Przedmowa doktora Davida Brownsteina
autor dwunastu bestsellerów, między innymi Overcoming Thyroid Disorders (Jak opanować zaburzenia tarczycy)
Tarczyca, najnowsza książka Suzy Cohen, to lektura obowiązkowa. Liczba osób z chorobami tarczycy rośnie lawinowo, a mimo to wielu lekarzy nie potrafi prawidłowo ocenić stanu pacjenta. Najczęściej to sam chory musi na własną rękę podejmować decyzje dotyczące swojego zdrowia i szukać specjalisty, który potrafiłby postawić właściwą diagnozę.
Tarczyca jest gruczołem odpowiedzialnym za wytwarzanie hormonów regulujących metabolizm wszystkich komórek naszego organizmu dwadzieścia cztery godziny na dobę i siedem dni w tygodniu. Nawet niewielkie zmiany w jej funkcjonowaniu wywierają znaczący wpływ na organizm i samopoczucie pacjenta. Przez ostatnie czterdzieści lat lekarzy uczono, by oceniali stan chorych z zaburzeniami tarczycy jedynie na podstawie badania poziomu hormonu TSH, który stymuluje ten gruczoł. Suzy w bardzo prosty sposób tłumaczy, dlaczego nie jest to najlepsze rozwiązanie. Jasno przedstawia ograniczenia tej metody i przekonuje o konieczności zlecania badań T4, T3 i przeciwciał tarczycy. Wyjaśnia również, dlaczego powinno się koniecznie przeprowadzić także pomiar podstawowej temperatury ciała. Tylko nieliczni lekarze są skłonni wziąć to pod uwagę. Tarczyca dostarcza informacji o krokach, jakie należy podjąć, by prawidłowo ocenić swój stan zdrowia.
Suzy, jako farmaceutka i autorka bestsellera Drug Muggers (Leki rabusie), doskonale zdaje sobie sprawę, jak ważne jest dostarczanie tarczycy odpowiednich składników odżywczych, które umożliwią jej produkcję optymalnej ilości hormonów. W naszym pożywieniu często ich brakuje. W ciągu minionych pięćdziesięciu lat z powodu nadużywania nawozów i pestycydów pozbawiliśmy glebę niezwykle ważnych substancji mineralnych. W trakcie mojej kariery zawodowej przebadałem tysiące pacjentów, analizowałem stan odżywienia ich organizmów i mogę zapewnić, że większość ludzi cierpi na niedobory składników odżywczych. Może to wywierać bezpośredni wpływ na funkcje tarczycy. Suzy wyjaśnia to w łatwy i zrozumiały sposób. Daje jasne wskazówki, jakie suplementy należy stosować, by poprawić działanie tego gruczołu, i w jaki sposób to robić.
Jedną z głównych funkcji tarczycy jest regulowanie masy ciała. Mamy obecnie do czynienia z epidemią: prawie dwie trzecie Amerykanów ma nadwagę, a jedna trzecia cierpi na otyłość. To z kolei prowadzi do chorób cywilizacyjnych: mnóstwo ludzi ma cukrzycę, nadciśnienie, nowotwory i inne chroniczne przypadłości. Skąd ta epidemia? Suzy argumentuje logicznie, że można ją opanować jedynie dzięki prawidłowemu diagnozowaniu i leczeniu niedoczynności tarczycy. Ta książka ma w tym pomóc.
Jesteśmy najbogatszym narodem na ziemi. Amerykanie wydają na ochronę zdrowia więcej niż ktokolwiek inny. Mimo to częściej cierpimy na chroniczne choroby i notujemy więcej przypadków otyłości niż inne państwa. Nie mam wątpliwości, że liczne schorzenia trapią nas z powodu zaburzeń poziomu składników odżywczych i równowagi hormonalnej oraz toksyn w organizmie. Sytuację pogarsza fakt, że lekarze nie słuchają tego, co mają im do powiedzenia pacjenci, i nie potrafią prawidłowo diagnozować oraz leczyć chorób tarczycy. Ta książka dostarcza wiedzy i argumentów pozwalających na podejmowanie celniejszych decyzji w kwestii własnego zdrowia. Uważam, że powinni ją przeczytać wszyscy studenci medycyny. Z każdej książki Suzy uczę się czegoś nowego. Ta uczy optymalizowania pracy tarczycy.
dr David Brownstein
autor dwunastu bestsellerów, między innymi Overcoming Thyroid Disorders (Jak opanować zaburzenia tarczycy) oraz The Miracle of B12 and Iodine: Why You Need It, Why You Can't Live Without It (Cud B12 i jodu. Dlaczego ich potrzebujesz i nie możesz bez nich żyć)
Wstęp
Wszyscy staramy się żyć pełnią życia i dążymy do tego, by jak najlepiej czuć się we własnym ciele. Codziennie musimy przezwyciężać problemy, ale rozwiązywanie tych zdrowotnych powinno być priorytetem. Gdy pojawia się choroba, wszystko inne usuwa się w cień.
Tak bardzo chciałabym ci pomóc! Na pewno byłeś już u lekarza i skarżyłeś się na zmęczenie, depresję i nadwagę. Większość lekarzy odpowiada wtedy: "Proszę przestać tyle jeść i zacząć się więcej ruszać". Doskonale wiem, jak się czujesz. Sama miałam do czynienia z systemem opieki zdrowotnej. Rozumiem i współczuję, dlatego napisałam dla ciebie tę książkę. Wszystkie tkanki w twoim organizmie mają inne zapotrzebowanie na hormony tarczycy. To wyjaśnia, dlaczego jedna osoba odczuwa przewlekłe zmęczenie i stale jest jej zimno, a druga, również z niedoczynnością tarczycy, nie może zrzucić pięciu kilogramów i ciągle jest przygnębiona. Obie cierpią na tę samą chorobę, ale mają tuzin innych objawów!
Jestem kobietą w średnim wieku, matką. Wiele przeszłam w życiu. Od dwudziestu pięciu lat pracuję jako farmaceutka i propaguję naturalne metody leczenia, szczególnie medycynę naturalną. Od piętnastu lat jestem też terapeutką w zakresie medycyny funkcjonalnej.
Aby zeszczupleć, pięknie wyglądać i prowadzić szczęśliwe życie, trzeba utrzymywać hormony na takim poziomie jak w młodości. Dotyczy to zwłaszcza hormonów tarczycy. Wiem o tym, bo sama zmagałam się z niedoczynnością. Jako farmaceutka z dwudziestopięcioletnim doświadczeniem zawodowym mogę zapewnić, że leki i sposoby diagnozowania tej dolegliwości nie zmieniły się od dziesięcioleci. Gdyby było inaczej, wcale nie musiałbyś tak cierpieć.
Czy wiesz, że hormony tarczycy wywierają wpływ na wszystkie komórki organizmu? Większości ludzi wydaje się, że ich działanie ogranicza się do samego gruczołu, który jest usytuowany z przodu u podstawy szyi. Zaburzenia pracy tarczycy wywołują dość oczywiste objawy. To aż śmieszne, że nie można ich zdiagnozować choćby na podstawie samej obserwacji. Najczęściej zdarzają się zaburzenia związane z metabolizmem i emocjami. Tyjesz, a twój nastrój się pogarsza. Kolejnym oczywistym objawem jest znużenie. Łatwo się męczysz i tracisz energię szybciej niż kiedyś, i to bez powodu. Często jest ci zimno. Nie potrafisz sobie poradzić ze stresem. Czujesz się mniej atrakcyjny i często płaczesz. Twoje ciało przestaje reagować tak jak powinno, i to wcale nie dlatego, że się starzejesz. Choroby tarczycy dotykają nawet dwudziestolatków, więc nie jest to problem jedynie starszych osób.
Tarczyca dosłownie steruje naszym zdrowiem. Moje zdjęcia poniżej pokazują wyraźnie, jak ważne są jej hormony. Na tym po lewej jestem mniej więcej o dziesięć lat młodsza niż na tym po prawej, które zrobiono kilka miesięcy temu. Lepiej funkcjonująca tarczyca ujęła mi lat i kilogramów. Nigdy nie ważyłam dużo, ale siedem dodatkowych kilogramów to sporo przy stu sześćdziesięciu centymetrach wzrostu. Z pięćdziesięciu siedmiu kilogramów zeszłam do pięćdziesięciu i ta różnica jest wyraźnie widoczna.
Dziś mam więcej energii niż kiedyś, dobrze śpię i jak na pięćdziesięciolatkę świetnie się czuję. Uprawiam jogę i zumbę. Z przyjemnością zabiorę cię na pieszą wyprawę po szlakach Kolorado, jeśli zechcesz mnie odwiedzić.
Pamiętam czasy, kiedy nie wytrzymywałam wysiłku fizycznego przez dłuższą chwilę. Stale miałam podkrążone oczy i kilka razy dziennie musiałam się kłaść, by odpocząć. Trwało to przez kilka lat. Mieszkałam wtedy na Florydzie. Przypominam sobie, jak w 2007 roku tłumaczyłam lekarzowi, że szybko się męczę. Jeszcze nie skończyłam zdania, a on już wypisał mi receptę na Zoloft. Przecież nie miałam depresji! Byłam tylko zmęczona, nawet jeśli przesypiałam po dziewięć godzin na dobę. Jestem towarzyska, pogodna i lubię się śmiać. Wtedy też tak było. Pisząc moją pierwszą książkę, pracowałam na pół etatu w aptece i do tego opiekowałam się dzieckiem. Ledwie wystarczało mi na to wszystko energii. Natomiast zmęczenie, o którym mówię, jest zupełnie inne. Trudno to opisać, ale pewnie domyślasz się, o co mi chodzi. Czułam się ociężała, łatwo dostawałam zadyszki i kręciło mi się w głowie podczas niektórych ćwiczeń na zumbie. Mimo że zwykle bardzo jasno myślę, w tamtym okresie było mi trudno się skoncentrować.
Kiedy lekarzowi nie udało się rozpoznać prawdziwej przyczyny przewlekłego zmęczenia i niepotrzebnie zapisał mi lek wpływający na stan świadomości, poczułam się samotna i przerażona. Czy moje życie już zawsze takie będzie? W tamtym okresie obserwowałam też, jak zdrowie mojego ukochanego męża drastycznie się pogarsza pomimo licznych interwencji lekarskich. Miał boreliozę, o czym wtedy nie wiedzieliśmy, a antybiotyki, które mu przepisano, na zawsze zniszczyły jego system nerwowy. Przeczytasz o nich więcej w dalszej części książki. Co za sytuacja! Musiałam poważnie zastanowić się nad swoją życiową drogą i znaleźć sposób, by pomóc mężowi i samej sobie. Dałam słowo, że jeżeli uda mi się nas z tego wyciągnąć, to w jakiś sposób się za to odwdzięczę. Masz przed sobą rezultat tej pracy.
Krótko mówiąc, doprowadziłam do tego, że inny lekarz zlecił badanie poziomu ferrytyny. To marker stężenia żelaza w organizmie. Wynik był o wiele za niski. Wynosił u mnie osiem, a powinien pomiędzy siedemdziesiąt a dziewięćdziesiąt. Anemia spowodowana niedoborem żelaza wpływała na hormony tarczycy i wywoływała zmęczenie. To było ważne odkrycie. Wyniki standardowo wykonywanych badań poziomu żelaza i hormonów tarczycy miałam w normie. Wszystko to wpływało również na poziom hormonów kory nadnercza, który był tak niski, że wręcz niewykrywalny. Żelazo i tarczyca idą ze sobą w parze jak serdeczni przyjaciele. Więcej informacji o tym związku znajdziesz w rozdziale 14.
To nie koniec moich osobistych doświadczeń. Mój mąż też cierpi na zaburzenia hormonów tarczycy w wyniku zażywania antybiotyków, które zatruły u niego ten gruczoł. Dowiedzieliśmy się o tym, ponieważ zawsze jest mu zimno, szczególnie w stopy i dłonie. Wprawdzie teraz mieszkamy w Kolorado, ale na Florydzie w temperaturze 38°C było tak samo! Kiedy gdzieś razem jechaliśmy, zawsze najpierw wsiadał do stojącego w pełnym słońcu samochodu, żeby się rozgrzać, i dopiero po kilku minutach włączał silnik i klimatyzację. Twierdził, że tak jest mu dobrze. A ja cały czas się męczyłam, bo nienawidzę gorąca. Kiedy już nie mogłam tego wytrzymać, to z całą słodyczą, na jaką było mnie stać, warczałam: "Włącz ten cholerny silnik!".
Podczas rutynowego badania lekarskiego temperatura ciała Sama o trzeciej po południu wynosiła 36°C! Zaczęliśmy ją systematycznie mierzyć i okazało się, że waha się w przedziale 34,7-35,6°C. Nic dziwnego, że tak lubił swoją samochodową saunę. Teraz, kiedy mieszkamy w Kolorado, kupiliśmy prawdziwą, żeby mógł się w niej wygrzewać do woli, zamiast prażyć mnie w nagrzanym samochodzie.
Łatwo sobie wyobrazić, jak ciężko pracowały wszystkie organy Sama przy tak niskiej temperaturze. Tarczyca bierze udział w jej regulacji oraz odpowiada za poczucie ciepła i zimna. Nie jest to nowa informacja, a na stronie www.pubmed.com możesz przejrzeć wyniki badań naukowych prowadzonych w tym zakresie od dziesiątków lat. Nie musisz sam się przez nie przebijać, bo zrobiłam to za ciebie. Dzielę się ważnymi informacjami, które mogą odmienić ci życie. Natrafiłam na nie, czytając mnóstwo literatury oraz wyników dobrze przygotowanych badań klinicznych.
Czasem powołuję się na stare artykuły i przytaczam cytaty sprzed wielu lat. Możesz się zastanawiać, dlaczego korzystam z takich danych. Zamiast tego, przemyśl coś innego: jeżeli te informacje publikowano w czasopismach medycznych od tak dawna, dlaczego nie dowiedziałeś się o tym wcześniej? Niestety, w medycynie konwencjonalnej przyswojenie nowych koncepcji zajmuje od dwudziestu do trzydziestu lat. Obecnie trwają debaty na temat badania i leczenia pacjentów z chorobami tarczycy.
Bardzo wiele kwestii medycznych staje się tematami politycznymi lub wywołuje skrajne emocje, zwłaszcza gdy lekarze uznają za słuszne tylko to, czego nauczyli się w szkole. Można wtedy jedynie ciężko westchnąć i obserwować, jak spierają się między sobą, podczas gdy ich pacjenci cierpią.
Typowy scenariusz wygląda w ten sposób: lekarz zleca badania tarczycy i kiedy okazuje się, że wyniki są w granicach normy, stwierdza, że wszystko jest w porządku. Tylko że ty mimo wszystko źle się czujesz! Dlaczego musisz konsultować się z "doktorem Google", żeby odkryć u siebie niedoczynność tarczycy, kiedy diagnozę powinien postawić twój lekarz, któremu za to płacisz? Jednym z zadań tej książki jest ułatwienie ci tego zadania. W miarę możliwości staram się również proponować proste rozwiązania, ale w żadnym wypadku nie zamierzam wprowadzać cię w błąd, twierdząc, że wyleczy cię detoks, a trzydniowy plan pomoże ci pozbyć się dolegliwości, na które cierpiałeś przez dziesięć lat. Nie uznaję pustych obietnic. Zamiast tego przyrzekam, że dam ci nadzieję i siłę płynące z konkretnych informacji o terapiach i badaniach, które ujawnią rzeczywisty stan twojego zdrowia. Pamiętaj: nie ma dwóch takich samych osób, więc nie ma również identycznych sposobów leczenia. Każdy z nas jest niepowtarzalny i inaczej reaguje na leki oraz suplementy.
Badania są ważne, bo gdyby mnie prawidłowo przebadano, już po kilku miesiącach poczułabym się lepiej, zamiast męczyć się codziennie przez wiele lat. Do szału doprowadza mnie myśl, że prawdopodobnie masz niezdiagnozowaną niedoczynność tarczycy. I że jesteś chory, bo nie zastosowano u ciebie właściwego leczenia. Chciałabym podkreślić, że standardowe badania hormonów tarczycy nie wykrywają osiemdziesięciu procent przypadków niedoczynności! Czyli niemal wszystkich, nieprawdaż? Wierzę ci, że mimo prawidłowych wyników badań czujesz się koszmarnie. Sama byłam w takiej sytuacji.
Odnoszę się tu do badania TSH, czyli hormonu stymulującego tarczycę. Jest to pierwsze zalecenie specjalistów zgodnie ze standardami praktyki lekarskiej w Stanach Zjednoczonych, które regulują zasady leczenia pacjentów. Inne, skuteczniejsze badania nie są z nimi zgodne, ale znam doskonałych lekarzy, którzy kierują na nie pacjentów wbrew powszechnie panującej opinii. To oni są bohaterami mojej książki. Wizyta u dobrego lekarza to pierwszy krok do wyzdrowienia.
Jestem zaszczycona, że darzysz mnie zaufaniem. Możesz liczyć na moje wsparcie podczas całego procesu leczenia. Będę szczęśliwa, jeśli zaczniesz żyć zgodnie ze swoimi marzeniami: pięknie, szczęśliwie, zdrowo i z energią. Przede wszystkim znajdź lekarza, który ci uwierzy! A ja przekażę ci wiedzę o badaniach laboratoryjnych, żebyś był świadomy, które z nich są potrzebne. Nauczę cię mówić językiem tarczycy tak sprawnie i inteligentnie, że specjaliści zaczną cię szanować i traktować poważnie.
Żeby mieć zdrową tarczycę, trzeba się na niej znać! To oznacza, że musisz nauczyć się nowych pojęć. Te na początku mogą wydawać się skomplikowane, ale będę je powtarzać. Prowadzę również stronę internetową, na której zamieszczam filmy pomagające w zrozumieniu wszystkiego, o czym tu napisałam.
Wierzę w ciebie. Zasługujesz, by cieszyć się zdrowym, szczęśliwym, pełnym energii życiem. Już czas, żeby twoja tarczyca wyzdrowiała. Choćby ze względu na koszty leczenia. Lekarze, badania, suplementy i leki... Do licha, po tym wszystkim już dawno temu powinieneś odzyskać zdrowie! Obiecuję, że zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby ci pomóc. Wybrniemy z tego razem. Co ty na to?
Pozdrawiam cię serdecznie,
ROZDZIAŁ 1Bardzo pracowity gruczoł
Tarczyca to niezwykle cenny gruczoł. Mamy ją tylko jedną. Jest bardzo delikatna, ma kształt motyla i mieści się u podstawy szyi. W dodatku jest niezmiernie wrażliwa, na przykład na środki chemiczne w basenie, pastę do zębów, wodę pitną, a nawet na twój nowy samochód. Wszelkiego rodzaju substancje chemiczne mogą ją uszkodzić i wpłynąć na wytwarzanie przez nią hormonów.
Te z kolei oddziałują na wszystkie komórki twojego organizmu, a są ich biliony. Hormony regulują różne rodzaj aktywności w każdej sekundzie twojego dnia. Jedną z ich głównych funkcji jest rozkładanie tego, co zjadasz, i dostarczanie energii - zamiana pożywienia w paliwo. Co się więc dzieje, jeśli tarczyca zaczyna szwankować? Oczywiście, odczuwasz zmęczenie. Jest ono klasycznym objawem niskiego poziomu hormonów tarczycy, szczególnie jeśli to zmęczenie poranne. Jeżeli taki stan utrzymuje się przez cały dzień, jest oznaką niedomagania nadnerczy w połączeniu z niedoczynnością tarczycy. Kiedy spada aktywność tego gruczołu, na pewien czas zwiększa się poziom hormonów kory nadnerczy. Ta zaczyna pompować duże ilości kortyzolu z powodu stresu, w wyniku czego powstają stany zapalne i pojawia się ból.
Zaburzenia funkcjonowania tarczycy mogą skutkować niedoborem hormonów (niedoczynnością) albo ich nadmiarem (nadczynnością). Na choroby tarczycy cierpi około dwudziestu procent Amerykanów, ale sześćdziesiąt procent chorych w ogóle nie zdaje sobie z tego sprawy. Według niektórych specjalistów kobiety są od pięciu do ośmiu razy bardziej podatne na tę dolegliwość. Problemy z funkcjonowaniem tarczycy są zawsze powiązane z niewydolnością kory nadnerczy i zaburzeniami równowagi hormonalnej. Niektóre z objawów można łatwo zaobserwować:
- cienkie i suche włosy,
- opadające zewnętrzne końcówki brwi,
- brak włosów na zewnętrznym odcinku brwi,
- brak lub przerzedzenie się rzęs na dolnej powiece,
- trądzik torbielowaty w okolicy ust lub podbródka z powodu braku równowagi hormonalnej,
- sine wewnętrzne kąciki oczu z powodu niewydolności kory nadnerczy,
- sucha skóra,
- opuchnięta okolica jabłka Adama.
Czasem jednak oznaki zaburzeń tarczycy mogą być bardzo subtelne, więc często nie zauważa się ich albo myli z innymi dolegliwościami. Radzę co roku sprawdzać poziom hormonów przy okazji badania krwi. Wiele osób cierpi na nierozpoznaną niedoczynność tarczycy. Drogie czytelniczki, czy słyszałyście ostatnio któryś z tych zwrotów?
- Jest pani po prostu przygnębiona.
- Jest pani za gruba.
- Przechodzi pani pewną przemianę.
- To menopauza.
- To wszystko jest w pani głowie.
- Proszę przestać czytać Facebooka, ja wiem lepiej.
Jeśli brakuje ci wsparcia albo pomocy obeznanego z tymi dolegliwościami lekarza, dalej źle się czujesz i twoje relacje z bliskimi zaczynają się psuć, możesz popaść w depresję! Zadręczasz się, bo stale przybierasz na wadze albo z trudem chudniesz, nawet jeśli bardzo niewiele jesz. Złe samopoczucie psychiczne i fizyczne zaczyna ci coraz bardziej ciążyć. Co gorsza, twoje działania stają się chaotyczne, kosztowne i nieskuteczne. Masz wrażenie, jakby twoje życie wypadło z toru. Moim zdaniem można to zmienić.
Poszukiwania na forach internetowych nie na wiele się zdadzą, bo nawet jeśli dowiesz się, jak inni poradzili sobie z chorobą, nie znaczy to, że ich metody będą dla ciebie odpowiednie. Porady internetowe mogą być mylące, nieprawidłowe albo wręcz niebezpieczne. Niedoczynność tarczycy sprawia, że wszystkie układy w organizmie działają wolniej. Przeciwieństwem jest jej nadczynność. Większość osób cierpi na niedoczynność, więc głównie tym zajmuję się w mojej książce. Jednak aby dopełnić nakreślony obraz, napisałam też krótki rozdział o problemie nadczynności (mowa o rozdziale 17).