Teściowa kontra synowa, czyli o trudnych relacjach między kobietami - Iwona Golonko

Kup ebooka

35.90 zł
29.07 zł (28,72 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać
?

1. Początek konfliktu

Poznajesz mężczyznę, spędzacie razem coraz więcej czasu, jesteś nim z wzajemnością zafascynowana i po jakimś czasie nadchodzi ten moment - poznajesz jego matkę... Ta już pierwszym spojrzeniem taksuje cię w sposób, który nie pozostawia złudzeń - to nie będzie sympatyczny wieczorek zapoznawczy. Ona nie zamierza zawracać sobie głowy poznawaniem ciebie, bo dobrze zna takie jak ty... Ale to dopiero początek i choć sytuacja wydaje się jasna, ty się przymilasz i udajesz, że nie widzisz, co jest grane. To tak, jakby mysz próbowała uśmiechem lub komplementem wpłynąć na zmianę planów obiadowych głodnego kota, który już trzyma ją w zębach. Piękny uśmiech myszy, jej nienaganne maniery, schludne futerko czy nawet kawałek sera przyniesionego w prezencie będą marnymi argumentami w takich okolicznościach, a ich wpływ na zmianę kocich zamiarów będzie raczej homeopatyczny.

Odgrywanie roli grzecznej dziewczynki i cichej myszki nie pomoże też i tobie. Im wcześniej zdasz sobie z tego sprawę, tym większy będziesz miała wpływ na to, co się wydarzy i jak będą wyglądać te relacje. Ale zanim cokolwiek zrobisz, zanim zaczniesz się zbroić i przygotowywać do ostrej walki, ważne, abyś jak najlepiej zrozumiała, co tak naprawdę dzieje się na poziomie emocji - zarówno twoich, jak i teściowej. Wbrew obiegowym opiniom ona nie jest wcale zaślepiona niezdrową miłością do syna, a jej celem nie jest zniszczyć ciebie. Jeśli nie zadasz sobie trudu, by zobaczyć w niej człowieka z całą paletą wad i zalet, obaw i nadziei, to nigdy się nie dogadacie. Jeśli nie dostrzeżesz w niej kogoś podobnego do siebie, nie zobaczysz zwyczajnej kobiety pełnej emocji i zwykłych ludzkich potrzeb, to niebawem obie zaczniecie traktować się jak najwięksi wrogowie. Choć prawdopodobnie przy twoim partnerze, a jej synu, obie będziecie udawać i zachowywać pozory.

Jeśli nie zmienisz schematu zachowań, to niestety nie masz co liczyć na zasady fair play - gra idzie o najwyższą stawkę i wszystkie chwyty będą dozwolone. Oczywiście tylko po jej stronie - ty będziesz miała znacznie bardziej ograniczone instrumentarium. Nie, nie jesteś wcale taka bezbronna i prawdopodobnie podniesiesz rzuconą ci przez jego matkę rękawicę. Czasem zastosujesz te same zagrania, które obserwowałaś w kontaktach twojej matki z babcią, matką ojca. Innym razem pokażesz teściowej, że jesteś od niej lepsza albo że perfekcyjnie dbasz o jej syna. Być może będziesz ostentacyjnie ją ignorować albo zaangażujesz innych w ten konflikt.

Wszystko jest możliwe, począwszy od zaprzyjaźnienia się, aż do takiej eskalacji napięcia, która zniszczy twój związek i zakończy się rozwodem lub poważnymi zaburzeniami nastroju zaangażowanych w konflikt osób. Jak się potoczą wasze losy, będzie w ogromnej mierze zależało od tego, czy masz silne poczucie własnej wartości, od wzorców, jakie wyniosłaś ze swojej rodziny, siły twojej miłości do partnera, jego dojrzałości, dojrzałości emocjonalnej twojej teściowej i wielu innych czynników.

Najbardziej prawdopodobne, że na początku większość synowych (lub na tym etapie jeszcze potencjalnych synowych) położy uszy po sobie i zdecyduje się na uległość. Ta często przechodzi potem w pasywną agresję - złośliwość, docinki, unikanie kontaktu. Kobiety szybko się tego uczą, bo podświadomie czują, że otwarta agresja wobec "jego matki" może obrócić się przeciwko nim, tym samym pogarszając relację z partnerem.

Konflikt między jego partnerką a jego matką jest stary jak świat. I zaczyna się, nawet jeszcze zanim spotkają się po raz pierwszy. Dwie kobiety, jeden mężczyzna. Obie go kochają i obie chcą dla niego jak najlepiej, jednak w rezultacie bardzo często zatruwają życie nie tylko sobie nawzajem, ale też ukochanemu mężczyźnie oraz całej rodzinie. Ta książka została napisana po to, żebyś świadomie unikała błędów w tej relacji i żebyś umiała czerpać z tej relacji jeśli nie maksymalną satysfakcję, to przynajmniej uniknęła największych frustracji i stresu.

?

2. Aktorzy trójkąta dramatu

Tytuł rozdziału sugeruje, że jesteście aktorkami na scenie, ale przecież aktorzy tylko udają uczucia i wypowiadają napisane przez autora sztuki słowa. Ani ty, ani ona nie czujecie się aktorkami. Wami targają prawdziwe emocje i nie będzie tu miejsca na próby, powtórki czy dublerów wynajętych do tych najbardziej niebezpiecznych scen. Chociaż okoliczności waszych relacji chwilami przypominają operę mydlaną, to jest reality show, w którym o nagrodę główną walczycie tak zawzięcie, jakby dla obu była to gra na śmierć i życie.

Jednak głównych aktorów w tym dramacie jest troje. Trzeci jest ON - Wielki Brat, który ciągle patrzy, ale czy wszystko widzi? Nigdy nie wiadomo, jak zareaguje, jak oceni, jakie kolejne zadanie wyznaczy. To, czym ONA może zarobić dodatkowe punkty w jego oczach, nie zawsze jest tym samym, czym TY możesz przechylić szalę na swoją stronę. Starasz się ugotować idealny rosół czy zrobić perfekcyjne schabowe, ale to kuchnia jego mamy bywa zwykle niedoścignionym ideałem.

Możemy też zastosować metaforę sportową - jesteście jak pięściarki. W jednym narożniku stoisz ty, PRETENDENTKA, a naprzeciw ONA - obrończyni tytułu Najważniejszej Kobiety w Jego Życiu. Jeśli ON jest niedojrzały emocjonalnie, jego zachowania rzadko lub nigdy nie są asertywne, całe życie starał się być tylko dobrym synem i unikał sytuacji, które mogły zdenerwować lub rozczarować jego mamę, to w obecnej sytuacji będzie jak niedowidzący sędzia na ringu. Taki, który nigdy nie ma przekonania, kto był lepszy, ale na wszelki wypadek faworyzuje obrończynię tytułu, choć wydaje się, że sympatyzuje z pretendentką (ale tylko wtedy, gdy obrończyni tytułu tego nie widzi...).

Na początku wcale nie zależy ci na spektakularnym nokaucie. Nie chcesz tylko żenująco upaść na deski. Myślisz nawet, że najfajniej byłoby wygrać minimalnie na punkty. Lata płyną i choć oczywiście nadal cieszy cię każdy punkt przewagi, to jednak zżera cię chęć, by kiedyś zasmakować ostatecznego zwycięstwa. To nie jest sprawiedliwa walka, nawet jeśli na początku miałaś nadzieję, że jest. Po kilku latach nie masz już złudzeń co do obiektywizmu sędziego. Mimo że często przymyka on oko na ciosy obrończyni tytułu lądujące poniżej twojego pasa, tobie nie daruje żadnego uchybienia regulaminu. Tobie nie tylko nie wolno jej ugryźć, choćby lekko - ty masz zakaz, choć niewypowiedziany wprost, pokazywania jej zębów...

To dziwna gra, bo sędzia jest w niej jednocześnie waszym trofeum. Tylko że ON nie chce wcale tej walki, marzy o tym, żebyście się polubiły. Nie wie, dlaczego walczycie, nie rozumie tego, co dla was jest oczywiste.

Tak jak trofeum nie może stać na dwóch półkach jednocześnie, tak ON musi się zdeklarować, którą półkę woli - twoją czy jej. A on najchętniej by uciekł...

Jak w operze mydlanej, tak i w waszym prywatnym dramacie lista postaci zaangażowanych w intrygę wydłuża się lub skraca zależnie od odcinka. Jedną z częściej występujących, ważnych, choć niezbyt aktywnych postaci jest jeszcze zwykle jego OJCIEC, czyli JEJ mąż - czasem jest to postać prawdziwie tragiczna. Zawsze wolał milczeć, niż walczyć o cokolwiek. Odpowiada mu sytuacja, kiedy o wszystko martwi się żona i to ona organizuje im obojgu życie. Często ma niewielki wpływ na to, co dzieje się w domu. Z czasem coraz bardziej zaczyna mu przeszkadzać, że ONA ciągle mówi o twoich - prawdziwych i nieistniejących - niedociągnięciach, potknięciach i wadach, szczególnie jeśli w głębi serca cię lubi. Niestety nie ma na to zbyt wielkiego wpływu, bo cokolwiek zrobi, będzie źle. Jeśli stanie w twojej obronie, jej gniew zwróci się w jego stronę, a tego nie chce za żadne skarby. Jeśli będzie ją wspierał i wytykał twoje wady, poczuje się jak zdrajca, więc nawet jeśli cię lubi, nie może tego okazywać przy niej. Nie może stawać w twojej obronie, bo za dużo by go to kosztowało.

Czasem TY też wprowadzasz inne postaci na scenę: możesz aktywnie zaangażować własnych rodziców. Czasem ONA robi to samo - na przykład stawia ci za wzór idealną synową swojej przyjaciółki. Jeśli TY lub twój partner macie rodzeństwo, to na scenie robi się coraz tłoczniej. Zależnie od etapu waszego związku, liczebności waszych rodzin, liczby domowników i przyjaciół w tym konflikcie może przewijać się cała gromada innych postaci, ale i tak główne persony to wasza trójka. I jak to zawsze bywa w rodzinnym trójkącie dramatycznym, TY, ONA i ON często zamieniacie się rolami i każde z was na zmianę wchodzi w rolę Ofiary, Wybawcy i Prześladowcy (inaczej Napastnika).

Przykład 1. Dramat w trzech rolach

Jest listopadowy wieczór, Dawid jedzie z pracy do domu. Nagle odzywa się jego telefon. Dzwoni jego mama Irena, aby poskarżyć się na to, jak nieuprzejmie potraktowała ją dziś Anna, jej synowa, a jego żona. O zdarzeniu z popołudnia Irena opowiada z perspektywy Ofiary, bo chce pokazać synowi, że jego żona jest jej Prześladowczynią. Chce tym samym, aby syn stanął po jej stronie i został jej Wybawcą. Jednak on odbiera narzekanie matki na swoją żonę jako kolejny atak na niewinną Ofiarę, jaką jest Anna, i wchodzi w rolę Wybawcy - ale nie matki, tylko żony. Usprawiedliwiając zachowanie Anny i sugerując, że matka przesadza lub jest przewrażliwiona, próbuje załagodzić sytuację, niestety taka sugestia jest odebrana przez nią jako atak. Irena podnosi głos, a za chwilę zaczyna płakać i żalić się, że nikt w tej rodzinie jej nie rozumie i nie jest po jej stronie. Robi więc z siebie Ofiarę, a z syna Napastnika, który właśnie ją zdradził, nie okazując lojalności. Oskarżając go o bezduszność i robiąc mu inne wyrzuty, Irena nagle się rozłącza. Zaatakowała syna w bardzo czuły punkt jak wytrawny Napastnik. Dawid czuje się Ofiarą - znowu został wciągnięty w kłótnię między żoną a matką i nie umie znaleźć dobrego rozwiązania problemu. Dojeżdżając do domu, jest wściekły na matkę, zasmucony tą sytuacją, ma wyrzuty sumienia i boi się rozwoju wypadków.

Kiedy wchodzi do domu, wita go Anna i zaczyna opowiadać, jak skandalicznie zachowała się dziś jego matka. Dawid chciałby uniknąć tej rozmowy z żoną, ale jednocześnie wie, że jeśli nic nie powie, zostanie to odebrane przez Annę jako brak lojalności. Nie rozumie tego, ale przeczuwa, że teraz nastąpią kolejne zwroty akcji i wchodzenie w rolę Napastnika, Wybawcy i Ofiary - tym razem z żoną.

Dawid jest tym wszystkim przytłoczony, czuje się jak Ofiara i pragnie, by to jego ktoś wybawił albo pomógł mu uciec. Niestety Anna na to nie pozwala i swoją opowieścią zmusza go do reakcji. Chce, aby się za nią wstawił, był jej Wybawcą. Dawid jest już sfrustrowany i zmęczony, więc mówi tylko: "Wiem, że się pokłóciłyście, mama już do mnie dzwoniła", mając nadzieję, że kupi tym sobie trochę czasu. Niestety informacja o tym, że teściowa już się na nią poskarżyła, że jej mąż rozmawia o niej za jej plecami, że pozwala swojej matce mówić takie rzeczy o żonie - to wszystko uruchamia w Annie ogromne pokłady gniewu, bezsilności i strachu. Dlatego teraz Anna zmienia obiekt i przechodzi do otwartej ofensywy, atakując męża...

W takim ciągłym tańcu pomiędzy tymi trzema rolami, na przemian wchodząc w rolę Napastnika, Ofiary i Wybawcy, znajduje się ogromna większość uczestników rodzinnych relacji, którzy mają pozabezpieczne style przywiązania. Trójkąt dramatyczny nazywany także, od nazwiska jego twórcy, trójkątem Karpmana, to symboliczny wzór powtarzalnych zachowań osób z silną, niezaspokojoną w dzieciństwie potrzebą uznania, współczucia i akceptacji. Istotą tego trójkąta jest nieuświadomione, automatyczne wchodzenie w trzy określone role: Wybawcy, Ofiary i Napastnika. Jak widać na przykładzie Ireny, Dawida i Anny, ta sama osoba naprzemiennie przyjmuje kolejne, następujące po sobie role. Każdemu z nas przydarzają się niemiłe sytuacje: kłótnie z partnerem, rodzinne sprzeczki, nieporozumienia z przełożonym lub jakieś zdarzenia losowe. Kiedy poczujemy się oszukani czy potraktowani niesprawiedliwie, mamy skłonność zaczynać grę, i od czasu do czasu wszyscy wpadamy w trójkąt dramatyczny. Nie jest ważne, jaką rolę najczęściej w nim przyjmujesz, bo aby gra się toczyła, uczestnicy przechodzą od jednej do drugiej. I pomimo ich wartościujących nazw w tym trójkącie nie ma żadnej dobrej roli. W grach psychologicznych wszystkie są destrukcyjne, bo każda z nich wzmacnia pozostałe i eskaluje grę, budując mur oddzielający nas od naszych bliskich, od prawdziwej bliskości, emocjonalnej intymności i akceptacji.

Aby wyrwać się z tego dramatycznego trójkąta, trzeba przede wszystkim nauczyć się rozpoznawać gry. Niektóre typowe symptomy gier psychologicznych to:

- intensywność reakcji - kiedy ty lub inna osoba zachowujecie się i reagujecie na pytanie zbyt intensywnie, zamiast odpowiadać w sposób racjonalny;

- tylko emocje - reagowanie bez używania logiki, w bardzo silnym pobudzeniu emocjonalnym;

- przejmowanie zbyt dużej odpowiedzialności za cudze szczęście i samopoczucie;

- niebranie odpowiedzialności za własne szczęście, za własne decyzje i cele;

- poczucie, że wiesz lepiej, co czuje druga osoba, co chciała powiedzieć, co miała na myśli;

- nieprzewidywalność i chaos w relacji;

- dużo zachowań obronnych, szukania winnych, usprawiedliwiania się, atakowania;

- dużo przepraszania.

Jeśli dzieje się tak w którymkolwiek z twoich związków, dobrze jest zrobić krok wstecz i zastanowić się, jak te gry psychologiczne mogły być wzmacniane przez twoje myśli i zachowania. Nawet ten prosty akt uznania własnego wpływu na dynamikę relacji umożliwi ci zastanowienie się, w jaki sposób możesz się inaczej zachowywać. Jest to klucz do wyrwania się z wzorca i rozpoczęcia zmiany rzeczy na lepsze. Na początek przyjrzyj się relacjom partnerskim ze swoimi rodzicami, rodzeństwem lub w pracy. Zwróć uwagę na te, które są burzliwe lub trudne. Potem możesz, oczywiście, patrząc przez pryzmat trójkąta dramatycznego, przyjrzeć się swojej relacji z teściową/synową. Na razie jeszcze ostrożnie, tylko z ciekawością.

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki
?

Wstęp

Wyniki badań przeprowadzonych w Japonii dowiodły, że kobiety żyjące w rodzinach wielopokoleniowych pod jednym dachem z teściową są trzykrotnie częściej narażone na choroby serca niż te, które mieszkają tylko z mężem. W Polsce podobnych badań nie przeprowadzono, wiadomo jednak, że u nas także role teściowej i synowej to bardzo trudne, a może nawet najtrudniejsze role rodzinne, bo nie ma dla nich jasnych wzorców zachowań. Trudno określić, kiedy dokładnie zaczyna się być teściową lub synową i kiedy ta relacja się kończy. Prawnie zależności z powinowatymi powstają w momencie zawarcia związku małżeńskiego, ale przecież coraz więcej par żyje w związkach nieformalnych, wychowuje w nich dzieci i nie widzi potrzeby ich legalizacji. Ponadto dzisiaj żyjemy coraz dłużej, rozwody są coraz powszechniejszym zjawiskiem, dlatego coraz więcej kobiet może mieć w ciągu życia nawet kilka teściowych. Można też mieć kilka synowych, mając tylko jednego syna. W świetle prawa rodzinnego relacja z powinowatymi, czyli między innymi z teściami, z synowymi, z zięciami, nie ustaje w wyniku rozwodu czy innego powodu ustania małżeństwa, tylko trwa, nawet jeśli małżeństwo już nie istnieje. Relacja między synową a teściową ma wiele trudnych i niejasnych aspektów, a te prawne to zaledwie wierzchołek góry lodowej.

Na początku jest to związek dwóch zupełnie sobie obcych kobiet, które łączy to, że obie są zazwyczaj silnie emocjonalnie związane z tym samym mężczyzną i najczęściej są przedstawicielkami dwóch różnych pokoleń. Mogą dzielić je różnice światopoglądowe, inne doświadczenia życiowe, inne wartości. Dorastanie w innych warunkach ekonomicznych i politycznych może wpływać na skrajnie różne przekonania co do ról kobiety i mężczyzny w małżeństwie oraz roli i obowiązków synowej i teściowej. Mogą mieć zupełnie inne podejście do wychowania dzieci, do dbania o rodzinę, do zarabiania i oszczędzania, do zdrowia, do własnego rozwoju i właściwie mogą różnić się w każdej kwestii.

W relacjach synowych i teściowych dostrzec można cały fascynujący wachlarz czynników wynikających z konfliktu pokoleń czy różnic kulturowych. Ciekawych zagadnień jest tu bardzo dużo, dlatego chcąc skupić się na jednym, najważniejszym dla mnie wątku, nie poruszam tematów obejmujących rolę i pozycję społeczną teściowej i synowej w innych kulturach, nie dokonuję podziału na różne typy teściowych pod względem funkcji, jakie pełnią, nie analizuję szczegółowo roli babci ani wpływu współzamieszkiwania w jednym domu na dynamikę relacji między synową a teściową. Skupiam się na różnych odcieniach relacji pomiędzy nimi. Ta książka pozwoli ci lepiej zrozumieć motywy i potrzeby tej drugiej kobiety - synowej lub teściowej - z którą jesteś w konflikcie i wobec której może narastać w tobie złość, gniew, żal. A przez to coraz trudniej zobaczyć ci w niej istotę ludzką, której możesz pomóc, pomagając jednocześnie sobie.

W tej książce wykorzystałam kilkaset różnych historii. Dotyczą relacji z matką, z teściową, z partnerem, z dziećmi. Są tu wspomnienia z dzieciństwa, obecne wyzwania i prośby o pomoc. Niektóre z nich to wierne opisy prawdziwych sytuacji, inne lekko zmodyfikowałam, aby zapewnić ich bohaterkom anonimowość. Większość z tych opowieści powstała na podstawie moich notatek robionych w czasie sesji terapii indywidualnej i terapii par oraz sesji coachingowych. Kilka z nich otrzymałam w formie listów czy e-maili od uczestniczek grup wsparcia kobiet w mediach społecznościowych (m.in. Quarantine Outfitters Daily i Virtual Colleagues Daily). Wszystkim, które zechciały opisać mi swoje historie i podzielić się swoimi przeżyciami, jestem ogromnie wdzięczna za zaangażowanie i otwartość. Dziękuję.

Chociaż zwracam się często bezpośrednio do czytelniczki, do heteroseksualnej dorosłej kobiety - do teściowej lub do synowej, która pragnęłaby lepiej zrozumieć swoją relację z "tą drugą kobietą", warto podkreślić, że również mężczyźni znajdą tu wiele cennych wskazówek i obszarów do refleksji. Każdemu, kto odczuwa negatywne skutki konfliktu między ważnymi dla niego kobietami, ta książka ma pomóc lepiej zrozumieć motywacje i zachowania - zarówno twoje, jak i kobiet, które cię otaczają. Nie tylko pozwoli ci zobaczyć to, co tak naprawdę dzieje się pomiędzy synową a teściową, ale także pomoże wnikliwiej przyjrzeć się ich potrzebom, zrozumieć motywacje i lęki. Bez względu na to, czy doświadczasz obecnie takich konfliktów, czy nie, oraz jaki jest (lub był) twój udział w nich, wierzę, że ta książka pomoże każdemu pozytywnie wpłynąć na bliskie relacje oraz na każdy obecny lub przyszły konflikt, by go zakończyć lub chociaż umiejętnie załagodzić.

Tę książkę napisałam z perspektywy synowej - bo to jest wspólne doświadczenie dorosłych heteroseksualnych kobiet - prawie wszystkie w ciągu swojego życia poznajemy zwykle przynajmniej jedną "jego matkę". Wszystkie słyszymy historie o trudnych relacjach kobiet z ich obecnymi, byłymi lub przyszłymi teściowymi. Opowiadają je nasze przyjaciółki, matki, ciotki, koleżanki. Często są to wątki wielu filmów, spektakli czy powieści. Choć zwykle bywają pełne stereotypów i uproszczeń, pokazują bardzo powszechne zjawisko, które przyczynia się do eskalacji konfliktów małżeńskich czy partnerskich oraz jest jedną z deklarowanych ważnych przyczyn rozwodów.

Starałam się pokazać meandry uczuć w systemie rodzinnym i poruszyć wiele ważnych dla dobrostanu związku wątków. Jednak moim głównym celem jest pomóc kobietom, które cierpią z powodu konfliktu z teściową lub synową, by umiały lepiej zrozumieć siebie nawzajem. A jeśli po lekturze tej książki uznasz, że poprawa tych relacji w twoim życiu jest możliwa, chcę ci pomóc zrobić pierwszy krok do zbudowania lepszej, zdrowszej relacji z tą drugą, tak ważną w życiu bliskiego mężczyzny kobietą: z twoją teściową lub synową.

Ostatni rozdział zawiera zadania, ćwiczenia i wskazówki do samodzielnej pracy. Są tam też sugestie rozwiązań konfliktów i sposoby reagowania. Ta część oraz dodatkowe ćwiczenia na stronie www.tesciowa-kontra-synowa.eu mogą być szczególnie pomocne, jeśli jesteś obecnie w podobnej sytuacji.

listopad 2021