Szepty Śladu - Magdalena Kowalska-Graczyk

Kup ebooka

40.38 zł
33.52 zł (40,38 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

PROLOG - "TO NIE BYŁ WYBÓR"

Nie zaczęło się od krzyku.

Ani od ciemności.

Zaczęło się od ciszy, która przyszła za wcześnie.

Takiej, która nie powinna istnieć między jednym oddechem a drugim.

Takiej, która nie zostawia miejsca na myśl.

Nastka poczuła ją pierwsza.

Nie jako dźwięk.

Nie jako brak.

Jako obecność.

Coś było nie tak.

Świat wokół niej nie zatrzymał się - on tylko przestał być pewny.

Powietrze zgęstniało, jakby ktoś próbował je ścisnąć od środka.

Światło nie zgasło, ale zaczęło się łamać, rozszczepiać na fragmenty, które nie pasowały do siebie.

A ona-

stała dokładnie w samym środku.

- Nie ruszaj się - powiedziała do siebie.

Tylko że to nie była myśl.

To było ostrzeżenie.

Za późno.

Coś ją znalazło.

Nie przyszło z zewnątrz.

Nie weszło przez drzwi ani przez okno.

Było już w niej.

Czekało.

Cierpliwie.

Jej palce drgnęły.

Najpierw lekko, jakby to był przypadek.

Potem mocniej.

Jakby ktoś sprawdzał, gdzie kończy się ona, a zaczyna coś innego.

- Nie - wyszeptała.

Ale to słowo nie miało siły.

Nie tutaj.

Nie teraz.

Bo to, co się obudziło, nie potrzebowało jej zgody.

Jej ciało napięło się nagle.

Oddech załamał się, jakby ktoś wyrwał go z niej w połowie.

A potem-

cisza wróciła.

Tylko że tym razem była pełna.

Ciężka.

Żywa.

I patrzyła.

Nie na świat.

Na nią.

Jakby była jedyną rzeczą, która się liczy.

Jakby była-

punktem wejścia.

Nastka zamknęła oczy.

Na sekundę.

Może dwie.

Wystarczyło.

Bo kiedy je otworzyła-

nie była już sama.

Kilka metrów dalej ktoś właśnie biegł.

Nie dlatego, że rozumiał.

Nie dlatego, że wiedział.

Tylko dlatego, że coś w nim pękło dokładnie w tym samym momencie.

I to było gorsze.

Bo nie dało się tego zatrzymać.

Nie dało się tego wytłumaczyć.

Dało się tylko-

zdążyć.

Albo nie.

To nie była historia o tym, jak coś się zaczęło.

To była historia o tym, co dzieje się, kiedy jest już za późno, żeby się wycofać.

Kiedy wybory przestają mieć znaczenie.

A uczucia-

stają się jedyną rzeczą, która może cię uratować.

Albo zniszczyć.

I nikt nie uprzedza, że to będzie to samo.