Tru i Tęczowe Królestwo, odcinek "Łapi-czepi"
Tru jest z wizytą w świątyni Drzewa Życzeń, które rośnie na szczycie Tęczowego Zamku w Tęczowym Królestwie. Jedna z magicznych kul, które mieszkają w gałęziach Drzewa Życzeń, ukrywa się w swoim gniazdku, zerkając nieśmiało na gości.
- Nie bój się. Wyjdź do nas - mówi łagodnie Tru.
Życzenie gaworzy, a następnie ląduje w wyciągniętych dłoniach Tru.
- Aww, proszę, proszę. Ale jesteś cieplutki - szepcze Tru, przytulając do niego policzek. - Uwielbiam tulić życzenia!
Podchodzi do niej Zi, opiekun Drzewa Życzeń, który również ściska w dłoniach życzonko.
- A one lubią tulenie! Szczególnie jeśli tulisz je ty, Tru - podkreśla z uśmiechem.
Zi przekazuje Tru drugie życzenie i dziewczynka przytula obie magiczne kule, które świergoczą błogo, przymykając oczy.
Zi wyciąga rękę, w którą wlatuje Życzenie z winorośli. Zi głaszcze życzenie, które zamyka oczy i gaworzy.
- Są od tego szczęśliwsze i zdrowsze - zauważa Zi. - I spełnione.
Tru czule głaszcze życzonka.
- Dużo wiesz na temat życzeń, Zi - mówi z podziwem.
Zi odkłada życzenia do ich gniazdek.
- Badanie ich sprawia mi radość. Codziennie czegoś się od nich uczę - odpowiada Zi z uśmiechem.
Tymczasem najlepszy przyjaciel Tru, kot Bazyli, jest bardziej zainteresowany kącikiem z narzędziami i wynalazkami Zi.
- Wszyscy wiedzą, że życzenia są fajne - mówi Bazyli. - Ale spójrzcie na te narzędzia, są niesamowite! - Zaczyna dotykać różnych rzeczy i bawić się nimi. - Na przykład to! I to! I to też jest superowskie! Uuu! Nawet wiem, do czego to służy! - Bazyli podnosi laskę Zi, Rzeczołapera, i wykonuje nią kilka ruchów w stylu ninja. - Ninja-kot cios! Ha! Ja! Ja! Moc kota nindża! - Przypadkowo skacze zbyt wysoko, przez co jego głowa utyka w gałęziach drzewa. - Auć! - sapie.
Bazyli próbuje wyplątać się z drzewa. Po uwolnieniu się zaczyna spadać w kierunku Tru i Zi.
- Aaaaaa!
To niestety koniec bezpłatnego fragmentu. Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki.