Rozdział 1
Żydzi: grupa religijna czy naród?
Syjonizm - ideologia i ruch nacjonalistyczny1 dążący do utworzenia i wspierania niepodległego państwa Żydów w ich starożytnej ojczyźnie - stanowi obecnie jedną z najbardziej kontrowersyjnych idei politycznych współczesnego świata. Jego zwolennicy widzą w nim ruch narodowowyzwoleńczy ludności żydowskiej, który zaowocował proklamowaniem w 1948 roku niepodległego Państwa Izrael. Przeciwnicy postrzegają zaś syjonizm jako jedną z ostatnich w dzisiejszym świecie form ucisku kolonialnego, przejawiającego się w okupacji Zachodniego Brzegu, wraz z milionami jego palestyńskich mieszkańców, w imię rasistowskiej ideologii przekształcającej stopniowo Izrael w państwo oparte na segregacji rasowej.
Jak łatwo sobie wyobrazić, owe kontrowersje skutkują również silnym upolitycznieniem literatury historycznej: praktycznie wszystkie prace na temat syjonizmu przyjmują jakiś wariant jednego z powyższych poglądów. Brak obiektywizmu cechuje nie tylko piśmiennictwo popularne, lecz także naukowe, a granica między zaangażowaniem intelektualnym a aktywizmem politycznym już dawno się zatarła.
Moim celem jest zatem nie tyle w pełni obiektywny obraz tytułowego zagadnienia - to bowiem nie byłoby możliwe - ile raczej świadome zdystansowanie się, jako badacza, od przedmiotu sporu, bez promowania jakiegokolwiek, pochlebnego czy krytycznego, stanowiska politycznego na temat syjonizmu. Zarówno syjoniści, jak i antysyjoniści mogą uważać, że taki cel jest, w najlepszym razie, nieosiągalny, w najgorszym zaś - nieszczery. Ocenę, na ile udało mi się ów dystans utrzymać, pozostawiam jednak Czytelnikom.
Zacznijmy więc od początku... Ale już i to jest przedmiotem polemiki, również naukowej. Wielu, a pewnie nawet większość syjonistów, uważa dziś syjonizm za naturalną kontynuację dwóch tysiącleci żydowskiego przywiązania do Ziemi Izraela i nadziei na powrót do niej w dniach ostatnich. Zgodnie z tym poglądem, przez wieki Żydzi modlili się dzień w dzień o odrodzenie ich ojczyzny w Palestynie, a marzenie to ziściło się w nagłych, a dla niektórych także cudownych okolicznościach z chwilą utworzenia Państwa Izrael w 1948 roku.
W owym podzielanym przez wielu punkcie widzenia nie bierze się jednak pod uwagę, że ruch syjonistyczny, zrodzony w końcu XIX wieku w bardzo specyficznych okolicznościach historycznych, stanowił w istocie odrzucenie, a nie wypełnienie, tego pradawnego pragnienia powrotu do Ziemi Izraela. A to dlatego, że owa tradycyjna "tęsknota za Syjonem" była ściśle powiązana z wierzeniem w nadejście mesjasza wybranego i namaszczonego przez samego Boga, który następnie zainicjuje "zgromadzenie wygnańców" (czyli powrót do Syjonu wszystkich Żydów z całego świata) i odbudowę Świątyni Jerozolimskiej. W większości swych wersji żydowski mesjanizm zakładał też - co bardzo istotne - kres ziemskiej egzystencji. Gdy czas się wypełni, odkupieniu narodu żydowskiego towarzyszyć będzie koniec nie tylko historii, lecz także naturalnego porządku świata. Pięknie ujmuje to Księga Izajasza: "Naród przeciw narodowi nie podniesie miecza, nie będą się więcej zaprawiać do wojny"; "Wtedy wilk zamieszka wraz z barankiem, pantera z koźlęciem razem leżeć będą, cielę i lew paść się będą społem i mały chłopiec będzie je poganiał"2.
Niejednokrotnie pod wpływem tej mesjanistycznej wizji wielu Żydów wierzyło w rychłe nadejście dni ostatecznych, a nawet głosiło, że mesjasz rzeczywiście się objawił. Dwa typowe przejawy tej wiary to chrześcijaństwo oraz znacznie mniej znany ruch mesjanistyczny z końca XVII wieku skupiony wokół Szabataja Cwi, Żyda z Imperium Osmańskiego, który ostatecznie, zagrożony karą śmierci, przeszedł na islam. Między Jezusem a Szabatajem Cwi było zresztą jeszcze wielu innych "fałszywych mesjaszy". Ostatecznie przewodzący wspólnotom żydowskim na całym świecie rabini uznali wprawdzie, że oczekiwanie na mesjasza i nadzieja na powrót Żydów do Ziemi Świętej należą do podstawowych doktryn judaizmu, ale zarazem odrzucili wszelkie ich apokaliptyczne wersje. Żydom nie wolno było dążyć do "przybliżenia końca" ani nawet obliczać, kiedy on nastąpi. Mesjasz zostanie wybrany przez Boga w wyznaczonym przez Niego czasie, a wszelka ludzka działalność ingerująca w ten proces była herezją zasługującą na potępienie i karę.