Rozdział I.
W badaniach prawd, wkraczających w jakikolwiek sposób w dziedzinę kwestii spornych, niezmiernej doniosłości jest jasne pojęcie i określenie rzeczy; zwyczajnie z fałszywych pojęć wyłaniają się błędy i nieporozumienia.
Co rozumiemy przez tajemnicę? Czym się ona różni od niedorzeczności? Wszelka prawda, która przekracza szranki pojętności ludzkiej, jest dla nas tajemnicą. Nie możemy bowiem o niej się upewnić za pomocą rodzimego światła rozumu. W naszym umyśle nie posiadamy danych ani za, ani przeciw danej prawdzie; jedynym motywem do jej przyjęcia jest powaga nieomylnego słowa, które nam ją objawia.
Olbrzymia zatem zachodzi różnica pomiędzy tajemnicą a niedorzecznością. - Niedorzeczność sprzeciwia się rozumowi; tajemnica przechodzi nasze pojęcie. Niedorzeczność mieści w sobie widoczną sprzeczność we wyrazach, w pojęciach; tajemnica jest zakryta nieprzejrzystymi osłonami. Niedorzeczność odrzuca rozum bez namysłu; wobec tajemnicy staje on zdziwiony, i zanim wyda swój sąd - czeka, aż wyższa władza nakaże mu ją przyjąć, lub odrzucić. Wyjaśnię to na przykładzie. - Żadna siła ludzka, ani Boska nie może włożyć mi do głowy pojęcia kwadratowego koła, albo ciała bez rozciągłości. Ale bez żadnej trudności mogę uznać jedność natury w Trójcy Osób; ponieważ jak z jednej strony nie widzę żadnej sprzeczności we wyrazach, tak z drugiej, nie mając dokładnego wyobrażenia ani o naturze, ani o Osobach Boskich, nie mogę wykryć żadnego przeciwieństwa w pojęciach.
I tak się rzecz ma z wszystkimi naszymi tajemnicami. Sprzeczność, jakiej się niektórzy chcą w nich dopatrzeć, pochodzi z niewłaściwego zestawienia natury nieskończonej z naturą ograniczoną, z fałszywego porównania ciał w ich stanie normalnym i z naturalnymi właściwościami, z ciałami w stanie nadnaturalnym i chwalebnym, a więc rzeczy, które nie mogą wcale być porównane. Na takim porównaniu oparty sąd byłby równie fałszywy i niesprawiedliwy, jak sąd ciemnego, który porównując wrażenia odbierane za pomocą wzroku i dotykania, odrzucałby jako niedorzeczne i sprzeczne - wszystkie zjawiska widzenia i perspektywy obrazu, o których go pouczają. Ale fałszywe porównania nie są wcale dowodami. Tajemnica nie jest niedorzecznością, ale jak samo słowo wskazuje, jest to rzecz utajona, ukryta, nieprzystępna pojęciu ludzkiemu. A zatem jeżeli racjonalista, a raczej materialista, odrzuca tajemnice naszej wiary, to nie może tłumaczyć się tym, że one są niedorzeczne, ale musi przyznać się do tego, że odrzuca je dlatego, że ich pojąć nie może. Tajemnice są wyższe nad rozum, ale nie sprzeczne z rozumem. Tak więc należyte określenie wyrazów przyczynia się do uproszczenia i wyjaśnienia kwestii.
Tajemnica, to prawda nadprzyrodzona, bo nie może być uznaną lub zwalczaną przez rozum, nie narusza atoli praw rozumu. Bezsprzecznie, wszelka prawda racjonalna, inaczej mówiąc, konieczność logiczna podlega immanentnemu prawu umysłu, który jest normą i miarą wszelkiej prawdy, tak, że wszelkie twierdzenie sprzeczne z prawami logicznymi, jest niedorzecznością. Atoli, nasz zacieśniony umysł nie jest miarą bezwzględną prawdy, nie jest najwyższym Rozumem, zawierającym w sobie i wyłaniającym z siebie prawdę. Umysł ludzki, powiada Goethe, a umysł Boga, to rzeczy nieskończenie różne (Eckermann, Gespräche mit Goethe, I, s. 227). Stąd zaprzeczać możliwości Objawienia tajemnic równa się zaprzeczeniu Boga wolnego, świadomego, żywego; - postawieniu ograniczonego rozumu ludzkiego na piedestale Bóstwa. Jeżeli Bóg istotnie jest Bogiem, tj. Rozumem nieskończonym i bezwzględnym, wobec którego skończony umysł człowieka jest jako cień wobec Światłości, człowiek nie zdoła nigdy za pomocą samego swego rozumu wytworzyć sobie pojęcia zupełnego (adaequatum) o Istocie Boga i Jego przymiotach. Natura Boska pozostaje dla nas Światłością nieprzystępną. - Jako nieskończony, Bóg różni się toto genere od wszelkiej skończonej istoty. Toteż wszystkie nasze pojęcia, zaczerpnięte z przedmiotów skończonych, tylko niewłaściwie i przez analogię stosują się do Boga. Natura Boska, jej właściwości i przymioty pozostają zawsze dla nas okryte chmurą, którą samo tylko Światło objawienia przeniknąć zdoła.
Racjonalizm jest więc w grubym błędzie, kiedy chce stosować do Boskiego Rozumu miarę naszego nieudolnego rozumu; to, co doskonałe - porównać z niedoskonałym. ˝Tylko, zauważa Schelling, rozum przywykły przez powierzchowne i fałszywe wychowanie do czczego i próżnego rozumowania poczytywać się może za umysł absolutny. Brak pojęć należytych rości sobie pretensję do pełni światła i pojęć!˝ (Philosoph. der Revel., B. IV, S. 24).
˝Chociaż prawda wiary chrześcijańskiej - mówi głęboko św. Tomasz..............