Tragedia 63 dni - Janusz Patalong

Kup ebooka

54.90 zł
43.92 zł (21,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

MA­SZY­NO­PIS ZNA­LE­ZIONY W AN­TY­KWA­RIA­CIE

"Stan do­bry, za­gię­cia na­roż­ni­ków, nie­znacz­nie sfa­ty­go­wana strona ty­tu­łowa, na stro­nie ty­tu­ło­wej wpis z roku 1977 z in­for­ma­cją, kto prze­ka­zał ma­szy­no­pis tego opra­co­wa­nia"[1]. Tak opi­sał po­znań­ski An­ty­kwa­riat Bar­toszko dzieło Ja­nu­sza Pa­ta­longa Tra­ge­dia 63 dni. Po­wsta­nie War­szaw­skie 1944 roku, gdy ku­po­wał je var­sa­via­ni­sta Ra­fał Biel­ski.

Te kil­ka­dzie­siąt stron lekko już sfa­ty­go­wa­nego ma­szy­no­pisu wy­gląda nie­po­zor­nie. Warto jed­nak zwra­cać uwagę na ta­kie pa­miątki. Nie wszyst­kie tra­fiają do ko­lek­cjo­ne­rów, któ­rzy je za­bez­pie­czą. Nie wszyst­kie tra­fiają do in­sty­tu­cji, która się nimi za­opie­kuje i przyj­mie je w de­po­zyt. "Zda­rza się, że ktoś opróż­nia miesz­ka­nie po zmar­łym po­wstańcu lub po­wstań­czyni i bez­myśl­nie wy­rzuca rze­czy na śmiet­nik. Pro­szę mi wie­rzyć, że ta­kie rze­czy się dzieją. Sam by­łem tego, po­śred­nio, świad­kiem. Nie były to co prawda wspo­mnie­nia, ale li­sty oku­pa­cyjne wy­nie­sione z po­wsta­nia i prze­cho­wane w wa­lizce. Ktoś ją oca­lił, wyj­mu­jąc z kon­te­nera i od­dał do Mu­zeum Po­wsta­nia War­szaw­skiego[2]", mówi Do­mi­nik Cza­pigo - do­ku­men­ta­li­sta hi­sto­rii mó­wio­nej i re­dak­tor przez wiele lat zwią­zany z Fun­da­cją Ośrodka KARTA[3].

Ktoś może być zdzi­wiony, że ta­kie rze­czy jesz­cze się zda­rzają, osiem­dzie­siąt lat po po­wsta­niu war­szaw­skim[4]. Lecz ro­dzinne szu­flady wciąż pełne są nie­spo­dzia­nek i skar­bów - cza­sem nie­do­ce­nia­nych, cza­sem prze­cho­wy­wa­nych ce­lowo. Zda­niem Do­mi­nika Cza­pigo, jesz­cze przez ja­kiś czas bę­dziemy się do­wia­dy­wać o do­ku­men­tach w zbio­rach ro­dzin­nych, któ­rych war­to­ści ro­dzina była świa­doma, ale ich nie prze­ka­zy­wała da­lej. "Przed kilku laty mia­łem szansę opra­co­wy­wać dzien­nik po­wstańca z Mo­ko­towa, roz­strze­la­nego na Dwor­ko­wej. Do­piero w trak­cie pracy udało mi się usta­lić, w ja­kich oko­licz­no­ściach ten dzien­nik prze­trwał po­wsta­nie"[5], stwier­dza Cza­pigo.

Warto pa­mię­tać o hi­sto­rii. Na­wet je­śli jest kon­tro­wer­syjna, a ży­cio­rys au­tora pe­łen plam - jak w przy­padku Ja­nu­sza Pa­ta­longa.

Za­pra­szamy do za­kupu peł­nej wer­sji książki