PRZEDMOWA DO NOWEGO WYDANIA
Miałem szczęście spotkać na swojej drodze wspaniałe osoby, które mnie inspirowały. Jedna z nich wręczyła mi książkę, z którą rozpocząłem piękną przygodę, jaką jest Lean Management. Dyrektor firmy jako Lean menadżer Michaela i Freddy'ego Ballé to jedna z najlepszych książek specjalistycznych, jakie przeczytałem, obok Kopalni złota tych samych autorów. Stawiałem wciąż pierwsze kroki na ścieżce Lean Management, a zdobywanie doświadczenia nie było łatwe. Wszystko to w czasach, gdy Lean nie budził pozytywnych skojarzeń i panowało dość powszechne przekonanie, które można streścić słowami: "Lean w branży spożywczej? Nieee, to się nie sprawdzi... Spożywka to przecież nie motoryzacja". Choć dziś trudno w to uwierzyć, wtedy nawet menadżerowie wyższego szczebla myśleli w ten sposób. Obecnie, czy to z własnej woli, czy pod presją rosnącej konkurencji i kolejnych kryzysów, większość poważnych organizacji próbuje podążać drogą Toyoty. Niestety wciąż powszechne jest podejście typu kopiuj i wklej, zorientowane tylko na narzędzia, metody i techniki. W dłuższej perspektywie podejście to się nie sprawdza. Z czasem coraz większą rolę odgrywają takie czynniki, jak kultura organizacyjna, a przede wszystkim ludzie, którzy ją tworzą. I tu pomocą służą Michael i Freddy Ballé, którzy w bardzo przystępny sposób poruszają te kwestie w niniejszej książce.
Historia Andy'ego Warda i jego francuskiej fabryki do złudzenia przypomina mi moje pierwsze doświadczenia menadżerskie w niewielkim zakładzie koło Krakowa. Spadający wolumen, brak długofalowej perspektywy, starzejący się asortyment, rosnące wymagania klientów oraz niemal marginalna rola fabryki w całym łańcuchu dostaw. Kluczem do sukcesu w tej sytuacji było zaangażowanie zespołu, zdobycie jego zaufania dzięki grze w otwarte karty i jasne postawienie sprawy: albo coś wspólnie wymyślimy, albo ktoś wymyśli to za nas. Od pewnej mądrej osoby usłyszałem wówczas, że Lean to strategie typu "Grow or GO!" (rozwijaj albo odejdź!). Było to niesamowicie motywujące i inne niż panująca wtedy opinia o Lean Management. Przecież Lean to zwolnienia grupowe i owiane złą sławą restrukturyzacje. Jak więc to możliwe, że Lean oznacza rozwój? A jednak. Odpowiednie nastawienie potrafi zdziałać cuda. Istota tego fenomenu tkwi w zrozumieniu, że najważniejsi są ludzie, a nie narzędzia; podstawą jest kultura, a nie metody. Po latach praktyki wiem, że ci, którzy osiągają praktyczne sukcesy, wykorzystując Lean Management, pracują z ludźmi i dla ludzi, budując współpracę na szacunku, zaufaniu i ciągłej chęci rozwoju. Co ciekawe, to wszystko może sprawiać dużą frajdę, jeśli potrafimy się dzielić sukcesami i wspólnie je celebrować. Tak właśnie powstała koncepcja ograniczenia kluczowych zasobów fabryki (np. zajmowanej powierzchni, zapasów) przy jednoczesnym wzroście wolumenu fabryki. Na pozór sprzeczne, a jednak stało się możliwe. To doświadczenie zostanie ze mną na zawsze i - szczerze mówiąc - bardzo pomaga mi w codziennej pracy i pokonywaniu coraz to nowszych przeszkód. Kiedyś nawet żartowaliśmy z zespołem, że musimy o tym napisać w książce!
Bahlsen Polska to już ponad 30-letnia historia sukcesu i ciągłego doskonalenia. Nie będzie przesadą, jeśli powiem, że dzięki odpowiedniemu podejściu zespołu fabryki Bahlsen w Polsce przeszły prawdziwą transformację. Od "czerwonej latarni" niczym fabryka Warda we Francji do najlepszej w grupie. A jak to się zaczęło? Pamiętam swoje pierwsze warsztaty kaizen, jakby to było wczoraj. Goście z Japonii i towarzyszący ich wizycie szok kulturowy wywołały niemałe zamieszanie, ale dały nam też dużo do myślenia. Warsztaty dały nam tyle energii, że poszliśmy za ciosem i po kilku miesiącach wybraliśmy się w kilkunastoosobowej grupie na tzw. Bahlsen Japan Tour. Wizyty w Toyocie, Hitachi i wielu innych japońskich organizacjach przekonały najbardziej opornych, że jednak można "być lean". Było to przełomowe doświadczenie, a dla mnie osobiście fantastyczna zachęta, by sięgnąć po kolejne pozycje z Wydawnictwa Lean Enterprise Institute Polska, a następnie przełożyć zdobytą wiedzę na rzeczywistość biznesową.
W ten sposób rozpoczęła się w naszej firmie długoletnia podróż Lean, która dziś odbywa się pod wiele mówiącą nazwą "B. Excellent". Jest to długofalowy proces ciągłego doskonalenia, zorientowany na klienta, pracowników i wyniki biznesowe. Wtedy też postanowiliśmy rozpocząć ścieżkę certyfikacyjną TPM Excellence, realizowaną przez JIPM (Japan Institute of Plant Maintenance). Działania najpierw objęły produkcję, następnie rozszerzyły się na takie obszary, jak np. planowanie, logistyka i R&D. Nasz program cechuje przede wszystkim zintegrowane podejście. Kładziemy nacisk na współpracę interdyscyplinarną, a nie tzw. silosy. Kluczowe są dla nas takie zagadnienia, jak poprawa bezpieczeństwa, jakości i efektywności, dlatego zależy nam na maksymalnym zaangażowaniu wszystkich działów firmy. Pomagają nam w tym cztery wartości będące podstawą kultury organizacyjnej w Bahlsen, a jednocześnie kwintesencją "B. Excellent": ciekawość, odwaga i ambicja - które są siłą napędową ciągłego doskonalenia, oraz wsparcie - które pomaga nam stawiać czoła wyzwaniom, tworzy kulturę uczenia się na błędach oraz buduje zaufanie i ducha współpracy.
Wdrożenie programu "B. Excellent" doprowadziło przede wszystkim do wzrostu zaangażowania pracowników, które przekłada się na poprawę kluczowych wskaźników, m.in. w takich obszarach, jak jakość czy efektywność. Na uwagę zasługuje również wzrost świadomości pracowników w zakresie bezpieczeństwa pracy, a także kultury jakości i bezpieczeństwa produktów. To i wiele innych sukcesów nie byłoby możliwych, gdyby nie rosnące zaangażowanie pracowników w codzienną realizację programu "B. Excellent". Kilkaset osób wprowadzających systematycznie mniejsze i większe usprawnienia to wielka siła i dobry prognostyk na przyszłość. Ponadto wejście organizacji na drogę doskonałości operacyjnej pomaga stawiać czoła coraz bardziej zmieniającemu się i nieprzewidywalnemu otoczeniu. Owa gotowość do zmian, a także umiejętność szybkiego przystosowania się do nowych warunków otoczenia są najważniejszymi kompetencjami naszego zespołu.
Czy mimo tych programów w naszych zakładach istnieją obszary wciąż wymagające poprawy? Oczywiście! Droga do doskonałości nigdy się nie kończy, a rosnące wymagania klientów oraz coraz większa zmienność i nieprzewidywalność rynku ciągle stawiają przed nami nowe wyzwania. Rosnące koszty wytwarzania zmuszają do poszukiwania rozwiązań w zakresie procesów produkcji, logistyki czy planowania. Po latach realizacji programu nadal widzimy duży potencjał, nie tylko w redukcji marnotrawstwa, ale przede wszystkim w zakresie lepszego zapobiegania stratom. Tak zwane wczesne zarządzanie pozwoli nam jeszcze lepiej realizować projekty inwestycyjne w ramach nowych procesów i produktów. Nasze długofalowe cele są bardzo ambitne, wciąż mamy dużo do zrobienia.
Można się zatem zastanowić, jak będzie wyglądał zakład Bahlsen w Skawinie za kilka lat, biorąc pod uwagę wspomnianą drogę do doskonałości. Dzięki współpracy z LEI Polska w ostatnich miesiącach wypracowaliśmy wizję na rok 2030. Zgodnie z jej założeniami będziemy nadal konsekwentnie podążać drogą ciągłego doskonalenia. Staniemy się jeszcze bardziej nowoczesną, bezpieczną i efektywną fabryką, w której powstają produkty o najwyższej jakości i z dbałością o środowisko naturalne.
Aby ta ambitna wizja stała się faktem, musimy jeszcze lepiej zintegrować nasze działania we wszystkich obszarach. Kluczowe elementy naszej strategii obejmują cztery kwestie, w których nie idziemy na kompromis, a są to: człowiek, kultura jakości i bezpieczeństwa żywności, efektywność i odpowiedzialność. Tak jak bohaterowie książki, którą właśnie zaczynasz czytać, dążymy więc do poprawy zaangażowania pracowników, doskonałej jakości przy ciągłej poprawie kluczowych wskaźników efektywności, a także do coraz większej odpowiedzialności za środowisko, w którym funkcjonujemy. W opracowanie strategii zaangażowaliśmy najważniejsze osoby z całego łańcucha dostaw, bo tylko w ten sposób zyskamy pewność, że będzie ona realizowana przez zaangażowane i kompetentne zespoły. Nie do przeceniania są tu rozmowy, czasem trudne, i otwarty dialog. Tylko pod takim warunkiem to, co dobre, może stać się jeszcze lepsze.
Aktualnie jesteśmy też świadkami coraz większej cyfryzacji i automatyzacji na wielu płaszczyznach życia i funkcjonowania organizacji. Cyfryzacja z jednej strony stanowi postęp i pozwala na wzrost efektywności, z drugiej jednak staje się pokusą, by zaniechać podstawowych obowiązków lidera - by zapomnieć o gemba. Teoretycznie dzięki urządzeniom mobilnym możemy przecież zobaczyć wszystko. Ale to tylko pozory. W praktyce na ekranie trudno bowiem dostrzec zaangażowanie, motywację i szacunek czy odwrotnie - złość i frustrację. A dostrzeżenie tego wszystkiego jest niezbędne, by filozofia Lean Management mogła zadziałać.
Drogi Czytelniku, droga do doskonałości nigdy się nie kończy, a Ty będziesz zmuszony stawiać czoła coraz większym wyzwaniom! Podobnie jak mój zespół i ja będziesz codziennie mierzyć się z problemami i - po prostu - szukać inspiracji. W każdej sytuacji pomocna okaże się ta powieść. To ponadczasowa historia o ludziach takich jak my i wyzwaniach takich jak te, które przynosi nam każdy dzień. Zaparz mocną kawę, otwórz paczkę pysznych ciastek i zanurz się w historii skreślonej piórem duetu Ballé, na pewno spojrzysz na swoją pracę w nowy sposób i dostrzeżesz wiele nowych możliwości.
Piotr Pitala
Director Supply Chain CEE and Head of Group Operational Excellence Program
The Bahlsen Family