Stan nieważkości - Dawid Kowalczyk
Kup ebooka
14.13 zł
11.73 zł
(12,01 zł najniższa cena z 30 dni)
«
»
DROGA
Stając mi na drodze
podejmujesz decyzje, aby
mnie zatrzymawszy
zrozumieć,
ukochać
i pojąć.
Następnie staniesz się Własnością,
odpowiedzialną za dwojga,
mającą obowiązki
i zmęczone oczy
pośród płaczu dziecka.
Później staniesz się Przynależnością
do związku zgrupowanego
z jednostkowości,
pośród częściowo sobie obcych ludzi.
I wreszcie staniesz się Jednolitością,
jako wydzielona część stanowiąca całość
w razie czego,
samotnym
będąc pośród ludzi.
Więc gdy stanę na twojej drodze
nie bądź zaskoczona
moją obecnością.
Jakże mogłoby być inaczej,
skoro podążasz moją ścieżką?
O MYŚLENIU
Przestałem palić
i zacząłem myśleć
i przyszło mi do głowy,
że bez z kimkolwiek rozmowy
życie płynie jakby prościej.
Bez zadyszki i kaszlu,
bez rumianych policzków
i bez odważnika na mostku.
A gdy już tak przestałem myśleć
to zacząłem pisać
i tak sobie piszę i piszę
aż zacząłem myśleć
i tak mi przyszło na myśl,
że pośród sam na sam bycia,
bardziej jesteśmy sprawniejsi
w myśleniu i przemyśliwaniu.
I tak usiadłem przy oknie
skoro przestałem palić
i przyszło mi do głowy,
że niebo wszędzie jest inne
i tak sobie pomyślałem,
że trzeba to chyba zapisać.
Tak pisze sobie i piszę,
aż w końcu zacząłem myśleć...
[a kwiatki]
A kwiatki w doniczkach stoją
I się śmieją
I krzyczą
A te co stoją w wazonie
Ryczą
Bezwładnie ryczą
A kwiatki w doniczkach rosną
I się rozwijają
I kwitną
A te co w wazonie na stole
Pochylając się czule
Zamierają
I bledną
Więdną
A my tacy nijacy
Jak te wazoniaki
Aż rzucą złotego talarka
Szybciutko na nóżki włożone
Doniczki odświętne
I niby piękne
Jak te cięte
Się rozwijamy
I promieniejemy
Dla kasy zrobimy wszystko
Na sprzedaż w kwiaciarni
Taki to nasz dom publiczny