Starając się zbytnio nie mrugać - Anita Trusz
Kup ebooka
20.19 zł
16.76 zł
(25,14 zł najniższa cena z 30 dni)
«
»
23 Wiosna
Lato, a więc świeci mocno,
słońce wszystko złoci
morze mieni się jak kryształ,
w lesie szumią drzewa
spust aparatu pstryka
uchwycone w kadrze chwilę,
przelatujące jak ciepły piach
między palcami, na gorącej plaży
jesień, a więc ferie barw wokół nas
kręcę w dłoniach kruchy liść
koniec ciepła, wszystko ginie
wrzesień - szkoła, śmierć, tęsknota
chłód przenika noce
zwiastowanie, krótkich dni
w powietrzu czuć, (i) w kościach też
to tylko nieustępliwy czas
zima, a więc skrzypi pod butami (śnieg)
mróz maluje na szybach samochodów
niekończąca się noc
przejmujący smutek i chłód
zamarznięte dłonie, przemarznięte serca
zieleń z czerwienią (zapach wspomnień)
błyskające świąteczne lampki
luty - starzeje się bez godności
wiosna, a więc nowy początek
wszystko odchodzi w zapomnienie
kwitnące drzewa (ósmy maja)
ulice wyścielone kolorowymi płatkami
ulga, spokój, radość
powstajemy na nowo
dzień gra w berka z nocą
nie dając się złapać
24 02 2019
Nobody's perfect
Mówią, że ideały nie istnieją
kim więc jesteś dla mnie?
Gdy myślę o Tobie widzę to
ideał, w moich oczach
Nie ma ludzi bez wad,
skaz i złych wyborów
Nie jesteś krystaliczny
jak woda w górskim potoku
Widząc Twój uśmiech,
oczy - czuje się żywa.
Jesteś moim szczęściem,
spełnionym marzeniem
Ja, gdy patrzę w niebo
nie widzę go, widzę Nas razem.
Tęsknota za Tobą jest jak brak tlenu
dławię się resztkami życia
Nie chcę skupiać się
na wadach, są nieistotne
Jeśli kochasz całym sobą
akceptujesz to, co masz.
Ludzie to nie kwiaty,
dania czy rzeczy.
Nie wszyscy muszą Cię lubić,
liczymy się My dwoje
Róże są piękne,
ale usychają, są nietrwałe.
Moja miłość jest bezterminowa,
będzie żyć we mnie już zawsze.
80 urodziny, w niebie
piątek, 8 maja 2020
Dziewczynka
ideałów nie ma
od lat noszę blizny na sercu
nierzadko jątrzące się, nigdy niezagojone,
otwierające na nowo, i na nowo
moje życie nie było usłane różami
chociaż był taki czas, och był taki czas
szczęśliwe dziecko, na właściwym miejscu,
wśród ogromu miłości i akceptacji
z ulubionym człowiekiem u boku
dziś tęsknie za sobą sprzed lat
gdy spoglądam na fotografię,
z której patrzy na mnie roześmiana,
niewinna dziewczynka
boli mnie serce, bo tęsknie za nią
za tym roześmianym dzieckiem,
bez trosk, wypełnionym ufnością
boje się o nią,
będzie musiała dorosnąć, pojąć,
że już nigdy nie będzie naprawdę szczęśliwa
pragnę zatrzymać ją
na zawsze na tej fotografii,
choć jedyne co robię,
to moczę strony w notatniku
słonymi łzami, ponosząc klęskę
8 lat bez Ciebie,
moja bratnia duszo
wtorek, 16 września 2025