Szczęśliwe garnki. Kulinarne przepisy na święta - Beata Pawlikowska

-
Proszę czekać

Wstęp

Moja siostra zadzwoniła kilka dni przed świętami i zmartwionym głosem zapytała:

- No ale co ty będziesz jadła? Co ja mam dla ciebie ugotować?

- Jak to co? - zdumiałam się. - Święta! Będzie barszcz!

- Ale następnego dnia? Będą chyba tylko rzeczy, których ty nie jesz. Szynka, pasztet, pieczona kaczka, jajka w majonezie.

Roześmiałam się.

Rzeczywiście, od kilku lat jem tylko i wyłącznie zdrowe rzeczy. Nie kupuję żadnych przetworzonych produktów, bo sprawdziłam w jaki sposób są wytwarzane w fabrykach żywności i wiem ile dodaje się do nich syntetycznych emulgatorów, aromatów, zagęstników, regulatorów i innych rzeczy, które są toksyczne, odkładają się w organizmie i stopniowo coraz bardziej go osłabiają.

Nie używam majonezu, musztardy, żadnych rzeczy z proszku, z puszki ani innego opakowania. Jem proste, zdrowe dania, które gotuję z naturalnych składników.

Pamiętam jak kilka miesięcy wcześniej siedzieliśmy przy wielkanocnym stole. Mój brat, Tymoteusz, podsunął mi jajka w majonezie.

- Nie, dziękuję - powiedziałam.

- Aha, rzeczywiście, ty nie jesz jajek.

- Ani majonezu.

- To może... - rozejrzał się po stole. - Sałatka jarzynowa?

- Z majonezem i śmietaną. Nie, dziękuję.

- Kawałek makowca?

- Nie, dziękuję - powiedziałam tylko. Nie jem słodyczy zrobionych z cukrem, śmietaną, margaryną i białą mąką.

- Szyneczka? - spojrzał na mnie z powątpiewaniem.

Roześmialiśmy się oboje.

Na stole nie było niczego, co mogłabym z czystym sumieniem zjeść!

Ale to nic.

Bo zdrowe jedzenie jest naprawdę bardzo proste.

Ono tylko wydaje się skomplikowane.

Pewnie myślisz, jeśli nie można upiec ciasta z mąki, drożdży, śmietany, jajek i cukru, to znaczy, że trzeba smutno odmawiać sobie słodyczy?

Albo jeśli nie jem pieczonej kaczki, to na obiad wsuwam suchy chleb z trawą?

Wcale nie!

Gotuję zdrowe i proste dania!

Wymyśliłam zdrowe ciastka, które są słodkie i pyszne, a jednocześnie są zrobione wyłącznie ze zdrowych, wartościowych składników.

Robię fantastyczną zupę z soczewicy i warzyw, ziołową kaszę gryczaną, kapustę z fasolą i śliwkami, i inne świąteczne, absolutnie zdrowe dania.

- Masz w domu kaszę gryczaną? - zapytałam moją siostrę.

- Jasne, mam.

- Brokuł?

- Będzie na święta.

- Nać pietruszki?

- Oczywiście!

- To mi wystarczy - powiedziałam i mówiłam prawdę.

Najśmieszniejsze było to, że moja rodzina patrzyła na mnie z rezerwą.

- Ale bez cebulki? - dopytywała moja mama. - Może lepiej byłoby dodać podsmażonej cebulki na maśle?

- Nie smażę na maśle - odpowiadałam cierpliwie. - Ani na żadnym innym tłuszczu. Nie używam podsmażanej cebulki.

- I to nie będzie mdłe?

Śmiałam się tylko.

Nie będzie mdłe.

Używam tylko świeżych, nieprzetworzonych składników.

Dodaję je w określonej kolejności.

Odrobina dobrej, niewarzonej i nierafinowanej soli.

Garść naci pietruszki.

- Całkiem ciekawie pachnie - stwierdził mój tata z powściągliwą uprzejmością.

Widziałam, że stara się być miły.

Piętnaście minut później wszyscy jedli ze smakiem kaszę gryczaną z warzywami i ziołami. I nadziwić się nie mogli, że to takie dobre.

Święta!

W polskiej tradycji kulinarnej święta są słodkie, tłuste i ciężkostrawne.

Ale wcale nie muszą być!

Moje świąteczne przepisy są lekkie, zdrowe, pełnowartościowe i smaczne.

Łatwe do zrobienia i gotowe w pół godziny.

Wesołych Świąt!