Wstęp
Z wolnomularzami, masonami, lożami masońskimi wiąże się wiele opowieści, czarnych legend, opisów i wizji tajemnych zwyczajów oraz lęków przed tym co niejawne i skryte. W tym rozpoczynającym książkę rozdziale postaram się jednak odkryć co nieco z historii masonerii. W kolejnych rozdziałach przedstawię działalność lóż wolnomularskich w Trzebielu i Żarach na Łużycach, znajdujących się w XVIII w. (od 1635 r.), w okresie dynamicznego rozkwitu działalności masońskiej, we władaniu Saksonii. Państwie, które z przerwami znajdowało się w związku państwowym z Polską (1697 - 1763 i 1807 - 1815). Po kongresie wiedeńskim (1815) te tereny przeszły pod panowanie Prus, by w 1871 r. stać się częścią Niemiec. W tym też państwie historia wolnomularstwa na ziemi żarskiej się zakończy. W 1935 r. naziści zakazali działalność lożom masońskim.
Wspomniane tajne stowarzyszenia zwane lożami masońskimi biorą swój początek od średniowiecznych stowarzyszeń budowniczych. Wszak nie było ówcześnie szkół kształcących architektów i inżynierów budownictwa. Zasadniczo nie było też podręczników, a cała wiedza inżynieryjna i budowlana była skarbem przechowywanym w głowach doświadczonych budowlańców. Niemniej tę wiedzę trzeba było przekazywać następcom, oczywiście z ostrożnością, by jej zbytnio nie rozpowszechnić. Tylko monopol na nią zapewniał wysokie dochody budowniczym średniowiecznych katedr i innych spektakularnych budowli.
A zatem określenie "masoneria" wywodzi się z angielskiego "free masons", czyli wolnych mularzy, czy też murarzy. Po raz pierwszy ten termin został użyty w angielskim tekście z 1376 r. i oznaczał murarzy zorganizowanych w Londynie w bractwo. "Free" - oznaczało ludzi wolnych, czyli nie należących do rzemieślniczego cechu, z którym trzeba by się dzielić ową cenną budowlaną wiedzą. Ponadto ludzie z branży budowlanej często podróżowali świadcząc usługi panującym w różnych zakątkach Europy, a że ich wiedza była cenna, stąd określenie masonerii, jako "sztuki królewskiej".
Sznyt i estyma jaką zdobyły sobie takie bractwa sprawił, że XVII w. powstawały loże masońskie w Anglii i Szkocji, które nie były już de facto stowarzyszeniami budowniczych, ale elitarnymi zrzeszeniami odwołującymi się do rytuałów wtajemniczenia i wspólnoty działań.
John Theophilus Desaguliers (ur. 12 marca 1683 w La Rochelle, zm. 29 lutego 1744 w Covent Garden)
Decydującą postacią dla rozwoju ruchu wolnomularskiego, był John Theophilus Desaguliers (1683 - 1744), pastor kościoła anglikańskiego z francuskimi korzeniami. Za sprawą jego naukowych zainteresowań związanych z mechaniką, a przede wszystkim elektrycznością, ważna w ruchu masońskim stała się kwestia nauki i wykorzystania jej osiągnięć dla dobra ludzkości. Przyjaźnił się on z innym pastorem, ale ze Szkocji. Był nim James Anderson (ok. 1680 - 1739) pastor prezbiteriański, który w 1707 r. przeniósł się do Londynu i spisał tu w 1723 r. na bazie wskazówek Desaguliers'a "Konstytucję Wolnomularzy", gdzie nakreślił rodowód stowarzyszeń wolnomularskich od budowniczych świątyni króla Salomona. Podkreślił znaczenie geometrii, na którą wielokrotnie się powoływał i ładu, który muszą wprowadzać w świecie wtajemniczeni. A między nimi powinna panować miłość i braterstwo w czynieniu dobra.
James Anderson (ur. ok. 1678 w Aberdeen/Szkocja, zm. 28 maja 1739 w Londynie)
W ruchu masońskim niezwykle ważna stała się alegoryczna postać Hirama Abiffa, głównego budowniczego biblijnej świątyni Salomona. Znał on podobno największy sekret, jakim jest imię Boga. Obiecał, że po zakończeniu budowy świątyni zdradzi sekret wszystkim robotnikom, aby i oni mogli stać się mistrzami oraz pobierać odpowiednią dla mistrza zapłatę. Dwóch robotników chciało wcześniej posiąść tę wiedzę, ale Hiram jej nie zdradził. Dopiero trzeci - Jubelum - nie dostawszy odpowiedzi zabił Hirama uderzając go młotkiem w głowę. Hiram został ostatecznie wskrzeszony przez króla Salomona. Pierwsze słowo, które wypowiedział po przebudzeniu, zostało uznane za odpowiednik utraconego Wielkiego Słowa Kamieniarskiego, które zostało stracone wraz ze śmiercią Hirama. Słowo to przekazywane jest ponoć masońskim mistrzom po dzień dzisiejszy. Choć Hiram Abiff nie występuje w Biblii, prawdopodobnie postać Hirama została zaczerpnięta ze Starego Testamentu. Mianowicie jest tam mowa o dwóch mężczyznach noszących imię Hiram. Jeden to król Tyru, a drugi nazywany był "synem wdowy z pokolenia Naftalego". Nie był co prawda architektem, ale pracował w mosiądzu przy odlewaniu kolumn, podstaw z kadzidłami i kotłów. A zatem wiemy już skąd wolnomularska symbolika - kolumny, młotek, ekier, czy liczba 3.
Gotthold Ephraim Lessing (ur. 22 stycznia 1729 r. w Kamjenc/Kamenz, zm. 15 lutego 1781 r. w Brunszwiku)
Wywodzący się z Górnych Łużyc Gotthold Ephraim Lessing - oświeceniowy pisarz i filozof kwestionował średniowieczne początki masonerii i określał je jako rozwój równoległy do pojawienia się społeczeństwa obywatelskiego. Według niego wolnomularstwo, czyli "freemasonry" nie wywodziło się z masonerii, czyli "masonry", ale z "massoney" lub "masoney", czyli określenia towarzystwa stołowego lub klubu, oznaczającego "mniejsze, zaufane stowarzyszenia".
Niemniej niewątpliwy wpływ na rozwój masonerii miało Oświecenie, a aura tajemniczości i elitarności budowała atrakcyjność ruchu, który nie był aż tak tajemniczy i sekretny, jak powszechnie się uważa.
Sekret sarkofagu w Brodach
W 1764 r. baron Karl Gotthelf von Hund und Altengrotkau (1722 - 1776) i kilku innych braci wolnomularskich ze Zgorzelca/Görlitz próbowali założyć lożę w Gubinie/Guben. W 1766 r. dopięli swego i dzięki temu powstała w Guben loża "Pod Trzema Kolumnami". Działała ona do 1775 r. a do jej kresu przyczyniła się... niezgoda między braćmi.
Karl Gotthelf von Hund und Altengrotkau (1722 - 1776)
Baron von Hund pochodził on ze śląskiego rodu (stąd ten Altengrotkau w nazwisku, czyli Grodków na Górnym Śląsku - dziś w woj. opolskim), ale urodził się 11 września 1722 r. w górnołużyckim Unwürde (łuż. Wujer), obecnie jest to cześć miasta Löbau (łuż. Lubij) w Saksonii. W 1741 r. Hund przebywał we Frankfurcie nad Menem z okazji koronacji Karola VII Bawarskiego, gdzie został przyjęty do masonerii. W 1742 r. przebywał w Paryżu i podobno przeszedł tam na katolicyzm pod wpływem pewnej szlachcianki. Głosił później, że rzekomo w 1742 r. w Paryżu szkoccy rycerze zostali przyjęci do Zakonu Templariuszy, a jakobicki pretendent do szkockiego tronu Karol Edward Stuart (1720 - 1788) - prawnuk Jana III Sobieskiego, jako Wielki Mistrz został upoważniony do reaktywowania zakonu templariuszy. Mówiono, że Hund był nazywany przez tych "nieznanych zwierzchników" templariuszy "mistrzem armii" (wielkim mistrzem krajowym) VII prowincji (Niemcy). Nie jest jasne, czy został oszukany, czy też wykorzystano go do innych celów. Jako dowód przedstawił, gdy został oskarżony o nieprawdę, zaszyfrowany tzw. "Patent Mistrza Armii", którego do dziś nie udało się rozszyfrować. Poddawany bardziej szczegółowym pytaniom Hund zawsze milczał i wielokrotnie odwoływał się do swojego obowiązku zachowania poufności wobec "nieznanych zwierzchników", którzy podobno powierzyli mu zadanie wskrzeszenia zakonu templariuszy w Niemczech.
Herb rodu von Hund z herbarza rodów śląskich Leonarda Dorsta z 1847 r.
Relacje Hunda z rzekomym francuskim zakonem templariuszy są zagmatwane i trudno je wyjaśnić. W każdym razie zachowane wpisy w pamiętniku Hunda nie zawierają żadnych informacji na ten temat. Po powrocie do Niemiec Hund otrzymał w 1750 r. majątek Niederkittlitz (dziś znajdujący się w granicach Löbau). Zamek Kittlitz, który tam zbudował, ma ośmioboczny plan, co jest interpretowane jako symbol masoński. Można przypuszczać, że po kilku nieudanych próbach kontaktu z dworem pretendenta do szkockiego tronu, Karola Eduarda Stuarta, ostatecznie zdecydował się on sam wziąć odpowiedzialność za kształtowanie siódmej prowincji zakonu templariuszy. Od 1751 r. ustanowił w masonerii Ryt Ścisłej Obserwy. Propagował ideę genezy ruchu masońskiego od templariuszy. W 1751 r. założył kapitułę Ścisłej Obserwy na Trzech Kolumnach w swoim majątku Unwürde, do którego początkowo należeli tylko on sam i jego najlepszy przyjaciel z dzieciństwa, von Schönberg.
Wtajemniczenie w rycie Ścisłej Obserwy
W 1755 r. sporządził plan działania wspólnoty templariuszy, aby przyciągnąć do niej jak największą liczbę osób wysokiej rangi. Członkowie nadawali sobie ciekawe imiona. Sam Hund nosił imię Carolus eques ab Ense (łac. Karol, rycerz miecza) lub Chevalier de l'epée (franc. rycerz miecza). Według Hunda prześladowani templariusze mieli znaleźć czasowe schronienie na wyspach szkockich, by w sprzyjających warunkach odrodzić się w lożach masońskich. Celem obediencji Ścisłej Obserwy stać się miało przywrócenie dawnego blasku zakonowi templariuszy, a także odzyskanie jego rozległych majątków ziemskich, z których dochody byłyby dzielone pomiędzy członków. W dalszej perspektywie zamierzali zlikwidować istniejące Kościoły i państwa, które zastąpić miała powszechna dyktatura teokratyczna, poprzedzona zjednoczeniem wyznań i narodów chrześcijańskich. Praktyczna działalność bieżąca owych braci-rycerzy sprowadzała się jednak do okolicznościowych, pełnych przepychu ceremonii oraz studiowania "wiedzy tajemnej". Rycerze w fartuszkach składali śluby absolutnego posłuszeństwa, stąd ich nazwa strictae observantiae, w odróżnieniu od wolnomularzy wolnej lub łagodnej obserwy, jak określano braci rytu angielskiego. Von Hund zmarł 8 listopada 1776 r. w Meiningen w Turyngii.
Mason z Brodów - Alojzy Fryderyk Józef Brühl, portret pędzla Per Kraffta (starszego) z 1767 r.
Von Hund był przyjacielem najstarszego syna pierwszego ministra Rzeczpospolitej Henryka Brühla, czyli starosty warszawskiego Alojzego Fryderyka Brühla (1739 - 1793), generalnego inspektora Ścisłej Obserwy Niemieckiej. Brühlowie panowali na Brodach, to tu ok. 1780 r. powstał sarkofag upamiętniający przyjaciela Alojzego, czyli von Hunda oraz Christiana Ludwiga von Gablenz (1715-1775). W 1775 r. powierzono mu funkcję wielkiego łowczego dworu saskiego. Wcześniej pełnił podobną funkcję w Warszawie. Zmarł w Brodach w czasie podróży z Warszawy do Drezna. Na sarkofagu upamiętniającym Hunda i Gablenza pełnym masońskiej symboliki znajduje się łacińska inskrypcja: "PIIS MANIBUS AMICORUM" znaczy: "Oddanymi rękoma przyjaciół". Zrekonstruowany sarkofag w brodzkim parku, dzięki Fundacji Reemtsma odsłonięto 12 kwietnia 2018 r. Trzy kolumny von Hunda dadzą początek innej loży w regionie.
Sarkofag w Brodach na pocztówce w początku XX w.
Fragmenty rozbitego sarkofagu Hunda i Gablenza w 2008 r.
Brodzki sarkofag w 2020 r.
Sarkofag w Brodach w 2021 r.
Między Warszawą, Kołem, a Żarami
Pogranicze śląsko - łużyckie odegrało ważną rolę w historii polskiego wolnomularstwa.
W maju 1772 r. za sprawą Karla Gotthelfa von Hunda odbył się w Kole pod Brodami konwent, któremu przewodził major von Weiler, który pełnił funkcję "magistri ambulante" (co można by przetłumaczyć, jako "wędrownego nauczyciela"). Oczywiście on również zgodnie z rytem Ścisłej Obserwy nosił poetycki tytuł templariuszowski, a brzmiał on "Eques a spica aurea", czyli "Rycerz złotego kolca".
W dziejach masonerii zjazd ten znany jest jako "Konwent kolski". Miał być to początek rozbudowy Ścisłej Obserwy poza kraje niemieckie, które to zadanie zlecił von Hund hrabiemu von Kufsteinowi.
Aby nie budzić złych emocji wśród mieszkańców, zjazd założycielski odbył się oficjalnie jako spotkanie plantatorów tytoniu i hodowców jedwabników.
Pałac w Kole - fragment pocztówki z 1899 r.
Oczywiście gospodarzem zgromadzenia był starosta warszawski, cześnik koronny Rzeczpospolitej oraz generał polskiej artylerii konnej hrabia Alojzy Fryderyk Józef Brühl (1739 - 1793). Był on członkiem odnowionej w Warszawie w 1758 r. loży "Les trois fr?res" (pol. Towarzystwo Trzech Braci). W 1767 r. przemianowano ją na lożę "Cnotliwego Sarmaty".
Nowe oblicze nadał tej loży właśnie Fryderyk Alojzy Brűhl urządzając ją na wzór loży drezdeńskiej, czyli de facto Ścisłej Obserwy. Władzę w tej loży pod nieobecność Brűhla przejął jednak August Moszyński, który przemianował ją na Wielką Lożę.
Pod wpływem przybyłego do Rzeczpospolitej z Francji Jeana de Toux de la Salverte podzieliła się ona na trzy warsztaty: niemiecki "Trzech Braci", francuski "Jedność Doskonała" i polski "Cnotliwy Sarmata". Z czasem jednak działalność tej loży zamarła. No cóż, konfederacja barska, a następnie I rozbiór Rzeczpospolitej nie sprzyjały jej działalności. Moszyński wyjechał z Warszawy, stąd działania Brűhla i konwencja w Kole.
Oczywiście Brűhl też posiadał pompatyczne imię masońskie, które brzmiało "Eques a gladio ancipite", czyli "rycerz z ostrzem miecza". Na konwencie w Kole został mianowany przez księcia Fryderyka Ferdynanda Brunszwickiego i von Hunda Wielkim Wizytatorem Polski, który oddał nową diecezję pod zwierzchnictwo księcia.
W początkach 1774 r. Brűhl powołał siedmioosobową Prefekturę Ścisłej Obserwy, która miała stanowić przyszłe kierownictwo masońskie tego rytu w Rzeczpospolitej. 13 czerwca 1774 roku powołana Prefektura założyła pierwszą placówkę pn. "Karol pod Trzema Hełmami".
A zatem konwent w Kole doprowadził do tego, że latach 1774 - 1781 ryt Ścisłej Obserwy był dominujący w wolnomularstwie polskim. Z czasem jednak została ona wyparta z naszego kraju za sprawą działalności Ignacego Potockiego (1750 - 1809) - wielkiego pisarza litewskiego i prezesa Rady Nieustającej. Potoccy reprezentowali stronnictwo profrancuskie, tak też po I rozbiorze wpływy saskie zastępowały wpływy francuskie, także w kwestii masonerii. Ostatecznie 15 lipca 1781 r. została zawieszona działalność wszelkich komórek Ścisłej Obserwy w Rzeczpospolitej.
Friedrich Gottlob von Wiedebach
Wspomniana wcześniej loża "Pod Trzema Kolumnami" w Guben została objęta w 1776 r. przez Friedricha Gottloba von Wiedebach (1744 - 1800) z Biecza koło Brodów. W liście do loży w Ratyzbonie pisał w 1782 r.: "Wcześniejsze nadużycia i korupcja, które miały miejsce w niemieckiej masonerii od wielu lat doprowadziły do tego, że założona w 1772 r. w Guben na Dolnych Łużycach loża masońska przyłączyła się do Ścisłej Obserwy (...) Loża Trzech Kolumn była już tak rozbita, że już na początku 1774 najlepsza część tych braci, którzy w masonerii szukali przyzwoitej inspiracji i godnego zajęcia dla umysłu i serca rozsądnego człowieka, i dla których stało się to obrzydliwe - nic nigdy nie można było zobaczyć ani usłyszeć w lożach poza żmudne powtarzanie pustych ceremonii i niespójnych rytuałów, pozbawionych "całkowicie wszelkiej rzeczywistości", do których zresztą dołączyło niemoralne, niebraterskie i obraźliwe zachowanie różnych członków loży, skandaliczne rozstania częściowo przez formalną rezygnację, częściowo milcząco; i przez to ta loża popadła w taką ruinę; że: od siedmiu lat" (czyli od 1775 r.) nie odbywały się żadne zebrania i wszystko się rozpadło".
Dwór w Bieczu na dawnej pocztówce
Niemniej loża przetrwała, a brat Hazberg poprosił majora piechoty saskiej von Christianiego z Karlsburgu stacjonującego w Dreźnie, o "przywrócenie porządku w naszej loży".
Okazało się, że większość jej aktywnych członków, czyli sześciu braci gubińskiej loży "Pod Trzema Kolumnami" mieszka w Żarach, czyli ówczesnym Sorau. Byli to: Friedrich August Just, Balthasar Erdmann von Mühlen, Karl Brescius, Johann Gottlob Leopold, von Reinsberg zu Bertelsdorf, oraz Sigismund August Petri (1746 - 1826). Ten ostatni, to pionier żarskiego kapitalizmu - założyciel pierwszej manufaktury, która powstała w 1783 r. w Pałacu Zabaw (Tummelhaus Lustpalast)[1]. Zatrudniał w niej sto osób zajmujących się przemysłową produkcją sukna. Ufundował także stypendium dla żarskich uczniów.
Zygmunt August Petri - czołowa postać żarskiej masonerii przełomu XVIII - XIX w.
W 1782 r. Christiani postulował: "aby tu na Dolnych Łużycach założyć własną lożę, całkowicie niezależną od poprzedniej macierzystej loży w Görlitz". Ale stwierdził również, że nie należy odbudowywać loży w Guben, ale trzeba to zrobić w Sorau. Czemu tu? Ano twierdzi że decyzja należy do Alojzego Fryderyka von Brühl, "który jest przełożonym zjednoczonych lóż, odpowiedzialnym za porządek wszystkich lóż". Rok ten jest znamienny, wszak właśnie niedawno wygasły wpływy rytu Ścisłej Obserwy w Rzeczpospolitej promowanego przez Brühla.
16 lutego 1782 r. odbyły się w Lipnkach Łużyckich narady między braćmi: Justem, von Bünau, von Mühlen, Bresciusem i Leopoldem, w których uzgodniono, że brat von Bünau przejmie młot - symbol władzy nowopowstałej loży od Wiedebacha.
Von Bünau dobitnie przedstawił swoje warunki przejęcia kierownictwa nad lożą. Zależało mu, aby odnowiona loża byłą całkowicie wolna od wszelkich powiązań z poprzednimi zwyczajami związanymi ze Ścisłą Obserwą. Nie spotkało się to ze zrozumieniem von Wiedebacha przywiązanego do rytu Ścisłej Obserwy. Ciągle także trudno było zerwać związki z lożą w Görlitz, ale w końcu udało się wyłonić nowe władze. Lożą kierować miał von Just i von Bünau. Nowym skarbnikiem został brat Petri, sekretarzem brata von Mühlen, a mówcą brat Leopold.
Niemniej fatum dawnych czasów krążyło nad tą lożą. Znów bracia nie mogli się porozumieć. Miotali się jaka ma być obediencja. Czy siedziba ma być w Żarach, czy jednak w większym Guben, gdzie zresztą stacjonowali oficerowie, którzy też byli członkami loży? Niemiej żarscy masoni robili swoje dzieląc się swym majątkiem na potrzeby kształtowania oświeconego społeczeństwa.
Żarski Pałac Zabaw w 2022 r.
Wśród dzieł Zygmunta Augusta Petri należy wymienić założenie romantycznego parku w Lesie Miejskim (teren dawnych koszar). W 1784 r. oddano tu do użytku pustelnię[2], na której umieszczono łacińską sentencję: "Procul hinc procul ite profani" ("Odejdź, odejdź stąd bluźniercze"), ale w wersji, gdzie "ite" zastąpiono "est" (powinno być raczej "este"), i powinno brzmieć za Wergiluszem: "Procul, o procul este profani", co zmienia sens na "Precz, precz niewtajemniczeni". A zatem wstęp mieli tu pierwotnie jedynie członkowie loży masońskiej. No cóż tego rodzaju tajemnicze i inteligentne zabawy słowne wpisywały się w wolnomularską tradycję.
Pustelnia Petriego w żarskim Lesie Miejskim i to samo miejsce w 2018 r.
Wolnomularze na zamku w Trzebielu (1806 - 1811)
Po ponad dwóch dekadach od reaktywowania w Żarach dawnej gubińskiej loży "Pod Trzema Kolumnami", w niespokojnych latach wojen napoleońskich powstała nowa loża. Tym razem w drugim pod względem znaczenia mieście ziemi żarskiej czyli w Trzebielu.
Inicjatorem nowej loży wolnomularskiej o starej nazwie "Pod Trzema Kolumnami" był Karl Gottlob von Anton. To niezwykle intrygujące, że ów wybitny badacz kultury i języka Serbołużyczan przyczynił się do powstania masońskiej loży w Trzebielu. Ówcześnie miasto wciąż było bastionem słowiańskiej ludności na ziemi żarskiej leżącej na Dolnych Łużycach.
Karl Gottlob von Anton (1751-1818)
K. G. von Anton urodził się w górnołużyckim Lubaniu 23 lipca 1751 r. w rodzinie kupieckiej. Od 1770 r. studiował prawo na uniwersytecie w Lipsku, gdzie w 1774 r. uzyskał tytuł magistra filozofii, a w następnym roku tytuł doktora prawa. Tutaj zetknął się po raz pierwszy z masonerią - został przyjęty do lipskiej loży "Minerva". W 1775 r. zamieszkał w Zhorjelcu, czyli Görlitz, gdzie podjął pracę jako adwokat. W tym czasie napisał liczne rozprawy oraz eseje prawnicze i historyczne m.in. w 1779 r. wydał "Historię zakonu templariuszy", co nie dziwi zważywszy na jego wolnomularską przynależność. W l. 1799-1802 ukazała się w trzech tomach jego przełomowa dla historii Łużyc "Historia niemieckiego rolnictwa od najdawniejszych czasów do końca XV w.". W 1779 r. był współzałożycielem Górnołużyckiego Towarzystwa Naukowego (niem. Oberlausitzische Gesellschaft der Wissenschaften). Od początku działalności żarskiej loży "Pod Trzema Kolumnami", która powstała w 1782 r. korespondował i współpracował z jej członkami. W 1797 r. został senatorem (radnym) w Görlitz. W 1802 r. nadano mu szlachectwo. Był członkiem zgorzeleckiej loży masońskiej "Pod Koronowanym Wężem" (niem. Zur gekrönten Schlange), ale również drugiej "Trzy płomienie" (niem. Zu den 3 Flammen). Jako delegat rady miejskiej był od 1806 r. ławnikiem sądowym dzięki czemu wywarł silny wpływ na życie duchowe Łużyc. Przyczynił się do rozwoju sorabistyki oraz stworzył podstawy slawistyki w Niemczech. Już w 1777 r. postulował porównanie struktury gramatycznej języków dla uznania ich wzajemnych relacji i rozważenia kwestii etymologicznych. W związku z tym można uznać K. G. von Antona za twórcę "lingwistycznej paleontologii", szczególnie w zakresie badania początków dawnych Słowian. Zmarł 17 listopada 1818 r. w Görlitz i został pochowany na cmentarzu Nikolaikirchhof.
To on tchnął nowe życie w działalność wolnomularską na ziemi żarskiej, przyczyniając się do rozpoczęcia w październiku 1806 r. pracy nowej loży "Pod Trzema Kolumnami". Była to loża zaliczana do nurtu zwanego pod niemiecką nazwą "Johannisloge", czyli takiej, która przekazuje swoje treści nauczania w trzech stopniach (uczeń, czeladnik, mistrz). Nauczanie oparte jest na konstytucji Pierwszej Wielkiej Loży Anglii z 1723 r. zwanej "Starymi Obowiązkami" (Old Charges). Wszyscy członkowie takich lóż, bez względu na stopień wtajemniczenia czy zadania, uważają się za równych sobie braci i demokratycznie podejmują decyzje w swojej loży. Symbolicznym kolorem podstawowym jest niebieski, stąd polskie określenie "masoneria błękitna". Patronem tych lóż jest Jan Chrzciciel, a ich świętem jest oczywiście dzień św. Jana.
Założenie loży w Trzebielu związane było z przyjaźnią, jaka łączyła K. G. von Antona i właściciela Cielmowa (niem. Zilmsdorf) Johanna Hermanna von Reibnitz[1], którego Anton polecił swej macierzystej loży w Hamburgu na funkcję "mistrza katedry" - "Meister von Stuhl" (Czcigodnego Mistrza) w nowej loży.
Pałac w Cielmowie - rezydencja Johanna Hermanna von Reibnitz
Oprócz von Reibnitza do trzebielskiej loży przystąpiło 10 maja 1806 r. sześciu braci: Friedrich August Schürer - kupiec z Trzebiela, saski porucznik Freidrich August von Carlowitz - ziemianin z Döben, pruski porucznik Hans Friedrich Christian Benno Freiherr von Luttitz z Kamienicy, Christian Friedrich Dorrovius - senator (radny) i chirurg z Trzebiela, Johann Christian Geisenheimer - urzędnik saski również z Trzebiela oraz 83-letni saski kapitan Hans Caspar Keck von Schwarzbach z Miłowic. Czyli zgodnie z wolnomulaskim prawem było siedmiu członków, którzy mogli założyć lożę, za zgodą zwierzchniej loży, którą wyjednał K. G. Anton.
Pałac w Trzebielu - lata 20. XX w.
Trzebielska loża rozpoczęła pracę 17 października 1806 r. Na świątynię loży wybrano salę trzebielskiego zamku. To tu o 20.45 zebrało się pięciu braci, pod przewodnictwem nowego mistrza katedry F. A. Schürera. Wyjaśnił on dlaczego inauguracja nie mogła się odbyć wcześniej, choć było to bardzo lakoniczne tłumaczenie i dlaczego musiała się odbyć, "zanim nastąpią kolejne zakłócenia". Można się domyślać, co było powodem owych zakłóceń. Mianowicie raptem trzy dni wcześniej - 14 października 1806 r. odbyła się wielka bitwa pod Jeną i Auerstedt, w trakcie której Napoleon I i jego marszałek Louis Nicolas Davout rozgromili armię pruską i wspierające je oddziały saskie. Niemniej uznano, że nadszedł najwyższy czas Wschodu i należy zacząć pracę, którą rozpoczęło przekazanie pełnomocnictwa von Reibnitza do utworzenia loży. Zawierało ono zgodę Pierwszej Wielkiej Loży Anglii, loży w Hamburgu i zgorzeleckiej loży "Pod Koronowanym Wężem". Wyrażano przy tym szczególne podziękowanie dla K. G. von Antona. Brakowało co prawda rytualnego dywanu masońskiego (tapis), zawierającego wolnomularskie symbole, ale poradzono sobie wykonując odpowiednie rysunki kredą na podłodze. Warto w tym momencie zatrzymać się na owym wolnomularskim kodzie graficznym. Najważniejsze symbole to:
Portal trzebielskiego pałacu - lata 20. XX w.
Cyrkiel - jako wyobrażenie mądrości, wiedzy, rozumu, twórczych i aktywnych sił Boga oraz człowieka. Tworząc okrąg, czyli nieskończoność i punkt - początek, symbolizuje absolut. Węgielnica, zwana też ekierem - symbolizuje równowagę i szczerość. Świątynia Salomona - symbolizuje dążenie do zjednoczenia ludzi. Oko to świadomość i mądrość, oraz symbol Wielkiego Architekta (inaczej Absolut - wcielenie Boga, a może raczej platońskiego Demiurga). Słońce to rozum, gwiazda z kolei to wiedza i doskonałość. Wschód, czyli Orient to święty kierunek wolnomularzy - tam mają miejsce najważniejsze dla masonów wydarzenia, wszystko co ważne, dzieje się na wschodzie czegoś. Zachód oznacza miejsce, skąd przybywają do lóż profani, czyli niewtajemniczeni. Północ to godzina rozpoczęcia prac loży. Chodzi jednak o południe astronomiczne. Stanowi ona tylko symbol, bo w rzeczywistości masoni w lożach zaczynali działania wieczorem. Południe to godzina zakończenia prac loży. Litera "G" - stanowi najprawdopodobniej odniesienie do wyrazów "grand", lub "grande", czyli "wielki" oraz do greckiego "gnosis", a zatem "wiedza". Akacja to symbol nieśmiertelności i dążenia ku światłu (akację posadzono na grobie zabitego Hirama). Kolumny Boaz i Jakin - miejsce "pobierania płacy", czyli nabywania wiedzy wolnomularskiej oraz kolumny Enocha. Według legendy Enoch stworzył dwie kolumny: z marmuru i z brązu, by ani powódź, ani ogień nie zniszczyły uniwersalnych prawd, jakie Enoch postanowił zapisać na kolumnach. No i oczywiście są trzy kolumny architektoniczne (jak również liczba trzy), które symbolizują zasadę trzech wartości: wiedzy, piękna i siły. Takie też wartości miały przyświecać członkom trzebielskiej loży "Pod Trzema Kolumnami".
Masoński tapis z wolnomularską symboliką
Na działalność trzebielskiej loży otrzymano kredyt 100 talarów od zgorzeleckiej loży macierzystej. Nie była to wielka suma, ale dzięki bratu Leonhardowi, który był malarzem, udało się niskim kosztem "pięknie przyozdobić" masońską świątynię na trzebielskim zamku. Pracę w nowym, niespokojnym roku wojny 1807 r. rozpoczęto 1 stycznia od "Schwesternfest". "Święto Sióstr" było uroczystością na którą zapraszano partnerki wolnomularskich braci. Panie przypinały do sukni zielone wstążeczki z napisem: "Mądra przyjemność z życia i miłosierdzie" lub "Jedność i cnota". Jeśli wstążka była otoczona różami, to była przeznaczona dla narzeczonej. Same kobiety do lóż masońskich nie były przyjmowane, ale dla żon i kandydatek na nie, organizowano owe przyjęcia z wykwintnym obiadem i muzyką. Uznano to jednak w tym trudnym czasie za pewien nietakt. Niemniej organizowano Święta Sióstr także w następnych latach - 1808 i 1809 zacieśniając więzy ze zgorzelecką lożą, przyjmując na nich siostry wraz z braćmi z Görlitz. Zresztą trzebielscy masoni również uczestniczyli w takich świętach organizowanych przez macierzystą lożę w Görlitz. Zawieszono je jednak w 1810 r. Sytuacja w Europie wciąż była napięta, a zbliżała się kolejna wojna...
Schyłek trzebielskiej loży (1811 - 1815)
Zebrania trzebielskiej loży "Pod Trzema Kolumnami" miały odbywać się raz w miesiącu i początkowo zapał nie opuszczał wolnomularzy. Niemiej dramatyczne wydarzenia epoki napoleońskiej sprawiły, że masoni przeniosą się w inne miejsce.
Co prawda początkowo do loży w Trzebielu oficjalnie należało dziesięciu braci, ale tylko czterech mieszkało w samym mieście. Przyjmowano nowych członków, ale oni również wywodzili się spoza Trzebiela. I tak na przykład 30 maja 1808 r. przyjęto królewskiego saksońskiego inspektora akcyzowego i właściciela dobra rycerskiego w Barściu/Forst, Johanna Wilhelma von Drabiziusa (ur. 6 marca 1767, przyjęty 2 grudnia 1805 r. do loży "Zum Brunnen in der Wüste"/"Krynica na Pustyni" w Chociebużu/Cottbus). Niemniej ze względu na osobiste interesy, oraz służbowe podróże swe kierownictwo złożył Friedrich August Schürer (trzebielski kupiec, ur. 1768, przyjęty w 23.10.1804 r. do loży "Zum goldenen Apfel"/"Pod Złotym Jabłkiem" w Dreźnie). Od tego momentu w protokołach loży pojawiają się skargi na bierność niektórych braci. Święto fundacyjne loży w 1808 r. ponownie poprowadził brat Johann Hermann von Reibnitz. W drugiej połowie listopada 1809 r. dokonano sześciu przyjęć. Być może ma to też coś wspólnego z faktem, że w tym czasie podjęto próbę ponownego założenia loży w Żarach. Zresztą brat Geisenheimer, który był dzierżawcą trzebielskiego zamku już w 1810 r. chciał przenieść siedzibę loży do Sorau. Konflikt w tej sprawie sprawił, że loża wyniosła się z zamku do domu Schürera, w którym zaczęto organizować spotkania od 26 października 1811 r. W tym czasie kilku braci, aby skuteczniej promować cele stowarzyszenia, zawiązało bliższy związek, w którym określono specjalne cele: po pierwsze - przyjaźń między braćmi, po drugie - wsparcie radą i działaniem i po trzecie - promocja wszystkiego co dobre i określone szczegółowo w specjalnych oświadczeniach i przepisach. Na przykład, że brat (członek loży) ma pierwszeństwo przed wszystkimi innymi: "Jeżeli sytuacja jednego lub drugiego wymaga od nas rzeczywistej pomocy, należy mu jej udzielić szybko, bezwarunkowo i nie oszczędzając profanów".
Pieczęć loży w Chociebużu
W związku z ówczesną sytuacją trzebielscy masoni planowali ufundować w Lipinkach Łużyckich (Linderode) dom dla wojskowych weteranów i inwalidów.
W 1811 r. loże znajdujące się w Saksonii, która stała się 20 grudnia 1806 r. królestwem, weszły w skład Wielkiej Loży Krajowej Saksonii (Große Landesloge von Sachsen). Akces trzebielskiej loży "Pod Trzema Kolumnami" został złożony, choć niechętnie, 24 stycznia 1812 r. Unia Królestwa Saksonii z Księstwem Warszawskim (król saski Fryderyk August I, którego jeszcze Konstytucja 3 Maja ustanawiała polskim władcą po śmierci Stanisława Augusta Poniatowskiego, był również głową tej namiastki polskiej państwowości stworzonej przez Napoleona), sprawiła że nadzór nad trzebielską lożą miał sprawować major wojsk polskich Christian Friedrich Edler von Hummitzsch, naczelnik okręgu administracyjnego w Brodach.
Pieczęć pruskiej Wielkiej Narodowej Loży Macierzystej Pod trzema Globami
Nowym mistrzem loży w Trzebielu został wybrany właściciel dóbr w Miłowicach, kapitan armii saskiej Karl Keck von Schwarzbach, starszy Państwa Stanowego Żary - Trzebiel, późniejszy starosta żarski w czasach pruskich (pełnił ten urząd w l. 1817 - 1824)[1]. W 1812 r. w loży jednak źle się dzieje, pojawiają się wnioski o wystąpienie z loży. Została podwyższona składka członkowska z 4 do 6 talarów, oraz pojawił się pomysł by zbudować zupełnie nową siedzibę loży, co oczywiście również kosztowało. Do tego dochodziły sprawy związane z obejmowaniem dzięki masońskiej protekcji stanowisk państwowych. W te spory nominacyjne wmieszany był m.in. szambelan Lubieniecki.
W efekcie tych ostrych sprzeczności oraz niepowodzenia założenia domu dla weteranów i konfliktu z bratem von Seckendorfem założyciel loży Johann Hermann von Reibnitz postanowił w sierpniu 1812 r. o jej zamknięciu. Jak pisał w liście: "Żegnaj! Moje uczucia pozostają takie same, tj. tam gdzie jest S. (prawdopodobnie chodzi o von Seckendorfa - przyp. R.S.), nie możemy być razem. Jednak dobro loży jest naszym obowiązkiem". Sytuacja międzynarodowa i wewnętrzna Saksonii też się skomplikowała - Napoleon poniósł klęskę wyprawiając się na Moskwę. Księga członków z 24 października 1812 r. jako miejsce zamieszkania brata Karla Keck von Schwarzbach wymienia "niewolę w Kijowie". W owym spisie jest mowa o jednym członku honorowym, czyli von Antonie, 48 członkach - braciach i 4 kandydatach loży, która właśnie kończyła swój żywot.
[1] Wywodził się od Jana Ślązaka herbu Poraj (Hans Schlizigk von Rosa), którego szlachectwo potwierdził cesarz Fryderyk III Habsburg w 1468 r. i Catrhriny von Bohdaniz. Ich syn Christoph odznaczył się w walkach z Turkami za panowania cesarza Maksymiliana I. Generalnie rodzina wywodziła się z Dolnego Śląska i zaliczana była do szlachty czeskiej. Friedrich Wilhelm Schlizigk urodził się 1 września 1770 r. w Gubinie, tu też ukończył gimnazjum. Z ziemią żarską związał się za sprawą ekonoma Promniców - J. G. Leopolda, który uczył go zasad gospodarowania. W 1816 r. kupił od Henrietty Charlotty Philippiny von Stammer (zd. Rabenau) dobro rycerskie Matuszowice. Tu zmarł w wieku 67 lat, 7 miesięcy i 24 dni - 24 kwietnia 1838 r. Pochowany został cztery dni później na cmentarzu w Tzschecheln, czyli Dębince. Za: Neues lausitzisches Magazin 1838, Tom 16
[2] Wilhelm Ludwig von Rabenau (1787-1824) był właścicielem zamku i dóbr w Jasieniu
[3] Nie były to małe kwoty zważywszy, że roczna emerytura burmistrza Zwanzigera wynosiła 200 talarów.
[4] Wśród nich był nestor żarskiej masonerii Zygmunt August Petri, który w momencie założenia nowej loży miał już 74 lata - zmarł w wieku 80 lat - 16 marca 1826 r.
[5] Holzklaster - dawna niemiecka jednostka objętości drewna - w Prusach wynosiła ona 3,34 m3.
[6] Datę tę ustalił Dionizjusz Mały (ok. 470 - ok. 544) na 25 grudnia 753 ab Urbe condita (od założenia Rzymu), ale pomylił się i Jezus z Nazaretu urodził się 8 - 4 lat wcześniej (między 745 a 749 rokiem od założenia Rzymu).
[7] Urodzony 30 kwietnia 1783 r. w Głogowie.
[8] Przewodniczył żarskiej loży w l. 1855 - 1870 i 1871 - 1880 jako mistrz krzesła
[9] Amtsblatt der Regierung zu Franfurt an der Oder 1834
W cieniu pałacu (1836 - 1847)
Nowa siedziba, to nowe otwarcie, które dawało nadzieję, że w żarską lożę wolnomularską tchnięte zostanie nowe życie.
Wszyscy liczyli, że nowy rozdział uda się rozpocząć już w dniu święta fundacyjnego w 1836 r., czyli 29 maja. Budowa kamienicy Bensiga nie mogła jednak zakończyć się tak szybko. Dlatego dopiero 26 sierpnia można było wprowadzić światło do nowych pomieszczeń loży. Okólnik, który nie został wydany na uroczystość św. Jana w tym roku, ale dopiero 1 września 1836 r., informował zrzeszone loże o wydarzeniu w następujący sposób: "Od kilku lat byliśmy świadomi konieczności przeniesienia siedziby naszej loży. Tak piękny i bogaty jak również stary budynek, w którym zaczynała się nasza działalność, urządzony w otoczeniu natury, tak odpowiedni jak jego otwarta struktura, lecz niemała odległość od miasta, zwłaszcza w gorszych porach roku, przeszkadzała często w wizytowaniu loży. Trudności, które zwykle stoją na drodze do zaspokojenia masońskiej potrzeby przestrzeni w mniejszych miejscowościach, również nas spotykały, aż do momentu, gdy pojawiły się w zeszłym roku wraz z wzniesieniem prywatnego budynku, którego fundator podjął się naszych negocjacji, aby dostosować jego budowę do naszych potrzeb. Mieliśmy tyle szczęścia, że przenieśliśmy nasz warsztat do miasta. Z najszczęśliwszymi nadziejami i najserdeczniejszymi błogosławieństwami świętowaliśmy święto wniesienia światła w naszej nowej świątyni 26 sierpnia. Zgromadzeni bracia z bliska i z daleka, nawet ci z dalekich, obcych Orientów przyjęli nasze zaproszenie, zaszczycając nas swoją obecnością."
Widok na Plac Zamkowy w 1835 r.
We wrześniu 1836 r. brat Schnieber przedstawił projekt statutu spotkań towarzyskich braci i sióstr w pomieszczeniach loży. Z wielką gorliwością zajmował się też pracą muzyczną. Nie tylko kierował ćwiczeniami śpiewu, ale także podjął w 1832 r. próbę stworzenia osobnego śpiewnika dla Loży. Chodzi o Johannesa Traugotta Schniebera[1] pierwszego lekarza psychiatrę i drugiego chronologicznie dyrektora żarskiego Zakładu dla Obłąkanych (od stycznia 1816 r. do swojej śmierci 39 lat później). To on sprawił, że w zakładzie zatrudniono duchownego. Uważał, że nabożeństwa z muzyką przyczyniały się do uspokojenia i pocieszenia chorych, a to wspierało proces leczenia choroby. Na niedzielne nabożeństwa w swym zakładzie zapraszał mieszkańców miasta i okolicznych wsi. Chodziło o to, by dać pacjentom poczucie, że żyją normalnym życiem i są równi ludziom zdrowym. Przy tym starał się przekonywać lokalną społeczność, że pacjentów nie powinni się obawiać, ani otaczać ostracyzmem społecznym, ani nie określać chorych stygmatyzującymi określeniami typu kretyn, debil etc.
Pałac w Matuszowicach Friedricha Wilhelma Schlinzigka i jego współczesna pozostałość
Tu stał dwór w Matuszowicach - stan z lipca 2023 r.
24 kwietnia 1838 r. loża straciła swego faktycznego założyciela br. Schlinzigka, który odkąd przeniósł się do Matuszowic/Matzdorfu, coraz mniej angażował się w działalność swego dziecka - "Loży Trzy Róże w Lesie". Pochowano go cztery dni później na cmentarzu w Tzschecheln, czyli Dębince. Jego ciało spoczęło na starym cmentarzu. Murowana krypta nakryta była kamienną płytą, na której było wyraźnie widać symbolikę masońską i inskrypcję. Jego syn Karl Anton Schlinzigk został wybrany na następcę w reprezentacji żarskich masonów w wielkiej loży.
Nowa siedziba loży od 1836 r. mieściła się przy żarskim Schlossplatz (budynki rozebrane w latach 50. XX w. - dziś jest tu skwer po pałacem
Żarscy masoni przy nowej siedzibie założyli ogródek służący uatrakcyjnieniu spotkań towarzyskich, które decyzją z 29 maja 1838 r. przeniesiono na czwartki.
Niemniej uważano, że brat Blümke nie był odpowiednim człowiekiem, aby ożywić żarską lożę. Brat Klinkmüller, który należał do loży od 1831 r. stwierdził, że praca loży polegała bardziej na powtarzaniu masońskich ceremonii i rytuałów lub po prostu czytaniu masońskich listów, co nigdy nie trwało długo. W końcu Blümke złożył oświadczenie, że "ze względu na profańskie sprawy" rezygnuje z przewodzenia żarskim masonom. Został 17 marca 1839 r. jednogłośnie wybrany honorowym mistrzem, a na skutek wyborów przewodnictwo przekazano doktorowi Schnieberowi.
W sprawozdaniu Rady Zarządzającej z 5 lipca 1840 r. opisano działania żarskich masonów pod nowym kierownictwem: "Staraliśmy się nie ograniczać pracy loży tylko do przedstawiania statutów, instrukcji i pism loży, ale przeprowadzać to samo poprzez prezentację merytorycznych wyjaśnień instrukcji udzielonych przez zasłużonego, unieśmiertelnionego brata Matzdorffa[2], a także poprzez odpowiednie wykłady na tematy etyczne masońskie i tajemnice przeszłości". Brat Schnieber starał się zwiększyć oddziaływanie społeczne. Od 20 listopada 1839 r. postanowiono ponownie organizować zebrania wieczorne we środy i celebrować w te dni prosty posiłek braterski. Decyzją z 13 stycznia 1841 r. zezwolono także na przyprowadzanie na zebrania towarzyskie i posiłki braterskie osoby nie będące członkami loży. 4 sierpnia 1841 r. zatwierdzono 11-punktowy akt założycielski Loży, który podpisano 25 sierpnia 1841 r. Zawierał on m.in. następujące ustalenia. Po każdej loży instruktażowej[3], jeżeli co najmniej 9 braci zadeklaruje swój udział, zorganizować braterski posiłek, w którym mogą uczestniczyć tylko masoni. W dni w które nie zaplanowano pracy loży, bracia gromadzą się na obiadach i innych przyjęciach, na które br. mogą również przyprowadzać swoje żony i dorosłe dzieci jak również przyjaciół, nawet jeśli nie są masonami. Wprowadzona osoba nie będąca masonem nigdy nie może zamawiać ani płacić za nic dla siebie w Loży, ale zawsze jest gościem brata, który go wprowadził. W przypadku braku miejsca na Święto Sióstr, można wykorzystać na te bankiety świątynię (miejsce pracy Loży), oczywiście po usunięciu wszelkich dekoracji masońskich. Jak widać żarska loża przestała być w ściśle elitarnym stowarzyszeniem zbierającym się gdzieś w tajemnicy w lesie, ale stała się organizacją zrzeszającą śmietankę towarzyską, a przede wszystkim intelektualną ówczesnego Sorau.
[1] W 1858 r. poślubił Wiktorię Koburg (1840-1901) - córkę królowej brytyjskiej Wiktorii.
[2] Urodził się 24 lipca 1842 r. w Żarach. Przyjęty do żarskiej loży 6 października 1869 r. Karierę kupiecką zaczynał w Berlinie.
[3] Pochodził z Wielunia (17 września 1829 - 18 maja 1892) - przyjęty do żarskiej loży 12 stycznia 1870 r.
[4] Urodził się 16 grudnia 1827 r, w Müllrose jako najstarszy syn kupca Karla Adolfa Pollacka i jego żony Philippine z domu Colignon. Uczył się we Frankfurcie n/Odrą, a po maturze studiował w Akademii Budowlanej w Berlinie. Po egzaminie jako kierownik prowadził budowę kościoła w Bobersdorfie, a następnie jako mistrz budowlany pracował przy budowie linii kolejowej Opole - Tarnowskie Góry. Następnie przeniósł się do Stargardu, gdzie budował kolej do Kołobrzegu. Następnie wrócił na Górny Śląsk - do Lublińca, a później będzie pracował jako inspektor budowlany w Hohenstein. Od 1867 r. był powiatowym inspektorem budowlanym w Żarach. W 1879 r. otrzymał tytuł królewskiego radcy budowalnego. Z pierwszą lożą związał się 7 października 1858 r. - była to loża "Julius zur Eintracht" w Stargardzie, 15 maja 1860 uzyskał 2. stopień wtajemniczenia, a 16 czerwca 1869 r. otrzymał stopień mistrzowski. Członkiem żarskiej loży "Trzy róże w lesie" został 28 września 1868 r. z czasem uzyskał uznanie braci, którzy w 1882 r. powierzyli mu 1. młotek. Zmarł w 1890 r.
[5] Urodzony 22 marca 1834 r. w Barściu (Forst), mistrz ciesielski i radny miejski w Żarach, przyjęty do żarskiej loży 19 lipca 1868 r. Zmarł 19 października 1895 r.
[6] Max Henckel był mistrzem murarskim w Lubsku, później w Żarach, Spandau, Neumünster i Poznaniu. Urodził się 16 stycznia 1852 r. w Spandau, do żarskiej loży przyjęty został 22 marca 1882 r.
[7] Urodził się 11 grudnia 1830 r. w Gliwicach, przyjęty do żarskiej loży 9 listopada 1873 r., zmarł 13 września 1900 r.
[8] Urodził się 12 października 1824 r. w Jaworze, przyjęty do żarskiej loży 3 stycznia 1858 r. w końcu został kupcem w Chociebużu (Cottbus)
[9] Fabrykant sukna, radny miejski urodzony 7 grudnia 1827 r. w Fürstenwalde, przejęty do loży 18 stycznia 1854 r.
[10] Urodzony 5 listopada 1832 r. w Żaganiu, kapitan w stanie spoczynku, prawnik i notariusz. Zmarł 11 grudnia 1887 r.
[11] Urodzony 16 lutego 1828 r. w Żaganiu, burmistrz miasta, zmarł 11 września 1899 r.
[12] Johann Samuel Magdeburg urodził się jako chłopski syn 7 czerwca 1803 r. w Albersroda koło Freiburga (Saksonia - Anhalt). Przez 7 lat, do 1824 r. uczęszczał do szkoły katedralnej w Naumburgu nad Soławą (Saale), a potem studiował teologię w Lipsku. Następne był nauczycielem w Szkole Łacińskiej i Niemieckiej dr Wolfa. 19 października 1828 r. odbył próby śpiewu w żarskiej farze, a 21 października dał lekcję próbną w żarskim gimnazjum. Z końcem 1829 r. zdał przed komisją w Berlinie egzamin i końcu 3 stycznia 1831 r. został gimnazjalnym kantorem. Bardzo ceniono jego pracę pedagogiczną. Po udarze, którego doznał na Wielkanoc 1876 r. przeniesiony został w stan spoczynku. Zmarł 12 listopada 1887 r.
[13] Dziś zwanego popularnie "Zielonym Lasem" od nazwy kompleksu rekreacyjno - gastronomicznego.
[14] Nazwa pochodziła od Euterpe, muzy poezji lirycznej i gry na aulosie (instrument dęty stroikowy). Muzyka aulosu towarzyszyła obrzędom kultu Dionizosa, sympozjonom, a także zawodom sportowym.
[15] Był też dyrektorem szkoły średniej dla dziewcząt w Głogowie (Städtliche höheren Mädchenschule in Glogau).
[16] Paul Ilgen pracował w żarskim gimnazjum, które właśnie przeniosło się do nowego budynku, który oddano do użytku w 1888 r. Dziś odbudowany po bombardowaniu 11 kwietnia 1944 r. w zmienionej formie budynek służy dziś I LO im. B. Prusa. Ilgen zajmował się księgozbiorem szkoły.
[17] Johann Gottfried Herder (ur. 25 sierpnia 1744 w Morągu, zm. 18 grudnia 1803 w Weimarze) był niemieckim filozofem, pastorem i pisarzem, którego poglądy wpłynęły znacząco na późniejszy rozwój idei narodu (koncepcja "Volk'u") oraz filozofii i historii kultury. Był jednym z klasyków weimarskich. W następstwie swojej podróży na Ukrainę, Herder napisał w swoim dzienniku przypuszczenie, według którego narody słowiańskie pewnego dnia staną się dominującą siłą w Europie, co wynikać miałoby z tego, że w przeciwieństwie do krajów zachodnich pozostaną oni wierni swojej kulturze, wierze oraz ideałom.
[18] Od 1838 r. Auerbach był członkiem frankfurckiej loży "Zurgehend Morgenröte" (O Świcie).
[19] Księgarz z Berlina, późniejszy główny dyrektor loterii, radca handlowy. Od 12.05.1788 r. należał do loży Zu den drei Degen/Pod trzema mieczami w Halle, w 1791 r. wstąpił do Zu den drei Seraphim in Berlin/Pod Trzema Serafinami w Berlinie a od 1799 r. był jej przewodniczący. Od 1797 r. członek Großen National-Mutterloge/Wielkiej Narodowej Loży Macierzystej.
[20] Żył w latach 1829 - 1905. Pochodził z rodziny malarzy w Gerze, urzędnik rady miejskiej Gery, od 1877 radny miejski i burmistrz Gery, poseł do parlamentu krajowego, 1881 radca sekretny z rządzie książęcym. W 1857 r. został przyjęty do loży Archimedesa Wiecznego Przymierza ("Archimedes zum ewigen Bunde") w Gerze i był jej mistrzem katedry od 1863 z przerwą od 1879 do 1886. Na tym urzędzie prowadził niezwykle owocną działalność, przepełnioną duchem humanitarnym i tolerancyjnym. Dymisja z funkcji na siedem lat była wyrazem protestu przeciwko tendencjom antysemickim, które zakorzeniły się w loży. Nawet podczas swojej drugiej kadencji stanowczo z nimi walczył. Pozostawił po sobie ponad 500 dużych i mniejszych dzieł. Od 1890 r. był dyrektorem naczelnym, a od 1897 r. aż do śmierci prezesem Związku Niemieckich Masonów, którego zarządu był członkiem od 1884 r. Zorganizował wydanie trzeciego wydania "Ogólnego podręcznika masonerii" (1900/1901). Jego katechizmy cieszą się światową sławą, a ich pierwsza część doczekała się 56 wydań.
[21] Dotychczas masońską tradycją w awansie na wyższy stopień było zadawanie kandydatowi pytań, na które miał on odpowiadać według z góry ustalonego klucza.
[22] Urodził się 1 kwietnia 1849 r. w Izbicy, dziś część Świętoszowa (Armadebrunn Kreis Sprottau), przyjęty do żarskiej loży 1 maja 1880 r.
[23] W l. 1820 - 1837 siedziba żarskiej loży "Trzy Róże w Lesie".
[1] Skat powstał w 1813 roku w obecnym Skatstadt Altenburg w Turyngii. W mieście tym karty do gry były produkowane od 500 lat. W 1886 r. odbył się tam pierwszy Niemiecki Kongres Skatowy, w którym wzięło udział ponad 1000 uczestników, a w 1899 r. założono w Altenburgu Niemieckie Stowarzyszenie Skatowe. Po II wojnie światowej w 1953 r. siedziba stowarzyszenia została przeniesiona do Bielefeld. W 2001 r., jedenaście lat po zjednoczeniu, wróciła do Altenburga. Z początkiem grudnia 2001 r. utworzono tu Międzynarodowy Sąd Skatowy, którego zadaniem jest rozstrzyganie kontrowersyjnych spraw. Skat był popularną rozrywką kompozytora Richarda Straussa, dlatego skomponował partię skatową w swojej operze "Intermezzo".
[2] Spotkanie towarzyskie wokół dań z kaczki połączone z tańcami.
[3] Dziś w Parku Miejskim, kościół św. Apostołów Piotra i Pawła należący do parafii NSPJ.
[4] Johann Gotthilf Brodzina był królewskim sekretarzem powiatowym w Żarach. Urodził się 27 października 1814 r. we Frankfurcie nad Odrą, do żarskiej loży należał od 22 marca 1855 r. (nr 180). Do żarskiej loży należał też jego syn - Johann Gustav Brodzina - burmistrz Pyrzyc, później w Rudolstadt (Turyngia), potem w Ems (Nadrenia-Palatynat), a następnie Barmen (Nadrenia Północna Westfalia, od 1929 r. cześć Wuppertalu). Urodzony 15 sierpnia 1837 r. w Żarach, do loży należał od 27 grudnia 1865 r. zmarł 27 maja 1909 r. we Wiesbaden.
[5] Nadsekretarz pocztowy ur. 24 sierpnia 1845 r. Przyjęty do loży w Chociebużu/Cottbus 17 maja 1882 r. Współzałożyciel loży w Barściu/Forst, przyjęty do żarskiej loży 19 marca 1890 r.
[6] Żarski kupiec - urodzony 17 września 1856 w Żarach, w loży od 26 maja 1892 r.
[7] Przyłączają się do loży w celu stałych wizyt i uzyskują pewne prawa członkowskie, ale nie mają czynnego ani biernego prawa głosu. Jednak wspierają potrzeby loży poprzez składkę członkowską.
[8] Niem. "Ordner" - osoba, która dokonuje uroczystego wprowadzenia dostojników loży podczas uroczystości i prac masońskich
[9] W Żarach zakończył też swój żywot - zmarł 14 kwietnia 1926 r. w wieku 72 lat.
[10] Kawalerzysta, właściciel dobra rycerskiego w Berlinie, ur. 23 grudnia 1830 r. przyjęty 3 maja 1861 r. do założonej w 1774 r. w Berlinie loży Pod Trzema Serafinami ("Zu den drei Seraphim").
[11] Kupiec z Berlina, ur. 22 stycznia 1834 r., przyjęty do berlińskiej loży "Zur Eintracht" - członek honorowy żarskiej loży od 30 maja 1874 r.
[12] Urodzony 18 kwietnia 1859 r. w Prądocinku koło Krosna Odrzańskiego (Neubrück bei Crossen) - członek żarskiej loży od 22 listopada 1887 r. (nr 290)
[13] Wspólnik masońskiego brata i przemysłowca Georga Thurma.
[14] Właściciel farbiarni z Marszowa (ur. 29 grudnia 1860 r. w Marszowie, w żarskiej loży od 13 marca 1892 r.)
[15] Urodzony 4 czerwca 1841 r. w Zerbst (Saksonia - Anhalt), przyjęty do loży w Zerbst 13 kwietnia 1870 r., oddelegowany do żarskiej 14 października 1874 r., członek od 20 sierpnia 1879 r. Zmarł 25 września 1901 r.
[16] Założona 15 maja 1865 r. Pruski następca tronu, Fryderyk Wilhelm, późniejszy 99-dniowy cesarz Fryderyk III w 1858 r. podczas pobytu w Herbesthal we wschodniej Belgii (należącym ówcześnie do Prus) otrzymał w drodze powrotnej z Londynu do Berlina, od urzędującego prezydenta okręgu Akwizgranu Friedricha von Kühlwettera darowiznę w wysokości 5 000 talarów od mieszkańców na cele charytatywne. Fryderyk Wilhelm przekazał tę środki jako dotację na utworzenie nowej szkoły politechnicznej w Akwizgranie. Dziś fundacja działa na rzecz promocji Rheinisch-Westfälische Technische Hochschule (RWTH) Aachen, która jest drugą co do wielkości politechniką w Niemczech.
[17] Powstała w pierwszą rocznicę śmierci Luizy Pruskiej żony Fryderyka Wilhelma III 19 lipca 1811 r. jako fundacja edukacyjna. Prowadziła szkołę dla chłopców i dziewcząt w Berlinie. Jak na tamte czasy bardzo postępowe było to, że uczono dziewczęta ćwiczeń fizycznych, a nawet pływania. Działa do dziś prowadząc szkołę podstawową, szkołę średnią i liceum integracyjne w Berlinie - Dhalem.
[18] Z fundacji tej zbudowano i utrzymywano sanatorium płucne w Rosbach (Nadrenia - Północna Westfalia), które zostało zbudowane w latach 1900-1902.
[19] Niem. Gesellschaft für Verbreitung von Volksbildung - założone 14 czerwca 1871 r., w wyniku połączenia liberalnych stowarzyszeń edukacyjnych. Stowarzyszenie wzywało m.in. do reformy bibliotek publicznych w celu promowania edukacji publicznej. Wzorem były biblioteki publiczne w USA i Wielkiej Brytanii. Istniejące niemieckie biblioteki publiczne były pod wieloma względami całkowicie niewystarczające. Ich wyposażenie było przestarzałe, godziny otwarcia krótkie, często opiekowali się nimi wyłącznie wolontariusze, a zasoby były ograniczone. Nie dało się już tego pogodzić z nowymi ideami edukacyjnymi. Biblioteki miały być otwarte dla klas niższych, ale przyczyniać się do poprawy sytuacji społecznej poprzez edukację.
[20] Był niemieckim teologiem. Niedaleko Bremerhaven założył Friedrich-Wilhelmsdorf, kolonię dla bezrobotnych i bezdomnych. Co roku zbierało się 10 000 marek z całych Niemiec na działalność "Stowarzyszenia na rzecz Zasobów Naturalnych i Osadnictwa" ("Verein für Bodenkultur und Siedlung), które pomagało kolonizować wrzosowiska przez miejską biedotę, która miała prowadzić życie na roli zgodnie z naturą.
[21] W 1897 r. na krótko przed 100-leciem loży w Einbeck narodził się pomysł budowy domu spokojnej starości dla masonów. W 1900 r. Stowarzyszenie Domu Seniora dla Masonów "Johannisstift" uzyskało osobowość prawną. Dzięki licznym darowiznom z kraju w 1902 r. wmurowano kamień węgielny pod Johannisstift w obecności około 120 braci, z których część przyjechała z daleka. Dom otwarto w 1907 r. Działał do 1938 r. a następnie od 1954 do 1987 r.
[22] Cesarz Wilhelm II postanowił zbudować kościół, by stworzyć religijne miejsce pamięci swojego dziadka Wilhelma I. Kamień węgielny na Breitscheidplatz, w pobliżu ulicy Kurfürstendamm w dzielnicy Charlottenburg położono 22 marca 1891 roku, a poświęcenie nastąpiło 1 września 1895 r. Kościół został zniszczony podczas bombardowania w listopadzie 1943 r. Rozpisany po wojnie konkurs architektoniczny wygrał w marcu 1957 r. Egon Eiermann, który zaproponował usunięcie zrujnowanego kościoła i budowę na jego miejscu nowego. Projekt spowodował publiczną debatę. W jej wyniku pozostawiono 68-metrową ruinę głównej wieży jako symbol antywojenny.
[23] Trwała wtedy piąta pandemia cholery w XIX w. (1881-1896). W 1892 r. doszło wybuchu epidemii tyfusu i cholery w Hamburgu, który był najbardziej ruchliwym portem emigracji do Stanów Zjednoczonych. Głównym źródłem tych epidemii byli żydzi z Europy Wschodniej, przede wszystkim z Rosji, którzy próbowali uciec przed głodem w latach 1891-1892 i antysemickimi ograniczeniami (takimi jak wypędzenie żydów z Moskwy na początku 1892 r.). Od połowy sierpnia do połowy września 1892 r. miasto ogarnęła epidemia. W ciągu zaledwie dwóch miesięcy zmarło 8 594 osób. Według oficjalnych statystyk śmiertelność w całej populacji Hamburga, liczącej około 66 000 osób, wyniosła 13,4 procent, ale mogła być nawet wyższa.
[24] Max Heinzel (1833-1898) przyszedł na świat w ubogiej katolickiej rodzinie we wsi Osiek (do 1945 r. Ossig) na terenie obecnej gminy Kostomłoty w dzisiejszym powiecie średzkim, wówczas w powiecie strzegomskim. Był niemieckim poetą, pisarzem i publicystą piszącym w niemieckim dialekcie śląskim. Podczas wizyty w Kopenhadze w 1869 r. poznał Hansa Christiana Andersena, a plonem znajomości była wydana w 1878 r. publikacja z tłumaczeniami duńskich utworów pt. "Ohne Titel" (Bez tytułu).
[25] Wdowa po Adolfie Otto, sekretarzu pocztowym w Żarach. Urodził się w Rychtalu (Reichthal) w powiecie namysłowskim 23 stycznia 1821 r. Do żarskiej loży przyjęty 31 grudnia 1846 r. Zmarł 5 grudnia 1863 r. w Starej Wodzie (Altwasser) w gminie Lubsko.
[26] Był żarskim kupcem, urodził się 7 marca 1819 r. w Żaganiu, przyjęty do żarskiej loży 18 listopada 1876 r.
[27] ur. Nienburgerbruch (Dolna Saksonia) 4 marca 1824 r., przyjęty do żarskiej loży 26 maja 1892 r.
[28] Na podstawie: Deutsche Bundesbank, Kaufkraftäquivalente historischer Beträge in deutschen Währungen, Januar 2025
[29] Żarski przemysłowiec ur. 28 sierpnia 1846 r. w Brandenburgu, przyjęty do loży 27 stycznia 1895 r.
[30] Kupiec z Szyborsic/Seifersdorfu, ur. 14 grudnia 1847 r. w Żarach, przyjęty do loży 10 września 1893
[31] Dyrektor fabryki w Żarach, ur. 18 września 1835 r. przyjęty do loży 19 czerwca 1870 r.
[1] Allgemeines ..., Bd 2, s. 99.
[2] Np. "Sorauer Tageblatt" 1928, Nr. 178, 268, 299.
[3] Dzieje nazw ulic w Żarach w latach 1933-1982 (wkładka), [w:] Tomasz Jaworski, Żary w dziejach pogranicza śląsko-łużyckiego, Żary 1993.
[4] Np. rocznik 1928 "Sorauer Tageblatt".
[5] Schwartz, op. cit., TT 28, poz. 322.
[6] Urodził się 6 listopada 1790 r. w Lübbenau na Dolnych Łużycach w rodzinie ewangelickiej, był synem burmistrza Lübbenau, Gottfrieda Wilhelma Scharbe. Od 16 maja 1810 r. do 17 października 1813 r. studiował na uniwersytecie w Wittenberdze, gdzie uzyskał stopień doktora filozofii i magistra sztuk wyzwolonych. W latach dwudziestych XIX w. pełnił funkcję dyrektora gimnazjum w Żarach.22 grudnia 1832 roku został wybrany profesorem zwyczajnym na Wydziałe Starożytności i Języka Łacińskiego Uniwersytetu Kazańskiego, zatwierdzonym 16 maja. Przybył do Kazania 1 września 1833 r. Wykładał tu filologię klasyczną, literaturę rzymską i starożytną. Na początku 1836 r. N.I. Łobaczewski zapewnił ministra oświaty publicznej S.S. Uwarowa: "Wszyscy nasi naukowcy potrzebują wsparcia i dlatego z niecierpliwością czekają na zmiany w uniwersytecie. Na przykład profesor Scharbe, mając liczną rodzinę, ledwo jest w stanie utrzymać siebie i żyć przyzwoicie." Scharbe mieszkał w Kazaniu z żoną i szóstką dzieci. Dwaj jego synowie, Alkuin i Rajmund, urodzeni w Żarach w latach 1823 i 1824, później wykładali na Uniwersytecie Kazańskim.Został zwolniony ze służby na własną prośbę z powodu ciężkiej choroby 6 listopada 1843 r. W 1856 r. Scharbe miał opublikować pracę zatytułowaną "Filologia klasyczna", co nie jest jednak dostatecznie potwierdzone. 14 maja 1857 roku został wpisany na listę szlachty guberni kazańskiej. Zmarł 10 października 1868 r. i został pochowany na cmentarzu luterańskim w Kazaniu. Biblioteka po śmierci właściciela, została sprzedana przez jego synów. (przyp. Rafał M. Szymczak)