To w duszy gra - Paulina Ramotowska
Kup ebooka
20.19 zł
16.76 zł
(17,16 zł najniższa cena z 30 dni)
«
»
Uwierz w siebie
Był to sobotni wieczór spędzany przy biurku, z kubkiem herbaty, smaku nie pamiętam. Spojrzałam w lewą stronę - zegar wskazywał godzinę dziewiętnastą. Wczesna pora dla osoby, która siedzi nocami i ciągle myśli. Wychylam głowę zza laptopa. Przed sobą mam widok na taras, który właśnie jest pokryty świeżym śniegiem. Uchylone okno wpuszcza mroźne, lecz bardzo świeże powietrze. Wybrałam z folderu na pulpicie jedną z moich ulubionych piosenek i ją włączyłam. Nie zdążyłam napoić mych zmysłów esencją melodii, a ona dobiegała ku końcowi, więc włączałam ją ponownie. Leczniczo działa na moje myśli, tak samo jak pisanie. Wiele razy próbowałam napisać opowiadanie. Cokolwiek zaczynałam pisać, nie potrafiłam tego skończyć, a kocham to robić. Uwielbiam szukać kompozycji słów, żeby stworzyć coś, czego jeszcze nikt nie napisał. Przynajmniej próbuję. Znów włączam tę samą piosenkę, ta melodia tak mnie wycisza. Może się to wydać głupie, ale lubię słuchać dziesięć razy tego samego kawałka, aż do znudzenia. W piosenkach jest zawarta moja druga dusza, która mnie napełnia, by po chwili zapełnić kartkę tekstami pełnymi pasji i wyrazu.
Kiedy zaczynam coś pisać, mam wiele pomysłów i zapału. Wylewam na kartkę ogrom moich namiętnych myśli - coś między nimi iskrzy, coś potęguje ich miłość, ale po kilku wersach tracę emocje, pomysł na coś nowego, bo tak wiele razy wszystko się powtarza i kolejne zapiski lądując w szufladzie, nie doczekają końca. Lecz zaczęłam pisać na nowo i uparcie brnę do przodu, by dać buzującym ambicjom chociaż trochę ulgi. Od zawsze ciągnęło mnie do pisania - począwszy od bajek, wierszy, przez różne historyjki, kończąc właśnie na tym. Chyba w końcu zaczynam swoją przygodę z pisaniem, dochodzi do mnie, że to moja pasja, takie moje małe hobby. Spełniam w końcu jedno ze swoich pragnień, a jest ich tak wiele, i uda mi się napisać wymarzoną historię, może nawet niejedną. Uda mi się stworzyć to, czym chcę się dzielić. Kilkakrotnie zmieniałam tytuł tej książki. Któryś na pewno będzie pasował i odda całokształt zawarty w jednym słowie, może dwóch.
Nie marnuj swoich pomysłów na siebie, nie ukrywaj talentów ani nie chowaj zapisków w szufladzie, bo może się okazać, że masz świetny plan na to, żeby zostać człowiekiem sukcesu. I nie zawsze jest potrzebny tak znany Oxford.
Ja uwierzyłam, a Ty?
Żebranie o miłość
Lubiłam to, że był starszy. Patrzyłam na niego z podziwem, widziałam w nim cały świat. Zawsze mówiłam to, co chciał usłyszeć, i robiłam to, co chciał, żebym robiła. Głupia! W jego oczach byłam zawsze pożądaniem, w jego ustach idealna - kłamał. On z każdym dniem uczył mnie tego, że uczucia można szybko zdeptać, a ja łudziłam się, że on w ogóle nie chce mnie tego uczyć. Woń jego perfum sprawiała, że lgnęłam jeszcze bardziej, a na myśl o zatraceniu miałam gęsią skórkę - nigdy tych chwil nie będę żałować i się z nich poprawiać.
Zawsze szukałam akceptacji i bliskości - nie wiem dlaczego, nie umiem uleczyć się z żebrania o miłość. Stojąc przed lustrem, tylko wmawiałam sobie, że jestem atrakcyjna, bo tak naprawdę zawsze mi czegoś brakowało w sobie samej. Mimo że podobałam się facetom, ja nie widziałam w nich nic. Wiesz? Chciałabym to zmienić... Dać porwać się mojej fantazji, spędzić szalony czas w jakimś miejscu, poznać go, wypić trzy drinki, a może nawet pięć, i pójść z nim do łóżka. Pokazać moją seksowną bieliznę i czuć jego oddech na piersiach, czuć dotyk dłoni. Topić się w jego ramionach jak lód, robić to, w czym jestem dobra, by być jeszcze lepsza, nie tylko dla niego... O świcie wyślizgnąć się z pościeli i zabrać garść wspomnień z mojej bielizny, która leżała na podłodze. Zostawić zapach kobiecości i odejść bez słowa. Później będę czuła się winna. Samotna. Zawsze tak jest, że przez szukanie akceptacji tracimy same siebie. Dajemy załatać dziury w naszych złamanych sercach słowami, które nie mają żadnej wartości. Faceci czują, kiedy potrzeba nam pocieszenia; wiedzą, jak podejść do swej ofiary, która chce usłyszeć słowa pocieszenia. Myślisz, że to książę z bajki, a on myśli tylko o jednej gorącej nocy z Tobą i odjedzie na białym koniu bez pożegnania. Bez względu na to, ilu z nich złamie serce, okłamie, my będziemy ciągle szukać tego, który da prawdziwe uczucie, bo chcemy w końcu być kochane.
Nie daj się zwieść, spójrz w lustro i powiedz sobie: wyglądasz świetnie!