Tęcza
Po tamtej stronie tęczy
podobno jest inaczej
tam zawsze świeci słońce
pogodny mamy dzień.
Po tamtej stronie tęczy
miło upływa nam czas
nie ma tam łez i bólu
szczęście mieszka w nas.
Są tacy co tam byli
cuda wielkie widzieli
a kiedy do nas wrócili
wszystko nam powiedzieli.
O tym światełku gorącym
co mroki nocy rozprasza
i wszystkich bardzo mocno
do siebie za tęczę zaprasza.
I Ty się tam Ojcze wybierasz
na drugą tą stronę tęczy
odzyskasz tam co utraciłeś
przestaniesz Tato się męczyć.
A więc żegnamy Cię Ojcze
w oczach są gorzkie łzy
uśmiech ucieka z twarzy
a serce z rozpaczy drży.
Szczęśliwej podróży Tato
i Jarka pozdrów tam
my jeszcze tu zostaniemy
smutno bez Ciebie nam.
Ostatni taniec
Bo to już nasz ostatni taniec
zaraz zakończy się ten bal
A to już nasz ostatni taniec
nim odpłyniemy w siną dal.
Wiolonczelista listonosz
i inne wspaniałe pieśni
Ta młodych lat muzyka
w sercach naszych się mieści.
Bo to już nasz ostatni taniec
zaraz zakończy się ten bal
A to już nasz ostatni taniec
nim odpłyniemy w siną dal.
Muzyka rytm i tekst
i czegóż więcej chcieć
Kiedyś umieli śpiewać
czy dużo chcemy mieć?
Bo to już nasz ostatni taniec
zaraz zakończy się ten bal
A to już nasz ostatni taniec
nim odpłyniemy w siną dal.
Haiku rap czy hip hop
ani muzyka ani wiersz
Zero melodii oraz rytmu
obyś "artysto" szybko pękł.
No to już nasz ostatni taniec
zaraz zakończy się ten bal
A to już nasz ostatni taniec
nim odpłyniemy w siną dal.
Ech kobiety
Co się stało moja miła
czemu na mnie jesteś zła
chodzisz jakaś taka sama
jakby cię ugryzła pchła.
Ty się pytasz co się stało
może przyznasz w końcu się
tak wróciłeś narąbany
kumple tu przynieśli cię.
Ależ złotko moje drogie
ja wypiłem piwa trzy
pewno czymś ja się zatrułem
to ten tatar on był zły.
No a szminka na kołnierzu
to tatara wina też
on do ciebie się tak tulił
niby do jeżowej jeż.
Jaka szminka byłem w polo
ty tu coś naginasz mnie
może odejść chcesz kobieto
zostań ze mną proszę cię.
Zastanowię się kochany
jeśli tylko zmienisz się
nie odejdę nie opuszczę
bo tak bardzo kocham cię.
Zegar
Mój zegar ciągle tyka
i gna tak jakby prędzej
Zaczynam bać się jutra
kto wie co wtedy będzie.
Nic przecież wiecznie nie trwa
i każdy odejść musi
Wszystko się kiedyś kończy
kostucha nadejść musi.
A jestem przecież młody
choć może trochę inaczej
PESEL jest coraz wyższy
a jednak a może raczej.
Raczej mi się nie spieszy
zobaczyć to światło jasne
Chciałbym tu jeszcze zostać
więc co jest cholipcia jasna.
Mam tyle do zrobienia
zwiedzić Tokyo i Rzym
Dostać w końcu Nobelka
no i zobaczyć Krym.
Lecz w gwiazdach zapisano
inny zupełnie plan
Nieważne są marzenia
nie decyduję sam.
Tak bardzo
Tak bardzo ciebie skrzywdziłem
że gorzkie z oczu leją się łzy
miłość się nasza już zakończyła
o innej marzę i o niej mam sny.
Nic nie trwa wiecznie przecież
orkiestra także przestaje grać
za wszystko kiedyś trzeba płacić
tak zbudowany jest ten świat.
Więc otrzyj łzy dziewczyno
jutro nowy przyjdzie dzień
wiatr szare chmury te rozgoni
i zniknie z twego życia cień.
Nic nie trwa wiecznie przecież
orkiestra także przestaje grać
za wszystko kiedyś trzeba płacić
tak zbudowany jest ten świat.
Niech uśmiech wróci na twą twarz
szczęście wypełni serce twe
nadzieja niech prowadzi cię
w ten nowy nadchodzący dzień.
Nic nie trwa wiecznie przecież
orkiestra także przestaje grać
za wszystko kiedyś trzeba płacić
tak zbudowany jest ten świat.
A więc jak Scarlett damą bądź
złemu losowi w twarz się śmiej
jutro radosny wstanie dzień
ty uśmiech w oczach swoich miej
Nic nie trwa wiecznie przecież
orkiestra także przestaje grać
za wszystko kiedyś trzeba płacić
tak zbudowany jest ten świat.
Dyrygent już na estradzie
na nuty z uśmiechem zerka
zaraz rozpocznie się koncert
zabawa zacznie się wielka.
Czy nic nie może wiecznie trwać
orkiestra grać nam nie przestanie
miłość bezcenna przecież jest
czy może tak mi się wydaje?
Pamiętasz
Pamiętasz tamte wakacje
pamiętasz szum morskiej fali
szczęście niby tak blisko
a jednak było w oddali.
Pamiętam mój drogi pamiętam
w mym sercu ono wciąż jest
wianek tam z tobą straciłam
a ty rzekłeś do mnie to cześć.
Bo ja wciąż swojej połówki
zaciekle szukałem tam
szukałem tej jednej jedynej
nie chciałem dłużej być sam.
Czemu więc do mnie szeptałeś
te słowa o wielkiej miłości
że kochasz że pragniesz że masz
że pękniesz z ogromnej radości.
Każdy się może pomylić
i zbłądzić może też
nie było nam napisane
być razem i życie wieść.
A twoja córka Roksanka
skończyła latek już sześć
piękną mam bardzo córeczkę
więc spadaj już chłopcze to cześć.