Sztuka sprzedaży - Marta Półtorak

Kup ebooka

4.27 zł
3.63 zł (1,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

 

 

OD AUTORKI

 

Na krótko przed śmiercią, Jean Antoine Watteau, w ciągu zaledwie tygodnia, namalował ostatni, największy rozmiarami obraz - szyld antykwariatu swego przyjaciela Gersainta.

Malarz przekonał marszanda, iż najważniejsza jest reklama - wówczas w postaci szyldu. Mówi się, że jest to jeden z pierwszych plakatów reklamowych, a równocześnie jeden z najbardziej znanych obrazów malarstwa europejskiego.

W roku 1744 Fryderyk Wielki zakupił malowidło i zawiesił w Salonie Koncertowym Pałacu Charlottenburg w Berlinie. I tym sposobem obraz Watteau dyskretnie przypomina o paryskim handlarzu sztuki już prawie trzysta lat.

Cóż wspólnego ma obraz i reklama z poezją? Może właśnie ową "sztukę sprzedaży", która w moim tomiku pokazuję się na różne często ukryte sposoby.

Sztuka sprzedaży to budowanie relacji tu i teraz w celu przekonania klienta do zakupu oferowanego towaru. Poezja nie jest towarem! - oburzą się niektórzy. I słusznie, lecz mój eksperyment to wystawienie swojej sztuki "na sprzedaż" opinii Czytelnika, który jest pierwszymi i najważniejszym odbiorcą.

Nie ma tu miejsca na retusz, sugestie czy opracowania. To moja własna sztuka, którą pragnę po swojemu sprzedać Czytelnikowi.

Wszyscy bez wyjątku sprzedajemy swoje wiersze - kieruje nami nie tylko chęć tworzenia, ale także chęć pokazania tego, co potrafimy. Niektórzy pragną akceptacji, pochwał, splendorów, nagród i honorariów. Nie lubimy się do tego przyznawać, bo przecież robić coś, co się podoba to zwykła komercja, a ta jak wiadomo chluby nie przynosi. Jednak w głębi serca czujemy niesprawiedliwość, że sztuka jest niedoceniana medialnie, niedofinasowana i nieco zepchnięta na margines przez tzw. show-biznes. Znaki czasów niewątpliwie dość bolesne.

Kiedyś mówiono, że malarstwo to milcząca poezja, a poezja to mówiące malarstwo - dla mnie to bardzo precyzyjne ujęcie - gdybym potrafiła malować zapewne powstałby prócz wierszy także scenki rodzajowe, które pokazują pewien nastrój, energię dzisiejszego świata, gdzie wszystko zależy od interpretacji i opinii publicznej.

Zazwyczaj we wstępach chwali się poetę, analizuje jego twórczość - ja natomiast nie chwalę się ani nie analizuję - zwyczajnie proszę o chwilę uwagi. Być może nie zapakujecie mojego tomiku do skrzyni jak portret Ludwika XIV na wspomnianym obrazie francuskiego mistrza, ale zatrzymajcie się nieco, a może nawet ktoś napisze recenzję czy pochwałę. W promocji pakiet dobrego słowa i modlitwy autorki o pomyślność dla życzliwego człowieka.

A zatem zapraszam do lektury!

 

Marta Półtorak

Kraków 2015