TheDadLab. Domowe laboratorium. 40 pomysłów na szybkie, łatwe i przyjemne eksperymenty naukowe - Sergei Urban


Reflow text when sidebars are open.
Przedmioty nie przemieszczają się, jeśli nie muszą (nazywamy to zjawisko bezwładnością).
Jak to zrobić
Połóż talerz na szklance wypełnionej do połowy wodą i postaw na nim rolkę po papierze toaletowym.
Połóż jajko na rolce szerszym bokiem tak, by się w niej nie zaklinowało.
Strąć talerz ze szklanki, uderzając z boku szybkim ruchem.
Rolka poleci na bok, ale jajko powinno wpaść prosto do wody.
Połóż na stole kartkę papieru i postaw na niej, do góry nogami, papierowy kubek. Pociągnij powoli za kartkę i obserwuj, jak kubek wędruje razem z nią. A teraz pociągnij papier szybkim ruchem. Jak sądzisz, dlaczego tym razem efekt jest inny?
Jeśli czujesz się wyjątkowo odważnie, powtórz próbę z dwoma lub trzeba jajkami jednocześnie. Wszystkie jajka muszą leżeć na rolkach ustawionych na jednym kawałku kartonu położonym na szklankach z wodą. Szklanek i papierowych rolek musi być tyle samo, co jajek.
Jeżeli uderzenie w karton nie będzie wystarczająco szybkie i płynne, może się zdarzyć, że jajka nie wpadną do szklanek. Dlatego przygotuj się na to, że może się zrobić bałagan (albo użyj jajek gotowanych, w skorupkach).
Wydawało ci się, że jajka polecą na bok razem z talerzem, prawda? Przedmioty cechuje właściwość zwaną bezwładnością, co znaczy, że opierają się zmianie sposobu, w jaki się poruszają. Wyobraź sobie coś ciężkiego zwisającego na linie - na przykład worek treningowy albo huśtawkę. Trzeba włożyć sporo siły, żeby je rozbujać. Opór z ich strony to właśnie bezwładność.
Bezwładność jajek przejawia się w tym doświadczeniu w następujący sposób: kiedy talerz zostaje zepchnięty na bok, ciągnie za sobą rolkę po papierze toaletowym, podczas gdy jajko "chce" zostać tam, gdzie było - w rezultacie rolka przewraca się, ale jajko się nie przemieszcza. Jednocześnie nic już jajka nie podtrzymuje - grawitacja pociąga je w dół, prosto do szklanki z wodą.
A gdyby tak...
Przed podróżą samochodem umieść pudełko po butach gdzieś z tyłu auta i połóż na środku małą kulkę. Kiedy samochód ruszy, obserwuj, jak przemieści się kulka. Zauważ, że w gruncie rzeczy stara się ona pozostać na swoim miejscu.
Możesz też ułożyć stertę z kilku czasopism i wyciągnąć jedno z nich ze środka szybkim ruchem.
Bezwładność nie przejawia się tylko w tym, że trudno jest rozruszać nieruchome obiekty. Zasada ta działa również w odwrotnym przypadku: kiedy jakiś obiekt jest w ruchu, niełatwo go zatrzymać. Dlatego, gdy pociąg staje, twoje ciało przez chwilę chce poruszać się dalej do przodu. Musisz złapać się jakiegoś uchwytu, żeby się nie przewrócić. Jeśli pociąg zahamuje wyjątkowo gwałtownie, wszystkie przedmioty leżące na stoliku w wagonie - książki, napoje, kanapki - mogą spaść na ziemię. Ojej!
Bezwładność nie oznacza więc oporu przed ruchem samym w sobie, lecz opór przed zmianą w ruchu. Nic dziwnego, zmiana to przecież niełatwa rzecz, prawda?
Zasada bezwładności sprawia, że auto, które wpadło w poślizg, może jechać do przodu, mimo że jego koła już się nie obracają.
Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.
Nazywam się Sergei Urban i mam dwóch synów. Max i Alex urodzili się tego samego dnia, w odstępie dokładnie dwóch lat. Pewnie dlatego są do siebie tacy podobni - zawsze chcą się bawić tą samą zabawką!
Nie jestem naukowcem ani nauczycielem, tylko pełnoetatowym tatą. Alex, Max i ja uwielbiamy kreatywną zabawę, eksperymenty, proste majsterkowanie i zabawki edukacyjne (o czym opowiadamy na stronie TheDadLab).
Założyłem TheDadLab z chęci podzielenia się naszymi pomysłami na domowe badanie świata z jak największą liczbą rodziców oraz zainspirowania ich do spędzania czasu z dziećmi w sposób ciekawy i dający okazje do zaspokajania głodu wiedzy, który trawi dociekliwe umysły małych ludzi. Pomysł na stronę narodził się we mnie naturalnie, kiedy sam zostałem ojcem. Nie miałem w związku z nim wielkich ambicji. Okazało się jednak, że ludzi z całego świata zachwycały publikowane przeze mnie pomysły na zajęcia, co doprowadziło do tego, że dziś mogę uważać się za prawdziwego szczęściarza: TheDadLab stał się moją pracą, co nie zmienia faktu, że wciąż spędzam mnóstwo czasu z moimi cudownymi chłopakami, przy fantastycznym wsparciu żony i społeczności, która zbudowała się wokół mojego bloga.
Mam nadzieję, że uda mi się zachęcić cię do przetestowania moich propozycji: dzięki nim zgromadzisz pełne radości wspomnienia ze wspólnego działania i dojrzysz błysk podekscytowania w oczach swoich dzieci za każdym razem, gdy przyjdzie im się zmierzyć z nową niespodzianką.
Wszystkie zdjęcia w tej książce przedstawiają mnie oraz moich dwóch cudownych synów. Nie mam córki, ale to nie oznacza, że moje propozycje są tylko dla chłopców. Dziewczynki jak najbardziej mogą, a wręcz powinny być zachęcane do zabaw naukowych tak samo jak chłopcy - potrzebni są nam przecież młodzi badacze świata obojga płci, pochodzący z różnych środowisk i kultur.
Nagrania wideo ilustrujące zadania z tej książki oraz wiele innych znajdziecie w Internecie pod adresem www.thedadlab.com, a także na Facebooku, Instagramie i YouTubie @TheDadLab.
Bawcie się dobrze i koniecznie pochwalcie się efektami wspólnych działań, korzystając z hashtaga #TheDadLab!
Powiedzmy to sobie szczerze: rodzice nie mają zbyt dużo wolnego czasu. Dlatego zawsze celuję w zabawy i eksperymenty, do których wykonania wystarczą materiały znajdujące się w każdym domu. Dbam przy tym o to, aby moje propozycje były atrakcyjne zarówno dla dzieci, jak i dla mnie samego. Zależy mi również na tym, by nawet najbardziej ambitne doświadczenia zawarte w niniejszej książce nie wymagały szczególnych umiejętności. Mam nadzieję, że uda ci się zachęcić twoje pociechy - dziewczynki i chłopców, dzieci młodsze i te starsze - by podeszły do zadań kreatywnie i nie bały się dodać coś od siebie. Pamiętaj, że realizacja pomysłów TheDadLab wymaga nadzoru osoby dorosłej.
Razem z dzieciakami działamy na różnych polach: robimy klasyczne doświadczenia i testujemy wyjątkowe pomysły na zabawy. Na łamach tej książki chcę się podzielić czterdziestoma, które w mojej ocenie dają najbardziej imponujące efekty.
Wprowadzanie dzieci w świat nauki i sztuki to niejako cel poboczny, podczas gdy głównym zamysłem przyświecającym powstaniu tej książki - i stojącym za pomysłami na zabawy, które prezentuję na TheDadLab - jest pokazanie całej rodzinie, jak dobrze się bawić. Pragnę zainspirować cię do spędzania czasu z dziećmi w wartościowy sposób: do tworzenia pięknych wspomnień, wzmocnienia więzi, po prostu bycia ze sobą. Nasze pomysły na doświadczenia tworzą wspaniałe okazje do wspólnego spędzania czasu i zadumania się nad światem. Korzyści edukacyjne są efektem niejako ubocznym. W naszej rodzinie tak to już jest: poznawanie świata dzieje się przy okazji wspólnej zabawy.
Podzieliłem tę książkę na kilka rozdziałów, ponieważ różne rodzaje aktywności będą dobre w różnych momentach. Czasem możesz mieć mało czasu i potrzebować pomysłu na szybko. A któregoś dnia znajdziesz się ze swoim małym człowiekiem w kuchni, poczujesz, że masz ochotę wykorzystać tę chwilę, i zrobisz coś z produktów i narzędzi, które będziesz miał pod ręką (na końcu książki znajduje się indeks, dzięki któremu łatwo sprawdzisz, czego potrzeba do każdego doświadczenia). Innego dnia twojemu dziecku zachce się porobić coś artystycznego... W niniejszej książce umieściłem pomysły na różnorakie działania, dobre i do domu, i na dwór!
Wielu rodziców zniechęca się do prowadzenia zajęć "naukowych", ponieważ wydaje im się, że się na tym nie znają. Tymczasem nie trzeba być naukowcem, żeby robić doświadczenia. Od odpowiedzi ważniejsze jest bowiem umiejętnie postawione pytanie. Warto pytać razem z dzieckiem: "Zastanawiam się, co by się stało, gdyby...?". Nie musisz w pełni rozumieć, o co chodzi w danym eksperymencie - i nie miej z tego powodu żadnych kompleksów. Naukowcy wciąż nie znają odpowiedzi na wiele pytań. Nie zapominaj, że "nie wiem" to też odpowiedź (choć warto się zastanowić: "Jak możemy się tego dowiedzieć?").
Trochę ci zresztą w tej kwestii pomogłem, zamieszczając komentarze do zadań. Przy każdym pomyśle podaję także kilka sugestii, w jaki sposób zaobserwowane zjawiska i wykonane doświadczenia przekładają się na prawa rządzące otaczającym nas światem. Założę się, że spojrzenie na znaną rzeczywistość z nowej perspektywy da ci wiele frajdy. Nauka naprawdę nie musi być nudna.
Dobrej zabawy!