Od autorki
Nazywam się Diana Pietraszewska i jestem dietetykiem.
Promuję stosowanie żywienia niskowęglowodanowego w trakcie ciąży i w czasie karmienia piersią. Pomagam ludziom schudnąć, przejść na dietę eliminacyjną, ustabilizować gospodarkę cukrowo-insulinową, kobietom pokonać problemy hormonalne, a także zajść w ciążę.
Mam dwoje małych dzieci, prowadzę własną firmę i przygotowuję posiłki dla całej rodziny. Wiem, jak to jest nie mieć czasu na gotowanie. Wiem, jak to jest łączyć dietę ketogeniczną z żywieniem pozostałych członków rodziny. Wiem, jak to jest przygotowywać proste i szybkie potrawy. Wiem, jak to jest ugotować coś z niczego. Znam się na rzeczy i chętnie ci o tym opowiem.
Moja przygoda ze zdrowym stylem życia zaczęła się od próby przebiegnięcia maratonu. Zmierzenie się z dystansem 42,195 km zupełnie zmieniło moje nastawienie do odżywiania się i sportu. Po sześciu miesiącach przygotowań w czasie sześciu godzin udało mi się dobiec na metę maratonu, która mieściła się na płycie Stadionu Narodowego w Warszawie. Ale była to droga przez mękę. Emocje towarzyszące mi na mecie były podobne do tych, które odczuwałam po narodzinach mojego pierwszego syna. Wtedy zrozumiałam porównywanie wysiłku, który trzeba włożyć w naturalny poród, do wysiłku potrzebnego do przebiegnięcia maratonu. Są do siebie bardzo podobne.
Niestety w czasie przygotowań do biegu nie odżywiałam się bardzo zdrowo, a do tego byłam nałogową palaczką... Tydzień przed startem wmuszałam w siebie codziennie porcję makaronu, bo wierzyłam, że muszę naładować się energią, a energia to przecież węglowodany!
Po pierwszym maratonie stwierdziłam, że bieganie powinno iść w parze ze zdrowym odżywianiem. Dlatego zaczęłam standardowo, tak jak nakazują zalecenia żywieniowe: jeść pięć posiłków dziennie, wybierać pełnoziarniste produkty zamiast pszennych, kasze zamiast ziemniaków, ciemne pieczywo zamiast białego, wyrzucać z jadłospisu słodycze itd.
Prawdę mówiąc, nie wyglądałam wtedy rewelacyjnie, a najbardziej przeszkadzały mi: potrzeba ciągłego planowania posiłków, pilnowanie stałej ich pory, ciągłe myślenie o jedzeniu i przygotowywanie go. Uświadomiłam sobie, że większość wolnego czasu spędzam w kuchni, piekąc pełnoziarniste muffiny i lepiąc zbożowe batony...
Moje życie kręciło się wokół jedzenia, co było bardzo, bardzo męczące. Cały czas się odchudzałam, ciągle byłam na diecie, a moja waga nadal stała w miejscu.
Sytuacja zmieniła się, kiedy w 2017 roku dowiedziałam się o istnieniu diety optymalnej, stworzonej przez dra Jana Kwaśniewskiego. Stało się to za sprawą moich sąsiadów, którzy przyszli któregoś dnia do mnie z książką kucharską, zawierającą przepisy przygotowane według tej diety. Opowiadali wtedy o tym, że zajadają się twarogowymi plackami i salcesonem. Zachwalali, jak dzięki temu świetnie się czują. Przekonywali, że teraz nie muszą już liczyć kalorii, bo dieta optymalna pozwala każdemu osiągnąć właściwą masę ciała.
Postanowiłam spróbować. Pożyczyłam od nich tę książkę i sama zaczęłam smażyć twarogowe placki, a właściwie to je piec. Bardzo trudne okazało się dla mnie spożywanie tak dużej ilości tłuszczu. Wcześniej, według mojego przekonania, tłuszcz był wrogiem numer 1. To przecież on stanowił przyczynę moich nadprogramowych kilogramów. Przecież przytyłam właśnie przez spożywanie tłustych potraw.
Dlatego modyfikowałam przepisy z książki dra Kwaśniewskiego na swój sposób. Unikałam smażonych na głębokim tłuszczu potraw, a także wysokoskrobiowych węglowodanów. Z mojej diety, z dnia na dzień, usunęłam pieczywo, ryż, kasze, makarony i ziemniaki. I wtedy dowiedziałam się, że istnieje coś takiego jak dieta niskowęglowodanowa.
Wciągnęło mnie to. Każdy dzień zaczynałam od śniadania białkowo-tłuszczowego. Królowały u mnie jajka, kiełbaski i sałatki. Zorientowałam się, że po takim śniadaniu nie czuję głodu. W końcu mogłam zjeść posiłek, który dawał mi uczucie sytości na kilka dobrych godzin i uwalniał moją głowę od ciągłego myślenia o jedzeniu. Jaka to była ulga!
Przestałam liczyć kalorie. Zaczęłam słuchać swojego organizmu. Zauważyłam, że mój brzuch staje się płaski, mam większy poziom energii i lepsze samopoczucie. Zaszłam w upragnioną ciążę, będąc nadal na diecie niskowęglowodanowej. Urodziłam zdrowe dziecko, a trzy miesiące po porodzie z łatwością wróciłam do swojej wagi sprzed ciąży. To był też czas, kiedy rozpoczęłam studia podyplomowe na kierunku dietetyka.
Na zajęciach na uczelni dieta niskowęglowodanowa była traktowana jako kolejna fanaberia, chwilowa moda, która może przynieść więcej szkody niż pożytku...
A ja w 2020 roku zaczęłam interesować się kolejną modą, czyli dietą ketogeniczną. Równocześnie rozpoczęłam swoją przygodę z morsowaniem.
I w tym momencie pojawiło się niemałe zaskoczenie. Na diecie keto miałam jeszcze większy poziom energii niż wcześniej na diecie niskowęglowodanowej. Czułam się, jakbym nagle zaczęła korzystać z paliwa premium. Moje ciało stało się bardziej sprężyste. Pozbyłam się nadmiaru wody. Moje rysy twarzy się zmieniły. Zmieniła się jeszcze jedna bardzo ważna rzecz: mój cykl miesiączkowy w końcu stał się regularny. Okres pojawiał się co 31 dni i był mniej bolesny. Nigdy wcześniej mi się to nie zdarzyło. Ale ta zmiana została ze mną na zawsze, albo prawie na zawsze, bo potem pojawiła się kolejna ciąża, i to znowu w trakcie stosowania diety niskowęglowodanowej. I urodziłam drugiego zdrowego syna. I kolejny raz wróciłam do formy po porodzie.
Nauczyłam się okresowo przeplatać dietę ketogeniczną z dietą niskowęglowodanową, w zależności od tego, w jakim momencie życia byłam i czego w danej chwili potrzebowałam. Modyfikowałam ilość węglowodanów w diecie. Przestałam bać się spożywania większej ilości białka i tłuszczu. Jadłam intuicyjnie. Odzyskałam dobrą relację ze swoim ciałem.
Dzięki diecie z obniżoną podażą węglowodanów udało mi się:
schudnąć (bez efektu jojo), wyregulować cykl miesiączkowy, odzyskać szczupłą sylwetkę, utrzymać świetne samopoczucie, cieszyć się dobrym zdrowiem.
Od autorki Dieta keto a dieta niskowęglowodanowa Którą dietę wybrać? PRZEPISY Śniadania Burrata na guacamole Czekoladowy omlet z malinami Gofry migdałowe z wędzonym łososiem i awokado Gofry orzechowe Jajecznica z boczkiem, serem pleśniowym i pomidorkami Jajka faszerowane pesto z natki pietruszki Jajka faszerowane pesto z suszonych pomidorów Jajka sadzone z owocową sałatką i migdałami Jajka w kokilkach z szynki parmeńskiej Jajka w koszulkach na gotowanych szparagach w sosie holenderskim Kremowy omlet z serem camembert i świeżą figą Kremowy omlet z wędzonym boczkiem i cukinią Migdałowe placuszki z tahini i malinami Muffiny jajeczne z wędzonym boczkiem Nocna chianka proteinowa z borówkami Omlet a la straciatella Papryka faszerowana pastą rybno-twarogową Piernikowe placuszki Placki twarogowe z masłem migdałowym i borówkami Placuszki proteinowe z tahini i jabłkiem Placuszki z wiórków kokosowych z borówkami Proteinowa siemianka z kokosem i malinami Puszyste pancakes Puszysty omlet z twarożkiem i truskawkami Sałatka z wędzonych szprotek, ogórka kiszonego i cebuli Siemianka z gorzką czekoladą i owocami Szakszuka z serem feta Śmietankowe keto serniczki z patelni Śniadaniowy keto bowl Obiady Botwinka z gotowanym jajkiem Chmurkowe jajka z duszonymi warzywami Dorsz w złocistej panierce na makaronie z cukinii Duszona brukselka z boczkiem i majonezowym dressingiem Ekspresowa zupa pomidorowa Tarta jajeczna z białą kiełbasą i szpinakiem Keto sałatka tabbouleh z grillowanym kurczakiem Klasyczna wątróbka z cebulką Krewetki na młodym szpinaku Kurczak w sosie sojowym z warzywami i ryżem konjac Makaron konjac a la caprese Makaron konjac z krewetkami i szpinakiem Makaron z cukinii w sosie śmietanowym Makaron z cukinii z krewetkami Meksykańskie burrito w kapuście pekińskiej Polędwiczka wieprzowa z sałatką grecką Przeciwzapalna potrawka z kurczaka z makaronem z marchewki Rybne pulpety w sosie pietruszkowo-pistacjowym Spaghetti w sosie śmietanowym z łososiem Spaghetti z pesto, serem feta i pomidorkami koktajlowymi Zupa jarzynowa z wędzonym łososiem Zupa krem z brokułu na mleczku kokosowym Zupa krem z duszonej papryki Kolacje Carpaccio z buraka z serem feta Cukinia smażona w plastrach z serem cheddar Tarta jajeczna z wędzonym łososiem Jajka po farmersku Jajka w sosie holenderskim na warzywach z patelni Kaszka migdałowa z truskawkami, borówkami i migdałami Kokosowe ptasie mleczko z galaretką i borówkami Makaron konjac ze skyrem i musem truskawkowym Makaron z marchewki z jajkami sadzonymi i serem grana padano Naleśniki z musem malinowym i serkiem śmietankowym Naleśniki z pastą jabłkowo-orzechową Naleśniki z serem kozim, wędzonym łososiem i rukolą Ogórek faszerowany czerwonym pesto i szynką parmeńską Proteinowy deser kokosowo-jogurtowy z borówkami Sałatka makaronowa z surimi Sałatka nicejska z majonezowym dressingiem Sałatka z bekonem i jajkami w koszulce Sałatka z chrupiącym boczkiem i pistacjami Sałatka z fasolką szparagową, jajkiem na miękko i majonezowym dressingiem Sałatka z gotowanymi jajkami, surową marchewką i pistacjami Sałatka z awokado, grillowanym camembertem i pesto Sałatka z kurczakiem, brokułem i słonecznikiem Sałatka z łososiem wędzonym na gorąco, awokado i pestkami dyni Sałatka z łososiem wędzonym na gorąco Sałatka z grillowaną papryką, serem feta i korniszonem Sałatka z serem pleśniowym i truskawkami Sałatka z wędzonym łososiem, pomidorkami i miksem nasion Sernik na zimno z musem truskawkowym
Dieta keto a dieta niskowęglowodanowa
Skoro kupiłeś/aś tę książkę, to pewnie chcesz zacząć stosować dietę ketogeniczną lub dietę niskowęglowodanową (low carb). Jaka jest między nimi różnica?
Dieta ketogeniczna: ilość węglowodanów nie przekracza 50 g dziennie
Dieta niskowęglowodanowa: ilość węglowodanów mieści się w przedziale 50-150 g dziennie
Pamiętaj, że na etykietach produktów pojawiają się informacje o ogólnej zawartości węglowodanów. Od tej wartości możesz odjąć błonnik. Błonnik to włókno pokarmowe. Dzielimy je na rozpuszczalne (wchłaniane) i nierozpuszczalne (niewchłaniane). Dla uproszczenia możesz założyć, że każdy rodzaj błonnika jest nietrawiony. W swoich obliczeniach bierz pod uwagę węglowodany netto, czyli węglowodany minus błonnik.
Jak wygląda przykładowy rozkład makroskładników? To zależy od stopnia twojej aktywności fizycznej i celu, jaki chcesz osiągnąć (chcesz schudnąć/utrzymać aktualną masę ciała/przytyć), ale na początku możesz skorzystać z poniższego schematu.
Rozkład makroskładników w diecie keto i diecie niskowęglowodanowej:
dieta ketogeniczna: B 20 / T 70 / W 10
dieta niskowęglowodanowa: B 20 / T 55 / W 25
Jakich efektów możesz się spodziewać?
utrata zbędnych kilogramów (bez efektu jojo), większy poziom energii w ciągu dnia, lepsze radzenie sobie ze stresem, poprawa funkcjonowania mózgu, spowolnienie starzenia się ciała i umysłu, zapobieganie chorobom serca i cukrzycy typu 2, zmniejszenie ryzyka zachorowania na raka, poprawa odporności.
Którą dietę wybrać?
Zarówno dieta ketogeniczna, jak i niskowęglowodanowa zakładają ograniczone spożycie węglowodanów przy jednoczesnym zwiększonym spożyciu tłuszczu. To bardzo ważne. Nie możesz po prostu wyrzucić z jadłospisu chleba, makaronu, kaszy, ryżu i cukru. Musisz dać swojemu organizmowi coś w zamian. Coś, czyli dobre źródła tłuszczu.
Twoimi głównymi źródłami węglowodanów na diecie ketogenicznej będą: warzywa (oprócz wysokoskrobiowych: ziemniaków, batatów, kukurydzy oraz strączków) i owoce jagodowe (truskawki, maliny, jeżyny, borówki).
Twoimi głównymi źródłami węglowodanów na diecie niskowęglowodanowej będą: warzywa (również wysokoskrobiowe: ziemniaki, bataty, kukurydza oraz strączki), owoce, kasze (gryczana, jęczmienna, jaglana, owsiana, pęczak, komosa ryżowa, amarantus), nieprzetworzony ryż, pełnoziarniste pieczywo.
Na jednej i drugiej diecie zrezygnuj ze spożywania węglowodanów z wysokim IG oraz słodyczy, a zwłaszcza: białej mąki, płatków kukurydzianych, popcornu, rozgotowanego białego ryżu, pieczywa francuskiego, pieczonych ziemniaków, piwa.
Unikaj także nadmiaru fruktozy zawartej w: cukrze, suszonych owocach, miodzie, sokach owocowych i produktach z dodatkiem syropu glukozowo-fruktozowego.
Jak możesz zauważyć, dieta ketogeniczna jest bardziej restrykcyjna i wymaga większych ograniczeń. Powinna rozpocząć się 4-tygodniową adaptacją, w trakcie której ilość węglowodanów nie przekracza 20 g/dzień, a rozkład makroskładników wynosi: B 15 / T 80 / W 5. W czasie adaptacji musisz spożywać tyle kilokalorii, ile wynosi twoje całkowite zapotrzebowanie energetyczne. To czas, kiedy twój organizm uczy się korzystać z innego paliwa - ciał ketonowych zamiast glukozy, dlatego z odchudzaniem musisz jeszcze poczekać.
Dieta ketogeniczna wiąże się z utratą nadmiaru wody oraz zawartych w niej elektrolitów, dlatego wybierając ją, pamiętaj o dodatkowej suplementacji. Dzięki niej unikniesz przykrych dolegliwości, takich jak: biegunka, zaparcia, złe samopoczucie (podobne do grypy), wysypka.
SUPLEMENTACJA W DIECIE KETO
Kobietom polecam zażywać:
Mężczyznom polecam zażywać:
potas w dawce 1 g/dzień: podziel na 2-3 porcje i spożywaj w pierwszej części dnia, najlepiej wybierając suplement w proszku, gotowy do rozpuszczenia w wodzie, sód w postaci soli himalajskiej lub kłodawskiej w dawce 5 g/dzień - najlepiej odmierz sobie do pudełeczka sól gruboziarnistą, którą możesz łykać jak tabletki, popijając wodą 2-3 × dziennie po 2 g na raz, magnez w dawce 300 mg dziennie spożywaj w drugiej części dnia, najlepiej w postaci proszku do rozpuszczenia w wodzie. potas w dawce 2 g/dzień: podziel na 2-3 porcje i spożywaj w pierwszej części dnia, najlepiej wybierając suplement w proszku, gotowy do rozpuszczenia w wodzie, sód w postaci soli himalajskiej lub kłodawskiej wdawce 7 g/dzień - najlepiej odmierz sobie do pudełeczka sól gruboziarnistą, którą możesz łykać jak tabletki, popijając wodą 2-3 × dziennie po 2 g na raz, magnez w dawce 500 mg dziennie spożywaj w drugiej części dnia, najlepiej w postaci proszku do rozpuszczenia w wodzie.
Jeśli zależy ci na dobrym zdrowiu i stosowaniu diety ketogenicznej przez długi czas, to dieta powinna wpisywać się w zasady clean keto. Polecam ci wybierać proste i nieprzetworzone produkty:
mięso, ryby i owoce morza, jajka, grzyby, warzywa (oprócz wysokoskrobiowych: ziemniaków, batatów, kukurydzy oraz strączków), owoce (awokado, pomidory), tłuszcze: masło klarowane (ghee), smalec, masło ekstra (82% tłuszczu), oliwa, olej kokosowy, olej MCT oraz inne oleje roślinne (tylko nierafinowane i spożywane na zimno), kokos (mleczko, mąka), kakao dobrej jakości, nabiał: śmietana, długo dojrzewające sery, błonnik (np. babka jajowata, orzechy, pestki, nasiona i masła orzechowe, owoce jagodowe (truskawki, jeżyny, maliny, borówki itp.), kwaśne jabłka, grejpfruty, słodziki (erytrol) - tutaj ważny jest umiar.
Jeżeli raz w tygodniu pojawi się w twojej diecie ciasto słodzone erytrolem, to w porządku, ale gdybyś codziennie jadł/a słodkie desery, to już zdecydowanie za dużo. Twoja dieta powinna być odżywcza, a nie polegać na spełnianiu zachcianek.
Nie polecam ci wybierania produktów, które są oznaczone jako ketogeniczne, ale mają bardzo długi i kiepski skład. Najlepiej unikaj żywności z dodatkiem: maltitolu, lecytyny sojowej, mąki pszennej, mąki lub śruty sojowej, stabilizatorów, barwników, ulepszaczy.
Pamiętaj, że w twojej diecie nie może zabraknąć błonnika (min. 10 g na każde 1000 kcal).
Na diecie ketogenicznej najlepszym jego źródłem są warzywa, pestki i orzechy.
Która dieta będzie najodpowiedniejsza dla ciebie? Jeśli jesteś otwarty/ a na odstawienie pieczywa, makaronu, kaszy, ryżu i chcesz szybko zobaczyć efekty, wybierz dietę ketogeniczną. Jeśli chcesz wypróbować nowy sposób żywienia, ale nie wyobrażasz sobie zjedzenia śniadania bez kromki chleba, wybierz dietę niskowęglowodanową.
Kiedy lepiej wybrać dietę niskowęglowodanową niż dietę keto?
w ciąży, w pierwszych miesiącach karmienia piersią, w pracy zmianowej, w przewlekłym stresie, w czasie lata, w okresie intensywnych treningów, w ciężkiej, przewlekłej chorobie.
Ogólne zasady stosowania diety niskowęglowodanowej:
Nie łącz tłuszczów nasyconych z węglowodanami w jednym posiłku (np. kotlet w keto panierce smażony na smalcu + ziemniaki + surówka). Ogranicz tłuszcze nasycone na rzecz jedno- i wielonienasyconych (np. zamień smalec na oliwę z oliwek). Ogranicz spożycie tłustego mięsa na rzecz ryb. Wprowadź węglowodany złożone (kasze, ryż, pełnoziarniste pieczywo). Wybieraj węglowodany z niskim IG. Zrezygnuj z cukrów prostych (słodyczy).