Kochana, na pewno często zastanawiasz się, jak osiągnąć sukces? Jak zwyciężać zarówno w życiu, jak i w pracy? Z pewnością też rozważasz, w jaki sposób pogodzić karierę z powodzeniem w sprawach osobistych? A być może nawet wątpisz, że to w ogóle możliwe?
Mam dla ciebie dobrą wiadomość. Nawet jeśli myślisz, że nie podołasz, że przegrasz, to wiedz, że możliwości umysłu, podświadomości ludzkiej i drzemiącego w nas potencjału są nieograniczone. Zasada numer jeden brzmi: nie poddawaj się! Chwile słabości ma każdy (przyznaję się do nich także ja). Zwycięzcy nigdy się nie poddają. Jak mawiała wybitna projektantka i jedna z najodważniejszych kobiet epoki, Coco Chanel: "Nie każdy z nas urodził się ze skrzydłami, ale pozwólmy naszym skrzydłom wyrosnąć". Pozwól, aby tobie wyrosły skrzydła! Mogę ci w tym pomóc. Chcę obudzić w tobie wiarę. Udowodnić, że każda z nas ma prawo do szczęścia i sukcesu, bez względu na wiek, pochodzenie, wykształcenie, zawodowe osiągnięcia czy status społeczny. Proszę cię tylko o jedno. Pobudź swoją wolę i motywację do działania. Zaufaj mi! I radom, które znajdziesz w tej książce. Właściwie wszystkie te wskazówki powstały na podstawie moich własnych doświadczeń i kolei życia - jak się przekonasz, czytając tę książkę - często dramatycznych.
Odbuduj skrzydła
Zdarza się, że skrzydła opadają z błahych powodów. Czasem po prostu zbyt łatwo rezygnujesz. Powody zaniechania są nieraz poważne, a przed działaniem powstrzymują nas kompleksy i brak wiary w siebie. Z moich rozmów z setkami kobiet w całej Polsce (i nie tylko) wynika, że wiarę w siebie zabił w nich brak wsparcia rodziców w dzieciństwie, odbierający pewność siebie nauczyciel w szkole czy niewłaściwy partner życiowy. Wielokrotnie słyszałam od kobiet, że niczego nie potrafią, do niczego się nie nadają, że nie dadzą sobie rady. To nieprawda! Po prostu ktoś w pewnym momencie ich życia powtarzał im to tak często albo z takim przekonaniem, że one nie umieją już myśleć o sobie inaczej. Koniec z tym destrukcyjnym myśleniem, które podcina skrzydła i psuje jakość życia. STOP!
Kobiety! Mamy w sobie siłę Tarzana. Pracujemy na wielu etatach: prowadzimy biznesy, zarządzamy firmami, jesteśmy żonami, matkami, kochankami, przyjaciółkami, córkami, a do tego dbamy o relacje i o dom... Okazuje się, że możemy absolutnie wszystko!
Wierzę, że na każdym etapie życia można bardzo wiele zmienić. Po to, aby poprawić jakość życia, osiągnąć balans, cieszyć się formą, osiągać sukcesy na coraz to nowych polach.
Dlatego postanowiłam pokazać wam na własnym przykładzie, skąd (mimo przeszkód, barier i nieraz poważnych trudności!) brałam siłę do działania. Opowiem też, jak tę motywację w sobie obudzić.
Proszę teraz każdą z was: pozwól mi zarazić cię siłą i być twoim TRENEREM ŻYCIA.
Zanim zaczniesz pracę nad sobą, wiedz, że aby osiągnąć szeroko rozumiany sukces, powinnaś zapewnić sobie odpowiednią przestrzeń. Niezbędny jest work-life balance, czyli równowaga między ważnymi aspektami naszego życia. Udowodnię ci, że kluczem otwierającym drzwi do tego świata, jest moja ukochana filozofia wellness.
Wierzę, że na każdym etapie życia można bardzo wiele zmienić.
Wellness i dobre życie
Kiedy byłam dziewczyną, do osiągnięcia sukcesu wystarczyły dobre studia. Dziś wykształcenie jest dopiero początkiem drogi do udanego życia, zaś bez stałego rozwoju szansa na sukces maleje. Na światowych kongresach (głównie w Stanach Zjednoczonych) często jako jedyna Polka zgłębiałam wiedzę dotyczącą wellness i work-life balance, z którą będę cię oswajać. Dzięki niej możesz odnaleźć równowagę potrzebną do poczucia szczęścia i pozytywnego nastawienia.
Na pewno słyszałaś to hasło wiele razy. Wellness. A czy wiesz, co ono oznacza? Dobre życie! Teorię wellness stworzył amerykański lekarz dr Halbert Dunn już w 1959 roku. Jako pierwszy połączył on dwa pojęcia: fitnessu i dobrego samopoczucia. Twierdził, że ciało i umysł powinny pozostać w równowadze. A zatem wellness to znacznie więcej niż właściwa dieta i odpowiednia porcja ruchu. To złożona z wielu elementów odpowiedź na pytanie, jak żyć, by poczuć się pewniej i sięgać po sukces na różnych płaszczyznach życia: zawodowego, prywatnego, emocjonalnego, finansowego. Albowiem tylko równowaga w tych wszystkich dziedzinach przynosi satysfakcję i zadowolenie z życia. Ja najprościej mogę to opisać jako równowagę między duchem i ciałem.
We współczesnym świecie potrzeba potwierdzenia własnej pozycji społecznej spowodowała, że ludzie zaczęli zwracać szczególną uwagę na swój wygląd. Zdrowie, dobra kondycja, atrakcyjny wizerunek stały się synonimem sukcesu. I świetnie! Ale jednocześnie pogoń za podniesieniem statusu przyniosła stres, nadmierną presję i skupienie na pracy, nieustanny brak czasu dla siebie oraz realizowania wewnętrznych, emocjonalnych potrzeb.
Czy uwierzysz, że jeszcze trzydzieści lat temu nikt nie słyszał u nas o syndromie wypalenia zawodowego? Dzisiaj to znana choroba cywilizacyjna, która trawi pół świata. Coraz częściej sukces okazuje się mieć zbyt wysoką cenę i prowadzi do dramatycznych sytuacji. Najgorszymi są samobójstwa, depresje, rozpad rodziny, choroby psychosomatyczne, stres i poczucie bezsilności. Stąd wzięła się coraz większa potrzeba szukania równowagi w życiu. Im szybciej uświadomisz sobie tę potrzebę, tym lepiej!
Przez wiele lat pracy w świecie fitnessu opracowałam własny wellnessowy model równowagi. Jestem dumna, że udaje mi się go realizować w prywatnym i zawodowym życiu. Czerpię z tego satysfakcję oraz energię do życia. A przecież nie tylko wśród rodziny i przyjaciół znana jestem z niewyczerpanej energii. Niełatwo mnie zranić lub dotknąć. Mam sprawdzone sposoby na radzenie sobie ze stresem. Potrafię pracować bez wytchnienia i szybko ładować życiowe akumulatory. Lata doświadczeń nauczyły mnie, że ważniejszy jest rozwój niż pieniądze, a nic nie daje takiej satysfakcji i nie cieszy tak jak szczęście bliskich oraz przyjaciele i znajomi, na których mogę polegać w każdej sytuacji. Spróbuję i ciebie tego nauczyć.
Osobiste koło wellness
Od czego zacząć? Najprostszym sposobem przyjrzenia się swojej aktualnej sytuacji jest stworzenie wellnessowego koła.
Weź czystą kartkę papieru i długopis albo mazak (proszę, nie używaj notatnika w smartfonie!). Narysuj koło i promienie wychodzące z jego centrum. One mają kolejno symbolizować: odżywianie, aktywność fizyczną, czyli fitness, a także status zawodowy, towarzyski, stan emocjonalny, finansowy, poza tym: wizerunek, sposoby na relaks, dbałość o zdrowie, rozwój intelektualny. Możesz dopisać inne, ważne dla ciebie kwestie. Postaraj się wydłużać każdy z tych promieni, tak jak czujesz, że rozwinęłaś się w danej dziedzinie. Według filozofii wellness równowaga to sytuacja, kiedy owe promienie rozchodzą się równomiernie we wszystkich kierunkach, tworząc zbilansowaną siłę życiową.
Jak wygląda twoje koło? Czy może się toczyć, czy promienie biegną niesymetrycznie? Które promienie są krótsze od innych? Nie martw się ich nierównomiernością. Nikt z nas nie jest idealny.
Ja też nie jestem. Wiesz co? Ideały są nudne.
Pamiętaj, że w twoim kole znajdziesz wskazówki i cenną informację, w co powinnaś zainwestować więcej uwagi i energii. Być może jesteś bardzo mądrą kobietą, ale masz problemy ze stresem czy otyłością? Może jesteś piękna, zadbana, mądra, ale nie radzisz sobie w relacjach z innymi? Przyjrzyj się sobie z uwagą i troską. A kiedy dowiesz się, jakie sfery życia wymagają uważności, skup się na nich. Dzięki temu promienie, które są za krótkie, będą mogły się wydłużać. A im bardziej twoje koło wellnessowe stanie się równomierne, tym bliżej będziesz sukcesu, czyli spełnionego, dobrego życia: równowagi.
Nie czuj się przytłoczona ogromem pracy nad sobą, którą masz wykonać. Ta książka i ja, twój trener życia, jesteśmy po to, żeby pomóc ci osiągnąć wewnętrzną harmonię metodą małych kroczków. Pamiętaj o jednym: niepowodzenia, które napotykamy po drodze, stanowią naturalny element procesu.
Nie da się ich uniknąć. A zatem nie bój się porażek. Bądź cierpliwa i konsekwentna. Dziś zajmij się jedną sprawą, jutro pomyśl o kolejnej. Będę szczęśliwa, jeśli uda mi się zainspirować cię do zmian. Tylko nie zapominaj o dystansie do siebie i... odrobinie humoru każdego dnia. W ten sposób droga do równowagi stanie się wielką życiową przygodą. Od razu brzmi to lepiej, prawda? Pamiętaj: przygoda, nie przymus!
Kto, jak nie ty, Mary?
Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.