Tragedia Miechowicka 25-28 stycznia 1945 roku - Tomasz Sanecki

Kup ebooka

14.19 zł
11.78 zł (12,06 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

[1] K. Miroszewski, Armia Czerwona na Górnym Śląsku - wyzwoliciel czy okupant? [w:] Zakończenie wojny na Górnym Śląsku, pod redakcją Zygmunta Woźniczki, Katowice 2006, s. 114-115.

[2] Deportacje z Górnego Śląska do Związku Sowieckiego w 1945 roku, pod red. Sebastiana Rosenbauma i Dariusza Węgrzyna, Katowice 2015, s. 22.

[3] A. Beevor, Stalingrad, Kraków 2015, s. 147.

[4] Postanowienie o umorzeniu śledztwa Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach w sprawie zbrodni wojennej stanowiącej naruszenie prawa międzynarodowego, polegającego na zabójstwie w styczniu 1945 r. w Miechowicach przez żołnierzy radzieckich ponad 200 osób ludności cywilnej z obszaru na którym toczyły się działania zbrojne, 3 października 2012 r., sygn. akt S 23/11/Zk, s. 1.

[5] Bytomskie Martyrologium Powojennych lat 1945 - 1956, pod red. Jana Drabiny, Bytom 2009.

[6] Ofiary stalinizmu na ziemi bytomskiej w latach 1945 - 1956, pod red. Jana Drabiny, Bytom 1993.

[7] Z. Woźniczka, Represje na Górnym Śląsku po 1945 roku, wyd. 2, Katowice 2013.

[8] Ks. Jan Frenzel (1907 - 1945) i zamordowani podczas sowieckiego terroru w Miechowicach w 1945 r." pod red. ks. Pawła Pyrchały, Zabrze 2016.

[9] Zapomniane historie ludzkich dramatów. Losy mieszkańców Górnego Śląska w latach 1939 - 1956, pod redakcją Kornelii Banaś i Andrzeja Sznajdera, Katowice 2003.

[10] Zakończenie wojny na Górnym Śląsku, pod redakcją Zygmunta Woźniczki, Katowice 2006.

[11] Z. Woźniczka, Z Górnego Śląska do sowieckich łagrów, Katowice 1996.

[12] Deportacje do Związku Sowieckiego z ziem polskich w latach 1944 - 1945, pod red. Sebastiana Rosenbauma i Dariusza Węgrzyna, Katowice 2015.

[13] Deportacje z Górnego Śląska do Związku Sowieckiego w 1945 roku, pod red. Sebastiana Rosenbauma i Dariusza Węgrzyna, Katowice 2015.

Zbliżająca się Armia Czerwona do granic Górnego Śląska z jednej strony niosła ze sobą nadzieję na wyzwolenie spod okupacji niemieckiej, zaś z drugiej obawę tysięcy mieszkańców Śląska o los swoich rodzin. Sowieckich żołnierzy zajmujących śląskie miasta nie interesowało bowiem czy mają do czynienia ze Ślązakami, Polakami czy Niemcami, tym bardziej, że nie rozróżniali oni Polaków od Niemców, a kryterium nie do końca precyzował język. Władze radzieckie nie wiedziały o istnieniu prawie milionowej ludności autochtonicznej, a rozkaz Naczelnego Dowództwa Armii Czerwonej nr 230172/5 z 9 sierpnia 1944 roku wyraźnie mówił, że ziemie należące przed 1939 roku do III Rzeszy Niemieckiej traktowane mają być jak zdobycz wojenna[1]. To spowodowało, że dla żołnierzy Armii Czerwonej był to teren wroga, zamieszkany przez Niemców, a to dawało im okazję do zemsty za lata gwałtów, rabunków, morderstw i bestialstwa jakiego dopuścili się żołnierze Wehrmachtu i SS na wschodzie Rosji. Warto podkreślić, że w chwili wkroczenia wojsk Armii Czerwonej na Dolny i Górny Śląsk większość ludności została z tych regionów ewakuowana. Pierwsza fala uciekinierów ruszyła 19 stycznia. Ewakuowano głównie lewobrzeżną część Śląska, a takie miasta jak: Kędzierzyn, Opole, Nysa praktycznie opustoszały, zaś powiat raciborski ewakuowano w 90%, a oleski w 60%. Z całej ludności Dolnego i Górnego Śląska liczącej na początku 1945 roku około 4,7 mln mieszkańców, ewakuowano prawie 3,2 mln ludzi[2]. Tym samym na Śląsku pozostało 1,5 mln mieszkańców, zaś liczba radzieckich żołnierzy, którzy przeszli przez Śląsk liczyła około 1 miliona, co oznaczało, że nie było możliwości, by uniknąć spotkania z czerwonoarmistami, których nienawiść do Niemców podsycała sowiecka propaganda, a jej symbolem była odezwa radzieckiego ideologa Ilji Erenburga:

"Jeśli nie możesz zabić Niemca swoją kulą, zabij go bagnetem. Jeśli jest spokój w tej części frontu, albo czekasz aż walka się zacznie, zabij jakiegoś Niemca w międzyczasie. Jeśli zostawisz Niemca przy życiu, Niemiec powiesi Rosjanina i zgwałci Rosjankę. Jeśli zabijesz jednego Niemca, zabij drugiego - nie ma nic bardziej radosnego niż sterty niemieckich trupów. Nie licz dni ani nie licz kilometrów. Liczy się tylko liczba Niemców zabitych przez ciebie. Zabij Niemca - to życzenie twojej babci. Zabij Niemca! - to jest modlitwa twojego dziecka. Zabij Niemca! - to twoja ojczyzna woła. Nie możesz chybić. Nie pozwól na to. Zabij!" (Z ulotki "Zabij" Ilja Erenburg)[3].

Przyzwolenie do gwałtów i morderstw dawane było zarówno przez dowódców poszczególnych oddziałów, jak również generałów, a nawet samego Józefa Stalina. To doprowadziło do masowych zbrodni, których ofiarami byli zarówno mieszkańcy dużych miast: Gliwic, zajętych 24 stycznia 1945 roku przez Armię Czerwoną, Zabrza /zajęte 26 stycznia/ czy Bytomia, które wpadły w ręce Sowietów 27 stycznia, ale również mniejszych miejscowości, jak Miechowic. Dzisiaj Miechowice są jedną z dzielnic Bytomia /zostały włączone w 1951 roku/, jednak w 1945 roku były samodzielną gminą, która jako jedna z pierwszych miejscowości na Górnym Śląsku padła ofiarą sowieckich hord. To właśnie tutaj w okresie walk o Miechowice pod koniec stycznia 1945 roku doszło do tzw. Tragedii Miechowickiej, w której z rąk czerwonoarmistów zginęło /według szacunkowych danych/ ponad 380 osób. O zbrodni tej aż do zmiany ustroju w Polsce w 1989 roku nie mówiono, a władze komunistyczne za wszelką cenę próbowały ukryć prawdę o tragicznych wydarzeniach, do jakich doszło w styczniu 1945 roku nie tylko w Miechowicach, ale w wielu śląskich miastach. Temu celowi służył między innymi zakaz rejestracji przez księży w księgach zgonów osób zamordowanych przez Armię Czerwoną w czasie walk na Górnym Śląsku. Zgony, które nastąpiły między styczniem a majem 1945 roku rejestrowano dopiero we wrześniu tego samego roku, co miało na celu stworzenie pozorów, że nie miały one związku z walkami o Górny Śląsk oraz morderstwami, jakich dokonywali Sowieci na ludności cywilnej. Podobna sytuacja wyglądała z aktami Urzędu Stanu Cywilnego w Miechowicach, gdzie zgony osób ze stycznia 1945 roku były rejestrowane nawet w listopadzie i grudniu tego roku. Mimo to prawda o Tragedii Miechowickiej nie została zapomniana. Dzięki relacjom osób, które były bezpośrednimi świadkami sowieckiego terroru, pamięć o wydarzeniach jakie rozegrały się między 25 a 28 stycznia w Miechowicach zachowała się do czasów nam współczesnych. To umożliwiło Instytutowi Pamięci Narodowej wszcząć śledztwo, którego celem było nie tylko wyjaśnienie zbrodni w Miechowicach w styczniu 1945 roku, ale również ustalenie nazwisk i liczby ofiar tamtych tragicznych wydarzeń. Efektem prowadzonych działań przez IPN w Katowicach jest bogata dokumentacja, która pokazuje ogrom zbrodni jakiej dokonali Sowieci na mieszkańcach Miechowic.

Tworząc niniejszą książkę starałem się dotrzeć do wszystkich możliwych źródeł, publikacji książkowych, filmów dokumentalnych oraz innych materiałów związanych z wydarzeniami, jakie rozegrały się pod koniec stycznia 1945 roku w Miechowicach. Podstawowymi materiałami, na jakich oparłem publikację były: "Postanowienie o umorzeniu śledztwa Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach w sprawie zbrodni wojennej stanowiącej naruszenie prawa międzynarodowego, polegającego na zabójstwie w styczniu 1945 r. w Miechowicach przez żołnierzy radzieckich ponad 200 osób ludności cywilnej z obszaru na którym toczyły się działania zbrojne"[4], akta Urzędu Stanu Cywilnego w Miechowicach znajdujące się obecnie w USC w Bytomiu, a także publikacje książkowe, w których zawarte były wspomnienia świadków tragicznych wydarzeń w Miechowicach, Bytomiu i innych miastach Górnego Śląska w styczniu 1945 roku. Jedną z dwóch najważniejszych publikacji, które warto przytoczyć jest wydana przez Urząd Miejski w Bytomiu w 2009 książka "Bytomskie Martyrologium powojennych lat 1945 - 1956[5] oraz publikacja z 1993 roku wydana przez Towarzystwo Miłośników Bytomia pod redakcją prof. Jana Drabiny "Ofiary stalinizmu na ziemi bytomskiej 1945 - 1956"[6]. To właśnie w tych pracach znalazłem szczegółowe informacje dotyczące sowieckiej masakry w 1945 roku w Miechowicach i Bytomiu, jak również relacje jednego ze świadków tamtych wydarzeń - Józefa Bonczola oraz dokonane przez niego ustalenia dotyczące liczby ofiar Tragedii Miechowickiej. Warto również dodać, że wiele cennych informacji uzyskałem dzięki innym publikacjom i artykułom poświęconym działaniom wojennych w rejonie Bytomia i Miechowic w 1945 roku, a także odwołujących się bezpośrednio do sytuacji tych miejscowości po zajęciu ich przez Armię Czerwoną. Doceniając wkład autorów tych prac, wskazane jest przytoczyć ich nazwiska i tytuły w tym miejscu, a należą do nich między innymi następujące publikacje: "Represje na Górnym Śląsku po 1945 roku" Zygmunta Woźniczki[7], "Ks. Jan Frenzel (1907 - 1945) i zamordowani podczas sowieckiego terroru w Miechowicach w 1945 r." pod red. ks. Pawła Pyrchały[8], a także publikacje - "Zapomniane historie ludzkich dramatów. Losy mieszkańców Górnego Śląska w latach 1939 - 1956", pod redakcją Kornelii Banaś i Andrzeja Sznajdera[9], "Zakończenie wojny na Górnym Śląsku, pod redakcją Zygmunta Woźniczki /artykuły Kazimierza Miroszewskiego i Ryszarda Kaczmarka/[10], oraz prace "Z Górnego Śląska do sowieckich łagrów" Zygmunta Woźniczki[11], "Deportacje do Związku Sowieckiego z ziem polskich w latach 1944 - 1945", pod red. Sebastiana Rosenbauma i Dariusza Węgrzyna[12], i "Deportacje z Górnego Śląska do Związku Sowieckiego w 1945 roku", pod red. Sebastiana Rosenbauma i Dariusza Węgrzyna[13].

Oddana w Państwa ręce publikacja ma na celu nie tylko przypomnieć o Tragedii Miechowickiej w dniach 25 - 28 stycznia 1945 roku, ale również przybliżyć przebieg walk o Miechowice z uwzględnieniem sowieckich i niemieckich dowódców, którzy brali udział w walkach o Górny Śląsk oraz jednostek walczących o jeden z najważniejszych niemieckich okręgów przemysłowych u schyłku wojny. W książce podjąłem również temat badań i śledztwa prowadzonego przez Instytut Pamięci Narodowej w sprawie zbrodni popełnionej przez Sowietów w Miechowicach, a także prezentuję miejsca, w których upamiętniona została Tragedia Miechowicka.

W tym miejscu chciałbym również podziękować wszystkim osobom, które pomogły mi zebrać materiały do książki, użyczyły swoich zdjęć, przekazały cenne wskazówki, a także dokumenty dotyczące walk o Miechowice i Bytom oraz zbrodni Armii Czerwonej popełnionej na mieszkańcach Miechowic w styczniu 1945 roku.

Tomasz Sanecki

1 grudnia 2018 roku.

[1] K. Bahm, Berlin 1945, Warszawa 2015, s. 21.

[2] B. Buśkiewicz, Zajęcie Bytomia przez Armię Czerwoną. Stan infrastruktury, zniszczenia miasta po oswobodzeniu i odbudowa przemysłu, [w:] Wieki Stare i Nowe 2 (7), s. 168, Muzeum Historii Polski 2010.

[3] A. Beevor, Druga wojna światowa, Kraków 2013, s. 850.

[4] B. Warzecha, Działania zbrojne w rejonie Bytomia w styczniu 1945 r., [w:] Bytom w cieniu dwóch totalitaryzmów. Szkice z dziejów miasta 1939 - 1989, pod. Red. Sebastiana Rosenbauma, Katowice 2012, s. 115.

[5] R. Kaczmarek, Historia Polski 1914 - 1989, Warszawa 2010, s. 495.

[6] B. Warzecha, op. cit., s. 115-116.

[7] R. Kaczmarek, Górny Śląsk podczas II wojny światowej, Katowice 2006, s. 401.

[8] R. Kaczmarek, Koniec II wojny światowej na Górnym Śląsku w świetle meldunków Grupy Armii Środek, [w:] Zakończenie wojny na Górnym Śląsku, pod redakcją Zygmunta Woźniczki, Katowice 2006, s. 85.

[9] B. Warzecha, op. cit., s. 116.

[10] B. Warzecha, op. cit., s. 122-123.

1. Sowiecka ofensywa na Górny Śląsk z przyczółka sandomierskiego w styczniu 1945 roku

Górny Śląsk obok Zagłębia Wałbrzyskiego na Dolnym Śląsku oraz Zagłębia Ruhry był jednym z najważniejszych okręgów przemysłowych, który pracował dla nazistowskiej machiny wojennej. To tutaj w wielu górnośląskich miastach pełną parą pracowały kopalnie węgla kamiennego, koksownie, huty, fabryki oraz inne zakłady przemysłowe, które stanowiły trzon niemieckiej gospodarki wojennej. O tym fakcie zdawali sobie sprawę zarówno nazistowscy dygnitarze w Berlinie, jak również sowieccy dowódcy, którzy na przełomie 1944/1945 przygotowywali się do wielkiej ofensywy, której jednym z celów było zajęcie - bez większych strat materialnych - przemysłowego Górnego Śląska. Dla radzieckiej gospodarki, zniszczonej w wyniku trwającej od czerwca 1941 roku wojny, przejęcie górnośląskiego przemysłu wyposażonego w najnowsze urządzenia i maszyny miało kluczowe znaczenie. Z drugiej strony zajęcie Górnego Śląska odcięłoby nazistowską machinę wojenną od przemysłowego i bogatego w surowce naturalne regionu, co z pewnością stanowiłoby druzgocący cios dla Niemców. To zapowiadało krwawe walki, które w rzeczywistości wobec ogromnej przewagi wojsk radzieckich zakończyły się dość szybkim zwycięstwem Rosjan i przejęciem prawie w nienaruszonym stanie znajdującego się na Śląsku przemysłu.

Ofensywa radziecka, której jednym z celów było zajęcie przemysłowego Górnego Śląska rozpoczęła się 12 stycznia 1945 roku z przyczółka sandomierskiego[1]. Licząca prawie 1,2 miliona żołnierzy armia 1 Frontu Ukraińskiego marszałka Iwana Koniewa dość szybko przerwała linię frontu ustabilizowanego od jesieni 1944 roku na linii Wisły oraz Narwi[2] i zaczęła kierować się w stronę Kielc, Krakowa, Opola i Górnego Śląska[3]. Miażdżące uderzenie wojsk radzieckich już po trzech dniach doprowadziło do częściowego rozbicia 4 Armii Pancernej pod dowództwem gen. Fritza Huberta Gräsera, otwierając tym samym Sowietom drogę w kierunku Odry[4]. Radzieckie armie 1 Frontu Ukraińskiego marszałka Iwana Koniewa parły w kierunku Odry i Wrocławia, zajmując 15 stycznia Kielce, 17 stycznia Częstochowę, a następnie 18 stycznia Kraków i 24 stycznia Opole, osiągając tym samym brzeg Odry[5]. Sukces ten był jednak połowiczny. Wycofujące się na południe oddziały niemieckie zostały wzmocnione i mocno skomplikowały sytuację Iwana Koniewa planującego zająć Górny Śląsk do 21 stycznia. Dowódca 1 Frontu Ukraińskiego nie spodziewał się, że 48 Korpus Pancerny gen. Maximiliana barona von Edelsheima, który jako pierwszy przyjął potężne uderzenie wojsk Koniewa, nie został rozbity i zdołał skierować się na południe, gdzie podporządkowano go 17 Armii. Mocno przetrzebiony 48 Korpus Pancerny został wzmocniony kilkoma dywizjami piechoty /68, 75, 304, 712/, 97 Dywizją Strzelców, 300 Brygadą Dział Szturmowych oraz 88 batalionem ciężkich niszczycieli czołgów, co miało ustabilizować sytuację w pasie obrony, który mu powierzono[6]. Dowództwo nad obroną niemiecką i Grupą Armii Środek od 17 stycznia 1945 roku spoczęło na gen. Ferdynandzie Schörnerze /zastąpił zdymisjonowanego gen. Josefa Harpe/, którego główny trzon armii stanowiła dowodzona przez gen. piechoty Fredricha Schulza 17 Armia oraz wchodzący w jej skład 48 Korpus Pancerny[7]. To właśnie 17 Armia gen. Schulza, która utworzona został w 1940 roku i miała za sobą walki na froncie wschodnim, między innymi na Krymie i nad Wisłoką, otrzymała zadanie obrony górnośląskiego okręgu przemysłowego[8].

Pomimo wzmocnienia sił niemieckich przewaga Armii Czerwonej była druzgocąca, tym bardziej, że 17 stycznia do walki pod Miechowem Sowieci wprowadzili 21 Armię Ogólnowojskową dowodzoną przez gen. płk. Dmitrija Nikołajewicza Gusiewa. Ten trzymany w odwodzie związek bojowy składający się z siedmiu dywizji piechoty i jednej dywizji artylerii mocno skomplikował sytuację wojsk niemieckich[9]. W jego składzie były dwa korpusy piechoty: 55 Korpus Piechoty w składzie 229 Dywizji Piechoty, 225 DP oraz 285 DP, a także 118 Korpusu Piechoty /128 Dywizja Piechoty, 282 DP oraz 291 DP/, którego pułki brały udział w walkach o Miechowice i Bytom[10].

Wojska Gusiewa odegrały niechlubną rolę w zdobywaniu Śląsku, bowiem to właśnie one zajęły pod koniec stycznia 1945 roku Bytom i okoliczne miejscowości, gdzie dokonano masakry ludności cywilnej, licznych gwałtów i rabunków oraz ogromu zniszczeń.

[1] M. W. Wanatowicz, Historia społeczno-polityczna Górnego Śląska i Śląska Cieszyńskiego w latach 1918 - 1945, Katowice 1994, s. 187.

[2] R. Kaczmarek, Górny Śląsk podczas II wojny światowej..., s. 410-411.

[3] B. Warzecha, op. cit., s. 116-117.

[4] M. Czapliński, E. Kaszuba, G. Wąs, R. Żerelik, Historia Śląska, Wrocław 2002, s. 417.

[5] B. Warzecha, op. cit., s. 116-117.

[6] B. Warzecha, op. cit., s. 117-118.

[7] B. Warzecha, op. cit., s. 119.

[8] Z. Woźniczka, Represje na Górnym Śląsku po 1945 roku, wyd. 2, Katowice 2013, s. 32.

[9] B. Warzecha, op. cit., s. 120.

[10] E. Koj, Masakra w Miechowicach: Rekonstrukcja zbrodni, [w:] "Czasy Pismo", nr 1/2012, s. 2.

[11] H. Stańczyk, Walce wojny w południowej Polsce 1944 - 1945, Oświęcim 2014, s. 257.

[12] Ofiary stalinizmu na ziemi bytomskiej w latach 1945 - 1956, op. cit., s. 15.

[13] B. Warzecha, op. cit., s. 121.

[14] R. Kaczmarek, Województwo śląskie 1945 - 1950. Zarys dziejów politycznych, pod red. Adama Dziuroka i Ryszarda Kaczmarka, wyd. 2., Katowice 2014, s. 40.

[15] H. Stańczyk, Od Sandomierza do Opola i Raciborza, Warszawa 1998, s. 223.

[16] B. Warzecha, op. cit., s. 121.

[17] J. Drabina, Historia Bytomia. Od średniowiecza do współczesności 1123 - 2010, Bytom 2010, s. 293.

[18] B. Warzecha, op. cit., s. 122.

[19] R. Kaczmarek, Województwo śląskie 1945 - 1950..., s. 40.

[20] Zapomniane historie ludzkich dramatów. Losy mieszkańców Górnego Śląska w latach 1939 - 1956, pod redakcją Kornelii Banaś i Andrzeja Sznajdera, Katowice 2003, s. 73.

[21] H. von Ahlfen, Walka o Śląsk 1944/1945, Wrocław 2009.

[22] H. von Ahlfen, op. cit., s. 5.

[23] H. von Ahlfen, op. cit., s. 119-120.

[24] G. Gunter, Ostatni Wawrzyn. Geneza i dzieje walk na Górnym Śląsku od stycznia do maja 1945 roku, Oświęcim 2017.

[25] G. Gunter, op. cit., s. 147.

[26] M. Kitchen, Speer. Architekt śmierci, Warszawa 2017, s. 488.

[27] A. Beevor, Berlin 1945. Upadek, Kraków 2015, s. 109.

[28] Określenie Górnego Śląska przez Józefa Stalina, przypis Tomasz Sanecki.

[29] R. Kaczmarek, Koniec II wojny światowej na Górnym Śląsku w świetle meldunków Grupy Armii Środek... s,.87-88.

[1] Informacja o działalności Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w okresie od 1 lipca 2003 r. do 30 czerwca 2004 r., Druk nr 3771, Warszawa 2005 r., s. 80.

[2] E. Koj, Maskara w Miechowicach: Rekonstrukcja zbrodni, [w:] Czasy Pismo, nr 1/2012, s.1.

[3] Postanowienie o umorzeniu śledztwa Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach w sprawie zbrodni wojennej stanowiącej naruszenie prawa międzynarodowego, polegającego na zabójstwie w styczniu 1945 r. w Miechowicach przez żołnierzy radzieckich ponad 200 osób ludności cywilnej z obszaru na którym toczyły się działania zbrojne, 3 października 2012 r., sygn. akt S 23/11/Zk, s. 1.

[4] Postanowienie o umorzeniu śledztwa w sprawie zbrodni wojennej..., s. 4.

[5] P. Górecki, Pracował do ostatniego dnia, Gosc.pl gliwicki, 10 listopada 2012.

[6] Bytomskie martyrologium powojennych lat 1945 - 1956, op. cit., s. 12.

[7] Postanowienie o umorzeniu śledztwa w sprawie zbrodni wojennej..., s. 4.

[8] Ofiary stalinizmu na ziemi bytomskiej w latach 1945 - 1956, op. cit.

[9] Bytomskie martyrologium powojennych lat 1945 - 1956, op. cit.

1. Skąd wiemy o masakrze w Miechowicach?

Zbrodnia, jakiej dopuścili się żołnierze Armii Czerwonej w dniach 25 - 28 stycznia 1945 roku w Miechowicach, to jedno z najtragiczniejszych wydarzeń związanych z zajęciem Górnego Śląska przez Rosjan. Trwającym w Miechowicach walkom, które rozpoczęły się 25 stycznia towarzyszył dramat mieszkańców tej miejscowości. Już w pierwszych godzinach po wkroczeniu Rosjan odczuli na własnej skórze przemoc, grabieże, gwałty, a także niczym nieuzasadnione morderstwa, których ofiarą mogło paść nawet ponad 380 mieszkańców Miechowic. O zbrodni tej aż do zmiany ustroju w Polsce nie było można mówić, a prawda o niej była ukrywana. Mimo że władze komunistyczne próbowały zatrzeć pamięć o masakrze w Miechowicach tak, aby nigdy nie wyszła na jaw, do dzisiaj zachowało się wiele materiałów, w tym między innymi dokumenty zgonów w Urzędzie Stanu Cywilnego w Miechowicach /obecnie znajdujące się w USC Bytom/ oraz księgach parafialnych parafii pw. Świętego Krzyża i pw. Bożego Ciała w Bytomiu - Miechowicach oraz parafii pw. Chrystusa Króla w Bytomiu - Stolarzowicach.

Do odtworzenia wydarzeń, jakie miały miejsce w Miechowicach w styczniu 1945 roku, nieodzowne były jednak relacje świadków tamtych wydarzeń, którzy zostali przesłuchani w trakcie śledztwa prowadzonego przez prokurator Ewę Koj z Instytutu Pamięci Narodowej Oddziału Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach. Śledztwo wszczęte 9 września 2002 roku /kontynuowane po podjęciu z zawieszenia od 31 marca 2011 roku/ miało na celu wyjaśnienie zbrodni wojennej stanowiącej naruszenie prawa międzynarodowego, polegającej na zabójstwie w styczniu 1945 roku w Miechowicach przez żołnierzy radzieckich ponad 200 osób ludności cywilnej z obszaru na którym toczyły się działania zbrojne[1]. Inicjatorem podjęcia śledztwa przez katowicki oddziału IPN-u był Stefan Przybyła. W artykule "Maskara w Miechowicach: Rekonstrukcja zbrodni" autorstwa prokurator Ewy Koj /Naczelnika Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach/, a zamieszczonego w półroczniku "Czasy Pismo" możemy przeczytać, że[2]:

"Inicjatorem tego śledztwa był Stefan Przybyła, którego list domagający się ustalenia okoliczności mordu i upamiętnienia ofiar żołnierzy sowieckich został skierowany do prokuratorów katowickiego IPN za pośrednictwem Gościa Niedzielnego"

Powyższa informacja znajduje się również w postanowieniu o umorzeniu śledztwa z 3 października 2012 roku[3], w którym to prokurator Ewa Koj publikuje nie tylko informacje dotyczące tragicznych wydarzeń, jakie rozegrały się w styczniu 1945 roku w Miechowicach, ale również listę ofiar sowieckiej zbrodni oraz listę ofiar spoczywających w mogile "Kwater Wojenna Miechowice" znajdującej się na cmentarzu komunalnym przy ul. Kwiatowej w Bytomiu. To właśnie z tego dokumentu dowiadujemy się również między innymi o przesłuchanych świadkach, dzięki którym w śledztwie pojawiają się kluczowe informacje dotyczące Tragedii Miechowickiej. Wśród nich byli między innymi[4]:

- Józef Bonczol - urodzony i mieszkający od 1934 roku w Miechowicach, który zbierał relacje świadków i informacje dotyczące zbrodni miechowickiej;

- Stefan Przybyła - przekazał informacje o zbrodni miechowickiej jakie uzyskał od siostry Reginy Hill i ciotki Lucy Przybyły, które były naocznymi świadkami popełnianych morderstw przez Sowietów w Miechowicach oraz padły ofiarą gwałtów;

- Jan Stopik - mieszkaniec Miechowic do 1945 roku, autor publikacji niemieckojęzycznej "Beuthen - Miechowitz/Mechtal. Die Geschichte eines Ortes und Essen Bewohner im Herzen des oberschlesischen Industriegebietes bis 1946" /Bytom - Miechowice/Miechowice. Historia miejsca i jego mieszkańców w sercu górnośląskiego okręgu przemysłowego do 1946/, który został przesłuchany przez prokuraturę w Oldenburgu;

- Łucja Frenzel - siostra zamordowanego w styczniu 1945 roku księdza Jana Frenzla, która przesłuchana została w prokuratorze w Bohum;

- Helmut Grobsch - mieszkaniec Miechowic do 1945 roku, który wraz z rodzicami i braćmi zamieszkiwał ówczesną ul. Hindenburgstrasse 82 /po 1945 roku ul. Armii Czerwonej, obecnie ul. Jana Frenzla/, przesłuchanego przez prokuraturę w Ellwagen.

W tym miejscu warto szczególnie podkreślić rolę Józefa Bonczola /ur. 28 marca 1934 - zm. 9 listopada 2012/, jednego z najważniejszych świadków wydarzeń, jakie rozegrały się w Miechowicach w styczniu 1945 roku. Urodził się w Miechowicach 28 marca 1934 roku i w chwili zajmowania tej miejscowości przez Armię Czerwoną miał 11 lat. Był świadkiem nie tylko morderstw, gwałtów i okrucieństw Sowietów w Miechowicach w styczniu 1945 roku, ale również deportacji Ślązaków w głąb Związku Radzieckiego[5]. Wiele lat po zakończeniu II wojny światowej Józef Bonczol pełnił funkcję kronikarza i wolontariusza w kancelarii w parafii Bożego Ciała w Miechowicach, gdzie miał okazję zbierać informację i rozmawiać z mieszkańcami na temat wydarzeń, jakie rozegrały się w styczniu 1945 roku. To dzięki jego pracy i poszukiwaniu dokumentów dotyczących zbrodni w Miechowicach udało się ustalić wiele faktów dotyczących tamtych wydarzeń[6].

W sumie w toku prowadzonego śledztwa przesłuchanych zostało 23 świadków, przeprowadzono kwerendę w aktach Sądu Grodzkiego w Bytomiu w odniesieniu do zgłoszeń o zgonach mieszkańców Miechowic w styczniu 1945 roku, jak również zapoznano się z publikacjami dotyczącymi prowadzonych na początku 1945 roku działań wojennych na Górnym Śląsku[7]. Tym samym "Postanowienie o umorzeniu śledztwa w sprawie zbrodni wojennej stanowiącej naruszenie prawa międzynarodowego, polegającego na zabójstwie w styczniu 1945 r. w Miechowicach przez żołnierzy radzieckich ponad 200 osób ludności cywilnej z obszaru na którym toczyły się działania zbrojne", to jeden z najważniejszych dokumentów odnoszących się do zbrodni sowieckiej w Miechowicach. Oczywiście nie możemy również zapomnieć o licznych publikacjach, które w ostatnich latach dość obszernie opisują Tragedię Miechowicką, a niejednokrotnie także i one opierają się na relacjach bezpośrednich świadków tamtych wydarzeń. Do najważniejszych z nich należą przede wszystkim publikacje: "Ofiary stalinizmu na ziemi bytomskiej 1945 - 1956" pod redakcją Jana Drabiny[8], oraz "Bytomskie martyrologium powojennych lat 1945 - 1956 pod red. Jana Drabiny[9], a także prace o których wspominałem we wstępie do niniejszej książki.

Dodając do tego zachowane dokumenty zgonów w Urzędzie Stanu Cywilnego w Bytomiu oraz księgi parafialne w bytomskich kościołach, udało się - mimo upływu tak wielu lat po zakończeniu II wojny światowej i trwaniu przez ponad czterdziestu lat komunizmu w Polsce - częściowo przynajmniej zrekonstruować tragiczne wydarzenia w Miechowicach, które rozegrały się pod koniec stycznia 1945 roku.

[1] Postanowienie o umorzeniu śledztwa w sprawie zbrodni wojennej..., s. 5-6.

[2] Ks. Jan Frenzel (1907 - 1945) i zamordowani podczas sowieckiego terroru w Miechowicach w 1945 r., pod red. ks. Pawła Pyrchały, Zabrze 2016, s. 14.

[3] Ofiary stalinizmu na ziemi bytomskiej w latach 1945 - 1956, op. cit., s. 204.

[4] Postanowienie o umorzeniu śledztwa w sprawie zbrodni wojennej..., s. 7.

[5] Ks. Jan Frenzel (1907 - 1945) i zamordowani podczas sowieckiego terroru w Miechowicach w 1945 r..., op. cit., s. 14.

[6] Ofiary stalinizmu na ziemi bytomskiej w latach 1945 - 1956, op. cit., s. 206.

[7] Postanowienie o umorzeniu śledztwa w sprawie zbrodni wojennej..., s. 10.

[8] Ofiary stalinizmu na ziemi bytomskiej w latach 1945 - 1956, op. cit., s. 206.

[9] Ks. Jan Frenzel (1907 - 1945) i zamordowani podczas sowieckiego terroru w Miechowicach w 1945 r..., op. cit., s. 15.

[10] Postanowienie o umorzeniu śledztwa w sprawie zbrodni wojennej..., s. 7.

2. Pierwsze ofiary sowieckich żołnierzy w dniach 25 - 26 stycznia 1945 roku

Żołnierze sowieccy zaczęli wdzierać się do Miechowic ulicami: Fasaneriestrasse /dzisiaj ul. Daleka/, Kubothstrasse /dzisiaj ul. Styczyńskiego/ oraz Wikarekstrasse /dzisiaj ul. Jaskółcza/. To właśnie tutaj, przy ul. Wikarekstrasse 4 od kuli czerwonoarmisty zginął robotnik Wincenty Bober, który uznawany jest za pierwszą ofiarę sowieckiej zbrodni, mającej w najbliższych trzech dniach zebrać krwawe żniwo. Kolejnymi ofiarami mordu byli wyciągani z domów lub piwnic przy ul. Stillersfelder Strasse /dzisiaj ul. Stolarzowicka/ mężczyźni - Paweł Schikora, Robert Kusch, Walenty Drzesga, Herbert Drzesga /śmiertelnie postrzelony szesnastoletni syn Walentego/, Walenty Mitula, Piotr Gawenda zamordowany przy skrzyżowaniu ulic Hindenburgstrasse /dzisiaj ul. Frenzla/ i Schloßstrasse /dzisiaj ul. Zamkowa/ oraz Florian Watzlawczyk, który zginął w wyniku ostrzału swojej posesji przy ul. Schlageterstrasse /dzisiaj ul. Drobczyka/. Wśród ofiar, które zginęły w pierwszym dniu walk o Miechowice /25 stycznia/ byli również mieszkający przy ul. Braustrasse /dzisiaj ul. Hutnicza/ Emma Rudek, Karol Zawiślok, Maksymilian Slotta, Wiktor Greiner, Georg Czichorowski, Stanisław i Zygmunt Bednarkowie, Jana Kotynia, Antoni Mateja, Eugeniusz Mandat, Stefan Bociąga, Ignacy Szyiński, Jan Mularczyk oraz Klemens Schittek[1].

Dramat mieszkańców Miechowic trwał również 26 stycznia. Do śmiertelnie rannego Herberta Drzesgi został wezwany /jeszcze 25 stycznia około 15.30/ przez Eleonorę Maschinski wikary z pobliskiej parafii pw. Bożego Ciała. Do konającego w domu przy ul. Kubothastrasse 13 /dzisiaj ul. Styczyńskiego/ szesnastoletniego chłopca udał się ksiądz Jan Frenzel[2]. Tam udzielił mu wiatyku i pozostał z nim aż do rana 26 stycznia, kiedy w wyniku odniesionych ran Herbert Drzesga zmarł. Rankiem w domu przy ul. Kubothastrasse 13 pojawili się żołnierze sowieccy, którzy zastali księdza udzielającego spowiedzi pozostałym domownikom[3]. Czerwonoarmiści popychając i używając obelżywych słów wyprowadzili z domu księdza, który razem z mieszkańcami domu przy ul. Kubothastrasse 11 - Alojzym Scholzem, Józefem Nicklem, Herbertem Kachlem, Juliuszem Szeją - został uprowadzony w kierunku Stolarzowic. W drodze do sąsiedniej miejscowości sowieccy żołnierze zastrzelili siedemdziesięcioletniego inwalidę Huberta Goschutza, a także Alfreda Kinhardta i Ernsta Malka - mieszkańców Stillersfelder Strasse 10 /dzisiaj ul. Stolarzowicka/, jak również zaczęli pastwić się nad księdzem Frenzlem[4]. Zerwali z niego bursę i zawiesili na klamce sklepu piekarniczego Woetzker przy ul. Stillersfelder Strasse 16, a następnie doprowadzili do swojego dowódcy, którego siedziba była w bunkrze w Stolarzowicach[5]. Tam był przesłuchiwany i torturowany, aż w końcu w pobliskiej stodole zamordowany strzałem w lewe oko. Ksiądz Frenzel miał złamany nos, ramiona i łopatka były przestrzelone, nogi strzaskane, a ręce były skrępowane drutem kolczastym, co jasno świadczyło o bestialskich torturach, jakich doznał przed tragiczną śmiercią. Jego zwłoki zostały rozpoznane po koloratce 2 lutego, a 3 lutego ciało księdza pogrzebano bez trumny na stolarzowickim cmentarzu obok kościoła[6]. W tym czasie intensywne poszukiwania brata prowadziła jego siostra Lucia /Łucja/ Frenzel, która po otrzymaniu informacji o jego pochówku poprosiła miejscowego proboszcza ks. Jana Wyciska o zgodę na ekshumację zwłok brata. Dzięki otrzymanemu zezwoleniu zwłoki ks. Frenzla zostały odkopane i przeniesione do kaplicy cmentarnej w Miechowicach[7]. Tam dopiero Siostry Elżbietanki z pobliskiego klasztoru umyły zwłoki ks. Frenzla i ubrały je w szaty kapłańskie. Ciało złożone zostało do trumny zbitej z desek, którą Lucia Frenzel na ręcznym wózku przewiozła do Brzezin Śląskich oddalonych o około 15 km od Miechowic[8]. Tam 9 lutego ksiądz Jan Frenzel został pochowany przez ówczesnego proboszcza parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa księdza Herberta Bednorza, zaś w księgach parafialnych jako datę śmierci odnotowano 26 stycznia. Z kolei w rejestrze świeckim zgon ten został zanotowany w Urzędzie Stanu Cywilnego w Brzezinach Śląskich w dniu 7 lutego 1945 roku[9], zaś na nagrobku, który znajduje się na cmentarzu w Brzezinach Śląskich widnieje data śmierci - 27 stycznia 1945 roku.

[1] Ofiary stalinizmu na ziemi bytomskiej, op. cit., s. 20.

[2] K. Miroszewski, op. cit., s. 116-117.

[3] Ofiary stalinizmu na ziemi bytomskiej, op. cit., s. 21-22.

[4] Brezent to rodzaj grubej, mocnej tkaniny wykonanej z włókien naturalnych najczęściej lnianych lub bawełnianych.

[5] Postanowienie o umorzeniu śledztwa w sprawie zbrodni wojennej..., s. 10.

[6] Postanowienie o umorzeniu śledztwa w sprawie zbrodni wojennej..., s. 11.

[7] T. Sanecki, Mroczne zbrodnie i tajemnice Bytomia, Mój Historyczny Blog, 14 maja 2016 r., źródło: http://mojhistorycznyblog.pl/mroczne-tajemnice-bytomia

[8] Władze Bytomia chcą upamiętnić ofiary tragedii miechowickiej, www.dzieje.pl, 3 listopada 2011 rok.

[9] Postanowienie o umorzeniu śledztwa w sprawie zbrodni wojennej..., s. 11.

[10] Postanowienie o umorzeniu śledztwa w sprawie zbrodni wojennej..., s. 18-22.

[11] W tabeli występuje data 20 grudnia 1904 roku, zaś w Postanowieniu na stronie 12 podana została data 27 grudnia 1904.

[12] Postanowienie o umorzeniu śledztwa w sprawie zbrodni wojennej..., s. 11-12

[13] Postanowienie o umorzeniu śledztwa w sprawie zbrodni wojennej..., s. 15-17.

[14] Ofiary stalinizmu na ziemi bytomskiej, op. cit., s. 21-22.

[15] Ofiary stalinizmu na ziemi bytomskiej, op. cit., s. 23.

[16] Postanowienie o umorzeniu śledztwa w sprawie zbrodni wojennej..., s. 1-2, 18-22.

[1] Deportacje do Związku Sowieckiego z ziem polskich w latach 1944 - 1945..., s. 127-128.

[2] Deportacje z Górnego Śląska do Związku Sowieckiego w 1945 roku..., s. 22-23.

[3] Postanowienie o umorzeniu śledztwa Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach w sprawie zbrodni wojennej stanowiącej spośród ludności cywilnej i osób duchownych na terenie miasta i powiatu Gliwice w okresie od stycznia do końca wiosny 1945 roku, 30 czerwca 2009 r., sygn. Akt S 2/04/Zk, s. 1.

[4] K. Miroszewski, op. cit., s. 115.

[5] Deportacje z Górnego Śląska do Związku Sowieckiego w 1945 roku..., s. 22-23.

[6] J. Drabina, op. cit., s. 295.

[7] J. Drabina, op. cit., s. 295.

[8] Postanowienie o umorzeniu śledztwa Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach w sprawie zbrodni wojennej stanowiącej naruszenie prawa międzynarodowego, polegającego na zabójstwie w styczniu 1945 r. w Miechowicach przez żołnierzy radzieckich ponad 200 osób ludności cywilnej z obszaru na którym toczyły się działania zbrojne, 3 października 2012 r., sygn. akt S 23/11/Zk, s. 1.

[9] Postanowienie o umorzeniu śledztwa Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach w sprawie zbrodni wojennej stanowiącej zbrodnię przeciwko ludzkości polegającej na dokonaniu przez żołnierzy Armii Czerwonej zabójstw ponad 800 osób spośród ludności cywilnej i osób duchownych na terenie miasta i powiatu Gliwice w okresie od stycznia do końca wiosny 1945 roku, 30 czerwca 2009 r., sygn. Akt S 2/04/Zk, s. 1.

[10] Postanowienie o umorzeniu śledztwa Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach w sprawie zbrodni wojennej stanowiącej zbrodnię przeciwko ludzkości, polegającej na zabójstwie w okresie od 26 do 28 stycznia 1945 roku na terenie Przyszowicz - gmina Gierałtowice przez żołnierzy radzieckich, co najmniej 60 osób spośród ludności cywilnej obszaru, na którym toczyły się działania wojenne, sygn. Akt S 15/04/Zk, 25 lutego 2008 r., s. 1.

[11] Art. 322. §1 Kodeksu Postępowania Karnego - Jeżeli postępowanie nie dostarczyło podstaw do wniesienia aktu oskarżenia, a nie zachodzą warunki określone w art. 324, umarza się śledztwo bez konieczności uprzedniego zaznajomienia z materiałami postępowania i jego zamknięcia.

Korektor Dorota Sanecka

Projektant okładki Na okładce wykorzystano zdjęcie z domeny www.pixabay.com.pl Tomasz Sanecki

Fotograf Tomasz Sanecki, Archiwum UM Bytom, Hubert Klimek, Ireneusz Okoń

Ilustrator Tomasz Sanecki

? Tomasz Przemysław Sanecki, 2018

? Na okładce wykorzystano zdjęcie z domeny www.pixabay.com.pl Tomasz Sanecki, projekt okładki, 2018

? Tomasz Sanecki, Archiwum UM Bytom, Hubert Klimek, Ireneusz Okoń, fotografie, 2018

? Tomasz Sanecki, ilustracje, 2018

Tragedia Miechowicka to jedno z najtragiczniejszych wydarzeń, jakie miało miało miejsce w trakcie wkraczania Armii Czerwonej na teren Górnego Śląska w styczniu 1945 roku. Z rąk Sowietów zginęło według różnych szacunków ponad 380 osób. O zbrodni tej przez kilkadziesiąt lat, ze względu na panujący w Polsce ustrój komunistyczny, nie wolno było mówić. Dopiero zmiany ustrojowe w naszym kraju spowodowały, że prawda o sowieckiej masakrze ujrzała światło dzienne.

ISBN 978-83-8155-467-1

Książka powstała w inteligentnym systemie wydawniczym Ridero