To, co najważniejsze - Arkadiusz Prałat

Kup ebooka

24.23 zł
20.11 zł (20,60 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

ROZDZIAŁ 1

Wstęp

Jeśli trafiłeś na tę książkę, to już teraz mogę Ci pogratulować i zagwarantować, że znajdziesz w niej rozwiązania i techniki, jakich szukałeś przez całe swoje życie!

Tak właśnie zaczyna się mnóstwo poradników motywacyjnych, zdrowotnych czy dotyczących sukcesu. Jest to totalna bzdura!

Dlaczego? Zastanówmy się. Jaką mamy gwarancję, że książka łączy się z jej tytułem? Jaką mamy gwarancję, że nie jest kolejną i kolejną kopią wcześniej stworzonego dzieła? Moim celem nie jest napisanie: "Ta książka jest idealna dla Ciebie. Na pewno Ci pomoże. Będziesz czuł się lepiej na co dzień. Twoje życie zmieni się na lepsze".

Wiem, że zachęciłoby Cię to do przeczytania reszty tego poradnika, ale mimo wszystko spróbuję wyłamać się ze schematu. Otóż: ta książka NIE jest dla wszystkich. Możliwe, że nie jest dla Ciebie. Prawdopodobnie jest tylko dla wybranych osób, które chciałyby mieć trochę (znacznie) lepsze życie, a przede wszystkim dać z siebie więcej. Nie chcę powielać teorii, schematów i praktyk, jakie są opisywane w innych książkach, bo to NIE działa! Kłamstwo powtarzane wiele razy staje się prawdą, niestety... Pozostawię Cię z tą refleksją na chwilę, a w międzyczasie mam dla Ciebie zadanie: zamknij, proszę, oczy na sekundę i pomyśl: co nowego do Twojego życia wniosły książki, które wcześniej przeczytałeś?

1) Czy zmotywowałeś się do działania, ale tylko chwilowo?

2) Zacząłeś biegać, ale po tygodniu Twój zapał ostygł?

3) Czy może rozpocząłeś dietę cud, która jednak nie przyniosła wymarzonych efektów?

Jeśli na któreś z powyższych pytań odpowiedziałeś twierdząco... to nie martw się! Tysiące ludzi przechodzą przez to samo co Ty. Czytają jedną książkę za drugą, aby tylko na parę ulotnych chwil stać się panami swojego życia.

W tym miejscu zadam Ci kolejne pytanie: czy może jednak cenniejsza byłaby książka, która nie jest napisana tak jak inne? Może warto przeczytać jedną książkę, ale mieć lepsze rezultaty niż po przeczytaniu 10 czy 20 innych? Nie będę ukrywał, że sam przeczytałem dziesiątki książek o skutecznym działaniu, z których nic nie wynikło. Dlatego w tej publikacji chcę Ci dać gotowy przepis, który podziałał w moim życiu, najbliższym otoczeniu oraz pomógł ludziom, którzy kompletnie mnie nie znali - tak samo jak Ty!

Na samym początku chciałbym w kilku zdaniach przybliżyć Ci, kim jestem i czym się zajmuję. Jednak zanim to zrobię, muszę podziękować przede wszystkim mojej rodzinie, od której otrzymałem ogromne wsparcie. Bez nich nie zrealizowałbym pewnie planu powstania tej publikacji. Chciałbym też serdecznie podziękować wszystkim tym, którzy mówili: "proszę, napisz już tę książkę, a ja będę pierwszym klientem!" i motywowali mnie, aby powstał ten poradnik.

Tak jak wspomniałem wcześniej, zacznę od paru słów o sobie. Jeśli Cię to nie interesuje, co jak najbardziej rozumiem, możesz przejść od razu dalej na koniec strony 9, gdzie znajdziesz zapowiedź kolejnych treści w pigułce.

Ukończyłem Akademię Wychowania Fizycznego we Wrocławiu. Od dziecka interesuję się sportem, natomiast od końcówki wieku nastoletniego również zdrowym stylem życia, ale także technikami motywacji i dążenia do swoich celów/marzeń oraz - co ważne - osiąganiem ich. Staram się połączyć wszystko w jedną całość, aby moje życie było z dnia na dzień coraz lepsze, żebym to ja stawał się lepszy. Może brzmi to banalnie, ale taka jest prawda. Każdego dnia próbuję przełamywać bariery i wykonywać rzeczy niemożliwe dla ludzi, dlatego trenuję parkour, biegi przeszkodowe[1] oraz długodystansowe. Przebiegnięcie maratonu (42 km 195 m) dla wielu jest nierealnym marzeniem, a po latach treningów nie sprawia mi to już większego problemu[2] (a mam dopiero 23 lata). Warto dodać, że średnia wieku na maratonie to grubo ponad 30 lat! W dalszej części książki rozwinę trochę ten temat, bo wiem, że wiele osób marzy o przebiegnięciu królewskiego dystansu, ale hamuje ich wiele rzeczy. Postaram się otworzyć przed Wami wszystkie drzwi i zburzyć bariery, żebyście działali skuteczniej na początku, a później już tylko skutecznie - zawsze i wszędzie, niezależnie od miejsca i pory. Oczywiście dzielę się moimi poglądami z rodziną i znajomymi. To właśnie oni przekonali mnie, żebym przemówił do szerszego grona ludzi. Z początku oczywiście opierałem się, twierdziłem, że to nie dla mnie. Po chwili refleksji zrozumiałem, że jednak to ma sens. Jestem otwartą osobą, kocham przebywać z ludźmi i znakomicie czuję się w towarzystwie.

Dodatkowo od zawsze chciałem zrobić coś na większą skalę, zostawić po sobie cokolwiek wartościowego. Zrozumiałem, że pierwszą rzeczą, jaką mogę stworzyć i która pozostanie na lata, jest książka. Tak, wiem, brzmi to egoistycznie, bo pisząc ją, spełniam moje marzenie, mój cel. Jednak to nie wszystko. Niesamowicie istotne jest dla mnie, że dzięki temu poradnikowi mogę dotrzeć do wielu osób i im pomóc. A samorealizacja połączona z czynieniem dobra jest najlepszym rozwiązaniem!

Jak sądzisz, czy zawsze było tak kolorowo w moim życiu? Otóż niekoniecznie. Jeszcze kilka lat temu nie wyglądałem tak, jak chciałem. Byłem przeciętnym sportowcem i przeciętnym uczniem. Marnowałem długie godziny na gry, sen czy innego rodzaju zabijanie czasu. Miałem ogromny problem z motywacją. Dopiero pewne wydarzenie w moim życiu (które opiszę w dalszej części książki) zmieniło mój sposób myślenia i rozpocząłem ciężką pracę, by stać się lepszą wersją siebie. Jestem pewny, że Ty też możesz być tym, kim tylko chcesz zostać.

Wiesz już, z kim masz do czynienia i jakie są moje intencje. Teraz chciałbym streścić swoją książkę, abyś wiedział, czego się spodziewać po jej przeczytaniu.

Pragnę zaznaczyć, że jeśli powyższe słowa ani skrót Ci się nie spodobają, to lepiej zrobisz, jeśli odłożysz tę książkę, bo widocznie nie jest ona dla Ciebie. Pójdź w tym czasie na kolację z żoną, na spacer z dziećmi czy poucz się angielskiego, gdyż nie ma sensu robić niczego na siłę. Jedyną rzeczą, jakiej nie odzyskamy, jest czas, więc nie traćmy go na rzeczy nieistotne. Natomiast jeśli uznałeś, że ten poradnik może Ci pomóc i chcesz go przeczytać, to cieszę się i obiecuję, że Cię nie zawiodę.

Jak już wspominałem, książka znacząco różni się od innych tego typu dostępnych na rynku. Nie dostaniesz w niej czystej teorii, zastrzyku chwilowej energii i... koniec. Każda teoria jest poparta faktami oraz prawdziwymi wydarzeniami z mojego życia, co sprawi, że będzie to najbardziej personalny poradnik, jaki przeczytałeś w swoim życiu. Wplecione będą także różne historie, które pomogą Ci łatwiej zrozumieć trudniejsze treści. Otrzymasz dawkę wiedzy potwierdzonej badaniami, która pomoże Ci zadbać o swoje zdrowie i ciało. Dodatkowo możesz się zainspirować słowami ludzi, którzy odnieśli sukces. Moim zdaniem z samych cytatów mogłoby powstać wiele książek motywacyjnych, dlatego pozwolę sobie wybrać te najlepsze, po których przeczytaniu od razu poczujesz ochotę, by zrobić coś większego, by po prostu działać.

Podsumowując, z tej książki dowiesz się:

1) Jak żyć zdrowo.

2) Jak zmotywować się do działania.

3) Jak podejmować działanie. A później...

4) Jak podejmować skuteczne działanie, odnosić sukcesy i spełniać swoje marzenia.

Celowo powtórzyłem kilkukrotnie słowo "działanie", gdyż podróż 1000 mil rozpoczyna się od jednego (pierwszego) kroku, czyli właśnie działania. Dzięki tej książce staniesz się bardziej produktywną osobą cieszącą się lepszym zdrowiem i samopoczuciem. Kolejnym bonusem, jaki Ci zaoferuję po przeczytaniu każdego działu, jest zadanie, które powinieneś wykonać, aby przejść do kolejnych etapów lektury. Jak dobrze wiemy, pod siedzącą dupę nie wsunie się dolara, więc pobudzę Cię nie tylko do przeczytania tego poradnika, ale też natychmiastowego wprowadzenia jego treści w Twoje życie. Dzięki temu w trakcie czytania książki będziesz mógł osiągać swoje małe sukcesy, co da Ci dodatkową motywację, by czytać ją dalej, oraz pewność, że to, co piszę, naprawdę działa. Ostatnie zagadnienie, jakie będzie się przewijało w tej publikacji, to rady dotyczące nie tylko zdrowia i działania, ale również miłości, nauki czy finansów. Mam nadzieję, że siedzisz wygodnie i masz odpowiednie warunki do czytania, gdyż kończę już przedmowę - przechodzimy do meritum.

ROZDZIAŁ 2

Czy ludzie żyjący w Polsce są skazani na porażkę?

Rani nas nie to, co się nam przytrafia, ale nasza reakcja na to.

Ludzie nie widzą świata takiego, jaki on jest, ale jacy oni są.

Stephen R. Covey

amerykański mówca motywacyjny

Zastanów się przez chwilę nad tytułem tego działu. Nawet jeśli odpowiedziałeś "Ależ oczywiście, że nie, narodowość przecież nie ma znaczenia!", tak naprawdę gdzieś w środku Twoja mentalność karze Ci myśleć inaczej. Patrząc na bogatego mężczyznę w drogim samochodzie, błyszczącym garniturze, z piękną żoną obok, co myślisz? "Cóż za piękny strój, ten mężczyzna na pewno ciężko pracował, aby go kupić. Jak też będę tak pracował, to mam szansę na identyczną marynarkę. Może podejdę i spytam, co zrobił, że osiągnął taki pułap finansowy?".

Bzzz - błąd! To totalna bzdura - pewnie jedyna myśl, jaka przeszła Ci przez głowę, to: "Na pewno oszust, musiał nakraść i naoszukiwać, żeby sobie takie cacko kupić". Ewentualnie druga myśl: "Hm... pewnie ma bogatych rodziców, że go na to stać. Gdybym ja miał tylko więcej pieniędzy, to..." - i to jest właśnie polska mentalność, czyli wieczne marudzenie, zrzucanie winy na innych. Gdybym tylko był ładniejszy, miał więcej pieniędzy, więcej czasu, mieszkał w innym mieście, gdyby tylko rząd był lepszy, a nie ciągle dawał bogatym, a brał biednym itp., itd. To co?! Łatwo grać ofiarę i zrzucać odpowiedzialność na los czy na innych ludzi. Powiedz mi szczerze, czy właśnie Ty masz tak ciężko i źle? Co mają powiedzieć dzieci w Afryce, w Chinach czy po prostu z biednych wielodzietnych polskich rodzin? Co mają powiedzieć ludzie od urodzenia niepełnosprawni? Wielu z nich mogłoby poddać się przez ich trudniejszy start, jednak niektórym udaje się podjąć działanie i radzą sobie zdecydowanie lepiej od ludzi w pełni zdrowych i średnio zamożnych. Idealnym przykładem potwierdzającym prawdziwość powyższych słów jest Nick Vujicic. Serdecznie polecam wpisać sobie w wyszukiwarkę internetową czy YouTube to imię i nazwisko, gdyż jest to niesamowity człowiek, który mimo tego, że urodził się bez kończyn, nie załamał się, działa i jest wzorem dla setek tysięcy osób, także dla mnie.

Pewnie zastanawiasz się, dlaczego tak jest? Otóż Ci ludzie rozumieją, że nie ma sensu zajmować się rzeczami, na które nie mamy wpływu. Nie wstaniemy z wózka i nie zaczniemy chodzić. Nie odzyskamy wzroku, tak samo jak nie wpłyniemy na decyzję prezydenta czy nie zmienimy życia ludzi w południowej Afryce poprzez oglądanie programów o nich. Zamiast zamartwiać się i stresować całym światem, skupmy się na życiu swoim i swoich bliskich. Egoistycznie? Ależ skąd! Z kim zamierzasz spędzić resztę swojego życia? Ze swoją mamą, żoną, bratem czy może z prezydentem, dziećmi z Chin czy kimkolwiek z Meksyku? Na kim Ci bardziej zależy? Sądzę, że odpowiedź jest prosta i oczywista. Johann Wolfgang von Goethe powiedział kiedyś piękne słowa: Niech każdy pozamiata przed własnymi drzwiami i cały świat będzie czysty.

W tym miejscu ponownie zadam pytanie: czy ludzie żyjący w Polsce są skazani na porażkę? Większość niestety tak, ponieważ sama się na nią skazuje. W jaki sposób? Otóż właśnie poprzez narzekanie, niebranie odpowiedzialności za swoje czyny, granie nieudaczników życiowych, szkodzenie innym czy utwierdzanie się w przekonaniu o własnym braku perspektyw. Jeśli chcesz zarabiać 1500 zł i spędzać czas wolny przed telewizorem, to będziesz to robił. Jeśli chcesz zarabiać 5000 zł i podróżować, również będziesz to robił, lecz na początku będzie potrzebna Ci motywacja i samodyscyplina, żeby to osiągnąć. Większość niestety nie posiada samozaparcia, aby otrzymać coś więcej od życia. Mają mało płatną, ale bezpieczną pracę, swój kąt w mieszkanku, jest im tak po prostu dobrze i nie chcą się wychylać, ale jak wiadomo to, co dobre/wygodne, jest wrogiem lepszego/wspaniałego.

W tym miejscu mam dla Ciebie dobrą wiadomość. Jeśli właśnie czytasz tę książkę, to należysz do mniejszości, która chce zmienić lub chociaż poprawić jakość swojego życia. Brawo!

Rozumiem, że jesteś zainteresowany dalszą treścią, tak? Cieszę się!

Nie? Masz ostatnią szansę na odłożenie książki i zrobienie czegoś innego.

Jak sądzisz, czy ludzie, którzy odnieśli sukces, ponosili dużo porażek? Nie mówię tutaj od razu o zarobieniu milionów, ale np. o zrzuceniu 15 kg, o przebiegnięciu 10 km, opanowaniu żonglowania czy zwiększeniu swoich dochodów o 10%. Odpowiedź brzmi: oczywiście, że tak! Ludzie sukcesu skazani są na porażki. Każda nieudana próba zbliża nas do celu. Nie liczy się to, ile razy upadamy, liczy się to, że za każdym razem wstajemy i stajemy się silniejsi. Thomas Edison podjął przecież dziesiątki tysięcy prób wynalezienia żarówki. Spytany przy 1000. próbie, czemu dalej to robi, przecież poniósł już 1000 porażek, uśmiechnął się i odpowiedział: Nie poniosłem porażki, odkryłem tylko 1000 sposobów na to, co trzeba zrobić, aby żarówka nie działała i jestem o 1000 prób dalej niż byłem na początku.

Gdyby każdy miał taki zapał do działania, to uśmiech nie znikałby z naszych twarzy. Wyobraź sobie próbę zrzucenia wagi. Mija miesiąc na pierwszej diecie, drugi miesiąc, kolejna dieta i nic! Dopiero po roku przy 6. diecie udaje Ci się zrzucić zbędne kilogramy. Myślisz, że wytrzymałbyś tyle? Że z takim samym zapałem próbowałbyś nowych diet?

W tych czasach, jeśli efekt nie pojawi się w ciągu tygodnia, to uważa się, że coś po prostu nie działa. Co wówczas robimy? Bardzo szybko poddajemy się. To jest właśnie pierwszy, a zarazem największy błąd! Okres, jaki zajmie nam osiągnięcie czegoś, ogromnie nas przeraża i rezygnujemy z naszych marzeń. A przecież ten czas i tak upłynie, a my będziemy stali w miejscu zamiast iść do przodu. Dlatego w tym miejscu mam dla Ciebie ZADANIE NR 1: chwyć kartkę, długopis i wypisz 5 rzeczy, które chciałbyś zmienić w swoim życiu i kiedy ta zmiana miałaby nastąpić. Wymyśl cokolwiek, co uważasz, że zmieniłoby Twoje życie na lepsze. Może to być rozpoczęcie biegania, schudnięcie, nauka języka obcego, podróżowanie, skoczenie ze spadochronem, swobodne rozmawianie z obcymi ludźmi, dodatkowy 1000 zł miesięcznie.

Wypisałeś? Super! Teraz odpowiedz, dlaczego jeszcze tego nie osiągnąłeś?

Bardzo istotną rzeczą jest to, abyś nie zrobił zadania tylko w głowie! Należy zapisać odpowiedź. Dlaczego nie mam ciała atlety, nie potrafię zrobić salta w tył, nie zarabiam tyle, ile bym chciał? Potraktuj, proszę, to zadanie poważnie. Zanotuj wszystko na kartce, w kalendarzu czy notatniku na komputerze. Jeśli wykonasz zadanie, schowaj notatkę lub plik w bezpiecznym miejscu. Ułatwi nam to dalszą współpracę.

ROZDZIAŁ 5

"Wyrzuć" książki - zacznij działać

Wejdź na pierwszy stopień, nie musisz widzieć całych schodów, po prostu zrób pierwszy krok.

Zacznij tam, gdzie jesteś, użyj tego, co masz, zrób, co możesz.

Arthur Ashe

amerykański tenisista

To, co będzie się działo w Twoim życiu za kilka lat, zależy od tego, co zrobisz dzisiaj.

Dobrze zrobione jest lepsze niż dobrze powiedziane.

Benjamin Franklin

amerykański polityk

Dzięki wcześniejszym rozdziałom wiesz, jak zdobyć najcenniejszą "rzecz" na świecie, jaką jest czas. Wiesz, jak lepiej go wykorzystywać, być bardziej produktywnym, spełniać marzenia i robić rzeczy, które kochasz. Od strony teoretycznej wiesz już prawie wszystko. Przyszedł czas na sferę praktyczną, którą już trochę uruchomiliśmy poprzez zadania, które jestem pewny, że skrupulatnie wykonałeś.

Kontynuując - we wcześniejszych rozdziałach zalecałem czytanie, prawda? A tu nagle... każę rzucić książki? Chyba coś się nie zgadza? Czy nie zaprzeczam przypadkiem sam sobie? Ależ oczywiście, że nie. Tytuł celowo przerysowałem, aby dobitnie ukazać to, że samo czytanie nie wystarczy. Musimy wykonać pierwszy krok, żeby móc postawić kolejne. W tym miejscu przypomniała mi się historia dwóch braci, którzy chcieli być mistrzami w koszykówce. Jeden z nich szukał danych w internecie, w książkach, czasopismach. Szukał informacji na temat najlepszych graczy, trenerów, taktyk i technik. Drugi skupił się na ostrym treningu. Gdy nie wiedział, jak daną rzecz wykonać, to sprawdzał poradniki w internecie, pytał profesjonalistów w tej dziedzinie i trenował dalej. Każdy z nich poświęcał na swoją pasję 5 godzin dziennie. Każdego dnia, czy padało, czy była zima, czy koledzy szli na imprezę - to nie miało znaczenia. Obydwaj byli skupieni na celu i postanowili zrobić wszystko, żeby go osiągnąć. Jak myślicie, udało im się zagrać w wymarzonej drużynie? Otóż nie do końca. Brat, który był aktywny i dużo trenował, dostał się do profesjonalnej ligi, a później osiągnął poziom zawodowy i grał w NBA. Drugiemu z chłopców natomiast nie udało się trafić nawet do ligi amatorskiej. Dlaczego? Ponieważ nie działał. Czytał tony stron, poświęcał godziny na teoretyczne doskonalenie się i tak mocno zatracił się w nauce, że przez wiele lat nie wykorzystał wiedzy w praktyce.

Czy nie mamy podobnie? Przeczytamy jakiś poradnik. Stwierdzimy, że musimy postępować tak, jak jest w nim napisane, ale po 3 dniach zapał ucieka i sięgamy po kolejny i kolejny. Jesteśmy w błędnym kole, z którego, żeby wyjść, wystarczy wykonać jedną czynność. Należy zrobić właśnie ten pierwszy krok, bo jak wiadomo Podróż tysiąca mil rozpoczyna się od pierwszego kroku. Jak go nie wykonamy, nigdy nie przekonamy się, czy wiedza, jaką posiadamy, działa naprawdę w życiu. Na szczęście i ta historia ma swój happy end. Chłopiec, który zatracił się w czytaniu, zrozumiał, że na grę jest już za późno. Dzięki pomysłowości i zaparciu postanowił, że się nie podda, osiągnie sukces i będzie specjalistą od koszykówki. Na początku zaczął pisać artykuły, recenzje na stronie NBA. Praktycznie robił to za darmo, ale wiedział, że w przyszłości zostanie mu to wynagrodzone. Tak też się stało. Dostał propozycję pisania w znanych czasopismach dotyczących koszykówki, za które otrzymywał już tygodniowe gaże. Następnie postanowił, że będzie trenerem w podstawówce. Po niedługim czasie był już trenerem w 3. lidze. Dzięki ogromnej wiedzy był w stanie doskonale wyszkolić młodych graczy. Po 5 aktywnych latach w czasopiśmie i w trzeciej lidze został trenerem w 1 lidze koszykówki, redaktorem w piśmie o tej dyscyplinie oraz napisał biografię, dzięki której poznałem tę historię i w skrócie ją przedstawiłem.

Mam nadzieję, że zrozumiałeś, co miałem na myśli, opowiadając Ci tę historię. Pamiętaj, nie każdy musi być graczem - wokół gracza istnieje cały sztab ludzi. Znajdź swoją pasję, np. koszykówkę i pomyśl, co Ci daje najwięcej radości, pomyśl, w czym jesteś najlepszy. Jeśli świetnie grasz, to zapisz się do klubu i trenuj więcej. Jeśli lubisz czytać i pisać na ten temat, to twórz artykuły, natomiast jeśli jesteś doskonałym taktykiem, zrób kurs i zostań trenerem. Oni wybrali i dali z siebie wszystko, żeby spełnić marzenia. Jeśli im się udało, to dlaczego Tobie miałoby się nie udać? Jeśli czegoś bardzo pragniesz, cały wszechświat stara Ci się pomóc, żebyś to osiągnął.