Szefowa swojej szafy. Bądź boska i elegancka w pracy - Monika Jurczyk

-
Proszę czekać

 

wstęp

dress code, czyli czy ja trafiłam do piekła?

Szczerze mówiąc, tak mogłoby wyglądać moje piekło - gdybym codziennie musiała zakładać to samo. I jeszcze ktoś by mi narzucił, co to ma być. Z kolei znam osoby, które na dźwięk słów "zasady stroju biznesowego" oddychają z ulgą. Trzymając się religijnych porównań, jedna z moich klientek uznała, że mogłaby być zakonnicą, bo w zakonie codziennie wiesz, co masz na siebie włożyć. Dla jednych więc dress code to błogosławieństwo, a dla innych przekleństwo. Ale większość z nas (przecież nawet styliści czują presję, żeby wyglądać jak z branży) musi ten dress code oswoić. Sprawić, że będzie z nami współgrał, zamiast ograniczać. Dlatego ten podręcznik stylu biznesowego skupi się także na Twojej osobowości w pracy, a nie tylko na zasadach i sylwetce. Moim zdaniem do osiągnięcia MBI (Master of Business Image) potrzebujesz czterech kroków:

poznaj swoją osobowość w pracy; odkryj typ sylwetki; wybierz paletę kolorystyczną; wyróżnij się i podkreśl aspiracje.

styl to wiedza o tym, kim jesteś i co chcesz powiedzieć

Możesz się z tym nie zgadzać. Nie patrzeć w lustro, nie zaglądać do modnych czasopism, ale TO i tak Cię dopadnie. Przekleństwo wizerunku. Bo współczesna wersja znanego przysłowia brzmi: "Suknia zdobi człowieka". Ba, suknia robi człowieka! Nie tylko w pracy i nie tylko w polityce. O magii szarego garnituru i manipulowaniu kolorami koszul oraz krawatów opowiedział publicznie jeden ze speców od wizerunku politycznego, który mógłby zostać, nomen omen, szarą eminencją branży. Teraz już wszyscy wiedzą, że niebieski wzbudza zaufanie, a biały świadczy o czystych intencjach.

Ale wizerunek przydaje się zarówno zawodowo, jak i prywatnie. Warto więc opanować język ubioru i wiedzieć, co ma się do przekazania.

Badania organizacji "Women Work!" udowadniają, że aż 75% respondentów uważa, iż wygląd kobiety w pracy bardziej wpływa na jej odbieranie niż wygląd mężczyzny. Ponad 80% badanych uznało, że ubranie, fryzura i makijaż mogą znacząco zmienić percepcję kobiety pod względem jej wiedzy i umiejętności wykonywania danej pracy.

"Moda jest błyskawicznym językiem" Miuccia Prada

Na pewno znasz to uczucie. Pierwszy raz na zajęciach z jakiegoś tańca i wszyscy są ubrani według jakiegoś dress code'u, o którym nikt Cię nie poinformował. Stoisz więc w najzwyklejszym dresie wśród wystylizowanych małolat i czujesz się jak dinozaur. Albo salsa w butach do biegania. Podobnie jest, kiedy czujesz się nie na miejscu w dżinsach i zwykłej bluzce, gdy wszyscy inni na zebraniu przestrzegają zasad stroju biznesowego. Lub na kolacji, przed którą nikt nie wspomniał, że obowiązują na niej oficjalne stroje wieczorowe.

czego nie dopowiem, to dowyglądam

Ostatnio, zmotywowana przez mojego rehabilitanta, zaczęłam pływać. Od czego zaczęłam? Drogi czepek, kostium z logo znanej sportowej firmy, ekstra okularki i klapki z limitowanej serii sygnowanej przez pewną modelkę (bez obcasa, aż tak źle ze mną nie jest). Strój dużo bardziej profesjonalny ode mnie... ale skoro już skompletowałam wyprawkę, to i na basen wypadało pójść. I popływać w dodatku. I kiedy po 20 minutach pływania żabką (niezbyt stylową, muszę przyznać) zmęczona doszłam do wniosku, że zasłużyłam na odpoczynek w jacuzzi, co usłyszałam od współtowarzyszek bąbelkowania? "Jak pani doskonale pływa! Naprawdę jesteśmy pod wrażeniem". Strój zadziałał. Komplement również. Nadal pływam i nawet sprawia mi to przyjemność.

wizerunek to nie dopust boży, to błogosławieństwo

Dzięki wizerunkowi, niezależnie na kim i niezależnie kiedy - możesz zrobić takie wrażenie, jakie chcesz. Dojść dokładnie tam, gdzie zaplanowałaś. Przeprowadź porządny research, podpatruj najlepszych w danym środowisku i po prostu się na nich wzoruj. Stwórz własną strategię stylu, ubieraj się nie tylko zgodnie ze swoją sylwetką, ale także ze swoimi celami. Chcesz otwierać rozmówców czy podkreślać prestiż? Męczy Cię, że jesteś traktowana niezbyt poważnie? Nie wiesz, kiedy i co wypada? Świetnie trafiłaś. Zapraszam do lektury.

 

Ubieramy się do pracy w koszule, które niegdyś były uważane za męską bieliznę (stąd zasada, że mężczyźni nie powinni zdejmować marynarki, szczególnie w towarzystwie dam). W najbardziej wymagających okolicznościach wkładamy kostium będący odpowiednikiem męskiego garnituru, a ten z kolei jest symbolem kompetencji i odpowiedzialności. Od setek lat profesjonalizm = męskość. Czy powinnyśmy zawalczyć o własne zasady? Podjąć próbę własnych definicji? Co wolno, a czego nie? Gdzie leży ta cienka granica pomiędzy zwykłą kobiecością a zbyt nachalnym sex appealem?

Dress code jest praktyczny, bo skraca poranek przed szafą; znając zasady, wybierasz szybciej Dress code jest niezbędny, bo wyraża szacunek do rozmówcy Dress code jest wygodny, bo pozwala czuć się pewnie w każdej biznesowej sytuacji Dress code jest skuteczny, bo podkreśla przynależność do danej grupy zawodowej, co może ułatwić kontakty

Dress code to zasady stworzone po to, żeby ich nie łamać. Podczas gdy w Polsce dopiero je poznajemy, na świecie następuje ich redefinicja i np. zwrot w stronę koloru. Nawet w biznesie. Ale żeby pokusić się o jego redefiniowanie, najpierw musimy się z dress code'em zaprzyjaźnić.

o czym musisz pamiętać?

Spódnica do połowy kolana. Granica 4błędu to 5 cm nad lub pod, jednak sylwetkowo dla każdej nogi najkorzystniejsza będzie długość do zgięcia w kolanie. Wyjątek stanowią tylko kobiety niższe niż 160 cm, bo wtedy korzystniejsza będzie długość tuż nad kolano. Uważaj na rozcięcia w spódnicy, zawsze sprawdzaj, jak wysoko się kończą, np. kiedy siedzisz lub zakładasz nogę na nogę. Jeśli masz na sobie żakiet, włosy powinny być związane. Dekolt nie może być zbyt głęboki. Sprawdź go również w ruchu, szczególnie gdy nachylasz się nad komputerem. Rajstopy. Zawsze. Latem o grubości 15 DEN, zimą 40 DEN. Dobrym trickiem na upały jest założenie pończoch. Zakryte buty. Ostatnio dopuszczalne są lekkie wycięcia na palce, ale w branżach zaufania społecznego może być to zbyt ryzykowne. Biżuteria nierozpraszająca uwagi. Możesz podkreślić swoją indywidualność, ale pewnie wolałabyś, żeby rozmówca zapamiętał to, co mówisz, a nie Twoje hałasujące kolczyki. Kryjące materiały. Przezroczystości to minus 100% od profesjonalizmu. Dodatki zawsze tej samej faktury i koloru. W tym przypadku zasada "matchy-matchy" (w wolnym tłumaczeniu, "pasi- -pasi" - stosowane w "Vogue" określenie identycznych dodatków, które idealnie do siebie pasują) obowiązuje nieustannie. Tym bardziej że kolory dodatków pozostają stonowane. Niezbyt obcisłe materiały. Bo czujesz się bardziej komfortowo. Twój rozmówca również. Uwierz mi. Miks wzorów i kolorów. Pamiętaj, że chcesz, żeby ludzie widzieli Ciebie, a ubranie ma tylko podkreślać najlepsze cechy. Trendy? Zawsze pojedynczo. Propozycje modowych magazynów wytonuj o 75%. Do klasyki dodaj tylko jeden trend, niezbyt krzykliwy.