Teatr 9/2023 - Opracowanie zbiorowe

Kup ebooka

10.00 zł
8.29 zł (8,50 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Tim Crouch ma pięćdziesiąt osiem lat, ale wygląda na czterdzieści. Nosi się młodzieżowo, ma ogoloną głowę, okulary i uważne, odrobinę ironiczne spojrzenie, którym hipnotyzuje publiczność. Jest aktorem, reżyserem i autorem tekstów dramatycznych, głównie monodramów, które gra sam na pustej scenie. Ostatniego dnia lipca zrobił to na Festiwalu Szekspirowskim, i choć w tym roku do Gdańska przyjechał Needcompany Jana Lauwersa z brawurowym Billy's Joy (drugim po Billy's Violence spektaklem dekonstruującym dramaty Szekspira), to właśnie Crouch swoim ascetycznym monodramem o tytule wziętym z Szekspira - Truth's a Dog Must to Kennel - rozbił festiwalowy bank.

Doskonale napisany tekst (już wydany i dostępny w internetowych księgarniach) to zwierzenie aktora, który uciekł z teatru, by nie grać dłużej roli błazna w Królu Lirze. Teraz, przed zupełnie inną publicznością, opowiada o traumatycznym doświadczeniu, jakim był dla niego tamten spektakl. Nigdy nie widziałem czegoś tak zabawnego, a zarazem bardzo smutnego. Wisielczy humor to specjalność Brytyjczyków, Crouch dodał do niego jeszcze dużą dawkę brutalnego, stand-uperskiego dowcipu. Absurdalna opowieść o rodzinie, która w trakcie telewizyjnego talent show gwałci się na wszystkie sposoby, doprowadza publiczność do łez, choć aktor nie używa ani jednego sprośnego słowa, żonglując tylko niewinnym powiedzonkiem "You know what". Angielski dowcip o rodzinnej orgii wymierzony jest w arystokrację, ale Crouch zamienia ją w "the royal family". Za chwilę dostaje się też przysłowiowym "the Guardian readers", liberalnym, lewicowym i politycznie bardzo poprawnym czytelnikom popularnej gazety. Ale to tylko komiczne intermedium prawdziwej tragedii.

Światopogląd punkowego wyspiarza określa jeden ideał, a jest nim litość dla słabych, poniżanych, torturowanych i zabijanych w świecie, który przeżywa swój upadek. Wrażliwy na ludzką biedę Crouch dysponuje doskonałym warsztatem, przede wszystkim jednak fantastyczną inteligencją. Wchodzi na scenę, zakłada gogle VR i rozglądając się wokół, z precyzją opowiada niewidoczny świat Króla Lira. "Patrzcie uszami" - powtarza, wprost nawiązując do Szekspirowskiej formuły, która oddaje istotę sceny elżbietańskiej. W monodramie formuła ta brzmi nowocześnie i radykalnie, a zarazem obrazoburczo. Crouch jako początkujący dramaturg (debiutował w 2002 roku tekstem My Hand) buntował się przeciwko scenicznemu realizmowi, teraz uderza w teatr zmediatyzowany, w którym żywego aktora zastępują sztuczne projekcje, a VR-owe symulacje realną przestrzeń spotkania. "Nic tu nie ma" - mówi w pewnym momencie aktor, zdejmując z twarzy atrapę gogli.

Siła jego teatru tkwi w słowie, obecności i uwadze, z jaką obserwuje świat istniejący jedynie w jego wyobraźni. "Tu siedzi Gloucester, nie, nie róbcie mu tego!" - woła w pewnym momencie, trwożąc widzów, którzy razem z aktorem obserwują scenę okaleczenia hrabiego. Widziałem kiedyś na tym samym festiwalu angielskich aktorów, którzy za pomocą butelek, pudełek i stołowych solniczek przedstawiali tragedie Szekspira, a publiczność nie mogła oderwać od nich oczu. Crouch nie potrzebuje nawet tak prostych rekwizytów. Wbija niedostępne dla nas spojrzenie w kąt pustej sceny i mówi. To wystarcza, żeby zagrać tragedię, której dłużej już się grać nie chce, a to z powodu niepojętej przemocy, jaką stosują w niej wobec siebie członkowie rodziny ludzkiej.

Jednocześnie Crouch opowiada o samych widzach, którzy tego wieczoru przyszli do teatru. Nie, nie o nas realnych, ale zobaczonych przez atrapę gogli, co na jedno wychodzi. Wyciąga ramię i palcem wskazuje ludzi, którzy zajęli miejsca za sto funtów, i tych, którzy na jaskółkach stoją za osiem. Widzi publiczność abonamentową, która korzysta ze zniżek, i firmową, która dostała spektakl w pakiecie z dentystą. Widzi też pojedynczych widzów, którzy stają się bohaterami dramatu równoległego. Mamy więc bogatego faceta, który wykupił drogie miejsce razem z kolacją. I niezamożnego "cwaniaka", który z taniej jaskółki przeniósł się na wolne miejsce na dole. Crouch kpi z niego niemiłosiernie, ale wie, że "cwaniak" będzie jedyną osobą na sali, która przejmie się nagłym zawałem faceta po kolacji. Może historia o dobrym biedaku, który ratuje bogacza, brzmi naiwnie, ale nad oślepionym Gloucesterem także ulitował się jedynie wydziedziczony przez niego syn.

Słuchając jednego człowieka, i to z zasłoniętymi oczami - które są podstawowym przecież narzędziem komunikacji aktora z widzem - uczestniczymy w dwóch zaplatających się akcjach, pełnych czujących ludzi, a intensywność tego doświadczenia jest taka, że zapominamy o bożym świecie. współczując Gloucesterowi i widzowi z pierwszego rzędu, więc może nie była to stracona godzina (z okładem). Ta godzina zaskakującego i poruszającego monodramu Tima Croucha minęła błyskawicznie, czego nie można powiedzieć o niektórych, ciągnących się jak guma polskich spektaklach konkursowych na festiwalu. Przedstawieniach zazwyczaj bardzo zaangażowanych w ludzkie nieszczęście, ale z trudem kogokolwiek angażujących. Smutna to prawda, ale jak każdy pies, w końcu musi trafić do swojej klatki...

fot. Marek Zakrzewski / Teatr Polski w Poznaniu

AUTORZY

MIROSŁAW BARAN - kulturoznawca i dziennikarz, były recenzent teatralny trójmiejskiej "Gazety Wyborczej". Członek komisji artystycznej Gdyńskiej Nagrody Dramaturgicznej, kurator cyklu czytań dramatu współczesnego PC Drama w Gdańsku.

MAGDALENA DRAB - aktorka, autorka i reżyserka, obecnie w zespole Teatru Modrzejewskiej w Legnicy. Laureatka GND za dramat Słabi. Ilustrowany banał teatralny (2017).

ADAM KAROL DROZDOWSKI - publicysta kulturalny, współpracownik "Teatru", kurator wydarzeń, animator grup ludzkich, obserwator i praktyk offu.

KAROLINA FELBERG - badaczka literatury późnej nowoczesności, autorka m.in. książki Melancholia i ekstaza. Projekt totalny w twórczości Andrzeja Sosnowskiego (2009), edytorka wielotomowego wydania Dzienników i zapisków Agnieszki Osieckiej.

KATARZYNA FLADER-RZESZOWSKA - teatrolożka, profesor UKSW, zastępca redaktora naczelnego miesięcznika "Teatr". Autorka m.in. książki Teatr przeciwko śmierci. Kryptoteologia Tadeusza Kantora (2015).

DOMINIK GAC - krytyk teatralny, redaktor "Teatru", współpracuje z portalem teatralny.pl.

ANTONINA GRZEGORZEWSKA - plastyczka, dramatopisarka, autorka m.in. dramatów On, Ifigenia, Migrena, laureatka konkursu "Dramatopisanie", w ramach którego napisała dramat La Pasionaria.

KAROLINA JAKLEWICZ - malarka, pisarka, kuratorka, wykładowczyni. Opublikowała powieści Jasmina Berezy (2020) oraz Czarne łabędzie, biały puch (2022). Tegoroczną wystawę Jesteś sarną na ich polowaniu pokazywała we Wrocławiu (Galeria Arttrakt) i w Warszawie (Galeria Beta 16). Wykłada na Wydziale Architektury PWr.

ANNA JAZGARSKA - literaturoznawczyni, członkini Pracowni Krytyki Artystycznej UG, krytyk teatralna, pedagożka.

SZYMON KAZIMIERCZAK - krytyk teatralny, redaktor "Teatru".

GRZEGORZ KONDRASIUK - teatrolog, krytyk teatralny. Redaktor i współautor książek Scena Lublin (2017) i Cyrk w świecie widowisk (2017). Pracuje na UMCS.

JACEK KOPCIŃSKI - redaktor naczelny miesięcznika "Teatr". Profesor w IBL PAN, wykładowca UKSW i UW. Autor kilku książek o dramacie współczesnym i teatrze. Ostatnio opublikował tom Wybudzanie. Dramat polski / Interpretacje (2018).

ANNA KORZENIOWSKA-BIHUN - tłumaczka literatury ukraińskiej i filmów, absolwentka Wydziału Wiedzy o Teatrze AT i Katedry Ukrainistyki UW, autorka artykułów na temat teatru ukraińskiego oraz licznych publikacji naukowych w języku polskim i ukraińskim.

DOROTA KOZIŃSKA - latynistka, krytyk muzyczna i teatralna, tłumaczka, wykładowczyni, wieloletnia redaktorka "Ruchu Muzycznego". Autorka Dobrej pustyni (2012).

ANNA KRÓLICA - kuratorka, badaczka i krytyk tańca, prezes Fundacji Performa. Ukończyła teatrologię i rusycystykę. Autorka m.in. książki Pokolenie Solo. Choreografowie w rozmowach z Anną Królicą (2013). Kuratorka i redaktorka albumu Nienasycenie spojrzenia. Fotografia tańca (2017).

NATALIIA MALIUTINA - doktor habilitowana, profesor UwB; literaturoznawczyni, rusycystka, komparatystka; pracuje na Uniwersytecie w Białymstoku. Autorka m.in. książki Współczesna dramaturgia rosyjskojęzyczna: nowe tendencje (2022).

HENRYK MAZURKIEWICZ - doktor nauk humanistycznych, krytyk teatralny, członek redakcji portalu teatralny.pl. Pisze dla "Teatru", kwartalnika "nietak!t", "Performera". Współorganizuje Festiwal Niezależnej Kultury Białoruskiej we Wrocławiu.

ARTUR PAŁYGA - dramatopisarz, dramaturg w Teatrze Śląskim w Katowicach. Autor m.in. Żyda i Nieskończonej historii; uhonorowany GND za tekst W środku słońca gromadzi się popiół (2013). Finalista GND w 2022 roku za dramat Sandwichman.

ŁUKASZ RUDZIŃSKI - recenzent i krytyk życia teatralnego i kulturalnego w Trójmieście, w Polsce i za granicą. Współpracuje m.in. z "Teatrem", "Dialogiem", "Ritą Baum", "Sceną", "Teatrem Lalek" i "Mademoiselle".

MACIEJ STROIŃSKI - tłumacz, należy do Stowarzyszenia Autorów ZAiKS i Stowarzyszenia Tłumaczy Literatury, ostatnio przełożył dramaty zebrane Oscara Wilde'a i powieść Matka na obiad Shaloma Auslandera.

ANNA SZYMONIK - krytyk teatralna, redaktorka "Teatru".

PIOTR TKACZ-BIELEWICZ - didżej, animator kultury, publicysta współpracujący m.in. z "Glissandem", "Ruchem Muzycznym", "Kulturą u Podstaw" i Radiem Kapitał.

AGATA TOMASIEWICZ - krytyk teatralna, redaktorka "Teatru".

MARZENNA WIŚNIEWSKA - teatrolożka, adiunkt w Instytucie Nauk o Kulturze UMK w Toruniu, zajmuje się w szczególności relacją teatru z innymi mediami, teatrem lalek, teatrem dla dzieci i młodzieży, pedagogiką teatru oraz animacją kulturową. Ostatnio wydała Archipelag indywidualności. Solowe teatry performerów współdziałających z materią (2022).

ADRIANNA WOLIŃSKA - absolwentka kierunku produkcja teatralna oraz organizacja widowisk na UŁ, studentka studiów magisterskich na kierunku Wiedza o Teatrze AT. Pracuje w dziale organizacji Instytutu Teatralnego w Warszawie.

FORUM

WYDARZYŁO SIĘ

Jaka skala przekroczeń?

Na zamówienie Akademii Teatralnej powstał raport prezentujący wyniki badania przeprowadzonego na przełomie 2021 i 2022 roku przez zespół badawczy z Wydziału Socjologii UW: (Nie)zgoda na przekraczanie granic. Badanie przemocy i dyskryminacji w Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza. "Zdecydowaliśmy się przyjrzeć sobie z najtrudniejszej i dotąd dobrowolnie przez żadną uczelnię teatralną nie uruchamianej perspektywy, a także opowiedzieć o tym publicznie. Mam przekonanie, że takie otwarcie wzmacnia naszą społeczność - niczego nie ukrywamy, oddajemy narrację o nas w ręce niezależnych badaczy i badaczek i otwieramy publiczną debatę. Dzięki temu przecinamy także spekulacje na temat tego, co dzieje się w murach naszej uczelni i wzmacniamy proces systemowej zmiany, obejmującej - jak wierzymy - nie tylko Akademię Teatralną, ale i inne uczelnie oraz całe środowisko teatralne w Polsce. Jesteśmy gotowi, by zmierzyć się z wyzwaniami, jakie płyną z pozyskanej wiedzy" - mówi Agata Adamiecka-Sitek, rzeczniczka praw studenckich AT. Raport w pełnej i skróconej wersji jest dostępny na stronie internetowej Akademii Teatralnej

Drabina do Nieba Szajny

W ubiegłym roku obchodziliśmy stulecie urodzin, 24 czerwca 2023 minęło zaś piętnaście lat od śmierci Józefa Szajny. Z okazji tych rocznic w Rzeszowie stanął metalowy dwudziestometrowy pomnik Drabina do Nieba, według pomysłu Szajny i w miejscu, które wskazał artysta. Na drabinie (stoi ona na fundamentach sięgających czternaście metrów w głąb ziemi) ustawiono odlewy butów, wykonane przez uczniów Zespołu Szkół Plastycznych im. Piotra Michałowskiego, mające symbolizować odwieczny trud ludzkiej wędrówki. Jesienią odbędzie się XI edycja festiwalu "Źródła Pamięci. Szajna - Grotowski - Kantor", przypominająca o wybitnych artystach związanych z miastem. Trzeci z wymienionych także zaprojektował monumentalny "pomnik niemożliwy", którego dwie realizacje można zobaczyć w Polsce - kilkumetrowe betonowe krzesło stoi we Wrocławiu, nieopodal Wrocławskiego Teatru Współczesnego, oraz przy Domu Twórczości Tadeusza Kantora i Marii Stangret w Hucisku.

Drabina do Nieba, Rzeszów; fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl

Stypendium ufundowane z nagrody PTBT

Zespół autorek i autorów haseł do Słownika tańca współczesnego, który otrzymał nagrodę Polskiego Towarzystwa Badań Teatralnych (7 200 zł) za najlepszą publikację książkową z zakresu wiedzy o dramacie, teatrze i widowiskach wydaną w roku 2022, postanowił przeznaczyć ją na stypendium. Konkurs wygrała mgr Zuzanna Kann-Skorupska, doktorantka w Instytucie Kultury Polskiej UW, która będzie prowadzić badania nad płcią i seksualnością w indyjskim tańcu serajkela ćhau.

Nagrodzone inscenizacje szekspirowskie

Jury Festiwalu Szekspirowskiego (26 lipca - 6 sierpnia 2023) w składzie: Eleanor Skimin, Jacek Kopciński i Aneta Mancewicz, przyznało Złotego Yoricka spektaklowi Romeo i Julia w reżyserii Dominiki Feiglewicz i Zdenki Pszczołowskiej (Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie), Nowego Yoricka Zimowej opowieści w reżyserii Pameli Leończyk i adaptacji Darii Sobik (zgodnie z formułą konkursu, spektakl zrealizowany zostanie w bieżącym sezonie w Teatrze Powszechnym im. Zygmunta Hübnera w Warszawie), zaś nagrodę SzekspirOFF - Very Funny Dominiki Knapik i Patrycji Kowańskiej (Gruba i Głupia). Przedstawienie to zdobyło również Nagrodę Dziennikarzy. Księgę Prospera za najciekawsze sceniczne odczytanie utworów Szekspira Polskie Towarzystwo Szekspirowskie zdecydowało się wręczyć twórcom i twórczyniom Snu Nocy Letniej z Kijowskiego Narodowego Teatru Akademickiego Mołodyj w Ukrainie.

Romeo i Julia, reż. Dominika Feiglewicz, Zdenka Pszczołowska; fot. Kinga Kowalska / Teatr Słowackiego

Deklaracja Opolska ogłoszona w Awinionie

Podczas Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego w Awinionie zaprezentowano tzw. Deklarację Opolską - dokument będący pokłosiem majowego Europejskiego Forum Teatralnego (ETF), które odbyło się w Teatrze im. Jana Kochanowskiego w Opolu. Celem cyklicznego forum jest próba wypracowania ram europejskiej polityki teatralnej i zakreślenia filarów, na których powinna się ona koncentrować. Są to: demokracja i współpraca międzynarodowa w oparciu o integrację społeczną; zrównoważony rozwój, który obejmuje Zielony Ład UE, a także mobilność i swobodę artystyczną; digitalizacja i poprawa warunków pracy w teatrach.

W TOKU

Dotańczyć do emerytury

W 2009 roku wiek emerytalny tancerek podniesiony został z 40 do 60, a tancerzy z 45 do 65 lat, "zrównując zawodowych tancerzy w Polsce ze wszystkimi obywatelami, jeżeli chodzi o prawa emerytalne" - powiedział Jacek Jekiel, dyrektor szczecińskiej Opery na Zamku, na posiedzeniu Komisji Kultury i Środków Przekazu. Przedstawiciele środowiska zwracali uwagę, że tancerze i tancerki wykonują swoją pracę od dziewiątego roku życia, kiedy rozpoczynają naukę w szkole baletowej, i mogą uprawiać ten zawód do mniej więcej trzydziestego piątego roku życia. Obecnie więc osoby go wybierające nie są w stanie osiągnąć świadczeń emerytalnych bez przekwalifikowania. Z tego powodu wciąż zmniejsza się nabór do szkół baletowych, co z kolei sukcesywnie zwiększa umiędzynarodowienie zespołów polskiego baletu klasycznego.

Problemy i postulaty teatrów muzycznych i operowych przedstawiono wcześniej w liście otwartym do parlamentarzystów, ogłoszonym 29 kwietnia, w Międzynarodowy Dzień Tańca.

Grupa tancerek i tancerzy klasycznych w Polsce liczy około tysiąca osób, mniej więcej dziesięć osób rocznie przechodziłoby na emeryturę.

Polska szkoła historii i krytyki teatru?

W 2023 roku Instytut Teatralny świętuje dwudzieste urodziny. Wśród wydarzeń zorganizowanych w ramach obchodów znalazła się konferencja naukowa "Czy istnieje polska szkoła historii i krytyki teatru?". Sformułowany w formie pytania tytuł jest zaproszeniem do namysłu nad dokonaniami rodzimych badaczy i krytyków, którzy od czasu przywołanego przez organizatorów artykułu Leona Schillera z 1913 roku O nowy kierunek badań teatrologicznych rozbudowują bibliotekę teatrologiczną.

Konferencja odbędzie się na Jazdowie w dniach 11-12 grudnia, propozycje tematów wystąpień można składać do 15 września.

Malta na rozdrożach

Po koncercie finałowym XXXIII edycji Malta Festival Poznań Michał Merczyński ogłosił, że rezygnuje z funkcji dyrektora festiwalu, wierzy jednak, że w dialogu z władzami Poznania uda się znaleźć dla Malty nową formułę organizacyjną. Magistrat oświadcza, że jest gotowy do publicznej rozmowy na temat przyszłości festiwalu, ale rozwiązanie polegające na odkupieniu praw do wydarzenia od Fundacji Malta nie wchodzi w grę. Sprzeciwia się też uznawaniu miasta za podmiot, który jest "zobowiązany do przejęcia odpowiedzialności za problemy finansowe Fundacji Malta i rozwiązania ich poprzez wydatkowanie dodatkowych środków publicznych na spłatę jej długu".

"Od dziesięciu lat - od fatalnego w skutkach odwołania koncertu Atoms for Peace - Malta obsługuje powstały w ten sposób dług i czeka na sądowy zwrot poniesionych kosztów" - odpowiada prezydentowi Jackowi Jaśkowiakowi Fundacja Malta. Być może nowym organizatorem zostanie Kulczyk Foundation. Głosy w sprawie Malty są jednak podzielone. Z jednej strony list poparcia, podkreślający jej znaczenie, podpisany przez ogólnopolskie i międzynarodowe grono twórców i odbiorców kultury. Z drugiej list poznańskiego twórcy/odbiorcy kultury Kuby Kaprala wzywający do zaprzestania finansowania Malty z budżetu miasta. Jego autor kwestionuje wysoką rangę festiwalu oraz zwraca uwagę na "nieadekwatność środków, jakie Fundacja Malta otrzymuje od miasta Poznań, wobec programu, jaki potem oferuje, także, a może przede wszystkim w kontekście całości przeznaczanego na kulturę budżetu".

Zdjęcie sezonu

Do 30 września można nadsyłać prace na IX Konkurs Fotografii Teatralnej. Zdjęcia wykonane między 1 września 2022 a 31 sierpnia 2023 roku należy przyporządkować do jednej z trzech kategorii: "teatralne zdjęcie sezonu", "zestaw dokumentacyjny z przedstawienia" oraz sekwencja maksymalnie trzech zdjęć "architektury teatralnej", prezentującą z zewnątrz wybrany budynek teatralny albo przestrzeń zaadaptowaną na potrzeby teatru. Konkurs cieszy się rosnącą popularnością. O poprzedniej edycji pisaliśmy w wakacyjnym "Teatrze".

KADRY

Poznańskie kłopoty z dyrektorami

Po tym, jak w rozpisanym przez miasto konkursie na stanowisko dyrektora Teatru Polskiego w Poznaniu komisja rekomendowała dwoje kandydatów, prezydent Jacek Jaśkowiak zdecydował się ogłosić jesienią drugi konkurs, jednocześnie przedłużając kadencję obecnej dyrekcji do końca sierpnia 2024 roku. Jeżeli więc wygranym okaże się któryś z dotychczasowych dyrektorów, będzie on przez kilka miesięcy jednocześnie p.o. i dyrektorem poznańskiej placówki. Z kolei w Teatrze Nowym im. Tadeusza Łomnickiego, gdzie kończą się obchody setnego sezonu teatralnego, anonimowa grupa pracowników, podpisanych jako "sygnaliści", zarzuciła dyrektorowi Piotrowi Kruszczyńskiemu nieprawidłowości w zarządzaniu teatrem (m.in. lekceważące wypowiedzi o pracy aktorów czy przyznawanie sobie dodatkowych zleceń). Sprawę podniosła aktywistka Alina Czyżewska, do której zespół skierował opublikowany na stronie internetowej teatru list protestacyjny, gdzie zarzuca jej opieranie się na nierzetelnych i pozyskanych w sposób nieetyczny materiałach, a zarazem paraliżowanie instytucji wnioskami o dostęp do informacji publicznej. Obawiając się utraty pracy, podpisali go jednak także sygnatariusze pierwszego listu. Mowa o tym w trzecim liście, poświadczonym notarialnie, ale zachowującym anonimowość autorów. Przesłany on został do prasy, zawiadomiono też organizatora, zarząd województwa wielkopolskiego.

Teatr im. Wandy Siemaszkowej - kontynuacja

Jan Nowara uzyskał rekomendację komisji konkursowej i akceptację zarządu województwa podkarpackiego, by przez kolejne trzy lata prowadzić Teatr im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie.

Dyrektorki ruszą do boju?

W Łodzi zapowiedziano konkursy w trzech miejskich teatrach: Powszechnym kierowanym od 1995 roku przez Ewę Pilawską, Nowym im. Kazimierza Dejmka, który od 2021 roku prowadzi Dorota Ignatjew, i Muzycznym, którego dyrektorką jest Grażyna Posmykiewicz.

Nowy Teatr Polski w Szczecinie

Zakończyła się wielka inwestycja, jaką była przebudowa Teatru Polskiego w Szczecinie. W nowym i nowocześnie zaprojektowanym budynku mieści się pięć różnorodnych scen: Włoska, Kameralna, pudełkowa Scena im. Jana Banucha, kabaretowy Klub Świętokradców Parafii Czarnego Kota Rudego oraz Scena Szekspirowska - największa, z amfiteatralną widownią na 549 osób. Na modernizację czeka teraz Teatr Współczesny, co zlikwidowałoby m.in. problem z dostępnością sceny dla osób z niepełnosprawnościami. Na razie dyrekcja sygnalizuje go transparentami: "Schody wstydu" i "Przepraszamy!".

Teatr Polski po rozbudowie; fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl

Łączyć światy

fot. Sebastian Mintus

Reżyser teatralny, autor adaptacji i sztuk teatralnych, zastępca dyrektora ds. artystycznych Teatru "Maska" w Rzeszowie. Ma na swoim koncie przede wszystkim realizacje familijne oraz młodzieżowe. Realizuje swoje pomysły i wizje również w teatrach offowych - porusza tematykę praw człowieka i przełamuje tematy tabu. Założyciel kolektywu niezależnych twórców, grupy zadaniowej znanej jako Teatr Glósoli. Współpracuje z Open Window Theatre w norweskim Bergen. Przemysław Jaszczak opowiada Agacie Tomasiewicz o swojej pracy i pasji.

CO BYŁO...

Parę słów o inspiracjach i ludziach na Twojej drodze

Zajmuję się przede wszystkim teatrem lalek i teatrem plastycznym dla dzieci i młodzieży. W moim życiu dużą rolę odgrywają natura i zwierzęta, i to one często stanowią moją inspirację. W swoich sztukach i spektaklach poruszam też temat inności i nie/tolerancji. Na swojej drodze spotkałem wiele inspirujących osób, ale najważniejszą z nich jest Magda Żarnecka. Prywatnie moja przyjaciółka (od przedszkola), a zawodowo dramaturżka, z którą stworzyłem większość swoich spektakli. Wspólnie przeżyte dzieciństwo ułatwia nam stwarzanie światów i historii dla dzieci.

Dlaczego teatr?

Teatr w moim życiu pojawił się naprawdę przypadkowo. Pewnego dnia złapała mnie burza i chcąc się przed nią schronić, wbiegłem do domu kultury. Akurat odbywały się tam próby do młodzieżowego spektaklu teatru ulicznego. To była magia - ktoś chodził na szczudłach, ktoś uczył się chodzić po linie, inni ćwiczyli układy tańca fire show. Pomyślałem, że też chciałbym to wszystko umieć - i dołączyłem do zespołu. W magazynie, gdzie były trzymane kostiumy i rekwizyty, wisiała jawajka, która bardzo mnie zaintrygowała. Zauważyła to instruktorka, powiedziała: "Brakuje nam lalkarza w zespole, może byś chciał spróbować?". I wtedy, w wieku czternastu lat, podjąłem decyzję, że zostanę reżyserem teatru lalek. Trafiłem też do liceum, w którym miałem warsztaty teatralne w ramach lekcji. Instruktorka Anna Ciszowska (również reżyserka i twórczyni akcji "Dotknij teatru") zaczęła mnie przygotowywać do szkoły teatralnej. To bardzo ważna osoba na mojej drodze artystycznej. W teatrze wszystko jest możliwe, i to jest najpiękniejsze!

Punkt zwrotny w Twojej twórczości

Trzy lata temu rozpocząłem przygodę z Teatrem "Maska" w Rzeszowie, gdzie jestem dyrektorem artystycznym. To wydarzenie zmieniło moje życie - i moje myślenie o teatrze. Teraz biorę odpowiedzialność nie tylko za swoje spektakle, lecz również za wszystkie inne przedstawienia realizowane przez zaproszonych twórców.

Twoje przeszłe projekty

Wyreżyserowałem około trzydziestu spektakli. W większości były one skierowane do młodego odbiorcy. Ciężko jednoznacznie wskazać ulubiony, ale na pewno z wielką sympatią wspominam spektakl Odd i Luna we Wrocławskim Teatrze Lalek oraz Wędrówkę Nabu w Teatrze Lalek Arlekin w Łodzi. Oba przedstawienia zostały zrealizowane w konwencji "czarnego teatru". Wydaje mi się, że były one bardzo magiczne, piękne plastycznie i dotykały ważnych tematów - pierwszy mówił o inności, drugi o uchodźstwie.

Pracowałem też w teatrach dramatycznych, m.in. w Teatrze Polonia w Warszawie, w Teatrze Żydowskim czy Teatrze im. Wojciecha Bogusławskiego w Kaliszu.

Opowiedz o współpracy z norweskim teatrem Open Window.

Kiedyś na koncercie w Katowicach poznałem przypadkowo (znów przypadek!) Dominikę Minkacz-Sirę. Okazało się, że jest absolwentką tej samej uczelni. Opowiadała, że mieszka w Norwegii, ale niestety nie działa zawodowo. Wspomniała, że czasem myśli o założeniu teatru w Bergen i o powrocie do aktorstwa. W tamtym czasie byłem zafascynowany skandynawską literaturą dla dzieci. Powiedziałem, że chętnie nawiązałbym z nią współpracę. Nie wierzyłem, że to się uda, ale Dominika napisała po roku, że zdobyła granty i możemy zaczynać. Pierwszy spektakl powstał na podstawie picture booka Gro Dahle Snill (2015). Kolejną realizacją był Greger Grinebiter (2016). W tym roku odbyła się nasza trzecia wspólna premiera. Panoptikon to lalkowy monodram dla dorosłych, do którego tekst napisała Magda Fertacz. Współpraca z Open Window Theatre to niesamowita przygoda. Dominika zrzesza Polaków oraz Norwegów i tworzy teatr lalek, którego praktycznie nie ma u niej w kraju. To niesamowita kobieta i artystka.

...JEST...

Twoje obecne projekty

W najbliższym czasie czekają mnie dwie duże i ważne premiery - będą to spektakle jubileuszowe. W szczecińskim Teatrze Lalek "Pleciuga" wystawię nagradzany tekst Marcina Szczygielskiego Teatr niewidzialnych dzieci, a w łódzkim Teatrze Lalek Arlekin przedstawienie dla młodzieży Frankenstein. Dwa różne tematy, różne formy i inni odbiorcy. Wielkie wyzwanie, ale też ekscytacja!

Największa obawa, największa przeszkoda

Coraz gorsze finansowanie kultury.

Największa motywacja

Tu nie będzie zaskoczenia. Największą motywacją są odnoszone sukcesy - udział w festiwalach, nagrody i ponowne zaproszenia do teatrów. Motywują mnie też pasjonaci, którzy zarażają swoją pracowitością i podejściem do pracy.

Trzy słowa, które opisują Twoją twórczość

Lalki, tolerancja, natura.

W wyreżyserowanych przez Ciebie Blaskach i cieniach zespół twórców prowadzi przez różne etapy życia człowieka. Jak przebiegała praca nad tym spektaklem?

Ten spektakl powstawał przez bardzo długi czas - około dwa lata. Zmieniał się temat, a nawet twórcy. Ostateczny kształt to kolaż, zbiór etiud stworzony na podstawie tekstów (nie zawsze dramatycznych) czterech dramaturżek: Magdaleny Mrozińskiej, Katarzyny Matwiejczuk, Magdy Żarneckiej i Anny Złomańczuk. Ostatnia z nich debiutowała w roli piszącej, bo na co dzień jest etatową aktorką Teatru "Maska" w Rzeszowie. Blaski i cienie podzielone są na cztery części, a każda z nich opowiada o innym etapie życia. Spektakl ten ma wymiar performatywny, ciągle go zmieniamy. W najbliższym czasie usuniemy kilka scen i wprowadzimy nowe. Aktorzy nie tylko grają, lecz również wymyślają i proponują nowe wątki oraz tematy. Dodatkowo podczas każdego spektaklu Marta Ożóg, scenografka i kierowniczka pracowni plastycznej, maluje obraz na oczach widzów.

...BĘDZIE

Projekt, który chciałbyś wcielić w życie, największe marzenie

Większość swoich marzeń teatralnych już mi się udało spełnić. Na szczęście ciągle pojawiają się nowe. Chciałbym nawiązać współpracę z teatrami lalek na całym świecie, poznawać inne kultury i łączyć światy. Marzy mi się duże widowisko lalkowe bez słów, dla dorosłych.

Co będzie dalej?

Teraz skupiam się przede wszystkim na Teatrze "Maska" w Rzeszowie, co nie znaczy, że zrezygnuję z reżyserowania w innych teatrach. Bardzo mi zależy na tym, by ciągle podnosić poprzeczkę, bo "Maskę" tworzą niesamowici ludzie.

W ramach OKnWPSW rzeszowski Teatr "Maska" został nagrodzony za konsekwencję w promowaniu polskiej dramaturgii. Jakie są plany teatru na zaczynający się sezon?

Otrzymana nagroda to wielka radość i szczęście! Sytuacja finansowa naszego teatru pozostawia wiele do życzenia, zatem pieniądze, które otrzymaliśmy, pozwolą nam zrealizować jeszcze jedną premierę. Mieliśmy w planach jedną, a będą dwie! To wspaniale, bo dzięki temu teatr jest w procesie twórczym. Na pewno zrealizujemy spektakl na podstawie polskiej dramaturgii.

NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE

Imię i nazwisko

Przemysław Jaszczak

Zawód

reżyser, zastępca dyrektora ds. artystycznych w Teatrze "Maska" w Rzeszowie

Wykształcenie

reżyseria teatru lalek, Państwowa Wyższa Szkoła Teatralna im. Ludwika Solskiego w Krakowie, filia we Wrocławiu

Osiągnięcia

laureat nagrody w Konkursie na Sztukę Teatralną dla Dzieci i Młodzieży (2018) za tekst Niewidzialna (współautor z Magdą Żarnecką); spektakl Ostatni syn z Teatru Żydowskiego otrzymał Nagrodę Stefanii Wilczyńskiej oraz wyróżnienie od jury młodzieżowego na XXIII Międzynarodowym Festiwalu Teatrów dla Dzieci i Młodzieży "Korczak" w Warszawie (2019); spektakl Słowik i Babka Natura z Teatru im. Hansa Christiana Andersena w Lublinie otrzymał nagrodę jury dziecięcego na V Festiwalu małych Prapremier w Wałbrzychu (2021); spektakl Biruta i tajemnica rzeki z Teatru "Maska" w Rzeszowie znalazł się w finale XXVIII Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej (2022)