Udział Słowaków w powstaniu warszawskim - Juraj Kasadra

Kup ebooka

25.00 zł
15.00 zł (10,00 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Przedmowa prezesa Instytutu pamięci Narodowej

Powstanie warszawskie było dla Polski jednym z kluczowych doświadczeń podczas II wojny światowej i pozostaje w polskiej świadomości jednym z najważniejszych momentów walki o niepodległość. Dla Słowaków analogicznym symbolem walki o wolność jest słowackie powstanie narodowe, które wy­buch­ło również w sierpniu 1944 r. Przywołane zbrojne zrywy różniły się pod względem zarówno kontekstu politycznego, jak i okoliczności, w których się odbywały. Polacy walczyli w stolicy okupowanej ojczyzny, Słowacy w górzystej części swojego kraju. Można jednak dostrzec elementy wspólne - obydwa powstania zostały brutalnie stłumione przez Niemców po dwóch miesiącach heroicznej walki i nie doczekały się pomocy ze strony Armii Czerwonej. Ważnym, symbolicznym elementem polskiego i słowackiego doświadczenia historycznego był również udział Słowaków w powstaniu warszawskim.

Państwo słowackie rządzone przez reżim ks. Jozefa Tisy znajdowało się w obozie sojuszników III Rzeszy Niemieckiej, co wywoływało sprzeciw ze strony wielu słowackich patriotów. Grupa Słowaków zamieszkałych w okupowanej przez Niemców Warszawie utworzyła w 1942 r. konspiracyjny Słowacki Komitet Narodowy, blisko współpracujący z Polskim Państwem Podziemnym. Na jego czele stanął Mirosław Iringh "Stanko", syn Słowaka i Polki. Gdy wybiła godzina "W", Słowacy stanęli do walki z okupantem ramię w ramię z Polakami.

535 pluton był jedynym międzynarodowym oddziałem powstańczym, a w jego szeregach oprócz Słowaków znaleźli się także Polacy, Węgrzy, Gruzini i Ormianie. Od 1 sierpnia do 23 września 1944 r. bił się heroicznie w ­ramach Zgrupowania "Kryska" na Czerniakowie. Brał udział m.in. w atakach na Belweder, Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) i kościół przy ulicy Łazienkowskiej. Wspólna walka o wolność została okupiona krwią 34 żołnierzy i oficerów plutonu, w tym 14 Słowaków oddało życie za Polskę. Dowódca, Mirosław Iringh, został odznaczony Krzyżem Walecznych i Orderem Virtuti Militari, a pośmiertnie Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski i słowackim Orderem Ľudovíta Štúra. Po śmierci w 1985 r. w uznaniu zasług spoczął na najsłynniejszej polskiej nekropolii, warszawskich Starych Powązkach.

Polska pamięta o słowackich bohaterach. Od 1994 r. imię Iringha nosi skwer na rogu ulic Czerniakowskiej i Wilanowskiej w Warszawie, a dziesięć lat później stanął w tym miejscu monument upamiętniający udział plutonu Słowaków w powstaniu warszawskim. Wspólna walka z Niemcami nie funkcjonuje jednak szerzej w świadomości historycznej Polaków. Z tego też względu Instytut Pamięci Narodowej, realizując swoją misję, oddaje do rąk czytelników publikację młodego słowackiego historyka wypełniającą istotną lukę w historiografii poświęconej powstaniu warszawskiemu. Należy podkreślić, że jest to pierwsze całościowe opracowanie poświęcone tej tematyce, oparte na szerokiej kwerendzie archiwalnej. Z pewnością przyczyni się ono do utrwalenia, zarówno w Polsce, jak i na Słowacji, pamięci o bohaterskiej walce z totalitaryzmem niemieckim.

dr Karol Nawrocki

Wprowadzenie

6 czerwca 2018 r. rozpocząłem staż studencki w Dziale Historycznym Muzeum Powstania Warszawskiego. W tym czasie odkryłem, iż w powstaniu brali udział moi rodacy. Temat od razu wydał mi się interesujący i kierownik działu Andrzej Zawistowski przydzielił mi zadanie wyszukania w czeskich i słowackich archiwach informacji o słowackich powstańcach. Pobyt na stażu pomógł mi się zorientować w problematyce powstania, zdobyłem doświadczenie, a także poznałem mnóstwo ciekawych ludzi i miejsc. Po powrocie do domu obecność moich rodaków w powstaniu nieustannie zaprzątała moją głowę. Przykre było dla mnie to, że w kręgach słowackich temat ten był nieprzebadany. To właśnie utwierdziło mnie w przekonaniu, żeby go zgłębić, a jako słowacki historyk byłem gotowy do podjęcia wyzwania. Czułem historyczny dług wobec rodaków, którzy przelewali krew. Dlatego też latem 2019 r. wróciłem do Muzeum Powstania Warszawskiego i ponad dwa miesiące prowadziłem szczegółowe badania. Przy pomocy historyków z muzeum udało mi się dotrzeć do odpowiedniej literatury, a także zbadać zasoby miejscowych archiwów. Chociaż nie brałem udziału w intensywnym stażu ani badaniach pod patronatem polskiego Instytutu Pamięci Narodowej, to jednak spotkania z jego pracownikami i historykami były dla mnie również niezwykle inspirujące. Miałem z nimi styczność podczas konferencji międzynarodowych na "Przystanku Historia", gdzie uczestniczyłem w kilku wystawach i wykładach oraz odwiedziłem escape room. To właśnie tam po spotkaniu z prof. Mirosławem Szumiłą narodziła się myśl napisania publikacji o udziale Słowaków w powstaniu. Motywował mnie on i wspierał podczas powstawania tej książki.

Polscy historycy z zadowoleniem odnieśli się do podjęcia tego tematu przez osobę z zagranicy. Postawa Słowaków była postrzegana przez nich pozytywnie, a nawet budziła zachwyt i nieskrywany podziw. Szczególnie widoczne stawało się to, gdy zdali sobie sprawę, jak uprzywilejowaną pozycję w ramach struktur powstańczych mieli Słowacy i jak ważni byli dla ruchu podziemia. Niezwykle inspirująca była dla mnie rozmowa z nieżyjącym już powstańcem Piotrem Łubieńskim z pułku Armii Krajowej (AK) "Baszta". Wyraził on szacunek do powstańców, którzy byli skłonni poświęcić swoje życie, młodość i wolność w walce o nie swoją ojczyznę.

Udział Słowaków w powstaniu nie jest powszechnie znany, jednak w Warszawie istnieje kilka miejsc upamiętniających ich walki, np. skwer Mirosława Iringha i znajdujący się tam obelisk poświęcony 5351 plutonowi, grób samego Iringha na cmentarzu Powązkowskim czy część wystawy w Muzeum Powstania Warszawskiego. Ślady pozostały do dziś w postaci dziur po pociskach czy eksplodującej amunicji na budynkach Powiśla Czerniakowskiego. Bardzo się cieszę, że miałem zaszczyt uczestniczyć w uroczystościach upamiętniających powstańców na Czerniakowie i w mszy świętej w kościele pw. Matki Bożej Częstochowskiej na ulicy Zagórnej, gdzie moi rodacy stoczyli najcięższe walki. To właśnie tam poznałem świadków tych wydarzeń, którzy pamiętali walczących Słowaków. Po żadnej z przeprowadzonych rozmów nie odchodziłem zawiedziony, a dodatkowo spotykałem się z niezwykle życzliwym podejściem. Wszystkie te kontakty wspominam bardzo miło. Jestem również niezmiernie wdzięczny i pełen dumy, że na temat Słowaków i powstania warszawskiego mogłem wygłosić dwa wykłady w Instytucie Słowackim w Warszawie.

Akcja "Burza" i wybuch powstania zbrojnego w Warszawie stanowiły dla polskiego podziemia dynamiczne przebudzenie. Oprócz Polaków do walk stanęli również przedstawiciele innych narodowości. To właśnie Słowacy stanowili jedno z najwyraźniejszych ogniw zagranicznej reprezentacji powstańców. Współpraca polsko-słowacka ma swoje źródła jeszcze we wrześniu 1939 r., kiedy Słowacy, jako przedstawiciele Legionu Czechów i Słowaków, wzięli udział w walkach obronnych. Przez tereny słowackie prowadziły również szlaki kurierskie, którymi na Węgry i z Węgier przemycano pieniądze przeznaczone na wsparcie polskiego ruchu oporu oraz osób oswobodzonych z sideł ówczesnych reżimów albo których celem był powrót do okupowanej ojczyzny i włączenie się w działalność ruchu podziemia. Tą drogą docierały także ulotki oraz nielegalna prasa. Aktywne działania Słowaków wspierające polskie podziemie sięgają początku lat czterdziestych ubiegłego stulecia. W 1942 r. został założony Słowacki Komitet Narodowy. Jego głównym działaniem było dystrybuowanie ulotek i prasy na Słowację oraz między Słowakami żyjącymi na terenie Węgier w celu zmotywowania ich do stawiania oporu. Gdy 29 sierpnia 1944 r. wybuchło słowackie powstanie narodowe, Słowacy działający w polskim podziemiu potraktowali to jako formę zadość­uczynienia, gdyż wierzyli, że być może to również dzięki ich dążeniom rodacy chwycili za broń i otwarcie wystąpili przeciwko ówczesnemu reżimowi i okupacji niemieckiej.

Niewielka grupa Słowaków była niezmiernie istotna dla polskiego podziemia. Dzięki swoim paszportom mieli oni ogromną przewagę nad Polakami, m.in. mogli posiadać radioodbiorniki, a tym samym przekazywać cenne informacje z obcego wywiadu na potrzeby prasy podziemnej, a także bez narażenia na kontrolę transportować po mieście broń i amunicję. W 1943 r. powstał słowacki 535 pluton. Jego dowódca ppor. Mirosław Iringh "Stanko" był doświadczonym weteranem wojennym, który przystąpił do walk jeszcze w 1939 r. Pluton był włączony w struktury Armii Krajowej, ale miał status samodzielnej jednostki z własnym sztandarem i opaskami naramiennymi w barwach słowackich. Składał się z kilkudziesięciu osób, a wśród nich byli również przedstawiciele innych narodowości oraz kilkoro Polaków2. Wybuch powstania zastał ich w różnych częściach miasta. Gros plutonu, na czele z Iringhiem, działało na Czerniakowie. Kolejna duża część jednostki służyła na Pradze, a inna w pierwszych dniach powstania wzięła udział w natarciu na Belweder. Grupa Iringha walczyła aż do definitywnego stłumienia powstania na Czerniakowie, a cały 535 pluton poniósł w walkach dotkliwe straty. Swoją krew przelewali m.in. na ulicach Łazienkowskiej, Zagórnej, Czerniakowskiej i Rozbrat. Ci, którzy przeżyli i zostali ranni, byli później ewakuowani na wschodni brzeg Wisły. Iringh po powstaniu włączył się w kolejne walki przeciwko armii niemieckiej w szeregach 1 Armii Wojska Polskiego3. Pozostali członkowie plutonu popadli w niełaskę powojennego reżimu i praktycznie zostali zapomniani. Mimo to Iringh i jego przyjaciele, wraz z sympatykami, starali się podtrzymywać pamięć o Słowakach, którzy poświęcali swoje życie za wolność narodu polskiego i za Warszawę. Dzisiaj upamiętnia ich kilka miejsc w Warszawie, a sam udział w powstaniu jest przez polską opinię publiczną odbierany bardzo życzliwie.

Wyjaśnienia wymaga nazwa rejonu, w którym walczyli Słowacy. Według obecnego podziału administracyjnego miasta Warszawy jest to osiedle Solec wchodzące w skład dzielnicy Śródmieście. Piewotnie była to osada Solec, wzmiankowana już w XIV w., a włączona ostatecznie do Warszawy pod koniec XVIII w. W czasie powstania warszawskiego tę część miasta nazywano jednak Powiślem Czerniakowskim, Górnym Czerniakowem lub po prostu Czerniakowem. Jest to określenie nieścisłe, gdyż właściwy Czerniaków znajdował się i znajduje bardziej na południe i wszedł w skład miasta Warszawy dopiero w 1916 r. Niemniej nazwa Czerniaków jest używana w publikacjach na temat walk w tym rejonie i weszła do obiegu popularnego. Dlatego też posługuję się nią w niniejszej publikacji, pamiętając, iż jest to określenie potoczne.

Publikacja Udział Słowaków w powstaniu warszawskim powstała z potrzeby dokonania głębszej analizy historycznej w tym zakresie. Obszerne badania historyczne zostały przeprowadzone ze wsparciem polskich instytucji historycznych: IPN-u i Muzeum Wojska Polskiego. Podczas badań i opracowywania dokumentów wykorzystywałem standardowe metody badań historycznych: analityczną i syntetyczną, które uzupełniłem metodami sondy (walki na Czerniakowie w celu podkreślenia ogólnej sytuacji powstańców i przestrzeni, w której walczył 535 pluton), a także retrogresywną i progresywną. Bardzo ważnym elementem badań było udzielenie odpowiedzi na wcześniej postawione pytania badawcze. Skąd Słowacy wzięli się w Polsce? Jaka była skala pomocy, której Słowacy udzielali polskiemu podziemiu, i jakie miało to dla tego ruchu znaczenie? Jakie organizacje założyli, co istniało przed powstaniem 535 plutonu i jak dalece różnił się on od pozostałych jednostek powstańczych? Na podstawie badań doszedłem do wniosku, że nie jest stosowne interpretowanie jedynie suchych faktów o Słowakach i ich jednostce. Konieczne było też zamieszczenie w pracy dokładniejszych informacji, aby tekst był zrozumiały nie tylko dla specjalistów, ale i zwykłego czytelnika. Związane są one z samym powstaniem warszawskim i ze współpracą czecho­słowacko-polską w przededniu II wojny światowej oraz na jej początku. Ważnym elementem jest również to, co stało się z członkami 535 plutonu po zakończeniu powstania i jak pamięć historyczna ocenia ich udział w walkach. Stąd też zdecydowałem się podzielić niniejszą pracę na trzy części.

Pierwsza z nich zawiera podstawowe informacje dotyczące sytuacji w Polsce od wybuchu II wojny światowej, niemieckiej i sowieckiej okupacji aż do czasu przygotowań i wybuchu powstania warszawskiego. Poruszono w niej również temat współpracy polsko-słowackiej, bazującej początkowo na relacjach czechosłowacko-polskich, która trwała od pierwszych chwil wojny, a nawet i przed jej wybuchem. Za znaczące osiągnięcia można uznać ucieczkę grupy słowackich lotników do Polski latem 1939 r. oraz udział Słowaków w obronie Polski we wrześniu 1939 r. w szeregach Legionu Czechów i Słowaków, a także w ramach czechosłowackiej eskadry lotniczej sformowanej w Dęblinie. Współpraca rozwijała się nadal, gdy terytorium państwa polskiego było okupowane przez Niemców i Sowietów. Polegała ona przede wszystkim na tworzeniu sieci kurierskiej i tras, którymi przez tereny Słowacji zarówno do Polski, jak i z jej terytorium przemycano broń, amunicję, ulotki i wszelkie zaopatrzenie niezbędne dla polskiego podziemia. Drogą tą odbywały się również przerzuty ludzi. Jednak za jedno z najważniejszych ­osiągnięć wzajemnych relacji można uznać powołanie w Warszawie Słowackiego Komitetu Narodowego, dzięki któremu utworzono konspiracyjną jednostkę wojskową AK - 535 pluton.

Druga część publikacji została poświęcona powstaniu warszawskiemu. Bliższej analizie został poddany rejon Czerniakowa, ponieważ to na jego terenie walczyła najbardziej aktywna część 535 plutonu. Właśnie na jego przykładzie można zademonstrować także ogólną istotę i charakter powstania, a tym samym przybliżyć czytelnikowi aspekty militarne i pozamilitarne, z jakimi musieli się mierzyć członkowie omawianego plutonu.

Po wybuchu powstania członkowie plutonu wzięli udział w walkach w różnych częściach miasta. Iringh, który przebywał w tym czasie na Czerniakowie, zgromadził tam część jednostki i aż do ewakuacji na wschodni brzeg Wisły toczył krwawe walki. To właśnie trzecia część tekstu przedstawia działania zbrojne Słowaków w czasie powstania i ich losy po jego zakończeniu oraz identyfikuje miejsca walk innych członków tej jednostki. Nie można również zapomnieć o kobietach służących w 535 plutonie, które mimo polskiego pochodzenia, stały się nieodłączną częścią plutonu Słowaków.

W książce znalazły się również aneksy z imiennymi zestawieniami członków 535 plutonu i lista strat. Dodatkowo odnaleźć można w nich opowieści świadków, którzy spotkali się ze Słowakami w trakcie powstania albo znali ich już wcześniej. Za cenne uważam również wspomnienia dwóch świadków - dzieci z Czerniakowa. Informacje pozyskane od nich uzupełniają naszą wiedzę na temat istoty i charakteru walk toczonych na Czerniakowie.

W badaniach dotyczących problematyki udziału Słowaków w powstaniu została wykorzystana cała dostępna literatura, w której poruszany jest ten temat. Zgromadzono również dokumenty z archiwów Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie, Instytutu Pamięci Narodowej i Muzeum Powstania Warszawskiego. Wiele z nich było już znanych historykom i opinii publicznej, jednak kilka zostanie zaprezentowanych po raz pierwszy. Niektóre dokumenty udało się również dokładniej zinterpretować. Poszukiwania w słowackich i czeskich archiwach nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Nie udało się odnaleźć w ich zbiorach informacji o członkach 535 plutonu. Być może z tego powodu temat ten nie był często podejmowany przez historyków.

Jeśli chodzi o stan badań na ten temat na Słowacji, dostępnych jest zaledwie kilka ogólnych dzieł o powstaniu i to jedynie w języku czeskim. Jednym z nich jest książka pt. Chtěli jsme být svobodní. Příběhy z Varšavského povstání 1944 (tłum. Chcieliśmy być wolni. Historie z powstania warszawskiego 1944)4 czy też praca Normana Daviesa pt. Boj o Varšavu. Povstání Poláků proti nacistům 1944 (tłum. Walka o Warszawę. Powstanie Polaków przeciwko nazistom 1944), w którym autor krótko omawia obecność Słowaków w powstaniu5.

Oprócz wspomnianych publikacji istnieją również prace naukowe napisane po słowacku, wydane przez Muzeum Słowackiego Powstania Narodowego, będące pokłosiem konferencji na temat powstań antyhitlerowskich w Europie, ze szczególnym uwzględnieniem słowackiego powstania narodowego i powstania warszawskiego. W 2009 r. pod redakcją Marka Syrnego został wydany zbiór artykułów pt. Varšavské povstanie a Slovenské národné povstanie - paralely a rozdiely (tłum. Powstanie warszawskie i słowackie powstanie narodowe - różnice i podobieństwa)6. Jest to jedyna w słowackim środowisku naukowym publikacja poświęcona powstaniu warszawskiemu. W związku z analizowanym tematem interesujący jest zamieszczony we wspomnianym zbiorze artykuł Pawła Ukielskiego pt. Varšavské povstanie a Slovenské národné povstanie - podobnosti a rozdiely. Náčrt problému (tłum. Powstanie warszawskie i słowackie powstanie narodowe - różnice i podobieństwa. Zarys problematyki), w którym autor wskazuje na różnice i podobieństwa powstań na Słowacji i w Polsce. Tekst nie wyczerpuje tematu, ale prezentuje główny pogląd na tę problematykę i otwiera możliwość dalszych badań. W zbiorze znajduje się również artykuł polskiej historyczki Ewy Orlof pt. Účasť Slovákov vo Varšavskom povstaní (tłum. Udział Słowaków w powstaniu warszawskim), gdzie autorka wprawdzie porusza temat aktywności Słowaków w czasie powstania, ale skupia się bardziej na sytuacji przed powstaniem i nawiązywaniu kontaktów między słowackim i polskim ruchem oporu. Z tekstu autorstwa słowackiego historyka Karola Fremala pt. Varšavské povstanie v slovenskej historiografii (tłum. Powstanie warszawskie w historiografii słowackiej) dowiadujemy się, iż temat powstania warszawskiego nie pojawia się w słowackiej historiografii do 1989 r. Wzmianki można znaleźć jedynie w ogólnych publikacjach o słowackim powstaniu narodowym. Powodem może być tabuizacja omawianego tematu w Polsce w tym czasie. Dodatkowo informacje w słowackich publikacjach są niepełne, a czasami zniekształcone przez propagandę. Samo powstanie w Polsce jest więc w związku z tym ukazane w świetle raczej negatywnym. Po 1989 r. temat ten wśród słowackich historyków nadal nie był zbyt popularny i pojawiał się jedynie na specjalistycznych konferencjach lub też nieliczni badacze marginalnie nawiązywali do niego w swoich pracach.

Pokłosiem konferencji zorganizowanej w 2014 r. przez Muzeum Słowackiego Powstania Narodowego jest publikacja Slovenské národné povstanie - Slovensko a Európa v roku 1944 (tłum. Słowackie powstanie narodowe - Słowacja i Europa w roku 1944)7. Znalazł się w niej artykuł polskiego historyka Michała Wójciuka pt. Slovenský vojak vo Varšavskom povstaní - Miroslav Iringh "Stanko" (1914-1985) (tłum. Słowacki żołnierz w powstaniu warszawskim - Mirosław Iringh "Stanko" (1914-1985)). Autor ten jest pierwszym historykiem, który podjął się analizy i dokumentacji drogi życiowej Mirosława Iringha, a ponadto omówił działalność bojową 535 plutonu. Chociaż w tekście można znaleźć wiele nieścisłości, to jednak udało się je sprostować jego autorowi na podstawie późniejszych badań.

Postacią Mirosława Iringha w środowisku słowackich historyków zajmo­wał się również Miloslav Čaplovič, który zaprezentował biografię Iringha w publikacjach Vojenské osobnosti československého odboje (tłum. Postacie czecho­słowackiego ruchu oporu)8 oraz Vojenské osobnosti dejín Slovenska 1939-1945 (tłum. Postacie z obszaru wojskowości w słowackiej historii 1939-1945)9.

Warta odnotowania jest także napisana w języku polskim praca licencjacka Andreja Agricoli, studenta Uniwersytetu Macieja Bela w Bańskiej Bystrzycy, pt. Słowacy w Powstaniu Warszawskim10 z 2010 r. Praca powstała w ramach kierunku translatoryka w Katedrze Języków Słowiańskich. Oznacza to, iż nie jest ona stricte historyczna i interesującą nas tematykę traktuje jedynie ogólnie. Jej wartość podnoszą jednak informacje, które autorowi udało się uzyskać od córki Iringha, Bogumiły Iringh-Nagórskiej, oraz fotografie udostępnionych przez nią dokumentów i przedmiotów po wówczas już nieżyjącym Mirosławie.

Pierwszymi tekstami historiograficznymi, które dotyczyły udziału Słowaków w powstaniu, były artykuły w ówczesnej prasie poświęcone jednostce Słowaków wzbogacone fotografiami, na których widnieją członkowie plutonu. Pierwszy taki artykuł pt. Słowacy, Francuzi, Żydzi w szeregach Armii Krajowej ukazał się 18 lipca 1944 r. w "Biuletynie Informacyjnym"11. Kolejny, pt. Słowacy w obronie Warszawy, 28 sierpnia w gazecie "Warszawa Walczy. Żołnierska gazeta ścienna"12.

Jeśli chodzi o źródła w języku polskim po wojnie, to dopiero po 1990 r. pojawiły się pierwsze pamiętniki, wspomnienia oraz prace naukowe poświęcone tematyce powstania warszawskiego, w których poruszano wątki będące dotychczas tabu. Wcześniej ukazywały się jedynie wzmianki o Słowakach, którzy wzięli udział w powstaniu. Słowacki 535 pluton wspomina w książce z 1970 r. Na barykadach, w kanałach i gruzach Czerniakowa13 Ryszard Czugajewski. Kolejną publikacją jest dzieło Stanisława Okęckiego wydane w 1975 r., noszące tytuł Cudzoziemcy w polskim ruchu oporu14. Monografia ta, w przeciwieństwie do książki Czugajewskiego, w której znajduje się dużo nieścisłości, przynosi o wiele bardziej kompleksowy przegląd informacji o aktywności Słowaków w powstaniu. Autorzy niestety nie powołują się na źródła, z których czerpali informacje przy badaniach, co powoduje, że dzisiaj niezwykle trudno jest ocenić wiarygodność zawartych w nich informacji.

Wzmianki o udziale Słowaków w ruchu podziemia przedstawia również publikacja z 1983 r. autorstwa Stanisława Okęckiego i Mieczysława Juchniewicza pt. Nie dzieliły ich Tatry15. Można w niej odnaleźć przede wszystkim informacje o wzajemnej współpracy słowacko-polskiej w podziemiu, a jeden z rozdziałów poświęcony jest udziałowi Słowaków w powstaniu. Interesująca jest także książka Bożeny Urbanek pt. Pielęgniarki i sanitariuszki w Powstaniu Warszawskim 194416. Publikacja ta, mimo że zawiera ogólne informacje o działaniach personelu medycznego w czasie powstania, obejmuje jednak sporo konkretnych wiadomości dotyczących działań sanitariuszek, które służyły w 535 plutonie.

W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych minionego wieku na temat udziału Słowaków w powstaniu wydanych zostało kilka artykułów w słowackim czasopiśmie "Život", przeznaczonym dla mniejszości słowackiej w Polsce. Na potrzeby niniejszej książki w badaniach wykorzystane zostały artykuły z tego czasopisma oraz z polskiego "Biuletynu Informacyjnego", gdzie swoje teksty publikowali Mirosław Iringh i Adam Chalupec (jeden z przywódców 535 plutonu). Prezentowali oni swoje wspomnienia z powstania oraz aktywność i zadania 535 plutonu z tamtego okresu. Ponadto opisali aktywność Słowaków przed powstaniem, ze szczególnym uwzględnieniem działalności Słowackiego Komitetu Narodowego17.

Niezwykle ważną książką, która przedstawia funkcjonowanie plutonu Słowaków, jest publikacja Sławomira Fojcika z 1994 r. pt. Żołnierze AK "Kryska"18. Możemy w niej znaleźć ogólny opis działań tytułowego zgrupowania, w którego ramach na Czerniakowie walczyła największa grupa Słowaków wraz ze swoim dowódcą Iringhiem. Autor szczegółowo opisał walki, dzięki czemu można sobie wyobrazić, jak wyglądała sytuacja na Czerniakowie w czasie powstania i z czym musieli sobie poradzić Słowacy zaangażowani w walki powstańcze.

Znaczący wkład w historiografię dotyczącą prezentowanej tematyki wniosła publikacja Jana Szpernogi i Józefa Ciągwy pt. Słowacy w powstaniu warszawskim19. Jest to przede wszystkim wybór źródeł obejmujący dokumenty archiwalne i artykuły prasowe dotyczące działań 535 plutonu. Ponadto w książce znajduje się imienny spis członków jednostki w różnych przedziałach czasowych.

W 2005 r. natomiast na rynku wydawniczym pojawiła się Wielka ilustrowana encyklopedia Powstania Warszawskiego. W jej pierwszym tomie znalazł się obszerny tekst dotyczący plutonu Słowaków20. Warto także wspomnieć książkę Rafała Brodackiego, historyka z Muzeum Powstania Warszawskiego, pt. Powstanie Warszawskie. Fakty mniej znane21, w której autor opisuje działania zbrojne podejmowane przez 535 pluton. Jednym z nowszych dzieł o powstaniu jest wznowione wydanie książki Adama Borkiewicza pt. Powstanie Warszawskie 1944. Zarys działań natury wojskowej22. W tym unikatowym projekcie brali udział historycy z Muzeum Powstania Warszawskiego. W publikacji można znaleźć informacje o interesującej nas jednostce, cytaty ze wspomnień jej dowódcy Iringha czy też indeks osobowy członków plutonu. Książka ta, mimo że ukazuje powstanie kompleksowo, nie pomija sytuacji, które rozgrywały się w poszczególnych dzielnicach, np. na Czerniakowie - miejscu walk 535 plutonu. Warte odnotowania są również badania i publikacje innych historyków, m.in. Jiřiego Friedla23 i Mateusza Gniazdowskiego.

* * *

Na koniec pragnę przekazać słowa podziękowania. Wyrazy mojej głębokiej wdzięczności kieruję przede wszystkim do Słowaków i wszystkich członków 535 plutonu, którzy bohatersko walczyli w powstaniu warszawskim. ­Dziękuję dr. Pawłowi Ukielskiemu, dr. hab. Andrzejowi Zawistowskiemu, byłemu ambasadorowi RP w Bratysławie Maciejowi Ruczajowi, Katarzynie Utrackiej, Michałowi Wójciukowi, Rafałowi Brodackiemu za nieocenioną pomoc merytoryczną oraz Pawłowi Brudkowi z Muzeum Powstania Warszawskiego, prof. Mirosławowi Szumile z Instytutu Pamięci Narodowej, Markowi Michalkiewiczowi, Władysławowi Głowali, Instytutowi Słowackiemu w Warszawie, polskiemu Instytutowi Pamięci Narodowej oraz słowackiemu Instytutowi Pamięci Narodowej, Ambasadzie RP w Bratysławie, Ambasadzie RS w Polsce oraz wszystkim tym, którzy wspierali mnie przy pisaniu tej książki.

Przypisy

Wprowadzenie

1 Pierwsza cyfra 5 oznaczała przynależność do V Obwodu Mokotów. Kolejne oznaczały konkretny numer jednostki (S. Okęcki, Cudzoziemcy w polskim ruchu oporu, Warszawa 1975, s. 149-151).

2 A. Borkiewicz, Powstanie Warszawskie 1944. Zarys działań natury wojskowej, Warszawa 2018, s. 185.

3 1 Armia Wojska Polskiego (tzw. berlingowcy) - formowana od lipca 1944 r. spośród obywateli narodowości polskiej, którzy żyli na terenie Związku Sowieckiego, jeńców narodowości polskiej, którzy musieli walczyć w szeregach armii niemieckiej, oraz Polaków internowanych w ZSRS. Poprzedzały ją 1 Dywizja Piechoty im. Tadeusza Kościuszki i 1 Korpus Polskich Sił Zbrojnych w ZSRS. 1 Armia Polska w ZSRS sformowała się w związek operacyjny liczący kilka tysięcy żołnierzy i walczący na froncie wschodnim u boku Armii Czerwonej, przy czym była bezpośrednio włączona w struktury 1 Frontu Białoruskiego.

4 Chtěli jsme být svobodní. Příběhy z Varšavského povstání 1944, red. M. Ruczaj, Polanka nad Odrou 2015.

5 N. Davies, Boj o Varšavu. Povstání Poláků proti nacistům 1944, Praha 2015. Polskie wydanie: N. Davies, Powstanie '44, Kraków 2004.

6 Varšavské povstanie a Slovenské národné povstanie - paralely a rozdiely, red. M. Syrný, Banská Bystrica 2009.

7 Slovenské národné povstanie - Slovensko a Európa v roku 1944, red. M. Syrný, Banská Bystrica 2014.

8 M. Čaplovič, Miroslav Iringh [w:] Vojenské osobnosti československého odboje, red. J. Láník, Praha-Bratislava 2005.

9 Vojenské osobnosti dejín Slovenska 1939-1945, red. F. Csésfalvay et al., Bratislava 2013.

10 A. Agricola, Słowacy w Powstaniu Warszawskim (praca licencjacka), Banská Bystrica 2010.

11 Słowacy, Francuzi, Żydzi w szeregach AK, "Biuletyn Informacyjny", 18 VII 1944, R. 6, nr 55.

12 Słowacy w obronie Warszawy, "Warszawa Walczy. Żołnierska gazeta ścienna", 28 VIII 1944, nr 49.

13 R. Czugajewski, Na barykadach, w kanałach i gruzach Czerniakowa, Warszawa 1970.

14 S. Okęcki, Cudzoziemcy w polskim ruchu oporu, Warszawa 1975.

15 Idem, M. Juchniewicz, Nie dzieliły ich Tatry, Warszawa 1983.

16 B. Urbanek, Pielęgniarki i sanitariuszki w Powstaniu Warszawskim 1944, Warszawa 1988.

17 A. Chalupec, Varšavské povstanie, "Život" 1974, R. 17, nr 8; A. Adamec, SNV - Čata 535 Slovákov, "Život" 1984, R. 27, nr 8; M. Iringh, Pluton Słowaków, "Biuletyn Informacyjny" 1984, nr 11.

18 S. Fojcik, Żołnierze AK "Kryska", Warszawa 1994.

19 J. Ciągwa, J. Szpernoga, Słowacy w powstaniu warszawskim, Kraków 2004.

20 Wielka ilustrowana encyklopedia Powstania Warszawskiego, t. 1: Działania zbrojne, red. P. Rozwadowski, Warszawa 2005.

21 R. Brodacki, Powstanie Warszawskie. Fakty mniej znane, Czerwonak 2014.

22 A. Borkiewicz, Powstanie Warszawskie 1944...

23 Zwłaszcza publikacja: J. Friedl, Na jednym froncie. Czechosłowacko-polskie stosunki wojskowe 1939-1945, Gdańsk 2011.

Polsko-słowacka współpraca w czasie II wojny światowej

Sytuacja w Polsce i na Słowacji w latach 1939-1944

1 września 1939 r. Niemcy napadły na Polskę, a kilkanaście dni później, 17 września, do inwazji dołączył również Związek Sowiecki. Zajęte terytorium polskie zostało podzielone na cztery części, z czego największe przypadły Niemcom i ZSRS. Wileńszczyznę zajęła Litwa, a już w czerwcu 1940 r. ponownie okupowali ją Sowieci. Niewielkie części (tereny Spisza i Orawy) uzyskała ówczesna Słowacja.

Wyjaśnienia wymagają okoliczności, w jakich Słowacja wzięła udział w ataku na Polskę. Po dyktacie monachijskim z 29 września 1938 r. doszło do przyłączenia do Niemiec znacznej części pogranicza czechosłowackiego w rejonie Sudetów. W efekcie tych zdarzeń Słowacja w październiku 1938 r. uzyskała autonomię (tzw. Umowa żylińska), która została 22 listopada tego roku potwierdzona ustawą konstytucyjną (Ústavným zákonom o autonómii Slovenskej krajiny), i Słowacja od tego momentu oficjalnie figurowała pod nazwą Kraina Słowacka (słow. Slovenská krajina). Kraina Słowacka miała własny sejm i rząd, na którego czele stał ksiądz katolicki Jozef Tiso. Krótko po ogłoszeniu autonomii rząd słowacki musiał rozwiązać problem dotyczący arbitrażu wiedeńskiego (2 listopada 1938 r.) - Słowacja straciła wówczas kolejne znaczące terytoria, przyłączone następnie do Węgier (południe Słowacji wraz z miastem Koszyce), do Niemiec (Devín, zachodni brzeg Dunaju) i do Polski (część Orawy i Spisza).

Deklarację państwowości słowackiej poprzedziła interwencja rządu czecho­słowackiego w dniach 9-10 marca 1939 r., która została nazwana puczem Homola. Rząd próbował zapobiec w ten sposób podziałowi terytorium Czechosłowacji. Władzę na Słowacji objął gen. Bedřich Homola, który wprowadził rygorystyczny reżim administracyjno-sądowy i kazał internować najwyższych przedstawicieli Słowacji. Niemcy wykorzystali sytuację. Pomimo odwołania Jozefa Tisy nadal uznawali go za najwyższego przedstawiciela słowackiego rządu. Tiso, który w czasie zamachu stanu wycofał się na swoją plebanię w Bánovcach nad Bebravou, otrzymał zaproszenie do bezpośrednich negocjacji z Adolfem Hitlerem w Berlinie. Spotkanie odbyło się 13 marca 1939 r. Powiadomiono duchownego o zamiarze ostatecznej likwidacji Czechosłowacji i przedstawiono mu dwie możliwości. Pierwsza z nich to ogłoszenie niepodległości Słowacji, druga zaś - pozostawienie jej losowi, co realnie oznaczałoby podział terytorium tego państwa pomiędzy sąsiadów1.

Pod naciskiem Niemiec doszło więc 14 marca 1939 r. do ogłoszenia niepodległości Państwa Słowackiego. Niedługo potem podpisano traktat o stosunkach obronnych między Rzeszą Niemiecką a Państwem Słowackim. Traktat uzależniał państwo słowackie od nazistowskich Niemiec i kształtował jego politykę zagraniczną. Dzięki temu dokumentowi Niemcy uzyskały kontrolę także nad fabrykami broni na Poważu.

Następnie Słowacja została zaatakowana przez wojska węgierskie, a konflikt ten zapisał się w historii jako mała wojna, trwał bowiem od 23 marca do 4 kwietnia 1939 r. Słowacja straciła wówczas część terytorium na wschodzie, konkretnie 74 miejscowości z 40 tys. mieszkańców (m.in. miasta Snina i Sobrance).

21 lipca 1939 r. została przyjęta nowa słowacka konstytucja oraz nazwa państwa, którą zmieniono na Republika Słowacka (RS). W okresie II wojny światowej RS występowała jako sojusznik i państwo satelickie Rzeszy Niemieckiej. Władzę w państwie dzierżyła w swych rękach jedna partia polityczna - Słowacka Partia Ludowa Hlinki (słow. Hlinkova Slovenská ľudová strana, HSĽS), czynnie wspierana przez paramilitarne oddziały o nazwie Gwardia Hlinki (słow. Hlinkova garda). Na czele RS stał prezydent - Jozef Tiso, który wraz z rządem sprawował władzę wykonawczą. Władzę ustawodawczą miał w rękach Słowacki Sejm (słow. Slovenský snem), który jednak pełnił tylko oficjalną funkcję, gdyż rząd słowacki miał prawo wydawać rozporządzenia z mocą ustawy. Zasiadały w nim dwie frakcje HSĽS - radykalna (lider - Vojtech Tuka), która domagała się silniejszej współpracy z nazistowskimi Niemcami, oraz skrzydło umiarkowane (przywódca - Jozef Tiso). Reżim polityczny w RS miał charakter autorytarny z elementami faszyzmu, o których wprowadzenie mocno zabiegało skrzydło radykalne partii.

Dowództwo niemieckie wykorzystało terytorium Słowacji do wyprowadzenia ataku na południowe skrzydło wojsk polskich. Jednostki słowackie były pierwotnie przeznaczone do obrony i ochrony granic, jednakże na rozkaz Niemców już 1 września 1939 r. przystąpiły do inwazji na Polskę. Słowacja oficjalnie nigdy nie wypowiedziała Polsce wojny, ale stanęła jedno­znacznie u boku Niemiec. Udział w inwazji po stronie wojsk niemieckich był z perspektywy propagandy interpretowany jako ochrona granic i interesów Republiki Słowackiej. W kampanii przeciwko Polsce wzięło udział ponad 51 tys. żołnierzy słowackich, zgrupowanych w trzy dywizje, do których później została dołączona również tzw. Grupa Szybka (słow. Rýchla skupina) "Kalinčak". W trakcie ataku, wspieranego również przez słowackie lotnictwo, doszło do większych starć z oddziałami Wojska Polskiego (WP) pod Czorsztynem, Krościenkiem i Tyliczem. Jednostki słowackie weszły w głąb terytorium Polski pod Nowy Targ, Tymbark i Sanok2. Zarejestrowane zostały także akcje polskich samolotów nad terytorium Słowacji, a konkretnie w obszarze miast Nowa Wieś Spiska, Medzilaborce czy Preszów. Podczas kampanii wojsko słowackie poniosło straty w liczbie 18 zabitych, 46 rannych i 11 zaginionych. Efektem tej kampani było przyłączenie części Orawy i Spisza do Słowacji3.

Okupowane ziemie polskie zostały podzielone na kilka części. W centrum przedwojennego terytorium Polski powstał odrębny twór administracyjny pod zarządem niemieckim - Generalne Gubernatorstwo. Ziemie zachodnie zostały wcielone bezpośrednio do III Rzeszy. Wschodnia Polska zaś była pod okupacją sowiecką jako Zachodnia Ukraina i Zachodnia Białoruś. Wprowadzono tam politykę sowietyzacji i terroru, którego kulminacją była masakra polskich oficerów i przedstawicieli inteligencji w Katyniu, Charkowie i Miednoje w 1940 r. oraz masowe deportacje ludności polskiej w głąb Związku Sowieckiego. Terror trwał aż do niemieckiego ataku na Związek Sowiecki 22 czerwca 1941 r. i został wznowiony po ponownym zajęciu tych ziem przez Armię Czerwoną w roku 1944.

W wyniku ataku III Rzeszy na ZSRS całe terytorium Polski znalazło się pod okupacją niemiecką. Znaczna część nowo zdobytego terytorium (Galicja Wschodnia) została włączona do wspomnianego Generalnego Gubernatorstwa, region Białegostoku zaś - bezpośrednio do III Rzeszy. Na wschodzie powstały odrębne Komisariaty Rzeszy - Ukraina i Wschód. Na okupowanym przez Niemcy terytorium Polski od końca kampanii wrześniowej został zaprowadzony terror, który miał bezwzględną brutalnością zlikwidować jakiekolwiek polskie aspiracje mające na celu wyrwanie się spod okupacji. Zastosowano w szczególności systematyczną likwidację ludności pochodzenia żydowskiego, a także przeciwników politycznych. Wszystkie zasoby gospodarcze Polski były wykorzystywane do ekonomicznego wspierania III Rzeszy w jej wysiłku wojennym.

Natychmiast po podboju i rozbiorze terytorium Polski przez obydwu agresorów, już we wrześniu 1939 r. poza jej granicami swoją działalność rozpoczął rząd polski na uchodźstwie, który najpierw działał we Francji, a po jej klęsce w 1940 r. został przeniesiony do Londynu. Po odkryciu grobów polskich oficerów w Katyniu w kwietniu 1943 r. nastąpiło zerwanie polsko-sowieckich stosunków dyplomatycznych, a sytuację pogorszyła jeszcze konferencja teherańska, podczas której ustalono zmiany wschodniej granicy Polski na korzyść ZSRS. Działania rządu polskiego na uchodźstwie, a także akcje zbrojne polskiego podziemia na terenie kraju nie zapobiegły zaprowadzeniu w Polsce reżimu komunistycznego.

Od początku II wojny światowej Polacy walczyli zbrojnie na Zachodzie u boku aliantów, a od jesieni 1943 r. również na froncie wschodnim pod dowództwem sowieckim. Naczelnym Wodzem Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie był gen. broni Władysław Sikorski (do czasu tragicznej śmierci w katastrofie w Gibraltarze w 1943 r.). Równoległe w okupowanym kraju istniało Polskie Państwo Podziemne. Już 27 września 1939 r. powstała konspiracyjna Służba Zwycięstwu Polski, przekształcona następnie w Związek Walki Zbrojnej, potem (14 lutego 1942 r.) w Armię Krajową (AK). Od lipca 1943 r. komendatnem głównym AK był gen. Tadeusz Komorowski "Bór".

Od stycznia 1944 r., po przekroczeniu przez wojska sowieckie przed­wojennej wschodniej granicy Polski, Armia Krajowa prowadziła akcję "Burza". Miała ona podwójny charakter. Pierwszy, stricte wojskowy, polegał na zbrojnym wystąpieniu przeciwko Niemcom w momencie zbliżania się Armii Czerwonej. Do walki miały przystąpić poszczególne jednostki podziemnych sił zbrojnych rozrzucone po całym terytorium okupowanej Polski. Nawiązywano przy tym współpracę taktyczną z jednostkami sowieckimi. Jednocześnie był realizowany cel polityczny. Żołnierze AK i członkowie Delegatury Rządu RP na Kraj wyraźnie wypowiedzieli się, że jedynymi gospodarzami na ziemiach polskich są Polacy, jedyną legalną władzą jest rząd znajdujący się w Londynie, natomiast Delegatura Rządu to jego ekspozytura.

Akcja "Burza" miała doprowadzić do uznania przez Związek Sowiecki rządu polskiego w Londynie jako oficjalnego reprezentanta interesów kraju, a to z kolei pozwoliłoby na odbudowę niepodległego państwa polskiego4. Plany te nie spotkały się jednak z aprobatą strony sowieckiej, która traktowała Polskę jako swoją strefę wpływów. Dodatkowo na terenach Polski, które zostały wyrwane spod okupacji niemieckiej, władzę przejmowały struktury podległe Polskiemu Komitetowi Wyzwolenia Narodowego (PKWN), a jego cele były całkowicie inne od tych stawianych przez polski rząd w Londynie.

PKWN prezentował się jako alternatywa wobec rządu polskiego na uchodźstwie i miał za zadanie przejęcie władzy na terenach Polski, które swoją kontrolą objęła Armia Czerwona. W rzeczywistości był to marionetkowy twór sformowany w Moskwie 21 lipca 1944 r. Składał się z polskich komunistów i ludzi z nimi związanych, na czele z Edwardem Osóbką-Morawskim. Był całkowicie zależny od Moskwy. Głównym celem tego quasi-rządu była realizacja polityki ZSRS na terytorium Polski. Fundamentalnym dokumentem, na podstawie którego Komitet sprawował władzę, był Manifest PKWN z 22 VII 1944 r., który uznał de facto rządy komunistyczne w Polsce. PKWN podpisał 27 lipca 1944 r. z władzami ZSRS umowę o wytyczeniu nowej polsko-sowieckiej granicy, przez co Polska utraciła Kresy Wschodnie i przybrała obecną granicę na wschodzie.

Nazwa akcji: "Burza", była symboliczna, ponieważ działania miały zaskoczyć nieprzygotowanych Niemców5. Początkowo z planów tej operacji była wyłączona Warszawa. W ten sposób zamierzano ograniczyć szkody materialne i straty wśród ludności cywilnej, ale kulminacja operacji i tak rozegrała się w stolicy w sierpniu i we wrześniu 1944 r. Akcja "Burza" była przeprowadzana praktycznie na terenie całej Polski i definitywnie zakończyła się dopiero w styczniu 1945 r. Równocześnie trwały ostre represje (aresztowania, egzekucje i wywózki na wschód) ze strony sowieckiej w stosunku do żołnierzy AK.

Po rozpadzie Czechosłowacji na terytorium Słowacji zakazano jakiejkolwiek opozycji politycznej. Działała więc w konspiracji, a kulminacja jej aktywności nastąpiła 25 grudnia 1943 r. wraz z podpisaniem Porozumienia Bożonarodzeniowego. Na jego podstawie połączono dwa nurty nielegalnego ruchu podziemnego (komunistyczny i obywatelsko-demokratyczny), określono sposoby walki tego ruchu z hitlerowskimi Niemcami i własnym reżimem politycznym, a także powołano nielegalną Słowacką Radę Narodową, która nawiązała później kontakty z grupami oporu w strukturach armii słowackiej. Na czele najbardziej wpływowej grupy stał ppłk Ján Golian. To pod jego przywództwem został następnie opracowany plan działań zbrojnych armii słowackiej przeciwko Niemcom i ówczesnemu reżimowi słowackiemu polegający na tym, że armia słowacka miała otworzyć drogę nacierającej Armii Czerwonej, gdy tylko zbliży się ona do granic Słowacji. Jednak słowackie powstanie narodowe wybuchło na długo przed faktycznym zbliżeniem się Armii Czerwonej do terytorium państwa słowackiego.

Wcześniejszy wybuch powstania spowodowany był rozpoczęciem przez niemieckie siły zbrojne 29 sierpnia 1944 r. militarnej okupacji terytorium Słowacji, istotnej z tego względu, że przebiegały tamtędy kluczowe szlaki zaopatrzeniowe i znajdowały się tam ważne fabryki broni produkujące amunicję i sprzęt wojskowy na potrzeby armii niemieckiej. Interwencja niemiecka miała miejsce w związku z powstaniem ruchu partyzanckiego na niemal całym terytorium Słowacji. Partyzanci niszczyli węzły transportowe, organizowali zasadzki na niemieckie konwoje zaopatrzeniowe i atakowali niemieckie jednostki wojskowe (znany był incydent w Martinie, gdzie żołnierze niemieccy zostali zamordowani przez żołnierzy armii słowackiej, czy zajęcie Rużomberka przez partyzantów). Pierwszą bitwę z armią niemiecką żołnierze słowaccy stoczyli w Żylinie. 29 sierpnia 1944 r. w godzinach wieczornych ppłk Golian wydał rozkaz oficjalnego rozpoczęcia powstania. Sygnałem stało się hasło: "Rozpocznijcie eksmisję". Niestety, armia niemiecka rozbroiła jednostki armii słowackiej na wschodzie Słowacji (w sumie około 60 tys. dobrze uzbrojonych ludzi). Znaczna część tych żołnierzy dołączyła później do partyzantów. Podstawą armii powstańczej była tzw. Armia Czecho­słowacka na Słowacji. 7 października 1944 r. dowództwo nad nią objął gen. Rudolf Viest. Na terytorium kontrolowanym przez powstańców władzę polityczną przejęła Słowacka Rada Narodowa6.

Powstanie oficjalnie trwało do 27 października 1944 r., gdy wojska niemieckie zajęły Bańską Bystrzycę. Resztki powstańców przeszły do walki partyzanckiej w górach. Dowódcy zostali schwytani 3 listopada 1944 r. i wywiezieni do Niemiec, gdzie zginęli w niewoli.

Można wskazać nawet kilka podobieństw między powstaniami na Słowacji i w Warszawie. W obu zrywach istotną rolę odegrała sytuacja bieżąca, oba wybuchły w przyspieszonym terminie. Kolejnym podobieństwem było to, że wzięła w nich udział niemal podobna liczba osób (około 50 tys. po stronie polskiej i 55-60 tys. po stronie słowackiej). Następną zbieżnością była kwestia pomocy wojskowej. W obu przypadkach armie powstańcze zaopatrywano drogą powietrzną, a w dostawach mieli udział alianci i ZSRS. Niestety dostawy te były niewystarczające i nie mogły przesądzić o zwycięstwie powstań7. Kolejnym ogniwem łączącym oba zrywy była obecność niemieckiego Pułku Specjalnego SS "Dirlewanger", który po stłumieniu zbrojnego wystąpienia w Warszawie został skierowany do likwidowania powstania na Słowacji. Nie możemy zapominać o zbrodniach popełnionych na ludności cywilnej. W Warszawie wielu cywilów zginęło już w czasie samych walk, na Słowacji zaś silna fala prześladowań przyszła po stłumieniu powstania (do najbardziej znanych należą zabójstwa mężczyzn oraz spalenie wsi Tokajík, Kľak i innych). Dochodziło także do masowych deportacji do obozów koncentracyjnych (wywożono powstańców - jeńców wojennych, ludność cywilną i Żydów). Nie bez znaczenia jest powojenne upamiętnienie obu zrywów. W powojennej Polsce powstanie warszawskie było tematem tabu. W Czechosłowacji zaś Słowackie Powstanie Narodowe stało się narzędziem propagandy państwowej, a rolę komunistów w tym zrywie wyolbrzymiano. Interesującą kwestią w obu tych wydarzeniach był także udział cudzoziemców. W powstaniu warszawskim poza Polakami wzięli udział przedstawiciele różnych narodowości: Węgrzy, Francuzi, Belgowie, Holendrzy, Anglicy, Włosi, Ormianie, Australijczyk. Najbardziej jednak znaczącą reprezentację stanowili Słowacy. Niebagatelna kilkutysięczna grupa obcokrajowców brała udział także w powstaniu na Słowacji. Walczyli w nim reprezentanci łącznie 32 narodowości, w tym wielu Polaków i Francuzów.

Słowackie powstanie narodowe miało swoje pozytywne i negatywne strony. Do pierwszych z pewnością należało to, że dzięki owemu zrywowi narodowemu Słowacy dołączyli do narodów, które walczyły wówczas z nazistowskimi Niemcami i reżimem autorytarnym. Ponadto powstanie spowodowało duże straty armii niemieckiej i jej machiny wojskowej oraz zatrzymało ponad 30 tys. żołnierzy niemieckich, których można było wykorzystać na innych odcinkach frontu. Negatywną stroną niewątpliwie była liczba ofiar, z szeregów powstańców zginęło około 2 tys. osób8.

Po stłumieniu powstania walki wyzwoleńcze toczyły się na wschodzie Słowacji w Karpatach9. Front ustabilizował się na kilka miesięcy na rzece Ondawie, a w styczniu 1945 r. ponownie przesunął na zachód. Linia frontu na północy zatrzymała się na pewien czas w pobliżu Liptowskiego Mikulasza. 4 kwietnia 1945 r. została zdobyta stolica Słowacji - Bratysława. W tym czasie rząd słowacki wyemigrował za granicę i znalazł tymczasowe schronienie w austriackim mieście Kremsmünster. Tutaj 8 maja 1945 r. oficjalnie poddał się aliantom. Ta data oznacza też definitywny upadek Republiki Słowackiej.

Dalsza część w wersji pełnej

Polsko-słowacka współpraca w czasie II wojny światowej

1 O. Podolec, 14. marec 1939 - vyhlásenie Slovenského štátu slovenským snemom, https://www.upn.gov.sk/sk/14-marec-1939-%E2%80%93-vyhlasenie-slovenskeho-statu-slovenskym-snemom/, dostęp 24 IV 2024 r.

2 I. Baka, Útok na Poľsko sa neobišiel bez Slovákov, https://zurnal.pravda.sk/esej/clanok/328993-utok-na-polsko-sa-neobisiel-bez-slovakov/, dostęp 3 VIII 2022 r.; J. Friedl, Na jednym froncie..., s. 156-157.

3 I. Baka, Slovenská republika a nacistická agresia proti Poľsku, Bratislava 2006, s. 108-111.

4 J. Ciechanowski, Powstanie Warszawskie, Pułtusk 2004, s. 177-181.

5 B. Nowożycki, Zgrupowanie AK "Radosław", Warszawa 2014, s. 180-182.

6 Ústav pamäti národa, Slovenské národné povstanie, https://www.upn.gov.sk/data/files/SKL-SNP-SK-151211-web.pdf, dostęp 24 IV 2024 r.

7 P. Ukielski, Varšavské povstanie a Slovenské národné povstanie - podobnosti a rozdiely. Náčrt problému [w:] Varšavské povstanie a Slovenské národné povstanie..., s. 7-18.

8 Ústav pamäti národa, Slovenské národné povstanie, https://www.upn.gov.sk/data/files/SKL-SNP-SK-151211-web.pdf, dostęp 24 IV 2024 r.

9 W 1945 r. także od strony południowej. W wyzwoleniu terytorium Słowacji uczestniczyły oprócz Armii Czerownej również 1 Korpus Czechosłowacki i armia rumuńska.