Sprzymierzeni w zbrodni - Włodzimierz Gibasiewicz

Kup ebooka

16.15 zł
13.40 zł (13,73 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wstęp

Sprzymierzeni w zbrodni/Alliet in crime/ Verbündete im Verbrechen/Союзник в преступлении - to tytuł książki opowiadającej o tragicznych losach lekarzy zwierząt w drugiej wojnie światowej. Dodatkowo przetłumaczony na kilka przykładowych języków.

Opowiadając o holokauście, o działaniach zbrodniczych okupantów Polski, konieczne byłoby użycie języków wielu innych narodów. W zbrodniach II wojny światowej uczestniczyli przedstawiciele narodowości, które dzisiaj niezbyt chętnie przyznają się do "sprzymierzenia w holokauście".

Na przykładzie skromnej grupy zawodowej, obok pokazania tragicznych ich losów w latach wojny, pragnę przypomnieć zbrodnie agresorów oraz znaczną rolę w tych zbrodniach ich akolitów.

Nie można udawać, że nie pamiętamy, gdyż zostaje to odebrane jako przyzwolenie, co dzisiaj pokazują żołnierze agresora w Ukrainie.

***

Alliet in crime/ Verbündete im Verbrechen/ Союзник в преступлении - this is the title of the book about the tragic fate of animal doctors in the Second World War. Additionally translated into several sample languages.

When talking about the Holocaust, about the criminal activities of Poland's occupiers, it would be necessary to use the languages of many other nations. The crimes of World War II were attended by representatives of nationalities that today are not very willing to admit to "alliance in the holocaust".

On the example of a modest professional group, in addition to showing their tragic fate during the war, I would like to recall the crimes of the aggressors and the significant role of their acolytes in these crimes.

We cannot pretend that we do not remember, because it is perceived as consent, which is shown today by the aggressor's soldiers in Ukraine.

***

Alliet in crime/Verbündete im Verbrechen/Союзник в преступлении - so lautet der Titel des Buches über das tragische Schicksal von Tierärzten im Zweiten Weltkrieg. Außerdem ist das Buch in mehrere Sprachen übersetzt.

Wenn man über den Holocaust spricht, über die kriminellen Taten der Besatzer in Polen, müsste man die Sprachen vieler anderer Nationen verwenden.

An den Verbrechen des Zweiten Weltkriegs wurden beteiligt auch Vertreter von Nationen, die heute ungerne bereit sind, ein "Bündnis im Holocaust" zuzugeben.

Am Beispiel einer bescheidenen Berufsgruppe möchte ich neben der Darstellung ihres tragischen Schicksals während des Krieges auch an die Verbrechen der Aggressoren und die bedeutende Rolle ihrer Gefolgsleute bei diesen Verbrechen erinnern.

Wir können nicht so tun, als würden wir uns nicht erinnern, weil es als Akzeptanz wahrgenommen wird, was heute von den Soldaten des Aggressors in der Ukraine gezeigt wird.

***

Союзник в преступлении/ Verbündete im Verbrechen/ Союзник в преступлении - так называется книга о трагической судьбе зоотерапевтов во время Второй мировой войны. Дополнительно переведен на несколько языков-образцов.

Говоря о Холокосте, о преступной деятельности оккупантов, пришлось бы использовать языки многих других народов. В преступлениях Второй мировой войны принимали участие представители национальностей, которые сегодня не очень охотно признают "союз в холокосте".

На примере скромной профессиональной группы, помимо показа их трагической судьбы во время войны, хотелось бы напомнить о преступлениях агрессоров и о значительной роли их пособников в этих преступлениях.

Мы не можем делать вид, что не помним, потому что это воспринимается как согласие, которое проявляют сегодня солдаты агрессора на Украине.

***

Przygotowując publikację książkową zatytułowaną Sprzymierzeni w zbrodni i tłumacząc ten tytuł na podstawowe języki obce, we Wstępie wyjaśniam, że tytuły poszczególnych rozdziałów przetłumaczone zostały z języka ofiary na język oprawców. Pragnę chociaż w tak skromnym zakresie zamanifestować i podkreślić fakt uczestniczenia, po stronie oprawcy, przedstawicieli wielu narodów w zbrodniach II wojny światowej. Wszak krew na rękach ofiar II wojny światowej mają nie tylko zbrodniarze z Rosji i Niemiec ale także przedstawiciele innych narodów sprzymierzonych w zbrodni.

Wprowadzenie - Preface

T. Jerzykiewicz

The holocaust has been the most infamous aspect of twentieth century history. The nations of central Europe have been the most affected by the holocaust. Widely publicized is the tragic history of the Judaic minority in Poland. Less known in the West is the extermination of Polish nationals by the Nazi occupiers during the war. The purpose of the German army was clearly defined in terms of producing vast space, so-called "lebensraum," for expanding German nations to the east. Hitler's plan was to either Germanize or annihilates people populating the area east of the boundary of Germany as far as the Ural Mountains. The Polish nation was the first obstacle on the way to producing "lebensraum." The plan was implemented systematically. Educated and professional people were eliminated first. Successively, the whole Polish nation was threatened by that ideology.

The racist ideology was not invented in fascist Germany. It had its roots in the United States of America. Adolf Hitler followed ideas of the American anthropologist, Madison Grant, who considered the "Nordic race to be superior and the most important for development of civilization. He advocated eugenics as the best method to eliminate races not useful for development of civilization in the United States. Needless to say, Hitler enthusiastically adopted such an ideology. He considered the book by M. Grant, The Passing of the Great Race: Or, The Racial Basis of European History as the Bible, and followed Grant's ideas in his Mein Kampf. Neither Grant's ideas related to North America nor Hitler's plans concerning Europe has been realized. The executors of Hitler's plan of extermination of east European nations sentenced in the Nuremberg trial did not admit their guilt. They "only followed orders" dictated by the ideology of eugenics. (By the way, son of Hans Frank, a German politician who served as head of the General Government in Nazi-occupied Poland with its capital in Krakow, thought that his father, living with his family in the Wawel castle, was king of Poland.)

The book by Włodzimierz A. Gibasiewicz is based on facts concerning the extermination of professional veterinarians by German occupants during the Second World War in Poland and other countries. Focus on only one profession helps to understand the routine methods of exterminations used by the Nazis in Poland. The collaboration with the occupiers by common people might be called guilt by association. Such a collaboration of native people with Nazis was unfortunately not uncommon in Poland and other countries. This little known aspect of the holocaust is well documented in the book by Gibasiewicz. This dark side of human nature is particularly important at the time of the Russian invasion of Ukraine. In Canadian schools, the education of the holocaust will be mandatory starting September 2023. The book by Gibasiewicz should be helpful in understanding the complexity and significance of the holocaust tragedy.

Tomasz Jerzykiewicz (tomjerzyk@fastmail.net).

Written in Montreal, Canada,

November 14, 2022.

Rozdział 2. Ponary - zbrodnia Litwinów

Wsród 80 tysięcy (w tym 72 tys. Żydów, 1,5-2 tys. Polaków i in.) niewinnych ofiar zamordowanych wspólnie przez Niemców i Litwinów na obrzeżach Wilna, w Ponarach, odnajdujemy także przedstawiciela lekarzy weterynarii. W wieku 31 lat zamordowany został dr Edward Martyka.

Fot. E. Martyka - Archiwum UW

Urodził się 4 kwietnia 1911 r. w Bochni, s. Stefana i Marii z d. Bigaj. Ojciec zaginął podczas I wojny światowej w 1914 r. Bratem Edwarda był starszy o dwa lata Stefan - aktor, który po wojnie, w okresie stalinowskim, był twarzą i przede wszystkim głosem programu propagandowego "Fala 49". Starsi czytelnicy pamiętają jeszcze ten program, a szczególnie ten głos.

Ale wróćmy do opowieści o Edwardzie Martyce. Świadectwo dojrzałości nr 23 otrzymał w Korpusie Kadetów nr 3 w Rawiczu 19 maja 1931 r. Korpus Kadetów to była państwowa szkoła średnia ogólnokształcąca. Jej absolwentem był także znany lekarz weterynarii prof. dr hab. Marian Grundboeck. Edward Martyka 7 października 1931 r. został immatrykulowany na Wydział Weterynaryjny Uniwersytetu Warszawskiego[1]. Dyplom lekarza weterynaryjnego nr 557 otrzymał przed wybuchem wojny obronnej, 4 lipca 1938 r. Zmobilizowany do wojska uczestniczył w kampanii wrześniowej 1939 r. W 1939 r. wraz z kolegami z oddziału udali się w kierunku granicy z Litwą i zostali internowani. Wykorzystując sprzyjające okoliczności niezbyt sumiennego pilnowania osadzonych, oddalił się z miejsca internowania i zamieszkał w Wilnie. Po odświeżeniu znajomości i nawiązaniu nowych kontaktów podjął działaniach w polskim ruchu oporu.

Doc. Stefan Jakubowski[2] w biogramie o naszym bohaterze pisze: Aresztowany przez gestapo, uwięziony na Łukiszkach w Wilnie i w 1943 r. rozstrzelany w masowej egzekucji w Ponarach pod Wilnem.

Córka Stefana Martyki po latach wspomina wujka[3]: "Jego brat Edward rzeczywiście należał w Wilnie do AK. Miał 25 lat kiedy przepadł. Trafił do więzienia NKWD i słuch po nim zaginął".

Wspomnienie to wymaga kilku słów wyjaśnienia: nie jest prawdą, że kiedy "przepadł" miał 25 lat. Aresztowany został 4 listopada 1942 r. Więc miał 31 lat. I aresztowała go niemiecka policja polityczna a nie sowiecka NKWD...

Rozstrzelany 3 grudnia 1942 r. w Ponary Las. Pochowany na cmentarzu w Ponarach na Litwie.

Zastanawiający jest fakt istnienia w Archiwum Bad Arolsen dokumentu oznaczonego nr 82491971, gdzie na stronie 21 pod pozycją 429 czytam: Martyka Edward; ur. 7. 4. 1911 w Bochni; deportowany z [Wilno] w grudniu 1942 r. do Niemiec. [Różnica w dniu - 4 - urodzin].

O tej zbrodni w ogromnym skrócie opowiada w Przystanku historia Magdalena Semczyszyn: Ponary - miejsce kaźni[4]: Podczas wojny ta mała, urokliwa miejscowość pod Wilnem (obecnie Paneriai, jedna z dzielnic miasta) ze względu na ustronne położenie, linię kolejową oraz ciągnącą tamtędy szosę Wilno-Grodno szybko znalazła się w zainteresowaniu okupantów. Najpierw Sowieci planowali tam budowę bazy paliw płynnych dla Armii Czerwonej. Rozpoczęte w 1941 r. prace budowlane doprowadziły do wykopania 7 olbrzymich dołów na zbiorniki paliwa. Kiedy Wileńszczyzna znalazła się pod okupacją niemiecką, nowe władze uznały to miejsce za teren odpowiedni do przeprowadzania na nim masowych egzekucji.

Szacuje się, że Polacy stanowili około 20% wszystkich ofiar rozstrzelanych w Ponarach. Warto pamiętać, iż większość z zamordowanych członków Związku Wolnych Polaków była niepełnoletnia w chwili śmierci.

Wykopane doły nadawały się na masowe groby. Bliskość linii kolejowej i szosy pozwalały na sprawny transport osób przeznaczonych do zagłady. Pierwszych egzekucji na Ponarach dokonały na początku lipca 1941 r. niemieckie oddziały podległe Einsatzgruppen 9. Rozstrzelały one grupy Żydów i jeńców sowieckich. Następnie powołano specjalny oddział złożony z Litwinów i mający zajmować się egzekucjami pod nazwą Ypatingasis b?rys. Oddział podlegał SD (Służba Bezpieczeństwa Reichsführera SS) i Sipo (Niemiecka Policja Bezpieczeństwa) i liczył kilkaset osób rekrutujących się w większości z "szaulisów" - przedwojennej paramilitarnej organizacji litewskiej. Z czasem formacja zaczęła być określana przez mieszkańców Wileńszczyzny pogardliwą nazwą "strzelców ponarskich".

Kilka kolejnych zdań o ochotnikach litewskich uczestniczących w zbrodni w Ponarach w art. Piekło na Litwie[5] dodał Jeremi Sidorkiewicz: Liczący początkowo około 150 osób wileński Ypatingasis burys SD został utworzony już w lipcu 1941. Składał się wyłącznie z ochotników narodowości litewskiej oraz kilku miejscowych Rosjan.

Dowódcą jednostki został wyjątkowo okrutny sadysta, urodzony w roku 1903 w Karlsruhe SS-Hauptscharführer Martin Weiss, w roku 1950 skazany za zbrodnie wojenne przez sąd w Würzburgu na karę dożywotniego więzienia.

Ze strony litewskiej oddziałem dowodził były oficer przedwojennej armii Republiki Litewskiej porucznik Juozas Šidlauskas, po kilku miesiącach zastąpiony na tym stanowisku przez podporucznika Balysa Norvajšę.

Latem 1943 Norvajša oraz jego główny pomocnik, również były oficer armii litewskiej Balys Lukošius, zostali skierowani na front wschodni do litewskiego batalionu operującego na Ukrainie w ramach armii niemieckiej.

Ostatnim litewskim dowódcą mocno już okrojonego personalnie Oddziału Specjalnego SD został podoficer Jonas Tumas. Mniej więcej do listopada 1941 członkowie oddziału nosili mundury przedwojennej armii litewskiej z godłem Pogoni na czapkach. Niektórzy byli ubrani wyłącznie po cywilnemu. Później nastąpiła zmiana umundurowania na zielonkawe uniformy niemieckie z naszywką "SD".

W toku warszawskiego procesu oskarżony Jan Borkowski zeznał: "Otrzymałem legitymację służbową w języku litewskim z napisem "Ypantigasis burys" i godłem litewskim. Jesienią 1941 roku dostałem nową legitymację z orłem niemieckim i swastyką oraz z napisem "Hilfpolizei SD". Mogłem swobodnie chodzić z tym po mieście po godzinie policyjnej. Był tam podpis dowódcy wystawiającego legitymację "Šidlauskas"". /.../ Inny polski maszynista, mieszkaniec Wilna Marian Maciejewski w nocy z 4 na 5 kwietnia 1943 odwiózł do Ponar transport z Żydami składający się z 60 dwuosiowych wagonów towarowych, w których przewożono od 3 600 do 4 800 skazańców. W roku 2002 zamieścił w Biuletynie IPN obszerną relację: "Wjeżdżałem pomiędzy szpalery Sonderkommando. Widziałem wszystko bardzo dobrze, patrząc z okna parowozu Ok22, a więc z wysokości około 2,5 m. Oczekujący oddział oprawców nie składał się z samych litewskich szaulisów w zielonych, wojskowych mundurach, lecz również z policjantów białoruskich, w czarnych mundurach z charakterystycznymi szarymi kołnierzami. Zauważyłem tylko jednego Niemca (...) To był ich dowódca (...).

Litewcy sprzymierzeńcy Hitlera i Stalina. Fragmenty opisów - podczas II wojny światowej wywieziono na Syberię 500 tys. Litwinów (25 % obywateli). Wymordowano ok. 170 tys. litewskich Żydów. Nastąpiło zaostrzenie konfliktu litewsko-polskiego. Podczas okupacji niemieckiej zginęło ok. 10 tys. Polaków. Największego mordu na Litwie dokonano podczas okupacji niemieckiej na jeńcach radzieckich. Zamordowano ok. 190 tys. jeńców. W czasie hitlerowskiej okupacji zaczął się Holocaust, w który bezpośrednio było zaangażowanych ponad 5 tys. Litwinów. Żądni zemsty Litwini witali Niemców kwiatami...

Na początku rozdziału wspomniałem brata Stefana, aktora, który znalazł się po drugiej stronie i był głosem w Radio prowadząc program Fala 49. Audycja pojawiała się nieregularnie, przerywając programy muzyczne. Zapowiedź audycji stylizowana była na komunikat wojskowy: Tu Fala 49, tu Fala 49. Włączamy się. Audycja miała charakter polityczny i propagandowy. Uzasadniano w niej np. procesy polityczne wytaczane byłym akowcom. Piętnowano i wyśmiewano "imperializm" Stanów Zjednoczonych i innych krajów zachodnich.

Żona Stefana Martyki twierdziła, że był jedynie narzędziem, tarczą, speakerem, głosem. Nie pisał tekstów, lecz otrzymywał je tuż przed audycją, a jego praca polegała na odczytaniu ich na antenie radia. Co innego twierdził wiceminister kultury Włodzimierz Sokorski, który utrzymywał, że Martyka był zaangażowany w pracę ideowo i sam pisał swoje wystąpienia. Martyka stał się symbolem kolaboracji i propagandy reżimu komunistycznego.

Marek Hłasko w "Pięknych dwudziestoletnich" pisał o nim[6]: Niejaki Stefan Martyka, aktorzyna trzeciorzędny, który prowadził w Polskim Radiu audycję pod tytułem "Fala 49". Bydlę to włączało się przeważnie w czasie muzyki tanecznej, mówiąc: "Tu Fala 49, tu Fala 49. Włączamy się". Po czym zaczynał opluwanie krajów imperialistycznych; przeważnie jednak wsadzał szpilki w pupę Amerykanom, mówiąc o ich kretynizmie, bestialstwie, idiotyzmie i tego rodzaju rzeczach - następnie kończył swą tyradę słowami: "Wyłączamy się".

Dodajmy, że brat Stefan został zamordowany 9 września 1951 r. przez bojowników z podziemia antykomunistycznego, członków organizacji Kraj. Pogrzeb zamordowanego był ogromną manifestacją zorganizowaną przez ówczesne władze państwa. Sprawców zamachu ujęto. W 1953 r. wydano wyrok na czterech wykonawców zamachu - kara śmierci. Wyrok wykonano.

[1] Gibasiewicz W. A., O wolność Polski. Lekarze zwierząt, T. I, wyd. Ridero, Kraków 2021, s. 794.

[2] Słownik lekarzy weterynarii Litery S-U, wetcentrum.pl/slownik [dostęp 26.11.2014].

[3] Kryska-Karski T., Straty korpusu oficerskiego 1939-1945,Polska Fundacja Kulturalna, Londyn 1996.

[4] Prof. Ernest Sym urodził się w rodzinie leśnika Antoniego i Julii Seppich (Austria) - miał dwóch młodszych braci: Alfreda i Igo (wł. Karol, Antoni, Julian). W dniu 5 marca 1941 z oskarżenia prokuratora T. Dyzmańskiego za współpracę z okupantem niemieckim Wojskowy Sąd Specjalny ZWZ wydał wyrok śmierci na Igo Syma. Wyrok wykonano w dniu, w którym Igo Sym odebrał starszego brata Alfreda z dworca po udanym uwolnieniu z Oflagu... Na fot. Igo Sym - aktor.

[5] Ewa Kołaczkowska, Powstańcze biogramy, www.powstanie1944.pl/tyrawski_jerzy [dostęp 10.05.2022].

[6] Teczka studenta - Archiwum UW.

[7] Zestawienie nazwisk lekarzy weterynarii, którzy figurowali w "Spisie lekarzy wet. w Rzeczpospolitej Polskiej" ogłoszonym w marcu 1939 r., a nie poddali się rejestracji po wojnie - Życie Weterynaryjne 1949-1950.

[8] Praca zbiorowa Drugi słownik biograficzny polskich lekarzy weterynarii 1919-2000, t. II I - K, Warszawa 2013, s. 70.

[9] Różański P., Szturm na łagier Rembertów. Historia tuż powojenna. Wyborcza.pl Ale Historia, nr 40, 05. 10. 2015 r.

[10] E. Wasilewski, agent bezpieki we wrześniu 1950 r. - w zamian za uzyskanie posady red. w piśmie "Wola Ludu". Uczestniczył w prowokacji "V Komendy WiN" i rozpracowaniu K. Kamieńskiego "Huzara". Lista jego "zasług" w służbie jest bardzo długa (teczka pracy - to kilka potężnych tomów donosów). 22 sierpnia 1968 r. Edward Wasilewski wypadając z okno na warszawski bruk poniósł śmierć.

[11] Motyka G., Na białych Polaków obława. Wojska NKWD w walce z polskim podziemiem 1944-1953. Wyd. Lit., Kraków 2014, s. 191.

[12] Lewicki W., Wystarczyło im nocy. Kombatant nr 6, czerwiec 2013 s. 25.

[13] Millak K., Słownika polskich lekarzy weterynaryjnych 1394-1918 wyd. PWRiL 1960-1963, s. 37.

[14] Głuszko M., Urodzeni w Lipawie, zamordowani w Katyniu, 8. 12. 2015 www.przegladbaltycki.pl/2058 [dostęp 03.02.2016 r.].