Unicorn Academy. Pod Wróżkowym Księżycem - praca zbiorowa
Kup ebooka
23.99 zł
19.91 zł
(16,79 zł najniższa cena z 30 dni)
«
»
Tytuł oryginału: Unicorn Academy. Under the Fairy Moon
Tłumaczenie: Marta Mortka
Redaktorki prowadzące: Justyna Jednoróg, Patrycja Klempas
Redakcja: Małgorzata Korbiel
Korekta: Teresa Zielińska, Olek Zawisza, Elżbieta Górnaś
Skład i opracowanie graficzne okładki: Marta Krzemień-Ojak
Wydawca oryginału: Nosy Crow Ltd, 2023
Wheat Wharf, 27a Shad Thames,
London, SE1 2XZ
Nosy Crow Eirann Ltd
44 Orchard Grove, Kenmare,
Co Kerry, V93 FY22, Ireland
Nosy Crow and associated logos are trademarks and/or registered trademarks of Nosy Crow Ltd.
? Copyright for the chapter book text by Nosy Crow Ltd, 2024
Script for television - written by Laura Sreebny. Story adapted by Mandy Archer.
? 2024 Spin Master Ltd. Unicorn Academy and all related titles, logos and characters, and SPIN MASTER logo are trademarks of Spin Master Ltd., used under license. All rights reserved
Based on the Unicorn Academy books written by Julie Sykes and Linda Chapman, illustrated by Lucy Truman and published by Nosy Crow Ltd.
? Copyright for the Polish edition by Grupa Wydawnicza Foksal Sp. z o.o., 2024
All rights reserved
Wydanie I
Warszawa 2024
M2422
Niniejszy produkt objęty jest ochroną prawa autorskiego. Uzyskany dostęp upoważnia wyłącznie do prywatnego użytku osobę, która wykupiła prawo dostępu. Wydawca informuje, że wszelkie udostępnianie osobom trzecim, nieokreślonym adresatom lub w jakikolwiek inny sposób upowszechnianie, upublicznianie, kopiowanie oraz przetwarzanie w technikach cyfrowych lub podobnych - jest nielegalne i podlega właściwym sankcjom.
ISBN: 978-83-8387-138-7
Grupa Wydawnicza Foksal Sp. z o.o.
02-671 Warszawa, ul. Domaniewska 48
tel. 22 828 98 08, 22 894 60 54
biuro@gwfoksal.pl
www.gwfoksal.pl
www.wydawnictwowilga.pl
Prolog. W powietrzu czuć magię
Promienie porannego słońca tańczyły po perłowych dachach Akademii Jednorożców, a flagi na jej strzelistych wieżyczkach radośnie powiewały na wietrze. Wspaniały budynek szkoły błyszczał tak, jakby był baśniowym zamkiem otoczonym kwitnącymi drzewami i fontannami z krystalicznie czystą wodą. W Szafirowym Dormitorium panował jeszcze wyjątkowy spokój. Sophia Mendoza wstała wcześniej niż jej przyjaciele. Podeszła po cichu do okna, otworzyła je i wyszła na balkon, aby rozkoszować się magicznym widokiem, który rozpościerał się z balkonu jej sypialni.
Dziewczynka zaczerpnęła świeżego powietrza i rozejrzała się wokoło. Wiele myśli przychodziło jej do głowy. Dopiero od niedawna była uczennicą Akademii Jednorożców i wciąż nie mogła w to uwierzyć. Czy to było jej marzenie? Zawsze kochała konie, lecz nawet w najśmielszych snach nie wyobrażała sobie, że pewnego dnia trafi na magiczną wyspę, aby pójść w ślady największych jeźdźców jednorożców. Pożegnanie z mamą i bratem na początku semestru było trudne, ale czuła, że teraz w jej sercu naprawdę zagościło szczęście. W głębi duszy wiedziała też, że Akademia Jednorożców to jej przeznaczenie.
Z balkonu miała idealny widok na rozległe tereny otaczające akademię i stajnię, w której odpoczywał jej ukochany jednorożec o tęczowej grzywie - Gwiazda. Sophia lubiła o niej rozmyślać i wyobrażać sobie, że odpoczywa blisko niej. Odkąd kilka tygodni temu stworzyły więź, stały się nierozłączne, a jednorożec odzyskał swoją magiczną moc. Gwiazda była odważna, silna i lojalna, a Sophia ufała jej bezgranicznie. Zdążyły już razem tak wiele przejść!
Nagle, w oddali, dostrzegła maleńki punkcik w kolorze fuksji. Kiedy zbliżył się wystarczająco blisko, dziewczynka zorientowała się, że to Wróżka Losu.
- Och... - szepnęła Sophia. - Dzień dobry!
Stworzenie machało skrzydłami i wpatrywało się w dziewczynkę przez chwilę, po czym szybko odleciało, zostawiając za sobą różową smugę. Sophia wychyliła się z balkonu i zobaczyła także inne Wróżki Losu furkoczące na niebie. Pojawiały się jedna po drugiej, tworząc gromadki lśniące na żółto, brzoskwiniowo i niebiesko.
Sophia nie była zaskoczona widokiem tak wielu Wróżek Losu. Wyspa Jednorożców była niezwykłym miejscem, a dziś wydawała się jeszcze bardziej wyjątkowa. Powietrze niemal drżało od magicznej energii. W ogrodach tuziny Skrzatników, zaczarowanych pomocników sięgających jednorożcom najwyżej do kolan, biegały między rzeźbami, obładowane lampkami, uroczymi dekoracjami i girlandami kwiatów. Mosty zostały zamiecione, a okna wypolerowane na błysk. Co chwilę pojawiał się jakiś nauczyciel z listą zadań w ręku, odhaczał to, co już zostało zrobione, i dokładnie sprawdzał, czy wszystko jest jak należy.
Sophia uśmiechnęła się do siebie i na palcach wróciła do pokoju, aby się ubrać. Zapowiadał się naprawdę wyjątkowy dzień - po raz pierwszy miała zobaczyć Wróżkowy Księżyc.