Tragedia Lusitanii - Erik Larson

Kup ebooka

50.00 zł
39.99 zł (28,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

GŁOS MA KAPITAN

Wieczorem 6 maja 1915 roku, kiedy liniowiec zbliżał się do wybrzeży Irlandii, kapitan William Thomas Turner zszedł z mostku i udał się do salonu pierwszej klasy, gdzie zorganizowano koncert oraz konkurs talentów z udziałem pasażerów, standardową imprezę na statkach rejsowych linii Cunarda. Salon był dużym pomieszczeniem o ścianach wyłożonych mahoniową boazerią; podłogę przykrywały zielono-żółte dywany, a na dwóch przeciwległych ścianach znajdowały się kominki czterometrowej wysokości, które zapewniały przyjemne ciepło. Zwykle Turner unikał takich imprez, ponieważ nie lubił obowiązków towarzyskich związanych ze swoją funkcją, ale dzisiejsza noc nie należała do zwyczajnych, a poza tym miał do przekazania pasażerom ważne wieści.

W salonie pomimo odbywających się w nim amatorskich popisów muzycznych i niezręcznych pokazów magicznych sztuczek panowało napięcie - jeszcze wzrosło, kiedy w przerwie między występami na scenę wszedł Turner. Jego obecność zdawała się potwierdzać wszystkie obawy, jakie żywili pasażerowie od chwili opuszczenia Nowego Jorku, mniej więcej tak samo, jak przybycie księdza po podnoszącym na duchu wesołym uśmiechu pielęgniarki.

Jednakże Turner przyszedł z zamiarem uspokojenia pasażerów. Jego wygląd temu sprzyjał. Kojarzył się z sejfem bankowym, stanowił uosobienie siły, spokoju i profesjonalizmu. Miał niebieskie oczy, łagodny uśmiech, a jego siwe włosy - liczył sobie wówczas pięćdziesiąt osiem lat - przywodziły na myśl mądrość i doświadczenie. Te cechy podkreślało dodatkowo piastowane przez niego stanowisko kapitana na liniowcu Cunarda. Zgodnie z polityką wewnętrzną tych linii, dowódców przenoszono ze statku na statek. Dla Turnera był to trzeci okres służby na "Lusitanii" i pierwszy w czasie wojny.

Kapitan oznajmił pasażerom, że nazajutrz, w piątek 7 maja, wpłyną na wody u południowego wybrzeża Irlandii ogłoszone przez Niemcy "strefą wojny". Dla zebranych nie była to żadna nowina. Rankiem w dniu rozpoczęcia rejsu w nowojorskich gazetach w dziale wiadomości morskich wydrukowano obwieszczenie ambasady niemieckiej w Waszyngtonie, w którym przypominano czytelnikom o istnieniu strefy wojny i ostrzegano, że "statkom płynącym pod banderą Wielkiej Brytanii albo jej sprzymierzeńców grozi zniszczenie"1 , a zatem pasażerowie podróżujący na tych statkach "czynią to na własne ryzyko". Choć w obwieszczeniu nie wymieniono nazwy żadnego statku, powszechnie podejrzewano, że chodzi o "Lusitanię", tym bardziej że w przynajmniej jednej wpływowej gazecie, "New York World", ostrzeżenie umieszczono obok reklamy linii Cunarda. Od tamtej pory "pasażerowie ani na chwilę nie przestawali myśleć o łodziach podwodnych, a nawet jedli z nimi i spali", jak to ujął Oliver Bernard, scenograf podróżujący pierwszą klasą2 .

Kapitan zapewnił pasażerów, że tego dnia wieczorem odebrano przez radio informacje o aktywności okrętów podwodnych u wybrzeży Irlandii i że nie ma powodów do niepokoju3 .

W ustach innej osoby takie zapewnienia zabrzmiałyby fałszywie, jednak Turner naprawdę wierzył w to, co mówi. W ogóle sceptycznie podchodził do zagrożenia, jakie niemieckie okręty podwodne miały stanowić dla wielkich transatlantyków, "chartów morskich", ochrzczonych tak ze względu na prędkość, jaką osiągały. Jego sceptycyzm podzielali szefowie Cunarda. Dyrektor nowojorskiego oddziału firmy wystosował oficjalną odpowiedź na niemieckie ostrzeżenie. "Prawda jest taka, że "Lusitania" to najbezpieczniejszy statek, jaki pływa po morzach, gdyż jest za szybka dla łodzi podwodnych. Żaden niemiecki okręt nie zdoła się do niej zbliżyć"4 . Prawdziwość tych słów potwierdzało osobiste doświadczenie Turnera: dowodząc innymi jednostkami, dwukrotnie napotkał, jak podejrzewał, okręty podwodne i udało mu się uciec, dając całą naprzód5 .

Ale kapitan nie wspomniał o tych incydentach swoim słuchaczom. Poinformował ich jedynie, że jutro, kiedy wpłyną w strefę wojny, statek znajdzie się pod opieką Królewskiej Marynarki Wojennej.

Następnie życzył pasażerom dobrej nocy i wrócił na mostek. Przerwany konkurs talentów został wznowiony. Tej nocy kilku pasażerów spało w ubraniach w jadalni, z obawy, że podczas ataku utkną pod pokładem. Jeden szczególnie nerwowy pasażer, grecki handlarz dywanów, założył kamizelkę ratunkową i ułożył się do snu w szalupie. Z kolei nowojorski biznesmen Isaac Lehmann czerpał poczucie bezpieczeństwa z rewolweru, który zawsze nosił; już wkrótce ta broń miała mu przynieść zarówno sławę, jak i niesławę.

Na statku zgaszono prawie wszystkie światła, spuszczono żaluzje i zaciągnięto zasłony. Wielki liniowiec to zanurzał się w tumany mgły, to płynął pod gwiazdami, ale nawet po ciemku, oświetlony tylko blaskiem księżyca, wyróżniał się na bezmiarze oceanu. W piątek 7 maja, o pierwszej nad ranem, "Lusitanię" minął statek zmierzający do Nowego Jorku; oficerowie tej jednostki natychmiast ją rozpoznali i to z odległości dwóch mil. "Widać było wyraźnie cztery kominy, a żaden inny statek nie miał ich tyle", wyjaśnił kapitan Thomas M. Taylor6 .

I tak "Lusitania", pływająca wioska ze stali, niezniszczalna i rozpoznawalna na pierwszy rzut oka, sunęła przez mroczne wody niczym gigantyczny czarny cień.

PRZYPISY

SKRÓTY UŻYTE W PRZYPISACH:

Foreign Relations

Departament Stanu Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, Papers Relating to the Foreign Relations of the United States. 1915, Suplement, The World War, University of Wisconsin Digital Collections, http://digital.library.wisc.edu/1711.dl/FRUS.FRUS1915Supp.

Investigation

"Investigation into the Loss of the Streamship 'Lusitania'", Proceedings Before the Right Hon. Lord Mersey, Wreck Commissioner of the United Kingdom, 15 czerwca-15 lipca 1915 roku, National Archives, UK.

Lauriat, Claim

Charles E. Lauriat Jr., Skarga, Lauriat vs Germany, Docket 40, Mixed Claims Commission: United States and Germany, Aug. 10, 1922. U.S. National Archives and Records Administration at College Park, MD.

Merseyside

Maritime Archives, Merseyside Maritime Museum.

Schwieger, War Log

Walther Schwieger, War Log, Bailey/Ryan Collection, Hoover Institution Archives, Stanford University, Stanford, CA.

U.S. National Archives-College Park

U.S. National Archives and Records Administration at College Park, MD.

U.S. National Archives-New York

U.S. National Archives and Records Administration at New York City.

GŁOS MA KAPITAN

1 Zob. "New York Times", 1 maja 1915 r. Artykuł na temat ostrzeżenia wydrukowano na stronie 3, a obwieszczenie na stronie 19.

2 "Liverpool Weekly Mercury", 15 maja 1915 r.

3 Preston, Lusitania, s. 172.

4 Bailey i Ryan, Lusitania Disaster, s. 82.

5 Ibidem, s. 65, Beesly, Room 40, s. 93, Ramsay, Lusitania, s. 50, 51.

6 Zeznanie, Thomas M. Taylor, Petition of the Cunard Steamship Company, 15 kwietnia 1918 r., U.S. National Archives-New York, s. 913.