Stacja wieży ciśnień - Dawid Mateusz

Kup ebooka

10.25 zł
8.51 zł (8,70 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wykształcenie

Widziałem, jak bezdomny na Moście Dębnickim rozkłada ręce

w geście oranta, czekając na to,

co ma się ziścić. Spacerowałem po bulwarach

i rozpoznałem miejsce, w którym Wisła wyrzuciła na brzeg

dwa martwe łabędzie. Raz do roku

składałem ofiarę w postaci choroby,

najczęściej w listopadzie, dla świętego

spokoju. Słyszałem, jak gawron modli się

na Plantach, a wiosenne wietrzenie kamienic

przyjmowałem jako dowód zmian. Widziałem

marsz nierówności i butelki na głowach

lewicy. Widziałem marsz nierówności i rany

w głowach prawicy. Wszyscy byliście piękni

i pijani nocą, a ja żarłem nienawiść

z obu waszych rąk, gdy wbiegałem wniebowzięty

w sam środek zwiastowania podejrzanych panienek

i w dziewczyny smutne jak Ruczaj,

by jadać

ich rybę widelcem i nożem, a niebo palcami,

biegając na oślep.

Pokazałaś mi, jak kochać i zdradzać,

więc wiedziałem, jak kochać i zdradzać. Wdychałem

sterylne mieszkania i smród ich śmietników. Niosąc

przez rzekę truchło idei, widziałem,

jak bezdomny na Moście Dębnickim rozkłada ręce

w geście oranta, czekając na to,

co ma się ziścić.

I nadal patrzę,

jak ta sama intensywna nieobecność dyktuje tętno -