Tory życia - Katarzyna Joanna Lasota

Kup ebooka

20.19 zł
16.76 zł (17,16 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Tory życia

Rodząc się i dorastając wchodzimy na tory życia,

Tylko od nas zależy jakim torem podążymy.

Czy wybierzemy prosty tor do przebycia,

Czy krętymi torami przez życie iść będziemy.

Łatwiej i bezpieczniej jest pójść prostym torem,

Lecz czasem warto wyjść poza ramy, utrudnić,

Bo tam często czeka coś ciekawszego otworem,

Zaryzykuj, skręć tam i spróbuj ryzyko polubić.

Idź krętymi torami życia do przodu śmiało,

Szukaj właściwych torów odpowiednich dla Ciebie,

Takich by pójście nimi szczęście Ci dało,

Byś znalazł w tym świecie miejsce dla siebie.

Przemyślenia

Mam dziś takie przemyślenia,

Że ten świat jeszcze przed chwila rozpędzony,

Teraz mentalnie oraz fizycznie się zmienia,

Bo do zatrzymania się został zmuszony.

I mają szansę ludzie naprawić swoje relacje,

A zwierzęta na odzyskanie spokoju i przestrzeni.

Przyroda od nowa pokazuje swoje atrakcje,

Na dawniej zadeptanych szlakach pięknie się zieleni.

Dzieci mają możliwość spędzić czas z rodzicami,

Rodzice czas, by przemyśleć co najważniejsze w życiu.

A ja w swoim domu cieszę się zmianami,

Oby podejście ludzi zmieniło się po takim przeżyciu.

Przeczucia

Nigdy mnie nie mylą moje przeczucia,

Zawsze wiem kiedy się coś złego stanie.

Czasem mną targają tak mocne uczucia,

Że choćbym chciała, nie mam wpływu na nie.

Przeczuwam, kiedy cierpi ktoś, kogo nie widzę,

Nawet jeśli ktoś kłamie, wiem to od razu.

Czasem nie reaguje na przeczucia i błądzę,

Obiecuje sobie ufać przeczuciom.. do kolejnego razu.

Czasem śni mi się coś, co ma się wydarzyć,

I to pomaga mi wcześniej zareagować.

Przeczuwam też często, że uda się to o czym marzę,

I daje mi to kopa, żeby uparcie nad tym pracować.

Burza

Burza od pewnego czasu budzi we mnie lęk,

Cała drżę na każdy jej dźwięk.

Nie potrafię na niczym innym uwagi skupić,

Nie umiem niczym się zająć, nic zrobić

Każdy błysk czy grzmot paraliżuje moje ciało,

Inni są spokojni, a ja się boję by nic się nie stało.

W ciemnym pokoju pod kołdrę głęboko się chowam,

Roztrzęsiona uszy zatykam i oczy zakrywam.

Staram się zasnąć, by to minęło,

By na zdrowiu przez strach się nie odbiło.

Kiedy się udaje zasnąć i budzę się po burzy,

Przestaję się bać, bo niebo się nie chmurzy.