SCENA 8. WN. "LOURNA DEE". POKŁAD HANGAROWY.
Gwarny mostek. Piszczenie komputerów. Nihilowie na swoich stanowiskach.
Statek leci przez nadprzestrzeń. W tle słychać pomruk silników i trzeszczenie kadłuba, inaczej niż w przypadku statków Republiki. Efekt
przypomina nieco przebywanie na pokładzie łodzi podwodnej - głosy
odbijają się lekkim echem, również w kontraście do sytuacji na pokładach
republikańskich jednostek, na których brzmią one czysto.
Dodajmy również pewien rytm w tle, który pomógłby słuchaczom
zorientować się, że scena rozgrywa się na statku Nihilów.
TASIA
Raport.
ANDRIK
Zbliżamy się do celu, moja Burzo.
TASIA
Doskonale.
Ef. dźw.: Rozsuwają się podwójne drzwi. Słychać kroki, gdy tuż przed
następną kwestią Andrika do środka wchodzi Lourna Dee.
ANDRIK
Czy powinniśmy poinformować Jeźdźczynię Nawałnicy?
LOURNA
Nie ma takiej potrzeby. Już tu jestem.
TASIA
(NAGLE ZDECYDOWANIE BARDZIEJ CZUJNA) Jeźdźczyni. Właśnie zamierzałam...
[cię wywołać].
LOURNA
Doskonale wiem, co zamierzałaś, Tasio. Jakieś wieści od innych Burz?
TASIA
Tylko od Drohona.
LOURNA
Pytałam H7.
TASIA
Droida?
H7-09
Żadnych innych raportów, Jeźdźczyni Nawałnicy.
LOURNA
Szlag.
TASIA
Czy powinniśmy się niepokoić?
Ef. dźw.: Lourna chwyta ją za głowę.
LOURNA
Co powiedziałaś?
TASIA
(KRZYCZY Z BÓLU) Zapytałam tylko... czy straciliśmy kontrakt z resztą
Nawał...
Ef. dźw.: Lourna ucisza Tasię, uderzając ją mocno z główki. Słychać
chrupnięcie kości nosowej Catharki.
TASIA (KONTYNUUJE)
(WYDAJE Z SIEBIE KOCI WRZASK)
Ef. dźw.: Tasia upada na podłogę.
LOURNA
Pytam ponownie, Tasio: co mówiłaś?
TASIA
(POCIĄGA NOSEM) Nic, Lourno.
LOURNA
Słucham?
TASIA
Nic... moja Jeźdźczyni.
LOURNA
Dobrze to słyszeć. A teraz... przestań mi zakrwawiać pokład.
TASIA
Tak jest, Jeźdźczyni. (POCIĄGA NOSEM)
LOURNA
(DO CAŁEJ OBSADY POKŁADU HANGAROWEGO) Nie będę tolerowała podobnego
defetyzmu na pokładzie "Lourny Dee". Czy to jasne? Kim jesteśmy?
WSZYSCY NIHILOWIE
(ODROBINĘ BOJAŹLIWIE) Jesteśmy Nihilami.
LOURNA
Zapytałam: kim jesteśmy?
WSZYSCY NIHILOWIE
(Z WIĘKSZYM PRZEKONANIEM) Jesteśmy Nihilami!
LOURNA
Nie martwimy się. Nie obawiamy. Bierzemy. Plądrujemy. Dosiadamy burzy.
Czy jesteście ze mną?
WSZYSCY NIHILOWIE
Tak jest!
LOURNA
Czy jesteście ze mną?!
WSZYSCY NIHILOWIE
(GŁOŚNIEJ) Tak jest!
LOURNA
Doskonale. Przypomnijmy Republice, co się dzieje, gdy igra się z tornadem.
PRZEJŚCIE DO:
SCENA 9. WN. PLACÓWKA PRZEKAŹNIKOWA EPSILON JEDEN. DZIEŃ.
Stacja kosmiczna w głębokiej przestrzeni. Cichy szum komputerów. W tle
rytmiczne piszczenie sygnałów łączności.
RALEIGH
(LEKKO ZNUDZONY) Latarnio Gwiezdny Blask? Tu placówka przekaźnikowa
Epsilon Jeden. Odbiór. Sygnał silny. Żadnych zakłóceń.
Ef. dźw.: Otwierają się drzwi. Słychać kroki, gdy wchodzi kontrolerka
Macken.
MACKEN
Powinieneś postarać się brzmieć nieco bardziej entuzjastycznie.
RALEIGH
Całkiem jakby coś ich to obchodziło. Nie potrzebują programu
rozrywkowego, dopóki sieć łączności działa, jak trzeba.
Ef. dźw.: Pikanie, gdy Macken zerka na ekran komputera.
MACKEN
Raleigh? Co się stało ze skanerem Targesa?
RALEIGH
Nic.
MACKEN
W takim razie dlaczego nie działa?
RALEIGH
(UŚWIADOMIWSZY SOBIE, ŻE SKREWILI) Bo... zapomniałem go uruchomić?
Ef. dźw.: Pikanie przybiera na sile. Macken zaczyna aktywować
kontrolki.
MACKEN
Na Kraniec Gwiazd, Raleigh! Jaki jest sens posiadania tych nowych
funkcji, jeśli się z nich nie korzysta?
RALEIGH
No to teraz je włączymy. Nic wielkiego się nie stało.
MACKEN
Nic się nie stało? Słyszałeś, co powiedzieli ci z Gwiezdnego Blasku. To
ma nas ostrzegać, jeśli coś wyskoczy z nadprzestrzeni.
Ef. dźw.: Po naciśnięciu ostatniego klawisza urządzenie Targesa
aktywuje się z elektronicznym szumem.
RALEIGH
Taak. Uwierzę, jak zobaczę.
Ef. dźw.: Urządzenie Targesa zaczyna nagląco piszczeć.
RALEIGH (KONTYNUUJE)
Widzisz? Już szwankuje.
Ef. dźw.: Piszczenie się nasila.
MACKEN
To nie jest usterka. Wywołaj Gwiezdny Blask. Poinformuj ich, że mamy
odczyty o obiekcie wychodzącym z nadprzestrzeni.
RALEIGH
Mówisz poważnie?
Ef. dźw.: Słyszymy odgłos towarzyszący wyjściu "Lourny Dee" z nadprzestrzeni. Zaczynają wyć alarmy.
MACKEN
Co o tym myślisz?
RALEIGH
Spójrz tylko, jakie to wielkie!
MACKEN
Raleigh! Nawiąż połączenie!
PRZEJŚCIE DO:
SCENA 15. WN. "LOURNA DEE". POKŁAD HANGAROWY.
Tło dźwiękowe: Atmosfera rozgorączkowania i poruszenia. Nihilowie
przygotowują się do ataku.
ANDRIK
Chmura bojowa się rozprzestrzenia, Jeźdźczyni Nawałnicy.
LOURNA
Przygotować zespoły abordażowe.
TASIA
W pogotowiu.
H7-09
Jeźdźczyni Nawałnicy, mamy sygnał nadchodzącego połączenia.
LOURNA
To może zaczekać.
TASIA
Pochodzi z "Elektrycznego Spojrzenia". To Oko.
LOURNA
Niech to szlag. Akurat teraz? Połącz.
H7-09
Łączenie.
Ef. dźw.: Wciska przycisk i w powietrzu pojawia się hologram Marchiona
Ro. Obraz faluje, a transmisję przerywają trzaski - sieć łączności
Nihilów jest w nie najlepszym stanie.
LOURNA
Ro.
MARCHION RO (HOLOGRAM)
Lourno. Jak sytuacja?
LOURNA
Zajęci. A u ciebie?
MARCHION RO (HOLOGRAM)
(SŁOWA GINĄ POŚRÓD ZAKŁÓCEŃ)
H7-09
Tracimy sygnał.
LOURNA
A to pech.
MARCHION RO (HOLOGRAM)
(POŚRÓD SZUMÓW) Lourno? Zgłoś się. Słyszysz mnie? Jak wasza sytuacja?
LOURNA
(WZDYCHA, POIRYTOWANA) Za chwilę wchodzimy na pokład stacji
przekaźnikowej.
MARCHION RO (HOLOGRAM)
Czy wysłali już wezwanie o pomoc?
TASIA
Zakłócacz aktywny, moje Oko.
MARCHION RO (HOLOGRAM)
To nie jest odpowiedź na moje pytanie.
LOURNA
Jeśli to zrobili, możemy po prostu nakazać odwrót po tym, jak zajmiemy
stację. Stwierdzą, że to był fałszywy alarm.
MARCHION RO (ZNIEKSZTAŁCONY HOLOGRAM)
Potrzebujemy tej placówki przekaźnikowej, Lourno. Łączność...
LOURNA
(WCHODZI MU W SŁOWO) Łączność jest najwyższym priorytetem, wiem. Może
gdybyś pozwolił nam wykonywać naszą pracę...
TASIA
Zespoły abordażowe czekają w pogotowiu.
MARCHION RO (HOLOGRAM)
A więc wyślijcie je.
ANDRIK
Jeźdźczyni?
LOURNA
(PRZEZ ZACIŚNIĘTE ZĘBY) Rób, co mówi.
Ef. dźw.: Piszczenie systemu łączności.
TASIA
Do wszystkich zespołów: dosiadajcie burzy. Ruszajcie!
MARCHION RO (HOLOGRAM)
Dosiadajcie burzy, w rzeczy samej. Dla dobra nas wszystkich...
PRZEJŚCIE DO:
SCENA 16. WN. "AURORA IX". POKŁAD HANGAROWY.
Tło dźwiękowe: Odpalane silniki myśliwców, tupot biegnących pilotów,
piszczenie astromechów. Ogólne ożywienie i ekscytacja.
Ef. dźw.: Tupot biegnących Teffa i Jana.
KOMUNIKAT
Wszyscy piloci: do swoich skyhawków. Zespoły wsparcia: na pozycje.
Przygotować się do przeprowadzenia procedur przedstartowych.
JANO
Spójrz tylko na nich, Teff. Wszyscy zwarci i gotowi!
TEFF
Tylko nie daj się zestrzelić, dobra?
JANO
Nie ma takiej opcji! Te pajace nie zorientują się nawet, kto im
przywalił.
Ef. dźw.: Jano wpada na Wookieego, biegnącego przy akompaniamencie
głośnego tupotu w przeciwnym kierunku. To ulubiony futrzak wszystkich
fanów Wielkiej Republiki - Burryaga!
BURRYAGA
(RYCZY W SHYRIIWOOKU)
JANO
Ups! Wybacz, koleżko.
Ef. dźw.: Kroki wyprzedzającej ich Nib Assek.
NIB ASSEK
(PRZEZ RAMIĘ) Burryago! Przestań dręczyć tego pilota i biegnij do
swojego statku!
BURRYAGA
(W SHYRIIWOOKU) [Tak jest, mistrzyni!]
Ef. dźw.: Kroki, gdy Burryaga zaczyna ponownie biec.
BURRYAGA (KONTYNUUJE)
(PRZEZ RAMIĘ, W SHYRIIWOOKU) [Mam nadzieję, że nic ci się nie stało!]
JANO
Jedi Wookiee! Teraz widziałem już wszystko!
Ef. dźw.: Uderzenia podeszew butów o metal, gdy Teff wdrapuje się po
drabince do swojego skyhawka.
TEFF
Uważaj tylko, żeby nie wpaść na niego w przestrzeni kosmicznej!
JANO
(IRONICZNIE) Cha, cha.
TEFF
Do zobaczenia na zewnątrz!
EF. DŹW.: Z pobliża dobiega mechaniczny wizg, gdy Teff opuszcza
owiewkę. W tym samym czasie słyszymy, jak Jano wdrapuje się do własnego
kokpitu - miękkie plaśnięcie, gdy opada na fotel.
JANO
(Z WYSIŁKIEM TOWARZYSZĄCYM RUCHOWI) Tajest!
Ef. dźw.: Szum opuszczanej i uszczelnianej owiewki.
PRZEJŚCIE DO:
SCENA 19. WN. PLACÓWKA PRZEKAŹNIKOWA EPSILON JEDEN.
Jak poprzednio, wyją syreny alarmowe.
Technik i kontrolerka duszą się w oparach nihilskiej chmury bojowej.
MACKEN
(KASZLĄC) Uszczelnij drzwi, Raleigh!
RALEIGH
(KASZLĄC) Nie widzę nawet, gdzie są! Pieprzony gaz. (ODKASŁUJE) Pali...
MACKEN
Tutaj!
Ef. dźw.: Uderza w panel. Drzwi zamykają się z sykiem.
MACKEN (KONTYNUUJE)
Aktywuj systemy wentylacyjne.
Ef. dźw.: Raleigh szaleńczo klepie w kontrolki.
RALEIGH
Nie działa! Nic nie działa!
Ef. dźw.: Aktywuje się kanał łączności.
CZŁONEK ZAŁOGI PLACÓWKI PRZEKAŹNIKOWEJ (PRZEZ
SYSTEM ŁĄCZNOŚCI)
(NAGLĄCYM TONEM) Kontrolerko Macken? Nihilowie weszli na pokład. Nie
damy ra...
Ef. dźw.: Słyszymy dobiegający z głośnika terkot blasterowych działek
obrotowych.
CZŁONEK ZAŁOGI PLACÓWKI PRZEKAŹNIKOWEJ (NADAL PRZEZ
SYSTEM ŁĄCZNOŚCI)
(KRZYCZY)
MACKEN
Wilkes? Wilkes, jesteś tam?
Ef. dźw.: Słychać huk zatrzaskiwanych drzwi.
NIHIL
(STŁUMIONYM GŁOSEM PRZEZ DRZWI) Otwierać!
RALEIGH
(SPANIKOWANY) O kriff!
MACKEN
Drzwi wytrzymają.
Ef. dźw.: Kolejny, jeszcze głośniejszy huk.
RALEIGH
No, nie wiem, Mack...
MACKEN
Słyszałeś, co powiedzieli Jedi. Wkrótce się zjawią.
RALEIGH
Powinni już tu być!
Ef. dźw.: Zza drzwi zaczynają dobiegać odgłosy palnika, które słychać
aż do końca sceny.
RALEIGH (KONTYNUUJE)
Słyszałaś? Przecinają drzwi!
MACKEN
Odrobinę wiary, techniku! Jedi będą tu lada moment.
Ef. dźw.: Syk i trzaski palnika.
MACKEN (KONTYNUUJE)
(PÓŁGŁOSEM) Proszę, zjawcie się na czas...
PRZEJŚCIE DO:
SCENA 21. WN. KOKPIT JANA.
Tło dźwiękowe: Jak poprzednio.
AVAR KRISS (PRZEZ SYSTEM ŁĄCZNOŚCI)
Do wszystkich eskadr: cel potwierdzony. To "Lourna Dee".
DOWÓDCA FENIKSÓW (PRZEZ SYSTEM ŁĄCZNOŚCI)
Słyszeliście dowodzącą. Eskadro Feniksów, przygotować się do startu.
JANO
Przyjąłem.
AVAR KRISS (PRZEZ SYSTEM ŁĄCZNOŚCI)
"Auroro IX", wysłać skyhawki.
DOWÓDCA FENIKSÓW (PRZEZ SYSTEM ŁĄCZNOŚCI)
Do wszystkich Feniksów: raz, raz, raz!
Ef. dźw.: Jano odpala silniki, a skyhawki wylatują rojem z hangaru.
JANO
(POHUKUJE TRIUMFALNIE)
DOWÓDCA FENIKSÓW (PRZEZ SYSTEM ŁĄCZNOŚCI)
Spokojnie, Czwórko. Skup się na celu.
Ef. dźw.: Tło dźwiękowe zmienia się subtelnie, gdy skyhawki wylatują w przestrzeń kosmiczną. Słyszymy wizg ich silników, gdy prują przed
siebie.
JANO
Taki cel raczej trudno przeoczyć, dowódco.
TEFF (PRZEZ SYSTEM ŁĄCZNOŚCI)
Jakim cudem nasze zwykłe czujniki nie są w stanie namierzyć takiej
landary? Jest wielka!
DOWÓDCA FENIKSÓW (PRZEZ SYSTEM ŁĄCZNOŚCI)
Technicy twierdzą, że działa w trybie maskującym. Uszczelnione silniki.
Systemy odzyskiwania energii...
JANO
Szkoda, że będziemy musieli im to wszystko rozwalić.
DOWÓDCA FENIKSÓW (PRZEZ SYSTEM ŁĄCZNOŚCI)
Pamiętajcie: mamy go unieruchomić, nie zniszczyć.
FENIKS TRZY (PRZEZ SYSTEM ŁĄCZNOŚCI)
Zasługują na najgorsze.
JANO
Teraz mówisz do rzeczy, Feniksie Trzy.
DOWÓDCA FENIKSÓW (PRZEZ SYSTEM ŁĄCZNOŚCI)
Celować w systemy napędu. Tylko i wyłącznie. Dowództwo Koalicji chce
jeńców.
JANO
Tak, tak, jasne. Tylko się z tobą droczymy, dowódco. Wiemy, co robić.
DOWÓDCA FENIKSÓW (PRZEZ SYSTEM ŁĄCZNOŚCI)
W takim razie pokażcie, co potraficie.
Ef. dźw.: Z zewnątrz dobiegają wizgi silników nihilskich myśliwców.
TEFF (PRZEZ SYSTEM ŁĄCZNOŚCI)
Nadlatują myśliwce!
DOWÓDCA FENIKSÓW (PRZEZ SYSTEM ŁĄCZNOŚCI)
Widzę je, Dwójko. Do wszystkich maszyn: przygotować się do walki.
Ef. dźw.: Z zewnątrz dobiegają odgłosy salw laserowych, gdy nihilskie
myśliwce otwierają ogień.
PRZEJŚCIE DO:
SCENA 23. WN. KOKPIT JANA.
Ef. dźw.: Potężna eksplozja w pobliżu.
JANO
Widzieliście to?
DOWÓDCA FENIKSÓW (PRZEZ SYSTEM ŁĄCZNOŚCI)
Widzieliśmy, Jano. Do wszystkich maszyn: "Świt Karvossa" został
trafiony. Zejść z kursu kolizyjnego.
Ef. dźw.: Longbeam eksploduje.
JANO
Jasny kriff! (WSTRZĄŚNIĘTY, Z NIEDOWIERZANIEM) On... on... zniknął!
FENIKS TRZY (PRZEZ SYSTEM ŁĄCZNOŚCI)
Tym gazowym łbom się przyfarciło. Musieli trafić w przewód paliwowy...
JANO
Ile osób było na pokładzie tego statku?
TEFF (PRZEZ SYSTEM ŁĄCZNOŚCI)
Stanowczo zbyt wiele. (OSTRZEGAWCZO) Jano, uważaj na ogon!
Ef. dźw.: Z tyłu nadlatują laserowe salwy. Skyhawkiem Jana targa nagły
wstrząs.
JANO
(SPANIKOWANY) Mam na karku pirata!
Ef. dźw.: Kolejne salwy, tym razem jeszcze bliżej.
JANO (KONTYNUUJE)
Nie mogę go zgubić!
TEFF (PRZEZ SYSTEM ŁĄCZNOŚCI)
Trzymaj się, Jano. Już lecę.
JANO
Nie jest dobrze!
Ef. dźw.: Kolejne wystrzały. Trafiają w skyhawka.
JANO (KONTYNUUJE)
(KRZYCZY) Oberwałem w skrzydło!
TEFF (PRZEZ SYSTEM ŁĄCZNOŚCI)
Nie widzę cię!
JANO
Stery nie reagują... Ja...
Ef. dźw.: Odgłos eksplozji.
TEFF (PRZEZ SYSTEM ŁĄCZNOŚCI)
Jano!
JANO
(ZDYSZANY) Nic mi nie jest! Nic mi nie jest... W przeciwieństwie do
tamtego. To ty go zdjąłeś?
TEFF (PRZEZ SYSTEM ŁĄCZNOŚCI)
Nie. Nadal nie mogę cię namierzyć...
JANO
W takim razie kto...
BURRYAGA (PRZEZ SYSTEM ŁĄCZNOŚCI)
(W SHYRIIWOOKU) [Moc jest z tobą!]
JANO
(ŚMIEJE SIĘ Z ULGĄ) Dzięki, przyjacielu Wookiee! To było niezłe!
NIB ASSEK (PRZEZ SYSTEM ŁĄCZNOŚCI)
Feniksie Cztery, czy potrzebujesz jeszcze wsparcia?
JANO
Kto mówi?
NIB ASSEK (PRZEZ SYSTEM ŁĄCZNOŚCI)
Tu Jedi Nib Assek. Mój padawan właśnie ocalił ci życie.
JANO
A ja jestem mu za to niewymownie wdzięczny.
Ef. dźw.: Ryk silników Jana, gdy podrywa swojego skyhawka.
JANO (KONTYNUUJE)
Wszystko już dobrze. Drążek reaguje normalnie.
BURRYAGA (PRZEZ SYSTEM ŁĄCZNOŚCI)
(W SHYRIIWOOKU) [Masz uszkodzone prawe skrzydło!]
JANO
Przykro mi, koleżko, ale nie mówię w twoim języku.
NIB ASSEK (PRZEZ SYSTEM ŁĄCZNOŚCI)
Twierdzi, że oberwałeś w prawe skrzydło.
JANO
Tak łatwo się mnie nie pozbędą. Nadal mogę latać.
AVAR KRISS (PRZEZ SYSTEM ŁĄCZNOŚCI)
Do wszystkich eskadr: tu "Ataraksja". Skupcie się na "Lournie Dee". Nie
możemy pozwolić jej uciec.
PRZEJŚCIE DO:
Dramatis Personae
ANDRIK KELLER: Er'Kit. Były Nihil, szukający pomocy w niewłaściwym
miejscu.
ASGAR RO: Everen. Ojciec Marchiona Ro. Zjednoczył Nihilów.
AVAR KRISS: Kobieta. Jedi dowodząca Latarnią Gwiezdny Blask. Już za
życia staje się legendą.
BALA: Twi'lek. Nastoletni kochanek Lourny Dee i typ spod ciemnej
gwiazdy.
BURRYAGA: Wookiee. Padawan obdarzony silną empatią.
DAL AZIM: Mężczyzna. Piętnastoletni padawan Oppo Rancisisa.
DELLEX: Cyborżka. Jedna z Burz Kassava Milliko. Jej głos brzmi
metalicznie, odzwierciedlając jej cybernetyczną naturę.
ESTALA MARU: Kessurianin. Mistrz Jedi i szef operacji na pokładzie
Latarni Gwiezdny Blask. Lubi porządek i herbatę mei-mei.
FRY: Kobieta. Niesympatyczna strażniczka na pokładzie "Odkupienia".
Brutalna despotka.
H7-09: Droid. Oprogramowanie męskie, mechaniczny głos. Formalnie
członek Nawałnicy Pana Eyty.
HALEENA: Twi'lekanka. Starsza siostra Lourny Dee.
INUN: Twi'lek. Młodszy brat Lourny Dee.
JANO: Barolianin. Nadpobudliwy pilot skyhawka.
JINNIX: Colicoid. Insektoidalna Burza z Nawałnicy Pana Eyty.
KAPITAN REESE: Mężczyzna. Instruktor w Akademii Wojskowej na
Caridzie.
KAPITAN SECARIA: Twi'lekanka. Kapitan straży pałacowej na Aaloth.
KASSAV MILLIKO: Weequay. Uwielbiający imprezy Jeździec Nawałnicy.
Obecnie martwy. Za życia cuchnął równie paskudnie.
KEEVE TRENNIS: Kobieta. Świeżo pasowana na rycerkę Jedi.
Zdolniejsza, niż jej się wydaje.
LALUTIN: Selkath. Starszy kadet w Akademii Wojskowej na Caridzie.
LOURNA DEE: Twi'lekanka. Jeźdźczyni Nawałnicy.
MACKEN: Snivvianka. Kontrolerka na pokładzie placówki przekaźnikowej
Epsilon Jeden.
MARCHION RO: Everen. Oko Nihilów. Nie można mu ufać.
MOKRY BUB: Gunganin. Burza w Nawałnicy Kassava Milliko.
MUGLAN: Gloovanka. Więźniarka na pokładzie "Odkupienia". Gdy mówi,
brzmi, jakby płukała gardło ściekami.
NIB ASSEK: Kobieta. Mistrzyni Burryagi.
NOORANBAKARAKANA: Frozjanka. Rycerka Jedi. Zasiada za sterami
"Ataraksji" podczas bitwy o placówkę przekaźnikową.
OLA HEST: Otteganka. Więźniarka na pokładzie "Odkupienia". Wszyscy
się jej boją - i nie bez powodu.
OPPO RANCISIS: Thisspiasjanin. Członek Rady Jedi. Humanoidalny wąż o wyjątkowo kudłatej głowie!
PAN EYTA: Dowutin. Były Jeździec Nawałnicy. Zdradzony przez Lournę
Dee.
PARR: Aqualishanka. Więźniarka na pokładzie "Odkupienia". Mówi w języku aqualishańskim.
QUIN: Bivallka. Więźniarka na pokładzie "Odkupienia". Była Chmura w Nawałnicy Lourny Dee.
RALEIGH: Mężczyzna. Technik na pokładzie placówki przekaźnikowej
Epsilon Jeden.
RL-18: Droid pilot. Męskie oprogramowanie, głos podobny do RX-24.
SESTIN BLIN: Twi'lekanka. Więźniarka na pokładzie "Odkupienia".
Zbliża się do końca wyroku.
SSKEER: Trandoshanin. Mistrz Jedi. Ostatnie miesiące były dla niego
bardzo burzliwe. Oprócz ręki, stracił również połączenie z Mocą. Jego
koleżanki i koledzy Jedi wiedzą o tym, ale nie tak dobrze, jak jego była
padawanka Keeve Trennis.
SZEFOWA OCHRONY TARPFEN: Kalamarianka. Republikańska szefowa ochrony
na pokładzie Latarni Gwiezdny Blask.
TASIA: Catharka. Burza w Nawałnicy Lourny Dee. Przedstawicielka
humanoidalnego gatunku, nieco przypominającego koty.
TEFF: Barolianin. Pilot skyhawka.
TRILOK: Gormak. Nowy porucznik Pana Eyty.
VARDEM KROLEYIC: Zygerrianka. Handlarka niewolników.
VELKO JAHEN: Soikanka. Starsza administratorka na pokładzie Latarni
Gwiezdny Blask.
WILSON: Mężczyzna. Starszy kadet w Akademii Wojskowej na Caridzie.
WITTICK: Mężczyzna. Starszy strażnik na pokładzie "Odkupienia".
XANAVEN: Frong. Jeździec Nawałnicy.
YUDIAH DEE: Twi'lek. Ojciec Lourny Dee. Opiekun Aaloth.
SCENA 25. WN. PLACÓWKA PRZEKAŹNIKOWA EPSILON JEDEN.
Ef. dźw.: Palnik przecina się przez drzwi - lada chwila napastnicy
wedrą się do pomieszczenia. Syk i trzaski słychać przez całą scenę.
RALEIGH
Już niemal się przebili!
Ef. dźw.: Dźwięk otwieranej szafki i wyjmowanych z niej blasterów.
MACKEN
Proszę, weź to.
RALEIGH
Blaster? Ale przecież regulamin jasno stanowi, że...
MACKEN
Chcesz walczyć z Nihilami przy pomocy regulaminu, techniku?
RALEIGH
Nie.
Ef. dźw.: Odgłos odbezpieczanej broni.
NIHIL
(STŁUMIONYM GŁOSEM PRZEZ DRZWI) Gdy już się tam dostaniemy, oskórujemy
was żywcem! Powinniście byli otworzyć te drzwi, gdy mieliście na to
szansę!
RALEIGH
Taak. (KASZLE) Bo chcieliście po prostu uciąć sobie z nami pogawędkę,
jak mniemam?
MACKEN
To był zaszczyt służyć u twego boku, Raleigh.
RALEIGH
I wzajemnie. Wszyscy jesteśmy Republiką.
MACKEN
Dokładnie tak.
Ef. dźw.: Zza drzwi dobiega odgłos zapalanego miecza świetlnego.
RALEIGH
Co, na gwiazdy...?
Ef. dźw.: Zza drzwi ponownie dobiega odgłos miecza świetlnego, a po
chwili drugiego. Palnik przestaje pracować.
NIHIL
(KRZYCZY STŁUMIONYM GŁOSEM)
MACKEN
Słyszałeś to, Raleigh?
Ef. dźw.: Za drzwiami rozlega się odgłos wystrzału z blastera...
zablokowanego przez miecz świetlny, a potem słychać buczenie
przecinającej powietrze klingi.
MACKEN (KONTYNUUJE)
A więc dotrzymali słowa.
Ef. dźw.: Drzwi wpadają do środka.
SSKEER
Oczywiśśście, że dotrzymaliśśśmy. Jedi nie rzucają sssłów na wiatr.
KEEVE TRENNIS
Możecie odłożyć te blastery. Jesteście bezpieczni.
RALEIGH
Słucham? (UŚWIADOMIWSZY SOBIE, ŻE CELUJE DO JEDI) Och, wybaczcie.
Ef. dźw.: Jedi wyłączają swoje miecze i wchodzą do pomieszczenia.
KEEVE TRENNIS
Nazywam się Keeve Trennis, a ten niezguła bez ręki to Sskeer.
SSKEER
(WARCZY, POIRYTOWANY JEJ IMPERTYNENCJĄ)
KEEVE TRENNIS
Czy ktoś jest ranny?
MACKEN
Tylko problemy z oddychaniem.
SSKEER
Jedi...
KEEVE TRENNIS
Moc jest z nami.
SSKEER I KEEVE TRENNIS (UNISONO)
Moc jes(ss)t (ss)silna.
Ef. dźw.: Słychać niski, cichy odgłos sygnalizujący użycie Mocy i podmuch, gdy powietrze zostaje oczyszczone.
SSKEER
Tak lepiej?
MACKEN
(KASZLĄC) Jak, u...? Ach, to właściwie bez znaczenia. Dzięki!
KEEVE TRENNIS
Mamy na pokładzie "Ataraksji" medyków. Mogą wam pomóc...
RALEIGH
Mamy własnego medyka. (PRZERAŻONY, GDY DO NIEGO DOCIERA) Och. Nie mamy,
prawda? To miałaś na myśli?
KEEVE TRENNIS
(SZCZERZE) Bardzo mi przykro...
SSKEER
Mogę?
MACKEN
Hmm?
SSKEER
Moduł łącznośśści.
MACKEN
Och. Tak, oczywiście.
Ef. dźw.: Ciężkie kroki, gdy Sskeer podchodzi do modułu i nawiązuje
połączenie.
SSKEER
Tu Sskeer do "Ataraksssji". Placówka przekaźnikowa zabezpieczona,
dowodząca.
AVAR KRISS (PRZEZ SYSTEM ŁĄCZNOŚCI)
Chwała Mocy. Ofiary? Ranni?
SSKEER
Po ssstronie Nihilów czy Republiki?
AVAR KRISS (PRZEZ SYSTEM ŁĄCZNOŚCI)
Obu, mistrzu Sskeerze.
SSKEER
Nihilowie nie poddali sssię bez walki...
KEEVE TRENNIS
(PÓŁGŁOSEM) Niech cię kriff, Sskeer! (DO KRISS) Wzięliśmy jeńców,
dowodząca. Ceret i Terec właśnie ich zabezpieczają.
AVAR KRISS (PRZEZ SYSTEM ŁĄCZNOŚCI)
Co z załogą stacji?
KEEVE TRENNIS
Są z nami kontrolerka i główny technik.
SSKEER
To jedyni, którzy ocaleli.
AVAR KRISS (PRZEZ SYSTEM ŁĄCZNOŚCI)
(CICHO, Z TROSKĄ) Na litość miecza...
Ef. dźw.: Słyszymy dobiegający z głośnika systemu łączności alarm.
KEEVE TRENNIS
To nie brzmi dobrze...
SSKEER
"Ataraksjo"? Co się dzieje?
AVAR KRISS (PRZEZ SYSTEM ŁĄCZNOŚCI)
Stacjo przekaźnikowa? Nie rozłączajcie się...
MACKEN
Co mówią?
SSKEER
Właśśśnie próbuję usssłyszszszeć.
AVAR KRISS (PRZEZ SYSTEM ŁĄCZNOŚCI)
Sskeer, Keeve? Nihilowie wysłali właśnie grupę droidów demontażowych...
KEEVE TRENNIS
Dokąd?
AVAR KRISS (PRZEZ SYSTEM ŁĄCZNOŚCI)
Lecą do was.
MACKEN
Droidy demontażowe? Ale po co...?
KEEVE TRENNIS
Żeby rozebrały stację, kawałek po kawałku.
SSKEER
Moc nasss ochroni.
KEEVE TRENNIS
A my będziemy chronić ocalałych.
AVAR KRISS (PRZEZ SYSTEM ŁĄCZNOŚCI)
Nie mam co do tego wątpliwości, Keeve. Do wszystkich eskadr: nie możemy
pozwolić, żeby te droidy dotarły do stacji przekaźnikowej.
DOWÓDCA FENIKSÓW (PRZEZ SYSTEM ŁĄCZNOŚCI)
Przyjąłem, dowodząca. Eskadro Feniksów? Zajmijcie się tymi blaszakami.
Ef. dźw.: Słyszymy dobiegające z głośnika odgłosy wystrzałów, gdy
myśliwce biorą droidy na cel.
PRZEJŚCIE DO:
SCENA 27. WN. "LOURNA DEE". POKŁAD HANGAROWY.
Tło dźwiękowe: Jak poprzednio, ale atmosfera jest jeszcze bardziej
napięta - słychać więcej eksplozji.
TASIA
Rozpętało się tam prawdziwe piekło...
LOURNA
A co z droidami demontażowymi? Czy udało im się przebić?
TASIA
Tylko nielicznym.
ANDRIK
Czy powinniśmy wysłać kolejne błyskawice? Jeszcze jeden zespół
abordażowy?
LOURNA
Nawałnica musi przetrwać. Nie ma szans, żebyśmy zdołali zająć stację -
nie teraz. Jeśli jednak nie możemy jej mieć... Tasio? Odwołaj zespoły
abordażowe. Niech wracają na pokład. H7? Ostrzelać stację.
H7-09
Z miłą chęcią.
Ef. dźw.: Pikanie sygnalizujące zbliżanie się pocisku.
ANDRIK
Nadlatuje!
Ef. dźw.: Rozlega się odgłos kolejnego uderzenia i eksplozji na
pokładzie hangarowym.
H7-09
(WYDAJE Z SIEBIE ELEKTRONICZNY OKRZYK)
LOURNA
H7!
H7-09
(BEŁKOCZĄC) Doz... nałem... trwa... łego... uszkodzenia...
TASIA
To mało powiedziane...
LOURNA
Przekierować kontrolę ogniową na moje stanowisko.
Ef. dźw.: Z konsoli Andrika zaczynają dobiegać niepokojące piski.
LOURNA (KONTYNUUJE)
No i...?
ANDRIK
Nie mogę! System... nie odpowiada...
LOURNA
By to kły próżni! Czy naprawdę nic już tu nie działa?
Ef. dźw.: Szybkie kroki, gdy podchodzi do H7.
LOURNA (KONTYNUUJE)
Z drogi, H7!
H7-09
Próba re-re-reakcji...
LOURNA
Pozwól, że ci pomogę.
Ef. dźw.: Odpycha go bezceremonialnie na bok; metalowe ciało uderza o podłogę.
H7-09
(WYDAJE Z SIEBIE ELEKTRONICZNY OKRZYK)
Ef. dźw.: Lourna zajmuje jego miejsce.
H7 (KONTYNUUJE)
Uruchamiam procedurę autonaprawy...
LOURNA
W takim razie lepiej się pośpiesz!
Odsuwa metalowe ciało na bok.
LOURNA (KONTYNUUJE)
(STĘKA Z WYSIŁKU)
Ef. dźw.: W pobliżu Tasia nawiązuje połączenie.
TASIA
Do wszystkich Nihilów: zabierajcie się stamtąd. Słyszycie? Opuścić
pokład placówki przekaźnikowej!
Ef. dźw.: Złowróżbne piski, gdy Lourna próbuje zmusić komputer
celowniczy do odpowiedzi.
LOURNA
Złącza są przysmażone...
H7-09
Proponuję przejście na sterowanie ma-ma-manualne.
LOURNA
Taak, dzięki za radę.
Ef. dźw.: Przełącza kontrolkę.
TASIA
Do zespołów abordażowych: proszę, potwierdźcie, że się stamtąd zmywacie...
LOURNA
Jeśli tego nie zrobili, już za późno.
PRZEJŚCIE DO:
SCENA 29. WN. PLACÓWKA PRZEKAŹNIKOWA EPSILON JEDEN. KORYTARZ.
Tło dźwiękowe: Pokład placówki rozbrzmiewa odgłosami bitwy, podczas gdy
Sskeer i Keeve prowadzą kontrolerkę Macken i technika Raleigha
korytarzem. Z oddali dobiegają dźwięki mieczy świetlnych, odbijających
blasterowe salwy, a także rzężenie i zgrzytanie pił i narzędzi tnących
metal.
MACKEN (PRZEZ MASKĘ ODDECHOWĄ)
(DŁAWI SIĘ)
KEEVE TRENNIS (PRZEZ MASKĘ ODDECHOWĄ)
Kontrolerko Macken?
MACKEN (PRZEZ MASKĘ ODDECHOWĄ)
Moja maska oddechowa nie działa!
Ef. dźw.: Keeve ściąga z twarzy własną maskę.
KEEVE TRENNIS
Proszę. Weź moją.
MACKEN (PRZEZ MASKĘ ODDECHOWĄ)
A ty? Nie potrzebujesz jej?
KEEVE TRENNIS
Moc mnie ochroni.
Ef. dźw.: Z głębi korytarza nadlatują blasterowe salwy.
RALEIGH (PRZEZ MASKĘ ODDECHOWĄ)
Będzie musiała.
Ef. dźw.: Jedi aktywują swoje miecze świetlne.
SSKEER (PRZEZ MASKĘ ODDECHOWĄ)
Ssschowajcie sssię za nami!
MACKEN (PRZEZ MASKĘ ODDECHOWĄ)
Nie! Możemy pomóc...
KEEVE TRENNIS
Po prostu nie dajcie się zabić.
Ef. dźw.: Więcej salw blasterowych i stukot odnóży krabopodobnych
maszyn, mknących w ich stronę. To droidy demontażowe, każdy mniej więcej
rozmiarów sporego psa, wyposażony w liczne chwytaki i ramiona,
zakończone ostrymi kolcami lub palnikami i złowrogo rzężącymi piłami.
Towarzyszą im elektroniczne szumy i poćwierkiwania, gdy komunikują się
między sobą - przypominające odrobinę odgłosy wydawane przez droidy
sabotażowe z prequeli.
Ef. dźw.: Jedi blokują strzały swoimi mieczami świetlnymi.
RALEIGH (PRZEZ MASKĘ ODDECHOWĄ)
Co to takiego?
SSKEER (PRZEZ MASKĘ ODDECHOWĄ)
Droidy demontażowe. Sssą w ssstanie rozmontować kadłub myśśśliwca na
częśśści w ciągu kilku sssekund.
KEEVE TRENNIS
(POKASŁUJĄC LEKKO) Aczkolwiek te tutaj jakiś geniusz wyposażył w blastery.
Ef. dźw.: Odgłosy mieczy świetlnych, odbijających kolejne salwy.
TASIA (PRZEZ SYSTEM ŁĄCZNOŚCI, KWESTIA NAGRANA
WCZEŚNIEJ DO SCENY 27)
(LEKKO STŁUMIONYM GŁOSEM) Do wszystkich Nihilów: zabierajcie się
stamtąd. Słyszycie? Opuścić pokład placówki przekaźnikowej!
MACKEN (PRZEZ MASKĘ ODDECHOWĄ)
Słyszeliście? Wycofują się!
KEEVE TRENNIS
No, nie wiem. Coś tu jest nie tak.
RALEIGH (PRZEZ MASKĘ ODDECHOWĄ)
Tak sądzisz?
KEEVE TRENNIS
(NAGLĄCO) Sskeer! Przygotuj się!
Ef. dźw.: W placówkę przekaźnikową uderza strzał z turbolasera i tuż
przed nimi następuje gwałtowna eksplozja.
PRZEJŚCIE DO:
SCENA 31. WN. PLACÓWKA PRZEKAŹNIKOWA EPSILON JEDEN. KORYTARZ. KONTYNUACJA.
Tło dźwiękowe: Słychać świst powietrza, uciekającego przez dziurę w ścianie korytarza nieco dalej.
AVAR KRISS (KONTYNUUJE PRZEZ SYSTEM
ŁĄCZNOŚCI)
Sskeer, zgłoś się!
SSKEER (PRZEZ MASKĘ ODDECHOWĄ)
(Z WYSIŁKIEM) Jesssteśśśmy... teraz trochę zajęci... próbą niedania sssię
wysssssać przez otwór w kadłubie...
MACKEN (PRZEZ MASKĘ ODDECHOWĄ)
Raleigh! Trzymaj się!
RALEIGH (PRZEZ MASKĘ ODDECHOWĄ)
Nie dam rady! (KRZYCZY, NIE MOŻE SIĘ DŁUŻEJ UTRZYMAĆ)
KEEVE TRENNIS
Techniku! (STĘKA Z WYSIŁKU)
Ef. dźw.: Niski szum sygnalizujący używanie Mocy.
RALEIGH (PRZEZ MASKĘ ODDECHOWĄ)
(KRZYCZY) Co, u...?!
KEEVE TRENNIS
(Z WYSIŁKIEM) Trzymam cię... Mocą... Spróbuj nie panikować.
RALEIGH (PRZEZ MASKĘ ODDECHOWĄ)
Spróbuj nie panikować?! Zaraz wyssie mnie w próżnię!
KEEVE TRENNIS
(Z WYSIŁKIEM) Nie, nie wyssie. Sskeer?
SSKEER (PRZEZ MASKĘ ODDECHOWĄ)
Musssimy uszszszczelnić otwór!
KEEVE TRENNIS
Panel na grodzi naprzeciwko dziury... Dasz radę go wyrwać?
SSKEER (PRZEZ MASKĘ ODDECHOWĄ)
Ssspróbuję. (Z OLBRZYMIM WYSIŁKIEM) Moc jest we mnie sssilna... A ja
jessstem sssilny Mocą.
Ef. dźw.: Panel na grodzi wybrzusza się lekko.
MACKEN (PRZEZ MASKĘ ODDECHOWĄ)
Marnie to widzę. W życiu ci się nie uda!
SSKEER (PRZEZ MASKĘ ODDECHOWĄ)
Maszszsz rację: jeśśśli wciąż będzieszszsz mnie rozpraszszszać, to mi
sssię nie uda. (STĘKA)
Ef. dźw.: Metal ponownie jęczy i skrzypi.
KEEVE TRENNIS
(Z WYSIŁKIEM) Nie utrzymam go dłużej!
RALEIGH (PRZEZ MASKĘ ODDECHOWĄ)
(SPANIKOWANY) Proszę! Spróbuj!
KEEVE TRENNIS
Sskeer!
SSKEER (PRZEZ MASKĘ ODDECHOWĄ)
Moc jest we mnie sssilna. A ja jessstem sssilny Mocą. (W CIĄGU KOLEJNYCH
SEKUND POWTARZA TĘ FRAZĘ RAZ PO RAZ)
RALEIGH (PRZEZ MASKĘ ODDECHOWĄ)
Aaachhhh!
MACKEN (PRZEZ MASKĘ ODDECHOWĄ)
(PRZEKRZYKUJĄC SSKEERA) Zaraz go wyssie!
KEEVE TRENNIS
(Z WYSIŁKIEM) Nie puszczę go...!
SSKEER (PRZEZ MASKĘ ODDECHOWĄ)
Moc jessst we mnie sssilna. A. Ja. Jesstem. Sssilny. Mocą!
Ef. dźw.: Gdy wypowiada ostatnie słowo, panel odrywa się od ściany i leci w kierunku wyrwy, uszczelniając ją... i uwalniając technika Raleigha
od przyciągania próżni.
RALEIGH (PRZEZ MASKĘ ODDECHOWĄ)
(STĘKA, OPADAJĄC NA PODŁOGĘ)
KEEVE TRENNIS
(DYSZĄC Z WYSIŁKU) Przepraszam. Nie dawałam już rady...
RALEIGH (PRZEZ MASKĘ ODDECHOWĄ)
(ŁAPIĄC ODDECH) Przepraszasz mnie? Ocaliłaś mi
życie! Dziękuję!
Ef. dźw.: Stacją targa nagły wstrząs pod wpływem kolejnych salw
oddawanych z pokładu "Lourny Dee".
SSKEER (PRZEZ MASKĘ ODDECHOWĄ)
(WYCZERPANY) Nie jesssteśśśmy jeszszszcze bezpieczni. Nie, dopóki nadal
tam sssą.
KEEVE TRENNIS
(Z TROSKĄ) Sskeer? Czy nic ci się...
SSKEER (PRZEZ MASKĘ ODDECHOWĄ)
Moc mnie usssłyszszszała. Tylko to sssię liczy, moja była padawanko.
Zabierzmy tych ludzi do naszszszych vectorów...
KEEVE TRENNIS
O ile nasze vectory nadal są w jednym kawałku.
Ef. dźw.: Zaczynają biec.
SSKEER (PRZEZ MASKĘ ODDECHOWĄ)
Jessst tylko jeden sssposssób, żeby sssię tego dowiedzieć.
PRZEJŚCIE DO:
SCENA 1. WN. KANTYNA. SRAN. NOC.
Kantyna na zapyziałej skalistej planetce w obszarze galaktyki znanym
jako Światy Popiołu. Wewnątrz jest pusto, z wyjątkiem droida kelnera i potężnej, zwalistej postaci, siedzącej przy barze. Słyszymy syk i świszczący oddech respiratora przymocowanego do jej masywnego ciała, a kiedy mówi, głos jest lekko zniekształcony z powodu maski, która
przesłania jej twarz.
W tle rozbrzmiewa typowa kantynowa muzyka, z metalicznym pogłosem,
jakby głośniki szwankowały. Powrót do niej będzie świadczył o tym, że
zmieniliśmy scenę lub czas akcji.
Ef. dźw.: Drzwi się otwierają. Do środka wpada wiatr, niosąc ze sobą
pył i piach. Na zewnątrz szaleje burza. Wchodzi Er'Kit - Andrik. Drzwi
zamykają się z sykiem.
ANDRIK
A niech to! Niezłe macie tu burze! Wszędzie pełno pyłu, co?
DROID KELNER
Witamy na Sran, kolego. Ten rejon nie na darmo nazywany jest Światami
Popiołu. Co podać?
ANDRIK
Masz może tovash?
DROID KELNER
Nie.
ANDRIK
Jumę?
DROID KELNER
Nie.
ANDRIK
A co w ogóle masz?
POTĘŻNA POSTAĆ (PRZEZ MASKĘ)
Nic godnego uwagi.
ANDRIK
Słyszę cię, kolego.
DROID KELNER
Dosyć tego gadania, bo wylecisz stąd z hukiem.
POTĘŻNA POSTAĆ (PRZEZ MASKĘ)
Obiecanki cacanki.
DROID KELNER
Co powiesz na szklaneczkę utozu albo vematoidu?
ANDRIK
A co jest lepsze?
POTĘŻNA POSTAĆ (PRZEZ MASKĘ)
Ani jedno, ani drugie.
ANDRIK
Wezmę vematoid. Bez domieszek.
POTĘŻNA POSTAĆ (PRZEZ MASKĘ)
Będziesz żałował.
ANDRIK
Zaryzykuję.
Ef. dźw.: Droid nalewa drinka i stawia go ze stuknięciem na barze przed
Andrikiem.
DROID KELNER
Smacznego.
ANDRIK
Dzięki!
Ef. dźw.: Andrik podnosi szklankę do ust i upija drinka.
ANDRIK (KONTYNUUJE)
(WZDRYGA SIĘ) Uchhh! Co to, na próżnię, ma być?!
POTĘŻNA POSTAĆ (PRZEZ MASKĘ)
Ostrzegałem.
ANDRIK
(KASZLĄC) To obrzydliwe! Koszmarny mózgotrzep.
DROID KELNER
Jeszcze kolejkę?
ANDRIK
Pewnie!
POTĘŻNA POSTAĆ (PRZEZ MASKĘ)
(ZE ŚMIECHEM) Podobasz mi się.
ANDRIK
Dobrze wiedzieć. To... miła odmiana. Nazywam się Andrik.
POTĘŻNA POSTAĆ (PRZEZ MASKĘ)
Jesteś Er'Kitem.
ANDRIK
Cóż, na to wygląda.
POTĘŻNA POSTAĆ (PRZEZ MASKĘ)
Rzadko widuje się tu takich jak ty.
ANDRIK
Jestem w stanie w to uwierzyć.
DROID KELNER
Proszę.
Ef. dźw.: Stawia na barze przed Andrikiem kolejną szklankę.
ANDRIK
Dzięki.
POTĘŻNA POSTAĆ (PRZEZ MASKĘ)
Uciekasz przed kłopotami?
ANDRIK
Nie.
POTĘŻNA POSTAĆ (PRZEZ MASKĘ)
A więc ich szukasz. To jedyne powody, dla których ktokolwiek przybywa na
Sran.
ANDRIK
A ty?
POTĘŻNA POSTAĆ (PRZEZ MASKĘ)
Wciąż próbuję to rozgryźć.
Ef. dźw.: Stołek Andrika szura, gdy ten rozgląda się po opustoszałym
barze.
ANDRIK
Trochę tu pustawo... Szkoda.
POTĘŻNA POSTAĆ (PRZEZ MASKĘ)
Jeśli szukasz imprezy, trafiłeś w złe miejsce, przyjacielu.
ANDRIK
Nie szukam imprezy, ale może zdołasz mi pomóc...
POTĘŻNA POSTAĆ (PRZEZ MASKĘ)
Niby jak?
ANDRIK
(POCHYLA SIĘ KONSPIRACYJNIE) Szukam... kogoś do małej robótki.
POTĘŻNA POSTAĆ (PRZEZ MASKĘ)
(ŚMIEJE SIĘ) Och, czyżby?
ANDRIK
Najemników. Może nawet łowców nagród.
POTĘŻNA POSTAĆ (PRZEZ MASKĘ)
Musisz być zdesperowany. Masz kredyty?
ANDRIK
Jasne.
POTĘŻNA POSTAĆ (PRZEZ MASKĘ)
Nie wyglądasz na takiego, co śmierdzi kredytem.
ANDRIK
Pozory mogą mylić.
POTĘŻNA POSTAĆ (PRZEZ MASKĘ)
Co ty nie powiesz?
ANDRIK
No dobra, w porządku. Przyznaję. Obecnie jestem nieco spłukany...
POTĘŻNA POSTAĆ (PRZEZ MASKĘ)
(BEZ ZASKOCZENIA) Tak?
ANDRIK
Ale mam pewną fuchę... naprawdę niezłą...
POTĘŻNA POSTAĆ (PRZEZ MASKĘ)
Zysk z której przerośnie moje najśmielsze oczekiwania, jak mniemam?
ANDRIK
Nie chodzi o sam zysk. Tylko o... władzę. Prawdziwą potęgę.
POTĘŻNA POSTAĆ (PRZEZ MASKĘ)
Och, z pewnością. Skoro tak twierdzisz.
ANDRIK
No to... co o tym sądzisz?
POTĘŻNA POSTAĆ (PRZEZ MASKĘ)
Nie jestem zainteresowany.
ANDRIK
Och. Nie miałem na myśli ciebie. To znaczy... Jasne, kawał chłopa z ciebie, ale nie obraź się czy coś - po prostu... brzmisz, jakbyś nie był w najlepszej formie.
POTĘŻNA POSTAĆ (PRZEZ MASKĘ)
Nie bez powodu.
ANDRIK
Och, jestem tego pewien. Chciałbym tylko, żeby ktoś naprowadził mnie na
właściwy trop...
POTĘŻNA POSTAĆ (PRZEZ MASKĘ)
Do kogoś, kto podejmie się tej twojej "robótki".
ANDRIK
Nie pożałuje.
POTĘŻNA POSTAĆ (PRZEZ MASKĘ)
Co to dokładnie takiego? Trzeba kogoś sprzątnąć? Czy chronić?
ANDRIK
Uratować. Czy może raczej: odbić. Łatwo nie będzie.
POTĘŻNA POSTAĆ (PRZEZ MASKĘ)
Rzadko kiedy bywa łatwo. A kogo dokładnie chcesz odbić?
ANDRIK
(PO CHWILI MILCZENIA, ŚCISZONYM GŁOSEM, CAŁKIEM JAKBY KTOŚ W BARZE MÓGŁ
ICH PODSŁUCHAĆ) Czy słyszałeś kiedyś o Twi'lekance nazwiskiem Lourna
Dee?
SCENA 2. WN. LATARNIA GWIEZDNY BLASK. SALA ODPRAW. DZIEŃ.
Tło dźwiękowe: Duże pomieszczenie na pokładzie lśniącej stacji
kosmicznej Republiki. Słychać szmer podekscytowanych rozmów pilotów i Jedi, czekających na odprawę. Stwórzmy dla Gwiezdnego Blasku
charakterystyczny szum, pojawiający się w tle każdej sceny rozgrywającej
się na jego pokładzie: typowe dla stacji odgłosy, które pomogą
słuchaczom zorientować się, gdzie rozgrywa się dana scena.
Ef. dźw.: Odgłos kroków nadchodzącego Jana.
JANO (ZBLIŻAJĄC SIĘ DO MIKROFONU)
(WOŁA) Teff?! Teff, to ty?!
TEFF
Jano? Co tu robisz?
JANO
To samo co ty, stary! Walczę w słusznej sprawie.
Ef. dźw.: Padają sobie w objęcia, poklepując się po plecach.
JANO (KONTYNUUJE)
Dawnośmy się nie widzieli. Stanowczo za długo.
TEFF
Nadal latasz tą swoją starą balią?
JANO
Nic podobnego. Zerknij tylko na plakietkę.
TEFF
Skyhawk! Będziemy latać razem! W jakiej eskadrze?
JANO
Feniksach. Stacjonujemy na pokładzie "Aurory IX".
TEFF
Żartujesz sobie.
JANO
Dopiero co mnie przenieśli!
TEFF
Mnie też! Tydzień temu, z układu Kolaador.
JANO
(ŚMIEJE SIĘ) To przeznaczenie, nie inaczej!
Ef. dźw.: Odgłosy kroków, gdy zaczynają iść na swoje miejsca.
TEFF
Lepiej, żeby Jedi tego nie usłyszeli. Ten cały Maru... Wiesz, ten
Kessurianin w białych szatach...
JANO
Jeszcze go nie spotkałem.
TEFF
Och, z pewnością wkrótce go poznasz. Wczoraj dał całej eskadrze wykład
na temat tego, jak to sprowadziła nas tu sama Moc.
JANO
A ja sądziłem, że to była sprawka Koalicji Obrony Republiki... Tak czy
inaczej, widzisz to, co ja? To znaczy, no wiesz, słyszałem, że stacja
jest...
TEFF
...imponująca?
JANO
Zwala z nóg, ale kompletnie nie byłem przygotowany na to! Sam jej rozmiar... rany.
To po prostu... to...
TEFF
(JAKBY NAZWA MÓWIŁA SAMA ZA SIEBIE) ...Latarnia Gwiezdny Blask.
JANO
Na sam dźwięk tej nazwy mam ciarki! To znaczy - jesteśmy tu, Teff! Naprawdę tu jesteśmy!
TEFF
Daleko od Baroli, nie?
JANO
Mało powiedziane!
Ef. dźw.: Po drugiej stronie pomieszczenia rozsuwają się drzwi.
TEFF
Wygląda na to, że zaczynamy.
Ef. dźw.: Kroki. Do środka wchodzi Avar Kriss, a za nią grupka Jedi.
Gwar w pomieszczeniu nieco przycicha.
JANO
(Z PODZIWEM) To ona. To ona, prawda?
TEFF
Avar Kriss.
JANO
(WYRAŹNIE POD WRAŻENIEM ROZTACZANEJ PRZEZ KOBIETĘ AURY, NIE JEJ WYGLĄDU)
Wow. Ona... naprawdę jest niesamowita.
TEFF
Długo tak zamierzasz?
JANO
Niby jak?
TEFF
Jak podekscytowany szczeniak.
JANO
Dziwisz mi się? W hangarze czeka na mnie skyhawk...
Ef. dźw.: Uderza Teffa w ramię.
JANO (KONTYNUUJE)
I mam u boku mojego najlepszego kumpla! To naprawdę dobry dzień, Teff.
Bardzo dobry.
VELKO JAHEN (Z DALA OD MIKROFONU)
Członkowie Koalicji Obrony Republiki, czcigodni Jedi, jeśli mogę was
prosić o uwagę...
TEFF
(PÓŁGŁOSEM) Spróbuj trochę nad sobą panować, okej?
JANO
(PÓŁGŁOSEM) Obawiam się, że nie mogę ci nic obiecać. Jestem
podekscytowanym szczeniakiem, zapomniałeś już?
Ef. dźw.: Siadają. Gwar cichnie, za wyjątkiem szelestu ubrań i sporadycznych pokasływań, aby przypomnieć słuchaczom, że w pomieszczeniu
znajdują się inne istoty.
VELKO JAHEN
Dziękuję wam za przybycie na to spotkanie. Nazywam się Velko Jahen i jestem starszą administratorką na pokładzie Gwiezdnego Blasku.
Chciałam niniejszym serdecznie powitać tych, którzy przybyli niedawno na
stację. Żałuję jedynie, że nie dane wam było dołączyć do nas w szczęśliwszych okolicznościach...
Zebraliśmy się tu, żeby zapoznać was ze szczegółami Operacji Kontratak.
Jestem świadoma tego, że wiele ze zgromadzonych tu osób wie co nieco na
temat obecnej sytuacji, ale chciałabym się upewnić, że wszyscy będą na
bieżąco. Mając to na uwadze, przekazuję głos dowodzącej Avar Kriss z zakonu Jedi.
JANO
(PÓŁGŁOSEM) Bohaterka Hetzala we własnej osobie!
TEFF
(PÓŁGŁOSEM) Naprawdę, zdecydowanie za bardzo się tym wszystkim
ekscytujesz...
AVAR KRISS
Dziękuję, administratorko Jahen. Od momentu pokonania Drengirów i ataku
na Valo minęły trzy miesiące.
Jak zapewne wiecie, zakon Jedi został obarczony obowiązkiem
koordynowania działań w ramach obu tych zagrożeń - które, jak dotąd,
okazały się skuteczne. Tylko na przestrzeni ostatnich kilku tygodni
Koalicja Obrony Republiki związała walką siły Nihilów na Carlacu,
Magaveene, a także w obrębie Mgławicy Dreighton.
Zarówno Rada Jedi, jak i Republika są przekonane, że siły Nihilów się
rozpraszają, podczas gdy resztki ich łańcucha dowodzenia są w rozsypce.
Na razie jednak ich przywódczyni, tak zwane Oko Nihilów, pozostaje
nieuchwytna - Twi'lekanka znana jako...
NATYCHMIASTOWE PRZEJŚCIE DO:
SCENA 3. WN. KANTYNA. SRAN.
Tło dźwiękowe: Jak poprzednio.
POTĘŻNA POSTAĆ (PRZEZ MASKĘ)
Lourna Dee? Nie przypominam sobie, żebym o niej słyszał.
ANDRIK
Rozpoznałbyś ją natychmiast, gdybyś ją spotkał. (PAUZA) Czy mogę ci
zaufać?
POTĘŻNA POSTAĆ (PRZEZ MASKĘ)
Oczywiście. Jeszcze vemu?
ANDRIK
Nie mam nic przeciwko.
POTĘŻNA POSTAĆ (PRZEZ MASKĘ)
Droidzie!
DROID KELNER
Już się robi.
ANDRIK
To Nihilka.
POTĘŻNA POSTAĆ (PRZEZ MASKĘ)
Hmm. Masz na myśli, że należy do tego gangu piratów?
ANDRIK
Jesteśmy kimś więcej!
POTĘŻNA POSTAĆ (PRZEZ MASKĘ)
"My"? A więc ty też jesteś Nihilem?
ANDRIK
Byłem. To znaczy, tak, jestem.
POTĘŻNA POSTAĆ (PRZEZ MASKĘ)
Brzmisz, jakbyś nie mógł się zdecydować.
DROID KELNER
Twój drink.
Ef. dźw.: Stawia przed Andrikiem szklankę.
ANDRIK
Dzięki.
POTĘŻNA POSTAĆ (PRZEZ MASKĘ)
Dopisz do mojego rachunku.
ANDRIK
(UPIJA ŁYK) Ostatnio było niewesoło. Gdy dołączyłem do Nihilów... Cóż,
było inaczej. Pytałeś, czy szukam imprezy. Wówczas właśnie tak to
wyglądało: jedna wielka impreza. Szliśmy, dokąd chcieliśmy. Robiliśmy,
co nam się żywnie podobało...
POTĘŻNA POSTAĆ (PRZEZ MASKĘ)
...braliście, czego tylko zapragnęliście?
ANDRIK
Masz z tym jakiś problem?
POTĘŻNA POSTAĆ (PRZEZ MASKĘ)
Nie. Od zawsze uważałem, że jeśli się czegoś chce, należy sięgnąć po to
samemu.
ANDRIK
Ha! Wiedziałem, że znajdę w tobie bratnią duszę. Zdrówko!
POTĘŻNA POSTAĆ (PRZEZ MASKĘ)
Na zdrowie!
Ef. dźw.: Stukają się szklankami, ale potężna postać nie pije.
ANDRIK
(WYCHYLA SWOJEGO DRINKA DO DNA) A potem... wszystko się zmieniło. Oko...
POTĘŻNA POSTAĆ (PRZEZ MASKĘ)
Kto taki?
ANDRIK
Marchion Ro. Oko Nihilów. Nasz przywódca. No, coś w tym stylu. Polecił
nam przypuścić atak na Festiwal Republiki...
POTĘŻNA POSTAĆ (PRZEZ MASKĘ)
Widziałem holorelacje.
ANDRIK
To było... To była prawdziwa rzeź. Zresztą od początku się na to
zapowiadało.
POTĘŻNA POSTAĆ (PRZEZ MASKĘ)
Ro.
ANDRIK
I Jeźdźcy Nawałnicy.
POTĘŻNA POSTAĆ (PRZEZ MASKĘ)
Kto?
PRZEJŚCIE DO: