Szokujące tajemnice autorów lektur szkolnych - Sławomir Koper

Kup ebooka

29.99 zł
25.34 zł (24,89 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Od Autora

Nigdy nie miałem ambicji, by pisać kompletne biografie moich bohaterów - wolałem się koncentrować na najbardziej interesujących mnie fragmentach ich życiorysów. Zwłaszcza że tematy, które poruszam, często pomijano w oficjalnych biografiach, gdyż były uważane za niepoważne lub wręcz skandaliczne. Zawsze odnosiłem wrażenie, że ich zbyt pruderyjni autorzy z rozmysłem pomijają to, co najciekawsze, a przecież nic tak nie wzbudza zainteresowania jak informacje o życiu prywatnym i uczuciowych perypetiach znanych osób. Dlatego swoich bohaterów zdejmuję z pomnika i staram się przedstawiać ich z ludzką twarzą.

Podobnie jest z autorami lektur szkolnych - przez całe lata byli gloryfikowani, a w podręcznikach czytaliśmy o nich jak o ideałach bez skazy. Natomiast moi bohaterowie mieli jednak swoje przywary, nałogi, problemy i niewygodne sekrety, zaś ich życie intymne i upodobania erotyczne nie zawsze wyglądały budująco.

Wprawdzie o wartości pisarza decydują przede wszystkim jego utwory, ale uważam, że absolutnie nie można pomijać jego życiowych zawirowań, gdyż właśnie one bardzo często znajdowały odbicie w twórczości - bez tego wiele kwestii pozostałoby całkowicie niezrozumiałych.

Oto trzeci tom mojej serii o autorach lektur szkolnych. Tym razem portretuję ośmioro pisarzy, a rozstrzał czasowy jest znaczny - zaczynam bowiem w epoce renesansu, kończę zaś u schyłku XX wieku.

Podejrzewam, że dla większości Czytelników informacje, które tu zgromadziłem, będą dużym zaskoczeniem, zwłaszcza że - jak zawsze - opierałem się wyłącznie na dokumentach i relacjach z epoki.

Czy Urszulka z Trenów Kochanowskiego naprawdę istniała? A Gabriela Zapolska była lepszą aktorką czy pisarką? O niczym nie przesądzam, wnioski pozostawiam Państwu.

Bez wątpienia natomiast Mikołaj Rej okazał się wyjątkowej kategorii warchołem i pieniaczem, a Janusz Przymanowski, ojciec Czterech pancernych i psa - wrogiem komunizmu (chociaż tylko przez kilka powojennych lat).

Z kolei słynny podróżnik Arkady Fiedler przed wojną z lubością uprawiał seksturystykę i miał dwie lub trzy "żony" na Madagaskarze, a potem kolejne dwie na Tahiti - do czego zresztą bez zbytniego skrępowania się przyznawał.

Maryla Wereszczakówna wcale nie była największą miłością Mickiewicza, Henryk Sienkiewicz - jak na humanistę - nieźle kalkulował, a Kraszewski faktycznie szpiegował dla Francji i miał słabość do partnerek młodszych od niego o kilkadziesiąt lat.

Najważniejsze jest dla mnie to, by przedstawiać fakty bez ich specjalnej interpretacji. Czytelnicy sami ocenią, czy ten zabieg jest udany. Wierzę, że Państwa opinia o tej książce będzie pozytywna.

Sławomir Koper