Betlejemska Gwiazda
Wśród nocnej ciszy cały świat
zatrzymał się w bezruchu.
Wszystkie konstelacje gwiazd
zamarły oprócz jednej, która
zawisła nad ziemskim niebem.
Było w niej coś czarownego,
swoją wielkością nie tylko
przewyższała inne, ale mieniącym
blaskiem rozświetliła całe niebo.
Przyciągnęła uwagę mędrców,
którzy na jej widok z wrażenia
zamarli, ale oświeceni duchem
świętym, zaczęli za nią podążać.
Szli przez pustynne bezdroża,
mając nad sobą gwiazdę,
która przyświecała im jak latarnia.
Zatrzymali się dopiero w Betlejem.
Gwiazda zawisła i zatrzymała się
nad małą stajenką, w której nad
kolebką klęczeli rodzice Dziecięcia,
które w niej leżało i cicho kwiliło.
Obok klęczeli pastuszkowie, hołd
Dziecięciu i Jego rodzicom złożyli,
bowiem usłyszeli od Anioła, że narodził
się im Zbawiciel, Mesjaszem nazwany.
W nocnej ciszy słychać było ich śpiew.
Oni ze swoich sakw wyjęli mirrę, złoto
i kadzidło, i pokłon złożyli na znak
swego oddania Bogu Najwyższemu.
Zanim odeszli, usłyszeli chór zastępów
anielskich, który wielbił syna Bożego:
chwała Bogu na wysokościach,
a na Ziemi pokój i ludziom Jego upodobania.
Radom, dnia 06.01.2022 r.
Ta chwila
Codziennie biegamy każdy w inną stroną,
nie zastanawiamy się, że to nie ma sensu.
W końcu osiągamy to coś, po co tak
zachłannie czerpiemy z umykającego czasu.
Obawiamy się, aby niczego nie zabrakło
na tej uczcie, aby każdy z niej wyszedł zadowolony
i z pełnym brzuchem, choć dusza wciąż głodna
i łaknie duchowego pokarmu.
Zatrzymajmy więc tę chwilę i usiądźmy do stołu,
aby nakarmić głodne dusze i napawajmy się nią
do woli i radujmy, aby nic nam nie umknęło,
kiedy będziemy siadać do stołu za rok.
Usiądźmy więc wspólnie i trzymajmy się za ręce,
niech oczy napawają się widokiem pokarmów,
niech radość wypełnia serca widokiem naszych bliskich
i ufajmy, że za rok usiądziemy w tym samym gronie.
Radom, dnia 07.12.2021 r.
Świąteczna Choinka
Stoi w rogu wystrojona.
Wiszą na niej kolorowe
bombki, świecą lampki,
żołnierzyk, złote szyszki,
domek i mnóstwo aniołów.
Przynosi ze sobą ducha i czar
świąt Bożego Narodzenia.
Wszystko mieni się na niej
i złoci, jakby szła na swój
pierwszy bal.
Wszyscy goście wokół stołu
chcą przy niej robić fotki,
zachować ją w pamięci
i te święta, które nas tak cieszą
a szczególnie małe dzieci.
Radość nie tylko od niej bije,
ale od nas pięknie ubranych
na tę chwilę i kiedy na nią
spoglądamy, składając sobie
nawzajem różne życzenia.
A życzeń, jak co roku mamy wiele,
jedne się spełniają, drugie na następny
rok odkładają, bo co to byłaby
za radość, kiedy spadłyby nam
wszystkim gwiazdki z nieba.
Radom, dnia 11.01.2022 r.
Boże Narodzenie 2021 rok
świąteczna choinka - Boże Narodzenie 2021 rok
Autorka
Oliwka - wnuczka autorki
Autorka z synem Olafem
Kasia, wnuczka autorki - Karolina córka i syn Olaf
Tomek Kania - miłośnik retro mebli
Tereska Kawa - koleżanka autorki
Zosia Mroczek - koleżanka autorki
Zjawiskowa Panna
Wisiała na zakurzonej ścianie w starej chałupie.
W drewnianej ramie, zmurszałej przez czas
na ciemnym tle nie było widać Jej twarzy.
Spod pajęczyn prześwitywał jedynie zmatowiały
nimb wokół jej pochylonej głowy.
Nie było w Niej nic szczególnego,
dopóki nie położyła się na Jej wizerunku
złotym cieniem smuga jasnego światła.
Wtedy zobaczyłam jaka jest Zjawiskowa,
pomimo bruzd na udręczonej twarzy.
Jej oczy lśniły nieziemskim blaskiem,
smutna twarz przyciągała moje oczy.
Dziecię, które trzymała w ramionach
rozjaśniało promiennym uśmiechem
mrok ciemnej izdebki.
Tylko Ona w otoczeniu tak lichym,
wyglądała jak prawdziwa Królowa,
choć była w prostej sukni, biło od niej światło.
Pochyliłam więc głowę, przytuliłam Jej
wizerunek do piersi i poczułam Jej ciepło.
Nie ma już starego domu i ścian, na których
wisiały święte obrazy lecz we wspomnieniach
zachował mi się szczególnie jeden wizerunek
Najświętszej Panienki z Jezusem na rękach,
Tej pięknej, choć z rysami na twarzy.
Radom, dnia 28.12.2021 r.
Wizerunek Matki Boskiej z Dzieciątkiem
Trzej Królowie
Zapiszmy kredą na futrynie drzwi
naszego domu Ich imiona:
Kacper, Melchior i Baltazar.
Niech ten, który puka, pozna
z jakiego plemienia pochodzimy.
Trzej mędrcy ze wschodu poszli
za gwiazdą do Jerozolimy,
tam spotkali Heroda, który
zdziwił się wielce, gdy zapytali
go o nowo narodzone Dziecię.
Oni nie zwątpili, szli prosto
przed siebie, aż zatrzymali się
przy lichej stajence, skąd bił
blask od ogniska przy którym stali
pasterze ze swą trzodą.
Jedni grali na fujarce, drudzy
śpiewali Małemu kołysankę,
które kwiliło w żłóbku zziębnięte.
Nawet Maryja matka Dzieciątka
nuciła mu cichutko na pociechę.
Śpij malutki, zamknij oczka,
bo już gwiazdka dawna zaszła,
trzej Królowie sobie poszli,
zostawili Ci drogocenne dary,
a pasterze twardym snem zasnęli.
Jutro wszystko Ci opowiem,
co Mędrcy ci przekazali, choć wiem,
że nic Ci nie muszę mówić,
bo przecież Ty wszystko rozumiesz,
choć jesteś jeszcze taki malutki.
Radom, dnia 06.01.2022 r.
Było Minęło
Było, choć jeszcze nie minęło,
choć widzę przez mgłę drugi brzeg,
białą poświatą rozjaśniony.
A może jest bliżej, niż mi się wydaje.
Na razie stąpam twardo po ziemi,
szukam nowych doznań i wrażeń,
które by mnie uskrzydliły i dodały weny,
bym potem mogła przelać je na papier.
Jeszcze nie mówię było, minęło,
jeszcze za wcześnie na sny w katakumbach,
jeszcze chcę patrzeć w błękit nieba
i rozkoszować się ciepłem poranka.
Pragnę patrzeć, jak rosną wnuki,
jak pory roku zmieniają barwy,
pragnę poczuć wiatr we włosach
i słońce, które rozgrzewa moje stare kości.
Gdy ujrzę szczęście w twarzach moich
dzieci, gdy przekażą swoim dzieciom
dobre tradycje i nauczą prawdziwych wartości,
wtedy mogę odejść spełniona.
Radom, dnia 13.10.2021 r.
Chłop i baba
Baba łóżko czym prędzej zasłała,
poduchy porządnie otrzepała,
a nuż zachce się coś chłopu,
i na tę myśl szeroko się zaśmiała.
Ledwie nieborak położył się
po ciężkim dniu pracy,
już przysypiał na puchowej poduszce,
gdy w bok kuksańca dostał od baby.
Chłop dobrze zmiarkował,
co żoneczce po głowie chodzi,
odwrócił się na bok i spojrzał
na żonę: a będą pyzy na śniadanko?
A już ci, nawet z omastą i mlekiem,
odparła żonka z szerokim uśmiechem.
Zrobił, co zamierzał, atmosfera w domu
od razu się poprawiła, dąsy zniknęły.
Pyzy były na śniadanko z mlekiem,
na obiad suto okraszone słoninką,
a na kolację w plasterki przysmażane
albo mięskiem nadziewane.
Morał taki, że do serca chłopa trafia się tylko przez żołądek.
Radom, dnia 05.11.2021 r.