W dębowej fajce - Jan Kuff

-
Proszę czekać

W naszym przedszkolu

Maciej nie lubi

Gdy Zenek pluje

Zosia zabawkę

Zawsze zepsuje

Henio rysuje

Silnych żołnierzy

Zbyszek najdłużej

W leżaczku leży

Ania ma zdarte

Zawsze kolana

Hania zezuje

Bo Grześ jej zasłania

Ale najmłodszy

Jest mały Jasio

Uwielbia bawić

Się z małą Kasią

Ale czasami

O własne nogi

Przewraca się jeszcze

Nasz Jasio drogi

Wtedy pod ręką

Są przyjaciele

Żeby pomogli

Nie trzeba wiele

Rękę podadzą

I podniosą Jasia

Maciej, Zenek

Zosia czy Kasia

Bo warto mieć zawsze

Po swojej stronie

Jedną lub dwie

Pomocne dłonie

Ciasto jabłkowe

Trzech małych chłopców

Poszło do sadu

W sadzie tym jabłka

Zbierali ze spadów

Jabłka te spadły

Z małych jabłonek

Z korzeniem w ziemi

Opartych o trzonek

Tak długo rosną

Drzewka te w rzędzie

Bo dziad mego dziada

Chciał sadzić ich więcej

A obok rzędu

Stoi rząd drugi

Każdy z tych rzędów

Tak samo długi

Że nie miał kto zbierać

Małych jabłuszek

Tak chłopcy przyszli

Napełnić se brzuszek

Zbierali razem

I każdy z osobna

Jeden do brzuszka

I w kieszenie w spodniach

Drugi garnuszek

Miał już gotowy

W garnuszku zrobi

Kompot jabłkowy

Ostatni jabłka

Do blaszki chował

Bo chciał w niej zrobić

Ciasto jabłkowe