Uwolnij się... i żyj - Ewelina Sando

Kup ebooka

45.15 zł
36.12 zł (33,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wstęp

Gdy napisałam pierwszą książkę, pomyślałam, że przyszedł czas by odpocząć. Pomyślałam, że teraz się wyśpię i może zacznę wstawać trochę późnej. Pomyślałam, że zajmę się tym co ostatnio zupełnie odsunęłam na plan dalszy. Zaczęłam myśleć i myślami tworzyłam to czego doświadczałam. Lecz czy czułam spokój? Budziłam się w środku nocy kontrolując zegarek. Wcześniej niż zwykle wstawałam gotowa do pracy a nie wiedziałam dokładnie co mam robić. Przecież chciałam na chwilkę zatrzymać się. I zatrzymałam się nie mogąc odnaleźć dla siebie zupełnie miejsca. Trzy dni szukałam w sobie spokoju i nie mogłam znaleźć go w sobie. W tym czasie nie napisałam ani jednego słowa. Nie potrafiłam znaleźć też dla siebie miejsca. Kładąc się spać myślałam o tym co będę robiła rano. Po czym budziłam się przed budzikiem i wstawałam gotowa do pracy. Czwartego dnia usiałam, otworzyłam laptopa, przystawiłam palce do klawiatury i dopiero w tym momencie poczułam jak tworzy się we mnie spokój i cisza. Gdy usiadłam do pisania znowu czas przestał mieć kompletnie znaczenie. Znowu poczułam, że zaczynam tworzyć, że wraca do mnie to co jest moim przeznaczeniem, że wraca do mnie to co ciągnie mnie do siebie i pokazuje nowe możliwości. Pomyślałam, że zaczął się nowy początek. Przyszedł czas by "uwolnić się... i żyć..." Uwolnić się od chaosu by móc pięknie żyć. Uwolnić się od chaosu mojej głowy. W chaosie, który w sobie poczułam i w ogólnym zamieszaniu pojawiła się potrzeba ciszy i spokoju. Pojawiła się potrzeba podążania za tym co mam w środku siebie. Pojawiła się potrzeba podążania za swoim sercem. Z chaosu i bałaganu, którego nie możesz dłużej znieść pojawia się potrzeba porządku, ładu, spokoju i ciszy. Pojawia się potrzeba wyciszenia swojej głowy, wyciszenia swoich myśli. Pojawia się potrzeba powrotu do czucia.

 

Uwolnij się od emocji... zatrzymaj się w sercu...i żyj najpiękniej jak potrafisz... żyj sercem...

Uwalniam te emocje, brak mi chęci i potrzeby przeżywania tego doświadczenia, jestem stworzona do miłości...

Uwolnij się... i żyj...

Każdy z nas w swoim życiu podąża drogą swojego przeznaczenia. Doświadcza tego czego ma doświadczyć, tego co ma zapisane w sobie, w swoim sercu. Na każdym kroku życie wielokrotnie pokazuje nam, która droga jest dla nas przeznaczona, którą z dróg należy podążać by czuć, w sobie ciszę, spokój i błogość. Gdy podążasz zgodnie ze swoim przeznaczeniem i robisz to co w tobie w środku gra, to na każdym kroku czujesz spełnienie i czujesz, że idziesz we właściwą stronę. Czujesz...A to najpiękniejsze co może być. Gdy jesteś w swoim sercu, w jego energii to uczestniczysz w swoim życiu, przeżywasz je świadomie, czujesz sens wszystkiego, czujesz, że żyjesz tak jak tego pragniesz. We wszystkim co robisz jesteś od początku do końca, jakby pomiędzy tobą a doświadczaniem rzeczywistości zatarły się wszelkie granice.

Każdy z nas swoje przeznaczenie, ma zapisane w swoim sercu. Gdy wejdziesz do niego odkryjesz w sobie to czego pragniesz w swym życiu doświadczać. Odkryjesz to co jest tobie pisane i to, w którą stronę masz iść by czuć, że to co robisz dopełnia wszystko. By to co robisz tworzyło po prostu ciebie takiego jakim jesteś naprawdę. Gdy podążasz zgodnie ze swoim przeznaczeniem, zgodnie z tym co masz w swoim sercu, wszystko płynie a ty wraz z nurtem swojego serca podążasz w tę samą stronę. Wiesz co masz robić nie gubisz się i nie błądzisz, ponieważ potrafisz rozpoznać znaki na swojej mapie życia. Na swojej mapie, którą tworzysz sercem.

 

Tylko w sercu znajdziesz ciszę...Tylko w sercu znajdziesz spokój...Tylko serce powie ci, dokąd masz iść...

Powtarzając te słowa jak mantrę poczujesz jak momentalnie twoje serce robi się ciepłe a głowa uważnością schodzi właśnie do niego. Poczujesz tworzącą się w sobie ciszę i spokój. To właśnie w tym momencie będziesz w sercu. W momencie, gdy poczujesz ciepło w swojej klatce piersiowej, poczujesz tworzącą się najpiękniejszą energię, dzięki której poczujesz, że wszystko na twojej drodze ułożone jest w logicznym, sensownym porządku a ty realizujesz siebie najpiękniej jak potrafisz. Gdy tylko poczujesz, jak w sercu robi się ciepło energia, która w tobie właśnie zacznie tworzyć się pokaże ci co jest dla ciebie przeznaczone.

Gdy wychodziły ze mnie emocje, wraz ze łzami i bólem głowy, zaczęłam powtarzać te słowa, które w sobie usłyszałam. "Tylko w sercu znajdziesz ciszę, tylko w sercu znajdziesz spokój, tylko serce powie ci, dokąd masz iść." Powtarzałam je i z każdym powtórzeniem czułam jak gorące staje się moje serce, jak bardzo uspokajam się i wyciszam. Słowa, które wypowiadasz mają ogromną moc twórczą. Gdy mówisz je świadomie, skupiając się na nich to w tym samym momencie czujesz jak doświadczasz tego co wypowiadasz. To samo jest z myślami i z naszym działaniem.

Prawą dłonią rozkręcałam mój czakram serca powtarzając cały czas: "Mój czakram serca tworzy energię miłości, czystą, piękną, bezwarunkową miłość tworzy" i tę miłość gromadziłam w swoich piersiach, zbierając energię w garść i przekładając ją do moich piersi. Gromadziłam i gromadzę tę energię cały czas każdego dnia, dotąd aż poczuję całkowicie, że emocje wyszły i zrobiła się cisza we mnie.

Gdy tworzymy energię w swoim sercu i mamy jej coraz więcej, ona stopniowo uwalnia z nas emocje. W ten sposób usuwamy z serca to co je blokuje. Gdy w sercu nie czujemy ciepła to znaczy, że jest w nas dużo emocji, że jest w nas dużo energii, która to czucie zablokowała nam. Gdy nie "czujemy" to nasze życie pozbawione jest "smaku". Gdy nie czujesz smaku to nie wiesz co spożywasz. Gdy nie czujesz, nie wiesz co jesz. Gdy twoje zmysły są zablokowane nadmiarem bodźców, gdy są przeładowane tracisz w nich czucie. Gdy twoje serce jest zablokowane, przeładowane emocjami tracisz w nim czucie. A to sprawia, że działasz nawykowo, odruchowo, zupełnie z taką energią, którą masz w sobie a w sobie, gdy nie "czujesz" masz energię, która to czucie w tobie zablokowała właśnie. Gdy nie czujesz masz w sobie emocje. Emocje sprawiają, że przestajesz czuć. Ale gdy tylko uwolnisz te emocje pojawi się czucie. Pojawi się smak wszystkiego co cię otacza. A gdy poczujesz smak zachwycisz się jego pełnią i zapragniesz więcej. By rozpoznać prawdziwy smak wszystkiego czego doświadczamy należy oczyścić nasze "kubki smakowe" na każdym poziomie. Mam na myśli wszystko czego doświadczamy. Jedzenie, które spożywamy, muzyka, której słuchamy, to w co się ubieramy, to wszystko czym się otaczamy. Gdy oczyścimy jakieś miejsce z emocji, które ono w sobie posiada, gdy zdecydowanie uwolnimy emocje z jakiegoś miejsca poczujemy jak poziom doświadczania w tym miejscu podnosi się i zaczynamy w końcu czuć "smak". Gdy zaczynasz czuć "smak" to nabierasz coraz większej ochoty by iść dalej. Otwierasz się na nowe doświadczenia i podnosisz swój poziom doświadczania życia na coraz wyższy. Czyli twoje życie zaczyna nabierać coraz więcej "smaku", zaczyna wypełniać się kolorami, zapachami, obrazami, doznaniami, wrażeniami. Zaczyna wypełniać się energią miłości, która otwiera nas, rozszerza nam horyzont naszych możliwości.

 

Twórz miłość w sercu i tylko to jest najważniejsze.

Tworzenie miłości jest najważniejsze. Gdy tworzysz miłość ona pomnaża swoją "ilość" w sercu i coraz więcej tworzy się jej również wokół nas. Ona uwalnia nas od emocji a ty uwalniasz je by pozbyć się ich z siebie. Nie twórz emocji. Oczyszczaj je, gdy z ciebie wychodzą. I twórz miłość w sercu aż poczujesz w sobie spokój. Kręć kółeczka nad czakrą serca cały czas, nawet jeśli nic nie czujesz. Kręć, ponieważ ten ruch porządkuje energię, w końcu stworzy się porządek i pojawi się czucie. Czasem, gdy jest dużo bałaganu dłużej trzeba sprzątać. Łatwiej jest pościerać tylko sam kurz, gdy inne rzeczy są już uporządkowane. Gdy porządkujemy energię w sercu, serce zaczyna nam się otwierać. Gdy mamy bardzo dużo emocji w sercu ono jest zamknięte i zupełnie nieczułe. Gdy kręcimy kółeczka porządkujemy energię. Tworzymy uporządkowaną energię, ona oczyszcza serce z energii emocji, oczyszcza wyrzucając je na zewnątrz. Gdy wyrzuca na zewnątrz emocje wtedy otwiera się serce. Każde miejsce, gdy się oczyści otwiera się na miłość. Ale zanim to poczujesz należy nad tym miejscem skupić się i po prostu tworzyć w nim miłość, jej energię. Gdy dbasz o jakieś miejsce i utrzymujesz je na najwyższym poziomie to wpływasz również na inne połączone dalsze obszary. Nasze serce wpływa na cały nasz organizm, na wszystkie jego elementy. Gdy tworzysz miłość w sercu ona systemem naczyń "kanałami energetycznymi" rozprowadza ją po całym organizmie. Wpływa na wszystko w naszym organizmie. Oczywiście tak samo działają emocje, gdy tworzysz je one również wpływają na wszystko w naszym organizmie.

Wszystko czego w swym codziennym dniu doświadczamy jest po to byśmy rozwijali się cały czas. Każdego dnia od nowa doświadczamy wszystkiego. Każdy nasz nowy dzień to nowy początek wszystkiego. Jakbyśmy za każdym razem otwierali nowy rozdział swojego życia. Gdy budzisz się zaczynasz tworzyć nowy dzień, nowy rozdział swojego życia. Za każdym razem, gdy otwierasz oczy nadajesz sens temu co właśnie robisz. Tworzysz nowe możliwości, otwierasz kolejne drzwi do wiedzy, która prowadzi cię tam, dokąd pragniesz podążać. Każdego kolejnego dnia jesteśmy bardziej doświadczeni, więcej potrafimy, więcej wiemy. Z każdym dniem rośnie i rozwija się nasza świadomość siebie i wszystkiego co nas otacza. Każdego dnia doświadczamy dokładnie tego czego pragniemy doświadczyć, mimo iż czasem zupełnie nie jesteśmy tego świadomi. Każdego dnia tworzymy swoje życie od nowa. Jakbyśmy na nowo pisali kolejny rozdział swojej książki. Każdego dnia mamy możliwość stworzyć coś nowego, coś wielkiego lub zupełnie innego niż do tej pory i każdego dnia możemy zrobić coś zupełnie inaczej. Tak naprawdę w każdym momencie, w każdej chwili możemy zacząć wszystko od nowa, zacząć na nowo i z nową energią. Gdy w ten sposób podchodzimy do wszystkiego to wiemy, że w każdym momencie możemy zmienić to czego doświadczamy na to czego pragniemy doświadczać. Nie cofniemy się do tego co było, by to zmienić, ponieważ to już minęło, ale zawsze mamy wpływ na to co akurat w tym momencie się dzieje i na to co będziemy doświadczać teraz i w najbliższym czasie. My sami dla siebie w każdym momencie tworzymy to czego pragniemy doświadczać i tego właśnie doświadczamy. To na naszą wewnętrzną potrzebę pojawiają się różnego rodzaju doświadczenia, które zawsze czemuś służą. Zawsze są po to byśmy mogli zapoznać się z czymś czego właśnie zapragnęliśmy doświadczać. Każde nasze działanie podyktowane jest wewnętrzną potrzebą doświadczenia czegoś na drodze naszego rozwoju. Coś kieruje nami byśmy doświadczyli właśnie tego czego mamy doświadczyć. Tylko przez własne doświadczenie zdobędziemy wiedzę, która dotyczy nas, która jest dla nas, która mówi nam jacy jesteśmy. Tym "czymś" jest energia, którą w sobie mamy, rodzaj energii, która w tym momencie z nas emanuje na zewnątrz. To ona ciągnie nas i przyciąga do nas to czego mamy doświadczyć. I od niej od jej rodzaju zależy to co do siebie przyciągasz.

Gdy działamy i tworzymy w energii serca to wszystko czego doświadczamy płynie w kierunku dla nas przeznaczonym, wystarczy postawić tylko pierwszy krok w tym kierunku a dalej wszystko samo się tworzy, przez co nabieramy chęci i motywacji do dalszej pracy. Gdy działamy z potrzeby serca wszystko układa się tak jak ma być. Gdy czujesz w sercu, to tworzysz wszystko tak jak ma być, czujesz wtedy, że twoje życie jest pełne i czujesz, że masz wszystko czego w tym momencie potrzebujesz. Gdy poczujesz w sobie pytanie, poczujesz w sobie również odpowiedź. Pytasz o drogę, lecz właśnie w tym momencie serce kieruje cię już we właściwą stronę. Tak jest na każdym kroku, gdy tylko podążasz zgodnie z tym co czujesz wewnątrz siebie. Bardzo ważne jest by rozbudzić swoje serce do czucia i nauczyć się odczytywać w sercu co pragniemy robić, by nauczyć się czuć siebie w każdym swoim działaniu, by odnaleźć siebie w każdym swoim działaniu. Odnajdziesz siebie w każdym swoim działaniu, gdy w twojej głowie będzie spokój, będziesz dokładnie wiedziała co masz dalej robić. Jeśli stale rozbudzasz miłość w sobie ona kieruje tobą w stronę miłości. Jeśli tworzysz emocje w sobie to energia emocji kieruje cię w stronę emocji. Jeśli ulegasz emocjom, złościsz się, smucisz, użalasz się nad sobą to przecież właśnie taki stan pogłębiasz w sobie jeszcze mocniej. Gdy tworzysz miłość to tworzysz jej stan w sobie i jej energię jeszcze mocniej.

Każda sytuacja, z którą na co dzień spotykamy się tworzy w nas i uwalnia z nas jakąś energię. Wszystko co przeżywamy danego dnia i w danym momencie również tworzy w nas określony rodzaj energii. Powielamy w ten sposób tę energię, którą w sobie już posiadamy lub tworzy się w nas zupełnie nowy jej rodzaj. Zbieramy w sobie każdą energię, która nas otacza i zbieramy w sobie wszystkie stany energii, które są dookoła nas w pobliżu. Lecz mamy również na to wszystko wpływ i od naszej decyzji zależy energia, którą do siebie wpuszczamy. Oglądając w telewizji jakiś program, film czy słuchając wiadomości nasyconych różnymi informacjami, przyswajamy energię osób, które w tych wydarzeniach uczestniczą. Przeżywamy w sobie mocno to co widzimy na ekranie i to co słyszymy. Te informacje zostają w nas i później przez jakiś czas myślimy o tym czego dotyczył film lub jakieś wydarzenie. Przerabiamy w sobie te informacje, które dotarły do nas w ten sposób. Niejednokrotnie tak silne są to bodźce, że nie możemy później usnąć wciąż myśląc o tym co się wydarzyło, co dzieje się w świecie, który nas otacza. To samo dzieje się w przypadku, gdy coś czytamy lub z kimś rozmawiamy. Wymieniamy się swoimi poglądami, wymieniamy się swoimi spostrzeżeniami, wymieniamy się stanem energii, którą w sobie mamy, lub która tworzy się w nas dokładnie w momencie rozmowy, pod jej wpływem, pod wpływem energii jaką ma w sobie osoba, z którą rozmawiamy, pod wpływem energii jaką niesie za sobą wydarzenie, któremu się przyglądamy bądź w nim uczestniczymy. Również pod wpływem energii, którą w sobie już mamy przyswajamy taką samą energię do siebie lub ona w nas się zmienia. Wszystko to w co jesteśmy zaangażowani swoją uwagą, wszystko to w czym jesteśmy poprzez swoje działanie, myślenie i rozmowę ma wpływ na tworzącą się w nas energię, którą gromadzimy w sobie i przekazujemy również innym. Ale cały czas mamy wpływ na tę energię, cały czas możemy ją zmienić na taką, która nam pasuje lub poddać się biernie tej energii, która jest wokół nas. Każdego dnia ta energia przechodzi jeszcze dalej i dalej. My w tym czasie odczuwamy siebie i zmiany swojego nastroju, odczuwamy też inne osoby i zmiany ich nastroju. Funkcjonujemy w energii, która jest w nas i wokół nas bądź zmieniamy w sobie i wokół nas energię i pod jej wpływem tworzymy wszystko czym się otaczamy. Pod wpływem tej energii, którą mamy w sobie tworzymy swoją rzeczywistość. Każdego dnia i w każdym momencie tak właśnie się dzieje. I my na to wszystko mamy wpływ. To od naszej decyzji zależy wszystko czego doświadczamy, ponieważ to my decydujemy się na coś i to coś wybieramy. I albo wybieramy to doświadczenie świadomie albo ulegamy i poddajemy się energii, która decyduje za nas i wybiera za nas. Ważne by uświadomić sobie, że tak właśnie jest, by nauczyć siebie czuć sercem co jest dla nas dobre, co jest w tym wszystkim "moje" i wybierać to czego pragniesz doświadczać, bo tylko wtedy odnajdziesz drogę, po której masz iść. Bardzo ważne jest by nauczyć siebie rozróżniać czym są negatywne emocje, czym są pozytywne emocje i czym jest miłość bezwarunkowa. Od tego zależy wszystko. Gdy potrafimy rozróżnić w sobie stan bycia w emocjach i stan bycia w sercu to posiadamy w sobie klucz do własnego szczęścia i kod dostępu do życia takiego jakiego pragniemy doświadczać. Wtedy wszystko staje się niezwykle proste.

 

Wyjdź z doświadczenia, którego masz już dość.

Wyjdź z doświadczenia, którego masz już dość, wyjdź z doświadczania emocji, których masz już dość. Gdy uświadomisz sobie, że masz już dość doświadczania jakiegoś doświadczenia w swoim życiu to uwolnij to doświadczenie by odeszło od ciebie raz na zawsze. Mów: uwalniam to doświadczenie życia w ubóstwie, brak mi chęci i potrzeby przeżywania tego doświadczenia, jestem stworzona/stworzony do wyższych celów. I mów dotąd aż to doświadczenie skończy się dla ciebie. Powtarzaj za każdym razem, gdy tylko poczujesz, że emocje wracają. Tyle razy, ile wracają. One w końcu oczyszczą się i wyjdą i już nie wrócą. Gdy oczyścisz jakieś miejsce, jakieś doświadczenie z emocji to wychodzisz z tego doświadczenia. Gdy wyjdziesz z doświadczenia to idziesz dalej i jesteś wyżej. To co uwolniłaś zostaje za tobą już cię nie dotyczy ani nie wzrusza. Pod warunkiem, że uwolniłaś z niego wszystkie emocje. Postępuj tak z każdym doświadczeniem, jeśli tylko poczujesz, że pragniesz zupełnie czegoś innego. Postępuj tak z każdą emocją, którą w sobie rozpoznasz. Jeśli czujesz smutek i masz już dość tego smutku to wyjdź z niego. Najprościej jest wyjść, gdy powiesz "uwalniam mój smutek, brak mi chęci i potrzeby przezywania tego doświadczenia, jestem stworzona do wyższych celów" i wtedy smutek odchodzi.

 

Wystarczy rozpoznać stan emocji, który mamy w sobie, uwalniać te emocje by z nas wyszły i tworzyć energię miłości.

Gdy zaczynamy rozkręcać czakrę naszego serca, tworzymy w sobie energię miłości. Dotąd rozkręcamy tę czakrę aż poczujemy, jak energia rozgrzewa nas. Wtedy poczujemy, że wychodzą z nas emocje. Gdy zaczynamy rozkręcać czakrę serca ona przesuwając się od środka na zewnątrz naszego ciała przesuwa w tym samym kierunku energię emocji. Jakby wypychała ją na zewnątrz. I tak właśnie robi, wypycha ją z nas na zewnątrz. I właśnie w tym czasie podczas rozkręcania czakry serca poczujemy wychodzące z nas emocje. One będą pojawiały się w naszych myślach. Będą wracały tą drogą, którą weszły do naszego organizmu. W głowie mogą pojawić się nam całe zdarzenia, które miały miejsce niedawno lub kiedyś, i które wywołały w nas emocje. Należy po prostu rozkręcać dalej czakrę serca i uwalniać te emocje, które właśnie w tym momencie czujemy, mówiąc: uwalniam te emocje, brak mi chęci i potrzeby przeżywania tego doświadczenia, jestem stworzona do wyższych celów, tylko do dobrych i pozytywnych dla mnie doświadczeń, jestem stworzona do miłości i powtarzać to przynajmniej trzy razy. Powtarzamy to za każdym razem, gdy tylko zauważymy, że w naszej głowie pojawiły się jakiekolwiek emocje. Gdy tylko uświadomisz sobie, że w tym momencie o czymś myślisz uwolnij to mówiąc "uwalniam te emocje..." One w tym momencie znikną. A gdy znikną to już nie wrócą. Wtedy poczujemy lekkość. Wtedy poczujemy ciszę w sobie i spokój. W ten sposób w naszym organizmie oczyści się jakieś miejsce a my poczujemy, jak jest nam cudownie błogo. Wróci równowaga wewnętrzna w nas, która sprawia, że poczujemy się niezwykle dobrze. Cały czas rozkręcamy w tym czasie energię miłości i należy poczekać aż ta emocja po prostu z nas wyjdzie. Wyjdzie z nas w momencie, gdy tylko przestaniemy o niej myśleć. Gdy powiesz, że ją uwalniasz automatycznie znika z myślenia. Tylko nie wchodź myśleniem w to co wychodzi, nie rozgrzebuj tego co wychodzi, ponieważ gdy tylko zaczniesz zastanawiać się i rozgrzebywać to co wychodzi, zaczniesz wchodzić w emocje i zaczną tworzyć się od nowa z jeszcze większą energią. Przecież emocje tworzą emocje i cały proces rozpocznie się od nowa. I wtedy możesz mieć "wrażenie", że gdy rozkręcasz czakrę serca to emocje idą na potęgę i toniesz w użalaniu się nad sobą. I tak jest w istocie. Ponieważ gdy rozkręcasz czakrę serca, czyli tworzysz miłość bezwarunkową w sobie to rozpoczynasz proces oczyszczania organizmu a on usuwa na zewnątrz emocje, które ty zauważasz i wtedy myślisz sobie za każdym razem, że jest w tobie tych emocji całe morze albo nawet ocean, albo studnia bez dna. A gdy zaczniesz tak myśleć to wchodzisz z powrotem w tworzenie się energii emocji i proces użalania się nad sobą właśnie się rozpoczyna. Ważne teraz by w tym momencie przerwać to. Przerwać proces tworzenia emocji, czyli przerwać myślenie, które pojawiło się w naszej głowie. Jedyne co mamy "robić" w tym momencie to czuć. Czuć, jak tworzy się w nas energia miłości bezwarunkowej. Czuć to ciepło tworzące się wewnątrz naszej klatki piersiowej właśnie w sercu. Wczuć się w to ciepło, w tę energię i poczuć w swojej głowie jak z każdym momentem wycisza się i uspokaja. Gdy wszystkie emocje wyjdą na zewnątrz pojawi się cisza i poczujesz spokój a w konsekwencji pojawi się błogość. Tak właśnie oczyszczamy tę czakrę z emocji do momentu aż poczujesz gorąco w swoim sercu, gorąco w klatce piersiowej ponieważ to będzie znak, że wytworzył się odpowiednio wysoki stan energii w twoim sercu, ponieważ dopiero na pewnym poziomie tej utworzonej i nagromadzonej w sercu i magazynach energetycznych energii miłości poczujesz w sobie ciszę i spokój, i dopiero na tym odpowiednio wysokim stężeniu tej energii, na odpowiednio wysokim jej poziomie, poczujesz stan niezwykłego, nieziemskiego czucia uniesienia. Ten pojawiający się stan uniesienia sprawi, że spłynie na ciebie niewysłowiona błogość. Poczujesz się cudownie. Poczujesz się bezpiecznie. Poczujesz się pewnie. Poczujesz Miłość Bezwarunkową. Wszystko nabierze sensu w jednym momencie. Poczujesz w sobie pewność, która poprowadzi cię dalej.

Moment oczyszczenia czakry serca z emocji tworzy ciszę i spokój i gdy rozkręcasz dalej tę czakrę to pojawi się niesamowita błogość, którą czujesz w sobie. A w szczególności w swojej głowie. Twoja głowa uspokaja się i wycisza. Dając tym samym tobie stan uniesienia. Stan podwyższonej świadomości. W tym stanie będąc zaczynasz dostrzegać więcej, zaczynasz czuć więcej. Zaczynasz planować, jak ma wyglądać to czego pragniesz doświadczać. Ale już na wyższym poziomie. Tworząc miłość w swoim sercu podnosisz siebie na wyższy poziom doświadczania życia. Podnosisz siebie na taki poziom, którego pragniesz doświadczać. Więc uwolnij tylko i aż to czego masz już dość. I wejdź świadomie w to czego pragniesz doświadczać.

W ten sposób oczyszczamy z emocji nasze myślenie. Za każdym razem, gdy poczujemy w sobie chaos i nie możemy pozbierać myśli, za każdym razem, gdy poczujemy w sobie jakiś dziwny stan, którego zupełnie nie możemy określić, za każdym razem, gdy zaczniemy w tym momencie tworzyć energię miłości ten dziwny stan z nas wyjdzie.

 

A co jest dalej? Jak przyciągnąć do siebie miłość i jej energię na każdym naszym poziomie by doświadczać tego czego pragniemy.

Potrzebujemy "zatrzymać się w sercu" czyli być w energii miłości by pójść dalej. Potrzebujemy być w energii miłości i tworzyć jej coraz więcej, by zacząć przyciągać do siebie miłość. Gdy jesteśmy w sercu i czujemy w sobie błogi stan w tym momencie kierujemy naszą świadomość do drugiej czakry, czakry sakralnej, w której jest magazyn naszej mocy twórczej. By ta nasza moc twórcza prowadziła nas i zasilała potrzebujemy rozbudzić ją. Rozbudzić w niej czucie, rozbudzić w niej ciepło, rozbudzić w niej nasze wewnętrzne źródło mocy, rozbudzić w niej energię, która ma być na coraz wyższym poziomie. Każde miejsce w naszym ciele by działało w pięknej równowadze potrzebuje byśmy tę równowagę przywrócili mu. Równowagę tworzymy poprzez tworzenie energii miłości na coraz wyższym poziomie, ponieważ odpowiednio wysoki poziom energii miłości zmienia energię w nas i rozpoczyna proces oczyszczania nas z energii emocji. Im więcej mamy w sobie energii miłości tym łatwiej i sprawniej zachodzą w nas zmiany.

Zaczynamy rozbudzać do czucia naszą czakrę sakralną, rozkręcając tworzymy w niej energię twórczą. Ta energia da nam niesamowite źródło niekończącej się mocy wewnętrznej. Ta energia poprowadzi nas "dalej". Na kolejne wyższe poziomy, na których tej energii będzie coraz więcej.

Rozbudzamy do czucia naszą czakrę sakralną

Czakra sakralna, druga czakra, znajduje się pomiędzy pępkiem a łonem. Palcami prawej dłoni rozkręcamy tę czakrę zgodnie z ruchem wskazówek zegara (tak jest u kobiet, mężczyźni rozkręcają tę czakrę w przeciwnym kierunku). Tak jakby tarcza zegara była w tym właśnie miejscu. Rozkręcamy energię tak samo jak rozkręcaliśmy czwartą czakrę. Dokładnie w tę samą stronę, mówiąc: "moja czakra sakralna tworzy energię seksualną, czystą, bezwarunkową energię seksualną tworzy." Cały czas kręcąc kółeczka i rozkręcając tę czakrę powtarzamy te słowa. Skupiamy świadomość na słowach, które mówimy i na czuciu ciepła w tym miejscu. To bardzo ładnie zgra się i poczujemy, że w momencie, gdy mówimy te słowa to czucie ciepła pojawia się w miejscu, w którym jest nasza świadomość. Mamy być myślą, mową i uczynkiem właśnie w drugim czakramie. Tam kierujemy naszą świadomość. Ponieważ tam, gdzie skierujemy swoją świadomość tam również jest energia i tworzy się energia. Tam, gdzie jest nasza świadomość tam jest świadome doświadczanie.

Gdy poczujemy, jak rozgrzewa się to miejsce w dole naszego brzucha, gdy poczujemy ciepło to tę właśnie energię, to ciepło, przekładamy do swoich "magazynów energetycznych", czyli kobiety do jajników a mężczyźni do jąder, mówiąc: tę energię przenoszę do swoich magazynów energetycznych. Zbierając ciepło w garść przekładamy dokładnie w te miejsca jakbyśmy robili "zapasy" a tak naprawdę gromadzimy tę energię po to by osiągnąć odpowiednio wysoki jej poziom. Ponieważ dopiero na odpowiednio wysokim poziomie tej energii utworzonej i zmagazynowanej w naszych "magazynach energetycznych" możliwy jest ciąg dalszy. Przekładając energię do swoich "magazynów energetycznych" tworzymy zapasy, z których organizm pobiera sobie energię by oczyszczać się i podnosić swoją sprawność, podnosić poziom każdego miejsca w nas od wewnątrz. Gromadząc energię w magazynach sprawiamy, że z tego miejsca energia jest pobierana przez nasz organizm i on stale jest zasilany piękną energią. Ta energia idzie sobie coraz dalej, rozchodzi się po całym naszym organizmie by tworzyć równowagę w każdym kolejnym miejscu. Ta równowaga tworzy się w nas wszędzie na każdym możliwym poziomie. Gdy tworzymy w sobie energię miłości schodząc za każdym razem do serca i tworząc w nim ciepło to podnosimy poziom tej energii w sobie na taki, który zaczyna oczyszczać nasz organizm i uwalniać emocje z niego. W sercu równoważy się energia całego naszego ciała. Schodząc do serca równoważymy w nim naszą wewnętrzną energię a następnie ona podnosi się coraz wyżej. Gdy podnosimy ją wyżej to sprawiamy, że wszystko w naszym życiu ulega zmianie i podnosi się wyżej. Porządkujemy swój organizm od wewnątrz, tworzymy w nim równowagę, a następnie podnosimy wszystko wyżej. Równowaga w naszym organizmie oznacza dla nas stan zdrowia. To jest stan wyjściowy dla naszego organizmu, kiedy wszystko w nim działa tak jak należy. Kiedy wszystko jest w stanie równowagi możemy powiedzieć, że jest w zdrowiu. Dopiero od tego wyjściowego stanu pniemy się do góry rozwijając dalej. Każde miejsce w naszym organizmie, które ma zablokowany przepływ energii oczyszczamy z tej zablokowanej energii by po oczyszczeniu energia mogła swobodnie płynąć dalej, by mogła dotrzeć do całego organizmu doprowadzając każde miejsce do stanu równowagi a następnie od stanu równowagi zaczniemy podnosić się coraz wyżej. By stan równowagi wrócił w jakimś zablokowanym miejscu energia, gdy napotka takie miejsce oczyszcza je z brudu, który tam jest, czyli z energii emocji wyrzucając ją z tego miejsca na zewnątrz. Gdy tworzymy energię miłości w sobie to to oczyszczanie idzie coraz sprawniej i coraz lepiej czujemy się, coraz częściej pojawia się piękny efekt naszej pracy, który czujemy na każdym kroku.

To rozkręcanie czakry sakralnej również trzeba poczuć. Nauczyć siebie czuć ciepło, czuć energię, która tworzy się w naszych biodrach. Wystarczy skierować swoją świadomość do drugiej czakry i po prostu rozkręcać w niej energię. Rozkręcać i rozkręcać i rozkręcać aż pojawi się czucie. To rozkręcanie tworzy ład i porządek a to oczyszcza i porządkuje to miejsce. Gdy to miejsce oczyści się nam z energii emocji zaczniemy czuć w nim ciepło. Czasem trzeba dłużej czyścić, porządkować, sprzątać by coś poczuć. Ale jeśli będziemy robić to cierpliwie i z pokorą to czucie rozbudzi się, a gdy poczujemy to pojawi się coś pięknego. Pojawi się piękna energia i poczujesz jaką masz moc twórczą.

Gdy zejdziesz świadomie do serca i poczujesz energię miłości bezwarunkowej, czyli wytworzysz odpowiednio wysoki jej poziom w sobie, następnie zejdziesz świadomością do czakry sakralnej i zaczniesz rozbudzać w niej czucie, zaczniesz tworzyć energię na coraz wyższym poziomie, to energia ta idąc kanałami energetycznymi, będzie zasilała cały twój organizm w niesamowicie twórczą energię. Poczujesz w sobie ogromny potencjał energetyczny, który poprowadzi ciebie dalej. Da ci moc tworzenia tego czego pragniesz doświadczać.

 

Biodra i drugą czakrę rozkręcamy by tworzyć w niej dalej energię miłości.

W tym miejscu, w naszej drugiej czakrze powstaje energia seksualna. Ta energia posiada ogromną moc. Jeśli sprowadzimy, przekierujemy ją do serca to w sercu oczyści się z wszystkich emocji i odkryjemy w sobie jak wielką moc twórczą posiadamy. Za każdym razem gdy tworzymy w drugiej czakrze energię seksualną poczujemy jak wielki ma potencjał. By ta energia służyła nam i byśmy mogli z niej korzystać właściwie należy kierować ją do serca. Tak samo jak sprowadzaliśmy energię z naszej głowy do serca by uwolnić siebie od emocji, dokładnie tak samo sprowadzamy energię seksualną do serca by uwolnić siebie od emocji. Gdy energię z naszej głowy i naszych bioder skierujemy do serca ona w tym miejscu oczyści się i popłynie w nas energia, która otworzy przed nami nieograniczone możliwości. Gdy idziemy cały czas do przodu patrząc do góry i w górze widząc swój cel to energia, która nas tam wiedzie na każdym kroku daje nam wszystko czego potrzebujemy by przybliżyć nas do tego celu.

Bardzo ważne jest by rozbudzić nasze serce do czucia. Dlatego za każdym razem ile tylko razy mamy świadomość schodzimy do serca by tam rozbudzać czucie. By tam tworzyć energię miłości. Gdy rozkręcamy czakrę naszego serca energia, która tam się tworzy idzie do całego naszego organizmu. Gdy poczujemy w tym miejscu ciepło ustają nasze procesy myślowe. To ciepło skupia naszą świadomość na sobie i czujemy jak robi nam się przyjemnie błogo. Gdy stale sprowadzamy nasze myśli do serca, gdy wyrobimy w sobie nawyk kierowania naszej świadomości do serca, gdy zaprogramujemy siebie na miłość to stale będziemy tworzyć w sobie energię miłości i będziemy utrzymywać ją na wysokim poziomie. W naszej głowie zamiast rozproszenia będzie panował ład i porządek i będziemy czuć prowadzenie.

Kiedy pozwalamy by naszym życiem kierowała głowa, w której panuje chaos i bałagan to taki sam chaos i bałagan tworzy się we wszystkim czego doświadczamy. Gdy nasze myśli są rozbiegane a głowa gotuje się od nadmiaru pomysłów i emocji z tym związanych to wszystko co w ten sposób tworzymy jest tak samo pełne wszystkiego a za razem zupełnie niczego. Gdy mamy wokół siebie ogrom możliwości i całe mnóstwo rzeczy kuszących nas swoją atrakcyjnością to ten nadmiar sprawia, że czujemy się zupełnie zagubieni. W chaosie, który panuje wewnątrz nas bardzo łatwo jest się zagubić. Gdy z takim chaosem wewnętrznym wychodzimy do świata zewnętrznego to taki sam chaos przyciągamy do siebie z zewnątrz. Wszystko co tworzymy w oparciu o nasz wewnętrzny chaos taki sam chaos do nas przyciąga. Gdy w takim bałaganie funkcjonujemy na co dzień nie mogąc pozbierać siebie i swoich myśli w logiczny ciąg wydarzeń to funkcjonujemy cały czas w świecie różnych "przypadkowych" mogłoby się wydawać doświadczeń. Wygląda to tak jakbyśmy skakali z jednego kwiatka na drugi kwiatek zupełnie nie mogąc zdecydować się, który bardziej nam się podoba. Te doświadczenia, w których bierzemy udział przeskakując z jednych w zupełnie inne, tworzą w nas cały czas emocje, które swoją energią ciągną nas to w prawo to w lewo. Gdy funkcjonujemy cały czas w takim rozbieganiu podejmując się kilku zadań na raz nie jesteśmy w stanie dobrze skupić się na sprawach, które są dla nas ważne. Szarpiąc się pomiędzy różnymi doświadczeniami "staramy" się poukładać swój świat lecz jedyne co w nim układamy to energię emocji, która składa się w nas i upycha we wszystkich możliwych miejscach naszego organizmu. W pewnym momencie gdy mamy w sobie za dużo emocji od czasu do czasu "wybuchamy" by jakieś miejsce rozładować. Na moment robi się cisza i spokój, która usypia naszą świadomość, po czym na nowo zbieramy wszystko co się rozsypało, układamy i upychamy w sobie swoje rozbiegane myśli, niepokorne słowa i chaotyczne działania. I znów od czasu do czasu gdy zrobi się nadmiar "wybuchamy". I tak funkcjonujemy od "wybuchu do wybuchu", jakbyśmy skakali na trampolinie raz po raz rozładowując to co mamy w środku. W ten sposób nadmiar emocji, które w nas są, wychodzi z nas lecz są to chwile, w których strasznie szarpiemy się ze sobą nie mogąc zupełnie z niczym dać sobie rady. Energia, która jest w nas jakby żyła swoim życiem a my posłusznie bez ładu i składu podążamy w tę samą stronę pozbawieni zupełnie składu i ładu w środku. Kiedy masz w sobie chaos w środku to energia, która jest w tobie kieruje cię w przeróżne doświadczenia, które szarpią tobą jakby ktoś specjalnie przeszkadzał ci w twoim życiu, jakby ktoś specjalnie podrzucał ci pod nogi kłody, o które potykasz się cały czas. I gdy już jesteś troszkę bardziej świadoma tego, że tak właśnie jest to wiesz, że to energia sama daje ci znaki, że nie tędy droga. Gdy tylko na swej drodze poczujesz szarpanie, chaos i zamieszanie, poczujesz, że zaczynasz podskakiwać jak na trampolinie to mając już troszkę większą świadomość siebie wiesz, że teraz należy zejść do serca by to wszystko uporządkować by z tego miejsca móc pójść dalej.

Po co idziemy dalej? By nie stać w miejscu. Gdy kręcisz się cały czas wokół jakiegoś tematu, wokół jakiegoś doświadczenia i ciągle czujesz w nim szarpanie, ciągle nie możesz poradzić sobie z emocjami, które to doświadczenie w tobie wywołuje to znaczy, że miotasz się w swoich emocjach i układasz je w sobie i upychasz i tworzysz z nich jakiś fragment swojego życia, który gdy nazbiera zbyt dużo emocji "wybucha". Po czym zbierasz te emocje i na nowo upychasz je dalej w sobie i cały proces powtarza się od nowa. Gdy wiele razy w ten właśnie sposób postępujesz to miotasz się w chaosie i energii emocji od wybuchu do wybuchu i tak naprawdę nic się nie zmienia, no może tylko to, że przyzwyczajasz się do sytuacji i te wybuchy już tak ciebie nie ranią ale sytuacja pozostaje wciąż dokładnie taka sama. Jeśli coś pozostaje takie samo cały czas a ty przyzwyczajasz się do tej "niewygody" to zaczynasz w pewnym momencie "uciekać" od tej sytuacji. Czujesz, że potrzebujesz odpocząć od czegoś z czym nie dajesz sobie rady. Zaczynasz szukać dla siebie sposobu odreagowania od rzeczywistości, w której funkcjonujesz. I tu koło zaczyna się zamykać. Gdy jest ci ciężko z czymś w życiu, gdy coś cię niepokoi, martwi, z czymś nie możesz dać sobie rady to w pewnym momencie zaczynasz "uciekać" od tego. Zaczynasz szukać czegoś co poprawi twoje samopoczucie, twój nastrój. Zaczynasz szukać czegoś co choćby na moment pozwoli ci nie myśleć o tym co na ciebie czeka do zrobienia lub do przeżywania. Tak właśnie dzieci gdy mają się uczyć i odrabiać prace domowe wyszukują sobie inne zajęcia byle tylko nie musieć siadać do przykrych obowiązków. Każdy z nas szuka ucieczki od niewygodnych spraw.

Kiedy coś staje się dla nas "niewygodne"? Kiedy ktoś każe nam coś zrobić. Gdy wiemy, że coś zostało nam z góry narzucone. Gdy jesteśmy przymuszani do czegoś. Gdy coś robiliśmy a ktoś w tym czasie uznał, że coś innego dla nas jest ważne. Gdy pozwalamy by ktoś inny decydował w naszym życiu za nas, by ktoś mówił nam co mamy robić i co jest dla nas istotne. Gdy ktoś nam coś narzuca i mówi, że jest to dla naszego dobra nie czujemy się w tym wcale jakoś dobrze. Gdy pozwalamy by inni kierowali naszym życiem i poddajemy się temu procesowi to przestajemy sami podejmować w nim swoje własne decyzje. Zaczynamy wrastać korzeniami w jakieś miejsce, które ktoś inny wybrał dla nas. Gdy żyjemy kierowani przez kogoś to z czasem w nas rozwija się świat tej drugiej osoby. Jakby wrosła korzeniami w nasz organizm a my żyjemy tym światem jakby był nasz własny. Zatracamy zupełnie poczucie własnego "ja" i własnej odrębności. Żyjąc życiem innych osób nie mamy pojęcia, że świat jest również dla nas. Że każdy z nas pragnie czegoś dla siebie by poczuć jak jest mu dobrze samemu ze sobą w swoim własnym ciele, gdy nic "nie trzeba" ani "nie należy", ani "nie wypada" i zupełnie nic "nie musi". Jakże wspaniale czujemy się gdy życie płynie pięknie i prosto, jakże niezwykle lekko czujemy się wtedy gdy wiemy, że nic "nie musimy", że możemy tylko i aż wyłącznie coś zrobić dla siebie by choć przez tę chwilę, choć na momencik poczuć się naprawdę "wolnym". Szukamy dla siebie takich właśnie momentów, w których nic "nie musimy" dla nikogo a za to możemy tylko dla siebie. Każdy choćby nie wiem jakie nałożył na siebie zobowiązania szuka sposobu by choć na momencik "uciec" od obowiązków i poczuć, że nic "nie musi", że teraz w tym momencie właśnie jest wolny. W takim razie o co chodzi? Chodzi o to, że gdy robimy coś co ktoś nam narzuca z czasem czujemy jak nas to "zniewala". Czujemy jak odbiera nam to naszą własną wolność. I wtedy czujemy, że coś zaczyna nas "dusić". Czujemy jak z czasem coś nas uwiera, dokucza, sprawia niewygodę, czujemy jak odbiera nam poczucie naszej własnej wartości, jak odbiera naszą godność osobistą, jak podcina nam skrzydła, jak sprawia, że nic o sobie nie wiemy, czujemy zniewolenie a "z niewolnika nie ma pracownika".

Tak naprawdę sami na to pozwalamy. To my sami godzimy się na to by ktoś lub coś kierowało naszym życiem. Gdy ktoś lub coś kieruje naszymi decyzjami to jakże łatwo poddajemy się, uzależniamy i zniewalamy. Właśnie tak dzieje się gdy naszym życiem kieruje nasza głowa, w której są emocje. Wtedy zupełnie nie znamy siebie i tak naprawdę podążamy za innymi osobami, które uznamy, że wiedzą o co w tym życiu tak naprawdę chodzi. Nie znamy siebie i nic o sobie nie wiemy. Zawsze pytamy kogoś o zdanie zawsze sugerujemy się tym co ktoś na naszym miejscu by zrobił. Przychodzi czasem taki moment, że nawet chcielibyśmy zrobić coś dla siebie ale zwyczajnie boimy się.

 

"I chciałabym i boję się."

Czasem chcielibyśmy coś dla siebie zrobić i już, już jesteśmy o krok od realizacji naszego pomysłu, już jesteśmy gotowi do działania lecz w tym momencie pojawia się w nas coś co sprawia, że zaczynamy wycofywać się. Wchodząc w coś zaczynamy czuć podekscytowanie a to sprawia, że zapalamy się do czegoś i w tym momencie gdy nasza głowa przejmie kontrolę nad całym zadaniem zaczyna uwalniać z siebie swoje obawy, lęki i strachy. Zawsze gdy coś robimy i pozwolimy naszej głowie przejąć nad tym kontrolę pojawią się w nas emocje, czyli wątpliwości, czyli "dodatkowe" pytania, które będą pokazywały nam jak wiele jest możliwości, które możemy wybrać. Tyle, że gdy pozwalamy naszej głowie przejąć kontrolę nad jakimś zadaniem pojawią się możliwości, które nasza głowa nam pokazuje. Gdy pozwalamy by nad wszystkim przejęła kontrolę nasza głowa to zatrzymujemy się w niej i w tym momencie sprawy zaczynają mocno komplikować się. Głowa zawsze zada dodatkowe pytanie choćby jedno: "czy to co zamierzam zrobić na pewno mi się opłaca", "czy to na pewno będzie dla mnie dobre", "czy nic na tym nie stracę" i cała masa podobnej treści pojawi się w naszym działaniu, w naszych zamierzeniach. Gdy zatrzymamy się w swojej głowie to pojawia się właśnie taki schemat naszego dalszego postępowania. W tym momencie nasze dalsze kroki będą już bardzo ostrożne gdyż będziemy doszukiwać się odpowiedzi na swoje własne pytania. Zrobimy krok do przodu ale gdy zadamy sobie pytanie: "czy jest we właściwą stronę", pojawią się wątpliwości, które w tym momencie pokaże nam nasza głowa. Gdy tylko mamy w sobie jakiekolwiek wątpliwości one momentalnie zaczną potwierdzać się. Nasze wątpliwości przyciągną do nas jeszcze więcej wątpliwości. I tak rozwinie się energia, którą będzie ściągać do nas to co w nas jest. Można powiedzieć, że gdy tylko przekażemy głowie kontrolę nad sobą to tak jak wirus rozprzestrzenia się zupełnie bez żadnej kontroli i z prędkością światła "zniewala" wszystko co tylko napotka na swojej drodze.

Już samo słowo "chciałabym" zawiera w sobie podtekst. Z tego słowa jasno można wyczytać, że "chciałabym, ale..." To słowo pokazuje nam naszą blokadę. Ponieważ zawsze w podtekście tego słowa pojawi się ciąg dalszy, który jest emocjonalny. Chciałabym mieć to czy tamto, ale...nie stać mnie na to..., ale nie jestem dość dobra..., ale...jeszcze dużo pracy przede mną by to osiągnąć..., ale...teraz "muszę" zrobić to czy tamto...Tych dodatkowych informacji jest w nas mnóstwo. Taki podtekst jest zawsze ukryty w tym słowie. Zazwyczaj jest to coś w co głęboko wierzymy, o czym jesteśmy głęboko przekonani, w co wierzymy, że nas dotyczy. To zawsze znajdziemy w sobie gdy pozwolimy by nasza głowa kierowała naszymi wyborami, naszymi myślami, słowami i działaniami. Gdy usłyszysz w sobie takie stwierdzenie "chciałabym, ale nie jestem dość dobra..." to tak naprawdę w tym momencie podcinasz sama sobie skrzydła ustawiając się w kolejce do drzwi z napisem "nie jestem dość dobra" i "czekasz" na potwierdzenie tego, że masz rację. Ten twój wybór wkrótce potwierdzi się. I będzie potwierdzać się za każdym razem ilekroć pomyślisz lub wypowiesz na głos takie stwierdzenie. Każde takie stwierdzenie potwierdzi się za każdym razem gdy tylko wypowiesz je lub tylko pomyślisz, że tak właśnie jest. Po prostu wierząc w to ustawiasz siebie w kolejce, w której to właśnie stwierdzenie jest naprawdę prawdziwe. Wierząc w coś przyciągasz do siebie to w co wierzysz. I dostajesz to.

Twoja wiara "przenosi góry"

Zawsze to w co wierzysz przyciągasz do siebie. Wystarczy tylko na moment skupić się i przypomnieć sobie różne sytuacje ze swojego życia, przypomnieć sobie ile obaw, strachów i słów, które wypowiedziałaś na głos spełniło się. Zdarza się również tak, że czasem boisz się powiedzieć coś na głos bo "zapeszysz", boisz się pokazać na zewnątrz, że cieszysz się z czegoś lub jesteś naprawdę szczęśliwa, ponieważ myślisz, że to zaraz minie, że zaraz zdarzy się coś co odbierze ci to co czujesz w sobie. Jakby ktoś tylko czyhał na twoje szczęście i natychmiast gdy się pojawi w tobie odbierał ci wszystko po kolei. Sami gdy jesteśmy szczęśliwi nastawiamy się na to, że pewnie zaraz coś się wydarzy i już nie będzie nam tak do śmiechu. Często bardzo głęboko właśnie w to wierzymy i w momencie gdy jesteśmy szczęśliwi zaczynamy skupiać się na tym co w zamian za to nasze poczucie szczęścia zostanie nam odebrane. Z której strony przyjdzie atak na nas i co stracimy za to poczucie szczęścia, które właśnie teraz w sobie mamy. Jakby nasze życie było handlem wymiennym, gdzie za chwileczkę szczęścia płacimy zawsze wysoką cenę. Czasem rezygnujemy swoim wyborem ze swojego szczęścia ponieważ wiemy, że przyjdzie nam za nie zapłacić wysoką cenę. Jakby nasze życie było tu po to byśmy umartwiali się nad sobą i nad życiem, które właśnie prowadzimy.

Swoim myśleniem podcinamy sobie skrzydła. To my wybieramy sami to w co wierzymy. To my sami swoją wiarą, swoim wyborem sposobu myślenia "wybieramy" "kolejkę", w której się ustawiamy. Wyobraź sobie co by było gdybyś ustawiła się w innej kolejce? Gdybyś stanęła swoim wyborem w kolejce z napisem "szczęście i miłość"? Co wtedy doświadczałabyś? Co innego niż szczęście i miłość doświadczałabyś gdybyś wybrała takie właśnie doświadczenia dla siebie? Przecież gdy wybierzesz "szczęście i miłość" to doświadczasz dokładnie tego wyboru. Tu nie ma nic innego prócz miłości i szczęścia i trwa do momentu twojego wyboru choćby i całą wieczność. Przecież miłość jest nieskończona, nie ma początku ani końca. Twój każdy wybór jest nieskończony, za każdym razem masz prawo wybierać tak jak to tylko tobie pasuje. Nieskończenie wiele razy i wciąż na nowo, w każdym momencie od początku i zawsze wybór może ulec zamianie. Ogranicza cię tylko twoja wiara, którą masz w sobie. Ogranicza cię i uwalnia każde słowo, które powiesz, każda myśl, którą pomyślisz i każde działanie, którego się podejmiesz podyktowane twoją wiarą, którą w sobie nosisz.

Jeśli w coś wierzysz to zawsze ustawisz się w "kolejce", w którą wierzysz. Gdy zaufasz swojej głowie zawsze ustawi cię w kolejce pod tytułem: "dodatkowe pytania...", "strachy, lęki i obawy...", "samospełniające się przepowiednie...", "wszystko jest możliwe...", "wątpliwości...", "chciałbym, ale...". I zawsze w takiej kolejce znajdziesz potwierdzenie na wszystko w co wierzysz. W każdej kolejce znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania i potwierdzenie, że miałaś rację. Czy gdybyś ustawiła się w kolejce z napisem: "miłość i szczęście" doświadczyłabyś miłości i szczęścia? Jeśli tylko uwierzysz, że tak właśnie jest to przecież przyciągniesz do siebie właśnie to w co wierzysz. I tego będziesz doświadczać w każdym momencie. Gdy pozwolisz by twoja głowa przejęła kontrolę nad twoim życiem to zawsze ustawiasz się w kolejce, w której pojawiają się wątpliwości, które tak naprawdę zatrzymują cię w twoim życiu. Ponieważ by doświadczyć tych wszystkich swoich wątpliwości, w które wierzysz potrzebujesz trochę czasu. Zatrzymujesz się w wątpliwościach na jakiś czas na swoje własne życzenie. Ponieważ to ty sama wybierasz dla siebie właśnie taką kolejkę. Ty sama ją dla siebie wybierasz swoim własnym wyborem lub ktoś kieruje ciebie w tę właśnie stronę.

Wystarczy. Myślę, że już doskonale rozumiesz co mam na myśli. Teraz o tym jak wyjść z tego w co sami pakujemy się na swoje własne życzenie.

Kiedy tworzysz w sobie miłość, kiedy tworzysz jej energię w swoim sercu...

Kiedy tworzysz w sobie miłość, kiedy tworzysz tę energię w swoim sercu kierujesz siebie w stronę miłości za każdym razem. Tu nie ma innej opcji. Tu nie ma innych możliwości do wyboru. Tu za każdym razem jest miłość i "Ta" Miłość Bezwarunkowa pokazuje ci i daje możliwości, które są wypełnione Tą właśnie Miłością Bezwarunkową. Gdy w swoich wyborach kierujesz się sercem to masz nieograniczone możliwości, które wypełnione są energią miłości. Kiedy tworzysz miłość w sobie to na każdym kroku dostajesz miłość i tu już nie ma żadnych dodatkowych pytań. Ponieważ będąc w sercu czujesz, że jesteś na właściwej drodze. Tu nie potrzebujesz pytać nikogo o nic ponieważ energia zawsze skieruje cię w stronę, która jest dla ciebie najlepsza.

"Jedyne" co należy do ciebie to "wszystko" czego tylko zapragniesz doświadczać posiądziesz. Piękne zdanie, które zawiera w sobie od razu całą odpowiedź. Cokolwiek zapragniesz w sercu będąc dostaniesz by doświadczyć. Ważne by tworzyć energię miłości w sobie na odpowiednio wysokim poziomie, czyli gdy stale tworzysz i rozwijasz i utrzymujesz poziom miłości w sobie doświadczasz takiego życia jakiego pragniesz doświadczać. Jedyne co masz robić to tworzyć miłość a wszystko czego pragniesz spełni się. I tak właśnie jest. Kierując siebie do serca dostajesz dostęp do energii, która otwiera przed tobą morze możliwości i by w pełni z tego skorzystać potrzebujesz być w miłości za każdym razem.

 

By być w sercu i jego energii

By być w sercu i jego energii należy za każdym razem wybierać serce i jego energię. Wybierasz serce i jego energię za każdym razem gdy tylko skupisz swoją uwagę na sercu. Od razu czuć w nim tworzącą się energię. Gdy w tym momencie zaczniesz ruchem swojej dłoni tworzyć energię w sercu, poczujesz jak jej ciepło rozchodzi się coraz dalej. To ciepło sprawia, że organizm zaczyna rozluźniać się a napięcia, które były zaczynają "puszczać". Gdy zaczynają "puszczać" napięcia w naszym ciele nasze ruchy stają się coraz bardziej lekkie a ciało elastyczne. Gdy poczujesz, że jakieś napięcie właśnie "puściło", zaczynasz czuć się swobodniej. Gdy ciało rozluźnia się z napięć, które nosiło w sobie bardzo długo, zaczynasz czuć się tak jakby w to miejsce wróciło życie. Jakby życie wróciło do twojego ciała. Gdy energia swobodnie krąży we wszystkich kierunkach czujesz się lekko, nie ma żadnych napięć nasze ruchy stają się naturalne, nabierają płynności i gracji. Czujesz, że każdy ruch jest pełen swobody. Gdy tylko w jakimś miejscu pojawi się napięcie, bądź ograniczenie ruchu, czujesz od razu "ciężar" tego miejsca. Czujesz jak ciało zaczyna się napinać i nie możesz swobodnie poruszać nim. Każde takie ograniczenie wpływa na jakość twojego życia. Gdy jakieś miejsce zablokowało się energia w tę stronę po prostu nie płynie. Jeśli energia w jakimś miejscu stanęła to zablokowała sobą dostęp właśnie do tego miejsca. Gdy zablokowało się nam jakieś miejsce w ciele to ograniczamy swoją ruchomość a tym samym zamykamy siebie w tym konkretnym miejscu na doświadczanie. Kiedy czujemy, że w jakimś miejscu nasz organizm zablokował swoją ruchomość to czujemy po prostu dyskomfort i to miejsce stale zwraca naszą uwagę na siebie.

Wystarczy tylko uwolnić to miejsce z napięcia, które w nim jest a energia popłynie swobodnie dalej. Wystarczy tylko rozruszać to miejsce, wprowadzić ruch energii w tym miejscu aby blokada puściła i skierować tę blokadę do serca by tam uwolniła się z naszego ciała. Każda blokada, która tworzy się w naszym ciele jest utworzona przez ciężką energię emocji, która w jakimś miejscu zatrzymuje się. By emocje wyszły z tego miejsca należy ruszyć tym miejscem. Każdy ruch sprawia, że nasz organizm zaczyna się rozgrzewać. Gdy czujemy pojawiające się w nas ciepło to znak, że energia zaczyna się tworzyć. Każdy ruch rozbudza energię i pobudza ją do pracy. A gdy energia pracuje to uwalnia wszystkie blokady na swej drodze by mogła wejść w każde miejsce naszego organizmu. Gdy energia rozszerza się po naszym organizmie to robi nam się przyjemnie ciepło i pojawia się szczególny stan zadowolenia. Zaczyna tworzyć się równowaga wewnątrz nas a to wpływa na nasze samopoczucie. Gdy jest nam zimno, kulimy się w sobie by choć troszkę tego ciepła w sobie poczuć. Gdy energia nie dociera do jakiegoś miejsca robi się ono zwyczajnie zimne i odczuwamy w tym miejscu spadek energii. Kiedy jest nam zimno to znaczy, że nie ma w nas wystarczająco energii na rozgrzanie się. Z zimna zaczyna drżeć nam ciało i czujemy się słabo. Czujemy ciężar swojego ciała a ruchy zupełnie nie są zgodne z nami. Gdy jest nam zimno myślimy tylko o tym by rozgrzać się i w końcu poczuć się dobrze. Gdy mamy w sobie wystarczająco dużo energii nasze ciało czuje się bardzo dobrze, nic mu nie dolega i wtedy skupiamy się już zupełnie na świecie zewnętrznym, w którym rozpoczynamy swoją działalność. Dopóki energia napina jakieś miejsce w naszym ciele i kuli nas w sobie zimnem i ciężarem, nasza uwaga skupiona jest w miejscu, które mamy napięte, ściśnięte, bolące. Nasze ciało gdy mu coś dolega nie pozwala nam ruszyć dalej do przodu tylko zatrzymuje nas w miejscu swojego napięcia. Wszystkie nasze myśli, słowa i działania skierowane są na to by ulżyć naszemu bolącemu, słabemu miejscu, które czasem doprowadzić nas może do całkowitego bezruchu i poważnego cierpienia.

Wystarczy w to miejsce wprowadzić energię, która ruszając się rozpocznie proces oczyszczania tego miejsca z brudu, który w tym miejscu się nagromadził. Gdy tworzysz energię miłości w swoim sercu ona rozchodzi się na cały organizm. Im więcej tworzysz energii miłości w sercu tym więcej idzie jej na zewnątrz z miejsca, w którym tworzysz ją, czyli z serca. Energia ta pobudza każde miejsce do życia, najpierw oczyszczając je z blokad a następnie wypełniając sobą to miejsce sprawia, że wraca ono do stanu równowagi. I teraz gdy dalej tworzymy miłość i jej energię od stanu równowagi zaczynamy podnosić to miejsce do coraz większej "sprawności". To sprawia, że wewnątrz nas zachowana jest równowaga a równowaga wewnętrzna naszego organizmu przekłada się na równowagę tego co do siebie przyciągamy z zewnątrz. Jeśli w środku siebie czujemy się wspaniale to znaczy, że mamy wewnątrz siebie wspaniałą energię, która emanując z nas ze środka przyciąga do nas dokładnie to samo. Czyli gdy mamy wewnątrz siebie równowagę to taka sama równowaga zewnętrzna otacza nas. Czyli wszystko czego doświadczamy wypełnione jest taką właśnie energią równowagi. Kiedy czujemy w sobie ciszę i spokój to taką samą ciszę i spokój przyciągamy do siebie. Kiedy mamy w sobie miłość tworzy się w nas cisza i spokój a wtedy wszystko czego doświadczamy przebiega w energii miłości czyli w ciszy i spokoju. Gdy wewnątrz nas jest piękna równowaga to taka równowaga tworzy się dookoła nas. Przyciągamy do siebie tylko to co taką właśnie energię posiada i doświadczamy tego czego nasze serce pragnie doświadczyć. Cóż innego mogłoby się w takich warunkach pojawić. Jeśli cały czas utrzymujemy naszą energię na odpowiednio wysokim poziomie to wszystko to czego doświadczamy również posiada odpowiednio wysoki poziom. By tak właśnie było tworzymy energię miłości w sobie w każdym momencie po to by podnosić nasze życie i jego jakość na coraz wyższe poziomy by doświadczać tego co sprawia, że w środku siebie będziemy czuli spokój i cieszę. By doświadczać miłości i jej energii, która właśnie wtedy będzie prowadziła nas naszą drogą, którą mamy zapisaną w naszym sercu. Wtedy na naszej drodze nic już nie będzie nami szarpało ani rzucało na nieznane lądy. Mając energię miłości w sobie czujemy prowadzenie tą drogą, po której mamy podążać.

Gdy zaczynamy tworzyć w sobie miłość, jej energia sprawia, że już w momencie gdy tylko zaczynamy ją tworzyć każda cząstka naszego organizmu otrzymuje tę energię i zaczyna oczyszczać się by powrócić do równowagi. Ten moment gdy zbieramy i magazynujemy energię w sobie, w swoich "magazynach" zapewnia nam energię by organizm stale miał z czego czerpać do swojego prawidłowego funkcjonowania. To tworzenie i magazynowanie energii daje nam ogromny potencjał energetyczny, który najpierw usprawnia wszystko w naszym organizmie, dając nam coraz większą sprawność na każdym poziomie, by następnie podnosić jakość naszego życia również na każdym poziomie. Energia miłości działa cały czas a im jest jej więcej tym efekt jej działania dużo lepszy, szybszy, wyraźniejszy. I to wszystko działa w każdej dziedzinie naszego życia, w którą tylko jesteśmy zaangażowani. Każda dziedzina wypełnia się tą samą ilością energii, którą w sobie mamy. Gdy w ofercie swojej mamy do dyspozycji równowagę wewnętrzną podyktowaną energią miłości to taka energia płynie w każdym kierunku naszej działalności. Wtedy zarówno nasze myśli, nasze słowa i działania posiadają tę właśnie energię, która wpływa na to by tworzyć równowagę a następnie podnosić jakość wszystkiego czego tylko zapragniemy doświadczyć.

Dlatego niezwykle istotne jest jaką energię posiadamy wewnątrz siebie ponieważ ona decyduje o tym co na co dzień i w każdym momencie naszego życia przyciągamy do siebie i przeżywamy. By tworzyć swoje życie tak jak pragniemy by wyglądało, twórzmy miłość w sercu ponieważ energia miłości przyciągnie do nas wszystko czego pragniemy doświadczyć na każdym kroku.

Gdy tworzymy miłość pozbywamy się blokad, które w czymś nas ograniczają

Ruchem dłoni, ruchem naszych palców nad naszym sercem, rozkręcamy energię miłości tworząc ją w ten sposób. Ten ruch sprawia, że zaczynamy czuć ciepło w sercu. Kiedy czujemy ciepło w tym miejscu to znaczy, że tworzy się energia miłości i w nas pozostaje. Wycisza zupełnie naszą głowę i pojawia się w nas piękny stan samopoczucia. Ta energia idzie do naszego głównego kanału energetycznego a stamtąd systemem kanałów energetycznych, które rozchodzą się na cały organizm, zasila każde miejsce. Kanałami energetycznymi rozchodzi się energia w naszym organizmie i kanałami energetycznymi energia oczyszcza się. Każdy taki kanał energetyczny ma być czysty i drożny. Gdy gdzieś zakorkuje się jakieś miejsce należy je po prostu oczyścić by energia swobodnie mogła tędy popłynąć.

 

Jak oczyścić taki kanał energetyczny? Wprowadzając do niego miłość, jej energię, czyli ciepło. Najłatwiej oczyścić jakieś miejsce w naszym organizmie gdy wprowadzimy do niego energię miłości. Gdy świadomie skierujemy w to miejsce naszą uwagę, ponieważ za nią idzie nasza energia a energię w jakimś konkretnym miejscu czujemy jako pojawiające się w nim ciepło. Energia to ruch, to tworzące się ciepło, to życie, które pod wpływem ruchu zaczyna wypełniać jakieś miejsce. Gdy poruszysz jakimś miejscem w swoim organizmie, w tym miejscu tworzy się ciepło, tworzy się energia, która daje tutaj życie. Gdy pojawi się ciepło ono zaczyna to miejsce udrażniać, oczyszczać. W sercu tworzy się energia miłości, która wypycha brud energetyczny na zewnątrz. Gdy swoją uwagę z głowy przekierujemy ruchem dłoni do serca to proces tworzenia energii miłości będzie świadomy. Następnie kręcąc kółeczka nad sercem, rozkręcamy naszą czakrę i tworzymy w niej jeszcze więcej tej pięknej energii. Ta tworząca się energia idzie do głównego kanału energetycznego, który biegnie przez nasze ciało wzdłuż kręgosłupa i z niego rozchodzi się do mniejszych kanałów by dotrzeć wszędzie.

Gdy w naszej głowie zaczniemy tworzyć proces myślowy, emocjonalny, to czujemy jak jedna myśl przyciąga kolejną a za jakiś moment czujemy jak nasza głowa od tego myślenia staje się ciężka i wprost zaczynamy się gotować. Od ciężaru tych emocji pojawia się napięcie a z czasem pojawia się ból głowy. Czuć dosłownie ciężar naszej głowy, która wypełniona jest po brzegi emocjami. Gdy świadomie skierujemy energię naszej uwagi do serca i zaczniemy tworzyć w nim energię miłości to tworząca się energia zacznie wypychać, uwalniać na zewnątrz cały ten ciężar. Poczujemy jak od naszego serca do góry kanałem energetycznym idzie energia, która wypycha gęstą energię z naszego organizmu do czubka głowy by tamtędy mogła opuścić nasze ciało. Ta gęsta emocjonalna energia wychodzi z nas przez wszystkie możliwe miejsca, które mamy otwarte na zewnątrz. Wychodzi po gardle do góry i czuć taki moment jak to gardło zaczyna nam się oczyszczać. Jak zaciska nas w tym miejscu, drapie, szczypie, wierci się i kręci coś co właśnie w tym momencie wychodzi z nas na zewnątrz. Czuć dosłownie jak zaciska nam się gardło a czasem jak taka wielka porcja gęstej energii wprost wyrywa się z niego do góry po czym idąc przez nasze zatoki czuć jak udrażnia kanały wypychając na zewnątrz wydzielinę z nosa, z oka, z ucha. Dosłownie ciurkiem kapią nam łzy, ciurkiem płynie woda lub jakaś wydzielina z nosa i czuć jak w zatokach w głowie udrażniają nam się te miejsca, które były tam zablokowane. Gdy oczyszczają nam się kanały energetyczne to usuwają tę energię na zewnątrz. Gdy oczyszcza się główny kanał czuć jak gęsta energia idzie od miejsca, w którym jest nasze serce, z tej wysokości do góry jakby całą płaszczyzną szła. Czuć ten ciężar unoszący się do góry i czuć jak wychodzi przez czubek głowy i czuć jak wszystko staje się lekkie. Gdy kanał główny oczyści się następnie udrażniają się kanały boczne i te wszystkie drobniejsze. Gdy cały czas sprowadzamy naszą uwagę do serca w jakimś momencie pojawi się właśnie to czucie wewnętrzne i poczujemy ten przepływ energii w sobie.

Im więcej, im częściej schodzimy świadomością do serca, tworząc w nim energię tym łatwiej i sprawniej oczyszczamy siebie z tej gęstej energii, która zalega w naszym ciele. Wystarczy ruszyć energią by jej ciężar zaczął wychodzić z nas na zewnątrz. Wystarczy rozkręcać energię w sercu by poczuć jak ciężar z naszej głowy wychodzi na zewnątrz a samopoczucie całkowicie ulega zmianie. To niesamowite wrażenie jak w końcu pojawi się to odczuwanie wychodzącej z naszej głowy ciężkiej, gęstej, energii i jak od razu robi się lekka. Są takie momenty gdy energia wychodzi, że usztywnia nam całe ciało jakby zatrzymała nas w tym właśnie procesie. Czuć jak stoi w miejscu i ściska nas w środku a gdy tylko dostanie zasilenie z serca czuć jak idzie do góry i za moment wszystko puszcza i staje się lekkie i sprawne. Gdy wychodzi ta gęsta energia masz wrażenie, że nie jesteś w stanie zrobić żadnego ruchu, czujesz jakbyś była dosłownie sparaliżowana w tym miejscu, zatrzymana w gęstej mazi, w której nie możesz wykonać żadnego ruchu, a za moment czujesz jak to wszystko wychodzi z ciebie i pozostawia po sobie niesamowitą lekkość.

Te blokady energetyczne ograniczają ruchy w naszym ciele. Ale też wpływają na ograniczenia wszystkiego czego tylko doświadczamy. Sami tworzymy w sobie takie blokady swoimi wyborami i decyzjami. Gdy wchodzimy w emocje i w ich energię to tworzymy w sobie i na około siebie również energię emocji. Gdy uczestniczymy w procesie tworzenia emocji czyli wchodzimy myśleniem w nasz smutek, żal, strach, lęki, obawy to przyciągamy do siebie jeszcze więcej takiej energii poprzez nasze myśli, słowa i działania. Ta energia gromadzi się w nas i dookoła nas i tworzy w nas i dookoła nas taką właśnie energię. Ciężką. Zimną. Lepką. Brudną. Która otaczając nas wchodzi do naszego ciała przez każde możliwe miejsce w naszym organizmie. Taka energia wchodzi całą powierzchnią naszej skóry. Z czasem ten ciężar czujemy w swoim organizmie. Ogarnia nas senność, nasze ruchy spowalniają. Nic nam się nie chce. Pogarsza się nasze samopoczucie. Czujemy jak energia dosłownie nam opadła, czujemy jak opadają nam ręce, czujemy ciężar ciała. Takie "klapnięcie" i ściąganie w dół. Jakby przyciąganie ziemskie w tym miejscu ściągało nas dosłownie do ziemi. I tak w istocie się dzieje. Energia emocji wchodząc w nasze ciało jest tak ciężka, że czujemy jej ciężar każdą komórką swojego ciała jak ciągnie nas w dół i dosłownie zatrzymuje w miejscu. Gdy swoimi myślami, słowami i działaniami nadal uczestniczymy i tworzymy emocje to czujemy jakby ten proces nie miał końca. Wystarczy, że zaczniemy narzekać jak jest nam ciężko i źle i automatycznie czujemy to w sobie. Gdy tylko pomyślimy lub powiemy na głos o swoim smutku, żalu czy tęsknocie to ta energia ściąga do nas właśnie ten smutek, żal i tęsknotę z każdej możliwej strony byśmy mogli go więcej doświadczyć. A ciężar tych emocji obciąża jeszcze bardziej nasze ciało. Czuć jak pod wpływem jakiegoś doświadczenia energia "wbija", "wmurowuje" nas w ziemię. Jakbyśmy na moment zastygli w całkowitym bezruchu, tacy zatrzymani. I nie możemy wtedy ruszyć w żadną stronę. Wciska nas dosłownie w fotel, na którym siedzimy. Ciężar emocji niczym kamień, głaz stutonowy wypełnia nasze ciało i zamraża je na jakiś moment. To właśnie w takich momentach energia emocji wchodzi ciężarem do naszego ciała i sprytnie upycha się w każdym wolnym miejscu siedząc tam sobie i zbierając się aż w końcu przepełni się jakieś miejsce jakiś zbiorniczek i wyjdzie sobie na zewnątrz.

W ten sposób "zapychamy" wręcz nasze ciało energią emocji, która w różnych miejscach zatrzymuje się z czasem tworząc blokadę, korek, który powiększając się zamyka jakiś kanalik energetyczny. W takim miejscu pojawia się napięcie, ściśnięcie, ciągnięcie a z czasem pojawia się brak ruchomości. Z czasem czujesz jak ciężar nagromadzonej energii w jakimś miejscu usztywnia zupełnie to miejsce. Gdy miejsce jest usztywnione i zaczyna boleć unikamy ruchu by jeszcze mocniej nie nadwyrężyć tego miejsca. Ograniczając ruch w jakimś miejscu, w którym on normalnie przebiegał, odcinamy to miejsce od energii. Gdy przestajemy ruszać jakimś miejscem to z czasem ono sztywnieje i boli. Gdy boli przestajemy ruszać by nie bolało bardziej. Gdy przestajemy ruszać tym miejscem to organizm nie może oczyścić się z tego co tam się nagromadziło i tak naprawdę w tym miejscu bolącym energia zatrzymuje się na dobre. By coś działało w równowadze potrzebny jest swobodny przepływ energii w tym miejscu. By cały organizm działał w równowadze potrzebny jest swobodny przepływ energii w każdym miejscu.

Emocje i ich energia wchodzą do naszego organizmu i "zalegają" w różnych miejscach, o których nawet nie mamy pojęcia, ponieważ gdy jesteśmy na co dzień w energii emocji ona sprawia, że coraz mniej czujemy. Czasem jesteśmy tak znieczuleni, nieczuci i ociężali, że jest nam zupełnie wszystko jedno co się z nami dzieje i dookoła nas. Jakbyśmy mieli na sobie pancerz ochronny, taką skorupę, która znieczula nas zupełnie. Ilość emocji jaka jest w nas tworzy w nas i dookoła nas grubą skorupę, która sprawia, że nie czujemy czego tak naprawdę pragniemy doświadczać tylko i wyłącznie dla siebie. Nie potrafimy rozróżnić na co mamy ochotę MY, tylko biernie poddajemy się ciągowi doświadczeń jakie życie nam oferuje. Energia emocji pozbawia nas zupełnie czucia siebie, tego co mamy w środku. Stajemy się zimni, ociężali, obojętni, zupełnie pozbawieni życia. Czasem jesteśmy wręcz zdrętwiali i obojętni na wszystko dookoła i zapadamy w sen. Czasem tak zamykamy się w sobie, że nie dopuszczamy do siebie nikogo z zewnątrz. A pod tym pancerzem pielęgnujemy wszystkie swoje urazy, żale i pretensje do życia i ludzi naokoło. Tworząc w ten sposób jeszcze więcej w sobie energii emocji, która aż kipi czasami z naszego ciała próbując wydostać się z niego na zewnątrz. To co chowamy pod taką skorupą, pod maską, którą każdego dnia przybieramy na siebie ukrywa w nas prawdę o nas samych. Nie chcemy przyznać się przed sobą, że cierpimy. Spychamy te wszystkie nasze cierpienia i porażki głęboko i ukrywamy pod dobrą miną do jakże tragicznej dla nas w skutkach gry. Jakby życie, które prowadzimy było udręką. Męczymy się sami ze sobą nie mogąc uporać się z tym co mamy w środku. Zadręczamy siebie swoim żalem i spychamy go coraz głębiej by nie trzeba było na niego zwracać uwagi. Zagłuszamy w sobie kompletnie siebie by nie przyznać się przed sobą, że zwyczajnie nie radzimy sobie ze sobą i z tym co mamy w sobie. Że nie radzimy sobie ze swoimi emocjami, które czujemy, że w nas są.

Każdy z nas gromadzi w sobie energię emocji, która wchodząc do naszego organizmu zalega w jakimś miejscu i nawet nie wiemy, że tam jest. Choć łatwo sprawdzić, które miejsce w naszym organizmie ma w sobie emocje. Ono po prostu nic nie czuje. Jest tak zablokowane emocjami, że zupełnie traci czucie. Emocje tak przyklejają się do nas i przyklejają, wchodzą sobie i wchodzą, że z czasem tracimy czucie. W coraz większym obszarze ciała robi nam się zimno lub ogromnie gorąco tak, że albo mamy dreszcze z zimna albo pocimy się ponad miarę. Takie miejsce lub obszar naszego ciała uwalnia emocje w taki właśnie sposób, zimnym potem lub falami gorąca. Emocje szukają ujścia na zewnątrz ponieważ już się w nas nie "mieszczą". Wypełniają każdą wolną przestrzeń i gdy jest ich nadmiar wychodzą na zewnątrz. Wtedy emanujemy ze środka energią emocji i koło się zamyka, ponieważ przyciągamy do siebie taką energię jaką mamy w środku siebie. Im więcej tej energii przyciągamy tym więcej wchodzi jej w nas i tym mocniej stajemy się znieczuleni. Coraz większy obszar naszego ciała traci zupełnie czucie i odczuwanie. A na zewnątrz nas tworzy się ogromna skorupa zastygłej gęstej energii, pod wpływem której coraz ciężej jest nam się poruszać i funkcjonować na co dzień. Im bardziej ograniczamy siebie ruchowo tym więcej energii w nas zalega, zastyga i tym mocniej ogranicza się nasza sprawność zarówno fizyczna jak i intelektualna. Gdy energia zastyga zatrzymuje ruch na coraz większym obszarze doprowadzając tym samym do zaniku ruchu w każdym obszarze naszego życia. Jeśli jest w nas coraz więcej emocji to "siada" nam dosłownie każdy obszar naszego funkcjonowania wewnętrznego i zewnętrznego. Spowalnia i zastyga energia w naszym ciele obciążając je sobą bardzo mocno przez co nie mamy siły ani ochoty na działania zewnętrzne. Z czasem to co przyciągamy również zaczyna w taki sam sposób funkcjonować. Zaczynamy odczuwać ciężar energii na każdym polu naszego działania. W pracy idzie coraz gorzej. W związkach przestaje nam się układać. Zdrowie zaczyna nam szwankować. Gdy mamy w sobie dużo emocji nasze ciało coraz bardziej usztywnia się lub z nadmiaru może być niesamowicie giętkie i plastyczne, takie wprost rozlewające się i pozbawione zupełnie kontroli. Czasem mamy tak sztywny kręgosłup z nadmiaru napięcia emocjami, że nie możemy wykonać ruchu w jakąś stronę. Czasem mamy tak luźny kręgosłup, że nie mamy kontroli zupełnie nad naszym ciałem i to ciało w każdym zatrzymanym na moment ruchu płynie nam jakby żyło zupełnie swoim życiem, na które my nie mamy wpływu. Nie czujemy ruchu w jakimś miejscu i nie czujemy by to miejsce coś robiło. Ciało nasze czasem również posiada ogromną nadwrażliwość. Pewne miejsca potrafią być niezwykle wyczulone aż boimy się do nich "zbliżać", stają się nadwrażliwe. Zarówno brak czucia jak i zbyt rozbudzone czucie w jakimś miejscu tworzy "rozbicie", brak równowagi w całym organizmie. A gdy jest bark równowagi to takie właśnie newralgiczne miejsca sprawiają, że "szczególnie" jesteśmy na nich skupieni a myśląc o nich stale przyciągamy jeszcze więcej takiej energii do siebie i do tego miejsca właśnie. Mówię tutaj o ciele i o jego bolących miejscach, o których gdy stale myślimy, że nas bolą, powiększamy i przyciągamy tego bólu jeszcze więcej, lecz to samo dzieje się na każdym polu naszej działalności. Gdy czujemy ból i nasze niepowodzenia to zaczynamy użalać się nad sobą jacy jesteśmy w swoim bólu samotni i nieszczęśliwi, jak w życiu zupełnie nic nam nie wychodzi. I cały proces tworzenia emocji właśnie rozpoczyna się na nowo. Jakby właśnie w tym momencie koło się zamyka. Koło nakręcania siebie emocjami swoimi własnymi, które wchodzą do naszego ciała jeszcze bardziej i bardziej wywołując w nas jeszcze większy ból w ciele, który zaczyna przekładać się na ból naszego życia i udrękę, którą w nim czujemy. Kiedy pogrążasz się w bólu i wchodzisz w niego głęboko swoim odczuwaniem to rozkręcasz w sobie ogromny proces tworzenia się emocji, które jeszcze głębiej wchodzą do twojego ciała. Emocje, które z czasem mocno wejdą do naszego ciała zaczynają tworzyć w nim napięcia, które odczuwamy boleśnie. Gdy zaczynamy czuć ból zaczyna się proces przeżywania tego bólu. Gdy nas coś boli to ściąga naszą uwagę właśnie do tego miejsca bólu i boli nas jeszcze bardziej. Gdy poddamy się temu procesowi to nasza udręka staje się nie do wytrzymania. Ból tworzy jeszcze więcej bólu. Ból powstaje gdy jest już w nas ogromnie dużo emocji i gdy jest w nas ogromnie dużo emocji to tą siłą, tą ogromną energią przyciągamy do siebie jeszcze więcej emocji. I to tyczy się dosłownie wszystkiego. Gdy boli cię głowa i zwrócisz na to swoją uwagę to ta głowa aż zaczyna pulsować z tego bólu. Masz wrażenie, że zaraz pęknie. To samo dzieje się w każdym miejscu, które "łaskawie" obdarzysz swoją uwagą. Gdy czujesz w sobie strach i wejdziesz swoją uwagą w ten strach to z przerażenia drży ci całe ciało, pocisz się tak obficie, że stróżki potu płyną po ciele. Gdy tylko obdarzysz uwagą swój smutek to płaczesz bez końca i nie możesz przerwać tego procesu użalania się nad sobą. Gdy wejdziesz uwagą w swoją euforię to nie możesz na miejscu usiedzieć tylko skaczesz cały czas do góry jakbyś była nakręcona. Ta energia emocji jak nas "pochwyci" to zatrzymuje nas w sobie, zatrzymuje naszą uwagę i bez końca potrafimy użalać się nad sobą i doszukiwać przyczyn, skutków, powodów, potrzeb i zależności naszego stanu od wszystkiego co tylko przyjdzie nam na myśl. A na myśl przychodzi wszystko to co jest dostępne w energii emocji.

Emocje posiadają energię a ta energia wchodzi do naszego organizmu każdym zmysłem. Wchodzi tak naprawdę każdym naszym miejscem energetycznym, które posiada otwartą czakrę czyli maleńki wir energetyczny, przez który wszystkie informacje ze świata zewnętrznego odbieramy, zasysamy do wnętrza siebie. Te informacje, ta energia wchodzi do naszego kręgosłupa i stąd jest rozprowadzana po całym organizmie. Nasz kręgosłup jako pierwszy odbiera energię ze świata zewnętrznego przekazując ją dalej systemem kanałów energetycznych do narządów wewnętrznych, z którymi jest połączony a w konsekwencji do każdego układu wewnętrznego w naszym organizmie. Energia ze świata zewnętrznego wchodzi w każde miejsce i tak naprawdę w ten sam sposób z każdego miejsca możemy ją wyciągnąć by to miejsce wróciło do stanu równowagi. Każde miejsce, które obdarzamy naszą myślą, mową i działaniem otrzymuje taką energię, którą w tym momencie posiadamy w sobie. Jeśli mamy w sobie energię emocji to energia ta kusi nas byśmy w niej przebywali i uczestniczyli swoim myśleniem, mówieniem i działaniem. Myśląc wchodzimy w emocje i nakręcamy koło emocjonalne, w którym smutek jeszcze bardziej smuci a ból jeszcze bardziej boli i całe nasze życie boli nas do szpiku kości. My ten ból ogromnie czujemy. Co jest bardzo ciekawe, że w emocjach czujemy ból dosłownie w każdym miejscu naszego ciała, czasem wprost aż bolą nas włosy. Choć oczywiście jest to naturalne ponieważ wszystko, każde miejsce w naszym organizmie posiada energię, także włosy również ją mają. W bólu mamy przeogromne czucie tyle, że to czucie jest nad wyraz "bolesne".

By przerwać ten proces w momencie, w którym odczuwasz ból w jakimś miejscu, zejdź uwagą do serca. Nie jest to od razu łatwe do wykonania i wymaga wytrwałości a tak naprawdę świadomej pracy i pokory. Ale gdy uda ci się zejść do serca, poczujesz jak ból ustępuje. Poczujesz jak schodzi wraz z twoją świadomością do twojego serca a tam zwyczajnie przerywa swój proces tworzenia się i rozszerzania na całe ciało. Po prostu w sercu ten proces urywa się, kończy, finiszuje. Niezwykłe doświadczenie. Przecież ból to stan, który tworzą nagromadzone w tobie emocje, gdy jest ich dużo zaczynają cię po prostu boleć. A emocje tylko miłością uwolnisz. Więc gdy w bólu schodzisz do serca przerywasz proces tworzenia się emocji. Z myślenia o emocjach przechodzisz do czucia, w którym tych emocji już nie ma. I ból znika momentalnie. Niesamowite doznanie graniczące z cudem. Gdy tylko skierujesz uwagę do serca i zaczniesz w nim czuć przekraczasz niewidzialną, niezwykle subtelną granicę, poza którą emocje nie mają racji bytu. Jakbyś włączyła światło i w tym momencie znika cała ciemność. Nie chodzi o to by z bólem czy emocjami walczyć ponieważ to sprawia, że walcząc z nimi tworzysz ciągle proces emocji, które w ogóle się nie kończą w ten sposób a nakręcają jeszcze bardziej. Jakakolwiek walka z emocjami powoduje, że wchodzisz z myśleniem w emocje ze zdwojoną siłą, próbujesz zwalczać emocje a myślisz o nich cały czas i tworzysz ich ponad miarę. Dlatego tak ciężko jest ludziom pozbyć się nałogów bo rozpoczynają z nimi walkę i wymyślają sposoby jak pozbyć się tego czego zamierzają się pozbyć a skutek jest taki że gdy stale myślisz o tym że masz się czegoś pozbyć to stale myśląc o tym przecież jeszcze bardziej to do siebie przyciągasz. Gdy przyciągasz emocje swoim myśleniem, mówieniem i działaniem to upychasz w sobie cały czas tę ciężką emocjonalną energię i ona doprowadza z czasem do blokady w jakimś miejscu. Opadając na dół zalega, zastyga w jakimś miejscu. Grzebiąc się w emocjach grzebiesz się w ciężkiej, gęstej energii, która przykleja się do ciebie zarówno od zewnątrz jak i wnikając do organizmu zalepia ciebie od środku. Ciężar odczuwasz w każdym swoim ruchu ponieważ emocje zaczynają usztywniać kręgosłup a to właśnie kręgosłup i jego kondycja wpływają na nasze samopoczucie i na ruchomość w naszym ciele. Gdy kręgosłup jest elastyczny to czujemy się w swoim ciele lekko, zwinnie, pięknie. Nasze ruchy są pełne gracji a nasze samopoczucie i sylwetka wygląda naprawdę kwitnąco. Gdy tylko pojawia się sztywność w naszym kręgosłupie od razu rozpoczyna się proces tworzenia dalszych emocji. Ponieważ myślisz o tym co cię boli i przyciągasz emocji jeszcze więcej. I koło się zamyka. Sprawność naszego kręgosłupa utrzymuje nasze ciało w pięknej energii a ta energia sprawia, że czujemy się wyjątkowo jakbyśmy zatrzymali się w czasie i byli ciągle młodzi. Gdy tylko nasz kręgosłup zaczyna się usztywniać od razu nasze samopoczucie spada i czujemy jakbyśmy mieli ogromny ciężar na sobie. I jest to ciężar, który dokładamy sobie w procesie tworzenia i przyciągania do siebie emocji. Sztywność w naszym kręgosłupie sprawia, że czujemy jakbyśmy mieli dużo więcej lat a ograniczona ruchomość tylko to odczuwanie pogłębia. Gdy odczuwasz sztywność i ból w kręgosłupie i myślisz o tym bo jak tu przestać myśleć o tym co ogranicza twoje normalne funkcjonowanie to przyciągasz do siebie jeszcze więcej energii, która do tego kręgosłupa ma łatwy dostęp i znów koło się zamyka.

A wystarczy tylko zacząć tworzyć w sobie energię miłości w sercu by wszystko wróciło do normy, by wszystko wróciło do równowagi, byśmy mogli znowu iść przez życie pięknie zatrzymani w energii naszego serca, które wiedzie nas prostą drogą do góry, do celu...Celem każdego z nas jest życie w energii Miłości Bezwarunkowej i tylko od nas, od naszych wyborów i decyzji zależy jaką drogą idziemy do tego celu.

By ten proces przerwać potrzebujemy przerwać proces tworzenia się emocji. Dlatego schodzimy uwagą do serca by nauczyć siebie czuć, by rozbudzić to miejsce do czucia. Tylko czuciem przerwiemy proces myślenia. Tylko energia miłości, którą tworzymy w naszym sercu sprawi, że emocje zaczną opuszczać nasze ciało i pojawi się w nim jeszcze więcej czucia. Im więcej w nas emocji, tym mniej czujemy i tym więcej potrzebujemy energii miłości utworzyć by to czucie w sobie rozbudzić. Ponieważ jesteśmy na co dzień przywaleni wprost stertą emocji. Zewsząd docierają do nas różne wydarzenia i przeżycia innych osób i ich emocje również gromadzimy w sobie przywalając siebie jeszcze mocniej tym ciężarem. Tworzymy energię w sercu i gromadzimy ją w magazynach by organizm miał możliwość swobodnego dostępu do energii. By energia mogła dotrzeć do każdego miejsca w naszym organizmie potrzebujemy cały nasz organizm oczyszczać i rozbudzać w nim czucie. Gdy przywrócisz czucie w sercu, poczujesz to ciepło to poczujesz cudowny spokój i pewność, że jesteś na właściwej drodze. Gdy rozbudzisz czucie w sercu, to energia będzie szła dalej by rozbudzać i przywracać czucie w każdym miejscu naszego organizmu. Gdy od wewnątrz będziemy tworzyć ład i porządek to energia ta wyjdzie na zewnątrz i w naszym życiu zapanuje taki sam ład i porządek.

Każdą emocję wyciszaj. Każde rozedrganie w swoim ciele wyciszaj. Każdy chaos wyciszaj sprowadzając do serca. Naucz się sprawnie wyciszać emocje w sercu. Niech to przebiega niezwykle świadomie. Gdy tylko poczujesz w głowie napięcie, gdy tylko poczujesz zamieszanie i chaos, schodź uwagą do serca i skup się na tym by poczuć ciepło. Uwalniaj emocje, które wychodzą przez twoją głowę i kieruj świadomość do serca, do czucia. Twórz energię w sercu dotąd aż poczujesz wyraźną zmianę w sobie. Aż poczujesz przypływ energii. Poczujesz jak energia ożywia cię, jakby budziła ze stanu uśpienia. Poczujesz spokój, ciszę i błogość i energię do działania.

Gdy tworzymy miłość w sercu jej energia oczyszcza nasz cały organizm. Ważne jest by być świadomym tego właśnie procesu. Gdy stale tworzysz miłość w sobie to stale ją do siebie przyciągasz. By pozbyć się emocji, które w nas są należy cały czas tworzyć w sobie energię miłości. Cały czas na każdym kroku wybierać miłość. Rozpoznawać i wybierać ją dla siebie w każdym naszym codziennym wyborze.

Co dzieje się z emocjami, które wejdą do naszego organizmu

Każdy rodzaj energii, którą wpuszczamy do swojego organizmu wchodzi poprzez czakrę i z tego miejsca systemem kanałów energetycznych wędruje po naszym organizmie. Czasem jest to mała ledwie zauważalna emocja, która swoją energią nie wywołuje w nas żadnego odczucia. Czasem jest to potężna fala uderzeniowa, którą czujemy w jakimś miejscu jakby ktoś dosłownie uderzył nas albo czymś w nas rzucił. Często taki cios odczuwamy wymierzony w nasz brzuch, czasem czujemy jakby ktoś uderzył w nasze serce. Ta energia właśnie w takim miejscu zostaje. Czasem ściśnie nas coś bardzo mocno w gardle, czasem blokuje się nam bardzo mocno klatka piersiowa, że nie możemy nabrać swobodnie oddechu. Czasem czujemy jak usztywni nam się kark i szyja i głowa nie jest w stanie wykonać żadnego ruchu, w którąś ze stron. Czasem czujemy jak sztywnieje nam kręgosłup w jakimś miejscu i jego ruchomość staje się ograniczona. Czasem czujemy, że spuchnie nam kolano czy kostka. Czasem czujemy, że mamy ciężar w żołądku, jakbyśmy mieli tam kamień. Wszędzie gdzie czujemy ciężar, napięcie, brak ruchomości gdy normalnie zawsze była możliwa możemy mieć pewność, że w tym miejscu zablokowała się energia emocji.

W biodrach znajduje się centrum dowodzenia naszymi zasobami energetycznymi

Tu skrywamy swoje najgłębsze zranienia. Tu w biodrach "siedzą" nasze problemy egzystencjonalne. Tu odczuwamy swoją kobiecość i męskość. Tu czujemy się atrakcyjni i akceptujemy siebie w pełni bądź widzimy w sobie swoją "brzydotę" i własne ograniczenia. To stąd wychodzą nasze najlepsze pomysły bądź nie mamy ich wcale. To tutaj energia popycha nas do działania bądź podcina nam całkowicie skrzydła. Tu schowane jest nasze poczucie własnej wartości. Tu jest nasze ego. Tu skumulowany jest nasz strach przed życiem i doświadczaniem wszystkiego na co dzień. Tu są nasze problemy finansowe. Tu są nasze problemy zdrowotne. Tu jesteśmy płodni. Tu rozwija się nasza płodna twórczość. Tu rozwijają się wszystkie nasze możliwości. Tu rozwija się atrakcyjność. To tutaj są schowane wszystkie najgłębiej skrywane nasze tajemnice. To tutaj chowamy wszystko co jest dla nas ważne. Wszystkie nasze przeżycia, zranienia tutaj mają swoje miejsce. To tutaj wchodzą nasze emocje. To tutaj wchodzą emocje innych. To tutaj również pragniemy wszystkiego doświadczać. To tutaj blokujemy się na wszystko i tutaj otwieramy się na doświadczanie tego czego pragniemy. To tutaj schowane są wszystkie nasze strachy, lęki i obawy, nasze depresje, obsesje, nałogi. To tutaj schowane są wszystkie nasze programy, które decydują o tym co do siebie przyciągamy. To tutaj mamy wszystkiego dość i najchętniej schowalibyśmy się do mysiej dziury żeby wszyscy dali nam święty spokój ale to również tutaj otwieramy się i wychodzimy do innych by dać innym to co mamy w sobie najpiękniejsze. To tutaj schowane są nasze możliwości i to tutaj rozbudzają się nasze pragnienia i potrzeby. I to tutaj decydujemy o wszystkim co nas w życiu spotyka. I to tutaj pod wpływem tej energii mamy przeogromną moc bądź nie mamy jej wcale. To tutaj możemy stworzyć wszystko i mieć to czego pragniemy albo nie mieć zupełnie nic. To tutaj jest energia, która tworzy lub niszczy w zależności od naszego wyboru. Tu w naszych biodrach skumulowane są emocje, które na co dzień przeżywamy. Tu w naszych biodrach skumulowana jest energia wszelkiego dobrobytu jaki tylko jesteśmy sobie w stanie wyobrazić. To tutaj przyciągamy do siebie partnera na naszym poziomie energetycznym i doświadczamy tego czego pragniemy energetycznie doświadczyć. Tutaj są wszystkie nasze dualizmy. Wszystkie dwa końce każdego naszego doświadczenia, każdego naszego wyboru i decyzji. To tutaj czujemy lekkość albo ciężar swoich decyzji, swojego doświadczania, swojego życia. To tutaj przeżywamy najpiękniejsze uniesienia gdy oczyścimy to właśnie miejsce z brudu, który nosimy w sobie. Tego miejsca wstydzimy się najbardziej i chronimy dostępu do niego. Niejednokrotnie sami przed sobą wstydzimy się tej części naszego ciała. Jakby była tajemnicą, do której nie mamy dostępu. A przecież to tutaj w tym miejscu są emocje, które blokują nas przed nami samymi. Jakby w tym miejscu było schowane to co nam pozwala i jednocześnie zakazuje. Jakby w tym miejscu był zamek, do którego my sami bronimy sobie dostępu. Jakbyśmy byli wartownikami, którzy chronią przed sobą najcenniejszy skarbiec. Zamykając przed sobą kolejne drzwi i komnaty na złoty klucz, który otwiera te wszystkie nasze zakamarki. Jest tylko jeden klucz, który otwiera te wszystkie zamknięte komnaty. Jest nim Miłość Bezwarunkowa. Tylko Miłość Bezwarunkowa posiada taki kod dostępu do wszystkich drzwi, które są zamknięte. Tylko Miłość Bezwarunkowa, która jest w naszym sercu otwiera kolejne pozamykane przez nas samych komnaty. Tylko Miłość Bezwarunkowa, którą tworzymy w swoim sercu sprawia, że z naszych bioder raz po raz wychodzą nasze ograniczenia i gdy je uwolnimy otworzą się przed nami kolejne możliwości. Miłość Bezwarunkowa otwiera każdy zakamarek, każde zablokowane miejsce. Emocje natomiast zamykają naszą każdą możliwość, podcinają skrzydła na każdym kroku, odbierają nam tlen, duszą nas zaciskając mocno w swoich szponach i blokują nam każde miejsce piętrząc przed nami górę niemożliwości do przejścia.

 

Kiedy wszystko to co mamy w biodrach przeniesiemy do serca, całą tę energię, która tam się zgromadziła, uwolnimy w ten sposób emocje. Zmieni się w nas energia. Zmieni się nasze samopoczucie.

 

Miłość Bezwarunkowa swoim kluczem otwiera każdą komnatę pełną skarbów. Emocje swoim kluczem zamykają każdą komnatę pełną skarbów.

Jak świadomie uwolnić napięcie z naszego ciała. Jak świadomie uwolnić emocje, które weszły w nas głęboko

Każdy ruch jaki wykonujemy w naszym organizmie sprawia, że energia krążąc uwalnia emocje zupełnie jakby bez udziału naszej świadomości. Nie wiemy dokładnie co, z którego miejsca naszego ciała, w którym ruchu wychodzi. I tak naprawdę bardzo dobrze, ponieważ nie poświęcamy temu żadnej uwagi. Nie wchodzimy w procesy myślowe o tym co wychodzi tylko wykonujemy jakiś ruch dalej. Gdy jesteśmy skupieni na tym co mamy robić i działamy tym fizycznym ruchem to energia emocji w sposób naturalny uwalnia się z jakiegoś miejsca i wychodzi sobie na zewnątrz. Pięknie uwalniają się emocje gdy jesteśmy zaangażowani w coś co daje nam ogromną przyjemność i satysfakcję. Jesteśmy zaangażowani w jakieś działanie i nasze myśli wypełnia dokładnie to działanie.

Jak zbudowany jest nasz system energetyczny. Jak zasilany jest nasz organizm

W naszym ciele wzdłuż naszego kręgosłupa biegnie główny kanał energetyczny, który łączy nas z energią ziemi i nieba. Po jego bokach na prawo i na lewo znajdują się dwa mniejsze kanały, kanał żeński i męski, które łączą obie połowy naszego ciała. Z tych kanałów tworzy się cała sieć mniejszych kanalików, które rozchodzą się po całym naszym ciele. Tymi kanałami płynie energia, która zasila cały nasz organizm. Z kanałem głównym połączone są główne czakry, czyli takie energetyczne wiry, które wychodzą z naszego organizmu do świata zewnętrznego. Każda czakra w naszym organizmie łączy się z kanałem głównym a następnie z narządami wewnątrz naszego organizmu tworząc na końcu ujście tego kanału na zewnątrz. Przez każda czakrę do naszego organizmu wchodzi energia z zewnątrz ale również od wewnątrz z kanału głównego. Każda czakra przyjmuje energię z zewnątrz i kieruje ją do kanału głównego po czym jest rozprowadzana kanałami do odpowiednich narządów w naszym organizmie.

Ta sieć kanałów w naszym organizmie zasila każdy centymetr naszego ciała w energię oraz tą sama drogą oczyszcza każdy centymetr naszego ciała z energii zużytej, niepotrzebnej, zalegającej, brudnej. System kanałów zasila i oczyszcza każde miejsce w naszym organizmie w energię, która daje życie każdej najmniejszej komórce, którą w sobie posiadamy.

Kanał główny połączony jest z ziemią i niebem i w nim przebiega energia, która jest pobierana tylko z ziemi i nieba. To najczystsza, najdoskonalsza energia, która istnieje. Ona jest cały czas w naszym organizmie i cały czas każdego dnia o każdej porze jest dla nas dostępna. Ta energia sprawia, że całe nasze życie jest cudem podarowanym nam od Boga.

Gdy energia swobodnie płynie przez nasz organizm cały czas zasila nas najpiękniejszą energią Miłości Bezwarunkowej. Jest to niekończące się wieczne źródło, które nie posiada początku ani końca. Ta energia systemem kanałów rozchodzi się na całe nasze ciało i wychodzi na zewnątrz każdym najmniejszym naszym czakramem, który w sobie posiadamy. Każda najmniejsza komórka w naszym ciele posiada wir energetyczny czyli czakram, w którym krąży energia i w tym miejscu zachodzi wymiana tej energii. Czakramy w naszym ciele pobierają energię ze świata zewnętrznego ale również oddają w ten sposób energię do świata zewnętrznego, tę energię, którą w sobie posiadają. Tu na poziomie czakry następuje wymiana energii pomiędzy światem zewnętrznym a światem, który mamy wewnątrz siebie. To czakra i system kanałów energetycznych odbiera i przekazuje dalej informację energetyczną, którą ma dookoła siebie jak również w sobie.

Wszystko na świecie połączone jest energetycznie właśnie w taki sposób. Systemem czakr, które wirują i systemem kanałów, którymi łączą się te czakry ze sobą. Każda czakra ma swój kod, który przyciąga do niej dokładnie takie informacje energetyczne, które posiadają ten sam kod dostępu. Każda czakra ma również w sobie kod dostępu do kanału głównego skąd pobiera energię jak również przekazuje ją do organizmu. Czakra bierze jakąś informację i przekazuje ją dalej do naszego wnętrza. I tą sama drogą informacja wychodzi z naszego wnętrza do świata zewnętrznego.

Każde miejsce w naszym organizmie jest połączone energetycznie z naszym mózgiem. I każde takie połączenie przechodzi przez nasze serce. Każde miejsce w ten sposób sprowadzając do serca oczyszczamy. Należy tylko wytworzyć w sobie odpowiedni potencjał energetyczny w organizmie by energię tę podciągnąć do serca. Gdy energię z ciała poprzez kanały energetyczne sprowadzimy do serca ona zostanie oczyszczona i taka czysta czyli napełniona miłością rozchodzi się do ciała by zasilić je energią. Ale tylko energia miłości zasila sobą każdą komórkę naszego ciała. Energia emocji odbiera nam tę energię. Jeśli w naszym ciele pojawił się jakiś uraz fizyczny jakieś stłuczenie, otarcie, jakaś rana to w tym miejscu tworzy się energia emocji, która gdy to wydarzenie jest silne kanałami energetycznymi prowadzi tę informację do mózgu i tam ta informacja o tym wydarzeniu zapisuje się w postaci trwałego śladu emocjonalnego. Gdy coś nas boli stale o tym myślimy i roztrząsamy wydarzenie, któremu ulegliśmy, które spowodowało dany uraz. Im częściej o tym myślimy tym więcej tworzymy dookoła tego wydarzenia bolesnych emocji, energii emocji. Z czasem ta rana, siniak, czy otarcie zaczyna bardzo mocno przybierać na sile i powiększać się. Gdy mocno to przeżywamy i skupiamy się na tym bólu to "tragedia" rośnie do granic możliwości. Gdy ten ślad w naszej pamięci utrwali się w naszym płacie skroniowym to połączenie pomiędzy raną a myśleniem o niej nabiera na sile i czasem może naprawdę długo goić się. Gdy w momencie upadku, uderzenia, zranienia usuniemy emocje z naszej głowy, czyli przekierujemy odczucie bólu od razu do serca przestajemy czuć to miejsce i możemy normalnie funkcjonować. W momencie upadku gdy całość zdarzenia przekierujemy do serca jego energia popłynie w tamtą stronę i zatrzyma proces tworzenia i powstawania urazu. Miłość jej energia ma tak potężną moc uzdrawiania, że momentalnie zatrzymuje proces tworzenia się emocji. Przecież to emocje wywołują ból, przecież to emocje dokładają się do miejsca emocji przyciągając nawzajem. Gdy jednak to połączenie utworzy się pomiędzy mózgiem a ciałem należy emocje z miejsca, które było stłuczone lub zranione uwalniać od emocji właśnie. Najpierw uwalniamy emocje z tego wydarzenia czyli całą okoliczność, która zaszła do momentu aż przestaniemy mówić o tym wszystkim każdemu dookoła i przestaniemy myśleć o tym wydarzeniu. Następnie tworząc w naszych biodrach wir energetyczny, rozkręcając naszą czakrę sakralną podciągamy jej energię do serca i tam emocje uwalniają się zasilając miejsce urazu energią miłości. Gdy zaczynamy tworzyć energię w naszej drugiej czakrze w naszych biodrach ona zasysa z całego organizmu energię emocji, która gdzieś w jakimś miejscu jest. Zasysa i wciąga ją do siebie do wiru, który się tworzy i następnie podciągamy tę energię by unieść ją do serca. W momencie gdy uniesiemy energię do serca następuje jej uwolnienie, rozładowanie i miejsce to zostaje oczyszczone i napływa tam energia miłości, która ten właśnie kanał oczyściła. Biodrami podciągamy tak energię do serca z całego naszego ciała oczyszczając w ten sposób każde jego miejsce. Gdy energia emocji podciągnięta do serca w sercu uwolni się to znika połączenie energetyczne jakie wytworzyła w tym czasie w naszym mózgu. Gdy uwolnimy energię emocji w sercu znika pamięć tego wydarzenia i uwalniają się z tego miejsca całkowicie emocje. Jak sprawdzić że wyszły wszystkie emocje? Po prostu w pewnym momencie nie mówimy już o tym co zaszło i nie ma śladu w naszym ciele. Tak oczyszczamy każde miejsce w naszym organizmie. To, które ma jakieś stłuczenie łatwiej nam zauważyć ale w ten sam sposób uwalniamy każde nasze wewnętrzne zapalenie w organizmie, o którym nawet nie mamy pojęcia, że powstało. Każde miejsce w naszym organizmie, do którego weszły emocje wraz z ilością ich energii zamyka drogę energii miłości odcinając w ten sposób jej dopływ. To właśnie tutaj z czasem stworzy się jakiś stan zapalny w naszym organizmie. Jako że emocje, które w nas wchodzą, które w sobie mamy blokują sobą nasze czucie, nie czujemy tego procesu w ogóle. Nie czujemy wewnątrz siebie, że jakieś miejsce nie posiada energii wewnątrz naszego organizmu. Czujemy to dopiero w momencie gdy pojawi się w tym miejscu jakaś bolesność, lub na zewnątrz czyli na naszej skórze pojawią się jakieś zmiany. Nic nie wiemy o wewnętrznych stanach zapalnych naszego organizmu ani o tym co tam w środku nas się dzieje, ponieważ emocje swoją energią hamują, zamykają, blokują nasze czucie. Gdy emocji jest w nas bardzo dużo w pewnym momencie po prostu przestajemy czuć siebie w sobie. Przestajemy czuć swoje potrzeby. Przestajemy czuć cokolwiek.

W jaki sposób tworzymy połączenia energetyczne z innymi osobami lub wydarzeniami w naszym życiu.

Wystarczy, że myślimy o czymś lub o kimś, że mówimy i działamy w kierunku kogoś lub w kierunku jakiegoś doświadczenia i już w tym momencie nasza energia płynie w tę stronę. Wystarczy, że pomyślisz o czymś a to do siebie przyciągasz. Zauważasz w życiu takie zależności? Czy zdarzyło ci się, że o kimś pomyślisz a ta osoba za moment zadzwoni lub zastuka do twoich drzwi? Wystarczy, że o kimś pomyślisz a za jakiś czas spotykasz tę osobę na ulicy. Wystarczy, że o czymś pomyślisz a właśnie to tego dnia pojawia się w twoim doświadczeniu. Nie ważne co to jest ani kto to jest tak właśnie dzieje się i na pewno wiele razy już tego doświadczyłaś. Gdy o czymś lub o kimś myślimy to wysyłamy w to miejsce naszą energię. To wysyłamy w to miejsce mały kanalik energetyczny z wirująca czakrą energii na końcu, który niczym kabel telefoniczny, jak to kiedyś było albo właśnie światłowód dociera do tego miejsca, dociera do tej osoby i podłącza się do niej. Podłącza się do jej pola energetycznego, które każdy z nas posiada. Gdy często i intensywnie myślimy o kimś lub o czymś to to połączenie energetyczne wzmacnia się. Gdy myślimy, gdy mówimy i gdy działamy w tym właśnie kierunku w kierunku tej osoby lub w kierunku jakiegoś doświadczenia to wysyłamy w to miejsce coraz więcej naszej energii. Zasilamy swoją energią dokładnie każdą naszą myślą, każdym naszym słowem i każdym naszym działaniem to miejsce, o którym w tym momencie myślimy. Tam gdzie biegną nasze myśli, niezależnie co to jest, tam gdzie płyną nasze słowa choćby rzucane zupełnie "przypadkowo" w eter, tam gdzie podążają nasze "kroki" to dokładnie to miejsce zasilamy energetycznie. Każdy z nas w każdym momencie robi dokładnie to samo. Gdy ja o kimś myślę to wysyłam do kogoś swoją energię. Gdy ktoś o mnie myśli to wysyła do mnie swoją energię. Gdy nasza energia odbiera na tym samym poziomie energetycznym to połączenie między nami robi się coraz mocniejsze.

 

Gdy wierzymy w coś to właśnie TEGO doświadczamy. To samo wysyłamy do innych. Myślą tworzymy połączenia energetyczne, przez które przekazujemy komuś naszą energię.

Jeśli jesteśmy mocno zaangażowani w jakieś sprawy, w jakieś wydarzenia, w jakieś doświadczenia to to właśnie miejsce zasilamy swoją energią. Między nami a tym o czym myślimy tworzy się kanał energetyczny, którym nasza uwaga cały czas to miejsce zasila i wypełnia. Gdy myślimy o kimś lub o czymś to od intensywności naszego myślenia, tworzy się coraz mocniejsze połączenie z tę osobą lub z jakimś doświadczeniem. Każdy z nas robi dokładnie to samo. Gdy ja myślę o czymś lub o kimś, to z mojej strony do kogoś lub do czegoś płynie energia. To samo robi ktoś inny i jego energia płynie w naszą stronę. Wysyłając naszymi myślami naszą energię w czyjąś stronę zasilamy tę osobę lub doświadczenie naszą energią i to samo robi osoba, która o nas myśli. Tak samo "zasila" nas swoją energią. Myśląc, mówiąc i działając w jakąś stronę, tworzymy i powiększamy ilość energii, która w to miejsce lub do tej osoby będzie płynęła. Tworzy się między nami kanał energetyczny dający nam stałe źródło zasilania energią. Mocne kanały tworzą się między osobami, które są dla siebie szczególnie bliskie. Tworzymy też takie kanały pomiędzy nami a naszą pracą, którą wykonujemy, pomiędzy nami a tym w co wierzymy. Naszą myślą, słowem i działaniem otwieramy każdy kanał energetyczny w jakąś stronę. Tym kanałem płynie od nas lub do nas energia. Jeśli pragniemy czegoś doświadczać to wystarczy, że w tym kierunku zaczniemy myśleć, wystarczy, że w tę stronę podąży nasza myśl i w tym momencie otwiera się kanał przez, który mamy możliwość ściągać to do siebie. Wystarczy teraz postawić kolejny krok na tej drodze by ściągnąć do siebie więcej tego o czym myślimy. To tyczy się wszystkiego i wszystkich. Gdy czegoś zapragniesz to doświadczysz. Ważny jest tylko rodzaj energii, która jest w tobie ponieważ przyciągasz i przekazujesz dokładnie to co masz w sobie.

Gdy mamy w sobie energię emocji bo właśnie czujemy strach, lęk i obawy o coś lub o kogoś to taką energię emocji wysyłamy do kogoś lub do czegoś o czym pomyślimy. Może to być osoba, o którą boimy się, że coś jej się stanie, może to być coś na czym bardzo nam zależy by wyszło ale boimy się, że nie wyjdzie. Podam przykład: gdy boimy się, że coś się nam stanie, że kogoś spotkamy, że ktoś może zrobić nam lub komuś krzywdę, to intensywność naszego myślenia poparta głośnym lub choćby cichym mówieniem o tym, przyciąga do nas lub do tej osoby dokładnie taką właśnie energię. Jeśli cały czas pielęgnujemy w sobie taki strach i lęk, że coś komuś lub nam stanie się to im częściej o tym myślimy tym więcej takich energii emocji w nas się tworzy. Z czasem jest w nas tyle emocji strachu i lęku, że zaczynamy czuć go fizycznie. Sama myśl, że mogłoby się coś stać nam lub komuś paraliżuje nas i ściska nam ogromnie ciało. Aż w końcu jest w nas tak dużo tych emocji, że przyciągamy do siebie lub do kogoś właśnie to czego tak bardzo obawialiśmy się. Energia emocji ma ogromną moc sprawczą. Im intensywniej o czymś myślisz i jesteś przepełniona strachem tym mocniej to do siebie lub do kogoś przyciągasz. Przypomnij sobie ile razy doświadczyłaś już tego na sobie lub ktoś doświadczył czegoś a ty mówiłaś: "a nie mówiłam, że tak właśnie będzie", "przecież mówiłam ci, że tak właśnie będzie a ty nie chciałeś mnie słuchać". Widzisz teraz tę zależność? Gdy coś komuś mówisz albo ktoś tobie mówi to dokładnie to dostajesz, tę właśnie energię. Jeśli to co mówisz poparte jest twoją wiarą, gdy mocno intensywnie wierzysz w to co mówisz to zobacz ile jest w tym mocy sprawczej.

Każdy z nas tak robi. Każdy z nas myśli, mówi słowa i działa. Każdy z nas w coś wierzy i tę energię wysyła do innych. Tak jak ty wysyłasz swoje obawy do innych tak oni również swoje lęki, swój strach wysyłają do ciebie. Gdy wasze połączenie energetyczne jest silne to bardzo mocno odbieracie tę właśnie wysyłaną do siebie energię. Jeśli matka stale boi się i obawia o swoje dziecko to jaką energię mu wysyła? Jeśli ciągle boisz się, że coś się wydarzy to ciągle myślisz o tym właśnie. I to właśnie dzieje się w twojej rzeczywistości, którą doświadczasz.

To samo dzieje się w twoim doświadczaniu życia na co dzień. Każdego dnia twoja wiara w coś lub niewiara przyciąga do ciebie właśnie TO. Przyciąga do ciebie TO w co wierzysz lub przyciąga do ciebie jeszcze więcej twojej niewiary. Jeśli wierzysz, że coś się wydarzy to tak właśnie będzie. Jeśli nie wierzysz w siebie to odbierasz sobie sama cały czas energię do działania. Twoja "niewiara" odbiera ci moc sprawczą do działania. Im mocniej w siebie nie wierzysz tym mocniej doświadczasz tego właśnie, czyli ściągasz do siebie doświadczenia, które raz po raz podcinają ci skrzydła.

Każdy z nas myślą wysyła swoją energię do jakiegoś miejsca lub do jakiejś osoby jakby w to miejsce wkładał "wtyczkę" do gniazdka z energią, która od tej pory będzie to miejsce lub tę osobę zasilać lub odbierać jej energię. Naszą energią możemy kogoś zasilić lub odebrać mu jego energię, osłabić tę osobę energetycznie. To samo robi ktoś z nami. Gdy mamy w sobie miłość bezwarunkową to swoją myślą o kimś podłączamy swoją "wtyczkę" do tej osoby i tę osobę zasilamy energią Miłości Bezwarunkowej. A energia Miłości Bezwarunkowej nie posiada w sobie żadnych emocji. TA energia posiada tylko Miłość i tworzy i ściąga w to miejsce i do tej osoby tylko Miłość. Gdy podłączysz do kogoś lub do czegoś wtyczkę z emocjami, przez którą płynie twój strach o coś lub o kogoś to właśnie ten strach przekazujesz temu doświadczeniu lub tej właśnie osobie. Myślisz, że twój strach wynika z miłości? I z troski o kogoś? Oczywiście, że tak jest, lecz wynika on z miłości emocjonalnej a miłość emocjonalna wysyła do innych emocje. Wysyła twój strach, twoje obawy, twoje lęki o to że coś się może stać o to że ktoś może z czymś sobie nie poradzić i właśnie taką energię wysyłasz i przyciągasz do kogoś jeszcze mocniej zasilając jego własny strach, lęk i obawy. Jeśli ktoś boi się czegoś, lęka i obawia to tylko miłość bezwarunkowa jest w stanie odsunąć od niego te wszystkie strachy, lęki i obawy. Miłość strachliwa, obawiająca się o coś lub o kogoś nasyca swoją energią jeszcze bardziej energię tej osoby. Dokłada do niej swoje lęki, strach i obawy. Czy tego właśnie pragniesz dla tej osoby? Gdy wysyłasz do kogoś myśl pełną Miłości Bezwarunkowej to zasilasz taką właśnie energią tę osobę. Gdy ktoś się boi to tylko Miłość Bezwarunkowa jest w stanie ten strach usunąć. Ponieważ zasila potężną energią. Gdy stale wysyłasz do kogoś Miłość Bezwarunkową to stale zasilasz kogoś taką właśnie energią, która ściąga do tej osoby Miłość Bezwarunkową a tutaj nie ma już strachu, obaw ani lęku. Tu jest wiara tu jest miłość czyli to co posiada potężną moc twórczą. W obliczu, której wszystko inne nie ma racji bytu. Jeśli w sobie posiadasz miłość to taką energię dajesz innym. Im więcej jest w tobie energii miłości tym mocniej i szybciej czujesz, że tak właśnie jest. Im więcej miłości wysyłasz w jakieś miejsce tym szybciej to realizuje się dla ciebie. Im więcej miłości czujesz w sobie im wyżej jesteś energetycznie tym twoja moc wzrasta i tym mocniej czujesz swoją moc sprawczą.

Jeśli jesteś zła w tym momencie, to taką energię wysyłasz do każdego z kim będziesz rozmawiać, o kim pomyślisz. Taką samą energię dostanie wszystko co w tym momencie będziesz robić. Gdy jesteś zła złości cię wszystko. Wszystko wylatuje ci z rąk a ty złościsz się jeszcze bardziej. Ktoś zapyta cię o coś a ty w złości rzucisz mu swoją złość w odpowiedzi. I ta złość zasiała swoje ziarenko w tej właśnie osobie. Pomyśl sobie, że ktoś ci czegoś zazdrości. Jak myślisz jaką energię będzie wysyłał każdą swoją myślą w twoją stronę? Gdy ty komuś czegoś zazdrościsz jaką energię wysyłasz do tej osoby. Gdy z zazdrością myślisz, że ktoś ma coś lepszego a ty tego nie masz to ta energia ściąga do ciebie właśnie to czego nie masz. Dopóki zazdrościsz komuś czegoś dopóty nie będziesz tego właśnie miała. Zazdrość ma ogromną moc, jest mocno nasycona energią. A im mocniej coś nasycone jest energią tym mocniej realizuje się w naszym życiu. Gdy zazdrościsz bo ktoś coś ma a ty nie, to bardzo mocno wierzysz w to, że tego nie masz. Im mocniej wierzysz w to, że tego nie masz tym intensywniej przyciągasz do siebie swoją "wiarę", "że tego nie masz". Tym mocniej dokucza ci właśnie to, że tego nie masz. Ponieważ zewsząd przyciągasz do siebie takie doświadczenia, w których czujesz, że nie masz tego co pragniesz mieć. Im mocniej o tym myślisz tym mocniej to przyciągasz. Jeśli myślisz, że brakuje ci pieniędzy to zaczynasz doświadczać tego braku z każdej strony. Okaże się, że za coś trzeba zapłacić, że coś teraz wymaga remontu, że coś właśnie się skończyło i trzeba kupić, że coś teraz jest ci potrzebne i masz wydać na to pieniądze. Im mocniej myślisz, że ciągle potrzebujesz pieniędzy na jakieś wydatki tym więcej takich doświadczeń do siebie przyciągasz. Tym więcej takich wydatków będziesz potrzebowała zrealizować. Nakręca się koło nieprzewidzianych wydatków a ty czujesz jak ubywa cały czas pieniędzy na twoim koncie. Gdy myślisz stale o tym, że "nie masz" to przyciągasz do siebie doświadczanie tego. Czyli będą pojawiały się cały czas sytuacje, które potrzebują byś wydała w tym miejscu pieniądze. Aż dojdziesz do takiego momentu, że nie masz już nic. I wtedy albo wpadniesz w rozpacz i zaczniesz użalać się nad sobą i wpadać coraz głębiej w swoje emocje albo wstaniesz i zaczniesz działać by przyciągnąć do siebie właśnie te pieniądze, których potrzebujesz. Jeśli poczujesz, że potrzebujesz na coś mieć gotówkę i poczujesz, że ta potrzeba płynie z serca to dostaniesz tyle ile potrzebujesz. Jeśli potrzeba płynie z serca to doświadczysz ogromnego dobrobytu. Tu w sercu zawsze dostaniesz to co jest ci potrzebne byś mogła zrealizować to czego w sercu pragniesz najbardziej. Wystarczy wejść do serca i być w jego energii a to czego pragniesz zrealizuje się dla ciebie.

Jeśli tworzysz w sobie miłość to taką energię przekazujesz innym. Jeśli masz w sobie miłość to znaczy, że masz w sobie wszystko czego tylko zapragniesz. Energia miłości to energia nieograniczonego dobrobytu, to energia nieograniczonych możliwości, to energia, w której czujesz spełnienie na każdym polu swojej działalności. Jeśli tworzysz w sobie TĘ energię to czujesz, że masz w sobie wszystko czego pragniesz, czujesz jak otaczasz się wszystkim czego pragniesz i pragniesz by inni mieli to samo. Gdy czujesz, że masz wszystko to przecież nie brak ci niczego. W TEJ energii przekazujesz dokładnie to samo innym. Przekazujesz Miłość Bezwarunkową, która posiada w sobie "tylko" i "aż" Miłość Bezwarunkową. To połączenie energetyczne, które utworzone jest energią miłość wysyłaną do kogoś jest prawdziwe i trwałe i trwa wiecznie ponieważ Miłość Bezwarunkowa to Miłość, która trwa wiecznie. Gdy takie połączenie utworzysz z kimś to ściągasz do tej osoby energię nieograniczonych możliwości. Taką energię, którą w sobie posiadasz. Takie połączenie otwiera dla tej osoby każdą z możliwych dróg, którą zapragnie podążać. I ta droga będzie wypełniona energią miłości.

Im mocniejsza twoja myśl, im mocniejsze twoje słowo, im mocniejsze twoje działanie tym mocniejsze jest połączenie między tobą a wszystkim o czym myślisz, mówisz lub robisz. Niezależnie od energii jaką posiadasz. Energia emocji i energia Miłości Bezwarunkowej posiada ogromną moc sprawczą. Tylko że emocje niszczą a Miłość tworzy. Im więcej posiadasz emocji tym większa ich niszczycielska siła. Im więcej masz w sobie Miłości tym większa twoja moc twórcza. Jedna i druga energia zasila ciebie lub kogoś swoją mocą, która i tak zawsze powróci do ciebie. Jeśli zasilasz kogoś emocjami to w odpowiedzi dostaniesz energię emocji. Jeśli zasilasz kogoś Miłością to w odpowiedzi dostaniesz Miłość. Tym kanałem, który utworzył się energia zawsze płynie w obie strony. Zawsze wróci do nas to samo co dajemy komuś. Wkładając swoją "wtyczkę" dajesz i pobierasz przez nią taką energię, którą masz w sobie. To zachodzi automatycznie. Gdy tylko w coś zaangażujesz swoją uwagę automatycznie to połączenie nasyca się energią. Im więcej masz w sobie energii miłości, im wyższy stopień rozbudzonego czucia wewnętrznego, tym mocniej i szybciej odbierasz i czujesz energię swoją i energię drugiej osoby. Pojawią się w tobie całe obrazy, słowa, nawet cała sytuacja, która za moment dla ciebie się wydarzy. Im więcej masz w sobie rozbudzonego czucia wewnętrznego tym więcej informacji dociera do ciebie właśnie przed tym co ma się dla ciebie wydarzyć. Mówi się wtedy o intuicji, że nie wiesz dlaczego ale wiesz, że tam masz iść lub nie iść lub, że za moment to albo tamto dla ciebie się wydarzy. I jeśli od energii, którą w sobie posiadamy zależy wszystko czego doświadczamy to rodzaj energii naszej ściąga do nas to co mamy doświadczyć. Jeśli mamy w sobie energię emocji, czujemy strach, lęk, obawiamy się czegoś, przeczuwamy najgorsze to właśnie w taki sposób intensywnością naszego myślenia w tym momencie, intensywnością energii, którą właśnie w sobie czujemy, nasycamy to doświadczenie i doświadczymy go z intensywnością jaką w sobie rozbudziliśmy swoim myśleniem. Jeśli rozbudzamy w sobie energię miłości to ilość miłości ściąga do nas energię miłości. I ona w tym samym momencie odsuwa od nas to doświadczenie strachu, lęku i obaw. Gdy w momencie pojawienia się strachu, lęku i obaw zaczynamy tworzyć w sobie Miłość ona uwalnia te emocje z nas i pozwala im wyjść. Jakby wymiatała je z naszego ciała. Wtedy tylko powtarzamy: "uwalniam te emocje, bark mi chęci i potrzeby przeżywania tego doświadczenia jestem stworzona tylko do dobrych i pozytywnych dla mnie doświadczeń", "przyciągam do siebie Miłość". I w tym momencie wszystko uwalnia się z nas i nasza energia a wraz z nią nasze samopoczucie całkowicie się zmienia. Czuć to od razu.

Od ilości miłości posiadanej w sobie zależy szybkość i wyrazistość naszego czucia wewnętrznego i nasycenia czegoś lub kogoś tą właśnie miłością. Tyle że to ma być najwyższy stopień Miłości. To ma być Miłość Bezwarunkowa, którą świadomie tworzymy w swoim sercu. Gdy świadomie tworzymy tę energię to czujemy gorąco w naszym sercu i wiemy na pewno że to jest właśnie TO, wtedy moc nasza ma nieograniczoną siłę i tworzy naszą rzeczywistość tak jak pragniemy jej w sercu właśnie doświadczać. Inna miłość, którą myślimy, że w nas jest nie posiada tej mocy. Moc Miłości Bezwarunkowej to żar w twoim sercu w momencie wszystkiego co myślisz, mówisz i robisz. Dopiero wtedy jest to dokładnie TO o czym tu mówię. Inna miłość jest miłością emocjonalną, warunkową, która posiada w sobie właśnie emocje i gdy się o kogoś lękamy czy boimy i myślimy, że z miłości zasilamy go swoją troską o niego. Oczywiście, że zasilamy tyle, że energią troski, strachu i obaw. I to właśnie przekazujemy tej osobie. Im mocniej o kogoś obawiamy się, tym większy potencjał naszych obaw dostanie. Tym mocniej to czego obawiamy się do niego dotrze. To samo fundujemy sobie. Im mocniej czegoś się boimy, obawiamy, tym więcej tego doświadczamy. Ponieważ stale o tym myślimy. Jeśli stale o czymś myślimy to ta energia zniewala nas, trzyma nas w tym miejscu, nie pozwala iść do przodu tylko ściąga nasze myślenie do tego właśnie miejsca i nasze koło zamyka się. Boimy się czegoś, a to powoduje, że myślimy o tym, myślą zasilamy to miejsce i ściągamy do siebie jeszcze więcej tego i boimy się coraz bardziej i ściągamy tego jeszcze więcej. W pewnym momencie masz wrażenie, że obracasz się wkoło i zewsząd doświadczasz właśnie tego czego się boisz.

Tak działamy gdy jesteśmy w energii emocji, która tworzy się gdy tylko "dowodzenie" nad sobą przekażemy naszej głowie. By przerwać ten zamknięty krąg należy zejść do serca. Wtedy przerywasz zamknięty obwód energetyczny i napełniasz go Miłością. Gdy tworzysz w tym czasie w sercu miłość to zasilasz ten obwód miłością a miłość usuwa wszelkie emocje z każdego miejsca. Zaczekaj aż to miejsce strachu wypełni się miłością a wtedy poczujesz całkowitą zmianę energii w sobie. Gdy energia emocji zamieni się w energię miłości zacznij tworzyć i przyciągać do siebie to czego pragniesz. Im silniejsza emocja, im dłużej trwający bodziec energetyczny tym większe, mocniejsze i głębsze połączenie tworzy się z jakąś osobą bądź ze zdarzeniem, o którym myślimy lub uczestniczymy w nim. Jeśli coś dotyka nas bardzo mocno to to połączenie wchodzi w nas głębiej, wchodzi w naszą przestrzeń energetyczną a nawet wchodzi głęboko do ciała. Jeśli w momencie zaistnienia jakiejś niemiłej sytuacji, zdarzenia, doświadczenia nasza energia jest nisko to znaczy słabo się czujemy bo jesteśmy już przepełnieni emocjami to taki bodziec potrafi nas zaboleć mocno. Jeśli w środku siebie mamy energię emocji to przecież taką właśnie energię do siebie przyciągamy a wtedy wszystko co wydarza się wokół nas właśnie taką energią nas zasila. Gdy mamy energię emocji w sobie to emocje, których doświadczamy potrafią dość głęboko przenicować cały nasz organizm a my skręcamy się wtedy w przeróżnego rodzaju odczuciach od dreszczy na całym ciele po oblewanie się potem i wszelkiego rodzaju bóle odczuwane w sobie.

Gdy mamy emocje w sobie to emocje wysyłamy w świat i emocje do nas przyciągamy. Im mocniej, im większe przeżycia mamy i przeżywamy tym więcej gromadzimy w sobie tej ciężkiej, emocjonalnej, zimnej energii. Nasze ciało staje się niezwykle ociężałe i senne. Czujemy jak ciało zaczyna ważyć wiele, wiele więcej a nasze ruchy stają się tak samo ciężkie i nieporadne. Im dłużej przebywamy w takim stanie tym mocniej czujemy w sobie to wszystko. Gdy przebywamy na co dzień w takim miejscu z ciężką energią, gdy przebywamy z osobami z taką ciężką energią to nasza własna energia "robi" się podobna. Przesiąkamy energią miejsc, w których przebywamy, przesiąkamy również energią osób, z którymi przebywamy. I naszą myślą, słowem i uczynkiem wysyłamy taką samą energię do innych. Gdy ta energia emocji głęboko w nas wejdzie to czujemy jej ciężar i ten ciężar sprawia, że ciężko jest nam cokolwiek zrobić by było inaczej a nawet nie widzimy możliwości by wyjść z takiej sytuacji. Godzimy się na warunki w jakich funkcjonujemy, godzimy się na to co dostajemy i dajemy z siebie również to samo. Będąc przesiąkniętym energią emocji w sobie przyciągamy taką samą energię. I tym dzielimy się ze wszystkimi na około.

 

Gdy zaczynasz tworzyć w sobie miłość zaczynasz przyciągać ją do siebie. I czujesz to na każdym swoim kroku. Gdy tylko odważysz się i zaczniesz tworzyć miłość w swoim sercu rozkręcając czakrę swojego serca rozpoczniesz proces, który tworzy w tobie nieograniczone możliwości. I to wszystko gdy zacznie tworzyć się w tobie będzie przyciągać do ciebie taką samą energię miłości na każdym kroku twojej działalności. We wszystkim będzie pojawiać się energia miłości, ponieważ tworzysz ją w sobie. Energia miłości tworzy się zawsze gdy dokonasz wyboru i wejdziesz świadomie w miłość. Gdy powiesz "wychodzę z tego doświadczenia, uwalniam je od siebie, brak mi chęci i potrzeby przeżywania tego doświadczenia, jestem stworzona tylko do dobrych i pozytywnych dla mnie doświadczeń", wejdziesz na drogę energii miłości. A wtedy poczujesz spokój i ciszę, poczujesz Miłość Bezwarunkową, poczujesz, że masz wszystko.

... ciąg dalszy książki znajdą Państwo w pełnej wersji e-booka.