Przedmowa
Witajcie w fascynującym (i nieco przerażającym) świecie rodzicielstwa w erze sztucznej inteligencji (SI)!
Wyobraźcie sobie: jest zwykły wtorkowy wieczór. Krzątacie się przy przygotowywaniu posiłku, wysyłacie zapomnianego maila, a dzieci są podejrzanie ciche. Zaglądacie do salonu, spodziewając się twierdzy zbudowanej z każdej poduszki w domu. Zamiast tego widzicie, że Wasze starsze dziecko pokazuje młodszemu, jak za pomocą sztucznej inteligencji stworzyć portret rodzinnego psa jako superbohatera na Marsie.
Witajcie w rodzicielstwie w erze sztucznej inteligencji, gdzie "Mamo, mogę pożyczyć twój telefon?" może oznaczać wszystko - od zabawy w Candy Crush po tworzenie nowego przyjaciela dzięki narzędziu ChatGPT (i szczerze mówiąc, czasem nie wiadomo, która z tych dwóch opcji jest lepsza!).
Od ponad 15 lat pracuję w edukacji artystycznej i projektowaniu, mam doświadczenie w komercyjnych projektach. Przez lata używałam różnych narzędzi sztucznej inteligencji w swoich działaniach dotyczących m.in. mapowania projekcji, inteligentnego zarządzania zapasami i interaktywnych przymierzalni. Sztuczna inteligencja była tylko jednym narzędziem i do niedawna nie myślałam o tym, jak wpłynie na przyszłość moich dzieci czy całej edukacji.
Wszystko zmieniło się jesienią 2022 roku. Pracując nad projektem z międzynarodowymi studentami, którzy aplikowali na najlepsze uczelnie artystyczne na świecie, zauważyłam nagłą zmianę w ich stylu pisania. Ci bystrzy, zaradni ludzie, dla których angielski nie był językiem ojczystym, nagle zagłębiali się w tematy i rozpoczynali "transformacyjne podróże". Ich język się zmienił, ale niektóre pomysły były bardziej "spłaszczone". Stało się dla mnie jasne, że używali ChatGPT, aby pomóc sobie w aplikacjach na studia. Starali się to przed nami ukryć, czując się winnymi użycia narzędzia, którego - jak sądzili - żaden dorosły nie zaakceptuje albo którego zastosowania nikt nie zauważy.
W tamtym czasie uczelnie zakazywały używania sztucznej inteligencji, uważając to za "oszukiwanie", co niestety nadal jest praktyką w wielu instytucjach. Mój kampus stanął przed wyborem: zakazać SI lub znaleźć sposoby na wykorzystanie jej tak, aby pomóc studentom rozwijać krytyczne myślenie, umiejętności językowe i kreatywność, zachowując przy tym integralność akademicką. Nie wierzę w zakazy - nie powstrzymują one ludzi przed robieniem tego, co robią, tylko sprawiają, że lepiej się ukrywają. Dlatego wybraliśmy drugą opcję i w ciągu kilku miesięcy zaczęliśmy realizować pierwszy program łączący umiejętności akademickie z SI. Tak narodziła się firma Mind Makers.
W trakcie tej "podróży" nieustannie dręczyło mnie jedno pytanie: "Jak SI zmieni świat naszych dzieci i jak możemy je na to przygotować?". Z każdym dniem coraz bardziej wierzę, że SI przekształci każdą dziedzinę. To potężne narzędzie wspierające innowację i kreatywność.
Zdecydowałam się wprowadzić moje dzieci, które miały wtedy 9 i 12 lat, w świat SI i uczyć się razem z nimi. Chodziło mi o to, by przygotować je na świat, w którym sztuczna inteligencja odgrywa coraz większą rolę, i nauczyć je, że może ona wspierać ich umiejętności krytycznego i kreatywnego myślenia.
Sztuczna inteligencja to temat kontrowersyjny i wiem, że wielu rodziców jest sceptycznie nastawionych do zapoznawania z nią dzieci. Niektórzy martwią się o zwiększoną ilość czasu spędzanego przez nie przed ekranem lub o jej wpływ na ich kreatywność i krytyczne myślenie. Obawy te są uzasadnione. Dlatego większość aktywności w tej książce jest krótka (niektóre trwają zaledwie 5 minut) i często zachęca dzieci do działań "poza ekranem". Nakłaniam dzieci do budowania, gotowania, czytania, biegania i gier fizycznych, SI traktuję zaś jako narzędzie inspirujące i zapraszające do eksploracji świata zewnętrznego, a także jako partnera w myśleniu.
Używając SI rozważnie, możecie w rzeczywistości wzmocnić kreatywność i krytyczne myślenie Waszych dzieci. Sztuczna inteligencja sprawdza się w tworzeniu niespodziewanych połączeń i stawianiu trudnych pytań, a kluczem jest korzystanie z niej jako narzędzia wspierającego procesy myślowe, a nie zastępującego je. I tak przez różnorodne aktywności będziecie korzystać z SI jako inspiracji dla rozwoju intelektualnego, emocjonalnego i społecznego Waszych dzieci.
Nie chodzi o to, żeby Wasze dzieci stały się ekspertami w SI lub osiągały najwyższe wyniki w klasie. Celem jest rozwinięcie dobrych nawyków, zrozumienie SI i ustalenie zdrowych granic w Waszych rodzinach.