Przypisy
Uwagi wstępne
1 Odniesienia do literatury i źródeł znajdzie czytelnik m.in. w publikacjach: Ch. Andrew, The Secret World. A History of Intelligence, London 2019; Ch. Andrew, O. Gordijewski, KGB, Warszawa 1999; M. Berliński, R. Zulczyk, Federalna Służba Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, Warszawa 2016; D. Boyd, "Córki" KGB. Moskiewscy szpiedzy, "śpiochy" i zabójcy, Warszawa 2020; Czekiści. Organy bezpieczeństwa w europejskich krajach bloku sowieckiego 1944-1989, red. K. Persak, Ł. Kamiński, Warszawa 2010; Enciklopedija wojennoj rozwiedki Rosii, oprac. A. Kołpadiki, Moskwa 2004; R. Faligot, J. Guisnel, R. Kauffer, Francuskie służby specjalne, Warszawa 2019; P. Kołakowski, Pretorianie Stalina. Sowieckie służby bezpieczeństwa i wywiadu na ziemiach polskich 1939-1945, Warszawa 2010; A. Kołpadiki, D. Prochorow, Imperia GRU. Oczierki istorii rossijskoj wojennoj rozwiedki, Moskwa 1999; J.H. Larecki, Wielki leksykon tajnych służb świata, Warszawa 2017; D. Laskowski, Polskie służby specjalne, Poznań 2017; W.M. Łurie, W.J. Koczik, GRU. Diela i liudi, Moskwa - Sankt Petersburg 2002; K.M. Mallmann, A. Angrick, Gestapo po roku 1945. Kariery, konflikty, konteksty, Poznań 2018; M. Minkina, FSB. Gwardia Kremla, Warszawa 2016; NKVD/KGB Activities and its Cooperation with other Secret Services in Central and Eastern Europe 1945-1989, red. A. Grú?ová, Bratislava 2008; A. Nyzio, Rakowiecka w remoncie. Transformacja polityki bezpieczeństwa wewnętrznego Polski w latach 1989-1993, Kraków 2020; L. Pawlikowicz, Aparat centralny 1. Zarządu Głównego KGB jako instrument realizacji globalnej strategii Kremla 1954-1991, Warszawa 2013; Z. Siemiątkowski, Wywiad a władza. Wywiad cywilny w systemie sprawowania władzy politycznej PRL, Warszawa 2009; Służby specjalne. Przeszłość i teraźniejszość, red. G. Rdzanek, G. Tokarz, Wrocław 2009; W. Suworow, Inside Military Inteligence, New York 1984; W cieniu. Grzegorz Małecki w rozmowie z Łukaszem Maziewskim, Ożarów Mazowiecki 2021; S. Zalewski, Kontrola służb specjalnych w Polsce, Warszawa 2021.
2 Pod tym słowem, pisanym małą lub wielką literą, nieodmiennie rozumieć będziemy w tej pracy kierownictwo i członków Polskiej Partii Robotniczej i jej następczyni - Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.
3 By inni mogli żyć spokojnie. Z dziejów walk o utrwalenie władzy ludowej na Dolnym Śląsku, red. M. Orzechowski, Wrocław 1967; H. Dominiczak, Organy bezpieczeństwa PRL 1944-1990. Rozwój i działalność w świetle dokumentów MSW, Warszawa 1997; W. Fijałkowski, Milicja Obywatelska i Służba Bezpieczeństwa w województwie wrocławskim w latach 1945-1987, Wrocław 1988; Polegli w walce o władzę ludową. Materiały i zestawienia statystyczne, Warszawa 1970; M. Sodel, W walce o ład i bezpieczeństwo na Dolnym Śląsku w latach 1945-1948, Wrocław 1979; T. Walichnowski, U źródeł walk z podziemiem reakcyjnym w Polsce, Warszawa 1989.
4 Przyjmuje się tu jako cezurę dzień wyborów 4 VI 1989 r., choć istnieją różne propozycje w tym zakresie: wybór pierwszego niekomunistycznego premiera, wybór pierwszego niekomunistycznego prezydenta, opuszczenie Polski przez wojska rosyjskie itd.
5 Pionierska w tym zakresie pozostaje książka Z. Nawrockiego, Zamiast wolności. UB na Rzeszowszczyźnie (1944-1949), Rzeszów 1998. Po powstaniu IPN, kiedy udostępniono badaczom materiały archiwalne byłych służb, zaczęły pojawiać się kolejne opracowania związane z dziejami resortu, głównie szczebla powiatowego, poczynając od książki D. Iwaneczki, Urząd Bezpieczeństwa w Przemyślu 1944-1956, Rzeszów 2004. Stopniowo pojawiały się także opracowania o charakterze studiów, wyborów źródeł i słowników (Aparat bezpieczeństwa w Polsce. Kadra kierownicza, t. 1: 1944-1956, red. K. Szwagrzyk, Warszawa 2005; Rok pierwszy. Powstanie i działalność aparatu Bezpieczeństwa Publicznego na Lubelszczyźnie (lipiec 1944 - czerwiec 1945), wstęp i red. S. Poleszak, Warszawa 2004; "Zwyczajny" resort. Studia o aparacie bezpieczeństwa 1944-1956, red. K. Krajewski, T. Łabuszewski, Warszawa 2005). Obecnie dostępnych jest kilkadziesiąt monografii powiatowych UB w Polsce.
6 Punktem odniesienia były tu monografie miasta: Dzieje Złotoryi, red. R. Gładkiewicz, Złotoryja-Wrocław 1997; L. Wokotrub, Pionierskie lata na Ziemi Złotoryjskiej (1945-1948), Złotoryja-Chojnów 2011; J. Bahlcke, Śląsk i Ślązacy, Warszawa 2001; T. Balbus, O Polskę Wolną i Niezawisłą (1945-1948); WiN w południowo-zachodniej Polsce (geneza - struktury - działalność - likwidacja - represje), Kraków-Wrocław 2004; Dolny Śląsk w Polsce Ludowej, red. W. Biełowicz, Wrocław 1970; Dolny Śląsk 1945 - Dolny Śląsk 2005, red. B. Cybulski, Wrocław 2006; J. Hytrek-Hryciuk, "Rosjanie nadchodzą!" Ludność niemiecka a żołnierze Armii Radzieckiej (Czerwonej) na Dolnym Śląsku w latach 1945-1948, Wrocław 2013; J.R. Sielezin, Polskie Stronnictwo Ludowe na Dolnym Śląsku w latach 1945-1949, Wrocław 2000.
7 Wyraźnie wskazuje na to doświadczenie piszącego, od dwudziestu lat zajmującego się regionalistyką, w tym dziejami lokalnego aparatu represji (R. Klementowski, Urząd Bezpieczeństwa w powiecie Lwówek Śląski (1945-1956), Wrocław 2006; idem, Urząd Bezpieczeństwa w Lubinie (1945-1956), Lubin 2007; idem, Służba Bezpieczeństwa na ziemi lwóweckiej (1957-1990), Wrocław 2009; idem, "My wszyscy są od pracy fizycznej...". Urząd Bezpieczeństwa w Bolesławcu (1945-1956), Bolesławiec-Wrocław 2012; idem, Zgorzelecka bezpieka 1945-1990, Wrocław 2014; idem, Służba Bezpieczeństwa w Bolesławcu (1957-1990). Zarys problematyki, Bolesławiec-Wrocław 2018; idem, Utrwalacze władzy ludowej. Kadry powiatowego aparatu bezpieczeństwa w Lubinie w latach 1945-1975, Lubin-Wrocław-Warszawa 2021).
8 Wiele donosów nosi znamiona zwyczajnych plotek, które jednak oddają często sposób myślenia ówczesnych o innych ludziach i instytucjach w czasach powojennych.
Część I. Organizacja
1 W drodze do władzy. Struktury komunistyczne realizujące politykę Rosji Sowieckiej i ZSRS wobec Polski (1917-1945), red. E. Kowalczyk, K. Rokicki, Warszawa 2019. Tam dalsza literatura przedmiotu.
2 D. Boyd, "Córki" KGB. Moskiewscy szpiedzy, "śpiochy" i zabójcy, Warszawa 2020; Czekiści. Organy bezpieczeństwa w europejskich krajach bloku sowieckiego 1944-1989, red. K. Persak, Ł. Kamiński, Warszawa 2010; R. Klementowski, "Duch Czeki": prolegomena do dziejów polskiej bezpieki [w:] Dni, które wstrząsnęły światem? Rewolucje w imperium rosyjskim w 1917 r., red. P. Cichoracki, R. Klementowski, M. Ruchniewicz, Wrocław-Warszawa 2019, s. 265-278; M. Minkina, FSB. Gwardia Kremla, Warszawa 2016 (rozdział 1: Kultura i tradycje policyjnego aparatu represji w Rosji, s. 11-30); NKWD/KGB Activities ant its Cooperation with other Secret Services in Central and Eastern Europe 1945-1989, red. A. Grúňovâ, Bratislava 2008; P. de Villemarest, GRU. Sowiecki superwywiad, Warszawa 2019.
3 A.G. Kister, Pretorianie. Polski Samodzielny Batalion Specjalny i Wojska Wewnętrzne 18 X 1943 - 26 III 1945, Warszawa 2010.
4 Rok pierwszy. Powstanie i działalność aparatu Bezpieczeństwa Publicznego na Lubelszczyźnie (lipiec 1944 - czerwiec 1945), wstęp i red. S. Poleszak, Warszawa 2004, s. 16-18.
5 M. Korkuć, Kujbyszewiacy - awangarda UB, "Arcana" 2002, nr 46-47.
6 Stanisław Radkiewicz, ur. 1903 r. w Rozmierkach na Polesiu, gen. dyw., absolwent szkoły Kominternu w Moskwie w latach dwudziestych XX w. Działacz komunistyczny przed wojną (członek KZMP, KPP) m.in. w Zagłębiu Dąbrowskim, skazany za działalność polityczną na cztery lata więzienia. W czasie wojny przebywał na terenie ZSRS, od 1943 r. oficer polityczny w Armii Berlinga; sekretarz CBKP i członek Zarządu Głównego ZPP. Członek PPR i PZPR, kierownik RBP PKWN, następnie minister bezpieczeństwa publicznego do 9 XII 1954 r., minister państwowych gospodarstw rolnych, w 1957 r. wykluczony z PZPR, przyjęty ponownie w 1960 r. Zmarł w 1983 r. (T. Mołdawa, Ludzie władzy 1944-1991, Warszawa 1991, s. 415).
7 Rok pierwszy..., s. 18. Od stycznia 1944 r. we wszystkich jednostkach terenowych AL zaczęto powoływać oficerów informacji.
8 Ibidem, s. 22-23.
9 Autor ma świadomość publicystycznego wydźwięku tego określenia, oddaje ono jednak stan faktyczny.
10 Pojęcie "bezpieka" weszło do obiegu nie tylko powszechnego, lecz także naukowego na określenie cywilnych służb specjalnych okresu PRL.
11 Smiersz - akronim kontrwywiadu wojskowego ZSRS w latach 1943-1945.
12 M. Korkuć, Józef Kuraś "Ogień". Podhalańska wojna 1939-1945, Kraków 2011.
13 Podział wewnętrzny odpowiadał strukturze administracyjnej: Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego - Wojewódzkie Urzędy Bezpieczeństwa Publicznego - Powiatowe Urzędy Bezpieczeństwa Publicznego. Miejskie Urzędy Bezpieczeństwa Publicznego stworzono jedynie w większych aglomeracjach. Na Dolnym Śląsku dotyczyło to jedynie Wrocławia.
14 Aparat Bezpieczeństwa w Polsce. Kadra kierownicza, t. 1: 1944-1956, red. K. Szwagrzyk, Warszawa 2005, s. 29-30.
15 W. Fijałkowski, Milicja Obywatelska i Służba Bezpieczeństwa w województwie wrocławskim w latach 1945-1987, Wrocław 1988, s. 17; Stanisław Śliwa-Imiołek, właśc. Władysław Śliwa, ur. w 1919 r. w Dziewięczycach, pow. Pińczów. W czasie wojny w AL, od 1944 r. w Resorcie Bezpieczeństwa Publicznego (kierownik WUBP w Krakowie, następnie kierownik grupy operacyjnej Okręgu Dolnośląskiego). Od stycznia 1946 r. w Warszawie (Departament VII, Departament III, Departament I). Od 1951 r. najpierw zastępca szefa WUBP w Łodzi, następnie zastępca p.o. szef WUBP w Koszalinie. Od września 1956 r. zastępca kierownika WUdsBP w Warszawie, od lutego 1957 r. dyżurny operacyjny w Gabinecie Ministra, w dyspozycji dyrektora Biura "T", od 1962 r. w dyspozycji dyrektora Departamentu I, a od 1964 r. naczelnik Wydziału Ogólnego Zarządu Administracyjno-Gospodarczego MSW. Zmarł w 1986 r. (J. Żelazko, Kadra kierownicza Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Łodzi w latach 1945-1956 [w:] "Zwyczajny" resort. Studia o aparacie bezpieczeństwa 1944-1956, red. K. Krajewski, T. Łabuszewski, Warszawa 2005, s. 182-183).
16 T. Balbus, Organizacja struktur organów bezpieczeństwa na Dolnym Śląsku [w:] Urząd Bezpieczeństwa na Dolnym Śląsku 1945-1956. Z badań nad organizacją i działalnością aparatu bezpieczeństwa, red. R. Klementowski, K. Szwagrzyk, Wrocław 2012, s. 22.
17 W. Fijałkowski, Milicja Obywatelska..., s. 19; K. Lesiakowski, Centralna Szkoła Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego 1945-1947, Łódź 2017.
18 Dzieje Złotoryi, red. R. Gładkiewicz, Złotoryja-Wrocław 1997, s. 147; Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej, Oddział we Wrocławiu (dalej: AIPN Wr), 054/1215, Pismo przewodniczącego Komitetu Obchodów KW MO we Wrocławiu do przewodniczącego Komisji ds. Tradycji i Osiągnięć Milicji Obywatelskiej i Służby Bezpieczeństwa w Warszawie, Wrocław, lipiec 1974 r., k. 163.
19 Od 1946 r. Armia Radziecka.
20 Jak podają autorzy monografii miasta, latem 1945 r. na Dolnym Śląsku na około 30 tys. zakładów władze polskie przejęły jedynie 1952, z tego 112 w stanie pozwalającym na natychmiastowe uruchomienie (Dzieje Złotoryi..., s. 148; L. Wokotrub, Pionierskie lata na Ziemi Złotoryjskiej (1945-1948), Złotoryja-Chojnów 2011, s. 16, 36).
21 Dzieje Złotoryi..., s. 148.
22 Ibidem, s. 149.
23 L. Wokotrub, Pionierskie..., s. 23.
24 Dzieje Złotoryi..., s. 150. Ze względu na praktykę zwykło się stosować określenie starosta także w odniesieniu do wcześniejszego okresu, kiedy formalnie władzę pełnił pełnomocnik obwodowy. 4 IX 1946 r. Obwód przemianowano na Starostwo Powiatowe Złotoryja (L. Wokotrub, Pionierskie..., s. 9 i n.).
Powstanie PUBP w Złotoryi
1 Biogramy szefów PUBP znajdują się w następnym rozdziale.
2 Biogramy funkcjonariuszy znajdzie czytelnik w części II książki.
3 AIPN Wr, 057/378, Akta osobowe Melchiora Mirka.
4 Ciekawe, że właśnie na tym budynku w 2015 r. powieszono tablicę upamiętniającą "dokonania pionierskich lat" (https://polska-org.pl/8247655,foto.html, dostęp 15 IX 2021 r.).
5 L. Wokotrub, Pionierskie..., s. 29.
6 AIPN Wr, 053/380, Raport dekadowy do WUBP we Wrocławiu, Złotoryja, 24 X 1945 r., k. 248; AIPN Wr, 053/380, Raport dekadowy do kierownika WUBP we Wrocławiu mjr. Imiołka, Złotoryja, 4 XII 1945 r., k. 289.
7 AIPN Wr, 053/380, Raport dekadowy do WUBP (do kierownika Urzędu mjr. Imiołka) we Wrocławiu, Złotoryja, 14 XII 1945 r., k. 300.
8 AIPN Wr, 053/345, Raport do kierownika WUBP we Wrocławiu, Złotoryja, 4 II 1946 r., k. 31.
9 Na szczeblu Centrali MBP od początku 1945 r. w ramach Departamentu I działało osiem wydziałów: Wydział I do walki z niemieckim szpiegostwem i pozostałościami hitlerowskiego podziemia; Wydział II do walki z reakcyjnym podziemiem; Wydział III do walki z bandytyzmem politycznym; Wydział IV do ochrony gospodarki narodowej; Wydział V do ochrony legalnych organizacji politycznych i społecznych przed infiltracją podziemia; Wydział VI do spraw transportu i łączności; Wydział VII do obserwacji zewnętrznej; Wydział VIII - śledczy (P. Pleskot, Czerwony kontrwywiad. Struktura Departamentu I MBP 1944-1954 (Pion Centralny) [w:] W sieci. Powojenne siatki wywiadowcze (AK-NIE-DSZ-WiN-PSZ) w latach 1944-1955, red. M. Bechta, Warszawa 2016, s. 428; W. Frazik, Struktura organizacyjne Urzędu Bezpieczeństwa w województwie krakowskim w latach 1945-1956 w świetle aktów normatywnych [w:] Strażnicy sowieckiego imperium. Urząd Bezpieczeństwa i Służba Bezpieczeństwa w Małopolsce 1945-1990, red. F. Musiał, M. Wenklar, Kraków 2009; AIPN Wr, 054/1215, Pismo przewodniczącego Komitetu Obchodów KWMO we Wrocławiu do Przewodniczącego Komisji ds. Tradycji i Osiągnięć Milicji Obywatelskiej i Służby Bezpieczeństwa w Warszawie, Wrocław, lipiec 1974 r., k. 169).
10 P. Piotrowski, Struktura organizacyjna WUBP/WUdsBP we Wrocławiu w latach 1944-1956 [w:] Urząd Bezpieczeństwa na Dolnym Śląsku 1945-1956. Z badań nad organizacją i działalnością aparatu bezpieczeństwa, red. R. Klementowski, K. Szwagrzyk, Wrocław 2012, s. 105.
11 AIPN Wr, 053/380, Raport dekadowy za czas od 26 IX 1945 do 6 X 1945 r. do kierownika Sekcji 2 WUBP we Wrocławiu, Złotoryja [październik 1945 r.], k. 236.
12 AIPN Wr, 053/380, Raport dekadowy do kierownika Sekcji 2 WUBP we Wrocławiu, Złotoryja, 16 X 1945 r., k. 239; AIPN Wr, 053/380, Raport dekadowy do WUBP we Wrocławiu, do kierownika Sekcji 2, Złotoryja, 26 X 1945 r., k. 249.
13 AIPN Wr, 053/380, Raport do kierownika WUBP we Wrocławiu, Złotoryja, 5 X 1945 r., k. 235.
14 AIPN Wr, 053/380, [Sprawozdanie] do kierownika WUBP w Lignicy, Złotoryja, 7 IX 1945 r., k. 230; AIPN Wr, 053/380, [Sprawozdanie] do kierownika WUBP w Lignicy, Złotoryja, 25 IX 1945 r., k. 231; AIPN Wr, 053/380, Raport dekadowy do WUBP we Wrocławiu do kierownika Sekcji 3, Złotoryja, 26 X 1945 r., k. 252.
15 AIPN Wr, 053/380, Raport dekadowy do kierownika Sekcji 2 WUBP we Wrocławiu, Złotoryja, 26 X 1945 r., k. 250.
16 AIPN Wr, 053/380, Raport dekadowy za czas od 26 X do 6 XI 1945 r. do kierownika Sekcji 4 WUBP we Wrocławiu, Złotoryja, 6 XI 1945 r., k. 259; AIPN Wr, 053/380, Raport dekadowy do kierownika Sekcji 4 WUBP we Wrocławiu, Złotoryja, 15 XI 1945 r., k. 272; AIPN Wr, 053/380, Raport dekadowy za okres od dnia 16 XI 1945 r. do 25 XI 1945 r. do kierownika WUBP we Wrocławiu, [Złotoryja, 25 XI 1945 r.], k. 278.
17 AIPN Wr, 053/380, Raport do kierownika Wydziału IV (ekonomiczny) WUBP we Wrocławiu, Złotoryja, 11 XII 1945 r., k. 295.
18 AIPN Wr, 053/380, Raport dekadowy do kierownika Sekcji 5 WUBP we Wrocławiu, Złotoryja, 4 X 1945 r., k. 232.
19 AIPN Wr, 053/380, Raport dekadowy do kierownika Sekcji 5 WUBP we Wrocławiu, Złotoryja, 5 XI 1945 r., k. 256.
20 AIPN Wr, 053/380, Raport dekadowy do kierownika Sekcji 5 WUBP we Wrocławiu, Złotoryja, 15 XI 1945 r., k. 275.
21 AIPN Wr, 053/380, Raport dekadowy do kierownika Wydziału Walki z Bandytyzmem przy WUBP we Wrocławiu, Złotoryja, 6 X 1945 r., k. 236.
22 AIPN Wr, 053/380, Raport dekadowy do kierownika Wydziału Walki z Bandytyzmem WUBP we Wrocławiu, Złotoryja, 16 XII 1945 r., k. 294.
23 AIPN Wr, 054/271, H. Kol, Obwód "31", mps, 1976, k. 11.
24 AIPN Wr, 057/347, Akta osobowe Krystyny Kordyl (Łuszczyńskiej).
25 Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej w Warszawie (dalej: AIPN), 0298/16, t. 14, Organizacja - struktura aparatu bezpieczeństwa publicznego oraz przejawy wrogiej działalności reakcyjnego podziemia i przeciwdziałanie organów w latach 1945-1960. Organizowanie wojewódzkiego i powiatowych Urzędów Bezpieczeństwa Publicznego na Dolnym Śląsku w 1945 r., Wrocław, 22 VI 1964 r., k. 8.
26 Cyt. za: W. Fijałkowski, Milicja Obywatelska..., s. 21, 85. Rozkaz nr 76 ministra bezpieczeństwa publicznego z 27 XI 1945 r. (Księga bezprawia. Akta normatywne kierownictwa Resortu Bezpieczeństwa Publicznego (1944-1956), wybór i oprac. B. Kopka, Warszawa 2011, s. 128-130).
27 AIPN Wr, 053/380, Sprawozdanie z pracy PUBP w Złotoryi, Złotoryja, 7 XI 1945 r., k. 265.
28 Rozkaz nr 75 ministra bezpieczeństwa publicznego z 20 XI 1945 r. (Księga bezprawia..., s. 125-127).
29 T. Balbus, Powiatowe i miejskie Urzędy Bezpieczeństwa [w:] Urząd Bezpieczeństwa na Dolnym Śląsku 1945-1956. Z badań nad organizacją i działalnością aparatu bezpieczeństwa, red. R. Klementowski, K. Szwagrzyk, Wrocław 2012, s. 91; AIPN Wr, 198/1, t. 8, Listy płac PUBP w Złotoryi, 1945 r.
Kierownictwo PUBP w Złotoryi
30 AIPN Wr, 059/1162, Akta osobowe Władysława Gramzy, Podanie, Kraków, 28 I 1945 r., k. 9. Podanie pełne jest błędów, już na samym początku napisał Urząd z błędem (przez "ż").
31 AIPN Wr, 059/3410, Akta osobowe Mariana Stępnia.
32 Dalej pracował jako p.o. szef Urzędu, kilka miesięcy później został zwolniony na własną prośbę, uzasadniał ją faktem niskiego wykształcenia (cztery klasy szkoły powszechnej), co uniemożliwiało wykonywanie obowiązków. Potwierdzała to ocena szefa WUBP.
33 AIPN, 0193/8063, t. 1, Akta osobowe Jerzego Chmieleckiego, Pismo szefa WUBP we Wrocławiu do dyrektora Biura Personalnego MBP w Warszawie, Wrocław, 20 XII 1947 r., k. 80.
34 Po szkoleniu wrócił do Oławy jako szef Urzędu. Obejmował później inne stanowiska kierownicze: w Starogardzie do 1949 r., Gdyni od 1953 r. i w końcu w Centrali MBP, następnie MSW w Warszawie od 1954 r. Pod koniec 1948 r. krytycznie oceniony jako leniwy, niewywiązujący się z obowiązków. Prowadzono wobec niego dochodzenie w sprawie nadużyć oraz odmowy przeniesienia do pracy w WUBP w Białymstoku, które uzasadniał słowami: "jeszcze mi życie miłe". Zwolniony ze służby w 1959 r. po publicznej awanturze urządzonej w stanie nietrzeźwym w Łodzi. Na informację o planowanej dymisji ze stanowiska kierowniczego zareagował podaniem o skierowanie na komisję lekarską (AIPN, 0193/8063, t. 1, Akta osobowe Jerzego Chmieleckiego, Przebieg służby, k. 66-68).
35 Tu został zwolniony dyscyplinarnie ze służby 13 III 1951 r. Wyprowadził się do Łodzi, gdzie miał zająć odpowiedzialne stanowisko w przemyśle włókienniczym (Ministerstwo Przemysłu Lekkiego), tamtejszy UB zwracał się o wyjaśnienie powodów zwolnienia. W 1955 r. zamierzano skierować go do pracy partyjnej w KD PZPR Polesie w Łodzi. W latach siedemdziesiątych starał się o przyjęcie do ZBoWiD i prosił o zaświadczenie dotyczące udziału w zwalczaniu band. W 1999 r. prosił o kolejne zaświadczenie, że przebywał kilka miesięcy w areszcie, ponieważ prowadzono przeciwko niemu śledztwo o szpiegostwo, "a śledczy nazywał się Żydzik". Przedstawiał siebie jako ofiarę systemu, ponieważ rozstrzygała się kwestia uprawnień kombatanckich (AIPN Wr, 059/720, Akta osobowe Józefa Wolnickiego, Przebieg służby, k. 71 i n.).
36 Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej, Oddział w Katowicach (dalej: AIPN Ka), 0188/262, Akta osobowe Stanisława Kopczyka, Charakterystyka służbowa, Wrocław, 14 I 1952 r., k. 131.
37 AIPN Ka, 0188/262, Akta osobowe Stanisława Kopczyka, Przebieg służby, k. 105-108.
38 Jego dalsza kariera związana była z Wrocławiem, gdzie miał zmienić swoje nastawienie, awansował na stanowiska kierownicze w Wydziale II, Wydziale Kontroli Ruchu Granicznego, Inspektoracie Kierownictwa SB. Po ukończeniu kursu szyfrantów planowano go w 1967 r. wysłać na placówkę dyplomatyczną do Paryża. W 1968 r. został oddelegowany do pracy w MSZ. Z placówki PRL w Paryżu wrócił do służby w SB we Wrocławiu na początku 1971 r. W 1975 r. został naczelnikiem Wydziału Paszportów KW MO w Częstochowie. W 1979 r. ukończył studia w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Częstochowie na Wydziale Humanistyczno-Pedagogicznym (kierunek pedagogika pracy kulturalno-oświatowej). Przed zwolnieniem ze służby, 30 IV 1980 r., w uznaniu zasług awansowany do stopnia pułkownika MO (AIPN Ka, 0188/262, Akta osobowe Stanisława Kopczyka, Charakterystyka partyjna, Wrocław, 28 XII 1953 r., k. 141).
39 Po jej ukończeniu objął funkcję kierownika PUdsBP w Legnicy, a następnie zastępcy komendanta do spraw SB w Legnicy. W 1957 r. komendant MO miasta i powiatu w Legnicy. Z powodu nieporozumień rodzinnych poprosił o zwolnienie ze stanowiska (żona była bufetową, co jak twierdził, nie licowało z jego pozycją, a nie chciała zmienić pracy). Od 1965 r. komendant Dzielnicy MO Wrocław - Stare Miasto, od 1 VIII 1966 r. naczelnik Wydziału Walki z Przestępstwami Gospodarczymi KW MO we Wrocławiu. W 1966 r. ukończył studia wyższe na Wydziale Prawa UWr im. Bolesława Bieruta. W 1969 r. był karany naganą za zlekceważenie sprawy fałszywego konsula Austrii (Śliwa - Silberstein). W 1989 r. naczelnik Wydziału do Walki z Przestępstwami Gospodarczymi WUSW we Wrocławiu. Został zwolniony ze służby 31 III 1990 r. (AIPN Wr, 0219/1891, Akta osobowe Tadeusza Marcinka, Ankieta personalna, Legnica, 3 I 1960 r., k. 30).
40 AIPN Wr, 058/16, t. 1, Akta osobowe Cyryla Brząkały, Charakterystyka funkcjonariusza, Wrocław, 2 III 1956 r., k. 91.
41 Od 1 I 1957 r. w Wałbrzychu, w referacie SB, gdzie w 1962 r. został zastępcą komendanta MO ds. SB. W 1957 r. ukończył technikum rolnicze. Od czerwca 1975 r. naczelnik Wydziału II SB KW MO w Wałbrzychu. Zwolniony 30 IX 1975 r. po nabyciu praw emerytalnych oraz ze względu na zły stan zdrowia, związany z udziałem w wypadku komunikacyjnym (AIPN Wr, 058/16, t. 1-2, Akta osobowe Cyryla Brząkały).
42 AIPN Wr, 059/1472, Akta osobowe Józefa Kolanki, Pismo kierownika Wydziału Personalnego WUBP do Wydziału Finansowego WUBP we Wrocławiu, Wrocław, 11 III 1946 r., k. 38.
43 Kolanko nie pracował zbyt długo w UB. W lipcu 1946 r., razem z innym funkcjonariuszem, pijany wywołał w miejscu publicznym awanturę "z żołnierzem pochodzenia żydowskiego, kompromitując tym autorytet funkcjonariusza bezpieczeństwa". Za to antysemickie zachowanie został zwolniony ze służby we wrześniu 1946 r. (AIPN Wr, 059/1472, Akta osobowe Józefa Kolanki, Pismo do szefa WUBP we Wrocławiu, Wrocław, 27 IX 1946 r., k. 43).
44 AIPN Wr, 059/2282, Akta osobowe Bogdana Siokały, Odpis notatki służbowej funkcjonariusza, Złotoryja, 14 XII 1950 r., k. 86.
45 AIPN Wr, 059/2282, Akta osobowe Bogdana Siokały, Przebieg służby, k. 89; Wniosek [personalny], Wrocław, 15 IX 1950 r., k. 122.
46 W Lublinie pracował do końca 1956 r., został zwolniony w związku z reorganizacją resortu. W 1959 r. poprosił o ponowne przyjęcie do pracy. Opinia byłych kolegów na jego temat była ponoć negatywna (Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej Oddział w Lublinie (dalej: AIPN Lu), 028/1819, Akta osobowe Zygmunta Ogrodniczaka, Przebieg służby, k. 36-38).
47 Zmarł w 1975 r. (AIPN Wr, 057/629, Akta osobowe Jana Zbęka).
48 Ukończył potem technikum rolnicze. W 1959 r. wrócił do pracy w SB w Legnicy, pracował w pionie II oraz "W". Zwolniony 30 IX 1973 r. (AIPN Wr, 057/368, Akta osobowe Grzegorza Matujewicza, Przebieg służby, k. 91-95).
Uwagi wstępne
Służby specjalne są przedmiotem badań od dawna, co nie powinno dziwić, jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że ślady organizowania pierwszych takich instytucji sięgają czasów starożytnych, a w Europie co najmniej średniowiecza1. Popularność badań na ten temat wynika z dwóch przesłanek. Z jednej strony z przekonania o ich istotnej roli w historii XX w., z drugiej z faktu, że są one nieodłącznym narzędziem polityki każdej władzy, zwłaszcza od czasów powstania społeczeństwa masowego. Działanie w tajemnicy, a często na granicy prawa, szerokie uprawnienia przy ograniczonych możliwościach skutecznej kontroli nad służbami specjalnymi - wszystko to rodzi pytania o mechanizmy i narzędzia, jakimi się posługują.
Specyfiką tych instytucji było zawsze działanie konfidencjonalne, poza wiedzą i świadomością ogółu społeczeństwa. O istnieniu i działalności tajnych służb świadczyły zwykle dowody pośrednie: okoliczności przewrotów politycznych, losy jednostek z różnych powodów niewygodnych dla władz (które stawały się ofiarami nieznanych sprawców), niejasne motywacje stojące u podstaw decyzji podejmowanych przez polityków (działających pod wpływem szantażu). Dopiero upadek komunizmu spowodował, że badacze dostali w swoje ręce bogaty materiał źródłowy, pozwalający uchylić rąbka tajemnicy co do modus operandi służb specjalnych. Ujawniana wiedza o sposobach działania ma charakter uniwersalny, ich celem i narzędziem był niezmiennie człowiek ze swoimi słabościami, tak chętnie wykorzystywanymi w pracy operacyjnej.
W wypadku krajów Europy Środkowej po II wojnie światowej przez długie lata to propaganda wpływała na wyobraźnię oraz świadomość historyczną, malując niepełny obraz dziejów naszego kraju. Dynamika przekształceń ustrojowych państwa polskiego na modłę sowiecką po II wojnie światowej jest znana, dużo mniej natomiast możemy powiedzieć o mechanizmach kształtowania się ludzkich motywacji, postaw, nie mówiąc o losach tysięcy ludzi. Dotyczy to w szczególności historii lokalnej, dla której nie było miejsca w scentralizowanej narracji historycznej PRL, zmierzającej do skupienia uwagi wokół treści ogólnopaństwowych, ogólnonarodowych. Partykularyzmy postrzegano jako zagrożenie dla mitycznej jedności Narodu kierowanego przez Partię2. Wielość głosów postrzegano jako potencjalną utratę kontroli nad ludzkimi motywacjami i działaniami, dlatego oficjalna historiografia unikała tematów lokalnych bądź formatowała je do poziomu ogólnopaństwowego. Podobnie rzecz się miała w wypadku głównego narzędzia władzy - aparatu bezpieczeństwa. Rzeczywista wiedza o metodach i skutkach działalności służb komunistycznych pozostawała tajna przez dziesięciolecia.
Nie oznacza to, że nie było od tej reguły wyjątków, czyniono je jednak w ściśle określonym celu i tylko dla niektórych badaczy. Przed 1989 r. powstawały więc opracowania dotyczące dziejów resortu czy wybranych działań, zawsze jednak ściśle kontrolowano zakres podawanych do publicznej wiadomości informacji, podobnie jak sposób ich interpretacji. W szczególności dbano o zabezpieczenie danych wrażliwych, dotyczących osobowych źródeł informacji, metod pracy, zasięgu zainteresowania i wpływu służb specjalnych na życie polityczne, społeczne i kulturalne kraju. Publikacje te miały różny charakter - naukowy, dokumentalny czy w końcu wspomnieniowy, łączyło je przedstawianie resortu bezpieczeństwa w pozytywnym świetle jako organu dbającego o spokój i bezpieczeństwo społeczeństwa po II wojnie światowej.
Opracowania na temat powstania i działalności pionu bezpieczeństwa, poświęcone poległym członkom resortu czy reportaże z prowadzonych śledztw i rozpracowań publikowane w trzech ostatnich dekadach PRL, a nawet jeszcze w latach dziewięćdziesiątych3 nie są pozbawione wartości poznawczych, należy jednak podchodzić do nich z dużą dozą krytycyzmu badawczego. Przygotowywane pod określoną ideologicznie tezę opierają się jednak na materiałach źródłowych, które dostępne przed 1989 r. nie dotrwały w całości do naszych czasów.
Możliwość swobodnego badania materiałów wytworzonych przez aparat bezpieczeństwa PRL pojawiła się tak naprawdę dopiero dekadę po symbolicznym upadku komunizmu w Polsce4. Nie do końca wiemy, do jakiego stopnia archiwa służb specjalnych zostały przerzedzone w tym czasie (część na pewno zniszczono, część, jak się podejrzewa, została przywłaszczona przez byłych funkcjonariuszy). Powstanie Instytutu Pamięci Narodowej umożliwiło po 2000 r. rozpoczęcie badań nad obsadą, zmianami organizacyjnymi, metodami i rezultatami pracy różnych jednostek aparatu represji, w tym także szczebla najniższego, powiatowego5. Mimo upływu dwudziestu lat ciągle na tym polu pozostaje wiele do zrobienia. W historii struktur powiatowych Urzędu Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa kumulowały się jak w soczewce tendencje, problemy, wydarzenia istotne zarówno dla samych służb, jak i dziejów społeczności lokalnych.
Książka Urząd Bezpieczeństwa w Złotoryi (1945-1956) wpisuje się w ten właśnie nurt badawczy. Praca powstała na podstawie materiałów źródłowych wytworzonych przez powiatowe, wojewódzkie oraz centralne organa bezpieczeństwa, zgromadzone w archiwum Instytutu Pamięci Narodowej (w Warszawie i oddziałach IPN, głównie we Wrocławiu). Są to materiały o charakterze administracyjnym (organizacja, sprawozdania z pracy), operacyjnym (rozpracowania) oraz osobowym (akta funkcjonariuszy, teczki osobowych źródeł informacji). W czasie kwerendy nie odnaleziono części sprawozdań dotyczących działalności UB w Złotoryi w latach 1949-1950, udało się natomiast odtworzyć w większości biografie funkcjonariuszy kierujących miejscowym Urzędem Bezpieczeństwa. W niektórych wypadkach konieczne było sięgnięcie do dokumentacji wyższego rzędu (sprawozdania Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego we Wrocławiu czy Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego) lub materiałów pośrednich, dotyczących innych jednostek powiatowych. Było to możliwe ze względu na hierarchiczność struktury aparatu bezpieczeństwa, który realizował zadania zlecane przez ośrodki decyzyjne czy to we Wrocławiu, czy w Warszawie. Były one identyczne dla wszystkich jednostek podrzędnych.
W pracy wykorzystano także materiały prasowe zarówno z czasów pierwszej dekady Polski Ludowej i PRL, jak i współczesne ("Echo Złotoryi"). Punktem odniesienia do wydarzeń, w jakie zaangażowane były służby specjalne, jest także literatura związana z dziejami lokalnymi, regionalnymi oraz historią polskiej policji politycznej6.
Struktura pracy odzwierciedla dwa zasadnicze cele opracowania, do których należą: odtworzenie procesu powstania, rozwoju, zmian organizacyjnych i kadrowych Urzędu Bezpieczeństwa w Złotoryi oraz wskazanie zakresu działalności funkcjonariuszy tegoż urzędu na tle dziejów miasta i powiatu.
Pierwsze z zadań nie rodzi jakichś większych wątpliwości czy problemów interpretacyjnych. Zachowana dokumentacja o charakterze administracyjnym (rozkazy organizacyjne, personalne) stanowi wiarygodne i uporządkowane źródło wiedzy na temat struktury i obsady kadrowej PUBP w Złotoryi. Narracja podporządkowana została pośrednim cezurom czasowym, istotnym z punktu widzenia zasad funkcjonowania aparatu represji jako instytucji, takimi jak: weryfikacja kadr na przełomie 1945 i 1946 r., uporządkowanie struktury jesienią 1947 r., reforma struktur powiatowych w maju 1952 r., zmiany związane z likwidacją MBP jesienią 1954 r. czy wydarzenia listopada i grudnia 1956 r., kiedy to nastąpiły najistotniejsze w pierwszej powojennej dekadzie przekształcenia organizacyjne aparatu bezpieczeństwa w Polsce. W ramach tej części pracy wyodrębniono rozdział poświęcony kadrze kierowniczej urzędu. Od tej grupy ludzi zależała w dużej mierze zarówno jakość pracy samej instytucji, jak i losy mieszkańców powiatu, warto więc zapoznać się z procesem obsadzania stanowisk szefów i ich zastępców powiatowego urzędu bezpieczeństwa.
Część drugą opracowania stanowią ułożone alfabetycznie biogramy osób za- trudnionych w UB w Złotoryi do 1956 r. Analiza akt osobowych przynosi często bardzo ciekawe poznawczo opisy zachowań ludzi, relacji interpersonalnych w obrębie urzędu czy nawet jego funkcjonowania.
Charakter informacyjny ma trzecia część książki, poświęcona metodom i narzędziom pracy służb specjalnych. Celem tego fragmentu monografii jest wyjaśnienie podstawowych pojęć oraz przedstawienie schematu pracy operacyjnej UB. Osobny rozdział poświęcono kwestii osobowych źródeł informacji - wskazano ich liczebność oraz zmiany w czasie, następujące w wyniku nakładanych zadań, przedstawiono charakterystyki niektórych informatorów, agentów czy rezydentów. W wypadku osobowych źródeł informacji zrezygnowano z ujawniania personaliów, stopień zachowania tego typu materiałów nie pozwala zazwyczaj na stawianie zarzutu współpracy z UB. Na końcu wskazano inne środki i narzędzia (m.in. o charakterze technicznym), jakimi dysponowały służby w tym okresie.
Realizacja drugiego z zasadniczych celów opracowania wiąże się z dużo poważniejszymi problemami natury metodologicznej. O ile wskazanie zakresu zainteresowań służb nie rodzi trudności, o tyle sposób ich przedstawienia oraz interpretacji już tak. Wynika to z obszerności pozostawionego materiału archiwalnego, tworzonego metodami operacyjnymi, na podstawie różnych źródeł informacji, mniej lub bardziej wiarygodnych.
Dane, od których zależała aktywność pracowników UB, były zbierane pod bardzo określony, wybiórczy cel, podlegały weryfikacji i redukcji już na samym początku ich gromadzenia. Przegląd całości tak bogatego materiału jest zadaniem czasochłonnym, a momentami niemożliwym do realizacji ze względu na brak źródeł porównawczych. Często jedyne co w tym wypadku może zrobić historyk, to odegrać rolę kronikarza i ograniczyć się do chronologicznego odtworzenia zdarzeń, pojawiających się w dokumentach wytworzonych przez funkcjonariuszy UB, związanych z sytuacją polityczną, gospodarczą czy społeczną na opisywanym terenie.
Z tego wynika przyjęty w pracy sposób prowadzenia narracji większości rozdziałów w części czwartej. Kryterium porządkującym prezentowane wydarzenia jest tu odniesienie do struktury organizacyjnej resortu, którego poszczególne piony zajmowały się szeroko rozumianym kontrwywiadem, zwalczaniem politycznego oraz zbrojnego podziemia antykomunistycznego, bandytyzmem, zabezpieczeniem gospodarki czy inwigilacją członków organizacji społecznych i religijnych.
W konsekwencji oznacza to przyjęcie punktu widzenia funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa. Od razu należy zaznaczyć, że nie chodzi tu o odwołanie do wspomnień byłych pracowników instytucji totalnej, jaką było Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego, lecz do tworzonej przez nich dokumentacji w postaci raportów, sprawozdań, notatek służbowych itd. Nie można traktować przedstawionych tam wydarzeń jako w pełni obiektywnego i wyczerpującego obrazu dziejów Złotoryi i powiatu w latach 1945-1956.
Archiwa byłego UB bez wątpienia stanowią bardzo ważne uzupełnienie naszej wiedzy o wydarzeniach i procesach, jakie były udziałem społeczności lokalnej po II wojnie światowej. Pozwalają przede wszystkim wskazać, w jakim stopniu funkcjonariusze służb specjalnych mieli wpływ na zachowania ludzi, zaangażowanych w działalność polityczną, odbudowę życia gospodarczego czy społecznego. Sprawozdania, raporty zawierają wiele danych, których nie znajdziemy w innych archiwach, dotyczy to zarówno jednostek, jak i instytucji. To dlatego zdecydowano się na podawanie (czasami uciążliwych w odbiorze) zestawień osób, które z różnych powodów znalazły się w dokumentacji aparatu bezpieczeństwa. Dla społeczności lokalnej, która będzie głównym odbiorcą opracowania, tego typu dane będą najbardziej interesujące7. Informacje zbierane na masową skalę zapewne zawierają też pomyłki. Są poza tym prezentowane w charakterystycznym dla ówczesnych czasów kontekście, nie tylko ideologicznym, politycznym, lecz także obyczajowym czy kulturowym8. Na ich weryfikację potrzeba miesięcy lub nawet lat. Przede wszystkim jednak pokazują, w jaki sposób na ówczesną rzeczywistość spoglądali pracownicy instytucji tak specyficznej jak Urząd Bezpieczeństwa.
Pracę kończy podsumowanie, w którym znajdują się odpowiedzi na pytania zawarte we wstępie książki, dotyczące kadr UB, miejsca PUBP w lokalnym systemie władzy, stopnia represyjności i w końcu zmian z 1956 r., kiedy to nastąpiło rozwiązanie dotychczas istniejących struktur policji politycznej w PRL.
W opracowaniu używany jest często język służb, specyficzny na tyle, że nie da się go zastąpić synonimami pochodzącymi z polszczyzny potocznej. Zawsze jednak w konkretnej sytuacji wskazujemy na taki fakt, by wyjaśnić znaczenie danego określenia, zwłaszcza dotyczącego działań o charakterze operacyjnym. W pracy wykorzystano zdjęcia pochodzące z archiwum IPN, zbiorów własnych autora oraz mieszkańców miasta i powiatu Złotoryja, którym z tego miejsca składam serdeczne podziękowania.
Książka nie powstałaby bez przychylności władz Złotoryi, które zdecydowały się na powierzenie mi przygotowania prezentowanego opracowania. Wyrazy podziękowania składam pracownikom archiwum Instytutu Pamięci Narodowej Oddziału we Wrocławiu, których profesjonalne podejście pozwalało na szybkie rozwiązywanie problemów związanych z kwerendą. Dziękuję za wnikliwe uwagi recenzentom, profesorowi Grzegorzowi Straucholdowi oraz księdzu doktorowi Adamowi Szpotańskiemu.
Na ostateczny kształt książki wpływ miały jeszcze trzy osoby, którym winny jestem szczególnie ciepłe podziękowania, były bowiem pierwszymi i krytycznymi czytelnikami maszynopisu. Romanowi Gorzkowskiemu ze Złotoryi zawdzięczam uniknięcie wielu pułapek, zastawionych przez pracowników UB, w postaci mylnych lub przeinaczonych nazwisk i nazw miejscowości. Część ikonografii, jaka pojawiła się w książce to także wkład Pana Gorzkowskiego i członków Towarzystwa Miłośników Ziemi Złotoryjskiej. I last but not least, chciałbym serdecznie podziękować moim najbliższym, Ewie i Ani, których zaangażowanie w prace redakcyjne pozwoliło na uniknięcie wielu nieścisłości i niezręczności natury językowej.
Powstanie PUBP w Złotoryi
Podobnie jak w wypadku wielu innych powiatów, odtworzenie początków istnienia PUBP w Złotoryi musi się opierać na materiałach poszlakowych, wspomnieniach, rozproszonych w wielu różnych źródłach resortowych: administracyjnych, osobowych, operacyjnych. Na Ziemiach Zachodnich pierwsze trzy, cztery miesiące to pionierski okres funkcjonowania służb zarówno na poziomie wojewódzkim, jak i powiatowym. Nie przywiązywano często wagi do wytwarzania dokumentacji, którą uzupełniano dopiero po wielu miesiącach. Dodatkowym utrudnieniem były przyjęte procedury, wedle których część ludzi rozpoczynała pracę bez zatwierdzenia ze strony kierownictwa WUBP. Taką akceptację często uzyskiwali dopiero po kilku tygodniach, a nawet miesiącach.
W wypadku powiatu złotoryjskiego pierwsze rozkazy personalne sankcjonujące zatrudnienie w miejscowym PUBP pochodzą z września 1945 r., a więc ponad dwa miesiące od powstania jednostki. Moment rozpoczęcia pracy przez funkcjonariuszy umyka więc uwadze historyka, tym bardziej że zdarzało się zwalnianie ludzi przed formalnym zatwierdzeniem, w rezultacie nie pozostawał po nich prawie żaden ślad w dokumentacji. Niestety, nie istnieją także rozkazy dotyczące powoływania grup operacyjnych wysyłanych w teren, możemy jedynie w przybliżeniu odtworzyć ich składy.
Grupa operacyjna pod kierunkiem funkcjonariusza WUBP w Krakowie Władysława Gramzy miała się pojawić w Złotoryi między 10 a 20 czerwca1. Jedynymi obok niego członkami grupy, jakich udało się ustalić z dużą dozą prawdopodobieństwa, byli Henryk Kamiński i Wiktor Noworyta2. Wśród pierwszych zatrudnionych, jeszcze w czerwcu, był także Melchior Mirek3. Nie jest też jasna sytuacja Kazimierza Cyrana, który pracował od czerwca w UB na Dolnym Śląsku, brak jednak dowodów, że od początku w Złotoryi.
Nie ma też do końca pewności co do umiejscowienia pierwszej siedziby PUBP w Złotoryi. Wiele wskazuje na to, że grupa operacyjna zajęła budynek w centrum miasta przy ulicy Basztowej 94. Inne miejsce wskazuje Leopold Wokotrub5. Kierownictwo urzędu nie było jednak z tej lokalizacji zadowolone i przez całą drugą połowę 1945 r. wnoszono o zgodę na zajęcie pomieszczeń zarządzanych przez Dyrekcję Lasów Państwowych (prawdopodobnie przy skrzyżowaniu ulicy Solnej i placu Lotników Polskich). Jak tłumaczono lokal "dotychczasowy nie nadawał się na Urząd, był bowiem narażony swym położeniem na niebezpieczeństwa napadu"6. Wobec braku reakcji ze strony przełożonych z WUBP w grudniu 1945 r. użyto nawet argumentu, że po przeprowadzce wzrosnąć mają wyniki pracy urzędu7. Dopiero przenosiny DLP do Zielonej Góry w połowie marca 1946 r. pozwoliło UB na zajęcie tego budynku8.
Zygmunt Jaszcza
Wiktor Noworyta
Władysław Gramza
Latem 1945 r. schemat organizacyjny PUBP zakładał podział pracowników między następujące piony: kierownictwo i podległy mu sekretariat, pion operacyjny, nieoperacyjny (w tym ochrona i pracownicy cywilni). Odpowiadało to z grubsza podziałowi w WUBP, ale dopiero wczesną jesienią 1945 r. można mówić o próbie przyporządkowania zatrudnionych do schematu organizacji UB na poziomie powiatowym. Przez pierwsze tygodnie nie było natomiast wyraźnego wydzielenia i przynależności do pionów, jakie ostatecznie ukształtowały się w sekcje Wydziału I, zajmującego się działalnością operacyjną. Wspomniane sekcje były odpowiedzialne za:
- inwigilację członków niemieckich funkcjonariuszy partyjnych i policyjnych (NDSAP, SS, SA itd.) oraz osób cywilnych, odpowiedzialnych za znęcanie się nad ludnością terenów okupowanych (w wypadku powiatu Złotoryja przede wszystkim dotyczyło to robotników przymusowych);
- zwalczanie podziemia oraz represje wobec członków przedwojennych stronnictw politycznych;
- walkę z bandytyzmem;
- kontrolę i ochronę organizacji społecznych, inteligencji, młodzieży i duchowieństwa;
- zabezpieczenie obiektów przemysłowych, rolnictwa, komunikacji, transportu;
- zabezpieczenie prawidłowego przebiegu akcji osiedleńczej Polaków i wysiedlenia Niemców, przebiegu akcji żniwnej, walki z szabrami, spekulacją;
- obserwację i pracę śledczą9.
Jesienią 1945 r. obsługą poczty i kartoteką zajmował się wyodrębniony z czasem pion II. Utworzono także Sekcję Walki z Bandytyzmem, a pod koniec tego roku zaczęto organizować referaty gminne i kierować do nich funkcjonariuszy. Istotne znaczenie miał Referat Śledczy, którego zakres działalności był dość oczywisty: prowadzenie śledztw, przesłuchania, przygotowywanie dokumentacji dla prokuratury i sądów. W praktyce jednak wielokrotnie pracownicy pionu operacyjnego zastępowali śledczych w ich obowiązkach, bądź do takich działań redukowali swoją aktywność. Brak przygotowania i umiejętności powodował, że funkcjonariusze w początkowych miesiącach ograniczali się raczej do aresztowania podejrzanego i przesłuchania, niż żmudnego zbierania danych metodami operacyjnymi.
Jesienią pion operacyjny składał się z sekcji, podzielonych merytorycznie według zagadnień, ponumerowanych od 1 do 5, Sekcji Śledczej oraz Sekcji Walki z Bandytyzmem10. Podstawowym problemem dla każdego pionu złotoryjskiego UB był brak pracowników, stąd zdarzało się dublowanie zakresu obowiązków, co utrudnia próby odtworzenia zadań wykonywanych przez poszczególnych funkcjonariuszy. W razie konieczności byli oni zadaniowani bez względu na formalny przydział służbowy. Zachowany materiał źródłowy pozwala na odtworzenie, przynajmniej częściowo, obsady PUBP w Złotoryi w pierwszym półroczu jego istnienia.
Władysław Sieprawski
Henryk Kosierkiewicz
Mieczysław Stachurka
Od początku w Złotoryi funkcjonowała Sekcja 1 (ludność niemiecka), Sekcja 2 (zajmująca się zbrojnym podziemiem) oraz Sekcja 3 (ochrona partii politycznych, organizacji oraz administracji). Nie zachowały się dane o pierwotnej obsadzie Sekcji 1. W wypadku Sekcji 2 wiemy, że latem zwolniono dotychczasowego kierownika z powodu "źle prowadzonej pracy i nieodpowiedniego zachowania się"11. Nowy objął swoje stanowisko 6 października 1945 r. i miał w połowie miesiąca dwóch podwładnych, z których jeden został przeniesiony pod koniec miesiąca do Sekcji 112. Ostatecznie na początku października 1945 r. był w niej zatrudniony tylko jeden pracownik, Mieczysław Stachurka13.
Podobne roszady następowały w ramach Sekcji 3, gdzie latem nastąpiła wymiana kierownika (nowy został skierowany z PUBP w Jeleniej Górze). Na jego miejsce powołano we wrześniu dotychczasowego zastępcę Henryka Kosierkiewicza. 23 października 1945 r. kierownikiem Sekcji 3 został Zygmunt Jaszcza14. Sekcję 4 (odpowiedzialna za gospodarkę) utworzono 18 października 1945 r. Na jej czele stanął Henryk Kamiński, do którego po kilku dniach dołączyło dwóch referentów15. Już jednak parę dni później, 27 października, stanowisko kierownika objął Jan Wojdyna. Przez pewien czas była to najliczniej obsadzona sekcja w PUBP, liczyła aż czterech funkcjonariuszy. Obok Wojdyny pracowali w niej: były kierownik Henryk Kamiński, referenci Wiktor Noworyta i Andrzej Łapaj. 6 listopada Noworyta decyzją kierownika PUBP został przesunięty do Sekcji 5, a Łapaj wezwany do WUBP, skąd już nie wrócił16. Pod koniec roku Sekcja 4 była więc obsadzona przez dwóch pracowników17.
Na czele Sekcji 5 stał początkowo zastępca kierownika Urzędu Józef Kolanko18. Funkcję tę przejął od niego 25 października Józef Wałęga19. 5 listopada przydzielono do komórki jednego pracownika, Wiktora Noworytę20. Brak danych dotyczących Sekcji 6. Sekcja 7 pod koniec sierpnia miała być obsadzona przez Andrzeja Łapaja. Sekcja Walki z Bandytyzmem została formalnie zorganizowana w Złotoryi 5 października 1945 r. Z enigmatycznych zapisów można wnioskować, iż została ona raczej zreorganizowana. Pisano, że "poprzedni pracownicy zostali zwolnieni na skutek źle prowadzonej pracy i zachowania się". Kierownikiem sekcji został Władysław Sieprawski, który miał do pomocy zastępcę Melchiora Mirka oraz referenta Stanisława Owczarka21. Do końca roku obsada zmniejszyła się jednak do dwóch pracowników, jednym z nich był referent Mirek22. Sekcja 8 (śledcza) zatrudniać miała Ludwika Gazę, Henryka Kola i Aleksandra Wójciaka23.
Najbliższymi współpracownikami kierownika PUBP była obsługa sekretariatu, przede wszystkim ze względu na fakt, że funkcjonariusze w większości nie posiadali żadnego doświadczenia w pracy urzędniczej. Na początku sierpnia 1945 r. stanowisko sekretarza PUBP objął Bogdan Siokało, który mógł się pochwalić stosunkowo wysokim wykształceniem (cztery lata gimnazjum). Od 5 października 1945 r. stanowisko maszynistki objęła Krystyna Łuszczyńska, w rzeczywistości pełniła także funkcję pracownika Referatu II24.
Krystyna Łuszczyńska
Jan Wojdyna
Aleksander Wójciak
Do pionów nieoperacyjnych zaliczano pluton ochrony, pracowników gospodarczo-finansowych oraz kontraktowych. Funkcjonariusze plutonu ochrony nie tylko pełnili wartę, ale byli wykorzystywani także do akcji w terenie. Dopiero w miarę krzepnięcia struktur aparatu represji te ostatnie zadania przejęły jednostki KBW.
W pionie finansowo-gospodarczym MBP zatrudniano intendentów, płatników, rusznikarzy, kierowców. Pracownikami kontraktowymi były osoby cywilne, obsługujące kuchnię, stołówkę, konserwatorzy (prace porządkowe), doraźnie także woźnice oraz lekarz i pielęgniarka. Do 1947 r. większości z nich umowy wypowiedziano, jeszcze w latach pięćdziesiątych na etaty przeniesiono lekarzy. Opisany podział organizacyjny odpowiadał w zakresie merytorycznym strukturze Wydziału I WUBP i obowiązywał formalnie do końca 1945 r.25 Rozkaz ministra bezpieczeństwa publicznego z 27 listopada tego roku wprowadzał zmiany organizacyjno-zadaniowe, związane z aktualnymi potrzebami politycznymi, do jakich zaliczano przebieg akcji osiedleńczej, rozwój konspiracji zbrojnej i politycznej, uruchamianie poszczególnych dziedzin gospodarki26. Na szczeblu lokalnym rozpoczęto tworzenie stanowisk referentów gminnych, a więc lokowanie funkcjonariuszy bliżej społeczeństwa i spraw lokalnych. Referenci gminni zazwyczaj byli kierowani do posterunków MO w danej gminie. W powiecie złotoryjskim był z tym jednak problem.
Jeszcze na początku listopada 1945 r. kierownik PUBP prosił o wsparcie kadrowe, ponieważ z powodu zbyt małej liczby pracowników operacyjnych nie mógł obsadzić placówek gminnych. Szukano także kogoś odpowiedniego (starszego) na stanowisko komendanta plutonu ochrony. Brakowało w końcu środka lokomocji, gdyż będący na wyposażeniu samochód osobowy był zepsuty27.
Zgodnie z rozkazem ministra bezpieczeństwa publicznego nr 75 z 20 listopada 1945 r. przeprowadzono pierwszą dużą weryfikację pracowników wszystkich szczebli resortu28. Na terenie Dolnego Śląska decyzja ta została poprzedzona rozkazem kierownika WUBP we Wrocławiu z 16 października tego roku. Do 1 stycznia 1946 r. miały zostać rozstrzygnięte wszystkie kwestie związane z zatwierdzeniem funkcjonariuszy i usunięciem osób nienadających się do pracy z powodów politycznych, moralnych czy merytorycznych. Pod koniec 1945 r. PUBP w Złotoryi zatrudniał czterdziestu dwóch funkcjonariuszy29.
Między czerwcem a listopadem 1945 r. do kadry pracowników PUBP w Złotoryi należeli, zostali przeniesieni lub zwolnieni następujący funkcjonariusze (tabela 1).
Tabela 1. Pracownicy PUBP w Złotoryi zwolnieni przed końcem 1945 r.
Funkcjonariusz
Stanowisko
Przyjęty
Zwolniony/
przeniesiony
Kazimierz Bałazy
referent Sekcji 3
17 VI 1945
19 VII 1945 przeniesiony
Józef Kolanko
kierownik Sekcji 5
1 X 1945
kierownik Sekcji 5 do 25 X 1945
Kazimierz Cyran
wartownik
8 VIII 1945
18 VIII 1945 przeniesiony
do Jeleniej Góry
Andrzej Łapaj
wywiadowca Sekcji 8
23 VIII 1945
13 XI 1945 zwolniony
Stanisław Owczarek
wartownik
b.d.
zwolniony w grudniu 1945
Władysław Rejdych
kierownik stołówki
b.d.
zwolniony w grudniu 1945
Stanisław Urbanek
wartownik/referent Sekcji 3
b.d.
zwolniony w grudniu 1945
brak danych o nazwisku
kierownik Sekcji 2
b.d.
zwolniony na przełomie września
i października 1945
brak danych o nazwisku
kierownik Sekcji 3
b.d.
latem zastąpiony przez
funkcjonariusza z Jeleniej Góry
brak danych o nazwisku
kierownik Sekcji 3
1945
we wrześniu 1945 zastąpiony przez Henryka Kosierkiewicza
Źródło: zestawienie własne autora na podstawie akt osobowych.
Na podstawie zachowanej dokumentacji (sprawozdania, rozkazy personalne, listy płac) odtworzono stan zatrudnienia w PUBP w Złotoryi pod koniec grudnia 1945 r. (tabela 2).
Tabela 2. Stan zatrudnienia w PUBP w Złotoryi na koniec 1945 r.
Pion
Stanowisko
Obsada
Uwagia
Kierownictwo
kierownik PUBP
Władysław Gramza
15 VI 1945
zastępca kierownika
Józef Kolanko
1 X 1945
sekretarz PUBP
Bogdana Siokało
3 VIII 1945
Sekretariat
maszynistka
Krystyna Łuszczyńska
5 X 1945
zwolniona 30 X 1946
Sekcja 1
referent
Ludwik Kordyl
6 VIII 1945
referent
Wacław Głowa
28 IX 1945
referent
Stefan Jasiołek
4 XI 1945, następnie referent gminny
Sekcja 2
referent
Zygmunt Paduch
1 IX 1945
młodszy referent
Mieczysław Stachurka
20 VIII 1945
Sekcja 3
referent, kierownik
Zygmunt Jaszcza
od 26 IX 1945
kierownik gospodarczy,
od 23 X 1945 kierownik referatu
referent, kierownik
Henryk Kosierkiewicz
27 VIII 1945
od września 1945 kierownik referatu
referent
Stanisław Urbanek
brak danych
referent Sekcji Walki z Bandytyzmem
Władysław Sieprawski
24 IX 1945
Sekcja 4
referent, kierownik
Jan Wojdyna
od 26/27 X 1945 kierownik Sekcji 4,
następnie referent gminny
referent, kierownik
Henryk Kamiński
18 X 1945, do 27 X 1945
kierownik sekcji
Sekcja 5b
referent
Melchior Mirek
24 VIII 1945
wykazywany jako pracownik
Sekcji Walki z Bandytyzmem
referent, kierownik
Józef Wałęga
25 X 1945
referent
Wiktor Noworyta
15 VI 1945 wartownik,
od października 1945 referent Sekcji 4,
od 6 XI 1945 r. w Sekcji 5
Sekcja śledcza
referent śledczy
Aleksander Wójciak
15 VIII 1945
referent śledczy
Henryk Szymański
brak danych
referent śledczy
Henryk Kol
5 XII 1945
Pion
nieoperacyjnyc
kierownik gospodarczy
Przemysław Szybicki
brak danych
magazynier
Józef Baran
12 VIII 1945. w dokumentach
jako pracownik Sekcji 6
szofer
Tadeusz Niewiarowski
22 VIII 1945
Pluton ochrony
dowódca plutonu ochrony
Stanisław Dylewski
23 VIII 1945
wartownik
Andrzej Łapaj
23 VIII 1945 wywiadowca Sekcji 7,
od października 1945 referent Sekcji 4,
w końcu od 6 XI 1945 wartownik4
wartownik
Kazimierz Zakrzewski
12 VIII 1945
wartownik
Stanisław Pietrusiak
26 IX 1945
wartownik
Kazimierz Krokowski
28 IX 1945
wartownik
Józef Korbiel
5 X 1945
wartownik
Władysław Ziarkowski
5 X 1945
wartownik
Stanisław Pogan
brak danych
wartownik
Stefan Piechowicz
9 X 1945
wartownik
Ludwik Gaza
20 VIII 1945 w sekcji 8, przeniesiony na stanowisko wartownika
wartownik
Józef Filipek
24 X 1945
wartownik
Czesław Nowalski
24 X 1945
wartownik
Stanisław Neska
2 XI 1945
Pracownicy kontraktowi
kierownik stołówki
Józef Baran
12 VIII 1945
kucharka
Stanisława Kopestyńska
17 IX 1945
pomoc kucharki
Sabina Płońska
17 IX 1945
pracownica kuchni
Zuzanna Bilska
brak danych
kelnerka
Irena Rembecka
17 IX 1945
lekarz
Henryk Borejko
24 XII 1945
Źródło: AIPN Wr, 198/1, t. 8, Listy płac PUBP w Złotoryi; AIPN Wr, 158/1, Rozkazy personalne szefa WUBP we Wrocławiu za rok 1945.
Kierownictwo PUBP w Złotoryi
Kierownicy i szefowie PUBP w Złotoryi
Stanowiska kierownicze w PUBP w Złotoryi sprawowało przez ponad dekadę trzynastu funkcjonariuszy. Analiza materiału archiwalnego zachowanego do naszych czasów rodzi pewne wątpliwości co do obsady stanowiska kierownika PUBP w Złotoryi w pierwszych miesiącach, pojawiają się bowiem dwa nazwiska: Władysława Gramzy oraz Mariana Stępnia. Gramza ponad wszelką wątpliwość był kierownikiem grupy operacyjnej i organizatorem UB w Złotoryi. Urodzony 24 kwietnia 1912 r. w Kiszkowie, pow. Gniezno, syn Wojciecha, ukończył cztery klasy szkoły powszechnej, pracował w gospodarstwie rolnym rodziców. W 1932 r. wstąpił do wojska, służył w 25 Pułku Ułanów (Prużana), ukończył szkołę podoficerską w stopniu kaprala. W 1933 r. powrócił do pracy w gospodarstwie. Po wybuchu wojny uciekł z żoną i trójką dzieci do Rudnika, pow. Nisko. Pracował w Stalowej Woli jako robotnik. 20 stycznia 1945 r. wstąpił do Polskiej Partii Robotniczej.
Prośbę o przyjęcie do pracy w UB w charakterze wywiadowcy złożył w styczniu 1945 r. w Krakowie, wskazując, że "czuje zamiłowanie do tej pracy"30. Przyjęto go na stanowisko młodszego referenta miejscowego WUBP. W maju lub na początku czerwca został przeniesiony do dyspozycji szefa WUBP we Wrocławiu (z siedzibą w Legnicy), gdzie objął stanowisko starszego referenta Sekcji 2, a po kilku dniach został wysłany do Złotoryi. W notatce ze stycznia 1946 r. znalazła się informacja, że "sprawował się słabo", co kontrolujący jednostkę pracownik WUBP we Wrocławiu wyjaśniał faktem, iż był to "robociarz o niskim poziomie intelektualnym". Mimo to ocenił, że "będzie z niego niezły pracownik". Od 1 lutego 1946 r. starszy referent Sekcji 2 p.o. kierownik Urzędu.
Niejasne pozostaje natomiast, co działo się od jesieni 1945 r. do końca stycznia roku następnego, ponieważ Złotoryja jako miejsce pracy na stanowisku kierowniczym pojawia się w tym czasie także w życiorysie Mariana Stępnia. Urodzony 9 lipca 1923 r. w Zagórzu, pow. Będzin, syn Władysława, przed wojną ukończył siedem klas szkoły powszechnej, pracował potem w hucie szkła, a w czasie wojny został wysłany na roboty przymusowe. Po wojnie był członkiem Związku Walki Młodych, która to organizacja skierowała go do pracy w UB. W kwietniu 1945 r. został wysłany do Centrum Wyszkolenia MBP w Łodzi. Po ukończeniu szkolenia, na początku czerwca 1945 r., oddelegowano go do dyspozycji szefa WUBP w Legnicy na stanowisko referenta Sekcji 6 Wydziału I. Tu zdecydowano o wysłaniu go do Jeleniej Góry, gdzie pracował jako kierownik PUBP. Miał wówczas niecałe dwadzieścia dwa lata. Już po kilku tygodniach pisano, że w pracy nie tylko, że był niedbały, lecz także zaprowadził chaos i demoralizację u pracowników. Władze lokalne domagały się odwołania go z funkcji. Na stanowisku kierowniczym w Jeleniej Górze nie został zatwierdzony i według akt osobowych przeniesiono go do Złotoryi, gdzie miał zarządzać Urzędem. I tu jednak bardzo szybko zarzucono mu, że "otoczył się kliką reakcyjną i sam prawdopodobnie jest akowcem". W związku z tym na początku stycznia 1946 r. szef WUBP podpisał decyzję o jego zwolnieniu, którą jednak po miesiącu anulował i przeniósł Stępnia do pracy w Wydziale Organizacyjnym WUBP we Wrocławiu31.
Charakterystyka Władysława Gramzy ze stycznia 1946 r.
Pierwszą pewną informacją co do stanowiska kierownika PUBP w Złotoryi pozostaje mianowanie Gramzy 1 lutego 1946 r. Wskazywano wówczas, że kierował jednostką od jakiegoś czasu, ale nie wywiązywał się z obowiązków (podpis Gramzy jako kierownika UB znajduje się na jednym ze sprawozdań z 5 października 1945 r.). Dopiero kontrola ze strony przełożonych z Wrocławia miała spowodować, że "zabrał się do pracy". Po kilku miesiącach uznano, że nie ma jednak umiejętności kierowniczych i 15 lipca 1946 r. przeniesiono go do Szprotawy32.
Jego następcą został Jerzy Chmielecki, syn Józefa, ur. 14 maja 1920 r. w Aleksandrowie Łódzkim. Ukończył siedem klas szkoły powszechnej, w czasie wojny pracował w piekarni w Łodzi. Podanie o przyjęcie do UB złożył w lutym 1945 r., dostał skierowanie do CW MBP w Łodzi, po którego ukończeniu oddelegowano go do dyspozycji szefa WUBP we Wrocławiu. Od 12 kwietnia najpierw oficer śledczy, w lipcu p.o. kierownik Sekcji 8, a od 15 lipca 1946 r. starszy referent p.o. szef PUBP w Złotoryi. Już po kilku miesiącach szef WUBP prosił o zgodę na przeniesienie go do równorzędnej placówki, motywując to następująco: "Ppor. Chmielecki Jerzy, szef PUBP Złotoryja na terenie pozostającym pod wpływem kleru, okazał się w stosunku do nich zbyt miękki, co ze względu na dobro pracy operatywnej mogło się wykazać w skutkach szkodliwym. Był wypadek, że ksiądz w kościele, w czasie kazania, chwali go jako dobrego opiekuna tamtejszego społeczeństwa"33. Od 1 stycznia 1948 r. starszy referent p.o. szef PUBP w Oławie. W 1948 r. ukończył kurs szefów PUBP Centrum Wyszkolenia MBP34.
Józef Wolnicki
Jerzy Chmielecki
Marian Stępień
Na jego miejsce przysłano Józefa Wolnickiego, syna Franciszka, ur. 18 stycznia 1921 r. w Łodzi. Ukończył dwie klasy gimnazjum techniczno-przemysłowego. Wojnę spędził w obozie koncentracyjnym w Dachau. W maju 1945 r. wrócił do domu i wstąpił do PPR. O przyjęcie do UB prosił w czerwcu 1945 r. w Łodzi, skierowano go wówczas do CW MBP. Od października 1945 r. starszy referent p.o. kierownik PUBP w Żaganiu. Przy przyjęciu referent personalny opisał go jako mało inteligentnego, cechującego się "prostym, robotniczym poglądem". Po kilku miesiącach pracy oceniony został jako mało energiczny, mało wymagający, jednak z zadatkiem na "niezłego bezpieczniaka". W 1947 r. zdecydowano o jego przeniesieniu do innej placówki. 1 stycznia 1948 r. został szefem PUBP w Złotoryi. Po dziewięciu miesiącach oceniono, że za mało nad sobą pracuje. W 1948 r. wykryto, że obiecał pracownikowi straży leśnej zarejestrowanie nielegalnie posiadanej broni. Kontrola specjalna wykazała również, że jego siostra Maria była poszukiwana pod zarzutem współpracy z gestapo (faktycznie została aresztowana w lutym 1950 r.). Podobnie agentką gestapo miała być siostra jego żony Regina Szulc (także aresztowana). Ocena Wolnickiego w połowie 1950 r. była niezwykle niska: miernie wywiązywał się z obowiązków, nie wykazywał zdolności operatywnych, a wśród pracowników nie cieszył się autorytetem. 1 października 1950 r. został przeniesiony do dyspozycji szefa WUBP. Od 1 listopada 1950 r. referent Sekcji 9 Wydziału IV WUBP we Wrocławiu35. Podczas dochodzenia wyszło na jaw, że w czasie służby w Złotoryi Wolnicki zatrudniał u siebie w domu sprzątaczkę PUBP Felicję Hoczyk, która przez to zaniedbywała swoje obowiązki w Urzędzie. Poza tym wielokrotnie używał samochodu służbowego do celów prywatnych, jeżdżąc do Jeleniej Góry, Wrocławia, Żagania, Chojnowa (np. do kina). Fałszował też dokumentację wyjazdową (by omijać zakaz wyjazdów w niedzielę). Oskarżano go o brak zainteresowania sytuacją w kopalni "Lena", gdzie doszło do licznych awarii "o cechach sabotażu" oraz wykonywano plany miesięczne jedynie w 20 proc. Nie pomagał funkcjonariuszom w pracy operacyjnej (kilku złożyło obciążające zeznania), "był zbyt tolerancyjnie ustosunkowany do elementu obcoklasowego". Ukrył także "nadużycia i obcoklasowość" przewodniczącego PRN i jego żony.
Na miejsce Wolnickiego zaproponowano kierownika Sekcji 1 PUBP w Jeleniej Górze, Stanisława Kopczyka. Syn Pawła, ur. 5 listopada 1923 r. w Myślenicach, pow. Chrzanów, w 1936 r. ukończył szkołę powszechną, następnie uczył się przez rok w szkole zawodowej. Po wybuchu wojny przerwał naukę i pracował jako robotnik leśny. Po wyparciu Niemców zatrudnił się na dwa miesiące w Trzebini w kopalni węgla. Podanie o przyjęcie do pracy w UB złożył w czerwcu 1945 r. w Legnicy i został skierowany do pracy w Jeleniej Górze. Od 17 czerwca 1945 r. pracował jako młodszy referent Sekcji 1 PUBP w Jeleniej Górze, następnie referent Referatu I, od 1 marca 1946 r. Referatu III. Ponownie w Referacie I od 1 października 1947 r., objął jego kierownictwo 1 kwietnia 1950 r. Od 1 października 1950 r. został szefem PUBP w Złotoryi pomimo uwag, że nie chce pracować na stanowisku kierowniczym, gdyż "nie ma śmiałości kierować ludźmi".
Cyryl Brząkała
Tadeusz Marcinek
Stanisław Kopczyk
Po kilkunastu miesiącach pracy w Złotoryi oceniono go dość krytycznie. Był wprawdzie członkiem egzekutywy KP PZPR, lecz i na tym odcinku nie sprawdził się: "nie umiał powiązać pracy zawodowej z pracą partyjną", nie dbał o szkolenie polityczne i zawodowe zarówno swoje, jak i pracowników. W zakresie pracy operacyjnej krytykowano, że "rozłożył Urząd całkowicie". Podejrzewano, że unikał podejmowania działań, ponieważ chciał, by odwołano go ze stanowiska szefa PUBP. Nie przejawiał większej inicjatywy w sytuacjach, kiedy na podległym mu terenie dochodziło do wielu napadów i rabunków. Nie dbał o wyszkolenie pracowników, oczekując, że przyślą do pracy operacyjnej ludzi od razu przygotowanych i samodzielnych. Zarzucano mu, że "lubi być czasem zarozumiały" i doprowadził do rozluźnienia dyscypliny. Skupiał się na pracy papierkowej, na stanowisko kierownicze miał się nie nadawać36. Na jednej z odpraw w WUBP wprost zażądał, by zdymisjonowano go ze stanowiska. 31 stycznia 1952 r. przekazany do dyspozycji szefa WUBP we Wrocławiu37. W 1953 r. został ukarany naganą przez PZPR za "brak czujności i kontakt z byłym akowcem w okresie swej pracy na stanowisku szefa PUBP w Złotoryi"38. Po zawieszeniu Kopczyka pojawił się problem z obsadą stanowiska szefa PUBP, ponieważ nikogo wcześniej nie przygotowano. Do tymczasowego zarządzania jednostką przysłano w lutym 1952 r. z Dzierżoniowa Tadeusza Marcinka, syna Patrycjusza, ur. 1 lipca 1924 r. w Jasieniu, pow. Brzesko. Ukończył siedem klas szkoły powszechnej. W 1940 r. został wywieziony na roboty przymusowe. Do Polski wrócił w lipcu 1945 r. W październiku tego roku wyjechał na Dolny Śląsk. Do UB został skierowany w październiku 1945 r. przez Komitet Powiatowy PPR w Świdnicy. Pracował tu jako wartownik, następnie dowódca warty, w międzyczasie ukończył dwie klasy gimnazjum oraz szkołę UB, po której 1 września 1948 r. przeniesiono go do Wrocławia na stanowisko młodszego referenta Sekcji 4 Wydziału I WUBP. 20 września 1950 r. został wysłany do Rocznej Szkoły Oficerskiej MBP w Legionowie, po której ukończeniu 1 września 1951 r. mianowano go zastępcą szefa PUBP w Dzierżoniowie. Po przeniesieniu do Złotoryi uznano, że zarządzał jednostką "nieźle", dlatego wnoszono o zatwierdzenie go na kierownicze stanowisko. Zgodę egzekutywy KW PZPR we Wrocławiu uzyskano dopiero pod koniec marca. Ostatecznie został zatwierdzony 15 czerwca 1952 r. jako szef PUBP w Złotoryi. W 1954 r. prosił o przeniesienie do Wrocławia, gdzie chciał ukończyć szkołę średnią. Odmawiał jednocześnie przeniesienia do Bolesławca, w tej sprawie do szefa WUBP pisała m.in. żona Marcinka, wskazywała, że doprowadzi to do rozbicia rodziny (życie w dwóch różnych miastach), co miało być według niej "sprzeczne z konstytucją". W 1954 r. funkcjonariusz został wysłany do szkoły MBP w Warszawie39.
Pieczątka używana w PUBP w Złotoryi
Przez kilka miesięcy na przełomie 1954 i 1955 r. stanowisko kierującego jednostką w Złotoryi pozostawało nieobsadzone. Dopiero 1 kwietnia 1955 r. objął je Cyryl Brząkała, syn Wincentego, ur. 4 czerwca 1924 r. w Chrościnie, pow. Wieluń. Ukończył siedem klas szkoły powszechnej. Do 1941 r. pracował na roli. Wywieziony do Niemiec przebywał tam (z krótką przerwą) do początku 1945 r. Od czerwca 1945 do lipca 1947 r. służył w wojsku. Po demobilizacji był bez pracy i zgłosił się do UB na ochotnika. Podanie o przyjęcie na stanowisko śledczego złożył w 1947 r. Od maja 1948 r. pracował w Wydziale V WUBP we Wrocławiu jako referent Sekcji 2, następnie od 1950 r. w Sekcji 5 Wydziału I. Od 1 grudnia 1950 r. był zastępcą szefa PUBP w Zgorzelcu, a w roku następnym został wysłany do Rocznej Szkoły Oficerskiej CW MBP, po której ukończeniu objął stanowisko kierownika Sekcji 1 Wydziału V WUBP we Wrocławiu. Od 1 września 1953 r. pełnił funkcję zastępcy szefa PUBP w Wałbrzychu i stąd przeniesiono go do Złotoryi. Na stanowisku kierującego Urzędem pozostał do końca 1956 r. Propozycję powierzenia mu tej funkcji argumentowano przedłużającym się wakatem na stanowisku kierownika PUBP w Złotoryi. Rok później podkreślano, że "włożył poważny wysiłek w pracy nad wyciągnięciem Urzędu z chaosu, jaki tam panował". Jednocześnie jednak zarzucono mu, że "nie dostrzega perspektywicznego kierunku w pracy operacyjnej całego Urzędu. Poza tym przy załatwianiu codziennych spraw nie zawsze poddaje gruntownej analizie przedstawione mu materiały, co w konsekwencji może niekiedy doprowadzić do wypaczeń"40. Podczas zmian pod koniec 1956 r. przewidywano go na stanowisko zastępcy komendanta powiatowego MO ds. Bezpieczeństwa Publicznego w Złotoryi, na co jednak nie wyraził zgody. Prosił o przeniesienie do Wałbrzycha i w ten sposób zrezygnował ze stanowiska kierowniczego41.
Zastępcy szefa PUBP w Złotoryi
Zastępcą Władysława Gramzy był prawdopodobnie Józef Kolanko, którego akta osobowe zawierają sprzeczne informacje. Syn Józefa, ur. 3 września 1921 r. w Wolbromowie, pow. Olkusz, ukończył siedem klas szkoły powszechnej. Przed wojną mieszkał z rodzicami, pomagał w gospodarstwie, szukał pracy okresowej w miejscowej fabryce gumy. W latach 1940-1943 przebywał jako robotnik rolny w Niemczech. Wysłany na przepustkę, zdecydował się pozostać w domu, w Wolbromowie. Wstąpił w szeregi PPR i AL, gdzie nosił ps. "Staw". Po wyparciu Niemców miał tworzyć struktury milicji. Podobnie jak jego starszy brat wstąpił do PUBP w Olkuszu, skąd w kwietniu 1945 r. skierowano go do grupy operacyjnej na Dolny Śląsk. Tu w źródłach pojawia się niejasność, ponieważ we wszystkich oficjalnych dokumentach podawano, że został skierowany na stanowisko p.o. kierownik Urzędu w Namysłowie. Zatwierdzony na etacie w lipcu 1945 r., już w październiku oceniono, że "rozłożył" Urząd i trzeba go było odwołać z funkcji. 1 listopada przeniesiony do dyspozycji kierownika WUBP. Brak oficjalnych danych co działało się z nim od października 1945 do końca stycznia 1946 r. Jak sam pisał w jednym z raportów, do 20 stycznia 1946 r. pracował w Złotoryi jako zastępca, następnie dostał urlop, a 1 lutego przeniesiono go do pracy w pionie Walki z Bandytyzmem WUBP we Wrocławiu.
Tymczasem w podaniu ze stycznia 1946 r. wskazywał jako miejsce pracy właśnie Złotoryję. Prawdopodobnie więc jego kariera przebiegała w sposób następujący: najpierw p.o. kierownik PUBP w Namysłowie, które to stanowisko sprawował do początku października 1945 r., następnie przeniesiony do dyspozycji kierownika WUBP i wysłany do Złotoryi. Przez kolejne miesiące pracował jako zastępca bez formalnego zatwierdzenia42. Gramza nie miał dobrej opinii u przełożonych, być może właśnie dlatego wysłano mu do pomocy Józefa Kolankę. Ostatecznie na początku lutego 1946 r., przeniesiono go ze Złotoryi do Wrocławia43.
Józef Kolanko
Bogdan Siokało
Zygmunt Ogrodniczak
Miejsce Józefa Kolanki zajął Bogdan Siokało, doświadczony funkcjonariusz znający dobrze pracę w Urzędzie, zatrudniony w nim niemal od początku. Syn Jarosława, ur. 5 lutego 1924 r. w Boryni, pow. Turek. Jego ojciec miał kancelarię adwokacką. W czasie wojny pozostawał przy rodzicach, pracował w fabryce smarów jako pomoc biurowa. Od 1943 r. miał być członkiem PPR i współpracować z partyzantką, także sowiecką. W tym czasie uzyskał uprawnienia technika mierniczego. Ukrywał się pod granicą słowacką przed wywiezieniem na roboty przymusowe. Po przejściu frontu na pewien czas zatrudnił się w Państwowym Urzędzie Ziemskim w Gorlicach. Co ciekawe, kiedy wnosił o przyjęcie do UB w Jeleniej Górze, napisał, że nie żąda wynagrodzenia, "tylko wyżywienia". Zatrudniony w lipcu 1945 r. na stanowisku kierownika Sekcji 2 PUBP w Jeleniej Górze. Na własne żądanie przeniesiony do PUBP w Złotoryi w sierpniu 1945 r., pracował jako sekretarz Urzędu (kierownik kancelarii Urzędu), następnie w bliżej nieokreślonym czasie jako zastępca kierownika Urzędu. Został zatwierdzony na tym stanowisku 1 lutego 1946 r., był sekretarzem komórki PPR w Urzędzie do końca 1945 r. Na początku kwietnia 1946 r. złożył pismo z prośbą o zwolnienie, ponieważ chciał dalej uczyć się na Politechnice Wrocławskiej (Wydział Mierniczy), przekonano go jednak do pozostania w służbie. Między kwietniem a listopadem 1947 r. odbył szkolenie kierowników UB w CW MBP, zakończone oceną bardzo dobrą i sugestią objęcia funkcji kierowniczej na poziomie powiatowym.
Od 1949 r. był studentem Wydziału Prawno-Administracyjnego Uniwersytetu Wrocławskiego (zdał egzamin wstępny). Poprosił więc o przeniesienie do WUBP we Wrocławiu. Wówczas oceniano jego pracę operacyjną jako słabą, jednak w MBP zawnioskowano zgodnie z sugestią funkcjonariusza. Zwrócono uwagę na fakt, że "ma duże znajomości z ludnością na obecnym terenie pracy", co z punktu widzenia służb nie było do końca pożądane. Proponowano przenieść go na wolne stanowisko zastępcy szefa PUBP we Wrocławiu, poszerzono więc zakres kontroli specjalnej, ale w jej wyniku pojawiły się różne wątpliwości. W 1950 r. tłumaczył się np. ze swojego pochodzenia (grekokatolik), do czego jak twierdził, dotąd nie przywiązywał wagi. Od 1946 r. wiedział, że teść przyjął w czasie wojny obywatelstwo niemieckie, wedle oświadczenia "pod przymusem" (był powstańcem śląskim), po zajęciu Częstochowy przez Sowietów uciekł na Ziemie Zachodnie, gdzie został jednak rozpoznany i skazany na trzy lata więzienia. Po zwolnieniu wyjechał na Ziemie Zachodnie. 10 grudnia 1950 r. został znaleziony martwy niedaleko domu zięcia. Nie wyjaśniono, co było powodem zgonu. Pogrzeb stał się podstawą donosu na Siokałę ze strony jednego z funkcjonariuszy, Zygmunta Ogrodniczaka. Pisał on: "[Siokało] wyprawił pogrzeb swemu teściowi w bardzo klerykalny sposób, co nie licuje z godnością pracownika i towarzysza partii. 12 grudnia 1950 r. widziałem ww. kondukt pogrzebowy, który wyglądał następująco: na czele nieśli krzyż i były chorągwie kościelne, szło około sześciu ministrantów w komżach oraz szedł ksiądz ze Złotoryi [ksiądz, były członek WiN, notabene rozpracowywany przez Siokałę - R.K.], Siokało szedł ze swą żoną pierwszy za trumną"44.
Ze względu na pochodzenie (nie mogli się zdecydować - Ukrainiec czy Łemko) podejrzewano, że mógł być w czasie wojny lepiej traktowany przez Niemców. Nie mogąc doczekać się decyzji o przeniesieniu do Wrocławia, pisał, że stracił cały rok studiów, że postępowała u niego choroba oczu, co było powodem przeniesienia go do rezerwy. Od 1945 r. jego zdrowie pogorszyło się o 50 proc. W sierpniu 1950 r. został oddelegowany do dyspozycji szefa WUBP we Wrocławiu. Ze względu na wynik kontroli specjalnej uznano, że nie może pracować operacyjnie45. Od 1 września 1950 r. starszy referent ds. szkolenia Kwatermistrzostwa WUBP we Wrocławiu. Zwolniony ze służby 31 lipca 1952 r. na własną prośbę. Wskazywano wówczas, że unika wysiłku, notorycznie prosi o zwolnienie z pracy, "sieje ferment", poza tym jest obcy klasowo (syn adwokata). Po odejściu z UB Siokało ukończył prawo, pracował później jako adwokat w Zespole Adwokackim nr 1 w Gorlicach.
Przez kolejny miesiąc stanowisko zastępcy szefa nie było obsadzone. Formalnie objął je 1 października 1950 r. Zygmunt Ogrodniczak, syn Jakuba, ur. 15 kwietnia 1923 r. w Łodzi. Po ukończeniu szkoły powszechnej pracował w gospodarstwie. W czasie wojny został wywieziony na roboty przymusowe. W 1945 r. został ranny podczas przechodzenia frontu, leczył się w ZSRS w szpitalu wojskowym. Ożenił się z Rosjanką. Wstąpił do Związku Patriotów Polskich. W ZSRS zdobył zawód tokarza. Od 1946 r. mieszkał w Polsce, a po śmierci córki osiedlił się w Nowej Rudzie i zatrudnił w kopalni węgla jako tokarz. Wstąpił do PPR, następnie przeszedł do pracy polityczno-społecznej jako instruktor przemysłowy. W kopalni został zwerbowany do współpracy z resortem przez pracownika placówki UB w Nowej Rudzie.
Grzegorz Matujewicz
Jan Zbęk
Stefan Bromboszcz
Poprosił o przyjęcie do UB w grudniu 1946 r. w PUBP w Kłodzku, gdzie od 15 grudnia 1946 r. został referentem, następnie starszym referentem Sekcji 1. W 1949 r. ukończył kurs "O" CW MBP, po którym objął stanowisko kierownika Sekcji 4 Wydziału V WUBP we Wrocławiu. Od 1 października 1950 r. był zastępcą szefa PUBP w Złotoryi. Już kilka miesięcy później Ogrodniczak poprosił, by zwolniono go ze stanowiska, ponieważ nie miał wystarczającego wykształcenia (sześć klas), by sprostać zadaniom, jakie spoczywały na kierowniku jednostki. Nie miał też możliwości uzupełnienia wykształcenia. Został wezwany na rozmowę, gdzie powiedziano mu, że jako członek partii ma być posłuszny i wytrwać na posterunku. Kilka miesięcy później Ogrodniczak ponowił prośbę, podkreślając swoje słabe przygotowanie operacyjne. Twierdził, że niektórzy pracownicy przewyższają go, a on za szybko się z nimi brata, co utrudnia utrzymanie autorytetu. Uważał również, że szef Urzędu nie ma do niego zaufania. Ostatnim argumentem było zdrowie żony i konieczność przeniesienia się na teren nizinny. Przychylono się w końcu do jego wniosku i 1 lutego 1952 r. przeniesiono go na stanowisko kierownika Sekcji 3 Wydziału V WUBP w Lublinie46.
Przez kolejny rok stanowisko zastępcy szefa PUBP w Złotoryi formalnie nie było obsadzone. Okresowo wykorzystywano doświadczenie w pracy Jana Zbęka, syna Marcina, ur. 10 grudnia 1911 r. w Łychowie, pow. Kraśnik. Ukończył sześć klas szkoły powszechnej, następnie do momentu powołania do służby wojskowej pracował dorywczo w rolnictwie. Po demobilizacji pracował w gospodarstwie rodziców, a po założeniu rodziny we własnym. W czasie wojny brał udział w kampanii 1939 r., od 1943 r. był członkiem PPR, AL i do końca wojny ukrywał się przed Niemcami. O przyjęcie do pracy w UB prosił jeszcze w 1944 r. Został zatrudniony 25 września jako wywiadowca Sekcji 4 PUBP w Kraśniku. W jednostce tej służył do 1952 r. Jego przenosiny do Złotoryi wynikały ze skandalu, jaki wywołał, nawiązując romans z bliską kuzynką, pracownicą konsumów (był wówczas żonaty). 1 marca 1952 r. został starszym referentem kierownictwa PUBP w Złotoryi. Nie awansowano go, mimo że latem 1952 r. jako kierownik RO w kopalni "Lena" w Wilkowie pełnił jednocześnie obowiązki szefa Urzędu. Skierowano go do Zakładów Górniczych "Lena", gdyż uznano, że praca operacyjna w tym obiekcie jest w stanie rozkładu. Przez kilka miesięcy zwerbował dziesięciu informatorów i dwóch rezydentów, wszczął szereg spraw operacyjnych - chwalono go za zaangażowanie. W związku z faktem, że nieformalnie pełnił obowiązki zastępcy szefa, we wrześniu 1952 r. wnoszono o zatwierdzenie go na tym stanowisku, bezskutecznie. Od początku stycznia 1954 r. był kierownikiem grupy operacyjnej w kopalni. Pojawiły się wówczas pierwsze uwagi o osłabieniu aktywności operacyjnej. W 1956 r. był słuchaczem Rocznej Szkoły Oficerskiej, oceniono wówczas, że nie podoła wymogom pracy operacyjnej. Od początku 1957 r. kontynuował pracę w Złotoryi już strukturach SB, był wówczas odpowiedzialny za sferę "ochrony gospodarki narodowej". Zwolniony 31 października 1964 r. w stopniu kapitana47.
Stanowisko zastępcy szefa PUBP w Złotoryi zostało ponownie obsadzone dopiero po przeniesieniu Grzegorza Matujewicza, syna Bazylego, ur. 14 września 1925 r. we wsi Rogacze, pow. Bielsk Podlaski. Z pochodzenia Białorusin, wyznania prawosławnego. Ukończył sześć klas szkoły powszechnej, do 1945 r. pozostawał przy rodzicach. W 1945 r. wstąpił do PPR, w sierpniu złożył podanie o przyjęcie do UB w Bielsku Podlaskim. Do 1951 r. wielokrotnie zmieniał miejsce zatrudnienia w aparacie bezpieczeństwa. Służył w Bielsku Podlaskim, Łomży, Sokółce, Olecku, Białymstoku. Od 1950 r. przebywał na szkoleniu w Legionowie, po którym został przeniesiony na Dolny Śląsk. Od 1951 do 1953 r. w Lubaniu Śląskim pracował jako starszy referent przy kierownictwie (1951 r.), zastępca szefa PUBP (1952 r.). Tam w marcu 1952 r. w stanie nietrzeźwym awanturował się na stacji kolejowej (m.in. groził bronią pracownikom SOK, spoliczkował zawiadowcę, pozwolił się rozbroić). Po przeprowadzonym śledztwie został ukarany czternastodniowym aresztem i zdecydowano o przeniesieniu go na inny teren. 15 sierpnia 1953 r. został zastępcą szefa PUBP w Złotoryi, a po zmianach organizacyjnych 1 kwietnia 1955 r. - zastępcą kierownika PUdsBP w Złotoryi. 1 września 1955 r. skierowano go na Dwuletnią Szkołę Podwyższania Kwalifikacji Kierowniczych. 31 grudnia 1956 r. zwolniony w związku z reorganizacją resortu48.
Po odejściu Matujewicza na szkolenie stanowisko zastępcy szefa PUBP obsadzono dopiero w kwietniu 1956 r. Objął je Stefan Bromboszcz, syn Pawła, ur. 17 maja 1922 r. w Zagórzu, pow. Będzin. Ukończył siedem klas szkoły powszechnej, od 1938 r. terminował jako ślusarz w jednej z fabryk w Sosnowcu. Po wybuchu wojny pracował w kopalni węgla "Klimontów" koło Sosnowca. W 1945 r. zgłosił się do wojska, odbywał służbę w KBW. W poszukiwaniu pracy wyjechał z Zagórza do Dzierżoniowa, gdzie pracował w charakterze szofera. Członek PZPR. W październiku 1950 r. Komitet Powiatowy partii skierował go do pracy w UB we Wrocławiu. 15 grudnia 1950 r. został młodszym referentem Sekcji 4 PUBP w Dzierżoniowie. Po ukończeniu szkoły międzywojewódzkiej we Wrocławiu mianowano go 1 listopada 1951 r. referentem Sekcji 6 Wydziału IX WUBP (Kowary), a 1 października 1952 r. Sekcji 1 tegoż Wydziału. Od kwietnia 1955 r. starszy referent operacyjny Delegatury w Kowarach. W 1953 r. ożenił się z sekretarką Wydziału IX "K" Bronisławą Wilczyńską. Od 1 kwietnia 1956 r. pełnił funkcję zastępcy kierownika PUdsBP w Złotoryi. Został zwolniony 30 listopada 1956 r. na własną prośbę.
Tabela 3. Obsada kierownictwa PUBP/PUdsBP w Złotoryi w latach 1945-1956
Rok
Kierownik/Szef
Zastępca Kierownika/Szefa
1945
Władysław Gramza
Marian Stępień
Józef Kolanko
1946
Władysław Gramza / Jerzy Chmielecki
Józef Kolanko / Bogdan Siokało
1947
Jerzy Chmielecki
Bogdan Siokało
1948
Józef Wolnicki
1949
1950
Józef Wolnicki / Stanisław Kopczyk
Bogdan Siokało / Zygmunt Ogrodniczak
1951
Stanisław Kopczyk / Tadeusz Marcinek
Zygmunt Ogrodniczak
1952
Tadeusz Marcinek
Zygmunt Ogrodniczak / Jan Zbęk / wakat
1953
Tadeusz Marcinek
wakat / Grzegorz Matujewicz
1954
Tadeusz Marcinek / wakat
Grzegorz Matujewicz
1955
wakat / Cyryl Brząkała
Grzegorz Matujewicz / wakat
1956
Cyryl Brząkała
wakat / Bromboszcz
Źródło: Zestawienie własne autora na podstawie akt osobowych funkcjonariuszy.
Jak widać z przedstawionych powyżej życiorysów, trudno mówić o stabilności, jeżeli idzie o kierowanie jednostką UB w Złotoryi. Jedynie w latach 1947-1949, 1952-1953 oraz 1956 stanowisko szefa PUBP było obsadzone przez jedną i tę samą osobę (byli to: Jerzy Chmielecki, Tadeusz Marcinek i Cyryl Brząkała). W pozostałych okresach następowały częstsze zmiany na tym stanowisku. Podobnie było, jeśli idzie o zastępcę szefa, tu o stabilności zatrudnienia można mówić w latach 1947-1949, 1951 i 1954, kiedy funkcję tę pełnili Bogdan Siokało, Zygmunt Ogrodniczak i Grzegorz Matujewicz. Fluktuacja ta wynikała w głównej mierze z zastrzeżeń, jakie przełożeni z Wrocławia wysuwali wobec kierownictwa złotoryjskiego. Nie potrafiło ono zapanować nad podległymi pracownikami, rezultaty pracy były niezadowalające, w końcu poziom wyszkolenia i wykształcenia budził wiele wątpliwości.
Dalsza część w wersji pełnej
O powstaniu specjalnej formacji policji politycznej, znanej po II wojnie światowej jako Urząd Bezpieczeństwa (a później Służba Bezpieczeństwa), zdecydowała zmiana w 1943 r. stosunków między Związkiem Sowieckim a rządem londyńskim gen. Władysława Sikorskiego. Sytuacja na froncie (przejęcie inicjatywy przez wojska sowieckie), charakter relacji między aliantami (zarówno dla Stanów Zjednoczonych, jak i Wielkiej Brytanii ZSRS był ważniejszym partnerem niż Polska), w końcu aktywność środowiska komunistów polskich (kontrolowane przez Moskwę: Związek Patriotów Polskich w ZSRS, Centralne Biuro Komunistów Polskich1) pozwalały na zaprojektowanie przyszłości Polski jako kraju pozostającego w orbicie wpływów Związku Sowieckiego. W praktyce oznaczało to konieczność zabezpieczenia interesów tego mocarstwa przez stworzenie mechanizmów nadzoru nad polskimi elitami i społeczeństwem.
O ile zdobycie władzy w kraju nie nastręczało problemów ze względu na wsparcie wojsk sowieckich, o tyle jej utrzymanie wymagało przeprowadzenia wielu operacji zarówno doraźnych, jak i długofalowych, dotyczących wszystkich aspektów życia gospodarczego, politycznego i społecznego. Pierwszym zadaniem było stworzenie kadr zarządzających państwem oraz likwidacja środowisk opozycyjnych. W dłuższej perspektywie konieczne były zmiany ustrojowe, zwłaszcza na polu gospodarczym, których celem było uzależnienie społeczeństwa od rządzących. Środkiem do tego był terror, którego ostrze kierowane było zgodnie z potrzebami chwili przeciwko ludziom i środowiskom stojącym na drodze przemian. Istotnym narzędziem do osiągnięcia tego celu był system represji (którego elementami były: policja polityczna, wojska wewnętrzne, sądownictwo specjalne, więziennictwo, propaganda), w którego tworzeniu bolszewicy mieli olbrzymie doświadczenie i dzielili się nim z podległymi sobie służbami państw komunistycznych po II wojnie światowej2.
Zasadniczy problem, przed którym stanęli komuniści polscy w ZSRS miał charakter kadrowy - znalezienie ludzi odpowiednio lojalnych, gotowych do działań opresyjnych wobec współobywateli. W pierwszej kolejności sięgnięto do już istniejących formacji, jakie powstały na terenie Związku Sowieckiego, a przeznaczonych do wykonywania działań o charakterze specjalnym i dywersyjnym. W październiku 1943 r. powstał Polski Samodzielny Batalion Szturmowy, który uważany jest za zalążek późniejszego Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego3. Jego członkowie przechodzili częściowe szkolenie wojskowe i dywersyjne pod okiem specjalistów sowieckich. W formacjach wywiadowczych i kontrwywiadowczych ZSRS znajdowali się także Polacy i osoby pochodzenia polskiego, szkolone przed wojną i po jej wybuchu, które można było oddelegować do nowych służb w powojennej Polsce. Odpowiednich ludzi szukano wśród komunistów przebywających na terenie ZSRS oraz żołnierzy dywizji kościuszkowskiej (tu głównie chodziło o oficerów politycznych)4. Z tych właśnie środowisk pochodzili pierwsi absolwenci kursu w ośrodku szkoleniowym NKWD w Kujbyszewie wiosną 1944 r.5 Przez kilka miesięcy uczono ich technik operacyjnych, śledczych, które miały przygotować funkcjonariuszy do zwalczania opozycji oraz udziału w operacjach przeciwko konspiracyjnym organizacjom politycznym i zbrojnym. O znaczeniu służb specjalnych dla komunistów świadczy fakt, że uzyskały one status samodzielnego ministerstwa w ramach quasi-rządu, jakim był Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego od lipca 1944 r.
Na czele Resortu Bezpieczeństwa Publicznego postawiono działacza komunistycznego, Stanisława Radkiewicza6. Jego pierwszymi podwładnymi byli absolwenci wspomnianego już szkolenia w Kujbyszewie, członkowie Polskiej Partii Robotniczej oraz Armii Ludowej7. Główne funkcje w resorcie sprawowali jednak Sowieci w randze doradców. Po kilkumiesięcznym szkoleniu, 25 lipca 1944 r., pierwsi funkcjonariusze RBP pojawili się w Chełmie. Dwa dni później przenieśli się do Lublina8.
Pierwszym i podstawowym zadaniem resortu była ochrona uzurpatorów komunistycznych9 w utrzymaniu władzy, której zagrażały z jednej strony środowiska związane z rządem emigracyjnym, z drugiej ruch narodowy. Od razu należy podkreślić, że bez wsparcia sowieckiego nie byłoby to możliwe. Od początku bezpieka10 borykała się z trudnościami kadrowymi (ze względu na niewielką liczbę chętnych oraz ich brak wyszkolenia czy predyspozycji) i organizacyjnymi. Dlatego pierwsze miesiące to w dużej mierze wspieranie działań operacyjnych służb ZSRS, mających do dyspozycji zarówno środki (wojska NKWD, Smiersz11), jak i wiedzę o podziemiu polskim.
Początkowy okres działalności resortu, od stycznia 1945 r. funkcjonującego pod nazwą Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, charakteryzował duży chaos. Do pracy trafiali ludzie przypadkowi, czasami zwykli bandyci, a nawet ludzie z podziemia (casus Józefa Kurasia ps. "Ogień" na Podhalu12). Jednostki terenowe UB zaczęto organizować przy radach wojewódzkich i powiatowych. Z czasem dopiero zorientowano się, że w ten sposób oddawano funkcjonariuszy, którzy z założenia mieli realizować politykę PPR, do dyspozycji środowisk, nad którymi komuniści nie sprawowali nadzoru. Dlatego też już we wrześniu 1944 r. wyodrębniono bezpiekę z administracji lokalnej i podporządkowano ją bezpośrednio kierownikowi resortu13. Był to początek centralizacji, ponieważ z czasem oddano pod kontrolę ministra bezpieczeństwa publicznego pozostałe służby mundurowe: Milicję Obywatelską, Ochotniczą Rezerwę Milicji Obywatelskiej, Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Straż Więzienną, Straż Przemysłową oraz Wojska Ochrony Pogranicza.
Centralizacja dotyczyła także struktury organizacyjnej, ściśle zhierarchizowanej. Najważniejszy był pion operacyjny, przez ponad rok skupiony w Departamencie I MBP, podzielonym na wydziały merytoryczne. Departament i jego wydziały miały swoje odpowiedniki na poziomie województwa i powiatów (Wydział I, Referat I - podzielone na sekcje). W kwietniu 1945 r. wyodrębniono Departament II, zajmujący się obsługą administracyjną Departamentu I - prowadzeniem kartotek, pocztą, łącznością (szyfry), a z czasem techniką operacyjną14.
Rozwój struktur terenowych MBP odbywał się w sposób podobny do administracji. Na zajmowane przez wojska sowieckie (i polskie) tereny wysyłane były grupy operacyjne z zadaniem zorganizowania najpierw wojewódzkich, a następnie, w miarę przesuwania się frontu, powiatowych struktur UB. W wypadku Dolnego Śląska taka grupa operacyjna została zorganizowana w kwietniu 1945 r., a na jej czele stanął kierownik Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Krakowie mjr Stanisław Śliwa-Imiołek15.
Z powodu toczących się walk na terenie Dolnego Śląska, w tym we Wrocławiu, pierwszą siedzibą WUBP zostały Kąty Wrocławskie, skąd wysyłano grupy operacyjne do Brzegu, Milicza, Oleśnicy i Oławy. Po zakończeniu działań wojennych, ze względu na ogrom zniszczeń, całą administrację (w tym WUBP) przeniesiono w czerwcu 1945 r. do Legnicy. Zarządzano stamtąd rozbudową struktur UB do przełomu października i listopada 1945 r., kiedy to ulokowano siedzibę bezpieki we Wrocławiu, w budynku przy ulicy Podwale16. W tym czasie istniały już, przynajmniej w zalążkach, wszystkie jednostki terenowe, znajdujące się w obrębie administracyjnym Dolnego Śląska. Było to możliwe dzięki nadsyłaniu do pracy w UB członków PPR z Polski Centralnej i Wschodniej (głównie z Chrzanowa, Częstochowy, Wadowic, Będzina) czy pośpiesznie szkolonych absolwentów Centralnej Szkoły MBP w Łodzi17. Na miejscu werbowano Polaków, ofiary robót przymusowych, wracających z obozów koncentracyjnych, oflagów i stalagów. W ten sposób rozpoczęła się organizacja struktur UB na terenach powojennej Polski, z czasem także w powiecie złotoryjskim.
Zaświadczenie przynależności do PPR Władysława Ziarkowskiego
Kiedy w Złotoryi pojawili się pierwsi przedstawiciele władz polskich, powiat znajdował się we władaniu wojsk sowieckich. Miasto zostało zajęte 13 lutego 1945 r.18 przez wydzielone jednostki 3 Armii Pancernej, skierowanej do zamknięcia oblężenia Wrocławia. Były to 56 Brygada Pancerna oraz 16 Brygada Artylerii Pancernej19. Atakując z kierunku wsi Pielgrzymka (czyli od zachodu), zajęły większość powiatu do wysokości wsi Nowy Kościół. W kwietniu dowództwo sowieckie podjęło działania operacyjne na południe z zamiarem zdobycia Kamiennej Góry i Wałbrzycha, jednak bez rezultatu.
Konsekwencją działań wojennych były zniszczenia, które dotknęły przede wszystkim północnej części powiatu oraz miejscowość Nowy Kościół. Okres od zdobycia miasta i powiatu przez wojska sowieckie do pojawienia się i zagospodarowania administracji polskiej pozostaje, podobnie jak na pozostałych terenach Ziem Zachodnich, ciemną kartą. Trudno bowiem odpowiedzieć precyzyjnie na pytania, w jakim stopniu w tym właśnie okresie nastąpiła dekapitalizacja majątku, ile zniszczeń wynikało z działań stricte wojennych, a ile było spowodowanych dewastacją, szabrem uprawianym przez żołnierzy Armii Czerwonej czy celową działalnością ludności niemieckiej. Praktyką było bowiem demontowanie i wywożenie wyposażenia zakładów przemysłowych na wschód, rabunek, gwałty na ludności cywilnej20.
Powiat, zwłaszcza jego południowa część, był zaminowany w 80-90 proc., co ograniczało szybkość zasiedlania, pomimo wysiłków wojska i grup specjalnych do rozminowywania terenu. Zachowała się informacja, że dowódcą takiej grupy w Złotoryi mianowany został w październiku 1945 r. chor. Jan Lewicki21.
Zanim to jednak nastąpiło, konieczne było uregulowanie, chociażby tymczasowo, statusu ziem zajmowanych w wyniku działań wojennych. Konferencja w Jałcie (4-11 lutego 1945 r.) przesądziła o powołaniu na wschodnich ziemiach niemieckich (od Odry i Nysy Łużyckiej) administracji polskiej. 20 lutego 1945 r. Państwowy Komitet Obrony ZSRS uznał granicę polską na tych właśnie rzekach, konieczne więc było ustalenie sposobu przejmowania, od istniejących komendantur wojennych, zarządu nad terenem przez Polaków. Zaczęto od powołania przedstawicieli Rządu Tymczasowego przy poszczególnych frontach sowieckich. W wypadku Dolnego Śląska przy 1 Froncie Ukraińskim został nim płk Eugeniusz Szyr. Zasady przekazywania władzy w ręce polskie ustalono dopiero pod koniec maja 1945 r. Proces ten trwał jednak znacznie dłużej. Wykaz miejscowości, w których miało dojść do przejęcia rządów, został przekazany stronie polskiej na początku lipca. Wówczas partnerem Polaków było już dowództwo Północnej Grupy Wojsk Armii Radzieckiej w Legnicy22.
Powiat złotoryjski znalazł się od marca 1945 r. w II Okręgu Administracyjnym - Dolny Śląsk, funkcję pełnomocnika rządu powierzono wicewojewodzie kieleckiemu Stanisławowi Piaskowskiemu. Władzę administracyjną tworzyć miały grupy operacyjne (grupy obwodowe), których zadaniem było przejmowanie terenów oczyszczonych z wojsk niemieckich, organizowanie tam administracji polskiej oraz zabezpieczenie obiektów gospodarczych. Powiat złotoryjski stanowił Obwód nr 31. Przez cały okres powojenny do likwidacji powiatów w 1975 r. Złotoryja pozostała miastem powiatowym, drobnym regulacjom podlegały jedynie jego granice oraz wewnętrzne podziały na gminy.
Zadanie organizacji władz polskich otrzymał członek Stronnictwa Ludowego w Kielcach Antoni Skowron, który z grupą dziewiętnastu współpracowników, prawdopodobnie pod koniec maja 1945 r., miał pojawić się w mieście, które w tym czasie nazywano Złotą Górą. Oficjalne przekazanie władzy z rąk komendanta wojskowego miało nastąpić dopiero 15 czerwca23. W skład obwodu wchodziły trzy miasta: Chojnów, Świerzawa i Złotoryja oraz sześć gmin wiejskich: Krzywa, Nowy Kościół, Pielgrzymka, Rząśnik, Strupice i Zagrodno24. Miesiąc po grupie Skowrona do powiatu przybyli pierwsi osadnicy z województwa kieleckiego. Wtedy też powstał Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Złotoryi.