Trudne pytania biblijne - Czesław Czyż

Kup ebooka

10.10 zł
8.38 zł (8,59 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Czy w kościele powinien być entuzjazm?

Poniższe myśli oprę na książce Johna Dicksona "Uwielbienie takie jak w niebie" bo one wyrażają dokładnie to co chcę przekazać:

Moje uwagi

Trzeba odłożyć na bok nasze kościelne przyzwyczajenia, i przyjąć to co Bóg ma dla nas, dla wielu tradycja kościelna jest tak silna że ludzie wręcz nie wyobrażają sobie żeby podczas nabożeństwa mogli podnieść ręce do góry w gestii uwielbienia. Pastor Robert Heidler przybył na jedno z charyzmatycznych nabożeństw, zgorszony nieco luźną atmosferą, zastanawiał się jak mógłby brać w czymś takim udział. W nocy otrzymał sen" "Znalazł się na swojej ulubionej plaży. W wodzie było wielu ludzi, którzy pływali. Chciał się do nich przyłączyć ale stał w wodzie tylko do kostek, podczas gdy inni zanurzali się całkiem. Gdy się obudził Bóg powiedział do niego, aby wskoczył do wody i zanurzył się cały.

Czy entuzjazm jest zły? W klasztorach katolickich entuzjazm jest zakazany, a w jego miejsce ma być cisza i umartwianie się, w średniowieczu wprowadzono jeszcze biczowanie się. Bóg stworzył nas z emocjami nie po to abyśmy nimi kopali psa, i krzyczeli z bólu biczowania się po plecach, ale aby służyły one na chwałę Boga. Młodzież świecka lubi dyskoteki, i imprezy sportowe bo tam jest możliwość wyładowania energii, możliwość wyszaleć się. Zamiast robić to w pustkę, na chwałę ludzi, róbmy to na chwałę Boga.

"Wyobraźmy sobie rok 2537. Piłka nożna stała się rytuałem. Kibice wchodzą na boisko i w ciszy zajmują te same od wielu lat miejsca, w ciszy słuchają hymnu. Wszelki zewnętrzne wyrazy emocji uznano za nie stosowne i oczekuje się że kibice będą oglądali mecz w spokoju, nie przeszkadzając przy tym innym. Po każdym golu gra cicha muzyka, a kibice jednym głosem recytują "do boju, do boju". Po meczu trener dziękuję wszystkim za przybycie i zachęca, by za tydzień przyprowadzili swoich przyjaciół, ponieważ frekwencja bardzo spadła. W następny weekend zaplanowano też sprzedaż ciastek, aby zebrać pieniądze na nowe koszulki dla zawodników"

Niech Bóg broni, żeby piłkę nożną spotkał ten sam los, co nasze uwielbienie. Niech Bóg broni, żeby nasze uwielbienie dalej musiało tak cierpieć! Moc i pasja, i chwała, i namaszczenie niebiańskiego uwielbienia mogą stać się nasze, jeśli będziemy gotowi zrzucić kajdany naszych tradycji i po prostu poderwać się tak, jak Bóg zachęcał Roberta Heidlera. Bóg chce zasiąść na tronie chwały swojego ludu i królować z tego tronu." s.92 J. Dickson

Na ile szkoła teologiczna pomaga w znajomości Boga?

Mamy teologów z dyplomami którzy w swoim życiu nigdy nie doświadczyli Bożego prowadzenia, Bóg nie czyni przez nich żadnych cudów, nie narodzili się z Ducha, nigdy nie spotkali Chrystusa. Za to mają głowę pełną wiedzy o historii, archeologii itp. Możesz znać Biblię na pamięć i być sługą piekła, poniżej historia ks. katolickiego Marka Bałwasa

Nawrócenie na wózku

"Trzy lata po wypadku, uczestniczyłem w rekolekcjach, które stały się przełomem w moim życiu. Prowadził je Jose Prado Flores, świecki ewangelizator. Mówił do nas kapłanów tak: "jeżeli Pan Bóg, nawrócił takiego faryzeusza jakim ja jestem, Jose Prado Floresa, to może nawrócić każdego z was, księży". Kiedy tego słuchałem pomyślałem: o co temu gościowi chodzi. Jak on traktuje nas kapłanów. Słuchając, zobaczyłem, że jestem kimś, kto nie myśli według ewangelicznej logiki, że nie pojmuję nie logicznej miłości Boga, że jest ona mądrzejsza od mojej logiki. Później usłyszałem, że jestem "sprzedawczykiem", który handluje w świątyni tym, co dostał od Pana Boga. Potem się okazało, że jestem "niedowiarkiem", bo nie potrafię "chodzić" po wodzie. Jeszcze później, że jestem "głupkiem", który sprzedał swoją Ziemię. Potem jeszcze, że jestem: "osłem", i na końcu, że jestem "złodziejem".

Ten człowiek głoszący rekolekcje zmieszał nas z błotem, ale zrobił to z taką miłością, że nie można było tego nie przyjąć. W czasie tych rekolekcji doświadczyłem takiej bliskości Jezusa, jak nigdy wcześniej. I stał się cud! Ksiądz się nawrócił!

Jestem szczęśliwy

Ktoś patrząc na mnie może pomyśleć - biedny ksiądz, żal go, szkoda jego zmarnowanego życia. Ale prawda jest zupełnie inna. Ja nie oczekuje od nikogo żadnego współczucia, ani litości, użalania się nade mną, oczekuje tylko miłości. I wszędzie tam, gdzie jestem, chcę mówić o miłości Jezusa, o tym, że Bóg mnie kocha. Jak doświadczyć Bożej miłości? Nic prostszego. Zaproś Jezusa do swojego serca.

Darmowy fragment