Wyspa
Jak zwiedzać Sycylię?
Przede wszystkim - bez pośpiechu. Jest on całkowicie niewskazany. Pośpiech może skutecznie pokrzyżować Wasze plany lub je całkowicie zrujnować. Ostatni bus może wcale nie przyjechać, a autobus miejski spóźnić się 40 minut. Najlepsza restauracja w mieście, do której szliście na piechotę trzy kilometry, może nagle okazać się zamknięta, mimo że Google ewidentnie pokazuje co innego. A Wam jedynie pozostanie pocałować klamkę, ponieważ do drzwi przylepiona jest duża karteczka informująca o tym, że właściciel lokalu właśnie udał się na dwutygodniowe ferie. W szczycie sezonu. Tak po prostu. Na pewno będzie na tym stratny finansowo. Ale przecież są ważniejsze rzeczy w życiu niż pieniądze. Odpoczynek to rzecz święta i Sycylijczycy doskonale o tym wiedzą, stawiając go ponad sprawami materialnymi. A Wasza złość i irytacja niewiele zmienią. Lepiej się dostosować, przymknąć oko i skoczyć na espresso do baru lub pomyśleć, jak w inny sposób wykorzystać zyskany czas.
Sycylia uczy cierpliwości i pokazuje, że nie wszystko musi iść zawsze zgodnie z planem. A to nie musi oznaczać, że coś przez to stracimy. Wręcz przeciwnie. Żeby odkryć to, co najpiękniejsze w tym regionie, trzeba zwolnić, z uwagą i ciekawością obserwować panujące tam otoczenie i skrajności. Bez oceniania. Bez porównywania.
Sycylię należy zwiedzać bez pośpiechu.
Wyspa jest jak jeden mały kontynent, w którym lista miejsc do zobaczenia i doświadczenia nigdy się nie kończy. I choć może nas kusić, żeby odhaczyć wszystkie najważniejsze zabytki podczas tygodniowego urlopu, to nie na tym polega zwiedzanie Sycylii. Ją trzeba chłonąć wszystkimi zmysłami. Obserwować ludzi, naturę i zwyczaje. Zboczyć z typowo turystycznego szlaku. Podjechać do mniej znanego miasteczka i zachwycić się zwykłą codziennością. Zjeść topniejące w mgnieniu oka super słodkie lody w bułce, wpatrując się w zlewający się ze sobą błękit nieba i morza, lub dołączyć do pochodu mieszkańców z okazji święta lokalnego patrona, obserwując tradycje, których znaczenie nie zatarło się, mimo upływu wielu wieków. Bo niewiele jest takich turystycznych kierunków, które aż w tak dużym stopniu potrafią zaskoczyć swoją autentycznością, pozwalając "obcym" podglądać fascynującą rzeczywistość, a czasem nawet stać się jej częścią.
Sycylia - to jeszcze Europa czy już Afryka?
Ile razy mówi się o tym, że nie powinno się oceniać po pozorach? Sycylii nie da się w pełni poczuć i zrozumieć bez odpowiedniego kontekstu. Jeśli ktoś przyjeżdża na wyspę i jedynym, co widzi i zapamięta, są śmieci, to znaczy, że nie odrobił ważnego zadania domowego przed przyjazdem lub powinien trochę popracować nad swoją wrażliwością i dostrzeganiem czegoś więcej poza tym, co rzuca się od razu w oczy, bo jest inne niż u nas. Mnie zawsze szokuje to, jak skrajne opinie wywołuje Sycylia w różnych osobach i jak dokładnie te same miejsca mogą być postrzegane w zupełnie inny sposób.
Sycylia jest piękna, ale nie w takim oczywistym rozumieniu. To piękno jest nieraz schowane pod ogromną warstwą brudu, chaosu, czarnego pyłu wulkanicznego i nigdy nieustającego (w dużych miastach) dźwięku klaksonów. Jeśli ciekawość zaprowadzi nas nieco głębiej, to dostrzeżemy niezwykłe święta, folklor, pyszne i niedrogie jedzenie wysokiej jakości, spektakularną naturę i życzliwość mieszkańców. To od nas zależy, czy widzimy szklankę do połowy pełną, czy pustą. Podobnie jest z Sycylią i z wyborem różnych jej aspektów, na których się skupimy.
Wielu turystów przyjeżdża na wyspę ze swoimi konkretnymi oczekiwaniami. Mając w głowie same piękne kadry z filmów i seriali, doznają potem bolesnego zderzenia z rzeczywistością, kiedy widzą, że nie jest tak idealnie, jak sobie wyobrażali. Albo porównują Sycylię z Toskanią czy innymi bardziej komercyjnymi miejscami we Włoszech, które są cudowne, czyste, ale często niestety mniej autentyczne. Bo spacerując po urokliwych uliczkach Asyżu czy Montepulciano, jak często słyszycie język włoski? Czy nie jest tak, że większość komunikatów dostosowanych jest do licznych turystów z Ameryki, których głośne rozmowy słychać znacznie częściej niż włoski gwar? No właśnie...
"Instagramowa" Isola Bella w Taorminie
Sycylia nigdy nie będzie udawać kogoś, kim nie jest, tylko po to, żeby Wam zaimponować. Oczywiście, znajduje się tam kilka bardziej "Insta friendly" miast, takich jak Taormina czy Cefal?, które budzą same "ochy i achy", oraz są potwierdzeniem wszystkich typowych skojarzeń z włoskim la dolce vita, ale są to raczej wyjątki.
Kiedy północne regiony Włoch graniczą z takimi krajami, jak Francja czy Szwajcaria, co oczywiście w dużym stopniu wpływa na ich kulturę i zwyczaje, Sycylia jest położona niecałe 200 km od... Afryki! Skoro Mediolan i Palermo dzieli ponad 1500 km (czyli mniej więcej tyle samo co Warszawę i Mediolan!), jak możemy oczekiwać, że północ i południe Włoch będą do siebie podobne?
Sycylia - wyspa europejska czy już bardziej afrykańska?
Nie da się więc na Sycylię nałożyć jakiejś konkretnej etykiety i jednoznacznie określić, czy jest bardziej europejska, czy afrykańska. Z jednej strony, jest częścią Włoch i Unii Europejskiej, a jej mieszkańcy mówią głównie po włosku. Z drugiej strony, to jedna z największych wysp Morza Śródziemnego, która leży w pobliżu wybrzeży Tunezji i Libii, co sugeruje silne wpływy afrykańskie. Jakby tego było mało, Sycylia na przestrzeni wieków była pod rządami różnych nacji, w tym m.in. Greków, Rzymian, Bizantyjczyków, Arabów i Normanów, co w wielkim stopniu wpłynęło na jej rozwój i charakter.
Można więc stwierdzić, że Sycylia jest unikatowym i jedynym w swoim rodzaju tworem, łączącym w sobie elementy i tradycje wielu różnych kultur. Dlatego występujące na jej terenie kuchnia, sztuka, architektura czy zwyczaje tak bardzo różnią się od tych, które spotykamy w pozostałych częściach Włoch.
Przed przyjazdem do krainy słońca, warto zapoznać się z historią tej wyspy, żeby lepiej zrozumieć panującą tam rzeczywistość i tak dużą różnorodność regionu. Bo przy odrobinie uważności, liczne ślady przybyszów z przeszłości znajdziecie prawie na każdym kroku!
Łyk historii z opuncją w tle
Nie będę wchodzić w najdrobniejsze szczegóły dotyczące historii Sycylii, ponieważ nie czuję się specjalistką w tym temacie, ale chciałabym, żebyście poznali chociaż jej ogólny zarys. Uważam, że jest to klucz do zrozumienia sycylijskiej kultury.
Dlaczego Sycylia była tak chętnie podbijana przez inne narody? Przede wszystkim ze względu na strategiczne położenie. Wyspa ta znajdowała się w samym środku Morza Śródziemnego, między Europą, Afryką i Azją, na przecięciu ważnych szlaków handlowych. Była więc niezwykle atrakcyjna dla kupców i handlarzy z całego świata.
Ścieżka Saracenów jest pełna dzikich opuncji i zapierających dech w piersiach widoków na Etnę
Po drugie, na Sycylii panuje łagodny klimat, a jej tereny bogate są w urodzajne ziemie, idealne do uprawy zbóż i winorośli. Istnieje nawet pewna legenda mówiąca o tym, że kiedyś Turcy przywieźli ze sobą na Sycylię opuncję figową (il fico d'India), którą uważali za trującą, żeby zniszczyć chrześcijański sycylijski lud. W rzeczywistości roślina ta tak doskonale przyjęła się na lokalnych żyznych ziemiach, że zaczęła wydawać słodkie owoce, które okazały się nie tylko przepyszne, ale mające też mnóstwo właściwości zdrowotnych i odżywczych. Co ciekawe, Włochy znajdują się w czołówce producentów opuncji figowej na świecie (z regionem Sycylia na czele), a spacerując po dzikich sycylijskich dróżkach, znajdziecie tę roślinę niemalże wszędzie. Skąd tak naprawdę pochodząca z Meksyku opuncja wzięła się na wyspie? Sama jej nazwa jest dość myląca, ponieważ sugerowałaby, że owoc ten pochodzi z Indii (fico d'India). Roślina ta została sprowadzona do Europy z Ameryki Środkowej w XVI w. przez hiszpańskich kolonizatorów, którzy myśleli wtedy, że odkryli Indie. A jako że Sycylia przez pewien okres znajdowała się również pod panowaniem Hiszpanów, to właśnie dzięki nim ta roślina dotarła na wyspę.
Sycylia zaskakuje swoim pięknem.
Skoro jesteśmy przy opuncjach, to muszę Wam zdradzić jedno niesamowite miejsce z nimi w roli głównej. Jak będziecie w okolicach Taorminy, nie możecie go przegapić! Nazywa się Ścieżka Saracenów (Sentiero dei Saraceni) i jest to starożytna dróżka prowadząca z Taorminy do Castelmoli. W trakcie tej mało wymagającej trasy trwającej około 40 minut zobaczycie jedne z najpiękniejszych widoków w Waszym życiu.
Ciężko mi zliczyć, ile już dokładnie razy byłam na Sycylii, ale w marcu 2023 znowu spędziłam ponad miesiąc w Katanii. Wyspa i tym razem mnie nie zawiodła - jak zwykle dostarczyła mi mnóstwo wzruszeń i emocji. Pod koniec mojego pobytu wydawało mi się, że już nie ma rzeczy, która mogłaby mnie poruszyć do głębi, tyle doświadczyłam przez ten miesiąc. No i pudło! Kilka dni przed powrotem do Polski wybrałam się na Ścieżkę Saracenów razem Polką mieszkającą na Sycylii, poznaną jeszcze tego samego dnia. Stawiając każdy kolejny krok, wymieniałyśmy się zachwytami nad krajobrazami, które ukazywały się przed naszymi oczami. Mimo że ja i ona znałyśmy już Sycylię doskonale, doszłyśmy do wniosku, że ta wyspa nigdy nie przestaje zaskakiwać swoim pięknem. Czasem wydaje Ci się, że widziałeś już wszystko, przemierzyłeś Sycylię wzdłuż i wszerz. A potem idziesz po raz pierwszy krętymi dróżkami starożytnej ścieżki pośród dzikich opuncji figowych, z każdego rogu spogląda na Ciebie majestatyczna Etna, z oddali widać falujące morze, a niebo o zachodzie słońca nabiera coraz bardziej intensywnych różowo-pomarańczowych barw i... nie możesz uwierzyć, że to wszystko istnieje naprawdę. To mógłby być spokojnie opis sceny jakiegoś superromantycznego włoskiego filmu, a jest po prostu urywkiem zwykłego spaceru po Sycylii.
Różowa oaza, czyli Fenicjanie na Sycylii
Jako pierwsi na Sycylii pojawili się Fenicjanie - starożytny lud pochodzący z obszaru dzisiejszego Libanu i Syrii, który szybko dostrzegł w niej potencjał handlowy i możliwości eksploatacji surowców naturalnych. Żywe ślady po ich obecności znajdziemy nawet teraz! Należy ich szukać w zachodniej części Sycylii, gdzie Fenicjanie założyli swoje pierwsze osady w XVIII w. p.n.e. Jedną z pierwszych była Mozia (Mothia), czyli miasto zlokalizowane na małej wysepce w okolicy Marsali, gdzie można obecnie zobaczyć wiele znalezisk archeologicznych. To ważne miejsce dla wszystkich, którzy fascynują się przeszłością!
Ręcznie zbierana sól w okolicach Marsali układana jest w wielkie kopce
Każdy z ludów przybyłych na wyspę wzbogacał ją o jakieś nowe zwyczaje. Nie mogło być inaczej w tym przypadku! Tym, co mnie kiedyś przyciągnęło w te rejony, było... podpatrzone w Internecie zdjęcie akwenu z bajecznie różową wodą! Ta sytuacja zbiegła się z innym wydarzeniem. Pewnego razu byłam na lekcji gotowania u sycylijskiej nonny, od której usłyszałam o magicznym zakątku w zachodniej części Sycylii, gdzie wciąż...
.
.
.
...(fragment)...
Całość dostępna w wersji pełnej