Tru i Tęczowe Królestwo, odcinek "Zi-za-zium!"
W Tęczowym Królestwie jest piękny i słoneczny dzień, a Tru i jej koci przyjaciel Bazyli grają w parku w badmintona piłką plażową. Bazyli trzyma rakietę ogonem, skacząc po trawie i wytężając się, by odbić piłkę.
- Dosięgnę ją! - woła Bazyli, gdy Tru posyła piłkę wyjątkowo daleko.
Bazyli bierze potężny zamach i mocno odbija piłkę.
- I jeszcze raz! - woła w odpowiedzi Tru, machając rakietą.
- Taaak! - cieszy się Bazyli.
Tru i Bazyli grają jeszcze przez jakiś czas, aż Tru przez przypadek znowu posyła piłkę za daleko.
- Ups! Przepraszam, Bazyli! - woła przepraszająco.
Piłka leci prosto w małego pomocnika, który chowa się za głazem. Na szczęście wszystko dobrze się kończy i uroczy maluch używa rosnącego nieopodal kwiatka, aby odbić piłkę z powrotem w kierunku Tru.
- Dzięki, maluszku! Odbiorę ją! - krzyczy Tru, po czym bierze zamach i pudłuje. - Ups!
Piłka szybuje w powietrzu w kierunku samochodu, który mknie w ich stronę po pobliskiej drodze. Ziuuuuum! To kolorowa, przypominająca dynię i doskonale utrzymana wyścigówka Tęczowego Króla. Prowadzi ją Tęczowy Strażnik, a Tęczowy Król siedzi w bocznej przyczepce. Piłka plażowa odbija się od głowy strażnika i uderza Bazylego, który upada na trawę do góry nogami.
- Aaaa! A głową odbija się tak - stęka.
Dyniowa wyścigówka robi kilka szybkich okrążeń wokół posągu Koloreum. Zatrzymuje się przed Tru i Bazylim.
- Witaj, Tęczowy Królu - mówi Tru, z zaciekawieniem przyglądając się jego samochodowi.
- To jest auto wyścigowe! Ale fajnie! - woła z podziwem Bazyli.
- A to mój tęczowy rajdowiec! - oświadcza Tęczowy Król, promieniejąc z rosnącego podekscytowania.
- Witaj, tęczowy rajdowcu! - wołają Tru i Bazyli.
- Na co ci dyniowy ścigacz? - pyta Tru z zaciekawieniem.
To niestety koniec bezpłatnego fragmentu. Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki.