stegosaurus i inne - Agata Furczyk

Kup ebooka

18.17 zł
15.08 zł (15,44 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Cztery łapy, pies kudłaty

Za oknem mokry śnieg z nieba,

wiatr zetrze z policzków łezkę;

w taką pogodę jest ona

jak zwykle, dziewczyna z pieskiem.

Kto wyprowadza, wiadomo.

Piesek kudłaty lubi śnieg,

łapy są cztery, cześć - ścianie.

Kto lubi oczy niebieskie?

Codziennie swój list wysyła

spod bloku, dziesięć jest pięter,

a z każdym dniem rośnie siła

przyjaźni zwierzęciu wiernej.

Chybocze się jej postura,

jakby dźwigała dwie s t ą g w i e;

nieważna zamieć lub upał,

zręczny kundelek w dal ciągnie.

Do kogo dziś się uśmiechnie

promyczek wątłej nadziei?

Z pieskiem przez życie nam raźniej...

.. Ja czekam przecież w alei!

*** (Między drogą Donikąd)

Między drogą Donikąd

a uliczką Niczyje

mieszka z tatą, gdy chłodek

mały skrzat Włóczykijek.

Pewnie znasz go z doliny,

którą chadzał Muminek,

ale nie wiesz być może,

że miał w swojej opinii

WŁASNY domek przy piecu;

mówiąc skromniej - zapiecek.

Tam nie zmiata pajęczyn,

nawet muchę zawlecze.

W świat co ranek wyrusza,

ale stary Włóczykij

mówi: ja nie doczekam.

Zatem kolejnej zimy

trwają w książce o trollach

za okładką gdzieś z tyłu.

Za górami się schował,

zszedł doliny labirynt,

gdzie niewygórowanie

jak w tych bajkach dla dzieci

- Włóczykijek z plecakiem,

a w nim stosik rupieci.

Skrzaty - zwykle wesołe,

żwawe, nigdy cherlawe,

mogą spać wszak na liściu,

a nad ranem iść dalej.

Lubią z ludzi żartować,

niewidoczne w brzezinie,

że nam z brzozą, nie maślak -

lepiej pachnie kominek.

Przy kominku, niezmiennie

czeka wiosny Muminek,

grzebie łapką kot w żwirku.

Włóczykije - lubimy.

Jak dobrze, gdy sam już potrafisz!

Wyszły sobie...

Dwa bałwanki

Wyszły sobie dwa bałwanki;

pierwszy - z marchewkowej pianki

- nosek, oczka - dwa goździki,

a ten drugi wyszedł z krzykiem:

- Do bałwana ja nic nie mam,

ot, dla wprawy się rozgrzewam,

stale ćwiczę górne partie;

bywa tak, gdy kaszkiet - garnkiem.

- Trochę mało, zbita piana,

jak to wsadzić w garnek z rana?

Zerwał goździk - spojrzał - rozkwitł

z wiosną w uśmiech na rabatach.

Nie ma lekko...

Nie ma lekko nasz bałwanek.

Pośród rannych przepychanek

rondel wypadł za patelnią.

Trafił śnieżką w samo sedno:

- I co, bracie? M a s z d z i ś c h w i l ę ? -

Lepki sobie z sypkim typem,

by pogadał, chociaż smugi

miał od deszczu i ten drugi;

W końcu strącił sopel z noska:

- Już mi cieplej. (Ciekawostka).

Bałwankowa

Bałwankowa tematyka

od lat kilku szybko znika

gdzieś pod ziemię jak kamfora.

W ciepłym domku bywa chora.

Ilustrator piotruś furczyk

Fotograf agata furczyk

Fotograf grzegorz furczyk

Projektant okładki agata furczyk

? agata furczyk, 2021

? piotruś furczyk, ilustracje, 2021

? agata furczyk, fotografie, 2021

? grzegorz furczyk, fotografie, 2021

? agata furczyk, projekt okładki, 2021

Na prezentowany zbiorek składają się melodyjne wiersze dla dzieci, dopełnione poezją DLA DINOZAURÓW.

Uśmiechnięty i refleksyjny "Stegosaurus i inne. Wierszydełka" powstał z myślą o podarunku dla dzieci i ich opiekunów, objętych pomocą bielskiego, domowego hospicjum.

Osobliwy tomik uzupełniają ilustracje oraz zdjęcia z własnego archiwum. Motywem przewodnim jest MIESIĄC LUTY, który w moim kalendarzu zapełniają daty rodzinnych rocznic, dzięki czemu to jeden z najcieplejszych okresów w całym roku.

ISBN 978-83-8245-196-2

Książka powstała w inteligentnym systemie wydawniczym Ridero