Sowiecka kampania propagandowawobec Polski i Polaków w 1939 r. i jej efekty
Propagandę sowiecką wobec Polski i Polaków w 1939 r. można podzielić na dwa okresy, które zasadniczo różniły się stosunkiem wobec państwa polskiego. Cezura pomiędzy tymi okresami jest oczywista i wiąże się ze zmianami w polityce Związku Sowieckiego wobec Polski w 1939 r., tj. z zawarciem układu Ribbentrop-Mołotow, a w konsekwencji z agresją sowiecką na wschodnie tereny Polski w dniu 17 września 1939 r.
Propaganda sowiecka wobec Polski w okresie od marca do września 1939 r. w świetle "Prawdy"
Informacje o Polsce i jej sytuacji w okresie poprzedzającym wybuch wojny we wrześniu 1939 r., zawarte w gazecie codziennej "Prawda" - jednym z głównych środków propagandy w Związku Sowieckim, będącej oficjalnym organem prasowym Komitetu Centralnego Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii (bolszewików) (KC WKP(b)) - dowodzą, że do 1 września 1939 r. pojawiała się ona w tym czasopiśmie przede wszystkim w kontekście stosunków międzynarodowych.
Wiadomości o Polsce nie zajmowały kluczowego miejsca w poszczególnych numerach pisma; zazwyczaj prezentowano je na przedostatniej stronie jako komunikaty Telegraficznej Agencji Związku Sowieckiego (Tielegrafnoje agientstwo Sowietskogo Sojuza - TASS). Ograniczano się jedynie do informowania o niektórych wydarzeniach związanych z napięciem w stosunkach polsko-niemieckich, nastrojach społecznych lub działaniach w celu zwiększenia obronności. Informowano przede wszystkim o polityce międzynarodowej państwa polskiego, w tym o niemieckich żądaniach wobec Polski. W pierwszej połowie 1939 r. w przełomowych dla sytuacji politycznej w Europie momentach, tj. przed udzieleniem gwarancji brytyjskich Polsce i zaraz po ich ogłoszeniu, poświęcono temu tematowi kilka krótkich artykułów (m.in. nawiązywano do tego w tekście pt. Plany Anglii i Francji). Podobnie 1 kwietnia 1939 r. przekazano informacje o gwarancjach brytyjskich, ale przy jednoczesnym zwróceniu szczególnej uwagi na wypowiedzi w brytyjskiej Izbie Gmin na temat nawiązania współpracy z ZSRS w sprawie uzyskania poparcia działań dążących do utrzymania pokoju w Europie1.
Przed 17 września 1939 r. publikowane treści dotyczące II RP opierały się na doniesieniach z prasy brytyjskiej, francuskiej, polskiej i niemieckiej. Przy czym zdecydowanie częściej skupiano się na sytuacji międzynarodowej na zachodzie Europy i w Trzeciej Rzeszy. Jeżeli pisano o Polsce, to w kontekście jej przygotowań do ewentualnej wojny lub nastrojów panujących w społeczeństwie wobec niemieckich żądań i groźby wybuchu wojny. Krytyki państwa polskiego dokonywano jedynie w kontekście negatywnych uwag wobec krajów kapitalistycznych2.
Od wrogiej propagandy powstrzymano się także przy okazji zawarcia sowiecko-niemieckiego układu o nieagresji dnia 23 sierpnia 1939 r., który do historiografii przeszedł pod nazwą pakt Ribbentrop-Mołotow. Jednak w jednym z artykułów "Prawdy" niepokojąco zabrzmiały wówczas słowa uzasadniające to polityczne zbliżenie:
Wrogość pomiędzy Niemcami a ZSRS zakończyła się. Różnice w ideologii i systemie politycznym nie powinny i nie mogą być przeszkodą w dobrosąsiedzkich stosunkach. Przyjaźń narodów ZSRS i Niemiec, zaogoniona przez starania wrogów Niemiec i ZSRS, powinna od teraz otrzymać właściwe warunki do rozwoju i rozkwitu3.
W ostatnich dniach przed wybuchem wojny informowano w krótkich notatkach o sytuacji Polski i o jej wojskowych przygotowaniach.
Propaganda sowiecka wobec Polski w okresie kampanii polskiej i toczących się walk na froncie polsko-niemieckim
2 września 1939 r. w "Prawdzie" ukazały się pierwsze wiadomości o wojnie między Trzecią Rzeszą a Polską. Były to doniesienia z agencji prasowych o charakterze informacyjnym. Nie komentowano wybuchu wojny i zagrożenia eskalacją działań zbrojnych w Europie. Powstrzymano się od krytyki polityki niemieckiej i agresji na Polskę. Podobnie było w kolejnych numerach gazety, chociaż zwiększono ilość miejsca poświęcanego wydarzeniom na froncie polsko-niemieckim. Nadal były to jednak przede wszystkim informacje i teksty bez komentarzy dziennikarskich. Natomiast inaczej było w wypadku treści służących uzasadnieniu konieczności zawarcia traktatu o nieagresji pomiędzy ZSRS a Trzecią Rzeszą. Motywowano to działanie dążeniem do ochrony państwa sowieckiego przed wciągnięciem go w wojnę na Zachodzie. Pozwalano sobie na krytykę polityki międzynarodowej prowadzonej przez państwa zachodnie, sugerując, że wina za konflikty z Trzecią Rzeszą leży po ich stronie. Chwalono natomiast "stalinowską mądrą politykę", która po zawarciu układu Ribbentrop-Mołotow miała zapewnić ZSRS pokój ze strony Rzeszy Niemieckiej. Przekonywano o konieczności podpisania dokumentu, argumentując ten krok dbałością o ochronę interesów i bezpieczeństwa państwa, nie wspominano o dodatkowym protokole (tajnym porozumieniu), który dołączono do sowiecko-niemieckiego układu z 23 sierpnia 1939 r.4
Na przełomie sierpnia i września 1939 r. oraz w pierwszych dwóch tygodniach kampanii polskiej w sowieckiej prasie centralnej nie było jeszcze agresywnych treści i nie zdradzano faktycznych zamiarów ZSRS wobec Polski. Duży nacisk położono natomiast na wytłumaczenie motywów, jakimi kierowały się władze sowieckie, zbliżając się w stosunkach międzynarodowych do Trzeciej Rzeszy i niemieckiego totalitaryzmu, który wcześniej ostro krytykowały i oceniały jako ideologicznie wrogi bolszewizmowi5. Po agresji ZSRS na polskie tereny wschodnie włączono te uzasadnienia do wachlarza metod kamuflujących rzeczywiste motywy i działania wobec Polski.
W sierpniu w Polsce niepoprawnie zinterpretowano faktyczne znaczenie układu Ribbentrop-Mołotow. W Ministerstwie Spraw Zagranicznych i w kręgach naczelnych władz wojskowych nie wierzono, że jest możliwe militarne zbliżenie dwóch ideologicznie przeciwstawnych totalitaryzmów: Trzeciej Rzeszy i ZSRS6. Taki pogląd podzielały też władze Wielkiej Brytanii, która od 26 sierpnia była sojusznikiem Polski. Porozumienie niemiecko-sowieckie było całkowitym zaskoczeniem dla brytyjskiej dyplomacji, gdyż nie zdawano sobie sprawy z toczących się rozmów pomiędzy Niemcami a Związkiem Sowieckim. Istniało przekonanie, zarówno w Polsce, jak u jej zachodnich sojuszników, że Moskwa ostatecznie nie zdecyduje się zbrojnie wystąpić przeciwko RP razem z Trzecią Rzeszą. Nie przewidziano scenariusza, że Józef Stalin może porozumieć się z Niemcami w sprawie podziału państwa polskiego, chociaż oficjalnie nie będzie aliantem Trzeciej Rzeszy7.
Środki i metody sowieckiej propagandy wobec Polaków na Kresach Wschodnich Drugiej Rzeczypospolitej po wkroczeniu Armii Czerwonej na ziemie polskie
14 września 1939 r. ukazał się w "Prawdzie" niepodpisany artykuł Andrieja Żdanowa8 noszący tytuł O przyczynach wewnętrznych klęski wojennej Polski. Miał on charakter programowy, o czym z Moskwy do Berlina donosił ambasador niemiecki Friedrich-Werner von der Schulenburg, zwracając uwagę, że zawierał on "polityczne uzasadnienie interwencji radzieckiej" w Polsce. Żdanow próbował przekonać o zupełnej klęsce państwa polskiego w wojnie z Niemcami i starał się udowodnić, że "okazało się ono niezdolne do życia", co nie było zgodne z prawdą. W połowie września toczyły się bowiem zacięte boje polskich oddziałów z wojskami niemieckimi i zaczęto realizować koncepcję "przedmościa rumuńskiego", a sytuacja na froncie, chociaż bardzo ciężka dla Polaków, jeszcze nie przesądzała o ich porażce i kapitulacji. Ponadto w sowieckim artykule całkowicie został pominięty fakt olbrzymiej przewagi wojsk niemieckich, które dokonały agresji. Jako główną przyczynę klęski Polski wskazywano politykę narodowościową rządu polskiego na Kresach Wschodnich II RP, która doprowadziła do ucisku narodowościowego. Posunięto się do przesadnych i nieprawdziwych określeń, że tereny te były "pozbawioną praw kolonią". Pod względem propagandowym w tekście zaakcentowano bardzo wyraźnie wątki "narodowe", podając zawyżone dane o liczbie mniejszości ukraińskiej (8 mln) i białoruskiej (3 mln), a jednocześnie w ogóle nie wspomniano o mniejszości niemieckiej9. Tę argumentację jeszcze silniej eksponowano po wkroczeniu wojsk sowieckich do Polski i w kolejnych miesiącach okupacji.
Od samego początku na terenach Drugiej Rzeczypospolitej zajmowanych przez Armię Czerwoną rozpowszechniano szereg masowych środków propagandowych: ulotki, plakaty, prasę, filmy, audycje radiowe, bezpośrednie wystąpienia agitatorów i propagandystów. Informacje propagandowe tworzyły pożądany i zdeformowany przez Sowietów wizerunek Polski i Polaków oraz kształtowały postawy wobec nich. Często treści kierowane były jednocześnie do kilku potencjalnych odbiorców w celu kształtowania ich opinii i poglądów i wpływania na ich decyzje10. Zasadniczo można wyróżnić następujące grupy odbiorców treści propagandy sowieckiej:
- obywateli ZSRS i żołnierzy Armii Czerwonej,
- międzynarodową opinię publiczną, w tym państwa walczące z Niemcami,
- żołnierzy polskiej armii i polskie władze lokalne,
- poszczególne grupy społeczne zamieszkujące ziemie polskie zajęte przez wojska sowieckie, w tym niepolskie grupy narodowościowe.
Pierwszym i nadrzędnym celem propagandy było przekonanie zarówno własnych obywateli, jak i opinii międzynarodowej o konieczności i słuszności wkroczenia Armii Czerwonej na teren Polski oraz pozyskanie dla działań sowieckich jak największego poparcia różnych grup społecznych obywateli polskich, szczególnie wśród mniejszości narodowościowych.
W propagandzie szczebla centralnego (ogólnozwiązkowego) treści kierowane były przede wszystkim do sowieckiej opinii społecznej oraz do opinii międzynarodowej. Część artykułów z prasy centralnej została przedrukowa następnie przez sowiecką prasę lokalną i regionalną, która była drukowana i rozprzestrzeniana na zajętych ziemiach polskich.
Opublikowano treści szkalujące i ośmieszające państwo polskie. Cytowano wystąpienie Wiaczesława Mołotowa, który mówił: "Nikt nie zna miejsca przebywania polskich władz. Ludność Polski została porzucona przez jej nieudolne władze na pastwę losu. Polskie państwo i jego władze przestały faktycznie istnieć. Wskutek takiego położenia zawarte umowy pomiędzy ZSRS a Polską straciły swoją moc"11.
Te twierdzenia były w różnej formie podtrzymywane przez całą wojnę przez Stalina. Negowanie prawowitych władz polskich na uchodźstwie i nieuznawanie wcześniejszych umów z Polską było charakterystyczne także podczas każdej konferencji Wielkiej Trójki. Trzeba tu poczynić gorzką konkluzję, że państwa zachodnie właściwie przyjęły argumenty propagandy sowieckiej i zgodziły się z ichniejszą interpretacją wydarzeń na wschodnich ziemiach Polski z września 1939 r., chociaż de facto było to wynikiem oceny ich możliwości działania w Europie Środkowej, a nie wynikało z wiary w uzasadnienia ZSRS. Nigdy oficjalnie nie zarzucono ZSRS, że był on współodpowiedzialny za wybuch drugiej wojny światowej ze względu na podpisanie tajnego protokołu do paktu Ribbentrop-Mołotow o podziale "stref interesów".
W działaniach propagandowych Sowieci użyli także, jako jednej z głównych tez uzasadniających ekspansjonistyczną politykę Stalina, zmanipulowanych haseł wyzwoleńczych, usprawiedliwiając nowe nabytki terytorialne dążeniem do "wyswobodzenia" Ukraińców i Białorusinów od ucisku "polskich panów". To był jeden z najważniejszych argumentów w propagandzie, który miał tłumaczyć wkroczenie ZSRS na teren Polski jako akt pomocy, a nie agresji12. Ponadto służył on także kokietowaniu mniejszości narodowościowych w Polsce w celu pozyskania ich wsparcia.
18 września w artykułach opublikowanych w "Prawdzie" pojawiły się agresywne i bojowe slogany oraz uzasadnienia legitymizujące wkroczenie wojsk sowieckich do Polski kierowane do obywateli ZSRS, skłaniające ich do poparcia sowieckiej polityki zagranicznej wobec Polski. Tytuły głosiły: "Pomożemy Armii Czerwonej wypełnić jej wielkie wyzwoleńcze zadanie", "Ocalimy naszych braci od ucisku", "Niech zginie polski pan! Nadszedł decydujący czas"13.
Propaganda towarzysząca wkroczeniu Armii Czerwonej do Polski przekonywała o istnieniu w czasach Drugiej Rzeczypospolitej wyzysku klasowego. Nadawano tym twierdzeniom także wyraźny wydźwięk ucisku narodowościowego. Stąd istniało również podburzanie i wzniecanie antagonizmów narodowościowych, połączone z akcentem klasowym14. Zjawisko to można było zauważyć zarówno w prasie centralnej, jak i regionalnej, ale w tej ostatniej miało ono dużo większy wymiar i intensywność. Jednym z przykładów obrazujących tę metodę propagandy był wiersz w języku białoruskim zamieszczonym w "Prawdzie" w dniu 18 września:
Do Zachodnich Białorusinów
Palili was ogniem, niszczyli was
mieczem,
Nie odważyliście się mówić mową
swoją,
Wy płakaliście krwią pod pańskim
batem,
Za was my cierpieliśmy i sercem,
i duszą.
Dość męczył was przeklęty
pański kat,
Rękę bohaterską przyjmij,
towarzyszu - bracie rodzony,
Niech zginie polski pan! Nadszedł
decydujący czas!
(...)
Piatruś Brouka,
Mińsk (przesłano telefonicznie)15
Sowiecka prasa regionalna na okupowanych ziemiach polskich wobec Polski i Polaków
We wrześniu 1939 r., zaraz po wkroczeniu Armii Czerwonej do Polski, sowieckie działania propagandowe w stosunku do ludności cywilnej oraz polskich żołnierzy prowadzone były przez oficerów politycznych (politruków), dowódców i żołnierzy, którzy uzasadniali słuszność wejścia Sowietów do Polski. Tłumaczono też, że od tego momentu zaczęła się zmiana dotychczasowych stosunków społecznych. Podstawowym "narzędziem" indoktrynacyjnym pozostawał agitator. Bezpośrednie spotkania agitacyjne z ludnością były częstym obrazkiem ówczesnej rzeczywistości i stwarzały możliwość pozyskania nowych propagatorów. W miastach stale organizowano mityngi (wiece), m.in. na ulicach, podczas których przemawiali nikomu nieznani ludzie przybyli z ZSRS. W świetle wspomnień polskich świadków wydarzeń posługiwali się oni płytką i fanatyczną frazeologią, a w zderzeniu z faktycznymi warunkami życia na terenach zajętych przez wojska sowieckie wypadali źle i niewiarygodnie16.
Wśród Polaków panowała dezorientacja wywołana wkroczeniem Armii Czerwonej na ziemie polskie. Przyczyniał się do tego bałagan organizacyjny wynikający z sytuacji wojennej na froncie polsko-niemieckim. Wycofywanie się polskich oddziałów ponoszących porażki pogłębiało niepewność. W pewnym stopniu na nastroje miał wpływ także rozkaz marszałka Edwarda Śmigłego-Rydza z 17 września, skierowany do polskich oddziałów, który zaczynał się od słów: "Sowiety wkroczyły. Zarządzam ogólne wycofanie na Rumunię i Węgry najkrótszymi drogami. Z Sowietami nie walczyć, tylko w razie [natarcia] z ich strony lub próby rozbrojenia naszych oddziałów"17. Dla wielu ludzi nie było jasne, z jakimi intencjami weszli Sowieci: aby pomóc Niemcom czy Polakom. W niektórych miejscowościach uzyskano informacje o wkroczeniu Armii Czerwonej z rosyjskiego komunikatu radiowego, w którym głoszono, że wojska idą wyzwalać braci Ukraińców i Białorusinów i "bić Niemca". Wśród mniejszości narodowościowych na ziemiach polskich reagowano na to różnie, w zależności od wyrażanych poglądów politycznych, sytuacji materialnej i życiowej. Ukraińcy, Białorusini, a także część ludności żydowskiej (przede wszystkim proletariat oraz część obawiająca się Niemców) na ogół mieli pozytywny lub nawet entuzjastyczny stosunek do wkroczenia Armii Czerwonej, chociaż nie wszyscy taką postawę przyjęli18. W pasie działania Frontu Ukraińskiego w czasie zajmowania poszczególnych miejscowości przez wojska Armii Czerwonej prowadzone były działania agitacyjno-propagandowe kamuflujące prawdziwe intencje wojsk sowieckich. Na czołgach widniały napisy: "Rosja Polsce na pomoc", "Niech żyje Polska"19. Wzmogło to dezorientację wśród ludności cywilnej i części polskich oddziałów w związku z rzeczywistymi przyczynami pojawienia się wojsk sowieckich na terenach polskich.
Jeszcze przed wkroczeniem Armii Czerwonej do Polski zostały określone najważniejsze działania sowieckie, które miały służyć zaprowadzeniu sowieckiego porządku. Obok natychmiastowego tworzenia administracji tymczasowej (zarządów tymczasowych) w miejsce polskich urzędów głównym zadaniem było: "zorganizować drukarnie, zabezpieczyć papier i wydawać gazety odpowiednio do potrzeb w językach: ukraińskim, białoruskim, polskim"20. We wrześniu 1939 r. wszystkie dotychczasowe wydawnictwa zostały zlikwidowane lub też przejęte na potrzeby Armii Czerwonej i nowo powstałych organów władzy. Do 23 września 1939 r. na okupowane tereny polskie przysłano 1,4 mln książek i broszur - wśród nich przeważały prace Józefa Stalina, utwory Tarasa Szewczenki i Krótki kurs historii WKP(b) oraz portrety czołowych działaczy partii bolszewickiej i rządu21. W październiku 1939 r. szczególnie zadbano o oprawę propagandową wyborów i posiedzeń Zgromadzenia Ludowego Zachodniej Ukrainy (ZLZU) i Zgromadzenia Ludowego Zachodniej Białorusi (ZLZB)22.
Jedną z najważniejszych spraw towarzyszących przejęciu władzy na zajętych polskich obszarach było zmonopolizowanie środków masowego przekazu. Wśród nich prasa zajmowała szczególne miejsce, co Stalin wyraził we wrześniu 1938 r. słowami: "Nie ma lepszej propagandy niż prasa - czasopisma, gazety, broszury. Prasa to instrument, który pozwala wpoić tę czy inną prawdę wszystkim"23. Do końca września 1939 r. na terenach południowo-wschodnich województw Polski zostało kolportowane 400 tys. sztuk sowieckiej prasy, 210 tys. ulotek i około 9 mln egzemplarzy literatury24.
We wrześniu 1939 r. zaczęto wydawać prasę sowiecką w języku polskim w miejsce dotychczasowych gazet, które zlikwidowano. Dzień po zajęciu Tarnopola oddział polityczny Frontu Ukraińskiego zaczął drukować w języku polskim "Słowo Żołnierza". Pismo to ukazywało się krótko, od 18 do 24 września (5 numerów), a rozprowadzane było bezpłatnie. Znalazły się w nim liczne apele o popieranie strony sowieckiej, wezwania do składania broni przez polskich żołnierzy i reportaże z powitań oddziałów sowieckich przez miejscową ludność oraz drobne komunikaty. Przeważały tematy uzasadniające wkroczenie Armii Czerwonej do Polski. W pierwszym numerze przedrukowano z "Prawdy" artykuł O wewnętrznych przyczynach klęski wojennej Polski. Jednocześnie znalazły się tam teksty zatytułowane: Do nas, do jedynej rodziny, Kroczcie do szczęśliwego życia, Armja Czerwona to wasz wyzwoliciel, a dowódca Frontu Ukraińskiego Siemion K. Timoszenko kierował do polskich żołnierzy odezwę Do wojsk polskich, w której szkalował polski rząd i dowódców oraz przekonywał do wspierania Armii Czerwonej25. Od 27 września, wraz z wydaniem 6 numeru, pismo zaczęło nosić nazwę "Czerwony Sztandar", a od 2 października było wydawane we Lwowie i rozpowszechniane na całych terenach południowo-wschodnich. Wśród wszystkich drukowanych tekstów centralne miejsce zajmowały artykuły przeciwko podbitej Polsce, którą określano jako kraj wyzysku, nędzy i bezprawia, a zwrot mówiący o "pańskiej Polsce" powtarzany był parokrotnie w każdym numerze. Potępiano stosunki panujące w Polsce przed wojną w różnych dziedzinach życia, a pozytywnie i sielankowo przedstawiano przyszłość pod rządami władzy sowieckiej26. Otwarcie wzywano do rozprawy z "obszarnikami i kapitalistami", ale nazwom tym często towarzyszył przymiotnik określający ich polską narodowość, np. w artykule pt. Naród wita wyzwolicieli akcentowano: "Biedota chłopska, czując zbliżanie się oddziałów Armij Czerwonej, sama się rozprawiła ze swymi nienawistnymi wrogami - panami i oprycznikami polskimi, kolonistami-osadnikami"27. Słowu "Polska" nadawano zawsze negatywne znaczenie i podkreślano, że polski naród był narodem wyzyskiwaczy28. Przytaczano liczne przykłady poparcia władzy sowieckiej przez miejscową ludność ukraińską i białoruską. W ten sposób starano się udowodnić tezę wyrażaną 14 września przez Andrieja Żdanowa, że "ucisk narodowościowy doprowadził Polskę do klęski wojennej"29. Tę argumentację wykorzystano także do wmawiania opinii publicznej ZSRS oraz opinii międzynarodowej, że zlikwidowanie polskiej władzy na terenach polskich, na które wkroczyła Armia Czerwona, było wolą miejscowej ludności. Twierdzenia te eksponowano zwłaszcza podczas wspomnianych wcześniej wyborów i obrad ZLZU oraz ZLZB w październiku 1939 r.30
Sytuacja we wschodnich województwach II RP już przed wojną była społecznie bardzo skomplikowana, a działania sowieckie doprowadziły do polaryzacji wielu stanowisk i postaw. Zgodnie z oczekiwaniami władz sowieckich we wrześniu 1939 r. miały miejsce wystąpienia ukraińskich i białoruskich chłopów przeciwko polskim żołnierzom i administracji, co zresztą starano się podsycać i nagłaśniano, wykorzystując jako argument za poparciem polityki sowieckiej oraz "wyzwoleńczego" pochodu Armii Czerwonej. Jeszcze przed jej wkroczeniem, jak pisał rosyjski historyk Władimir Niewieżyn, "oficerów politycznych i kadrę dowódczą instruowano, iż mają przedstawiać żołnierzom "sytuację włościan białoruskich i ukraińskich w pańskiej Polsce", wykorzystując materiał prasowy na temat wybuchających tam "wystąpień i powstań" chłopskich", co miało służyć przekonaniu żołnierzy do podjęcia koniecznej interwencji w Polsce31. Starano się też eksponować pożądane zachowania, aby argumentować, że władza sowiecka jedynie wypełnia wolę miejscowej ludności, a zmiany polityczne, społeczne i gospodarcze, jakie zachodzą, wynikają z "oddolnego" ruchu społecznego, więc nie mogą być traktowane w kategoriach okupacji. Maskowano rzeczywiste podłoże tych ruchów, ponieważ wiele z nich nie oznaczało jednoczesnego poparcia dla ustroju komunistycznego32.
Ponadto w życiu codziennym hasłom propagandowym towarzyszył terror w stosunku do tych, którzy wyrażali odmienne zdanie lub negatywne postawy wobec władzy sowieckiej. Przycichły więc głosy negujących tezy propagandowe33.
Po 17 września 1939 r. obraz polskich władz i Polaków w propagandzie sowieckiej przedstawiano zawsze negatywnie. Podkreślano antagonizmy społeczne i świadomie kreowano negatywny wizerunek Polaka jako bogatego chłopa lub ziemianina, który uciskał chłopów ukraińskich i białoruskich. Pomimo że w propagandzie podnoszono zawsze aspekt klasowy, to jednak słowu "Polska" nadawano tylko negatywne znaczenie. Wzywano do czynnej rozprawy z polskimi obszarnikami i kapitalistami. W związku z terenami polskimi zajętymi przez Armię Czerwoną zaczęto stosować określenia "Zachodnia Ukraina" i "Zachodnia Białoruś", tym samym odmawiając im prawa do polskiego charakteru34.
Na przełomie września i października w miastach wojewódzkich rozpoczęto wydawanie gazet regionalnych, np. w Tarnopolu publikowano "Czerwoną Ukrainę", a od 3 października 1939 r. w języku ukraińskim dziennik "Wolne Życie" (ukr. "Wilne Żyttja"). W okresie późniejszym wydawanie prasy regionalnej i jej dystrybucję dostosowano do podziału administracyjnego okupowanego terytorium. Stąd każde miasto wojewódzkie i powiatowe (po zniesieniu powiatów każdy rejon) posiadały swoje gazety będące organem propagandowym35.
Dla przykładu, Biuro Tarnopolskiego Obwodowego Komitetu Komunistycznej Partii (bolszewików) Ukrainy (Biuro TOK KP(b)U), które zatwierdzone zostało 27 listopada 1939 r. przez Komitet Centralny (KC) KP(b)U, od początku działalności przejęło funkcje kontrolne i tworzyło plany działań propagandowych i agitacyjnych w obwodzie. W swojej strukturze wewnętrznej organ ten posiadał Wydział Propagandy i Agitacji. Sekretarz tego wydziału wchodził w skład Biura TOK KP(b)U36. Już na pierwszym posiedzeniu Biura, tj. 10 grudnia 1939 r., w celu zapewnienia dostatecznych środków do prowadzenia działań propagandowych przez obwodowe i powiatowe organa władzy na terenie Tarnopolszczyzny, zatwierdzono 12 powiatowych gazet o łącznym nakładzie 59,5 tys. egzemplarzy oraz jedną komsomolską o zasięgu obwodowym - 25 tys. egzemplarzy37.
Obraz polskich osadników cywilnych i wojskowych w propagandzie sowieckiej (prasa lokalna)
Szczególnie agresywną kampanię propagandową skierowano wobec polskich osadników cywilnych i wojskowych, którzy przez władze sowieckie byli uznawani za jednego z głównych wrogów systemu komunistycznego. Mianem tym określano byłych żołnierzy i oficerów Wojska Polskiego oraz uczestników wojny polsko-bolszewickiej w latach 1919-1920, którzy we wschodniej Polsce otrzymali przydziały ziemi na mocy ustawy z 17 grudnia 1920 r. Do grupy osadników wliczano również osoby napływowe z różnych województw Polski centralnej, które kupiły ziemię z parcelacji majątków38. W propagandzie sowieckiej były one niezwykle negatywnie przedstawiane i określano je jako "agenturę polskich panów" oraz "wściekłych wrogów pracujących chłopów Zachodniej Ukrainy"39. Dla przykładu, w prasie tarnopolskiej jeden z artykułów - Wrogowie ukraińskiego narodu - etykietkę wroga narodu ukraińskiego nadawał właśnie "polskim osadnikom"40. Propaganda ta trafiła na podatny grunt, bo już przed wojną stosunki między obywatelami o różnych narodowościach, przede wszystkim w relacjach polsko-ukraińskich, w niektórych miejscowościach nie układały się poprawnie. Po wkroczeniu Armii Czerwonej do Polski sowieckie hasła propagandowe stały się czynnikiem inspirującym i zwiększającym konflikty narodowościowe oraz działania antypolskie. Od września do grudnia 1939 r. pojawiały się liczne przykłady wystąpień ukraińskich przeciwko polskim kolonistom (cywilnym i wojskowym): wypędzenia ludności polskiej ze wsi i dotychczasowo zajmowanych gospodarstw, napady na osadników i ich rodziny, grabieże mienia41. Towarzyszyły temu nieprzychylne działania sowieckich władz lokalnych różnego szczebla, a sprawa osadników była też przedmiotem debaty podczas ZLZU, kiedy to z ust jednego z ukraińskich delegatów padła propozycja ich wysiedlenia z zajmowanych terenów na wschód. Ostatecznie jednak postanowiono, że w sprawie ziemi przez nich posiadanej będą decydować lokalne komitety chłopskie, co oznaczało oddanie losów polskich rodzin osadniczych w ręce lokalnych władz. Należy w tym miejscu wspomnieć, że podobne zajścia antypolskie miały miejsce też w niektórych miastach, np. w miejscowości Kałusz, w woj. stanisławowskim, gdzie, jak pisał Grzegorz Mazur, "wydano zarządzenie o usuwaniu ludności polskiej z mieszkań znajdujących się w śródmieściu i ze wszystkich domów przy drodze Stanisławów-Stryj, agitując równocześnie Ukraińców, aby ci nie wynajmowali mieszkań eksmitowanym Polakom"42. Takie działania były jedną z metod podporządkowania lokalnych społeczności władzy sowieckiej, a propaganda tłumaczyła je wymierzaniem sprawiedliwości.
Antypolska propaganda wizualna w nowoczesnych środkach masowego przekazu: film, radio, plakat
Po zajęciu terenów polskich przez Armię Czerwoną oddziaływanie propagandowe poprzez film było jedną z najskuteczniejszych metod wpływania na tłumy. Wielu chłopów we wsiach odległych od centrów administracyjnych po raz pierwszy widziało ruchome obrazy. Pokazy kinowe wywierały więc duże wrażenie. W miejscowościach zajmowanych przez wojska sowieckie organizowano pokazy polowe. Ponadto w pierwszych tygodniach władze sowieckie dokonały nacjonalizacji wszystkich kin na okupowanych terenach polskich, aby kontrolować ten środek przekazu43. Do Lwowa, Tarnopola, Łucka, Dubna, Równego, Kowla i Włodzimierza Wołyńskiego wysłano filmy propagandowe, m.in. "Lenin w 1918 r.", "Traktorzyści" i inne, które gloryfikowały ustrój komunistyczny i stosunki społeczne oraz propagowały osiągnięcia ZSRS44.
Szczególnie silnie antypolski charakter miał film dokumentalny ukraińskiego reżysera Aleksandra Dowżenki pt. "Wyzwolenie" (wyświetlany od 1940 r.). Dotyczył on wkroczenia Armii Czerwonej na wschodnie tereny Drugiej Rzeczypospolitej i miał uzasadniać konieczność podjęcia działań przez ZSRS. Film ten karykaturalnie przedstawiał stosunki społeczne panujące w przedwojennej Polsce, wyśmiewał sytuację Armii Polskiej we wrześniu 1939 r. i wzbudzał niechęć do Polski45.
Środkiem politycznego wychowania ludności stały się także audycje radiowe. W miastach nadawano je przez montowane przy ulicach głośniki, a władze sowieckie planowały szeroki rozwój lokalnych sieci radiowych. W audycjach często opisywano ciężkie położenie ludności białoruskiej i ukraińskiej w czasach Drugiej Rzeczypospolitej i odczytywano listy, które podobno "masowo" miały napływać do redakcji od robotników i chłopów, wyrażających swoje podziękowanie za wyzwolenie spod ucisku "polskich panów". Jednak należy tu zaznaczyć, że radio, w przeciwieństwie do innych środków masowego przekazu, nie uległo całkowitej izolacji i podporządkowaniu propagandzie sowieckiej, gdyż nie skonfiskowano radioodbiorników mieszkańcom zajętych terenów, chociaż nakazano ich niezwłoczną rejestrację. Posiadacze radioodbiorników mogli więc odbierać audycje radiowe z Europy Zachodniej, np. British Broadcasting Corporation (BBC), co też robiono, mimo że groziło to aresztowaniem46.
Krzykliwą antypolską propagandę prowadzono poprzez plakaty i ulotki. Wiele z nich wyszydzało rząd i polską armię. Podkreślały one natomiast braterstwo obywateli sowieckich z Ukraińcami i Białorusinami, a także zaprowadzenie nowych stosunków społecznych i politycznych na zasadach socjalistycznych47.
Bilans propagandy sowieckiej wobec Polaków na wschodnich terenach Drugiej Rzeczypospolitej
Analiza treści i mechanizmów propagandy sowieckiej wobec Polski i Polaków we wrześniu 1939 r. ukazuje, że władzom ZSRS jeszcze przed 17 września 1939 r. zależało na wmówieniu wewnętrznej, jak i zewnętrznej opinii publicznej, że jego polityka zagraniczna wobec Polski nie jest agresywna. Natomiast po wkroczeniu Armii Czerwonej na ziemie polskie tłumaczono swoje działania "niesieniem pomocy" oraz "wyzwalaniem" Ukraińców i Białorusinów spod władzy "pańskiej Polski". Starano się udowodnić brak polskości na ziemiach wschodnich Drugiej Rzeczypospolitej.
W drugiej połowie września 1939 r. w propagandzie sowieckiej występowały szczególnie silne treści antypolskie. Jej hasła były wyrażane językiem agresji. Pojawiały się słowa i slogany hańbiące Polskę i Polaków, szkalujące polskie władze i wojsko, eksponujące konflikty społeczne i narodowościowe. Wzywano do rozprawienia się z ziemiaństwem, bogatymi chłopami, właścicielami zakładów przemysłowych i handlowych oraz z polskimi osadnikami, których określano "wrogami". Podkreślano, że polski naród był narodem wyzyskiwaczy. Skutkiem tych działań była eskalacja konfliktów na tle ekonomicznym i narodowościowym - grabienie przez Ukraińców i Białorusinów polskich dworów i majątków (na co było przyzwolenie władz sowieckich ze względów ideologicznych), ale także gospodarstw polskich chłopów oraz wypędzanie polskich rodzin z mieszkań i domów. Jednak wystąpienia ukraińskie przeciwko Polakom we wrześniu 1939 r. przybrały ostatecznie takie rozmiary, że w celu zahamowania mordów i grabieży dowódca Frontu Ukraińskiego w specjalnej ulotce nawoływał do zaprzestania pogromów ludności polskiej oraz żydowskiej, ponieważ, jak przekonywał, Żydzi i Polacy nie są wrogami Ukraińców48.
Polskie władze na uchodźstwie oceniały, że sowieckie opisy krzywd, których mieli doznać Ukraińcy i Białorusini od władz polskich, były tworzeniem stereotypu Polaka przedstawiciela klas posiadających, który bezlitośnie wykorzystywał ukraińskiego i białoruskiego chłopa oraz robotnika, a akcent narodowościowy był eksponowany przed klasowym. W tym sowieckim modelu rzeczywistości nie zawierano takich faktów jak: ukraiński ruch nacjonalistyczny, działalność polskiego ruchu robotniczego, antysemityzm różnych ugrupowań i inne49.
Wyniki badań rosyjskiego historyka Władimira Niewieżyna nad mechanizmami i metodami propagandy sowieckiej dowodzą, że miała ona po 17 września 1939 r. i w ostatnich miesiącach tego roku wyraźnie antypolski charakter. Dopiero w połowie 1940 r. krytyka Polski i narodu polskiego osłabła50. Działania propagandowe na terenach polskich Kresów Wschodnich były masowe i obejmowały wszystkie sfery życia społecznego. Towarzyszył im terror, który dotykał wiele osób - nie tylko Polaków. Jedną z cech charakterystycznych był też niemal zupełny brak kontekstu polskich komunistów, co było skutkiem wcześniejszych czystek stalinowskich w ZSRS i decyzji III Międzynarodówki o rozwiązaniu w sierpniu 1938 r. Komunistycznej Partii Polski (KPP).
Na zakończenie należy podkreślić, że kampanie niemiecko-polska i sowiecko-polska zasadniczo różniły się od siebie pod względem militarnym (inny rodzaj walk i ich intensywność), organizacyjnym, ale także społecznym. Tak zwany syndrom 1939 r. na wschodnich terenach II RP wyglądał nieco inaczej niż w zachodniej i centralnej Polsce. W porównaniu do propagandy niemieckiej inne też były podłoże i treści propagandy sowieckiej - m.in. nie agitowano w imię nacjonalizmu, tylko przede wszystkim podsycano wrogość klasową oraz starano się zakamuflować prawdziwy charakter wkroczenia Armii Czerwonej do Polski.
Pierwodruk w: Słowa w służbie nienawiści, red. A. Bartuś, Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau, Fundacja na Rzecz MDSM, Oświęcim 2013, s. 147-162.
[tekst został poprawiony i uzupełniony, tytuł oryginalny]
1 "Prawda" z 31 marca 1939, nr 89, s. 5; "Prawda" z 1 kwietnia 1939, nr 90, s. 5.
3 "Prawda" z 24 sierpnia 1939, nr 234, s. 1 (tłumaczenie autorskie).
5 Na temat politycznego zwrotu w kierunku "przyjaźni" z Trzecią Rzeszą oraz działań propagandowych mających uzasadnić zbliżenie państwa sowieckiego z państwem niemieckim pisał szczegółowo: W.A. Niewieżyn, Tajne plany Stalina. Propaganda sowiecka w przededniu wojny z Trzecią Rzeszą 1939-1941, tłum. J.J. Bruski, Kraków 2000, s. 64-78.
6 Od połowy lat 30. XX w. ideologiczne sprzeczności stały się powodem wojny propagandowej pomiędzy ZSRS a Trzecią Rzeszą. Jak stwierdził historyk rosyjski Władimir Niewieżyn w swojej książce poświęconej propagandzie sowieckiej w latach 1939-1941: "Przez szereg lat po dojściu Hitlera do władzy Niemcy przedstawiane były w radzieckiej propagandzie (i ten stereotyp zakorzenił się w społecznej świadomości) jako najbardziej agresywne, zagrażające bezpośrednio interesom ZSRR, mocarstwo" - tamże, s. 64. Z powyższego względu po podpisaniu układu o nieagresji z Niemcami niektóre środowiska w ZSRS wyrażały nieufny stosunek do nowego kursu propagandowego, po 23 sierpnia 1939 r. polegającego na zmianie "poprzedniego kursu antyfaszystowskiego oraz otwartej kampanii propagandowej przeciwko nazistom" - tamże, s. 66.
7 Szerzej o tym: J. Tebinka, Polityka brytyjska wobec problemu granicy polsko-radzieckiej 1939-1945, Warszawa 1998, s. 40-52; M. Kornat, Dyplomacja II Rzeczypospolitej wobec paktu Ribbentrop-Mołotow, "Dzieje Najnowsze" 2000, R. II, s. 37-38; tenże, Polityka zagraniczna Polski 1938-1939. Cztery decyzje Józefa Becka, Gdańsk 2012, s. 425.
8 Andriej A. Żdanow (1896-1948), od 1915 r. członek partii komunistycznej; w 1930 r. członek KC WKP(b), jednocześnie I sekretarz krajowego komitetu partii w Gorkim; w 1934 r. został przeniesiony do Moskwy na stanowisko sekretarza KC WKP(b), a następnie skierowany do zarządzania miejską i obwodową organizacją WKP(b). W 1935 r. Żdanow został kandydatem na członka BP. Działalność partyjną łączył z "przygotowaniem ideologicznym" akcji represyjnych w latach 1937-1938; był bliskim zaufanym Stalina i od listopada 1938 r. na polecenie BP KC WKP(b) zaczął nadzorować organy propagandy; w 1939 r. został członkiem BP, a w latach 1939-1940 stał na czele Zarządu Propagandy i Agitacji KC WKP(b). Zob. W.A. Niewieżyn, Tajne plany Stalina, dz. cyt., s. 39.
10 Temat propagandy sowieckiej podejmowany był w Polsce i w Rosji w kontekście badań nad propagandą sowiecką w czasie drugiej wojny światowej oraz w związku z tworzeniem opracowań naukowych na temat okupacji sowieckiej wschodnich terenów Drugiej Rzeczypospolitej. Pisali o tym: W.A. Niewieżyn, Tajne plany Stalina, dz. cyt., s. 64; W. Śleszyński, Okupacja sowiecka na Białostocczyźnie w latach 1939-1941. Propaganda i indoktrynacja, Białystok 2001; A. Cieślikowa, Prasa okupowanego Lwowa, Warszawa 1997; A.W. Lipatow, Obraz Polski i Polaków w radzieckiej sztuce filmowej. Twórczość sterowana i stereotypy ideologiczne, "Dzieje Najnowsze" 1997, nr 1, s. 89.
11 "Prawda" z 18 września 1939, nr 259, s. 1 (tłumaczenie autorskie).
12 W.A. Niewieżyn, Tajne plany Stalina, dz. cyt., s. 25.
13 "Prawda" z 18 września 1939, nr 259, s. 1
14 R. Szawłowski, Wojna polsko-sowiecka 1939. Tło polityczne, prawnomiędzynarodowe i psychologiczne. Agresja sowiecka i polska obrona. Sowieckie zbrodnie wojenne i przeciw ludzkości oraz zbrodnie ukraińskie i białoruskie, t. 1, Warszawa 1997, s. 64-65.
15 Fragment wiersza zamieszczony w "Prawdzie" z 18 września 1939, nr 259, s. 1 (tłumaczenie autorskie).
16 W. Bąkowski, Zagłada Huty Pieniackiej, Kraków 2001, s. 50; "W czterdziestym nas Matko na Sibir zesłali...". Polska a Rosja 1939-1942, wybór i oprac. J.T. Gross, I. Grudzińska, Warszawa 1990, s. 302; Zachidnja Ukrajina pid bolszewykami IX.1939-VI.1941, red. M. Rudnyćkoji, Nju Jork 1958, s. 24, 54, 59-64; W. Śleszyński, Okupacja sowiecka na Białostocczyźnie w latach 1939-1941, dz. cyt., s. 3.
17 Wojna obronna Polski 1939. Wybór źródeł, M. Cieplewicz, T. Jurga, W. Ryżewski, A. Rzepniewski, P. Stawecki, E.J. Kozłowski, Warszawa 1968, s. 888.
18 Sytuacja społeczna i narodowościowa na wschodnich terenach Drugiej Rzeczypospolitej była złożona już przed wojną. Dochodziło do konfliktów polsko-ukraińskich, zwłaszcza na Wołyniu i w Galicji Wschodniej, na tle ekonomicznym i narodowościowym. Niepokój i zagrożenie budziły działania inspirowane przez OUN. We wrześniu 1939 r. ludność ukraińska i białoruska na ogół przychylnie witała wkraczające do Polski wojska sowieckie. Część jednak wykazała postawę powściągliwą, a ukraińscy nacjonaliści wręcz wrogą. Później, w następstwie brutalnej polityki sowieckiej, postawy ewoluowały na niekorzyść władzy sowieckiej. Szerzej o tym: R. Torzecki, Polacy i Ukraińcy. Sprawa polska w czasie II wojny światowej na terenie II Rzeczypospolitej, Warszawa 1993, s. 38; G. Motyka, R. Wnuk, Żydzi w Galicji Wschodniej i na Wołyniu w latach 1939-1941, [w:] Europa nieprowincjonalna. Przemiany na ziemiach wschodnich dawnej Rzeczypospolitej (Białoruś, Litwa, Łotwa, Ukraina, wschodnie pogranicze II Rzeczypospolitej Polskiej) w latach 1772-1999, red. K. Jasiewicz, Warszawa-Londyn 1999, s. 579-590; G. Motyka, Białorusini a Ukraińcy wobec władzy komunistycznej na Kresach Wschodnich II RP w latach 1939-1941, [w:] Studia z dziejów okupacji sowieckiej (1939-1941). Obywatele polscy na kresach północno-wschodnich II Rzeczypospolitej pod okupacją sowiecką w latach 1939-1941, pod red. nauk. T. Strzembosza, Warszawa 1997; G. Mazur, Pokucie w latach drugiej wojny światowej. Położenie ludności, polityka okupantów, działalność podziemia, Kraków 1994, s. 20.
19 C.K. Grzelak, Kresy w czerwieni. Agresja Związku Sowieckiego na Polskę w 1939 roku, Warszawa 2001, s. 217; R. Szawłowski, Wojna polsko-sowiecka 1939, dz. cyt., s. 64-65.
20 Określały to stosowne dyrektywy. W pasie działań Frontu Białoruskiego była to Dyrektywa nr 01 Rady Wojennej Frontu Białoruskiego z 16 września 1939 r. Zob. Radziecka agresja 17 IX 1939 i jej skutki dla mieszkańców ziem północno-wschodnich II Rzeczypospolitej. Studia i materiały, red. M. Gnatowski, Białystok 2000, s. 76-77.
21 M.R. Litwin, O. Luc´kij, K.E. Naumenk, Zahidni zemli Ukrajini, Lwiw 1999, s. 107, 110; szerzej o tym także: W. Śleszyński, Okupacja sowiecka na Białostocczyźnie w latach 1939-1941, dz. cyt., s. 377-396; A. Zapalec, Ziemia tarnopolska w okresie pierwszej okupacji sowieckiej (1939-1941), Kraków 2006, s. 99-102, 139-149.
22 A. Sudoł, Początki sowietyzacji Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej (jesień 1939), Bydgoszcz-Toruń 1997, s. 77-86; A. Głowacki, Sowieci wobec Polaków na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej: 1939-1941, Łódź 1998, s. 48-53.
23 W.A. Niewieżyn, Tajne plany Stalina, dz. cyt., s. 47.
24 U bratniji sim?ji. Dokumenti i materiali 1939-1980, Lwiw 1989, s. 6.
25 "Słowo Żołnierza" z 18 września 1939, nr 1, s. 1-2; A. Cieślikowa, Prasa okupowanego Lwowa, dz. cyt. s. 33-35.
26 C.E. Blicharski, Tarnopol w latach 1809-1945, Biskupice 1984, s. 276.
27 "Słowo Żołnierza" z 20 września 1939, nr 3, s. 1.
28 J. Ślusarczyk, Stosunki polsko-sowieckie w latach 1939-1945, Toruń 2000, s. 88.
29 W.A. Niewieżyn, Tajne plany Stalina, dz. cyt., s. 87; R. Szawłowski, Wojna polsko-sowiecka 1939, dz. cyt., s. 64-65.
30 A. Sudoł, Początki sowietyzacji Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej (jesień 1939), dz. cyt., s. 81, 86. Należy tu zaznaczyć, że dość trudno jednoznacznie określić, czy wśród mniejszości narodowościowych oczekiwanie na tzw. wyzwolenie ze wschodu było powszechne. Jak pisał Eugeniusz Mironowicz: "Wkraczanie Armii Czerwonej różnie było przyjmowane przez ludność białoruską zamieszkującą województwa północno-wschodnie II Rzeczypospolitej. W literaturze polskiej ukształtował się dość jednoznaczny wizerunek Białorusina z tamtej epoki, bramami tryumfalnymi witającego wkraczające wojska sowieckie, następnie wspomagającego komisarzy w prześladowaniach ludności polskiej. Przeciwieństwem Białorusina był najczęściej Polak-patriota przeżywający tragedię ojczyzny i swoją własną, jako że on stał się pierwszą ofiarą sowieckiego aparatu przemocy. Rzeczywistość tymczasem była bardziej złożona, a postawy polityczne wobec nowej władzy nie zawsze odzwierciedlały podziały narodowe. (...) Niewątpliwie większość polityków białoruskich reprezentujących opcje od nacjonalistycznej do komunistycznej z zadowoleniem przyjęła fakt inkorporacji północno-wschodnich obszarów państwa polskiego do Białorusi Radzieckiej. (...) Bramy triumfalne na cześć Armii Czerwonej stawiano wszędzie tam, gdzie niegdyś istniały struktury Komunistycznej Partii Zachodniej Białorusi lub zawczasu przygotowywali je agenci sowieccy. Z reguły ceremoniał powitania czerwonoarmistów był podobny we wszystkich miejscowościach, co świadczy, że realizowano go według wcześniej przygotowanego wspólnego scenariusza" - E. Mironowicz, Dekada oczekiwania na zmiany. Białorusini wobec zmieniających się systemów politycznych w latach 1939-1949, [w:] Wyzwolenie czy okupacja? Stosunek społeczności zamieszkujących pogranicze polsko-litewsko-białoruskie do zmieniających się w XX wieku systemów państwowych, red. M. Kietliński, W. Śleszyński, Białystok 2006, s. 118-119. Podobne wnioski z badań na temat powitania Armii Czerwonej wkraczającej na polskie tereny przedstawił: W. Śleszyński, Białystok w sowieckiej fotografii propagandowej 1939-1941. Proces aneksji i polityczno-prawnej sowietyzacji Białostocczyzny, Białystok 2000, s. 47.
31 W.A. Niewieżyn, Tajne plany Stalina, dz. cyt., s. 87.
32 Na temat mechanizmów wprowadzania systemu sowieckiego przez władze sowieckie różnego szczebla na zajętych we wrześniu 1939 r. wschodnich województwach Drugiej Rzeczypospolitej oraz stosowanych masek propagandowych obszernie pisał: A. Głowacki, Sowieci wobec Polaków na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej: 1939-1941, Łódź 1998.
33 C.E. Blicharski, Tarnopol w latach 1809-1945, dz. cyt., s. 298; Zachidnja Ukrajina pid bolszewikami IX.1939-VI.1941, dz. cyt., s. 24, 63.
34 Szczegółowo o agresji ZSRS na terenach polskich i ich aneksji w 1939 r. pisał: A. Głowacki, Sowieci wobec Polaków na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej: 1939-1941, dz. cyt.
35 W. Śleszyński, Okupacja sowiecka na Białostocczyźnie w latach 1939-1941, dz. cyt., s. 377 oraz A. Zapalec, Ziemia tarnopolska w okresie pierwszej okupacji sowieckiej (1939-1941), dz. cyt., s. 140.
36 CDAHOU, f. 1, op. 6, spr. 513, ark. 235.
37 DATO, f. P-1, op. 1, spr. 1, ark. 10.
38 Sowieci do grupy osadników zaliczali 4 kategorie osób, co 7 stycznia 1940 r. określił w swoim wystąpieniu Ludowy Komisarz Spraw Wewnętrznych BSRS Ławrientij F. Canawa na naradzie u sekretarza KC KP(b)B, Pantielejmona Kondratowicza Ponomarienko, dotyczącej przeprowadzenia deportacji osadników i leśników w głąb ZSRS. Podzielił on wtedy osadników na cztery grupy: do pierwszej należały osoby, które otrzymały ziemię od rządu we wschodnich województwach Drugiej Rzeczypospolitej; do drugiej zaliczano osadników wojskowych (m.in. byłych legionistów); trzecią tworzyły osoby, które spłacały ziemię w ratach rozłożonych na 40-50 lat; czwartą kategorię stanowiły osoby, które przeniosły się z głównych gospodarstw do innych wsi. Zob. "Zachodnia Białoruś" 17 IX 1939 - 22 VI 1941, t. 2: Deportacje Polaków z północno-wschodnich ziem II Rzeczypospolitej 1940-1941, red. nauk. B. Gronek, G. Jakubowski, tłum. M. Słoń-Nowaczek, Warszawa 2001, s. 47; S. Ciesielski, G. Hryciuk, A. Srebrakowski, Masowe deportacje ludności w Związku Radzieckim, Toruń 2003, s. 209, 212.
39 "Wilne Żyttja" z 5 października 1939, nr 3, s. 3; "Wilne Żyttja" z 21 października 1939, nr 16, s. 3; "Wilne Żyttja" z 11 grudnia 1939, nr 56, s. 2.
40 "Wilne Żyttja" z 11 grudnia 1939, nr 56, s. 2.
41 Szerzej o tym: H. Komański, S. Siekierka, Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach w województwie tarnopolskim 1939-1946, Wrocław 2004, s. 252-279; S. Ciesielski, G. Hryciuk, A. Srebrakowski, Masowe deportacje radzieckie w okresie II wojny światowej, Wrocław 1994, s. 35-36; A. Zapalec, Ziemia tarnopolska w okresie pierwszej okupacji sowieckiej (1939-1941), dz. cyt., s. 181-185.
42 G. Mazur, Pokucie w latach drugiej wojny światowej, dz. cyt., s. 33.
43 W. Śleszyński, Okupacja sowiecka na Białostocczyźnie w latach 1939-1941, dz. cyt., s. 311.
44 U bratniji sim?ji, dz. cyt., s. 6.
45 W. Śleszyński, Okupacja sowiecka na Białostocczyźnie w latach 1939-1941, dz. cyt., s. 319. Na temat obrazu Polski i Polaków w sowieckiej sztuce filmowej pisał: A.W. Lipatow, Obraz Polski i Polaków w radzieckiej sztuce filmowej, dz. cyt.
46 W. Śleszyński, Okupacja sowiecka na Białostocczyźnie w latach 1939-1941, dz. cyt., s. 326.
47 C.E. Blicharski, Tarnopol w latach 1809-1945, dz. cyt., s. 90; W. Śleszyński, Okupacja sowiecka na Białostocczyźnie 1939-1941, dz. cyt., s. 93; AAN, Archiwum Instytutu Hoovera, Ministerstwo Informacji i Dokumentacji, sygn. 800/41/0/-/200, Reports of Polish Deportees: Tarnopolskie Province, 1275: Karol Kuchcicki (skan 30, klatka 000317), https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/skan/-/skan/caf959b0d5d4c8a66f132facef1b746d4f20ae6c1a4c68681c968e517227400e (dostęp: 26.07.2025).
48 Lew Mechlis w meldunku z 22 września 1939 r. do Klimienta J. Woroszyłowa i Józefa Stalina sugerował zmianę tez propagandowych, aby zamiast mowy o "polskich panach" mówić o "panach-obszarnikach", aby nie dopuścić do większej eskalacji konfliktów na tle narodowościowym. Pisał o tym: R. Szawłowski, Wojna polsko-sowiecka 1939, dz. cyt., s. 411.
49 G. Mazur, Pokucie w latach drugiej wojny światowej, dz. cyt., s. 33.
50 A. Niewieżyn, Tajne plany Stalina, dz. cyt., s. 79-94.