UROCZYSTOŚĆ TRÓJCY PRZENAJŚWIĘTSZEJ - 31.05.2026
I czyt. Wj 34,4b-6.8-9; Ps: Dn 3,52.53a.54a.55ab.56a[nl: Dn 3,52.53-54.55-56]; II czyt. 2 Kor 13,11-13; Ew. J 3,16-18
Proponowane pieśni:
Na wejście - "Ciebie wzywamy, Ciebie błagamy"
Na przygotowanie darów - "Chrystus, Chrystus, to nadzieja"
Na komunię - "Jeden w naturze"
Na uwielbienie - "Czego chcesz od nas, Panie"
Na zakończenie - "Trójcy Najświętszej"
Wprowadzenie do Mszy Świętej
Już na początku tej Eucharystii zostaliśmy zgromadzeni w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. To nie jest tylko pusta formuła, ale rzeczywistość, w którą zostajemy włączeni. Dzisiejsza liturgia prowadzi nas w sam środek największej tajemnicy naszej wiary - tajemnicy Trójcy Świętej. Otwórzmy więc nasze serca na miłość Boga Ojca, łaskę naszego Pana Jezusa Chrystusa i dar jedności w Duchu Świętym.
Uczniowie Trójjedynej Miłości
Sytuacja egzystencjalna: Choć jesteśmy stworzeni do życia w relacji i wspólnocie, to często się zamykamy, dystansujemy i ranimy innych, przez co nasze wspólnoty słabną lub się rozpadają.
Orędzie: Bóg objawia się jako wspólnota miłości - Ojca, Syna i Ducha Świętego - która nie zamyka się w sobie, ale otwiera się na człowieka. Nawet wtedy, gdy człowiek zawodzi, Bóg nie odrzuca go, lecz jeszcze głębiej odsłania swoje miłosierdzie i nieustannie odnawia relację.
Apel: Otwórz się na tę miłość, którą Bóg daje ci w Eucharystii. Pozwól, aby przemieniała twoje serce i twoje relacje. Zrób konkretny krok: wzmocnij relację, która osłabła; przebacz; wyjdź pierwszy do drugiego.
I. Trójca - wspólnota miłości
W naszej kulturze stół jest nadal przede wszystkim miejscem spotkania, spędzania wspólnie czasu, tworzenia relacji. Najczęściej w naszych domach znajduje się w pokoju gościnnym. Jak sama nazwa wskazuje, "gościmy" przy tym stole tych, którzy do nas przychodzą.
To ciekawe, że w jednym z najpopularniejszych przedstawień ikonograficznych Trójcy Świętej jest Ona ukazana właśnie przy stole. Inspiracją dla Andrieja Rublowa, który napisał tę znaną ikonę, stała się biblijna scena trzech Gości, którzy odwiedzili Abrahama (zob. Rdz 18). Trzy postacie siedzą razem przy stole, zwrócone ku sobie, jakby trwały w cichym dialogu. Jest na tej ikonie przede wszystkim obecność, ale i doświadczenie ruchu, który artysta wyraził, wpisując postacie w niewidzialny okrąg.
Bóg nie jest statyczny, nie jest zamknięty w sobie. Jest komunią, żywą relacją pomiędzy Ojcem, Synem i Duchem Świętym, która otwiera się na ludzkość i świat. Teologia nazywa tę rzeczywistość perychorezą, czyli "tańcem": tańcem wzajemnej miłości (por. Acta Apostolicae Sedis 117, nr 8, 2025, s. 808). Ta ikona odsłania przed nami jedną z najważniejszych prawd o tajemnicy Trójcy Świętej: jest Ona relacją obecności i wzajemnego obdarowywania się miłością.
Miłość, a szczególnie ta Boża, ma to do siebie, że chce się dzielić - nie zatrzymuje się na sobie, ale wychodzi, obdarowuje, włącza innych. Taka właśnie jest miłość Boga. Ta wspólnota żywej miłości nie zamyka się w sobie, ale otwiera się na człowieka. To widać w postaci Ojca w ikonie Rublowa, który, chociaż nosi półprzezroczystą szatę w odcieniach bladej purpury, to w środku, w samym sercu, ta szata jest niebieska. A kolor niebieski to symbol człowieczeństwa. Bóg nosi człowieka w samym sercu (por. K. Porosło, Ikona miłości. Dla par, narzeczonych i małżonków, Kraków 2025, s. 13). Bóg objawia nam przez dzisiejsze słowo swoją miłość, abyśmy jako uczniowie Trójcy Świętej odnaleźli się w niej, coraz głębiej ją poznawali i pozwolili, by kształtowała nasze codzienne relacje.
II. Bóg objawia swoje serce
Widzimy to już w pierwszym czytaniu: w momencie, kiedy lud zawodzi, Bóg nie oddala się, ale postanawia jeszcze głębiej odsłonić swoją miłość. Izrael bardzo szybko odszedł od zawartego przymierza, oddając pokłon złotemu cielcowi (zob. Wj 32). A jednak odpowiedzią Boga na ten grzech wybranych nie jest odrzucenie, ale objawienie swojego imienia.
Imię w Biblii zawsze odkrywa tożsamość, odsłania najintymniejsze zakątki czyjejś istoty. "Bóg wołany imieniem, które sam objawił, nie może pozostać obojętny na głos wołającego" (M. Miduch, Biografia Boga Ojca, Kraków 2016, s. 7). "Pan, Pan, Bóg miłosierny i łagodny, nieskory do gniewu, bogaty w łaskę i wierność" (Wj 34,6). To nie jest definicja, której Mojżesz musiał nauczyć się na pamięć - to objawienie serca Boga. Bóg ukazuje się jako Ten, który pochyla się nad człowiekiem, nie reaguje gniewem, ale cierpliwością i wiernością. Mojżesz, poznając wielkość miłosierdzia Boga, prosi Go ponownie, aby pozostał ze swoim ludem. Bóg nie tylko się zgadza, ale dodatkowo odnawia przymierze. Bóg nie odbudowuje relacji na strachu, ale na objawieniu swojej miłości. Najpierw pozwala się poznać, a dopiero potem odnawia więź, ponieważ wie, że tylko taka relacja może być naprawdę trwała.
Ewangelia tej niedzieli ukazuje pełnię tej perspektywy. Tą miłością Boga ogarnięty jest cały świat. Jezus mówi do Nikodema: "Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne" (J 3,16). Użyte tutaj greckie słowo kosmos oznacza świat pogubiony, poraniony, daleki od Boga. Miłość Boga nie jest odpowiedzią na doskonałość świata, ale na jego wielką potrzebę zbawienia. Dlatego Jezus dodaje: "Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony" (J 3,17). To "dał" oznacza coś więcej niż posłanie. Ojciec powierza swojemu Synowi misję trudną i wymagającą - misję, która prowadzi przez cierpienie, aż do oddania życia. To znaczy, że Ojciec "wydał" swojego Syna. Nie zatrzymał Go dla siebie, ale oddał Go w ręce ludzi, aby oni mogli otrzymać zbawienie. Miłość Boga nie zatrzymuje się na słowach. Ona staje się konkretnym darem - darem z samego siebie. To miłość, która nie cofa się przed ofiarą i w tym właśnie objawia się jej prawdziwa wielkość (por. S. Mędala, Ewangelia według świętego Jana. Rozdziały 1-12, Częstochowa 2010, s. 425).
III. Od relacji zranionej do wspólnoty przemienionej
A jednak, kiedy spojrzymy na nasze życie, widzimy, że nie zawsze taką miłością żyjemy. W każdym z nas pojawia się ruch wręcz przeciwny: zamknąć się w sobie, pozwolić, by uraza przerodziła się w dystans, a dystans w pewną formę przemocy. Niekoniecznie fizycznej, ale równie realnej: upartego milczenia, słowa, które rani, czy obojętności budowanej systematycznie jak mur. Częściej w naszym życiu ranienie innych ma postać bardziej subtelną, ale wcale nie mniej bolesną. Możemy spychać drugiego na margines, ignorować to, co mówi, odbierać znaczenie temu, co robi. Druga osoba staje się problemem, który trzeba wyeliminować.
A przecież jesteśmy stworzeni do czegoś innego - do budowania wspólnot, na wzór tej jednej, doskonałej. Jednak musimy pamiętać, że budujemy je my, którym często bardzo daleko do ideału. Prawdziwa wspólnota nie rodzi się z tych, którzy nigdy nikogo nie zranili, ale z tych, którzy uznali, że są do tego zdolni - i postanawiają już tego nie robić. Bo tylko ten, kto sam doświadczył miłosierdzia, uczy się nie oddawać złem za zło. Wspólnota nie jest czymś, co tworzymy jedynie sami - jest przede wszystkim darem, który otrzymujemy z góry (por. R. Pasolini, Seconda predica di Quaresima, Watykan 2026, https://www.youtube.com/watch?v=yBB9EmFqjDM&t=430s, dostęp: 27.04.2026).
IV. Od stołu Trójcy do codziennego życia
W ikonie Rublowa stół, przy którym siedzą trzy Osoby, jest również symbolem ołtarza. Dlatego właśnie gromadzimy się przy tym stole, którym jest ołtarz. To tutaj Trójca Święta obdarza nas swoim życiem. To tutaj wypełnia się Ewangelia - Ojciec daje swojego Syna. Syn oddaje swoje życie i daje się nam w eucharystycznych postaciach. Duch Święty jest miłością, która przenika tę ofiarę i czyni ją żywą i obecną. Jesteśmy zaproszeni do uczestnictwa, które będzie włączeniem siebie w ten "ruch" miłości; w dar, który jest nie tylko do przyjęcia, ale przede wszystkim do przekazania. Dlatego nie jesteśmy tylko uczniami, którzy słuchają i przyjmują. Jesteśmy także posłani jako misjonarze - aby to, co tutaj otrzymujemy, przenosić w nasze codzienne życie i budować wspólnoty, te małe i te duże, na wzór Trójcy. Spróbuj dziś zrobić konkretny krok: odbudować relację, która osłabła, przebaczyć, wyjść pierwszy do drugiego.
Ojcze, chwała Tobie, swe życie składam Tobie. Kocham Ciebie. Jezu, chwała Tobie, swe życie składam Tobie. Kocham Ciebie. Duchu, chwała Tobie, swe życie składam Tobie. Kocham Ciebie.
Modlitwa wiernych
Do Boga Ojca, który objawia swoją miłość w Synu i jednoczy nas w Duchu Świętym, zanieśmy nasze ufne prośby:
1. Za Kościół święty, aby był znakiem jedności i miłości dla całego świata.
2. Za rządzących państwami, aby w podejmowanych decyzjach kierowali się troską o dobro wspólne, sprawiedliwość i pokój.
3. Za rodziny, aby były miejscem przebaczenia, wzajemnej troski i budowania trwałych relacji.
4. Za nowo wyświęconych kapłanów, aby pozostali wierni złożonym przyrzeczeniom.
5. Za zmarłych (a szczególnie za N.), aby zostali włączeni do wspólnoty świętych w niebie.
6. Za nas, uczestniczących w tej Eucharystii, abyśmy pozwalali Bożej łasce przemieniać nasze serca i codzienne wybory.
Boże, nasz Ojcze, przyjmij nasze prośby i spraw, abyśmy żyli Twoją miłością, objawioną w Jezusie Chrystusie i rozlaną w naszych sercach przez Ducha Świętego. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.
Przed rozesłaniem
Rozpoczęliśmy tę Eucharystię w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego - i w to samo imię za chwilę otrzymamy błogosławieństwo. Niech ten dar nas prowadzi, przemienia nasze relacje i uzdalnia do życia miłością Trójcy Świętej na co dzień.
ks. Nikodem Kowalczyk