorowym wychowaniu i przysposobieniu wojskowym". Ibidem, s. 7.

34 A. Sujkowski, Szkoły piechoty w Polsce do 1831 r. [w:] Szkoła Podchorążych Piechoty. Księga pamiątkowa 1830 - 29 XI 1930. Szkice z dziejów szkół piechoty polskiej, Ostrów-Komorowo 1930, s. 50-79; W. Lisowski, Polskie Korpusy Kadetów 1765-1956. Z dziejów wychowania, Warszawa 1982, s. 23 i n.; idem, Ideały wychowania kadeckiego [w:] Edukacja patriotyczna młodzieży. Szkoła Rycerska, Korpusy Kadetów, ogólnokształcące licea wojskowe, klasy mundurowe, red. R.P. Depczyński, Gdynia 2013, s. 15-22. Krytykiem szkół kształcących "oficera-kastowca" był Tadeusz Hołówko, uważający je za "przestarzały i zły system", bo "odrębne korpusy kadeckie będą wnosiły rozdźwięk między młodzież" - zob. idem, Oficer polski..., s. 80.

35 Najważniejsze daty z dziejów Korpusu Kadetów w Rawiczu, oprac. B. Pawluk-Raus, "Zew Kadecki" 2000, numer specjalny..., s. 10.

36 Np. w sierpniu 1926 r. "o 120 miejsc ubiegało się 1200 kandydatów". J. Garliński, Świat mojej pamięci, Londyn-Warszawa 1998, s. 85.

37 Dziennik Rozkazów MSWojsk. 1931, nr 25, poz. 297. Zob. paragrafy 12-15 Statutu Korpusów Kadetów [Lwów 1931]. Z zasady: "[...] W pierwszym dniu egzaminu rozwiązywano testy psychologiczne, w dniu drugim był egzamin pisemny z języka polskiego i matematyki, a w trzecim zdawano egzaminy ustne z języka polskiego, historii, geografii, matematyki". W. Giejdasz, Rawicz - miasto..., s. 7.

38 Księga pamięci kadetów..., s. 12-13.

39 W procesie przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Warszawie 6 X 1950 r. "oskarżony" Łukasz Ciepliński powiedział: "Urodziłem się w okresie niewoli. Do pierwszych moich wspomnień dziecięcych należy okres walki z Niemcami. W walce tej brał udział mój ojciec i bracia starsi. W walce tej zginęło dwóch członków mojej rodziny". Archiwum Warszawskiego Okręgu Wojskowego (dalej AWOW), 117/91/1782, IV ZG WiN, t. 31, k. 192.

40 Stanisław Ciepliński, współorganizator kompanii kwileckiej. Służył w 7. Pułku Strzelców Wielkopolskich (61. pp), walczył w wojnie polsko-bolszewickiej. Po 1918 r. prezes Koła im. ppłk. Konstantego Chłapowskiego w Kwilczu Związku Powstańców Wielkopolskich. WBH, Odrzuc. 31 I 1938 r.; R. Kościański, Ciepliński Stanisław (1900-1983) [w:] Pow­stańcy wielkopolscy. Biogramy uczestników Powstania Wielkopolskiego 1918-1919, t. 10, red. B. Polak, Poznań 2013, s. 35-36.

41 Franciszek Antoni Ciepliński odznaczony został Medalem Niepodległości. WBH, MN 17 III 1938 r. (Monitor Polski 1938, nr 64, poz. 72).

42 O wymianie aresztantów i internowanych szerzej zob. B. Cybulski, Umowy polsko-niemieckie w sprawie amnestii z lat 1919-1922, "Acta Universitatis Wratislaviensis. Prawo" 2014, 316, Nr 2, s. 161-176.

43 M. Lehmann, M. Lehmann, Ochotnicy z Ziemi Kwileckiej w Powstaniu Wielkopolskim, "Tydzień Międzychodzko-Sierakowski" 2010, nr 17, s. 8-9.

44 "Zew Kadecki" 1929, R. 1, z. 1, s. 15. Według par. 7 Statutu Korpusów Kadetów [1931]: "nowo wstępujący wychowankowie otrzymują tytuł "kadet" z chwilą złożenia ślubowania [...]. Do czasu uzyskania tytułu kadeta, wychowanek nosi tytuł "ucznia"".

45 Tygodniowy rozkład godzin przedmiotów ogólnokształcących w klasach I-V zob. Biuletyn Informacyjny: wydanie specjalne na 90-lecie korpusów kadetów w II RP 1918-1939-2008, red. Z. Mikołajczak, Warszawa 2008, s. 47. Dzienny rozkład zajęć - zob. J. Garliński, Świat mojej..., s. 88.

46 S. Lindner, Ale serce boli..., s. 65. Rozkład zajęć - zob. ibidem, s. 72-74.

47 Cyt. za: Biuletyn Informacyjny: wydanie specjalne..., s. 18.

48 J. Garliński, Świat mojej..., s. 87.

49 S. Lindner, Ale serce boli..., s. 86. Zob. J. Garliński, Świat mojej..., s. 89.

50 T. Kryska-Karski, Straty korpusu oficerskiego 1939-1945, Londyn 1996, s. 466.

51 S. Lindner, Ale serce boli..., s. 98.

52 Według planu ewakuacji - "[...] W ostatnich dniach sierpnia [...] z Rawicza odszedł do Lwowa specjalny pociąg ewakuacyjny KK2. Wiadomo, że transport ewakuacyjny dotarł do Lwowa w momencie jego bombardowania przez lotnictwo niemieckie". "Zew Kadecki" 2000, numer specjalny..., s. 28.

53 J. Garliński, Świat mojej..., s. 102. Zob. W.K. Cygan, Oficerowie Legionów Polskich 1914-1917. Słownik biograficzny, t. 1: A-F, Warszawa 2005, s. 169.

54 Księga jazdy polskiej, wstęp gen. B. Wieniawa-Długoszowski, Warszawa 1938, s. 423; H. Pawłowski, Korpus Kadetów..., s. 40.

55 Księga pamięci kadetów..., s. 68-69; W. Lisowski, Polskie Korpusy..., s. 273; B. Polak, Kowalski Włodzimierz [w:] Słownik biograficzny powstańców wielkopolskich 1918-1919, red. A. Czubiński, B. Polak, Poznań 2002, s. 171-172 [tu data śmierci: 1969 r.].

56 T. Kryska-Karski, Straty korpusu..., s. 204.

57 Wspomnienia i życiorysy kadetów II Rzeczypospolitej, praca zbior., Rawicz [1993], s. 118.

58 Dla kadetów innych wyznań naukę religii prowadzono oddzielne. WBH, Korpus Kadetów nr 2(3), I.340.39.1-6, Rozkazy dzienne 1929-1934.

59 WBH, AP 470, AP 3844, AP 4037.

60 Wspomnienia i życiorysy kadetów..., s. 25.

61 WBH, Korpus Kadetów nr 2(3), I.340.39.18, Wykazy uposażenia 1934; Historia Korpusu Kadetów..., s. 10-16.

62 A. Dzięczkowski, Sokołowski Jan Bogumił [w:] PSB..., t. 40, red. H. Markiewicz et al., Warszawa-Kraków 2001, s. 138-142.

63 M. Praczyk, Wincenty Birkenmajer. Taternik, nauczyciel, pisarz, Zakopane 2014, s. 13, 39-40. Redakcja "Zewu Kadeckiego" ogłosiła 15 lutego 1934 r. konkurs literacki na artykuł pt.: "Przodująca rola oficera piechoty w nowoczesnej armii" oraz na temat "dowolnie obranej sentencji Marszałka Piłsudskiego". WBH, Korpus Kadetów nr 2(3), I.340.39.6, Rozkaz dzienny nr 27/1934.

64 Muzeum Ziemi Rawickiej, Tableau kadetów 1929-1934; Kadra Korpusu Kadetów w Rawiczu, oprac. J. Stawarz, B. Raus, "Zew Kadecki" 2000, numer specjalny..., s. 29-30; Relacja mjr. Wojciecha Szczepańskiego [w zbiorach ZKW].

65 Opłaty w Korpusie Kadetów: par. 16-25 Statutu Korpusów Kadetów [1931]. Zob. Informacje o warunkach przyjęcia do korpusów kadetów na r[ok] szk[olny] 1938/39, Warszawa 1938, s. 9-10.

66 WBH, Korpus Kadetów nr 2(3), I.340.39.2, Załącznik do rozkazu dziennego KK3 nr 57 z 19 III 1930; Jednodniówka Korpusu..., s. 5.

67 W. Lisowski, Polskie Korpusy..., s. 235-236. Zob. Biuletyn Informacyjny: wydanie specjalne..., s. 47-49.

68 "Zew Kadecki" 2000, numer specjalny..., s. 14-15.

69 W. Lisowski, Polskie Korpusy..., s. 237.

70 S. Lindner, Ale serce boli..., s. 65.

71 G. Brzęk, Wierny przysiędze..., s. 8.

72 WBH, Korpus Kadetów nr 2(3), I.340.39.6., Rozkaz dzienny nr 91/1934.

73 Ibidem, Rozkaz dzienny nr 115/1934.

74 Historia Korpusu Kadetów..., s. 20.

75 "Zew Kadecki" 2000, numer specjalny..., s. 32.

76 G. Brzęk, Wierny przysiędze..., s. 7.

77 K.A. Tochman, Sędziak Stanisław Jerzy [w:] PSB..., t. 36, red. H. Markiewicz et al., Warszawa-Kraków 1995, s. 384-386.

78 W. Lisowski, Polskie Korpusy..., s. 223.

79 Par. 10, punkt b Statutu Korpusów Kadetów [1931].

80 WBH, Szkoła Podchorążych Piechoty (dalej SPP), I.340.13.25, Regulamin wewnętrzny SPP [1935-1937]; W. Lenkiewicz, Szkoła Podchorążych Piechoty [w:] Szkoła Podchorążych Piechoty. Księga pamiątkowa..., s. 289-385.

81 Dziennik Rozkazów MSWojsk. 1929, nr 32, poz. 315; WBH, SPP, I.340.13.22, Program szkolenia. Ogólne wytyczne trzyletniej pracy wyszkoleniowej [1935].

82 Posłowie i senatorowie..., t. 1, s. 164-165.

83 Geneza 62. pp wiązała się z Pleszewem: "Inicjatorem oddziału pleszewskiego i rzeczywistym założycielem był ppor. Bociański, który 20 XI 1918 r. stworzył "kompanię ochotniczą". Miała [ona] za zadanie bronić miasta od band zbrojnych z Kongresówki". J. Demkow, Krótki zarys historii bydgoskiego (62) pułku piechoty, Bydgoszcz, b.r.w., s. 21.

84 T. Kryska-Karski, S. Żurakowski, Generałowie Polski..., s. 190.

85 T. Pasieczny, Kartki ze wspomnień [w:] Szkoła Podchorążych Piechoty. Księga Pamiątkowa. Uzupełnienie, red. J. Rowiński, Londyn 1976, s. 43.

86 Za: J. Bielecki, Wyszkolenie i wychowanie w SPP [w:] ibidem, s. 15.

87 Kadra SPP, zob. Szkoła Podchorążych Piechoty. W żołnierskiej służbie, Ostrów Mazowiecka - Różan 1935, s. 123-125; T. Kryska-Karski, Spisy imienne kadry i absolwentów [w:] Szkoła Podchorążych Piechoty. Księga Pamiątkowa. Uzupełnienie..., s. 58-71; R. Rybka, K. Stepan, Rocznik oficerski..., s. 455-456.

88 WBH, SPP, I.340.13.31, Wykaz uposażenia oficerów za m[iesią]c czerwiec 1936.

89 Szkoła Podchorążych Piechoty. W żołnierskiej..., s. 102.

90 Za: J. Bielecki, Wyszkolenie i wychowanie..., s. 14.

91 J. Tunikowski, Sport w SPP [w:] Szkoła Podchorążych Piechoty. Księga Pamiątkowa. Uzupełnienie..., s. 37-41.

92 J. Bielecki, Wyszkolenie i wychowanie..., s. 19.

93 Ibidem, s. 14.

94 W 1930 r. uszyto mundury dla dwóch oficerów i 44 szeregowych (wzór: mundury 4. pp liniowej z 1830 r.), po roku uszyto mundury dla 2. plutonu (wzór: 1. pp liniowej z 1830 r.), zaś w 1932 r. - dla 3. plutonu (wzór: mundury pułku gwardii z 1830 r.).

95 J. Rowiński, Szkoła Podchorążych Piechoty [w:] Szkoła Podchorążych Piechoty. Księga Pamiątkowa. Uzupełnienie..., s. 10; "Rzeczpospolita Podchorążacka", jednodniówka XIII promocji, 15 X 1936 r.; T. Kryska-Karski, Spisy imienne..., s. 132-138.

96 Dekret Prezydenta RP z dnia 9 V 1936 r. o sprawowaniu zwierzchnictwa nad siłami zbrojnymi i organizacji naczelnych władz wojskowych w czasie pokoju (DzU 1936, nr 36, poz. 286). Prezydenta "w Polsce nigdy nie uważaliśmy za najwyższego rangą urzędnika, ale widzieliśmy w nim symbol i majestat naszej ojczyzny" - J. Beck, Wspomnienia o polskiej polityce zagranicznej 1926-1939, oprac. A.M. Cienciała, wprowadzenie M. Kornat, Warszawa-Kraków 2015, s. 171.

97 Ustawa z dnia 23 III 1922 r. o podstawowych obowiązkach i prawach oficerów wojsk polskich (DzU 1922, nr 32, poz. 256), zmieniona Dekretem Prezydenta RP z dnia 12 III 1937 r. o służbie wojskowej oficerów (DzU 1937, nr 20, poz. 128).

98 J. Piłsudski, Pisma zbiorowe, t. 8, red. K. Świtalski, Warszawa 1937, s. 275-276.

99 Brak czynnego prawa wyborczego oficerów krytykował Tadeusz Hołówko, dowodząc: "Każdy oficer musi mieć swe przekonania polityczne, którym da on wyraz w tajnym głosowaniu, nie może tu być mowy o nadużyciu władzy zwierzchnika" - zob. idem, Oficer polski..., s. 79.

100 Zob. Ustawa z dnia 18 XII 1919 r. o przyznaniu stopni i praw oficerskich weteranom z roku 1831, 1848 i 1863 (DzU 1920, nr 2, poz. 5).

101 F. Kusiak, Życie codzienne oficerów Drugiej Rzeczypospolitej, Warszawa 1992, s. 244 i n.

102 W. Moś, 3. Pułk Strzelców Podhalańskich, Pruszków 1992, s. 29-32, 39-40, 45.

103 Na podstawie: T. Kryska-Karski, Spisy imienne..., s. 132-138.

Od autora

1 H. Arendt, Korzenie totalitaryzmu, t. 2, tłum. D. Grindberg, M. Szawiel, Warszawa 2008, s. 137. Zob. m.in.: C.J. Friedrich, Z. Brzeziński, Totalitarian Dictatorship and Autocracy, Harvard 1965; G. Le Bon, Psychologia tłumu, tłum. B. Kaprocki, Kęty 2005, s. 57-67; Encykliki Piusa XI (1857-1939): Mit brennender Sorge z 14 III 1937 r. i Divini Redemptoris z 19 III 1937 r. oraz Piusa XII (1876-1958): Summi Pontificatus z 20 X 1939 r. [w:] Dokumenty nauki społecznej Kościoła, cz. 1, red. nauk. M. Radwan SCJ, L. Dyczewski OFMConv., L. Kamińska, A. Stanowski, Rzym-Lublin 1996, s. 147-168, 169-200, 201-232; B. Olszewska-Dyoniziak, Antropologia totalitaryzmu europejskiego XX w., Wrocław 1999.

2 M. Korkuć, Związek Sowiecki czy Radziecki? Sowiety czy rady? Uwagi na temat terminologii opisującej porewolucyjne państwo bolszewików, "Arcana" 2014, nr 118-119, s. 125-151.

3 G. Orwell, Rok 1984, tłum. T. Mirkowicz, Warszawa 2013, s. 228. Według Żanny Kormanowej (1900-1988), "historia nie oparta o metodologię marksistowską, budowana nie na założeniach materializmu historycznego jest naukowo bezpłodna, nie jest nauką w pełnym tego słowa znaczeniu. [...] Pozyskać ogół historyków do metodologii marksistowskiej, ujawnić, izolować i unieszkodliwić wroga klasowego w toku tej walki; [...] - takie zadanie stanęło przed polską nauką historyczną i jej najbardziej świadomymi czołowymi ogniwami" - eadem, Referat podsekcji historii sekcji nauk społecznych i humanistycznych I Kongresu Nauki Polskiej, "Kwartalnik Historyczny" 1951, nr 3-4, s. 273-274. Zob. N. Assorodobraj, W sprawie kryterium postępowości w historii historiografii (W związku z książką M. Serejskiego o K.B. Hoffmanie), "Kwartalnik Historyczny" 1953, nr 4, s. 150-186.

4 Fałszerze historii (informacja historyczna), Moskwa 1948. Zob. Geneza paktu Hitler-Stalin. Fakty i propaganda, red. B. Musiał, J. Szumski, Warszawa 2012.

5 S. Salmonowicz, Historia prawa wobec II RP. Uwagi o stanie badań, "Studia Iuridica Toruniensia" 2016, t. 18, s. 13.

6 Cyt. za: A. Galos, Profesor Henryk Wereszycki [w:] Henryk Wereszycki (1898-1990). Historia w życiu historyka, red. E. Orman, A. Cetnarowicz, Kraków 2001, s. 37.

7 R. Stobiecki, Historiografia PRL. Ani dobra, ani mądra, ani piękna... ale skomplikowana. Studia i szkice, Warszawa 2007; T.P. Rutkowski, Nauki historyczne w Polsce 1944-1970. Zagadnienia polityczne i organizacyjne, Warszawa 2007; Z. Romek, Cenzura a nauki historyczne w Polsce 1944-1970, Warszawa 2010; J. Szumski, Polityka a historia. ZSRR wobec nauki historycznej w Polsce w latach 1945-1964, Warszawa 2016.

8 Zob. R. Stobiecki, W poszukiwaniu szkół historiografii dziejów najnowszych po 1989 r. [w:] Klio na wolności. Historiografia dziejów najnowszych w Polsce po 1989 r., red. M. Kruszyński et al., Lublin 2016, s. 185-195.

9 A. Bocheński, Historia i polityka. Wybór publicystyki, wybrał, oprac. i przedmową poprzedził M. Król, Warszawa 1989, s. 120-121. Zob. "Komunikat informacyjny nr 144" [w:] Komunikaty Informacyjne Komisariatu Rządu na m[iasto] st[ołeczne] Warszawę, t. 4, z. 3: (2 grudnia - 30 grudnia 1929), red. W. Chudzik et al., Warszawa 1997, s. 658-660.

10 Problem ten po części dotyczy także historiografii na obczyźnie, zob. T. Wyrwa, Historyk na obczyźnie, "Zeszyty Historyczne" (Paryż) 1986, z. 78, s. 3-13; A. Mękarski, Między historiozofią a polityką. Historiografia Polski Ludowej w opiniach i komentarzach historyków i publicystów emigracyjnych 1945-1989, Warszawa 2011, s. 163.

11 P. Johnson, Historia świata od Rewolucji Październikowej do "Solidarności", t. 1, tłum. A. Szostkiewicz et al., Warszawa 2009, s. 29.

12 Zob. S. Salmonowicz, Studia z historii prawa (XVI-XX wiek), Bydgoszcz 2010, s. 63-82.

13 J. Borzęcki, Pokój ryski 1921 roku i kształtowanie się międzywojennej Europy Wschodniej, Warszawa 2012; A. Nowak, Geopolityczne koncepcje Józefa Piłsudskiego [w:] Przeklęte miejsce Europy? Dylematy polskiej polityki, red. J. Kloczkowski, Kraków 2009, s. 135-151; P. Koryś, Pomiędzy Rosją a Niemcami, czyli wizja geopolityczna Romana Dmowskiego [w:] ibidem, s. 152-168.

14 M. Korkuć, Polska decyzja 1939 [w:] Historie trudnych alternatyw. Dylematy polityczne czasów zaborów i II RP, red. J. Kloczkowski, Kraków 2012, s. 121-165; M. Kornat, "Historia alternatywna" - oszustwo czy zabawa?, "Arcana" 2013, nr 109, s. 107-119.

15 Mobilizacja uchodźstwa do walki politycznej 1945-1990, red. L. Kliszewicz, Londyn 1995; Kierownictwo obozu niepodległościowego na obczyźnie 1945-1990, red. A. Szkuta, Londyn 1996; P. Machcewicz, Emigracja w polityce międzynarodowej, Warszawa 1999.

16 J. Skowronek, Bić się czy nie bić?, "Niepodległość i Pamięć" 1998, R. 5, nr 1, s. 7-26.

17 Stanisław Kluz, ur. w Czarnej, pow. Łańcut; kapłan diecezji przemyskiej ob. łac. Wikariusz w Dynowie (1941-1944). Żołnierz AK, działacz WiN; więziony 1946-1949. Proboszcz w Wałbrzychu (1950); dr teologii (1951). Ponownie więziony 1952-1956. W 1961 r. wyemigrował na Wyspy Brytyjskie. J. Żurek, Kluz Stanisław [w:] Leksykon duchowieństwa represjonowanego w PRL w latach 1945-1989. Pomordowani - więzieni - wygnani, t. 2, red. J. Myszor, przy współudziale J. Żurka, Warszawa 2003, s. 122-127.

18 S. Kluz, W potrzasku dziejowym. WiN na szlaku AK. Rozważania i dokumentacja, Londyn 1978, s. 7.

19 J. Kurtyka, Na szlaku AK ("NIE", DSZ, "WiN"), "Zeszyty Historyczne" (Paryż) 1990, z. 94, s. 13-47; A. Chmielarz, AK - "NIE" - DSZ - "WiN", "Zeszyty Historyczne WiN-u" (dalej

"ZH WiN-u") 2002, nr 18, s. 49-60; Z. Zblewski, Założenia programowe polskiego podziemia niepodległościowego w pierwszych latach powojennych [w:] Polskie podziemie niepodleg­łościowe na tle konspiracji antykomunistycznych w Europie Środkowo-Wschodniej w latach 1944-1956, red. S. Poleszak, Warszawa-Lublin 2008, s. 136-143.

20 H. Seton-Watson, Między wojną a pokojem. Walka o władzę w powojennym świecie, tłum. B. Czaykowski, Londyn 1963, s. 16.

21 W. Zajewski, Biografistyka jako gatunek twórczości historiograficznej [w:] idem, Europejskie konflikty dyplomatyczne. Wiek XIX, Kraków 2012 ("Arkana Historii"), s. 227. Zob. E. Rostworowski, Biografia, biogram, historia grup i pokoleń, "Kwartalnik Historyczny" 1973, nr 2, s. 352-359; G. Zalejko, Biografistyka historyczna - zarys ewolucji gatunku, "Historyka" 1988, t. 18, s. 37-55; H. Markiewicz, Blaski i cienie Polskiego Słownika Biograficznego [w:] Stan i perspektywy rozwoju biografistyki polskiej. Materiały z ogólnopolskiej konferencji naukowej zorganizowanej przez Instytut Historii Uniwersytetu Opolskiego w dniach 23-25 IX 1997, red. L. Kuberski, Opole 1998, s. 13.

22 M.M. Drozdowski, Refleksje nad biografistyką okresu II Rzeczypospolitej [w:] Stan i perspektywy..., s. 115-122; M. Ney-Krwawicz, Kadry kierownicze Polskiego Państwa Podziemnego - stan badań i postulaty badawcze. Wstępny rekonesans [w:] Terenowe struktury Delegatury Rządu Rzeczypospolitej na Kraj 1939-1945, red. G. Górski, Toruń 2002, s. 41-52.

23 R. Buczek, Stanisław Mikołajczyk, t. 1-2, Toronto 1966; A. Paczkowski, Stanisław Mikołajczyk czyli klęska realisty (zarys biografii politycznej), Warszawa 1991; M. Kornat, M. Wołos, Józef Beck. Biografia, Kraków 2021; P. Stanek, Stefan Korboński (1901-1989). Działalność polityczna i społeczna, Warszawa 2014.

24 D. Bargiełowski, Po trzykroć pierwszy. Michał Tokarzewski-Karaszewicz. Generał broni, teozof, wolnomularz, kapłan Kościoła liberalnokatolickiego, t. 1, Warszawa 2000; t. 2, Warszawa 2001; t. 3: Warszawa 2002.

25 Zob. J. Eisler, Dlaczego nie lubimy biografii osobistości z czasów PRL?, XIX Powszechny Zjazd Historyków Polskich, Szczecin 17-21 XI 2014 r. Polska - Bałtyk - Europa, https://pthszczecin.pl/program/sympozja/biografistyka/, dostęp 8 I 2016 r.

26 T. Torańska, Oni, Warszawa 2004; A. Sobór-Świderska, Jakub Berman - biografia komunisty, Warszawa 2009 (rec. P. Gontarczyk, Jakuba Bermana Antybiografia komunisty, "Rzeczpospolita", 13-14 III 2010, nr 61, s. A30); E. Krasucki, Międzynarodowy komunista. Jerzy Borejsza - biografia polityczna, Warszawa 2009. Zob. N. Iwanow, Ludzie Kremla nad Wisłą. Ideowcy czy zdrajcy?, Kraków 2023.

27 Opis tego zjawiska na przykładzie życiorysu Wincentego Kwiecińskiego. A.K. Kunert, Ludzie przedwojennej "dwójki" w kontrwywiadzie Komendy Głównej i Komendy Okręgu Warszawa Związku Walki Zbrojnej - Armii Krajowej [w:] Kontrwywiad II RP (1914) 1918-1945 (1948), red. Z. Nawrocki, Warszawa 2013, s. 309-311.

28 A.K. Kunert, Biografistyka okresu II wojny światowej. (Kilka refleksji poświęconych wydawnictwom lat 1989-1997) [w:] Stan i perspektywy..., s. 123-129; Z.K. Wójcik, Biografie niepełne - trudne dziedzictwo komunizmu, "Dzieje Najnowsze" 2007, nr 2, s. 117-127. Praktyki dalekie od metod naukowych - zob. np.: P. Biliński, Władysław Konopczyński. Historyk i polityk II Rzeczypospolitej (1880-1952), Warszawa 1999, s. 118-120; J. Pietrzak, Pełnia prymasostwa. Ostatnie lata prymasa Polski kardynała Augusta Hlonda 1945-1948, t. 2, Poznań 2009, s. 1, 932; Polski Słownik Biograficzny. Uzupełnienia i sprostowania do tomów 1-40, red. H. Markiewicz et al., Warszawa-Kraków 2002.

29 S. Salmonowicz, Ludwik Muzyczka 1900-1977. Polityk i żołnierz. Przyczynek do dziejów Armii Krajowej, Warszawa 1992, s. 5, 85.

30 Zob. m.in.: Wokół teczek bezpieki - zagadnienia metodologiczno-źródłoznawcze, red. F. Musiał, Kraków 2006; J. Eisler, Jak badać dzieje aparatu bezpieczeństwa w Polsce Ludowej, "Aparat Represji w Polsce Ludowej 1944-1989" 2013, nr 1(11), s. 351-360; F. Musiał, Jak badać akta Urzędu/Służby Bezpieczeństwa "ludowej" Polski? Kilka uwag źródłoznawczych, "Aparat Represji w Polsce Ludowej 1944-1989" 2014, nr 1(12), s. 11-38.

31 W. Konopczyński, Historyka, oprac. M. Janowski, Kraków 2015, s. 256.

32 S. Kościałkowski, Historyka. Wstęp do studiów historycznych, Londyn 1954, s. 7.

33 Pismo ppłk. J. Olkiewicza, rzecznika prasowego MSW, do "tow. płk. mgr. Kazimierza Piotrowskiego", dyrektora Biura "C" MSW, z 23 V 1986 r. - zob. W. Frazik, Zamierzamy pokazać sylwetkę tego "bohatera"..., "Biuletyn Instytutu Pamięci Narodowej" 2008, nr 1-2, s. 143-145. Zob. także: Z.K. Wójcik, Forum Weteranów i Dziejopisów - II Katolicki Tydzień Historyczny w Rzeszowie [w:] Historyk i świadek historii. Księga dedykowana Profesorowi Janowi Drausowi, red. M. Bukała et al., Rzeszów-Warszawa 2022, s. 218-219.

34 Z.K. Wójcik, Łukasz Ciepliński - między czarną a białą legendą, "ZH WiN-u" 2006, nr 25, s. 77-90. Literacki przejaw białej legendy - M. Solecki, Literackie portrety żołnierzy wyklętych. Esej o literaturze polskiej lat 1948-2010, Łomianki 2013, s. 356-360.

35 G. Brzęk, Wierny przysiędze. O Łukaszu Cieplińskim "Pługu" komendancie IV Komendy Głównej "WiN", Lublin 1991; J. Łopuski, Losy Armii Krajowej na Rzeszowszczyźnie (sierpień - grudzień 1944). Wspomnienia i dokumenty, Rzeszów 1990; Z. Zblewski, Okręg krakowski Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość" 1945-1948. Geneza, struktury, działalność, Kraków 2005; E. Jakimek-Zapart, Nie mogłem inaczej żyć... Grypsy Łukasza Cieplińskiego z celi śmierci, Kraków 2007.

36 B. Szafran [Z.K. Wójcik], Karty z dziejów Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość", "Ultimatum" 1988, nr 1, [drugi obieg], s. 50-74; G. Ostasz, Raport kpt. Łukasza Cieplińskiego po "Burzy" w Inspektoracie AK Rzeszów, "Czasy Nowożytne" 1998, t. 5, s. 155-166; Aresztowania i procesy - sytuacja w Zrzeszeniu "WiN" w latach 1946-1947 w ocenie prezesa IV Zarządu Głównego, oprac. W. Frazik, "ZH WiN-u" 2002, nr 18, s. 253-264; "Kapitulacja" Łukasza Cieplińskiego, oprac. W. Frazik, "ZH WiN-u" 2003, nr 19-20, s. 401-408. Zob. m.in.: A. Zagórski, Ciepliński Łukasz [w:] Małopolski Słownik Biograficzny Uczestników Działań Niepodległościowych 1939-1956 (dalej MSBUDN), t. 4, red. T. Gąsiorowski et al., Kraków 1999, s. 30-34; Z.K. Wójcik, Łukasz Ciepliński [w:] Konspiracja i opór społeczny w Polsce 1944-1956. Słownik biograficzny (dalej KOSP), t. 2, red. W. Frazik et al., Kraków-Warszawa-Wrocław 2004, s. 65-72; Z. Zblewski, Działalność mjr. Łukasza Cieplińskiego od grudnia 1944 do kwietnia 1945 r., "ZH WiN-u" 2003, nr 19-20, s. 91-166.

37 J. Łopuski, Opowiadania wojenne. W niemieckich i sowieckich kleszczach, Warszawa-Bydgoszcz 2009, s. 186-215; Z. Lazarowicz, "Klamra" - mój ojciec, Wrocław 2009; Wbrew nadziei. Opowieść o Łukaszu Cieplińskim, ps. "Pług", (komiks), scenariusz W. Borek, rysunek G. Pudłowski, Warszawa 2007; J.R. Maj, Polska zwycięży. Rzecz o Łukaszu Cieplińskim, Warszawa 2015.

38 Polskie Siły Zbrojne w drugiej wojnie światowej (dalej PSZ...), t. 3: Armia Krajowa, oprac. zbior., Londyn 1950; Armia Krajowa w dokumentach 1939-1945 (dalej AK w dokumentach...), t. 1: Wrzesień 1939 - czerwiec 1941, Londyn 1970; t. 2: Czerwiec 1941 - kwiecień 1943, Londyn 1973; t. 3: Kwiecień 1943 - lipiec 1944, Londyn 1976; t. 4: Lipiec - październik

1944, Londyn 1977; t. 5: Październik 1944 - lipiec 1945, Londyn 1981; t. 6: Uzupełnienia, Londyn 1989; Krakowski Okręg Armii Krajowej w dokumentach (dalej Krakowski w dokumentach...), t. 1: Dział łączności konspiracyjnej zewnętrznej (1943-1945). Zbiory Adama Potyry, oprac. i noty biograficzne A. Zagórski, Kraków 1998; t. 2: Dział łączności operacyjnej. Łączność radiowa 1943-1945, cz. 1-2, oprac. i noty biograficzne A. Zagórski, Kraków 1999; t. 3: Akcja "Burza" w Inspektoracie AK Rzeszów, wstęp i oprac. G. Ostasz, A. Zagórski, Kraków 2003; G. Ostasz, A. Zagórski, Podokręg AK Rzeszów. Plan zbrojnego ujawnienia w świetle dokumentów (sierpień - wrzesień 1944 roku), Rzeszów 1999; Zrzeszenie "Wolność i Niezawisłość" w dokumentach (dalej Zrzeszenie w dokumentach...), red. M. Huchla et al., t. 1: Wrzesień 1945 - czerwiec 1946, Wrocław 1997; t. 2: Lipiec 1946 - styczeń 1947, Wrocław 1997; t. 3: Luty - listopad 1947, Wrocław 1997; t. 4: Delegatura zagraniczna Zrzeszenia WiN, Wrocław 1998; t. 5: Działalność zbrojna WiN, Wrocław 1999; t. 6: Cztery Zarządy Główne WiN przed sądami PRL, cz. 2-3: Noty biograficzne ważniejszych postaci wymienionych w tomach 1-6, oprac. A. Zagórski, Wrocław 2000; "Dardanele". Delegatura WiN-u za granicą (1946-1949), wstęp, dobór tekstów, przypisy S.J. Rostworowski, Wrocław 1999; J. Forystek, G. Ostasz, Historia AK - WiN w zeznaniach Adama Lazarowicza "Klamry", Kraków-Rzeszów 2021.

39 Rzeczpospolita Polska czasu wojny. Dziennik Ustaw RP i Monitor Polski 1939-1945, red. nauk. A.K. Kunert, Warszawa 1995; G. Górski, Administracja Polski Podziemnej w latach 1939-1945. Studium historyczno-prawne, Toruń 1995; W. Grabowski, Delegatura Rządu Rzeczypospolitej Polskiej na Kraj 1940-1945, Warszawa 1995; W. Grabowski, Polska tajna administracja cywilna 1940-1945, Warszawa 2003; G. Ostasz, Krakowska Okręgowa Delegatura Rządu na Kraj 1941-1945, Rzeszów 1996; Armia Krajowa - rozwój organizacyjny, red. K. Komorowski, Warszawa 1996; Armia Krajowa - dramatyczny epilog, red. K. Komorowski, Warszawa 1994.

40 M. Korkuć, Zostańcie wierni tylko Polsce... Niepodległościowe oddziały partyzanckie w Krakowskiem (1944-1947), Kraków 2002; Atlas polskiego podziemia niepodległościowego 1944-1956, Warszawa-Lublin 2020.

41 Polska - ZSRR. Struktury podległości. Dokumenty WKP(b) 1944-1949, oprac. G.A. Bordiugow et al., Warszawa 1995; F. Gryciuk, P. Matusak, Represje NKWD wobec żołnierzy podziemnego Państwa Polskiego. Wybór źródeł, t. 1-2, Siedlce 1995; Riepriesii protiw polakow i polskich grażdan, red. L.S. Jeriemina, Moskwa 1997; Teczka specjalna J.W. Stalina. Raporty NKWD z Polski 1944-1946, wybór i oprac. T. Cariewskaja et al., tłum. E. Rosowska, Warszawa 1998; K. Żygulski, Czytając tajne polskie teczki Stalina, "Zagadnienia Naukoznawstwa" 1999, t. 35, z. 3-4, s. 293-307; Polska i Ukraina w latach trzydziestych - czterdziestych XX w. Nieznane dokumenty z archiwów służb specjalnych, t. 6: Operacja "Sejm" 1944-1946, tłum. K. Seń, W. Tarnawska, wybór i red. W. Chudzik et al., Warszawa-Kijów 2007; Sowietskij faktor w wostocznoj Jewropie 1944-1953, t. 1: 1944-1948. Dokumienty, red. odpow. T.W. Wołokitina, Moskwa 1999; Polska w dokumentach z archiwów rosyjskich 1949-1953, wybór i oprac. A. Kochański et al., Warszawa 2000; Polskie podziemie w oczach wroga. Tajny raport dowódcy niemieckiego wywiadu gen. Reinharda Gehlena, tłum. M. Stinia, J. Rydel, oprac. nauk. J. Rydel, A.L. Sowa, Kraków 2016; Rok 1939 w Dzienniku Hansa Franka, tłum. W. Grotowicz, wstęp i oprac. P. Kosiński, Warszawa 2019.

42 R. Śmietanka-Kruszelnicki, Podziemie poakowskie na Kielecczyźnie w latach 1945-1948, Kraków 2002; T. Balbus, O Polskę Wolną i Niezawisłą (1945-1948). WiN w południowo-zachodniej Polsce (geneza - struktury - działalność - likwidacja - represje), Kraków-Wrocław 2004; Rozpracowanie i likwidacja Rzeszowskiego Wydziału WiN w dokumentach UB (1945-1949), wybór, wstęp i oprac. T. Balbus, Z. Nawrocki, Warszawa 2001; G. Ostasz, Okręg Rzeszowski Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość". Model konspiracji, struktura, dzieje, Rzeszów 2006.

43 T. Gąsiorowski, J. Kurtyka, Andrzej Zagórski (1926-2007), "ZH WiN-u" 2007, nr 26-27, s. 5-8. Zob. także: Bibliografia publikacji Andrzeja Zagórskiego za lata 1962-2007, ibidem, s. 9-37.

44 "Studia Rzeszowskie", tt. 1-10, Rzeszów 1995-2003; Małopolski Słownik Biograficzny Uczestników Działań Niepodległościowych 1939-1956, tt. 1-17, Kraków 1997-2015; Konspiracja i opór społeczny w Polsce 1944-1956. Słownik biograficzny, tt. 1-6, Kraków-Warszawa-Wrocław 2002-2004-2007-2010-2018-2021; T. Balbus, Ludzie podziemia AK-WiN w Polsce południowo-zachodniej (1945-1948), t. 1-2, Wrocław 2003-2004.

45 Dziennik personalny Ministerstwa Spraw Wojskowych, Warszawa 1920-1937; T. Kryska-Karski, S. Żurakowski, Generałowie Polski Niepodległej, Warszawa 1991; Rocznik oficerski 1924, Warszawa 1924; Rocznik oficerski 1928, Warszawa 1928; R. Rybka, K. Stepan, Awanse oficerskie w Wojsku Polskim 1935-1939, Kraków 2003; Rocznik oficerski rezerw 1934, Londyn 2003; R. Rybka, K. Stepan, Rocznik oficerski 1939, Kraków 2006.

46 W. Chojnacki, Bibliografia polskich publikacji podziemnych wydanych pod rządami komunistycznymi w latach 1939-1941 i 1944-1953. Czasopisma, druki zwarte, druki ulotne, oprac. W. Chojnacki, M. Jastrzębski, Warszawa 1996; idem, Bibliografia zwartych i ulotnych druków konspiracyjnych wydanych na ziemiach polskich pod okupacją niemiecką w latach 1939-1945, oprac. W. Chojnacki, J. Kandziora, Warszawa 2005.

47 M. Piotrowski, Ludzie bezpieki w walce z Narodem i Kościołem. Służba Bezpieczeństwa w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej w latach 1944-1978 - Centrala, Lublin 1999; Przestępstwa sędziów i prokuratorów w Polsce lat 1944-1956, red. W. Kulesza, A. Rzepliński, Warszawa 2001; J. Borowiec, Aparat bezpieczeństwa a wojskowy wymiar sprawiedliwości. Rzeszowszczyzna 1944-1954, Rzeszów 2004; J. Kurtyka, Światy przeciwstawne: komunis­tyczna bezpieka wobec niepodległościowego podziemia, "Pamięć i Sprawiedliwość" 2004, nr 1(5), s. 11-21; Aparat bezpieczeństwa w Polsce. Kadra kierownicza, t. 1: 1944-1956, red. K. Szwagrzyk, Warszawa 2005; Rok pierwszy. Powstanie i działalność aparatu bezpieczeństwa publicznego na Rzeszowszczyźnie (sierpień 1944 - lipiec 1945), wybór i oprac. D. Iwaneczko, Z. Nawrocki, Rzeszów 2005; Z. Nawrocki, Zamiast wolności. UB na Rzeszowszczyźnie 1944-1949, Rzeszów 1998; Z. Zblewski, Między wolną Polską a "siedemnastą republiką". Z dziejów oporu społecznego na terenie województwa krakowskiego w latach 1945-1947, Kraków 1998; "Bijące serce partii". Dzienniki personalne Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, t. 1: 1945-1947, red. A.K. Kunert, R.E. Stolarski, Warszawa 2001; W. Frazik, F. Musiał, M. Szpytma, Twarze krakowskiej bezpieki. Obsada stanowisk kierowniczych Urzędu Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa w Krakowie. Informator personalny, Kraków 2006; M. Zaborski, Ustrój sądów wojskowych w Polsce w latach 1944-1955, Lublin 2005; K. Szwagrzyk, Prawnicy czasu bezprawia. Sędziowie i prokuratorzy wojskowi w Polsce 1944-1956, Kraków-Wrocław 2005; Księga bezprawia. Akta normatywne kierownictwa resortu bezpieczeństwa publicznego (1944-1956), wybór i oprac. B. Kopka, Warszawa 2011; Śladami zbrodni. Przewodnik po miejscach represji komunistycznych lat 1944-1956, red. T. Łabuszewski, Warszawa 2013; Leksykon bezpieki. Kadra kierownicza aparatu bezpieczeństwa (1944-1956), red. W. Bagieński, M. Dźwigał, t. 1, Warszawa 2020; t. 2, Warszawa 2021.

48 A. Turska, Prawo państwa totalitarnego, "Studia Iuridica" 1992, t. 22, s. 21-34; G. Rejman, Prawo karne w latach 1944-1956, ibidem, s. 35-60; idem, Prawo stanu wyjątkowego i odpowiedzialność karna za jego wprowadzenie a praktyka, "Studia Iuridica" 1995, t. 27, s. 215-239; idem, Prawo karne jako środek przymusu państwowego w latach 1944-1956, "Niepodległość i Pamięć" 1997, nr 1(7), z. 1, s. 11-23; Z.A. Ziemba, Prawo przeciwko społeczeństwu. Polskie prawo karne w latach 1944-1956, Warszawa 1997; A. Lityński, O prawie i sądach początków Polski Ludowej, Białystok 1999; P. Kładoczny, Prawo jako narzędzie represji w Polsce Ludowej (1944-1956). Prawna analiza kategorii przestępstw przeciwko państwu, Warszawa 2004; Komunistyczne prawo karne Polski Ludowej, red. A. Grześkowiak, Lublin 2007.

49 Inicjatorem był abp Ignacy Tokarczuk (1918-2012), a pracami kierował dr Jan Draus. Zob. M.J. Stręk, Solidarność Trwa. Świadectwo sprzeciwu i oporu 1981-1989, Rzeszów 2005, s. 116.

50 Konwencja dotycząca praw i zwyczajów wojny lądowej z 18 X 1907 r. (IV Konwencja haska). Dziennik Ustaw (dalej DzU) 1927, nr 21, poz. 161. Katalog czynów zabronionych, zob. B. Cybulski, Polska wobec przestępstw wojennych popełnionych w I wojnie światowej, "Acta Universitatis Wratislaviensis. Studia nad faszyzmem i zbrodniami hitlerowskimi" 1986, 765, t. 10, s. 323-326.

51 Art. VI ust. c) Karty Międzynarodowego Trybunału Wojskowego mówi: "Zbrodnie przeciw ludzkości, [...]: morderstwa, wytępianie, obracanie ludzi w niewolników, deportacja i inne czyny nieludzkie, których dopuszczono się przeciwko jakiejkolwiek ludności cywilnej, przed wojną lub podczas niej, albo prześladowania ze względów politycznych, rasowych lub religijnych przy popełnianiu jakiejkolwiek zbrodni wchodzącej w zakres kompetencji Trybunału lub w związku z nią, niezależnie od tego, czy było to zgodne, czy też stało w sprzeczności z prawem kraju, w którym zbrodni dokonano" (DzU 1947, nr 63, poz. 367). Współtwórcą pojęcia "zbrodni przeciwko ludzkości" był prof. Hersch Lauterpacht. A. Redzik, Rafał Lemkin (1900-1959), Hersch Lauterpacht (1897-1960). O polskim wkładzie w rozwój dwóch koncepcji ochrony prawa człowieka w międzynarodowym prawie karnym, "Państwo i Prawo" 2018, nr 11, s. 84-94.

52 Konwencja w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych z 9 XII 1948 r. (DzU 1952, nr 2, poz. 9). Twórcą pojęcia "ludobójstwo" (ang. genocide) był Rafał Lemkin (idem, Axis Rule in Occupied Europe: Laws of Occupation, Analysis of Governement - Proposals for Redress, New York 1944 [reprint 1973]). Przekłady polskie: idem, Rządy państw Osi w okupowanej Europie. Prawa okupacyjne, analiza rządzenia, propozycje zadośćuczynienia, tłum. A. Bieńczyk-Missala, P. Grzebyk, B. Lanckoroński, M. Madej, Warszawa 2013, s. 110-125 [recenzja: R. Szawłowski, Dzieło Rafała Lemkina, Axis Rule in Occupied Europe (1944) w przekładzie polskim z 2013 r., "Palestra" 2014, nr 5-6, s. 260-266]; R. Lemkin, Ludobójstwo jako zbrodnia prawa międzynarodowego, tłum. P. Szlagowski, "Teologia Polityczna" 2013/2014, nr 7, s. 135-141; Rafał Lemkin: A Hero of Humankind, red. A. Bieńczyk-Missala, S. Dębski, Warszawa 2010.

53 Dekret prezydenta RP z 30 III 1943 r. o odpowiedzialności karnej za zbrodnie wojenne (Rzeczpospolita Polska czasu wojny..., DzU 1943, nr 3, poz. 6). A. Jankiewicz, Przygotowania rządu RP w latach II wojny światowej do procesu zbrodniarzy hitlerowskich, "Pamięć i Sprawiedliwość" 1997-1998, t. 40, s. 44-56. Zob. K.H. Roth, H. Rübner, Wyparte - odroczone - odrzucone. Niemiecki dług reparacyjny wobec Polski i Europy, tłum. E. Marszałek, A. Peszke, Poznań 2020.

54 R. Szawłowski, Przedmowa [w:] W. Siemaszko, E. Siemaszko, Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939-1945, t. 1, Warszawa 2000, s. 12-14. Ukraińskie ludobójstwo wynikało z programu OUN, którego ideologiczną podstawą była doktryna integralnego nacjonalizmu ukraińskiego Dmytra Doncowa (1883-1973). K. Łada, Treść i znaczenie "Dekalogu" nacjonalistycznego OUN [w:] Nacjonalizm czy nacjonalizmy. Funkcja wartości chrześcijańskich świeckich i neopogańskich w kształtowaniu idei nacjonalistycznych, red. B. Grott, Kraków 2006, s. 265-278; D. Doncow, Nacjonalizm, tłum., wstęp, komentarze i analiza W. Poliszczuk, Kraków 2008.

55 M.J. Mazurkiewicz, Ludobójstwo? Prawnomiędzynarodowa kwalifikacja wybranych niemieckich i sowieckich zbrodni na narodzie polskim (1939-1945) w świetle ustaleń polskiej doktryny [w:] Doświadczenie dwóch totalitaryzmów. Interpretacje, red. P. Kaczorowski et al., Warszawa 2018, s. 295-334.

56 Termin "Ziemie Odzyskane" pozostaje w związku z utworzonym przez Maurycego Mochnackiego (1803-1834) pojęciem "ziem zabranych" (wschodnie województwa I Rzeczypos­politej zajęte przez Rosję w drodze zaborów z wyłączeniem Królestwa Polskiego). W rozumieniu komunistów odzyskanie na Niemczech Ziem Zachodnich i Północnych stanowiło rekompensatę za utratę Kresów Wschodnich. Zob. W. Pałucki [A. Błoński], Ziemie Odzyskane. Szkice historyczne, Londyn 1947; Podział administracyjny Rzeczypospolitej Polskiej, red. S. Srokowski, Warszawa 1948; M.R. Górniak, Ziemie Odzyskane [w:] Encyklopedia "białych plam", red. A. Winiarczyk et al., t. 18: Wa-Ży, Radom 2006, s. 252-255; Polska pod reżimem komunistycznym. Sprawozdanie z sytuacji w kraju (1944-1949), wstęp i oprac. nauk. J. Mysiakowska-Muszyńska, W.J. Muszyński, Warszawa 2015, s. 51-52; P. Eberhardt, Polska i jej granice. Z historii polskiej geografii politycznej, Lublin 2004, s. 246-251.

57 A.J. Mielcarek, Podziały terytorialno-administracyjne II Rzeczypospolitej w zakresie administracji zespolonej, Warszawa 2008, s. 36, 57, 63.

58 Zob. m.in.: J. Draus, R. Terlecki, Oświata na Rzeszowszczyźnie w latach 1939-1945, Wrocław 1984. Zawężenie Rzeszowszczyzny do terenu województwa rzeszowskiego lat 1975-1998 - zob. R. Zapart, Katolicki Kościół a Polskie Państwo Podziemne na Rzeszowszczyźnie (1939-1945). Geneza, zakres i zasady współdziałania, Warszawa 2012, s. 8 i n.

59 B. Jaśkiewicz, Kultura Małopolski Środkowej w okresie okupacji niemieckiej 1939-1944, Rzeszów 2000, s. 3, 7.

60 K. Kaczmarski, Podziemie narodowe na Rzeszowszczyźnie 1939-1944, Rzeszów 2003; E. Rączy, Pomoc Polaków dla ludności żydowskiej na Rzeszowszczyźnie 1939-1945, Rzeszów 2008; M. Krzysztofiński, Komuniści na Rzeszowszczyźnie 1918-1944/1945, Rzeszów 2010.

61 K. Kersten, Narodziny systemu władzy. Polska 1943-1948, Paryż 1986, s. 8. Zob. eadem, Wstęp do polskiego wydania [w:] S. Courtois, N. Werth, J.-L. Panné, A. Paczkowski, K. Bartosek, J.-L. Margolin, Czarna księga komunizmu. Zbrodnie, terror, prześladowania, tłum. K. Wakar et al., red. M. Domańska, E. Olejarczuk-Rojewska, M. Petryńska, Warszawa 1999, s. 7-22.

Łukasz Konrad Ciepliński urodził się w środę 26 listopada 1913 r.1 w zaborze pruskim, jako poddany cesarza Wilhelma II Hohenzollerna (1859-1941). Fakt ten miał miejsce we wsi Kwilcz (Kwiltsch), powiatu międzychodzkiego (Landkreis Birnbaum), położonej w Wielkopolsce (Provinz Posen). Chłopiec zaś był siódmym z ośmiorga dzieci2 Franciszka Ludwika Cieplińskiego (1869-1932) i Marii z domu Kaczmarek (1880-1948).

Jak pokazała najbliższa przyszłość, rok 1913 był ostatnim z kilkudziesięciu lat dynamicznego postępu cywilizacyjnego, opartego na rozkwicie nauki i techniki oraz rozwoju gospodarczym Niemiec, zjednoczonych pruską metodą "krwi i żelaza". Już bowiem w sierpniu 1914 r. "Rzesza Niemiecka wkroczyła radośnie w wir wydarzeń wojennych, które miały przynieść jej ostateczną zagładę"3. Dla odmiany, Polakom ów wir umożliwił odzyskanie niepodległości i wejście Wielkopolski w skład odrodzonej Rzeczypospolitej, zaś Europę, zbudowaną na gruzach imperiów trzech czarnych orłów, wystawić miał na pastwę przywódców partii politycznych przesiąkniętych totalitaryzmem i nacjonalizmem, którzy dwie dekady później wywołali kolejną wojnę o światowym zasięgu.

Jednak jesienią 1913 r. Niemcy, zasobni i ufni w swą potęgę, spoglądali w XX stulecie śmiało, gotowi rzucić wyzwanie niemalże całemu światu. Z kolei sprawę polską postrzegano w Europie jako wewnętrzny problem zaborców i nawet Polacy, "poddani cara, kajzera i cesarza w chwili wybuchu wojny zachowali jednak lojalność wobec zaborczych potęg oraz ich dynastii"4.

1. Mała ojczyzna

Miejscowość Kwilcz (Pagórki Pniewskie), położona na Pojezierzu Poznańskim około 10,5 km na południe od Sierakowa, to jedna z najstarszych wsi na ziemiach polskich, wymieniona po raz pierwszy w dokumentach z 1388 r. jako Quilcze, Quilecz5. Była to własność szlachecka należąca do Kwileckich, "leżąca nad rzeczką Kwilczem, poboczną Warty i małym jeziorem; w okolicy leśnej, bogatej w pagórki i łąki, nad gościńcem prowadzącym do Skwierzyny"6. W latach osiemdziesiątych XIX w. mieszkało w Kwilczu 330 osób, z czego 323 (97,9 proc.) wyznania rzymskokatolickiego i siedmioro (2,1 proc.) ewangelików. Była to zatem wieś na wskroś polska. Wspomniany gościniec to droga bita, biegnąca z Berlina przez Kostrzyn, Skwierzynę, Pniewy do Poznania. Wydarzeniem gospodarczym i społecznym stało się oddanie do użytku w 1889 r. linii kolejowej ze stacją w Kwilczu, łączącej Rokietnicę i Pniewy z Międzychodem. W budynku stacyjnym pomieszczono też urząd pocztowy z telegrafem.

Powiat międzychodzki - leżący w II Rzeczypospolitej w województwie poz­nańskim - obejmował obszar 754 km kw., z czego 52,1 proc. stanowiły ziemie orne, a 31,4 proc. lasy. Był to więc rejon o charakterze rolniczym, zamieszkany w ogromnej większości przez Polaków, bowiem z końcem 1931 r. na 31 032 mieszkańców powiatu aż 28 013 (90,3 proc.) deklarowało język polski jako ojczysty, a 2992 (9,6 proc.) język niemiecki, jednocześnie 27 107 osób (87,3 proc.) było wyznania rzymskokatolickiego (w tym obrządku ormiańskokatolickiego), zaś 3844 (12,3 proc.) to ewangelicy. W skład powiatu wchodziło w 1931 r. siedem gmin, w tym dwa miasta - Międzychód (pierwsza o nim wzmianka w dokumentach pochodzi z 1378 r.) i Sieraków (1251 r.) - oraz pięć gmin wiejskich7.

W 1851 r. "utworzono z majątku rycerskiego Kwilcz z Lutomkiem, Sośnią i Dąbrową" gminę dominialną Kwilcz. W 1900 r. gmina Kwilcz liczyła 517 mieszkańców, zaś w kwileckim obszarze dworskim (Gutsbezirk Kwiltsch) mieszkało 418 osób. Z początkiem XX w. była to miejscowość zamożna, dobrze zagospodarowana, o murowanej zabudowie, funkcjonująca od stuleci w kręgu wpływów majątku Kwileckich; w 1814 r. ustanowiony został na Kwilczu fideikomis (ordynacja kwilecka). Ród ten był szeroko skoligacony w Wielkopolsce i poza jej granicami, w tym w Galicji, kontynuujący w II Rzeczypospolitej tradycje patriotyczne przodków. Siedzibą kwileckiej gałęzi rodu był wzniesiony w 1828 r. późnoklasycystyczny pałac z parkiem krajobrazowym, w którym ustawiono obelisk Arsena Kwileckiego (1805-1883)8, powstańca listopadowego, w 1848 r. podskarbiego stojącego z ramienia Komitetu Narodowego na czele Kasy Narodowej. W tradycji rodzinnej zwano go "wielkim budowniczym", wybudował bowiem w Kwilczu jedną z pierwszych w Wielkopolsce cukrownię, gorzelnię (1872), młyn parowy i fabrykę mączki.

Leżąc na uboczu, miejscowość ta nie była terenem szczególnych wydarzeń historycznych. Do zdarzeń regionalnych można zaliczyć jedynie wiec polskich włościan z zachodniej Wielkopolski, protestujących tu w 1872 r. przeciwko antypolskiej polityce Niemiec.

Kwilcz był też siedzibą parafii rzymskokatolickiej pw. św. Michała Archanioła, erygowanej najpóźniej w XIII w. Późnobarokowy kościół parafialny wzniesiono w latach 1766-1782 z fundacji braci Adama, Franciszka i Jana Kwileckich, nas­tępnie dobudowano klasycystyczną wieżę (1792-1793). W ostatnich latach przed Wielką Wojną parafia ta, należąc do dekanatu z siedzibą we Lwówku (Neustadt bei Pinne), obejmowała kilkanaście sąsiednich wsi i przysiółków, w których mieszkało 1950 wiernych9. Proboszczem był od 1886 r. ks. Feliks Laudowicz (1845-1930)10, powstaniec styczniowy, weteran służby kapłańskiej w okresie Kulturkampfu, działacz narodowy i społeczny, nadto badacz dziejów Kwilcza; słowem, kapłan gorliwy, odznaczony przez papieża Leona XIII złotym medalem Pro Ecclesia et Pontifice. On to chrzcił kwileckie dzieci, w tym zapewne i Cieplińskich, bowiem nie mając do pomocy wikariusza, w pracy duszpasterskiej radzić musiał sobie sam.

2. Środowisko rodzinne

Nazwisko Cieplińskich wywiódł Kazimierz Rymut (1935-2006) "od n[azwy] m[iejscowości] Ciepliny (Włoc[ławskie], gm[ina] Izbica Kujawska)"11, przy czym najstarsza znana pisemna o nim wzmianka pochodzi z 1489 r. Cieplińscy pieczętowali się herbem Ogończyk bądź Ossoria. Niestety, z braku źródeł - akta metrykalne parafii Kwilcz z XIX i XX w. zaginęły po 1939 r. - niewiele dziś można powiedzieć o przeszłości rodziny Cieplińskich, prócz tego, że od końca XIX w. jej członkowie aspirowali w Kwilczu do udziału w miejscowym establishmencie. Była to rodzina zasiedziała w tych okolicach od dziesiątków lat, przy tym mocno rozgałęziona i skoligacona. Niemniej jednak, Cieplińscy byli zapewne kwilczanami świeższej daty, bowiem nie figurują w sporządzonym w 1951 r. przez ks. Jana Gierlińskiego (1917-1971) wykazie najstarszych rodzin kwileckich. A skoro mistrz piekarski Franciszek Ludwik Ciepliński urodził się 15 sierpnia 1869 r. w miasteczku Lwówek (powiat bukowski)12, tam zatem należy szukać ich korzeni. W Kwilczu Franciszek Ludwik osiadł prawdopodobnie jeszcze przed ślubem z Marią Kaczmarkówną, zawartym w tamtejszym kościele w 1897 r.

Niewiele informacji zachowało się o przodkach Łukasza Konrada po mieczu. Wiadomo jednak, że jego ojciec, wspomniany Franciszek Ludwik, był dziewiątym dzieckiem Łukasza Cieplińskiego (1825-?) i Reginy z domu Łuczak (1832-1872), którzy związek małżeński zawarli w 1852 r. w parafii Brody. Z kolei Maria ("Maryjanna") Cieplińska, urodzona 18 października 1880 r. w Lutomku, była trzecim z jedenaściorga dzieci Melchiora Kaczmarka (1850-1934) i urodzonej w Głażewie Antoniny Magdaleny z domu Mika lub Mikka (1855-1836), córki rolnika Marcina i Marianny lub Marcjanny Kurek; ślub wzięli w 1876 r. w Kamionnie bądź Pszczewie13. Melchior Kaczmarek (syn Józefa i Agnieszki Manyś), urodzony w leś­niczówce Dąbrowa, początkowo mieszkał ze swą rodziną w Lutomku, następnie w owej Dąbrowie, bowiem po ojcu objął funkcję leśniczego w majątku Kwileckich. Na starość Melchior i Antonina osiedli we własnym domu w Kwilczu, tam też zmarli.

Warto zauważyć, że zarówno imiona, jak i brzmienie nazwisk wskazują na polskie korzenie kulturowe całej rodziny. Co więcej, według przekazu rodzinnego, dwudziestotrzyletni Łukasz Ciepliński senior w 1848 r. brał udział w wydarzeniach Wiosny Ludów w zachodniej Wielkopolsce. Możliwe, że to po dziadku, urodzony 88 lat później, wnuk odziedziczył nie tylko imię, ale i skłonność do walki zbrojnej w szczytnej sprawie.

Nie wiadomo, gdzie w dzieciństwie mieszkał ojciec Łukasza Konrada. Czas pomiędzy osiągnięciem pełnoletniości (1890) a ożenkiem spędził pewnie w wojsku i na zdobywaniu kwalifikacji zawodowych. Brak też informacji, kiedy i w jaki sposób wszedł w posiadanie realności w Kwilczu. W każdym razie, na początku XX w. Franciszek Ciepliński był statecznym obywatelem kwileckim, właścicielem jednopiętrowej kamienicy nr 13 w centrum Kwilcza, trudniącym się handlem i rzemiosłem. Piętro zamieszkiwali liczni członkowie rodziny, na parterze zaś znajdowała się prowadzona przez niego piekarnia i sklep kolonialny (Dom zakupna), gdzie pracowała jego żona, a w latach dwudziestych także synowa, Balbina z domu Niezborała (1906-1996), żona Stanisława. Natomiast po śmierci głowy rodziny (4 grudnia 1932 r.) piekarnię i sklep przejął najstarszy syn, ówże Stanisław, który na początku lat dwudziestych ukończył w Poznaniu kurs handlowy, a praktykę zawodową odbywał w Warszawie i Chojnicach; w latach 1928-1932 dzierżawił w Wol­sztynie sklep. Możliwe, że Stanisław objął w spadku także dom rodzinny, w którym żył wraz z matką, żoną i dziećmi. Mieszkał tam też jego brat Franciszek Antoni, prawdopodobnie z rodziną, pracując w rodzinnej piekarni jako piekarz, a także sprzedawca w sklepie. Prowadził on również działalność polityczną - od 1937 r. był przewodniczącym miejscowego Oddziału Obozu Zjednoczenia Narodowego, a także społeczną - jako prezes Zarządu Ochotniczej Straży Pożarnej w Kwilczu. Natomiast córki Franciszka i Marii, po zamążpójściu i usamodzielnieniu się, opuś­ciły strony rodzinne.

Czy Franciszek Ciepliński posiadał jeszcze jakieś nieruchomości, trudno powiedzieć, choć to dość prawdopodobne. W 1904 r. należał, wraz z proboszczem Laudowiczem i ordynatem Hektorem hr. Kwileckim (1859-1912)14, do założycieli Banku Ludowego w Kwilczu (Eingetragene Genossenschaft mit unbeschränkter Haftpflicht), pełniąc w latach 1904-1911 w trzyosobowym zarządzie spółki najpierw funkcję kontrolera, a następnie kasjera15. W latach dwudziestych XX w., a więc już w Polsce Odrodzonej, był członkiem Rady Nadzorczej Szkoły Powszechnej w Kwilczu. Zapewne należał Franciszek do większości Polaków zaboru pruskiego, których cechowało "legalne, rozważne, niezłomne dochodzenie swych praw, trzeźwość, brak patosu, przyziemność mieszczańska raczej niż szlachecka, realizm"16. Możliwe, że związany był z Towarzystwem Gimnastycznym "Sokół". Nieznane są natomiast jego zapatrywania społeczne i polityczne.

3. Nauka i wychowanie

W rodzinie Cieplińskich nie było tradycji intelektualnych, a naukę szkolną kończono przeważnie na poziomie podstawowym, uzupełniając specjalistycznym szkoleniem zawodowym. Tymczasem najstarsza z dzieci, Franciszka Maria, ukończyła seminarium nauczycielskie i w latach 1919-1921 uczyła w Szkole Powszechnej w Kwilczu. Po wyjściu za mąż w 1922 r. za Antoniego Edwarda Ruge (1890-1980) zamieszkała z rodziną w Warszawie17. Niemniej jednak, wiele wskazuje na to, że Łukasz był pierwszym w rodzinie, który nie tylko zdał maturę gimnazjalną, co uprawniało do studiów uniwersyteckich, ale też podjął dalsze kształcenie.

Edukację szkolną Łukasz rozpoczął jesienią 1922 r. w pięcioklasowej Publicznej Szkole Powszechnej w Kwilczu, mieszczącej się w budynku z drugiej połowy XIX w. Funkcję kierownika szkoły pełnił od 1922 r. Jan Gierliński (1880-1944), zaś jednym z kilku nauczycieli był Leon Gierszewski (1879-1954). Był to trudny czas tworzenia polskiego systemu oświaty i wychowania, lecz nauczyciele mogli po latach germanizacji18 swobodnie uczyć języka polskiego, historii ojczystej i geografii, wychowując młodzież w duchu polskiego patriotyzmu. Ukończywszy 28 czerwca 1927 r. piątą klasę, Łukasz otrzymał świadectwo z ogólnym wynikiem dobrym19. Na dalszą naukę posłany został do oddalonego o 18 km na zachód od Kwilcza Międzychodu - miasta liczącego pięć tysięcy mieszkańców, posiadającego "kilka szkół zawodowych, fabrykę maszyn i konserw, młyn parowy, tartaki i cegielnie oraz znaczny handel"20, a znanego poniekąd stąd, że było w międzywojniu najdalej na zachód wysuniętym miastem Polski.

Po ukończeniu przez Łukasza w czerwcu 1928 r. szóstej klasy, rodzice zdecydowali się skierować go do szkoły średniej o profilu wojskowym. Choć powody tego wyboru nie są dziś bliżej znane, to główną przyczyną był zapewne patriotyzm, nader żywy w tradycji rodzinnej Cieplińskich i Kaczmarków, a po części także i względy praktyczne. Pamiętać bowiem trzeba, że w Polsce Odrodzonej stała służba wojskowa cieszyła się ogromnym szacunkiem, dając przy tym stabilizację zawodową i finansową niezależność. Jednocześnie żołnierski mundur traktowano jako symbol narodowy i nieomal obiekt czci21. Niemniej jednak, nie brakowało obiegowych sądów, że "oficerstwo to nie był żaden interes", a nawet lekceważących opinii w rodzaju: "pozłacana nędza, jak nazywało oficerów bogatsze społeczeństwo"22. Jednakże dla ambitnego i zdolnego chłopca z rodziny rzemieślniczej czy kupieckiej uzyskanie patentu oficerskiego było znacznym awansem społecznym, wartym ogromnego wysiłku jego samego, jak i poniesionych przez rodzinę kosztów na kształcenie.

Po namyśle i szerokich konsultacjach - niewykluczone, że Franciszek Ciepliński zasięgał rady u ordynata Dobiesława Kwileckiego (1888-1942)23 - wybór padł na Korpus Kadetów w Rawiczu. Ważnym czynnikiem w wyborze szkoły, prócz inteligencji i pilności chłopca, była jego żywotność i upór w dążeniu do celu oraz skłonność do służby wojskowej. Swoją drogą, służby rozumianej przez piętnastolatka jako romantyczna przygoda o awanturniczym posmaku. Możliwe, że jego gorący temperament znajdował ujście w działalności harcerskiej czy sportowej, nie znaleziono jednak dokumentów na potwierdzenie tej hipotezy24.

Roczny pobyt Łukasza w domu, po ukończeniu sześciu klas szkoły powszechnej, rodzice przeznaczyli na gruntowne przygotowanie chłopca do egzaminów konkursowych, jakim kandydaci do Korpusu Kadetów byli poddawani. Wybrano formę prywatnych lekcji, głównie z matematyki i języka niemieckiego, których udzielał Jan Sławiński (1901-1990), wychowanek Seminarium Nauczycielskiego (Königliches Lehrerseminar) w Rogoźnie, nauczyciel w Pniewach25. Dlatego Łukasz kilka razy w tygodniu dojeżdżał do Pniew, pokonując w jedną stronę ponad 10 kilometrów pociągiem bądź na rowerze.

3.1. Kadet

Korpus Kadetów nr 3 w Rawiczu był najmłodszym spośród podobnych w Polsce. Na jego lokalizację wybrano Wielkopolskę - "Po bezskutecznym staraniu się o pomieszczenia nowego Korpusu w Poznaniu, Szamotułach czy Bydgoszczy, postanowiono umieścić go w Rawiczu"26. Utworzony decyzją Ministerstwa Spraw Wojskowych z dniem 1 września 1925 r. w poniemieckich tzw. Białych Koszarach27, KK3 powstał przy znacznym udziale organizacyjnym i finansowym władz samorządowych Rawicza28, które wzniosły gmach szkolny (1927-1929) i obiekty towarzyszące. Burmistrzem w latach 1923-1929 był Kazimierz Czyszewski (1892-1962)29, powstaniec wielkopolski, który poprzez umiejętne posunięcia prawne i gospodarcze przyczynił się do nadania Rawiczowi charakteru miasta polskiego. Do 1918 r. Rawicz zaliczany był bowiem do najbardziej zniemczonych miast w Wielkopolsce, zyskując miano "twierdzy wojującego germanizmu"30; niemniej w 1938 r. około 10 proc. jego mieszkańców stanowili Niemcy. Było to miasto powiatowe, leżące "nad granicą Śląska Pruskiego, przy kolei: Leszno-Wrocław i R[awicz]-Kobylin z 9250 mieszk[ańcami]". Co charakterystyczne dla Wielkopolski - pomimo relatywnie małej liczby ludności, był to ośrodek o dobrze rozwiniętej infrastrukturze, posiadający "znaczny handel i przemysł (fabr[yka] maszyn, mebli, produktów chemicznych, wyrobów cementowych, papierowych, marmurowych, pasów transmisyjnych, powrozów, cukrów, papy i szczotek, garbarnia i tkalnia)"31. Od 1820 r. funkcjonowało tam więzienie, ulokowane w przejętych przez państwo pruskie zabudowaniach poklasztornych reformatów.

Jednym z celów KK3 w Rawiczu było wspieranie na zachodzie kraju środowiska polskiego, znajdującego się wciąż pod presją niemczyzny. Inicjatorom jego lokalizacji w zachodniej Wielkopolsce "chodziło o to, aby w tej dzielnicy, w której przed niewielu laty młodzież polska najbardziej dręczoną była za przekonania narodowe, stworzyć widomy znak, że nie pomogły nic wysiłki zaborcy i wkrótce po jego wypędzeniu wzrastają nowe zastępy młodzieży, które [...] dołożą wszelkich sił, aby historia "Wrześni" więcej się powtórzyć nie mogła"32.

Zamysłem twórców korpusów kadetów, jako instytucji wojskowo-wychowawczych33, było nawiązanie do idei szkół rycerskich, zwłaszcza do tradycji otwartej w Warszawie w 1765 r. "Akademii Szlacheckiego Korpusu Kadetów J[ego] K[rólewskiej] M[ości] i Rz[eczy]p[ospo]litej"34. Od 1928 r. regulamin Korpusu w Rawiczu obejmował następującą strukturę organizacyjną: Komendant Korpusu - drużyna komendanta, drużyna dyrektora nauk z personelem naukowym; Kwatermistrzostwo - kwatermistrz, lekarz, oficer administracyjno-materiałowy, oficer żywnościowy, płatnik; Kompania Administracyjna - dowódca, drużyna dowódcy, ordynansi, kucharze, tabor; Batalion Szkolny - dowódca, drużyna dowódcy batalionu, dowódcy pięciu kompanii szkolnych35.

Warunkiem dopuszczenia do egzaminów było ukończenie trzech klas gimnazjum lub siedmiu klas szkoły powszechnej. Konkurencja była ogromna, a limit przyjęć zawsze mniejszy od liczby chłopców, którzy zdali egzaminy36. Obowiązywała zasada, że pierwszeństwo w naborze mieli synowie żołnierzy zawodowych, kawalerów Orderu Virtuti Militari, Krzyża i Medalu Niepodległości oraz Krzyża Walecznych czy zasłużonych w służbie wojskowej lub policyjnej37.

W sierpniu 1929 r. Łukasz zdał egzaminy wstępne i w grupie 112 szczęśliwców został przyjęty. Był to jego osobisty sukces oraz zasługa rodziców i ich bardzo dobrej w środowisku opinii. Kadetów rekrutowano bowiem spośród chłopców w wieku 13-15 lat, "których postawa ukształtowana przez dom rodzinny, zdolności i zainteresowania, poziom wiedzy i inteligencji uprawniały do przekonania, że wyrosną z nich wartościowi obywatele Rzeczypospolitej, świadomi nie tylko swych praw, lecz i obowiązków; [...] dobrze wyszkoleni w rzemiośle wojennym"38. Jak z tego wynika, rodzina Cieplińskich musiała się cieszyć nieposzlakowaną opinią, a także brać czynny udział w walce o niepodległość Polski. Prawdopodobnie Franciszek Ciepliński był weteranem działalności niepodległościowej39. Wiadomo natomiast, że jego starsi synowie - Stanisław40 i Franciszek Antoni41 służyli w sformowanym w Kwilczu oddziale powstańczym, zwanym "drużyną wolności", który 6 stycznia 1919 r. zajął stację kolejową w Kwilczu, obsadził pocztę i aresztował miejscowego żandarma, Niemca Klima42. Następnie, połączywszy się z oddziałem z Pniew, w styczniu i lutym 1919 r. walczył na froncie zachodnim powstania wielkopolskiego; notabene z początkiem stycznia 1919 r. linia frontu polsko-niemieckiego przebiegała właśnie przez Kwilcz43.

Włożywszy jesienią 1929 r. ciemnogranatowy mundur kadeta z naszytym na rękawach jednym srebrnym paskiem oraz "czapkę z kadeckim słońcem" (na co dzień kadeci nosili drelichy koloru brudnozielonego), Łukasz rozpoczął naukę w pierwszej klasie (1. kompania, II pluton)44. Według programu nauczania szkół średnich była ona odpowiednikiem IV klasy gimnazjalnej (gimnazjum typu ośmioletniego) o profilu matematyczno-przyrodniczym45. Co istotne, KK3 właśnie w roku szkolnym 1929/1930 osiągnął pełny stan pięciu roczników.

Korpusy kadetów były szkołami szczególnego rodzaju, swoistą edukacyjną hybrydą. Sprostać ich wymaganiom mogli głównie chłopcy łączący inteligencję z silnym charakterem, który w kombinacji z wybujałym często temperamentem prowadzić mógł na życiowe manowce. Dlatego - jak to określił kpt. piechoty Sławomir Lindner (1913-1982), w latach 1927-1932 uczeń KK3 - połączenie gimnazjum, "pierwszego roku szkoły oficerskiej, wojskowego rygoru i takiej ilości swobody, żeby z chłopców nie zrobić zatłamszonych automatów, musiało być niemałą łamigłówką dla twórców tej szkoły"46. Wszystko to wymagało wypracowania i wdrożenia przemyślanego programu nauczania oraz skutecznych metod wychowania młodzieży.

Cel ten starano się osiągnąć, dobierając starannie grono pedagogiczne. Jak zapisano w 1923 r., uczyć "mają ludzie oddani sprawie, miłujący młodzież gorąco, lecz po męsku - bez sentymentu, dzielni, sumienni, rozumni"47. Stąd wychowawcami zostawali doświadczeni oficerowie służby stałej (przeważnie weterani wojen lat 1914-1921, nadto uhonorowani polskimi odznaczeniami bojowymi), przy tym przejawiający umiejętności pedagogiczne i zapał do pracy z młodzieżą. Angażowano też nauczycieli cywilnych, choć po części oficerów rezerwy, którzy studia wyższe kończyli już w Polsce niepodległej i byli świetnymi fachowcami w swych specjalnościach. Niemniej jednak, w obsadzie nauczycieli czy instruktorów zdarzały się czasem przykre pomyłki. Jak stwierdził por. rezerwy kawalerii Józef Garliński (1913-2005), uczęszczający do KK3 w latach 1926-1929, "dobór nie wszystkich oficerów był słuszny. Niektórzy nie mieli żadnego pedagogicznego doświadczenia, metody wychowawcze wynieśli z koszar, nic więc dziwnego, że stosowali je na korpusowym terenie"48. Toteż w przypadku zawinionej utraty zaufania u komendanta szkoły lub wychowanków - i zasady tej przestrzegano bezwzględnie - nauczyciel czy instruktor był przesuwany do szkolnictwa cywilnego bądź służby liniowej. Były to jednak odosobnione przypadki. Stosowano natomiast zasadę rotacji, zmieniając sukcesywnie skład personalny wychowawców i nauczycieli.

W zdecydowanej większości grono pedagogiczne i kadra instruktorska to ludzie, którzy wprost imponowali kadetom swoją wiedzą, umiejętnościami i żołnierską postawą. Nic dziwnego, że stanowili dla nich wzór do naśladowania, wspominany często z sentymentem do końca życia. Takim w naukach humanistycznych był Henryk Sędziwy (1903-1999), historyk specjalizujący się w okresie napoleońskim, który w przekonaniu kadetów "wiedział, komu wykłada i jak ma wykładać, i robił to z całym zrozumieniem oraz oddaniem"49. Zrozumiałym zamiłowaniem wychowanków było strzelanie z broni krótkiej i karabinów. W tym zakresie niedoścignionym wzorem kadetów byli instruktorzy, przeważnie pruscy jeszcze podoficerowie, którzy karność i służbę mieli wprost we krwi. Ci, według Lindnera, "trafiali, w co chcieli i jak chcieli, z każdej odległości i pozycji". Najlepszy w strzelaniu był - jego zdaniem - kapitan piechoty Karol Albert Wieczorek (1898-1939)50, dowódca kompanii w latach 1927-1931, który "na strzelnicy kazał na białym tle tarczy wieszać białą chusteczkę i trafiał w nią z 300 metrów, stojąc bez podpórki"51.

W okresie pięciu lat nauki Łukasza w KK3 grono pedagogiczne ulegało zmianom. Wobec zaginięcia dokumentów szkolnych we wrześniu 1939 r.52, trudno dziś ustalić listę nauczycieli i instruktorów, którzy kształtowali wiedzę ogólną kadetów w latach 1929-1934, a także wpajali im umiejętności wojskowe, wyciskając z chłopców pot w czasie egzercerowania i musztry.

Komendantem Korpusu Kadetów nr 3 w latach 1928-1930 był mjr/ppłk piechoty Witold Konstanty Czachowski (1885-1933), odznaczony Orderem Virtuti Militari V klasy, "szczupły, wysoki mężczyzna, inwalida - kulał, opierając się na lasce"53. Następnym, od sierpnia 1930 r. - ppłk kawalerii Edward Wilczyński (1884-1937)54, także kawaler Orderu VM. Wreszcie, od 28 czerwca 1933 r. (według Bogusława Polaka - od 1 lipca) do wybuchu wojny - ppłk dypl. piechoty Włodzimierz Mieczysław Kowalski (1889-1968)55, powstaniec wielkopolski, kolejny kawaler Orderu VM V klasy. Kwatermistrzem był mjr piechoty Edward Pawłowski (1889-1966), odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu VM (od 2 do 16 sierpnia 1933 r. pełnił obowiązki Komendanta KK3), zaś płatnikiem od 1927 r. był kpt. Piotr Doliński (1893-?).

"Dyrektorem nauk" odpowiedzialnym za realizację programu był Władysław Salmonowicz, uczący matematyki, a od 1930 r. - kpt. administracji (grupa kapelmistrzów) dr Bogusław Jan Sidorowicz (1888-1951), od 31 maja 1934 r. w stanie spoczynku. Oficerami odpowiedzialnymi za kształcenie byli: mjr piechoty Marian Szulc (1891-1960), od 1930 r. mjr piechoty Marian Stanisław Wieroński (1896-1948) - kolejni dowódcy Batalionu Szkolnego, zaś kpt. artylerii Włodzimierz Kozłowski (1890-1939)56, odznaczony Orderem VM, odpowiadał za szkolenie sportowe (m.in. strzelanie, szermierka, boks i szachy). Funkcje wychowawców pełnili: por. piechoty Stanisław Adamowicz (1889-?) i por. Stanisław Wyszyński (1895-1940), "niewysoki, ale postawny, szpakowaty z marsem na twarzy"57. Pieczę nad wychowaniem religijnym kadetów sprawował ks. kpt. Franciszek Sitko (18891955), potem, od 1 marca 1930 r. - ks. kpt. Mieczysław Friedberg (1895-1956), zastąpiony we wrześniu 1932 r. przez ks. ppłk. Konstantego Pogłódka (1893-1944) - kolejnego kapelana KK358. O stan zdrowia dbał kpt. dr Boguchwał Panas (1903-1985), absolwent Szkoły Podchorążych Sanitarnych (1928), członek Komendy Hufca ZHP w Rawiczu (1930-1937). Z kolei dowódcą (wychowawcą) kompanii, w której uczył się Łukasz Ciepliński, był w pierwszym roku nauki kpt. piechoty Stefan Antoni Pfont (1891-?), następnie przez cztery lata kpt. piechoty Robert Henryk Herold (1895-?)59, który mawiał, że "dowódca trzyma w jednej ręce serce, a w drugiej bat"60; szefem tej kompanii był sierż. Maksymilian Rauhut. Wychowawcami zaś byli: kpt. Kazimierz Iwelski (1897-1976?), kpt. piechoty Franciszek Leonard Trojan (1897-1950) oraz porucznicy: Piotr Gibasiewicz (1894-?), Jan Grizani (1895-?), Stanisław Knapik (1898-?), Czesław Trojanowski (1894-?), Leonard Pietniunas-Pietkiewicz (1892-?), Ludwik Zajączkowski (1895-?) i porucznicy piechoty: Władysław Tijan (1895-1962), Dionizy Michalski (1891-?), Aleksander Zasoński (1892-1962?), a od 1932 r. Marian Kuźniewicz (1904-1982), wychowanek Korpusu Kadetów nr 1 we Lwowie61.

Przedmioty humanistyczne, ścisłe i przyrodnicze wykładali nauczyciele cywilni, stanowiący mniejszość ciała pedagogicznego, a wśród nich: Władysław Wierzbicki - uczył w latach 1929-1936 fizyki, chemii i kosmologii, wspomniany już Henryk Sędziwy, nauczający w latach 1926-1937 historii i propedeutyki filozofii, dr Jan Sokołowski (1899-1982)62, znany ornitolog - uczył przyrody, Franciszek Barański, odpowiedzialny za wychowanie muzyczne kadetów (prowadził też zajęcia z "robót ręcznych"), a także Stanisław Błaszczyk, wykładowca języka polskiego i niemieckiego, Konrad Wojciechowski, matematyk w latach 1929-1939, ppor. rez. Witold Zaleski (1894-?) - fizyk i chemik, wreszcie ppor. rez. piechoty Julian Dąbrowa (1904-?) i Wincenty Birkenmajer (1899-1933) - obydwaj prowadzący zajęcia z języka polskiego i historii, z tym, że Birkenmajer uczył jeszcze propedeutyki filozofii i był redaktorem naczelnym "czasopisma periodycznego" pod tytułem "Zew Kadecki", wydawanego od jesieni 1929 r.63 Ponadto Rajmund Ertel (1904-1989) nauczał od 1929 r. języka francuskiego i niemieckiego, Mieczysław Heimrath (1895-1973), absolwent wyższej szkoły artystycznej, prowadził zajęcia z rysunków, a Tadeusz Miszke (1899-1977) był nauczycielem matematyki w latach 1929-193564.

Nauka w Korpusie odbywała się na koszt państwa, jednak rodzice zobowiązani byli do uiszczenia opłaty zasadniczej na utrzymanie syna oraz innych opłat i świadczeń. Opłatę roczną kalkulowano w wysokości kosztów utrzymania kadeta. W roku szkolnym 1933/1934 ustalona przez ministerstwo całoroczna opłata za ucznia wynosiła 724 zł (płacona z góry, w dwóch ratach, przed rozpoczęciem półrocza); do tego dochodziła opłata na fundusz szkolny, na osobiste wydatki miesięczne (do 100 zł rocznie) oraz na książki i przybory szkolne. W ramach tego kadeci otrzymywali "kompletne umundurowanie, pościel, bieliznę i utrzymanie"65. Był to dla rodziców spory wydatek, jednak mniej zamożni kadeci mogli się ubiegać o stypendia, których przyznanie warunkowano dobrymi ocenami w nauce. Decyzje podejmowała Rada Pedagogiczna Korpusu, w praktyce zwalniając od opłaty 75 proc. uczniów. Ciepliński korzystał z 50 proc. zwolnienia z opłaty zasadniczej66.

Program wyszkolenia wojskowego kadetów - zajęcia w tym zakresie odbywały się trzy razy w tygodniu po dwie godziny - rozpisany był na pięć etapów, realizowanych w cyklach rocznych. I tak:

etap - klasa IV (1. kompania) - wyszkolenie strzeleckie, musztra, służba wewnętrzna, nauka o broni i nabycie umiejętności strzelania z broni małokalibrowej; etap - klasa V (2. kompania) - indywidualne wyszkolenie strzeleckie; wyszkolenie bojowe, musztra, służba wewnętrzna, nauka o broni, walka bagnetem i granatem; etap - klasa VI (3. kompania) - pełne wiadomości z zakresu wyszkolenia sekcji i początek przygotowania do szkolenia drużyny; wyszkolenie strzeleckie i bojowe, terenoznawstwo, służba wewnętrzna, nauka o broni, nauka o gazach bojowych, walka bagnetem i granatem; etap - klasa VII (4. kompania) - program szkolenia drużyny poprzez wyszkolenie strzeleckie i bojowe, terenoznawstwo, wyszkolenie pionierskie i w zakresie łączności, nauka o broni; etap - klasa VIII (5. kompania) - podsumowanie zdobytej wiedzy67.

Część wakacji letnich kadeci spędzali na kilkutygodniowych obozach w różnych regionach Polski, doskonaląc umiejętności strzeleckie, taktyczne i terenoznawcze. Uzupełniały je forsowne marsze ćwiczebne (dzienne i nocne) z pełnym oporządzeniem, przy czym 1. i 2. kompania miały po sześć godzin zajęć dziennie, zaś 3. i 4. kompania - po osiem godzin. Latem 1930 r. kadet Ciepliński uczestniczył wraz z całym Korpusem w obozie letnim w Delatynie, pow. Nadwórna, a w latach 1931 i 1933 - w Osiecznej koło Leszna68. W okresie ferii zimowych organizowano dziesięciodniowe wyjazdy w góry, gdzie szkolono kadetów w jeździe na nartach i łyżwach oraz umiejętności poruszania się w górach i leśnych ostępach w czasie mrozów i w głębokim śniegu. Generalnie program szkolenia wojskowego w Korpusie Kadetów zakładał wychowanie i wyszkolenie wojskowe w zakresie kursu unitarnego szkoły podchorążych piechoty, tj. "wyszkolenie dowódców drużyn piechoty, celowniczych ciężkich karabinów maszynowych i działonowych moździerza 81 mm"69.

Poziom nauczania, jak i wyszkolenia w rawickim Korpusie był bardzo wysoki, a wymagania dotyczące opanowania wiedzy i przestrzegania dyscypliny wprost rygorystyczne, choć - jak podkreślali wychowankowie - nie były bezduszne. Dlatego też, ze względu na nikłe postępy w nauce, zły stan zdrowia czy niedostosowanie do rygorów, rokrocznie opuszczało szkołę kilkanaście procent chłopców. Celem bowiem pięcioletniego pobytu kadetów w szkole było ich ukształtowanie intelektualne na najwyższym poziomie, a przy tym wytrzymałych psychicznie i fizycznie, wytrwałych, zdolnych w dorosłym życiu do podejmowania poważnych zadań państwowych w służbie wojskowej czy publicznej. Chociaż kadeci nie byli formalnie żołnierzami, lecz uczniami wojskowych szkół średnich, to w życiu zewnętrznym i wewnętrznym Korpusu obowiązywał rygor i dyscyplina wojskowa. Wytworzenie poczucia karności stanowiło istotny element wychowania i wyszkolenia. Nie było to zadanie łatwe, wymagało wszak od kadry umiejętności pedagogicznych i bieg­łości w żołnierskim rzemiośle, a przede wszystkim znajomości psychiki młodego człowieka, kształtowanego na świadomego swych powinności żołnierza. Z jednej bowiem strony uważano, że karność wyrobiona wyłącznie za pomocą kar nie jest prawdziwą karnością, a dyscyplina wynikająca ze strachu nie daje dobrych wyników wychowawczych, z drugiej zaś - zdawano sobie sprawę, że "[...] ogromna większość kadetów, to była tzw. trudna młodzież. Byli to chłopcy, z którymi ani rodzice, ani cywilne gimnazjum nie mogło sobie dać rady. Urodzeni organiczni urwipołcie"70. Stąd, w przekonaniu kadry, drogą do sukcesu miało być wyrobienie karności grupy, a celem wychowania w duchu posłuszeństwa była karność plutonu czy kompanii.

Nie dysponując dokumentami charakteryzującymi uczniów, trudno dziś stwierdzić, czy Cieplińskiego też zaliczano do "organicznych urwipołci" bądź młodzieży trudnej. Zapewne w jakimś stopniu tak było, choć w dorosłym życiu cechowały go spokój i rozwaga. Potrafił kontrolować swe reakcje i powstrzymywać odruchy wynikające z trudnej sytuacji, gniewu czy zniecierpliwienia. Taki był z natury bądź też wdrożono go do samokontroli właśnie w KK3. Niewątpliwie Łukasz był twardym, zdolnym do wysiłku intelektualnego i fizycznego młodzieńcem, kalkulującym chłodno swe decyzje i postępowanie. Przy tym, dla kontrastu, był to nastolatek o twarzy i powierzchowności niewinnego młodzieniaszka. Według kpt. piechoty Zygmunta Kaszyńskiego (1914-2001), kolegi Cieplińskiego z jednego rocznika Korpusu Kadetów i Szkoły Podchorążych Piechoty, Łukasz "był średniego wzrostu, szczupły, ponad swój wiek poważny, małomówny, pojmujący wszystkie obowiązki z przysłowiową poznańską sumiennością. Bardzo pilny i zdyscyplinowany wewnętrznie, surowy w ocenie siebie samego, żarliwy patriota, bardzo ambitny, lecz bynajmniej nie władczy [...]. W naukach teoretycznych był nie tyle utalentowany, ile bardzo rzetelny w studiach. Humanitarny w sprawach społecznych". Co charakterystyczne - "nigdy nie działał pod wpływem chwilowych nastrojów, lecz kierował się rozumem"71. Według relacji rodziny, Łukasz był w służbie wojskowej wprost rozmiłowany, poświęcając sprawom wojskowym każdą wolną chwilę. Nawet w czasie wakacji zabierał swoich młodszych kuzynów poza wieś i na kwileckich polach ćwiczył z nimi musztrę, opowiadał o wojsku, uczył żołnierskiego patriotyzmu.

Po pięciu latach wytężonej nauki i szkolenia wojskowego, Łukasz w gronie 74 kadetów dopuszczony został 24 kwietnia 1934 r. do matury72. Złożył ją w maju 1934 r., otrzymując świadectwo dojrzałości. Następnie, po zdaniu egzaminu na podchorążego (tzw. matura wojskowa), został awansowany do stopnia starszego strzelca podchorążego. Po uroczystym wręczeniu świadectw maturalnych odbył się w Sali Rycerskiej (Auli) Bal Maturalny. Pierwszy oficjalny bal w dorosłym życiu.

Nie zachowały się żadne dokumenty z przebiegu matury ani owo świadectwo, stąd nieznane są noty, jakie Łukasz uzyskał. Jedno jest pewne - ogromny wysiłek i stres związany z egzaminem maturalnym. Był to bowiem rzeczywisty sprawdzian stanu wiedzy, a taryfy ulgowej nie stosowano wobec nikogo. Łącznie na tableau z 1934 r. umieszczono 78 fotografii abiturientów. Według widniejącego w rozkazie dziennym z 25 maja wykazu, "egzamin dojrzałości złożyło" 64 abiturientów, ośmiu matury nie zdało73. W spisie absolwentów KK3 z 1934 r., opublikowanym w zeszycie jubileuszowym "Zewu Kadeckiego", wyszczególniono 66 nazwisk74. Z kolei sporządzony w 2000 r. przez Wiktora Musiałowskiego (1919-2003) Spis absolwentów Korpusu Kadetów nr 3 ("rok 1934 - V promocja") obejmuje 61 nazwisk promowanych na podchorążych75. Różnice w wymienionych wykazach wynikają zapewne z tego, że w rozkazie dziennym wzięto pod uwagę tylko kadetów 5. kompanii, a więc bez kadetów powtarzających egzamin dojrzałości. W każdym razie, nie było lekko, gdyż według Gabriela Brzęka, przeważnie "liczba reprobowanych wynosiła dziesięć procent stanu"76.

Należy wspomnieć, że od 1930 r. w KK3 uczył się także Stanisław Sędziak (1913-1978)77, który w maju 1934 r. zdawał maturę wraz z Cieplińskim. Był to późniejszy ppłk dypl. piechoty, absolwent Szkoły Podchorążych Piechoty w Komorowie-Ostrowi Mazowieckiej (1936), żołnierz wojny obronnej 1939 r., cichociemny, zrzucony do kraju w nocy z 3/4 września 1942 r. (operacja "Rheumatism", ekipa 9), szef sztabu Okręgu AK Nowogródek, kawaler Orderu VM V klasy, wreszcie urzędujący wiceprezes III Zarządu Głównego Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość". Pułkownik Sędziak "wrócił" 24 listopada 1954 r. do Rawicza - miejsca, gdzie "miał honor być kadetem" - jednak nie jako bohater i weteran, lecz jako więzień polityczny, by w rawickich kazamatach odbywać karę dożywotniego więzienia. Inna sprawa, że gmach zakładu karnego nie był kadetom obcy, bowiem - jak wynika z rozkazów dziennych - uczestniczyli oni w sposób zorganizowany w nabożeńs­twach odprawianych w więziennej kaplicy.

3.2. Podchorąży - oficer

Dla absolwentów KK3 naturalną drogą rozwoju było kontynuowanie nauki w szkołach podchorążych i dążność do uzyskania patentu oficerskiego. Jak obliczył Witold Lisowski, "w ciągu 14 lat istnienia rawickiego Korpusu Kadetów z jego murów wyszło około 800 absolwentów, z których blisko 95 proc. wybrało zawód oficera"78. Tak też się stało w przypadku Łukasza Cieplińskiego, służba wojskowa była wszak jego żywiołem i sposobem na aktywne i ciekawe życie. Jedyną kwestią do rozważenia był wybór rodzaju broni. Wraz z przeważającą liczebnie grupą absolwentów KK3 zdecydował się na służbę w piechocie, bowiem zgodnie ze Statutem KK3, "o ile komisja poborowa uzna absolwenta za zdolnego do czynnej służby wojskowej, ukończenie Korpusu Kadetów jest równoznaczne z ukończeniem kursu unitarnego Szkoły Podchorążych Piechoty"79. Wybór innego rodzaju broni wymagał pozwolenia władz wojskowych.

Wstępując do trzyletniej Szkoły Podchorążych Piechoty w Komorowie (leżącym na północny zachód od Ostrowi Mazowieckiej), Ciepliński podjął naukę w szkole będącej kuźnią młodszej kadry dowódczej piechoty - najliczniejszego rodzaju broni Wojska Polskiego80. W wyniku zmian organizacyjno-programowych przyjętych z początkiem lat trzydziestych oraz inwestycji w bazę lokalową stworzono nowoczesny ośrodek kształcenia z funkcjonalną infrastrukturą dydaktyczną i poligonami. Jako absolwent Korpusu Kadetów, Ciepliński rozpoczął naukę od drugiego roku (II batalion, 8. kompania, III pluton). Program Szkoły przewidywał głównie przedmioty wojskowe, kładąc nacisk na wyszkolenie specjalistyczne81.

Komendantem Szkoły Podchorążych był w latach 1930-1934 płk dypl. piechoty Ludwik Bociański (1892-1970)82, absolwent Wyższej Szkoły Wojennej w Warszawie, organizator i dowódca 8. Pułku Strzelców Wielkopolskich83, odznaczony Orderem VM (1921), zwolennik obozu piłsudczykowskiego. Po przejściu w 1935 r. do służby cywilnej został wojewodą wileńskim, a następnie poznańskim. Z ko­lei od października 1934 r. do listopada 1938 funkcję komendanta Szkoły pełnił płk piechoty Eugeniusz Żongołłowicz (1895-1963)84, wspominany po latach przez dr. Tadeusza Pasiecznego (1905-1977) jako "wspaniały typ komendanta i wychowawcy"85. Natomiast stanowisko dyrektora nauk w latach 1934-1936 zajmował mjr dypl. piechoty Franciszek Kłoskowicz (1896-?). Pracę szkoleniowo-wychowawczą SPP prowadził zespół składający się z kadry instruktorskiej (dowódca, dowódcy plutonów, oficer strzelecki i wychowania fizycznego, podoficerowie) oraz kadry wykładowczej do nauczania przedmiotów nieobjętych wyszkoleniem kompanijnym86.

Każdy rocznik SPP tworzył batalion dwu- lub, jak w latach 1934-1936, czterokompanijny; z kolei kompania miała trzy plutony. Trudno ustalić, którzy oficerowie i podoficerowie prowadzili zajęcia z udziałem Cieplińskiego, wpływając na jego wiedzę i wyszkolenie. Wiadomo, że dowódcą 8. kompanii, w której służył, był kpt. piechoty Mikołaj Krajnik (1901-1943), zaś III plutonem dowodził por. piechoty Tomasz Sowiński (1904-?)87. Z kolei naczelnym lekarzem Szkoły w tym czasie był mjr dr med. Bronisław Wagner (1896-1971), a kapelanem - ks. mjr Franciszek Tomczak (1894-1975)88.

Program szkolenia podchorążych w SPP opracowany został na podstawie polskiej doktryny wojennej, podlegając sukcesywnie modyfikacjom, albowiem - jak zauważył por. piechoty mgr Władysław Antos (1894-1943), wykładowca geo­grafii - "Szkoła Podchorążych Piechoty daje podwaliny kandydatom na oficerów-dowódców w zakresie tej wiedzy, która składa się na sztukę dowodzenia i prowadzenia wojny. Równocześnie ma ona zapoznać z głównymi doktrynami walki i wojny na tle ewolucyjnym w oparciu o przeszłość, jak i teraźniejszość"89. Treść programu szkolenia podzielono na sześć działów:

wyszkolenie wojskowe osobiste: okres rekrucki, strzelectwo, znajomość regulaminów, władanie bronią; sprawność fizyczna osobista i zbiorowa: sport, marszobiegi, spadochroniarstwo; wyszkolenie praktyczne w technice wojskowej: znajomość i obsługa środków walki posiadanych przez piechotę oraz umiejętność nauczania (instruowanie), znajomość broni nieprzyjaciela i jej obsługa; wyszkolenie taktyczne: dowodzenie na niższym szczeblu (do poziomu plutonu włącznie było to szkolenie praktycznie, zaś dowodzenie kompanią obejmowało, z niewielkimi wyjątkami, szkolenie teoretyczne), umiejętność użycia środków walki; wykształcenie teoretyczne wojskowe: taktyka ogólna, terenoznawstwo, geografia polityczna i wojskowa, historia wojen i wojskowości; wykształcenie ogólne: psychologia, higiena, języki obce, w tym języki przyszłego nieprzyjaciela90.

Jedną z bardziej forsownych form szkolenia stanowił udział podchorążych w obozach oraz ćwiczeniach letnich i zimowych. Chodziło przy tym o danie przyszłym oficerom sposobności dowodzenia na szczeblach odpowiednich dla konkretnego rocznika, zachowując regułę, by podchorąży przynajmniej raz mógł dowodzić drużyną i plutonem w każdym zasadniczym działaniu piechoty. Uzupełnieniem, zapewniającym ogólną sprawność fizyczną, były liczne i różnorodne zajęcia sportowe91. Na zakończenie roku nauki podchorążych kierowano do pułków liniowych na praktykę, przy czym i w tym zakresie dokonywano zmian mających na celu wszechstronność wyszkolenia, bowiem "do roku 1934 nie było praktyk dla ostatniego rocznika, kiedy 15 sierpnia był dniem promocji na podporuczników; po tym roku na dzień promocji wyznaczono 15 października i podchorążowie odbywali wtedy dwumiesięczną praktykę"92.

Zasady wychowania podchorążych pozostawały niezmienne przez cały okres istnienia SPP; wszak "oficer służby stałej ma być obywatelem-patriotą, świadomy celów swojego zawodu i roli w cywilizacji i kulturze Narodu"93. Inspiracji patriotycznej, oddziałującej na wyobraźnię młodzieży wojskowej, szukano w przeszłości, szczególnie w pamięci zrywu listopadowego Szkoły Podchorążych w 1830 r. Nawiązaniem do tradycji sprzysiężenia Wysockiego i powstania listopadowego było ustalenie Warszawianki jako marsza SPP, coroczna Warta Belwederska (29 listopada podchorążowie zaciągali wartę w Belwederze) i wprowadzone w 1930 r. historyczne umundurowanie z 1830 r., najpierw jednego plutonu, później całej kompanii94.

Promocję na pierwszy stopień oficerski otrzymał Ciepliński 15 października 1936 r. w gronie - jak ustalił Tadeusz Kryska-Karski (1922-2011) - 338 podchorążych. Była to XIII promocja w Szkole Podchorążych Piechoty, której "patronem" (przedstawicielem Ministerstwa Spraw Wojskowych) był gen. dyw. Stefan Dąb-Biernacki (1890-1959). Miała ona podniosły i osadzony w polskiej tradycji wojskowej charakter, niepozbawiony elementów szczególnego poczucia humoru. Dzień ten był wielkim świętem Szkoły: "Już na 24 godziny przed promocją "władza" przechodziła w ręce absolwentów. Komendantem Szkoły zostawał na ten dzień "ostatnia lokata". On też wyznaczał swój sztab i organizował swoiste porządki w życiu Szkoły. Komendant Szkoły i oficerowie zjawiali się w tym dniu w cywilnych ubraniach. Władza należała "do ludu""95.

Promocję poprzedziła msza polowa, a pododdziały podchorążych wystąpiły w mundurach z okresu powstania listopadowego. Następnie miało miejsce "pasowanie na rycerza" i słowa generała-"patrona": "Mianuję Was podporucznikiem", z uderzeniem szablą po ramieniu - prymusem był Jan Kubik (1916-?). Defilada absolwentów zamykała uroczystą część promocji przed wspólnym obiadem, zaś wieczorem odbył się, rzecz jasna, bal w kasynie oficerskim. Promieniejący energią nowo promowani oficerowie mieli poczucie odpowiedzialności, jaką w tym dniu włożono na ich barki, lecz jej wagi i czekających ich wyzwań zapewne żaden w czasie pokoju w pełni sobie nie uświadamiał.

W dniu 11 listopada 1936 r. Ciepliński, jako delegat swego rocznika szkolnego, uczestniczył na Zamku Królewskim w Warszawie w prezentacji nowo promowanych oficerów prezydentowi Ignacemu Mościckiemu (1867-1946). Dla młodego żołnierza wydarzenie to było wielkim przeżyciem. Prezydent był nie tylko zwierzchnikiem Sił Zbrojnych, lecz uosabiał majestat Rzeczypospolitej96, stanowiąc punkt odniesienia w latach służby, wojny i okupacji, a zwłaszcza w trudnych momentach niepowodzeń, klęsk i zwątpienia. Z chwilą promocji podporucznik służby stałej Łukasz Ciepliński wszedł w skład polskiego korpusu oficerów piechoty, przyjmując wszelkie z tym stanem związane prawa, obowiązki i zwyczaje97. A przy tym "prezencję oficerską" - jak zaświadczył Zygmunt Kaszyński - "miał doskonałą". Znakiem ukończenia szkół wojskowych było noszenie na lewej górnej kieszeni munduru Odznaki KK3, pod nią zaś Odznaki SPP.

Szkoły podchorążych wychowywały w duchu głęboko patriotycznym i poczuciu obowiązku ofiary życia. Tak o istocie wojska i służby wojskowej mówił Józef Piłsudski 24 stycznia 1926 r. w wielkiej sali Szkoły Podchorążych w Warszawie: "[...] wojsko jest stworzone dla wojny [...]. U nas ludzie tej prawdy śmiałej i twardej boją się". I dalej: "jeżeli porównamy wszystkie fachy i zajęcia, które ludzie wykonują, jeżeli porównamy wszystkie prawdy o pewnej wartości człowieka w wykonywaniu jego pracy, to jest jedna prawda, która żołnierza najwyżej stawia [...] - że żołnierz jest tą istotą, która musi żyć i umierać nie dla siebie, a dla innych [...] - że żołnierz cierpi i umiera nigdy dla siebie"98.

Od wojska wymagano apolityczności, stąd zakaz prowadzenia przez instytucje wojskowe działalności politycznej, zaś oficerów w służbie czynnej obowiązywał zakaz uczestnictwa w życiu politycznym99. Niemniej postawa apolityczności nie wiązała się z odrzuceniem tradycji ideowej żołnierzy, gdyż wojsko stać miało na straży tych ogólnoustrojowych wartości, względem których istniała powszechna zgoda społeczeństwa. Od kadry oficerskiej, prócz wiedzy i umiejętności wojskowych, wymagano patriotyzmu i poświęcenia w służbie ojczyzny. A przypominanie chwały oręża Rzeczypospolitej szlacheckiej i zmagań powstańczych o odzyskanie niepodległości Polski w XIX i XX w. stanowiło podstawę jedności kadry oficerskiej i pozostałych żołnierzy. Stąd w II Rzeczypospolitej weteranów powstania styczniowego traktowano ze szczególną atencją. Każdy żołnierz, niezależnie od stopnia wojskowego, miał obowiązek salutowania jako pierwszy nielicznym już wówczas powstańcom100.

Tradycja, zwyczaje i obyczaje wojskowe kształtowały życie i postępowanie kadry w czasie służby i poza nią. Ponadto oficerów łączył silny duch koleżeństwa - esprit de corps, związany z rodzajem broni i konkretnym pułkiem101. Warto zaznaczyć, że wszystkie elementy tradycji, stroju czy sposobu bycia stanowiły jedynie zewnętrzny sztafaż oficera. Istotą stanu oficerskiego była misja i obowiązek walki w interesie ojczyzny. Tak potoczyły się dzieje Polski, że po niedługim czasie od oficerskiego awansu oficerowie XIII promocji SPP stanęli przed koniecznością zweryfikowania żołnierskich umiejętności na polu walki; notabene prymus Jan Kubik, jako dowódca 4. kompanii strzelców II baonu 3. Pułku Strzelców Podhalańskich, za męstwo i poświęcenie w walkach wojny obronnej 1939 r. został odznaczony Orderem VM V klasy102. Spośród 338 nowo promowanych w 1936 r. wychowanków SPP zginęło w walce, zostało zamordowanych lub zmarło w latach drugiej wojny światowej 43 oficerów, tj. 12,7 proc.103

Dalsza część w wersji pełnej