Mojżesz Hess jako komunista
Młody Hess zaczął od francuskich pisarzy oświeceniowych, a jego "pierwszą miłością" był Jean-Jacques Rousseau, zwłaszcza jako autor Emila, czyli o wychowaniu. Zaczytywał się także pismami Benedykta Spinozy, niemieckich idealistów i młodoheglistów.
Mojżesz Hess jako filozof i myśliciel był nowożytnikiem par excellence. Wśród źródeł inspiracji nie znajdziemy tu Platona, Arystotelesa, nie mówiąc już o filozofii średniowiecznej.
Świat ideowy Hessa w pełni wpisuje się w rozwijaną w nowożytności globalną wizję pojednania człowieka z sobą, z naturą, ze społeczeństwem. Wizję, jaką w formie powieści utopijnej Nowa Atlantyda przedstawił Franciszek Bacon, jeden z pierwszych orędowników owej humanistycznej harmonii. Nowa Atlantyda to idealne państwo, w którym dzięki postępowi naukowemu i technicznemu zagwarantowanemu przez instytucję zwaną "Domem Salomona" nie będzie już miejsca na przemoc, głód, choroby27. A przypomnijmy, że wszystkie te plagi, od zarania dziejów trapiące ludzkość, tradycja judaistyczna i chrześcijańska wiązała ze skutkami grzechu pierworodnego, popełnionego dawno temu przez pierwszych ludzi w raju28. U Hessa, podobnie jak u Bacona, człowiek z tego "upadku" podnosi się sam.
27 Zob. Franciszek Bacon, Nowa Atlantyda i Z Wielkiej Odnowy, Warszawa: Wydawnictwo ALFA, 1995, s. 36, 51, 55 i n., 71-83, 87. W słowie wstępnym do polskiego wydania powieści Jerzy Szacki stwierdza, że jest to utwór bezcenny dla zrozumienia kultury, do której powstania przyczynił się on jak mało co. "Kultury, której podstawą jest wiara w nieograniczone możliwości nauki i techniki i szansę ich pełnego wykorzystania dla dobra ludzkości. Kultury, którą nazywa się zwykle kulturą nowoczesną. [...] Utopia Bacona traktuje mianowicie nie tyle o tym, jak dzięki reorganizacji stosunków społecznych lepiej wykorzystać możliwości dane ludziom przez naturę, ile o tym, jak zbiorowym wysiłkiem te możliwości pomnażać, wydzierając naturze jej tajemnice i zwiększając ludzką nad nią władzę. Ten sposób myślenia był wśród dawnych utopistów zgoła wyjątkowy i zatriumfował dopiero w XIX wieku, przynoszącym dojrzałe owoce rewolucji przemysłowej. [...] Najważniejsze i naprawdę oryginalne stronice Nowej Atlantydy to opis Domu Salomona. [...] Ów Dom Salomona to potężna instytucja, jakiej nie ma w innych utopiach, jeśli nawet ich autorzy przykładali do nauki wielką wagę. Instytucja, będąca ni to zakonem, ni to akademią nauk, ni to, jak mówi się w dzisiejszym żargonie, systemem placówek badawczo-rozwojowych. Jej celem jest "zgłębianie stosunków, zmian i sił wewnętrznych natury tudzież rozszerzanie - jak tylko to będzie możliwe - granic władztwa ludzkiego nad nią". Można powiedzieć, iż celem Domu Salomona jest urzeczywistnianie takiej koncepcji nauki, jaką znajdujemy w innych pismach Bacona. Chodzi o zorganizowanie na wielką skalę procesu pomnażania wiedzy, służącej zaspakajaniu praktycznych ludzkich potrzeb" (s. 5 i n., 12).
28 Jak czytamy w Księdze Rodzaju (3.17-19):
"[...] przeklęta niech będzie ziemia z twego powodu:
w trudzie będziesz zdobywał od niej pożywienie dla siebie
po wszystkie dni twego życia.
Cierń i oset będzie ci ona rodziła,
a przecież pokarmem twym są płody roli.
W pocie więc oblicza twego
będziesz musiał zdobywać pożywienie,
póki nie wrócisz do ziemi,
z której zostałeś wzięty;
bo prochem jesteś
i w proch się obrócisz!".
Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu w przekładzie z języków oryginalnych, oprac. zespół biblistów polskich z inicjatywy benedyktynów tynieckich, wyd. 3. poprawione, Poznań-Warszawa: Pallottinum, 1980.
Przekonanie, że w samej historii ludzkości tkwi już immanentnie "odkupienie", "powrót do raju" czy po prostu zaradzenie "deficytom" właściwym ludziom, jest wspólne wszystkim nowożytnym przedstawicielom nurtu emancypacyjnego. Stoi ono w jaskrawej opozycji do zasad religii chrześcijańskiej, która przyjmuje istnienie osobowego Boga, który jako jedyny może wyzwolić ludzkość od skutków grzechu pierworodnego. Nurt emancypacyjny sprzeczny jest także z ortodoksyjnym judaizmem, oczekującym przyjścia Mesjasza jako siły mającej zaprowadzić na ziemi nowy ład.
Emancypatorzy uważają, że przyczynom zła człowiek może zaradzić sam. Według większości przedstawicieli oświecenia źródłami zła są niewiedza, przesądy, wiara w zabobony, a przede wszystkim wierzenia religijne. Zło miało zniknąć po całkowitym "oświeceniu" ludzkości29. Oświeceniowi odszczepieńcy Rousseau i Herder uważali natomiast, że zło narodziło się wraz z cywilizacją i że ludzkość musi - celem pojednania się z sobą samą - wrócić do swoich "korzeni"30. Inny emancypator, Fourier, twierdził z kolei zdaniem Hessa, "że wszelka skłonność jest dobra, jeśli tylko nie hamują jej przeszkody zewnętrzne, bądź też odwrotnie, jeśli nie drażni jej chorobliwie reakcja, lecz gdy wystąpić może swobodnie i rozwijać swą działalność"31. Wystarczy więc obalić te różne "przeszkody zewnętrzne" i świat będzie dobry, gdyż wszystkie ludzkie skłonności rzekomo są dobre. Wreszcie zwolennicy późniejszego materializmu dialektycznego uważali, że sam proces rozwoju samoświadomości człowieka wymagał pojawienia się cywilizacji, a z nią choćby własności prywatnej, ale sprzeczności tkwiące właśnie w cywilizacji ostatecznie doprowadzą do jej samozniesienia. We wszystkich tych - i innych, nie wymienionych - koncepcjach emancypacyjnych nie potrzeba żadnej zewnętrznej instancji do usunięcia zła z tego świata.
29 Problem ten omawiam szerzej w Magdalena Ziętek-Wielomska, Elity kontra masy. Egalitarystyczna propaganda versus elitarystyczna praktyka polityczna naszych czasów, "Pro Fide Rege et Lege" 2020, nr 83, s. 230-245; Magdalena Ziętek, Między emancypacją a technokratyzmem: prawo w służbie budowy Nowej Atlantydy? [w:] Arkadiusz Wudarski (red.), Questione de qualitate vitae, Frankfurt (Oder)-Częstochowa- Osnabrück 2014, s. 569-588.
30 Zob. Jean-Jacques Rousseau, Rozprawa o pochodzeniu i podstawach nierówności między ludźmi [w:] Trzy rozprawy z filozofii społecznej, przeł. Henryk Elzenberg, Warszawa: PWN, 1954, passim; Johann Gottfried Herder, Myśli o filozofii dziejów, przeł. Jerzy Gałecki, Warszawa: PWN, 1962, passim. Przypomnijmy, że Herder był członkiem słynnego ugrupowania iluminatów bawarskich, założonego przez Adama Weishaupta. Por. Irving Babbitt, Rousseau and Romanticism, Boston-New York: Houghton Mifflin Company, 1957; Hans M. Wolff, Der junge Herder und die Entwicklungsidee Rousseaus, "PMLA" 1942, nr 57/3, s. 753-819.
31 Moses Hess, Pisma filozoficzne, dz. cyt., s. 229.
Śledząc rozwój owych koncepcji, możemy z pewnym uproszczeniem uznać, że komunizm był radykalizacją idei wypisanych na sztandarach rewolucji francuskiej32. Mojżesz Hess odegrał przy tym doniosłą rolę w procesie przekształcania idei oświeceniowych w niemieckie idee socjalistyczne. Znaczy to, że wpłynął w istotny sposób na rozwój marksizmu33.
32 Adam Wielomski, Prawica w XX wieku, t. 2, Radzymin: von Borowiecky, 2017, s. 316 i n.; Ryszard Skarzyński, Konserwatyzm, Warszawa: Scholar, 1998, s. 221 i n.
33 Zob. Leszek Kołakowski, dz. cyt., s. 92: "Luki w wykształceniu i usposobienie profetycznego entuzjasty nie pozwoliły mu nadać swoim myślom postaci spójnej; wypowiedział niemniej wiele myśli, które miały rozstrzygające znaczenie dla formowania się idei naukowego socjalizmu w umyśle Marksa".
W jego czasach to Paryż był europejskim centrum ruchów socjalistycznych34. Niemieccy radykałowie żyli natomiast liberalnymi i demokratycznymi ideami rewolucji francuskiej, domagali się wpływu szerszych warstw społecznych na politykę. Hess, który dość wcześnie zetknął się z francuskimi socjalistami, jako pierwszy w Niemczech ogłosił - o czym wspomniano wyżej - że wiek XIX będzie musiał się zmierzyć z kwestią socjalną, która jest nie do rozwiązania środkami stricte politycznymi, czyli demokratycznymi.
34 O czym świadczy choćby słynna praca Lorenza von Steina Socjalizm i komunizm we współczesnej Francji (Der Sozialismus und Communismus des heutigen Frankreichs, Leipzig 1842).
Za pierwszą socjalistyczną pracę opublikowaną w Niemczech uchodzi właśnie jego Święta historia ludzkości. Jak już wspomnieliśmy, w pracy tej ideę mesjanistyczną powiązano z próbą socjalistycznego połączenia - za pośrednictwem filozofii Spinozy - judaizmu z chrześcijaństwem35. Przypomnijmy też, że praca ukazała się anonimowo, a jej autor miał 25 lat.
35 Zob. Shlomo Avineri, Moses Hess, dz. cyt., s. 22.
W Świętej historii ludzkości Mojżesz Hess przedstawia kosmiczną wizję dziejów od momentu upadku stworzenia do czasu jego "odkupienia". W wizji tej świat pierwotnie jest jednością, która jednakże w wyniku różnicowania się materii i ducha ulega rozpadowi; w chwili, gdy ten proces różnicowania osiągnie swoje apogeum, świat zacznie na nowo przełamywać swoje sprzeczności i na końcu osiągnie jedność, pierwotną, ale uświadomioną. Nie ma więc tu miejsca na zewnętrzny podmiot zbawiający człowieka: w sam proces upadku immanentnie wpisany jest już cel, jakim jest "zbawienie", czyli wybawienie od tego wszystkiego, co dzieli.
Proces "upadku i odkupienia" dzieli się na trzy epoki: Ojca, Syna i Ducha Świętego, które reprezentują trzy osoby: Mojżesz, Jezus i Spinoza. Nietrudno dostrzec, że wszyscy trzej byli Żydami. Nie jest to też przypadek, gdyż właśnie Żydzi mają odegrać w historii świata szczególną rolę.
Gdy w Świętej historii ludzkości Mojżesz Hess wyraża sprzeciw wobec idei dziedziczenia, robi to w imię urzeczywistnienia świata totalnej równości jako warunku koniecznego prawdziwej jedności. W wizji tej dziedziczenie to źródło nierówności: dziedziczenie majątku, pozycji społecznej, wiedzy, tradycji i kultury.
Zobaczmy, co pisze on na ten temat:
Nastało prawo własności; wkrótce przyszła za nim nierówność zewnętrzna, którą poprzedziło pojawienie się wewnętrznej, duchowej. - Jakoż wraz z prawem własności musiało wnet stać się kanonem prawo historyczne albo dziedziczenia, przez co jednak szeroko otwarto wrota przypadkowi i samowoli, zabobonom i ślepemu posłuszeństwu, niesprawiedliwości i niewolnictwu, oto bowiem zasługa ojców przechodziła na pozbawionych zasług potomków36.
36 Mojżesz Hess, Święta historia ludzkości, s. 139. Wszystkie cytowane fragmenty Świętej historii... pochodzą z przekładu Roberta Marszałka zamieszczonego w niniejszej książce.
Zniszczenie instytucji i praktyki dziedziczenia ma spowodować, że każdy nieuchronnie zacznie od zera, czyli każdy będzie miał równy start i swoją pozycję będzie zawdzięczał wyłącznie sobie. Zniszczenie dziedziczenia ma zniszczyć zjawisko kumulacji majątku, a w dalszej konsekwencji własność jako taką:
Rozumie się samo przez się, że najpierw trzeba znieść prawo historyczne, jeżeli pierwotna równość ludzi ma zostać przywrócona. Ją, pierwotną równość, uwarunkuje zniesienie dziedziczenia, tak jak jego rzeczywistość uwarunkowała kulminację nierówności37.
Możemy przypuszczać, że poprzez zniesienie dziedziczenia miał zostać osiągnięty jeszcze jeden cel: usunięcie ze świadomości ludzkiej idei grzechu pierworodnego. W języku niemieckim pojęcie grzechu pierworodnego jest określane mianem Erbsünde, co w dosłownym przekładzie oznacza: grzech dziedziczny.
Jak już wspomnieliśmy, w historii pisanej przez Hessa Żydzi odgrywają kluczową rolę. To im miało zostać objawione prawo, które zapanuje w ostatniej epoce ludzkości i zagwarantuje równość i sprawiedliwość. Warto zwrócić uwagę właśnie na starotestamentowe korzenie stosunku Hessa do własności, co nader jasno wyraża poniższy fragment Świętej historii...:
Dziedziczenie jest przyczyną wszystkiego, co jednostronne w ludzkości oraz w przyrodzie; lecz w przyrodzie śmierć niweluje wszelkie różnice, czemuż nie ma tego robić również w świecie ludzi? Czy osiągnąwszy pełnoletność, każdy osobnik w państwie nie staje się wierzycielem państwa, tak jak narodziny każdej jednostki czynią ją wierzycielką wszechświata? Jeżeli uniwersum żąda od jednostki zwrotu kapitału pożyczonego na czas nie inny niż określony celem jego pomnożenia, dlaczego także państwo nie miałoby po śmierci swych obywateli żądać zwrotu kapitału, który w istocie jest jego własnością? - Już w starożytnym świętym przymierzu napotykamy analogiczne roszczenie Prawa. Stanowiło ono o tym, że po pięćdziesięciu latach własność przypada w udziale z powrotem właścicielowi pierwotnemu (temu, któremu przypadła podczas pierwotnego, sprawiedliwego podziału dóbr). Boski prawodawca uważał bowiem kraj za własność niewidzialnego Boga narodu38.
Hess odwołuje się tutaj do instytucji tzw. roku jubileuszowego, który w starożytnym Izraelu obchodzony był co pięćdziesiąt lat. W roku tym następowało uwolnienie z osobistej niewoli i uwolnienie z obcych rąk posiadłości gruntowej. Przepisy te miały służyć zachowaniu społecznej sprawiedliwości i równości u Żydów.
Instytucje państwa żydowskiego upadły, a tym samym z powierzchni ziemi zniknął protosocjalistyczny ustrój społeczny39. Punkt docelowy historii to powstanie Nowej Jerozolimy, czyli świętego królestwa, gdzie polityka oprze się na zasadach "świętych i wiecznych", gdzie rządzący i rządzeni będą żyć w niezakłóconej zgodzie, traktując siebie po bratersku, dbając jedynie o dobro bliźniego40. Podstawa tegoż "świętego królestwa", nowe święte przymierze, z powrotem zjednoczy religię z polityką41.
39 Zob. Shlomo Avineri, Introduction [w:] Moses Hess, The Holy History..., dz. cyt., s. XIX.
40 Mojżesz Hess, Święta historia..., s. 291.
41 Warto zwrócić uwagę na to, że Feliks Koneczny, autor oryginalnej teorii cywilizacji, podkreślał, że podstawą wykształcenia się cywilizacji łacińskiej było właśnie przyjęcie dualizmu prawa i etyki, odrębności Kościoła od państwa, jak również dualizmu praw publicznego i prywatnego. Skutkiem tego była daleko idąca autonomia społeczeństwa względem państwa. Por. Feliks Koneczny, O ład w historii, Wrocław: Nortom, 2004, s. 16. Inaczej te sprawy miały się w cywilizacji żydowskiej, która stała na gruncie monizmu, o czym pisze sam Hess: "Prawo mojżeszowe dotyczyło człowieka zarówno wewnętrznego, jak i zewnętrznego. Stopione ze sobą religia i polityka, Kościół i państwo miały jeden Korzeń, wydawały jeden Owoc. Żydzi nie znali różnicy między nakazami religijnymi a politycznymi, między obowiązkami względem Boga a obowiązkami względem cezara". Oraz w innym miejscu: "Rozszczepienie, jakie po upadku państwa żydowskiego powstało w obrębie ludzkości, nie potrwa wiecznie. Religia i polityka przywrócą swoją utraconą jedność, Kościół i państwo od nowa przenikną się nawzajem. Tyle że miejsce wyznań, które się przeżyły, zajmie żywe poznanie, a jednolita religia ducha zajmie miejsce podzielonych w sobie konfesji zewnętrznych". Mojżesz Hess, Święta historia..., s. 303 i 306. Por. też Shlomo Avineri, dz. cyt., s. XIX.
Hess dokładniej opisuje, jak ta Nowa Jerozolima będzie wyglądać. Przede wszystkim państwo zastąpi rodzinę i pokieruje wychowaniem młodzieży:
Nad wychowaniem dzieci od razu i bezpośrednio roztoczy nadzór państwo. Uchyli się przypadkowość wychowania dzieci na ludzi bądź potwory zależnie od tego, czy rodzice są roztropni czy głupkowaci, bogaci czy ubodzy. - Przypadkowości, samowoli odetnie się wszelki dostęp do towarzystw ludzkich, bo każdą jednostkę zabezpieczy boskie Prawo. Młodzież nie padnie łupem samowoli rodziców lub opiekunów, kobieta - mężczyzny, a ubogi i słaby - bogatego i silnego42.
42 Mojżesz Hess, Święta historia..., s. 293.
W Świętej historii ludzkości żydowski mesjanizm ściśle splata się więc z ideami komunistycznymi. Żydowskie prawo objawione traktowane jest jako PRAWO par excellence, a celem historii jest rozciągnięcie jego obowiązywania na całą ludzkość. Ustrój żydowski, w którym Bóg figuruje jako właściciel wszystkich dóbr, ma stanowić prototyp ustroju komunistycznego. W Nowej Jerozolimie figurę transcendentnego Boga zastępuje jednak wszechpotężne państwo - Hess był wiernym uczniem Spinozy, który ortodoksyjny judaizm porzucił na rzecz propagowania nowego, filozoficznego obrazu Boga: Deus sive natura43. Natura dla Spinozy jest identyczna z Bogiem, a człowiek osiąga prawdziwą wolność wtedy, kiedy uzyskuje świadomość udziału w najdoskonalszym bycie albo Naturze. U Hessa funkcję Spinozjańskiej Natury przejmuje państwo44. Powinniśmy sobie dobrze to zapamiętać, że kiedy Hess mówi o religii żydowskiej, czyni to z perspektywy filozofa, który wiarę w transcendentnego Boga traktuje wyłącznie jako etap rozwoju narodu żydowskiego, jakkolwiek tym samym - ludzkości.
43 Zob. Grzegorz Jura, Wstęp [w:] Benedykt Spinoza, Traktaty, przeł. Ignacy Halpern-Myślicki, Kęty: Wydawnictwo Antyk, 2000, s. 16.
44 Warto zwrócić uwagę na rosnące zainteresowanie Spinozą w kręgach marksistowskich. Por. teksty opublikowane w tomie 19. nr 1 (2016) "Praktyki Teoretycznej" (Ontologie komunistyczne nowożytności): Mateusz Janik, Ontologia polityczna Benedykta Spinozy, Warszawa: Wydawnictwo IFiS PAN, 2017, passim; Michael Hardt, Antonio Negri, Imperium, przeł. Sergiusz Ślusarski, Adam Kołbaniuk, Warszawa: Wydawnictwo W.A.B., 2005, s. 201 i n.
Swoje idee socjalistyczne Hess rozwijał następnie w latach 40. w artykułach publikowanych w różnych czasopismach rewolucyjnych45. Mają one już zupełnie inny charakter. Nie znajdziemy w nich wielkich kosmologicznych wizji, lecz rozważania bliższe temu, co kojarzymy z socjalistyczną bibułą. I to takimi właśnie tekstami w największym stopniu wpłynął na kształtowanie się niemieckiego komunizmu. Zwrócimy uwagę na kilka tych najbardziej znaczących.
45 Ogólne omówienie: Leszek Kołakowski, Główne nurty marksizmu, dz. cyt., s. 94 i n.
W artykule z 1843 roku pt. Socjalizm i komunizm (Sozialismus und Kommunismus)46 Hess stwierdził, że XVIII-wieczni racjonaliści próbowali zastąpić istniejące państwo i religię ich "oświeconymi" wersjami, jednakże nie zrozumieli, że zarówno państwo, jak i religia same ze swej istoty są złe47. Nie potrafią one bowiem pogodzić idei absolutnej wolności z ideą absolutnej równości. Jakoż wszelka polityka zachowuje sprzeczność władzy i niewoli, nie ma więc w polityce miejsca na równość, a religia narzuca ludziom przekonanie, że sprawy boskie i moralność pozostają dla człowieka czymś z "tamtego" świata, nie ma więc w religii miejsca na wolność48. Hess rozwija teorię alienacji, z której wynika postulat, że zarówno państwa, jak i religie muszą w ogólności zniknąć49. Formułuje także komunistyczną ideę zniesienia sprzeczności między pracą a używaniem tudzież między pracą a przyjemnością50. Zgodnie z jego postulatem połączenia absolutnej wolności z absolutną równością "[p]raca, społeczeństwo w ogóle nie powinny zostać zorganizowane, organizują się bowiem samorzutnie w ten sposób, że każdy czyni to, czego nie może nie czynić, nie czyni natomiast tego, czego czynić nie może"51. Etyka ma zatem zastąpić państwo, prawo i religię, czyli te instytucje, które według Hessa generują stosunki panowania ludzi nad ludźmi. Komunizm winien polegać na całokształcie nowych relacji ludzi do świata rzeczy i pracy, a nie być prostym jeno zniesieniem własności prywatnej52. W myśl tegoż tekstu społeczną bazę procesów emancypacji stanowić ma proletariat, a rozwój ukierunkowany na komunizm jest pożądany i nieunikniony, gdyż polaryzacje i antagonizmy międzyklasowe będą przybierać na sile i są nie do załagodzenia w obrębie społeczeństwa burżuazyjnego.
46 Moses Hess, Socjalizm i komunizm [w:] Moses Hess, Pisma filozoficzne..., dz. cyt., s. 219-245. Artykuł jest recenzją i polemiką z pracą Lorenza von Steina.
47 Jak pisze Hess: "Przyczyn zła w państwie czy religii nie szukano w istocie owych instytucji, lecz w przypadkowej ich formie, czy też w złośliwości albo głupocie przywódców państwa lub głów Kościoła - z chwilą zaś gdy zamierzano założyć "państwo porządku prawnego" i "religię rozumu", przerażono się bardzo, nie dostrzegając za całą tą ostrą i wnikliwą krytyką rozumową ani jednej pozytywnej i organicznej myśli", tamże, s. 223.
48 Zob. tamże, s. 222 i n.
49 Zob. Shlomo Avineri, Moses Hess, dz. cyt., s. 85 i n.
50 Zob. Moses Hess, Pisma filozoficzne, dz. cyt., s. 234.
51 Tamże, s. 238.
52 Shlomo Avineri, Moses Hess, dz. cyt., s. 47, 92.
W tekście Filozofia czynu (Philosophie der Tat)53, także z roku 1843, Hess dalej walczy z religią i własnością prywatną. Uważa, że wyobrażenie osobowego Boga wytwarza ludzki duch, który nie rozpoznaje swojej jedności z własną istotą gatunkową i przedstawia ją sobie jako odbicie, jako "zewnętrzny wobec siebie innobyt"54. Temu oddzielaniu towarzyszy wyobrażenie oddzielenia ludzi od siebie. W rzeczywistości jednak - twierdzi Hess - ludzie są połączeni z sobą, równi i zgodni55. "Kłamstwo religii i polityki należy zdemaskować za jednym zamachem i bez litości [...]"56 - żąda Hess. Kłamstwo to polega na tym, że "religia i polityka mówią o czymś, co należy do przyszłości, żadna z nich nie przyzna nigdy, że owa przyszłość jest już teraźniejszością, ponieważ same by się wtedy zniosły. Co więcej, ponieważ rola ich polega na wskazywaniu na przyszłość, w której ta [sc. rola] się kończy, muszą stale odsuwać w dal teraźniejszość owej przyszłości"57. Zmiana może nadejść dopiero wtedy, kiedy narody i jednostki osiągną moralność, czyli samowiedzę, i zdołają same zapanować nad sobą58.
53 Filozofia czynu [w:] Moses Hess, Pisma filozoficzne, dz. cyt., s. 246-279.
54 Tamże, s. 254.
55 Zob. tamże.
56 Moses Hess, Pisma filozoficzne, dz. cyt., s. 255.
W Filozofii czynu przedmiotem namysłu Hessa jest też sam dualizm religii i państwa. Rozdwojenie kapłańskiego ducha wiary i materialnej jednostkowości władcy politycznego miało osiągnąć szczyt w najdoskonalszej religii, czyli w chrześcijaństwie, oraz w najdoskonalszym ustroju - w monarchii59. Zwracający się przeciw jednakowej tyranii religii i państwa Hess twierdzi: "W obliczu Boga i monarchy niknie wszelka egzystencja"60. W ancien régime dwoistość anielskiego ducha Kościoła i materializmu suwerennego monarchy, która jest wszakże monizmem opresji ze strony obu instytucji, kulminuje i z konieczności zaczyna przechodzić w przeciwieństwo, rozpoczyna się rewolucja i podnosi głowę krytycyzm61. Rewolucja przynosi jednakże tylko abstrakcyjny indywidualizm praw człowieka, co nie usunęło panowania ludzi nad ludźmi62. Demokracja to dla Hessa rządy indywidualnej samowoli pod nazwą osobistej wolności63. Hess rozwija myśl, jaką znajdziemy także u Marksa, że w stanie niewolnej pracy jej produkt materialny, ucieleśniający czyjąś potężniejszą samowolę, ujarzmia samego wytwórcę i ostatecznie rzeczy rządzą ludźmi64. Jego zdaniem zbliża się jednak moment, kiedy wszelki nakaz natury przekształci się w swobodne "samookreślenie"65. Przekleństwo, jakie dotychczas ciążyło na człowieku, polegało tedy zdaniem żydowskiego rewolucjonisty na tym, że działalność nie była dla człowieka celem samym w sobie, a używanie rzeczy pojmował on w oderwaniu od czynu. W kontekście tym padają słowa, w których widzimy esencję rewolucyjnej myśli Hessa; przytoczmy je w całości:
59 Zob. tamże, s. 260.
60 Tamże.
61 Zob. tamże.
62 Zob. tamże, s. 262.
63 Tamże, s. 263.
64 Zob. Shlomo Avineri, Moses Hess, dz. cyt., s. 92 i n.
65 Swobodne samookreślenie jest czystym działaniem ducha, który "nie poprzestaje na żadnych osiągniętych już rezultatach, żadnego z nich nie utrwala, nie ucieleśnia, nie materializuje i nie magazynuje jako swej "własności", natomiast jako potęga, władająca wszystkim, co skończone i określone, stale przechodzi ponad tym, aby stale na nowo pojmować siebie w działaniu [...]", Moses Hess, Pisma filozoficzne, dz. cyt., s. 265.
Przekleństwo to, tak jak weszło w życie wraz z religią i polityką, tak samo też i zniknie z chwilą, gdy skończy się władza religii i polityki, gdy przezwyciężony zostanie szczebel refleksji, a rozpocznie się władanie spekulacji, etyka filozoficzna, obejmująca całe życie. - Pierwsze słowo, którym Bóg refleksji objawił się człowiekowi, było owym przekleństwem, jakie Biblia wiernie nam przekazała w znanym zdaniu: "W pocie czoła twego będziesz pożywał chleb twój". Pierwsze natomiast słowo, którym wolny duch objawił się człowiekowi, to znane zdanie z Etyki Spinozy: "Dobre jest to, co służy działalności, co potęguje radość życia". "Praca w pocie czoła" uczyniła człowieka niewolnikiem i nędzarzem; "działanie dla przyjemności" uczyni go szczęśliwym i wolnym66.
Warto zwrócić uwagę na kolejny artykuł Hessa z 1843 roku, zatytułowany Wolność jedna i niepodzielna (Die Eine und ganze Freiheit)67. Autor nie ustaje w nim w atakach na religię, którą porównuje do opium. Przytoczmy stosowny fragment:
67 Moses Hess, Wolność jedna i niepodzielna [w:] Moses Hess, Pisma filozoficzne, dz. cyt., s. 281-288.
Religia może wprawdzie uczynić znośną nieszczęsną świadomość niewoli przez to, iż wznosi ją na wyżyny skruchy, gdzie ustaje wszelka reakcja na zło, a więc i wszelki ból - podobnie jak opium, które oddaje usługi w bolesnych chorobach - wiara w realność tego, co nierealne, i w nierealność tego, co realne, daje zapewne cierpiącym bierny błogostan lub zwierzęce otępienie, lecz nie może dać aktywnej energii, męskiej zdolności do czynu, by świadomie i samodzielnie zareagować na nieszczęście i uwolnić się od zła68.
To samo porównanie znajdziemy u Marksa69. Hess w cytowanym artykule piętnuje religię za to, że potępia ona skłonności ludzkie jako zło. Religijna, a także polityczna sztuka rządzenia niszczą w człowieku wszelką siłę moralną i wolność, a na "miejsce prawa i sprawiedliwości stawia łaskę i zaufanie do władz zewnętrznych"70. Twierdzi jednak, że nie wolno zwalczać religii wprost. Religie wyrastają jego zdaniem z warunków społecznych i wyrażają realne potrzeby społeczne. Wolność może przynieść tylko taka zmiana społeczna, która religię po prostu uczyni zbędną71.
69 Wyrażenie to znajduje się we wstępie do Przyczynku do krytyki heglowskiej filozofii prawa (1844): "Nędza religijna jest jednocześnie wyrazem rzeczywistej nędzy i protestem przeciw nędzy rzeczywistej. Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu", Karol Marks, Fryderyk Engels, Dzieła wszystkie, t. 1, Warszawa: Książka i Wiedza, 1962, s. 458.
70 Moses Hess, Pisma filozoficzne, dz. cyt., s. 286.
71 Zob. Shlomo Avineri, Moses Hess, dz. cyt., s. 101 i n.
Przyjrzyjmy się także tezom Hessa zawartym w tekście z 1845 roku pt. O istocie pieniądza (Über das Geldwesen)72. Autor kreśli wizję rozwoju ludzkości zmierzającej do stanu doskonałości, którą Hess opisuje jako "społeczność ludzką bez samounicestwienia, rozumne, organiczne społeczeństwo ludzkie z różnorodną, harmonijnie współdziałającą produkcją, z różnorakimi i zorganizowanymi sferami działania, odpowiadającymi różnorodnym celom życiowym, różnorodnej działalności człowieka, tak iż każdy wykształcony człowiek będzie mógł swobodnie przejawiać w społeczeństwie swoje talenty i uzdolnienia według zawodu i skłonności"73. Hess uważa, że rozwój techniki i sił produkcyjnych prędko przybliża ów stan. Przede wszystkim siły przyrody nie przeciwstawiają się już człowiekowi jako siły wrogie i obce, lecz poznał je on i może świadomie spożytkowywać. Ludzie też stają się sobie bliżsi, gdyż znikają między nimi "[b]ariery przestrzeni, czasu, religii i narodowości"74. Hess widzi oczyma wyobraźni ów dzień, kiedy wszyscy będą "mogli z radością uścisnąć sobie dłonie"75. Za główną przeszkodę na drodze do urzeczywistnienia wymarzonego ideału uznaje chrześcijaństwo, jak również zrodzony z niego kapitalizm76. Chrześcijaństwo, które przenosi zainteresowanie człowieka ze świata doczesnego na zbawienie własnej duszy w życiu pozagrobowym, zdaniem Hessa wypacza prawdę. Z religijnego skoncentrowania się na sobie wynikać ma egoizm, podstawa kapitalizmu, "chrześcijańskiego świata kramarzy"77. Człowiek, miast się skupić na swoim gatunku, używa go do własnych partykularnych celów. Tutaj dochodzimy do skrajności: "W owym opacznym świecie pieniądz odgrywa w życiu praktycznym tę samą rolę, co Bóg w życiu teoretycznym: jest to wyobcowanie zasobów i przefrymarczenie działalności życiowej ludzi"78. Gdy pieniądz rządzi stosunkami między ludźmi, jesteśmy dla siebie "ludożercami, drapieżnikami, krwiopijcami. - I będziemy nimi", jeśli "każdy z nas na siebie tylko pracować musi, a nie wszyscy jeden dla drugiego"79.
72 O istocie pieniądza [w:] Moses Hess, Pisma filozoficzne, dz. cyt., s. 393-434.
73 Tamże, s. 400 i n.
74 Tamże, s. 401.
75 Tamże.
76 Zob. Shlomo Avineri, Moses Hess, dz. cyt., s. 121.
77 Moses Hess, Pisma filozoficzne, dz. cyt., s. 404.
W roku 1846 ukazuje się tekst innego rodzaju, tekst na użytek masowy, Komunistyczne wyznanie wiary w pytaniach i odpowiedziach (Kommunistisches Bekenntniss in Fragen und Antworten)80, czyli tzw. credo komunistyczne81. Tekst jest napisany prostym językiem w formie pytań i odpowiedzi. Składa się z sześciu sekcji: 1. O pracy i używaniu, 2. O pieniądzu i niewoli, 3. O majątku i wolności, 4. O przejściu do społeczeństwa komunistycznego, 5. O małżeństwie i 6. O religii. Zatrzymajmy się najpierw krótko przy czwartej sekcji, zaczynającej się od pytania, czy żyjący dzisiaj ludzie mogą od razu stworzyć społeczeństwo komunistyczne. Hess odpowiada, że mogą oni jedynie wykonać prace przygotowawcze przed powstaniem takiego społeczeństwa. Zalicza do nich uświadamianie ludzi, a następnie wprowadzenie podatków progresywnych. Zebrane w ten sposób pieniądze Hess przeznaczałby na bezpłatną edukację i budowę wielkich warsztatów. Wyraźnie odrzuca opcję zniesienia dekretem własności i pieniędzy. W jego przekonaniu proces wprowadzania komunizmu będzie rozłożony na pokolenia, gdyż ostatecznie chodzi o takie wychowanie młodzieży, by myślała ona już w inny, społeczny sposób. W sekcji O małżeństwie Hess postuluje likwidację formalnego małżeństwa, które winno się opierać wyłącznie na miłości. Jego zdaniem nie zaszkodzi to społeczeństwu, w którym "zarówno własność, jak i wychowanie młodzieży nie będą już zdane na los przypadku ani na samowolę jednostki"82. Warto jeszcze wspomnieć o sekcji dotyczącej religii. Na pytanie, jaką religię powinniśmy wszyscy wyznawać, wypada odpowiedzieć: "Religię miłości i ludzkości"83. Religia ta ma rzekomo stanowić wprowadzenie w czyn zasad religii chrześcijańskiej, która do tej pory wyobrażała sobie lepszą przyszłość rodzaju ludzkiego pod "postacią niebiańskich uciech i wesela w niebie"84. Komuniści natomiast budują niebo na ziemi, gdzie ludzie będą żyć w miłości i zjednoczeniu. Na pytanie, czy jesteśmy źli od urodzenia, autor odpowiada: "Nie, stajemy się źli dopiero dzięki złej społeczności, wśród której żyjemy"85. Jeszcze jedno: "Czemu wierzyliśmy dotąd, iż diabeł jest w nas, na świecie, a Bóg nasz nie jest w nas ani na świecie, jeno w niebie?". I cała odpowiedź:
80 Komunistyczne wyznanie wiary w pytaniach i odpowiedziach [w:] Moses Hess, Pisma..., dz. cyt., s. 435-451.
81 Zob. Shlomo Avineri, Moses Hess, dz. cyt., s. 139 i n.
82 Zob. Moses Hess, Pisma..., dz. cyt., s. 448.
Ponieważ sami nie żyliśmy dotąd w naszym Bogu, w naszym rodzaju, w miłości, lecz we wrogości i rozproszeniu. Miłość opuściła nas i popadliśmy w rozkład, i dlatego wierzyliśmy, iż Bóg nasz jest poza nami i poza doczesnym złym światem, diabeł natomiast jest w nas, w naszym świecie i stanowi tego świata istotę. Wiara nasza, jak już wspomnieliśmy, nie była pomyłką; była w zasadzie prawdą. - Z chwilą jednak gdy zjednoczymy się i żyć będziemy w komunizmie, piekło przestanie istnieć na ziemi, a niebo nie będzie już istnieć poza ziemią, wszystko zaś, co w chrześcijaństwie ukazywano nam fantastycznie i proroczo, spełni się całkowicie w owym prawdziwie ludzkim społeczeństwie według wiekuistych praw miłości i rozumu86.
Powyższe słowa są bez wątpienia esencją wizji wszystkich nowożytnych emancypatorów.
Idąc tym samym tropem, Hess publikuje około roku 1850 kolejny tekst agitacyjny pt. Czerwony katechizm na użytek ludu niemieckiego (Rother Kathechismus für das deutsche Volk)87. Tekst zawiera 75 pytań i odpowiedzi obejmujących podstawowe prawdy "wiary komunistycznej". Poziom intelektualny Katechizmu jest niższy niż w przypadku credo, wolno nawet zarzucić mu prymitywizm. Dowiadujemy się z niego, że czerwień to kolor ludu; że klecha "urządza sobie" przy pomocy Boga "wspaniałe życie na ziemi, zbywając jednocześnie lud nadzieją na pociechę w niebie"88; że klasa robotnicza zacznie zarządzać bogactwem, które wytworzy dzięki czerwonej republice; że rodzice, jeśli nie będą mogli zająć się sami odpowiednim wychowaniem dzieci, powinni je oddać do zakładów wychowawczych republiki; że młodzież zostanie zorganizowana w armie pracy. A na pytanie, czy umiemy już wyobrazić sobie wspaniałe życie w republice ludowej, uzyskujemy odpowiedź: "Warunki życia w przyszłej republice ludowej nie dadzą się porównać z niczym, co spotkać można było dotychczas w społeczeństwie ludzkim. [...] Szczęście, bogactwo, wykształcenie, sztuka, nauka, moralność, religia i obyczaje - wszystko w nim będzie inne. Dlatego też trudno stworzyć sobie jasny i wyraźny obraz owego świata, naszej jedynej nadziei, jedynej wiary i pociechy wśród głębokiej nędzy, jaka nas dziś przygniata [...]"89.
87 Czerwony katechizm na użytek ludu niemieckiego [w:] Moses Hess, Pisma..., dz. cyt., s. 530-552.
88 Moses Hess, Pisma..., dz. cyt., s. 531.
Niniejszym kończymy omawianie rewolucyjnych tekstów Hessa, który w latach 50. XIX wieku coraz bardziej ciążył ku kwestiom żydowskim. W latach 60. znowu zwiększył aktywność na polu pracy rewolucyjnej, ale publikowane przezeń teksty miały już czysto agitacyjny charakter.