Bohaterkami powieści są siostry Dorota i Marysia, które poróżniła wola babci Zuzanny. Jedna otrzymała w spadku pięknie położony dom nad morzem, w Jastrzębiej Górze, druga - nic. Marysia pokornie przyjęła wolę babci. Sprzeciwił się jej mąż - Kuba, który podczas kłótni o spadek obraził szwagierkę i skłamał, że wypowiada się również w imieniu żony. Dorota zerwała kontakt z Marysią, która, nieświadoma sytuacji, nie może zrozumieć postępowania siostry.
Marysię opanowuje dziwna apatia. Odizolowuje się od świata i rodziny, rzuca pracę w redakcji pism popularnonaukowych i w końcu podejmuje próbę samobójczą.
Ratuje ją mąż. Wydarzenia zmuszają go do zrewidowania swojego życia i postępowania wobec żony. W tajemnicy buduje dom, o którym zawsze marzyła.
Kuba, uchodzący za furiata, jest całkowicie podporządkowany ojcu, właścicielowi obiektów sportowych, oraz wspólnej pracy. Prowadzi z nim ośrodek przy plaży miejskiej w Ełku i organizuje plenerowe imprezy, dzięki czemu osiąga znaczące dochody.
Lekarzem prowadzącym Marysi okazuje się Jacek, z którym kiedyś wiązała duże nadzieje. Marysia zostaje zaproszona do prywatnej kliniki Jacka i poddana terapii u doktor Leny, młodej i asertywnej lekarki.
Dorota mieszka w Jastrzębiej Górze w domu na klifie i wynajmuje pokoje wczasowiczom. Dorabia szyciem. Na różne sposoby wspiera ją córka Olga, która przytrafiła się niepełnoletniej Dorocie. Olga odziedziczyła zdolności plastyczne i manualne po prababci. Przez lata nie potrafi znaleźć porozumienia z matką.
Marysia i Dorota nigdy nie nawiązały bliskiego kontaktu ze swoją matką Honoratą, ich zdaniem egoistką i histeryczką. Dorota nie wybaczyła matce, że nie pozwoliła jej wrócić do domu i kazała zostać u babci Zuzy, gdy Dorota zaszła w ciążę. Z kolei Marysia odbiera matkę jako obcą osobę. Córki, nie znając historii życia matki, mają odmienny niż ona obraz babci Zuzanny.
Elżbieta, z zawodu weterynarz, po próbie samobójczej matki dochodzi do wniosku, że nie chce już być ratownikiem rodzinnym. Próbuje zająć się własnym życiem i przejmuje zaniedbane schronisko dla zwierząt. Na wspólniczkę bierze Jaśminę, sąsiadkę rodziców, miłośniczkę zwierząt, która zaprzepaściła studia weterynaryjne z powodu trudnej sytuacji rodzinnej.
Przez powieść przewija się obraz Balthusa "Dziewczyna przy oknie" z 1955 roku, który od lat wisiał w mieszkaniu Marysi. Przedstawia dziewczynę siedzącą przy oknie tyłem do obserwatora. Modelka sprawia wrażenie nieobecnej. Jej ciało przechyla się ku światu, jakby chciała dostać się do niego i tego wszystkiego, co się tam kryje.
Zuza, która zajmowała się reprodukcjami obrazów z domeny publicznej, stworzyła trzy kopie tego obrazu. Nie mając dobrego kontaktu ze swoją córką Honoratą, a matką Doroty i Marysi, chciała za pośrednictwem płócien przekazać coś ważnego córce i wnuczkom.