Tru i Tęczowe Królestwo: Pilnujemy Frutiego - Guru Studio

Kup ebooka

9.99 zł
7.99 zł (2,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Tru i Tęczowe Królestwo, odcinek "Pilnujemy Frutiego"

Tru i jej najlepszy przyjaciel kot Bazyli wspinają się pod górę ścieżką prowadzącą do bramy głównej Tęczowego Zamku. Bazyli wygląda na nieco przygnębionego.

- Nie martw się, Bazyli. Prosto z Tęczowego Zamku pójdziemy na Skoczną Lagunę. Kocie słowo! - obiecuje Tru, dotykając dłonią łapki przyjaciela.

- Kocie słowo! - cieszy się Bazyli. - Super! To najskoczniejsze miejsce w Królestwie! Będziemy skakać pod niebo!

Bazyli jest bardzo podekscytowany, gdy biegnie w podskokach do bramy zamkowej. Wrota nagle się otwierają i Tru oraz Bazyli szybko odsuwają się na bok. Dwóch Tęczowych Strażników wynosi na zewnątrz fioletowo-złotą królewską karetę z Tęczowym Królem w środku.

- Dzień dobry! - wita ich Tęczowy Król.

- Dzień dobry, Wasza Wysokość! - odpowiada z uśmiechem Tru, a Bazyli nisko kłania się władcy Tęczowego Królestwa.

- Wybaczcie, ale muszę pędzić na Wieczne Posiedzenie Rady Gaduł! - informuje ich król.

- Wieczne Posiedzenie Rady Gaduł? Nigdy nie przestają gadać? - pyta ze zdziwieniem Tru.

- Nie, Tru. To trwa tylko jeden dzień - chichocze król. - Rada się tak nazywa, bo obraduje w Wiecznym Lesie.

- Jasne - przytakują Tru i Bazyli, a Tęczowy Król nadal się śmieje, aż nagle o czymś sobie przypomina.

- Do różowej kropki! Byłbym zapomniał. Czy zgodzicie się popilnować zamku, aż wrócę? - pyta.

- Że co? - Mruga Bazyli.

- Serio? - Na twarzy Tru pojawia się nieśmiały uśmiech. - Wybrałeś nas do pilnowania Tęczowego Zamku?

- Oczywiście! Ufam wam! - zapewnia ich król. - Na pewno dacie sobie radę. Tylko uważajcie na mój rzadki i niezrównany Kwiatus Magnifikus. - Wskazuje na jeden z balkonów, gdzie słonecznej kąpieli zażywa duża, różowa roślina. Tru zadziera głowę, zaintrygowana. - Podziwiajcie go, ale nie dotykajcie - dodaje z mrugnięciem Tęczowy Król.

- Nie ma sprawy - obiecuje Tru z podekscytowanym uśmiechem.

Tęczowy Król stuka swoim berłem w ściankę karocy.

- To na razie! Ruszamy! - zwraca się do swoich strażników.

Powóz oddala się i Tru i Bazyli machają królowi na pożegnanie.

To niestety koniec bezpłatnego fragmentu. Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki.