Super Żywność czyli superfoods po polsku - Małgorzata Różańska


Reflow text when sidebars are open.
PROLOG
azywam się Małgosia Różańska i jestem dietetykiem, zarówno z wykształcenia, jak i dietetykiem praktykiem. Od 2009 roku prowadzę poradnię, w której uczę, jak zadbać o siebie przez zdrową dietę. Zgłaszają się do mnie głównie osoby, które ze względu na stan zdrowia muszą zmienić swój dotychczasowy sposób żywienia. Pokazuję, jak to zrobić skutecznie i zdrowo. Dobieram rozwiązania bardzo indywidualnie, korzystając z naturalnych produktów żywnościowych. Wierzę, że naturalna żywność ma w sobie wielką moc.
W ostatnich latach zauważalny jest trend zdrowego jedzenia, dbania o siebie, także przez zdrowe odżywianie się. Coraz więcej ludzi zaczyna wykorzystywać w swej diecie naturalne składniki. Bardzo mnie ta tendencja cieszy. Z mojego doświadczenia wynika, że wiele osób szuka żywności o nazwie "superfoods". "To pojęcie jest bardzo popularne, ale pewnie zaskoczę Cię informacją, że termin ten nie ma tak naprawdę podstaw naukowych ani prawnych. Umowna definicja tego określenia oznacza żywność, która ma w sobie wysoką zawartość cennych składników uważanych za szczególnie korzystne dla zdrowia i samopoczucia człowieka. Na miano "superżywności" zasługują produkty naturalne, nieprzetworzone. Pewnie słyszałeś o nasionach chia, jagodach goji czy soku z noni? No właśnie! To one uzyskały miano "superfoods". Ale wśród naszych rodzimych produktów znajdziemy również takie, które mają bogaty skład odżywczy i zawierają różne substancje bioaktywne korzystnie wpływające na nasze zdrowie. Nie trzeba więc koniecznie nadwyrężać portfela, bo możemy w zaopatrzyć się w superżywność u naszych krajowych producentów. Polskich produktów zyskujących miano "superfoods" jest naprawdę dużo. Wybrałam kilkanaście z nich - te, które znam i używam w swojej kuchni.
Chcę, by ta książka dostarczyła Ci sprawdzonej wiedzy na temat wybranych przeze mnie produktów i ich wpływu na zdrowie człowieka. Moim celem było napisanie książki, która pokazywałaby supermoce polskich produktów i zachęcała do ich jedzenia każdego, kto chce zacząć lepiej się odżywiać. Mam nadzieję, że dzięki temu poznasz bliżej ich właściwości i urozmaicając nimi dietę, będziesz długo cieszyć się zdrowiem.
Wiedz także, że nie istnieje jeden produkt, który dostarczałby wszystkich składników potrzebnych do prawidłowego rozwoju i funkcjonowania organizmu. Jestem przeciwniczką wszelkich diet opartych głównie na jednym produkcie. Najważniejsze jest, by dieta była zbilansowana i urozmaicona oraz pokrywała zapotrzebowanie na energię i wszystkie składniki pokarmowe. Fundamentem takiej diety są warzywa i owoce.
Ogólne przekonanie o tym, że warzywa i owoce są zdrowe, ma już większość Polaków. Ale na pytanie, dlaczego tak jest oraz jak konkretnie owoce i warzywa wpływają na nasze zdrowie, potrafi odpowiedzieć już zdecydowanie mniej osób. Tymczasem nauka odkrywa wciąż nowe fakty oraz zdobywa dowody na korzystny wpływ warzyw i owoców na zdrowie człowieka, w tym przede wszystkim na ich rolę w zapobieganiu i leczeniu konkretnych chorób. Dlatego na bohaterów tej książki wybrałam tak wiele produktów należących do tej grupy. Bo choć do tej pory nie odkryto panaceum chroniącego ludzki organizm przed chorobami układu sercowo-naczyniowego, nowotworami czy starzeniem, to zwiększenie spożycia warzyw i owoców bardzo obniża ryzyko ich wystąpienia. Z książki dowiesz się, jakie korzyści dla zdrowia uzyskasz, zapraszając je na swój talerz.
Każdy może skorzystać z dobrodziejstw płynących ze zdrowego odżywiania, włączając do swojej diety żywność, którą opisałam na stronach tej książki. W każdym z rozdziałów przedstawiam jeden produkt i podaję poparte literaturą naukową powody, dla których wybrałam go na superbohatera tej książki. Jestem pewna, że znasz większość z nich. Z pozoru są zwyczajne: czosnek, jarmuż czy pomidor. Ich działanie na nasz organizm jest jednak nadzwyczajne: pozwalają uniknąć chorób i przedłużyć życie. Czy znasz ich niezwykłe moce?
Kilka lat temu zostałam mamą. Jak większość małych dzieci, Alicja czasem choruje. Świadomość efektów ubocznych stosowanych leków i niechęć do dawania jej antybiotyków były siłą napędową do poszukiwania innych sposobów wspierających odporność i walczących z chorobą w sposób naturalny. Zaczęłam podpytywać moją mamę o naturalne metody wspierania odporności, a potem wertować dziesiątki badań na ten temat. Wtedy też po raz kolejny zachwyciłam się tym, jak wielką moc ma żywność. Wiele z produktów, na które wtedy trafiłam (np. czarny bez, maliny, miód i pyłek pszczeli), opisałam w tej książce.
Moja dieta oparta jest tylko na produktach naturalnych. Ktoś może zapytać, jak w dzisiejszych czasach to możliwe. Chcę w tej książce pokazać, że wbrew pozorom nie jest to skomplikowane i nie musi być wielkim wyzwaniem. Dlatego, choć to nie jest książka kucharska, w każdym rozdziale znajdziesz przepisy z superbohaterem w roli głównej. W większości wykorzystują one tylko produkty pochodzenia polskiego. Przeważnie są to produkty sezonowe, mające wtedy najwyższą jakość.
Jako osoba prowadząca własną firmę oraz mama małej, energicznej dziewczynki, wiem, że ciężko znaleźć czas na gotowanie. Dlatego przepisy, które znajdziesz w książce, są nieskomplikowane, a proponowane potrawy szybko się przyrządza. Dieta oparta o dania przygotowane samodzielnie nie musi być bardzo czasochłonna. Niektóre przepisy powstały specjalnie na potrzeby tej książki. Mam nadzieję, że wypróbujesz je w swojej kuchni. Jest też kilka przepisów nie mojego autorstwa, które jednak na stałe zagościły w menu mojej rodziny. Podaję przy nich źródła - a pochodzą z książek niewiele młodszych ode mnie, prosto z biblioteczki mojej mamy.
Ta książka to także opowieść o tym, jak zrodziła się moja miłość do zdrowego jedzenia. Niektóre produkty kojarzą mi się z dzieciństwem. Moi rodzice od zawsze prowadzili ogródek. Dzięki temu od wczesnego dzieciństwa poznawałam warzywa i owoce - od uprawy po ich przygotowywanie, smak, konsystencję. Mogłam brać "superżywność" prosto z grządki. Jestem im za to wdzięczna i chcę im przy tej okazji gorąco podziękować.
A teraz już zapraszam Cię do bliższego zapoznania się z superbohaterami mojej książki.
a pierwszą superbohaterkę wybrałam aronię. To prawdziwa gwiazda wśródżywności. Powód? Owoce aronii są jednymi z najbogatszych w przeciwutleniaczespośród wszystkich dostępnych, co sprawia, że są one jednymi z najzdrowszychproduktów na świecie. Niestety wciąż przez nas niedoceniane. Polskiprodukt, najzdrowszy owoc, który rośnie tuż pod nosem! Aż żal nie wykorzystaćmocy tych małych, niepozornych, czarnych kuleczek. Szkoda tylko, że wciążbardziej popularne są zagraniczne superfoods, jak jagody goji czy sok z jagód nonilub acai. Tymczasem mamy w Polsce nasz czarny skarb, który przewyższa swąwartością wiele zagranicznych superfoods.
W mojej diecie aronia występuje zazwyczaj w postaci soku i konfitur. W produkcjiżywności używana jest jednak dość powszechnie: znakomicie nadaje siędo produkcji dżemów, konfitur, powideł, galaretek czy suszy owocowych. Jeststosowana jako dodatek do win produkowanych z jasnych owoców (np. jabłek).Dzięki intensywnej ciemnej barwie stanowi dobry surowiec do produkcji naturalnegobarwnika. Być może spotkałeś ją też w składzie innej żywności. Naprzykład wytłoki z aronii dodawane są do pieczywa w celu podniesienia jegowalorów zdrowotnych. Również przemysł farmakologiczny wykorzystuje owocearonii (w Polsce głównie do produkcji leków geriatrycznych).
OWOC DOSKONAŁY
Aronia należy do rodziny różowatych i jest krzewem. Jej owoce to małe, niepozornekuleczki, które gdy dojrzeją, są czarne jak węgiel. Krzew aronii może rosnąćniemal w każdych warunkach, nawet na gruntach o słabej klasie botanicznej.Aronia jest łatwa w uprawie - odporna na wiosenne przymrozki, a także naszkodniki i choroby. Nie wymaga więc stosowania oprysków i jej owoce wolnesą od pestycydów. Dzięki temu doskonale nadaje się do uprawy ekologicznej.Mało tego: owoce aronii nie kumulują toksyn i metali ciężkich (takich jak ołów,arsen i cyna)! Jeśli do tego dodamy jej niesamowite właściwości, okazuje się, żejest owocem idealnym! No dobrze... muszę być szczera. Aronia ma jeden małyminus. Niestety te czarne kuleczki, nawet gdy dojrzeją, mają cierpki smak. Sprawiato, że nie są zbyt chętnie jedzone na surowo, ale po dodaniu cukru możnaz nich wytwarzać bardzo smaczne konfitury, galaretki, powidła, marmolady itp.Nawet taka przetworzona aronia jest cenna, gdyż prawie w całości udaje się zachować w produktach aktywne związki. By złagodzić kwaśny smak, można łączyćsok z aronii z sokiem z innych, słodszych owoców, np. jabłek.
POLSKA LIDEREM PRODUKCJI
Być może zaskoczy Cię fakt, że Polska jest liderem produkcji aronii. Profesor Iwona Wawer w swojej książce Aronia. Polski paradoks przekonuje, że tak jak Francuzi mają czerwone wino, tak my, Polacy, powinniśmy czerpać z dobrodziejstw soku z aronii. Paradoks polega na tym, że Francuzi mieszkający na południu kraju, mimo diety obfitującej w tłuste sery, mają niski wskaźnik zachorowalności na choroby układu sercowo-naczyniowego. Jest tak dlatego, że w ich tradycyjnej diecie jest obecne bogate w polifenole czerwone wino. Polacy także mają swój "napój bogów" - jest nim, a raczej być powinien, sok z aronii. Mam jednak wrażenie, że nad Wisłą dużo bardziej popularne są soki z zagranicznych owoców, jak sok z noni lub granatu, niż nasz rodzimy produkt. A szkoda, bo sok z aronii ma znacznie więcej, udokumentowanych licznymi badaniami, korzystnych właściwości niż wiele z zagranicznych "superfoods". Nie mówiąc już o tym, że za sok z jagód noni musimy słono zapłacić (nawet dziesięciokrotnie więcej aniżeli za sok z aronii). Polska jest największym producentem i eksporterem aronii na świecie. Rocznie zbiera się u nas od 25 000 do 50 000 ton owoców aronii, z czego aż 90% jest eksportowana. Koreańczycy, którzy mają bzika na punkcie zdrowego trybu życia i ciągle poszukują nowych "superfoods", pokochali naszą aronię. Co sprawia, że jest ona tak chętnie od nas kupowana? Właśnie to, że jest owocem najbogatszym w antyoksydanty. Żaden inny pod tym względem nie dorówna aronii. To nasz czarny skarb, z którego dobrodziejstw powinniśmy korzystać jak najczęściej!
ARONIA SUPERBOHATEREM
Właściwości antyoksydacyjne aronii jako pierwszy odkrył prof. Jan Oszmański z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Aronia jest najbogatszym źródłem przeciwutleniaczy spośród dostępnych na rynku owoców. A dlaczego ważne jest to, by dieta była bogata w antyoksydanty? Przeciwutleniacze (inaczej antyoksydanty) mają za zadanie neutralizować wolne rodniki, tym samym chroniąc nas przed powstawaniem wielu schorzeń, np. raka czy chorób układu sercowo-naczyniowego.
To, że wolne rodniki powstają, jest czymś naturalnym i pozytywnym. Problem pojawia się wtedy, gdy są one w niewystarczającym stopniu neutralizowane. Gdy się stresujesz, palisz papierosy albo Twoja dieta pozostawia wiele do życzenia, stwarzasz dogodne warunki do szkodliwej działalności wolnych rodników. Ich produkcja pobudzana jest także wtedy, kiedy wystawiasz się na promieniowanie UV. A także wówczas, gdy intensywnie uprawiasz sport. To właśnie w wyniku reakcji rodnikowych uszkodzeniu ulegają DNA, białka, lipidy i cukry w organizmie. Przyczynia się to do stresu oksydacyjnego, a w konsekwencji może skutkować chorobami: nowotworami, chorobami serca, chorobami degeneracyjnymi mózgu i wielu innymi.
Dieta bogata w antyoksydanty potrafi temu zapobiec. Przeciwutleniacze neutralizują wolne rodniki i zapobiegają uszkodzeniom komórek pod wpływem ich działania. Najliczniejszą grupą antyoksydantów zawartych w aronii są polifenole. Aronia zawiera ponad 2000 mg polifenoli w 100 g owoców! Ta liczba robi wrażenie! Dla porównania w tej samej ilości owoców czarnej porzeczki (również uznawanej za doskonałe źródło polifenoli) znajduje się ich 560 mg, a w wiśniach 460 mg tych związków. Wśród aroniowych polifenoli można wyróżnić: procyjanidyny, antocyjany (nadają aronii intensywną barwę) i fenolokwasy.
Jeśli jadłeś owoce aronii lub piłeś z nich sok, wiesz, że towarzyszy temu "ściągające" wrażenie na języku. Takie "ściągające" wrażenie wynika z interakcji procyjanidyn z białkami błony śluzowej i receptorami smakowymi języka. Procyjanidyny to naprawdę mocne przeciwutleniacze. Mają wielokrotnie silniejszą aktywność antyrodnikową niż witaminy C i E - powszechnie uznawane za silne antyoksydanty. Procyjanidyny wykazują zdolność wiązania toksycznych metali i alkaloidów, co może być wykorzystywane do odtruwania organizmu. Mają imponujące właściwości przeciwzapalne, przeciwwirusowe, przeciwnowotworowe i przeciwbakteryjne. Są także aktywne w zapobieganiu zakrzepom i miażdżycy naczyń krwionośnych.
Wspomniane wyżej antocyjaniny odpowiadają z kolei za barwę aronii, najwięcej ich znajduje się w skórce owoców. Wśród antocyjanów dominuje cyjanidyno-3-galaktozyd - związek odznaczający się najwyższą aktywnością przeciwutleniającą spośród wszystkich znanych antocyjanów. Antocyjany wykazują szereg aktywności biologicznych. Jedną z ważniejszych jest zapobieganie chorobom układu krążenia - barwniki te zapobiegają utlenieniu cholesterolu LDL oraz obniżają ciśnienie tętnicze krwi. Ale to nie wszystko! Antocyjany redukują ryzyko nowotworów oraz chorób neurodegeneracyjnych, poprawiają ostrość wzroku i chronią przed skutkami promieniowania UV.
Obok procyjanidyn i antocyjanów w aronii znajdują się fenolokwasy. Najbardziej popularnym jest kwas cholorogenowy, który wykazuje właściwości przeciwnowotworowe i przeciwzapalne. Aronia ma więc w swoim składzie najsilniejsze z najsilniejszych związków przeciwutleniających.
Z powodu wysokiej zawartości polifenoli owoce aronii mają wyjątkowe właściwości przeciwutleniające, przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i przeciwnowotworowe. Wartość owoców i warzyw ze względu na zawartość antyoksydantów określa się wskaźnikiem antyoksydacyjnym ORAC (skrót od ang. Oxygen Radical Absorbance Capacity, co oznacza zdolność absorpcji rodników tlenowych). Aronia w klasyfikacji ORAC zajmuje jedno z czołowych miejsc wśród owoców.
Ponadto aronia imponuje pod względem zawartości witamin: C, B1, B2, B6, niacyny i kwasu pantotenowego. Zawiera także wiele pierwiastków: potas, wapń, magnez oraz żelazo i cynk. Owoce aronii są również źródłem substancji garbnikowych: katechiny, kwercetyny i taniny.
Szczególnie wytłoki z aronii są doskonałym źródłem błonnika pokarmowego, którego spożycie przez Polaków jest wciąż zbyt małe. Błonnik obniża ryzyko chorób nowotworowych (jelita grubego, odbytu), zapobiega otyłości, nagłym skokom poziomu cukru we krwi, obniża też zawartość cholesterolu w surowicy krwi.
Wszystkie te cechy sprawiają, że aronia to niewątpliwie produkt wyjątkowy, a dzięki swej antyoksydacyjnej mocy jest dla mnie superbohaterem wśród pokarmów i zasłużyła na pierwszy rozdział w tej książce.
Niżej przedstawiam Ci najważniejsze, udokumentowane naukowo, działanie owoców aronii. Przekonaj się, jakim superproduktem jest aronia, bo potrafi naprawdę wiele!
W PROFILAKTYCE UKŁADU KRĄŻENIA
Choroby sercowo-naczyniowe są główną przyczyną zgonów na świecie, w tym również w Polsce. W ostatnich latach coraz większy nacisk kładzie się na ich profilaktykę m.in. przez zdrową dietę. Aronia może stanowić składnik takiej diety profilaktycznej. Udowadniają to liczne badania. Antocyjany aronii uszczelniają naczynia krwionośne, zapewniają im elastyczność i prawidłową przepuszczalność oraz zmniejszają lepkość krwi.
W 2007 roku profesorowie Marek Naruszewicz z Pomorskiej Akademii Medycznej i Mirosław Dłużniewski z Kliniki Kardiologii AM w Warszawie w swoich badaniach udowodnili, że ekstrakt z aronii pomaga zmniejszyć nadciśnienie tętnicze oraz stan zapalny. Mało tego, na ten efekt nie trzeba długo czekać! Obniżone ciśnienie było odnotowane już po sześciu tygodniach u wszystkich uczestników badania, w którym wzięły udział osoby po zawale serca i przyjmowały leki kardiologiczne. Okazało się, że tabletki z ekstraktem z aronii obniżają ciśnienie oraz stan zapalny naczyń krwionośnych. Dzięki temu pacjenci mogli zażywać mniejsze dawki leków kardiologicznych. Co ważne: u żadnej z badanych osób nie wystąpiły efekty uboczne (inaczej niż w przypadku leków).
Aronia pomaga nie tylko ciężko chorym pacjentom po przebytym zawale, jest także skuteczna w profilaktyce chorób serca, m.in. dlatego, że obniża zawartość cholesterolu we krwi. Wykazano to zarówno w badaniach na zwierzętach, jak i z udziałem ludzi. Kilka lat temu polscy naukowcy, Anna Skoczyńska i jej współpracownicy, podjęli się próby określenia wpływu polifenoli zawartych w aronii na kondycję układu krążenia u osób z podwyższonym cholesterolem. Badani spożywali przez sześć tygodni 100% sok z aronii w ilości jednej szklanki dziennie, po czym następowała sześciotygodniowa przerwa w piciu soku, następnie znowu podawano badanym przez sześć tygodni szklankę soku z aronii. Pacjentom objętym badaniami pobierano krew na początku i na końcu każdego okresu przyjmowania soku. Badanie wykazało, że regularne przyjmowanie soku z aronii obniża ciśnienie krwi, poziom całkowitego cholesterolu oraz cholesterolu LDL ("złego") we krwi, wzrósł natomiast HDL ("dobry") cholesterol oraz stężenie witaminy A i E w surowicy krwi. Spadł poziom glukozy, homocysteiny (czynnik rozwoju miażdżycy) i fibrynogenu (podwyższony poziom występuje w stanach zapalnych i chorobie wieńcowej).
Aronia jest jednym z tych pewniaków, które w profilaktyce chorób serca są naprawdę skuteczne. Gdyby każdy Polak pił szklankę soku z aronii dziennie, na pewno wskaźniki zachorowalności i umieralności z powodu chorób serca byłyby znacznie niższe. Uważam nawet, że aronia powinna znaleźć się na stałe w diecie każdej osoby, która jest zagrożona zawałem lub udarem albo ma podwyższony cholesterol czy nadciśnienie. A do tej grupy należy przecież większość dorosłych Polaków.
W LECZENIU CUKRZYCY
Dobroczynne działanie aronii nie kończy się na układzie sercowo-naczyniowym. Dzięki temu, że antocyjany zawarte w aronii korzystnie wpływają na naczynia krwionośne, owoc ten znalazł zastosowanie u chorych na cukrzycę. Antocyjany zapewniają naczyniom krwionośnym elastyczność, prawidłową przepuszczalność, a tym samym przeciwdziałają uszkodzeniom naczyń. Dlatego odgrywają one istotną rolę w leczeniu powikłań długotrwałej cukrzycy - angiopatii cukrzycowej, która jest główną przyczyną zgonów w populacji chorych na cukrzycę. Aronia i jej przetwory są cennym uzupełnieniem diety diabetyków nie tylko dzięki antyoksydacyjnemu działaniu polifenoli. Wykazano, że związki te mają też inny mechanizm działania - pobudzają wydzielanie insuliny, przez co obniżają stężenie cukru we krwi. Badania wykazały, że picie soku z aronii przez pacjentów z insulinoniezależną cukrzycą w ilości 200 ml (niepełna szklanka) dziennie przez okres 3 miesięcy powodowało mniejsze stężenie glukozy na czczo. Dlatego sok 100% z aronii jest zalecany także osobom chorym na cukrzycę.
DZIAŁANIE ANTYNOWOTWOROWE
Coraz bardziej doceniamy wpływ diety na zapobieganie i wspomaganie leczenia w chorobach nowotworowych. Szacuje się, że aż 30% przypadków nowotworów spowodowanych jest czynnikami żywieniowymi. Wyniki te są zatrważające! Wielu naukowców podejmuje badania nad naturalnymi związkami występującymi w żywności, które miałyby chronić organizm przed nowotworem. Takimi związkami są właśnie polifenole, których (powtórzę raz jeszcze) aronia jest najlepszym źródłem. Badania pokazują, że mają one działanie chemoprewencyjne, to znaczy, że potrafią hamować powstawanie nowotworu we wczesnych etapach jego rozwoju. Zarówno owoce aronii, jak i przetwory z nich zmniejszają zdolność namnażania komórek nowotworowych w przypadku raka jelita grubego. Pod względem właściwości ochronnych i hamujących rozwój raka jelita grubego badano ekstrakty z różnych źródeł polifenoli: winogron, bzu, marchwi i rzodkiewki. Okazało się, że z rakiem jeiita grubego zdecydowanie najlepiej poradził sobie ekstrakt z aronii. Ten sam ekstrakt może również chronić przed rozwojem raka piersi. W badaniach wykazano, że polifenoie zawarte w soku z aronii mają także pożyteczne działanie w leczeniu osoby chorej na nowotwór, bo zmniejszają uboczne działanie leków przeciwnowotworowych.
OCHRONA PRZED NADMIERNYM PROMIENIOWANIEM
Wykonywana praca może sprzyjać występowaniu niektórych chorób. Na przykładpiloci narażeni są na promieniowanie jonizujące niekiedy znacznie bardziejniż pracownicy elektrowni atomowej. Promieniowanie to powoduje, że w organizmiewytwarzane są wolne rodniki w ilościach większych niż w normalnychwarunkach. Uszkadzają one lipidy, białka i DNA. Najlepszą metodą walki z wolnymirodnikami jest podawanie silnych antyoksydantów. A gdzie jest ich więcejniż w owocach aronii?
KORZYSTNY WPŁYW NA PRZEBIEG CIĘŻKIEJ CHOROBY POPROMIENNEJ
W 2011 roku po wybuchu reaktora w Fukushimie Japończycy kupowali od nasaronię w ogromnych ilościach. Stało się tak dzięki inicjatywie prof. IwonyWawer, która informowała o przeprowadzonych w Polsce badaniach nad leczeniemchoroby popromiennej ekstraktem z aronii. Dlaczego owoce aronii są cennew diecie osób otrzymujących podwyższone dawki promieniowania? Okazuje się,że dzięki wysokiej zawartości związków polifenolowych owoce aronii likwidująstres oksydacyjny po napromieniowaniu. Korzystnie oddziałują zarówno sok, jaki preparaty z aronii w odpowiedniej dawce.
W ZATRUCIACH METALAMI CIĘŻKIMI
Aronia ma również udowodnione naukowo korzystne działanie w przebieguzatrucia metalami ciężkimi, w tym ołowiem. Aronia i jej produkty skuteczniezmniejszają także niekorzystne oddziaływanie oparów produktów ropy naftowej.Drogi Czytelniku! Możesz zyskać tak wiele, wzbogacając swoją dietę w owocearonii i jej przetwory. Przeciwdziała ona chorobom serca, zmniejsza nadciśnienie,pomaga leczyć cukrzycę, działa antynowotworowo, chroni przed nadmiernym promieniowaniem. Mało tego! W żadnych badaniach nie zaobserwowano skutkówprzedawkowania, szkodliwego działania polifenoli ani niepożądanych objawów.Po wypiciu nawet znacznych ilości soku z aronii nie obserwowano występowaniażadnych objawów ubocznych. Mam nadzieję, że przekonałam Cię, żewarto zaprosić aronię do swojej diety.
KOMU ZALECAM?
Składniki:
Owoce aronii oczyść z szypułek. Następnie dokładnie opłucz i osusz owoce. Do dużego garnka wsyp aronie i zalej zimną wodą w ilości 1,5 szklanki. Cały czas mieszając, zagotuj na dużym ogniu. Następnie zmniejsz ogień i gotuj przez ok. pół godziny, często mieszając. Sok zlej przez sitko do czystego garnka, dodaj cukier do smaku i zagotuj. Gorący syrop wlej do czystych butelek lub słoików, od razu zakręć i postaw na zakrętce na kilka godzin. W taki sposób słoik lub butelka zamknie się.
Z pozostałych na sitku skórek z owoców możesz przygotować dżem. Skórki z aronii zmiel razem z jabłkami i gruszkami i z takiej mieszanki zrób dżem.
Koniec wersji demonstracyjnej.