Tidermoon - Krzysztof Stąporek
Kup ebooka
10.10 zł
8.38 zł
(8,59 zł najniższa cena z 30 dni)
«
»
Neiranie
Neiranie... Lud zamieszkujący wschodnie części świata a dokładnie wielką puszczę. Pół króliki o dość niewielkim wzroście. Średni wzrost Neiranczyka to 160 cm a Neiranki 155 cm. Gdyby nie długie szpiczaste królicze uszy byliby mało widoczni. I uszy mają długość średnio 15-20 cm co sprawia, że jak stoją obok innych istot nie wydają się tak mali. Twarze mają najbardziej "ludzkie" ze wszystkich animalitów. Jedynie mały płaski króliczy nosek odróżnia ich od zwykłych ludzi. Nie mają za dużo futra na sobie. Jedynie u podstawy szyi tuż nad klatką piersiową mają drobne futerko oraz czasem "szaliczek" dookoła szyi. Posiadają też krótki króliczy ogonek u nasady kręgosłupa. Mają raczej normalne uwłosienie oraz fryzury. Kolor ich włosów to przeważnie kolory natury. Brąz, czerń, czerwień, pomarańcz. Natomiast skóra jest dość ciekawa. Mają oni przeważnie plamy w różnych odcieniach. Od blado różowej przez brąz, szary, pomarańcz aż po czarne. Jednak te plamy nie są małe jak piegi. Są to przeważnie duże place przebarwień. Jednak zdążają się Neiranie o jednolitym kolorze skóry. Resztę ciała anatomicznie mają identyczną jak ludzie. Średnia waga Neiranie to od 45 kg przy 150 cm wzrostu do 55 kg przy wzroście 160 cm. Są raczej drobni i szczupli.
Neiranie żyją w lesie w małych społecznościach, gdzie wszyscy się znają. Wioski liczą przeważnie od kilku set do nawet kilku tysięcy mieszkańców. Niestety nie jest ich dużo w Wielkiej Puszczy a w innych rejonach raczej są rzadko spotykani. Są nieufni i często wrogo nastawieni do obcych. Głównie z jednego powodu. Przetrwanie. Tak Neiranie jedynie co robią to codziennie walczą o przeżycie. Dlatego w grupach Neiran nie ma miejsca na nierobów czy nieudaczników. Wykarmienie każdej osoby, zapewnienie schronienia członka społeczności jest celem nadrzędnym. Jednak, gdy ktoś sprawia więcej "strat" niż pożytku bez skrupułów jest usuwany z osady i przepędzany lub zabijany. Dlatego większość Neiran nie lubi obcych w swoich stronach. Gdyż jest to konkurencja dla "swoich".
Typowe stroje Neiran
Neiranie przez więzi ze swoją ziemią wytworzyli system wartości oparty na rodzinach, klanach i gildiach. Każda z tych grup społecznych gromadzi osoby w sposób uporządkowany w zależności od pochodzenia, wykonywanego zawodu czy koneksji. Każda z osób z danej rodziny musi należeć do jakiejś gildii oraz do klanu. Wioski są niezależne od siebie i rządzone przez radę wioski. Składa się ona z mistrzów gildii, przywódców klanów oraz najstarszej osoby z danej rodziny.
Przez to, że rodziny są wielodzietne w wiosce przeważnie jest ich kilka co sprawia, że zazwyczaj małżeństwa są zawierane z osobami z innych wiosek. Przez co większość osad jest połączonych więzami krwi. Dlatego klany często są między-wioskowe i mają wpływ na większy obszar niż rodziny czy lokalne gildie.
Zajęciami Neiran jest rolnictwo, budownictwo, zielarstwo, ale także łowiectwo oraz zbieractwo. Raczej poziom technologiczny Neiran stanął bardzo daleko w tyle. Głównie używają narzędzi ręcznych, natomiast broń Neiran to włócznia lub łuk. Zbierają wszystkie rodzaje roślin oraz polują na wszystkie mniejsze zwierzęta. Czyli wszystko co przyniesie las. Często posiadają niewielkie ogródki i pola z sadzonkami roślin czy warzyw. Jednak jest to ciężka i wymagająca dużych nakładów praca, dlatego raczej jest rzadko wykonywana na większą skalę.
Budownictwo Neiran również jest stosunkowo oczywiste. Drewniane domy kryte trzciną, słomą rzadziej drewniana dachówka. Proste domy z bali lub na wpół obrobionego drzewa.
W jednej z takich społeczności mieszka Niya. Wraz ze swoją rodziną. Matka kucharka i opiekunka dzieci, ojcem nie za roztropnym ogrodnikiem oraz dwiema młodszymi siostrami i młodszym bratem.
Z Niyą jednak zawsze były jakieś problemy. A to coś zniszczyła, a to nie umiała czegoś zrobić czy się nauczyć. Dlatego wiele osób w jej osadzie uważało, że trzeba ją wygnać. Mogła ona już wyjść za mąż jednak nikt jej nie chciał. Nie zaradnej, płaczliwej a do tego wycofanej i zakompleksionej. Często czuła się samotna i bardzo pragnęła, aby pewnego dnia los jej się odmienił...
Może nadszedł ten moment...
Spotkanie
Kolejny poranek... Od dnia próby minęło kilka dni. Niya z Dorganem wraca z porannych łowów. Dzisiaj mieli trochę szczęścia. W sidłach znaleźli dwie jaszczurki i jednego większego ptaka. Jak na razie jednak dziewczyna nie upolowała nic własnoręcznie od dnia próby. Jedynie co to przeczesują z mistrzem okolice i sprawdzają wnyki. Niya w ich zastawianiu jest dobra. Jednak Dorgana martwiła jedna rzecz. Od dnia próby w pułapkach jest mniej zwierzyny jakby ktoś podbierał zdobycze. Neiranczyk podejrzewał, że Niya spotkała kogoś tego dnia. Nawet wiedział, że musi to być prawdopodobnie żołnierz z Imperium, gdyż znalazł świeże ślady butów wojskowych. Jednak nie chciał o nic pytać dziewczynę. Nie chciał jej tylko zdenerwować i zawstydzić.
Wracali do wioski. Niya już od kilku dni nie doznała żadnych szykan ani wyzwisk od "uprzejmych" sąsiadów. Na razie postanowili odpuścić. Ale pewnie czekają na pretekst, aby pozbyć się Neiranki.
Łowcy dotarli do magazynu z żywnością. Była to ziemianka wykopana na uboczu osady z dachem pokrytym liśćmi niewiele wystającym nad powierzchnię. Przy wejściu stało dwóch strażników z włóczniami w skórzanych zbrojach. Gdy zobaczyli Dorgana i Niye od razu ustąpili im miejsca i wpuścili ich do środka. Aby wejść trzeba było zejść drewnianymi schodami w dół oraz otworzyć ciężkie drewniane drzwi po czym ukazywała się mała salka, w której stało biurko i dwa krzesła. Na jednym siedział skryba i zapisywał wszystko w dziennikach i księgach. Na blacie stało kilka świec blado rozświetlających mroczne pomieszczenie. Skrybą był Purian Hlug jeden z wielu podobnych person. Był gruby z krótkimi uszkami. Miał na sobie brązową tunikę z kapturem i był dość niski nawet jak na Neiranczyka.
- Macie coś dzisiaj? - zapytał z pogardą Purian.
- Tak... - odparł Dorgana i jednocześnie gwałtownym ruchem rzucił zdobycz na blat z głośnym hukiem.