Szelmostwa Skapena. Komedia w 3 aktach - Molier

Kup ebooka

24.90 zł
19.92 zł (12,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Akt pierwszy

 

Scena pierwsza

OKTAW, SYLWESTER.

 

OKTAW

Och, cóż za przykre nowiny dla kochającego serca! W jakimż opłakanym położeniu znalazłem się nagle! Zatem, Sylwestrze, dowiedziałeś się w porcie, że ojciec wraca?

 

SYLWESTER

Tak.

 

OKTAW

Przybywa tu dziś rano?

 

SYLWESTER

Dziś rano.

 

OKTAW

Z córką Geronta?

 

SYLWESTER

Geronta.

 

OKTAW

Że ta córka wędruje tu po to aż z Tarentu?

 

SYLWESTER

Tak.

 

OKTAW

I wszystkie te nowiny masz od mego wuja?

 

SYLWESTER

Od wuja.

 

OKTAW

Któremu ojciec przesłał je listownie?

 

SYLWESTER

Listownie.

 

OKTAW

A wuj, powiadasz, zna wszystkie nasze sprawki?

 

SYLWESTER

Wszystkie sprawki.

 

OKTAW

Ach, mówże sam przecież, nie każ sobie słów wydzierać z gardła.

 

SYLWESTER

Cóż mam jeszcze dodać? Nie przepomniał pan niczego, powiada pan dokładnie wszystko tak właśnie, jak się rzeczy mają.

 

OKTAW

Poradźże mi co bodaj, powiedz, co czynić w tej okrutnej niedoli.

 

SYLWESTER

Daję słowo, jestem co najmniej w takim samym kłopocie jak i pan; sam byłbym bardzo wdzięczny, gdyby mi ktoś co poradził.

 

OKTAW

Ten niespodziany powrót zabija mnie po prostu.

 

SYLWESTER

A mnie!

 

OKTAW

Skoro ojciec dowie się o wszystkim, czuję, że spadnie na mnie burza najgwałtowniejszych wymówek.

 

SYLWESTER

Wymówki to fraszka; dałby Bóg, abym i ja się mógł wykpić ze sprawy za tę cenę! Ale, co do mnie, bardzo łatwo mogę drożej przypłacić pańskie szaleństwa; już widzę z daleka, jak się zbiera cała chmura kijów, która wyładuje się na moich plecach.

 

OKTAW

O nieba! Jak wybrnąć z kłopotu?

 

SYLWESTER

O tym trza było myśleć, nim się pan w niego wpakował.

 

OKTAW

Och, dorzynasz mnie jeszcze przez swe spóźnione morały.

 

SYLWESTER

Pan mnie bardziej dorzynasz przez swoje wybryki.

 

OKTAW

Co czynić? Co postanowić? Gdzie szukać ratunku?